Teraz jest Śr sie 22 2018, 4:30

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


REGULAMIN FORUM




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: So lis 04 2017, 19:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 03 2017, 11:36
Posty: 515
Cześć. To mój pierwszy post, wypada więc się przywitać :)
Słowem wstępu - nie będę oryginalny, że będąc małym itd... A teraz pewien mały wypadek sprawił, że będę miał duuużo czasu, a że tęsknię, to chętnie wrócę do tematu :) Bardzo dużo się zmieniło, nowe techniki, o materiałach i sprzęcie nie wspominając, więc... do roboty :D
Ale nie jest gładko, jeden problem może zniweczyć cały misterny plan. Nie dysponuję niestety warunkami, umożliwiającymi całkowitą izolację od współplemieńców. I tu pierwsze moje na forum pytanie... (niewykluczone, że też ostatnie :? )
- Czy istnieją takie farby, lakiery, rozpuszczalniki, podkłady i cała reszta potrzebnych i przydatnych środków, które nie są śmierdzące?... Czy jest szansa, żeby udało się zebrać wszystkie potrzebne środki w takich, "ekologicznych" wersjach? Nawet kosztem w postaci jakiś innych problemów, większego nakładu pracy itd?
Być może z jednym jakimś upierdliwym środkiem bym sobie poradził, ale dłuższa praca np. aerografem ze środkami będącymi dość odczuwalnymi dla otoczenia, nie wchodzi w grę :?

_________________
Obrazek Moje drugie imię, a właściwie pierwsze - Prokrastynacja. Wyjaśnię później.
[size=85]Na warsztacie: B-25J Mitchell 1:72F4U-1A Corsair 1:48


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: So lis 04 2017, 20:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 06 2007, 14:39
Posty: 2604
Lokalizacja: Toruń
Hej,

Witaj na forum. Pamiętaj, że "upierdliwość dla otoczenia" mogą generować też inne czynniki, takie jak koszt hobby, duża ilosć zmagazynowanych i upchniętych wszędzie modeli, głośna praca kompresora, czas jaki poświecisz na hobby i jeszcze wiele innych. Jeśli więc uda Ci się znaleźć bezwonne farby (według mnie takimi są akryle Vallejo, które świetnie nadają się do malowania pędzlem figurek, ale też z powodzeniem można nimi malować aero) - to Twoja rodzina i tak będzie musiała wykazać się pewną miarą wyrozumiałości.

Pozdro,
Marudek

_________________
Pozdrawiam,
Marudek

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: So lis 04 2017, 20:21 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 18 2013, 12:27
Posty: 8864
Warto podkreślić jedną rzecz: jeśli chcesz malować aerografem, to najlepsze do niego są lakiery (szeroko rozumiane), czyli farby modelarskie stosunkowo mocno pachnące: Tamiya, Gunze, Mr. Paint, Alclad.
Malowanie nimi to sama przyjemność.
Z drugiej strony są farby akrylowe, jak wspomniane Vallejo, które są stosunkowo neutralne zapachowo, ale problemów z nimi jest sporo: zapychają aerograf, trudniej nimi wyczarowywać co bardziej subtelne efekty (nie mówię że się nie da, bo da).
Tak więc wybór: albo trochę zapachu i sama radość z malowania, albo brak zapachu i malowanie nie takie już fajne.
Jeśli zaś chcesz malować tylko pędzelkiem, to tutaj nie ma problemu: tylko Vallejo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: So lis 04 2017, 20:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 03 2017, 11:36
Posty: 515
Właśnie czegoś takiego się generalnie spodziewałem - że będzie coś możliwe, ale zawsze będzie jakieś ale. O "problemach" z Vallejo w aerografach już się tu naczytałem, ale może powinienem się sam przekonać :D
To farby, a jakieś inne rzeczy, jak szpachlówki, lakiery, podkłady etc?
Co do innych "przeszkód", mam nadzieję, że z nimi sobie poradzę :D

Dodam może, że jakiś zapach one oczywiście mogą mieć :D Jeśli farby jakiejś firmy pachną np jabłkami z cynamonem, nie ma problemu :D

_________________
Obrazek Moje drugie imię, a właściwie pierwsze - Prokrastynacja. Wyjaśnię później.
[size=85]Na warsztacie: B-25J Mitchell 1:72F4U-1A Corsair 1:48


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: So lis 04 2017, 20:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 18 2013, 12:27
Posty: 8864
No niestety, w modelarstwie prawie wszystko pachnie, że się tak wyrażę.
Kleje, szpachlówki, cała chemia. Z reguły znacznie słabiej niż wspomniane lakiery i rozpuszczalniki do nich, ale są to jednak chemiczne zapachy, które mogą przeszkadzać osobom postronnym.
Z modelarstwem tak niestety jest: chcesz się w to bawić na serio, to czekają Cię niestety koszty oraz pewnego rodzaju dyskomfort w pracy związany właśnie z zapachem.
Inna sprawa, to jak kto reaguje na te zapachy: ja na przykład w ogóle przestałem na nie zwracać uwagę, ale są tez osoby które bardzo takich zapachów nie lubią.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: So lis 04 2017, 20:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 03 2017, 11:36
Posty: 515
Wyjaśnię, że dla mnie nie ma to absolutnie żadnego znaczenia. Ja spokojnie przyjmuję te wszystkie "niedogodności", nie zwracając na nie uwagi :D

_________________
Obrazek Moje drugie imię, a właściwie pierwsze - Prokrastynacja. Wyjaśnię później.
[size=85]Na warsztacie: B-25J Mitchell 1:72F4U-1A Corsair 1:48


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: N lis 05 2017, 15:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 03 2017, 11:36
Posty: 515
Doczytałem się, że ponoć Lifecolor są farbami dość mało śmierdzącymi i że da się nawet aero... Kto wie, może jednak coś z tego będzie i uda mi się niebawem coś wystrugać :banan: :mrgreen:
Te wszystkie nowe rzeczy o których czytam - już nie mogę się doczekać, kiedy tego spróbuję :mrgreen:

_________________
Obrazek Moje drugie imię, a właściwie pierwsze - Prokrastynacja. Wyjaśnię później.
[size=85]Na warsztacie: B-25J Mitchell 1:72F4U-1A Corsair 1:48


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: N lis 05 2017, 15:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 18 2013, 12:27
Posty: 8864
Zdaje się że są inne, nieśmierdzące akryle znacznie lepsze do aero, ale to musiałby ktoś praktykujący doradzić.
Ja słyszałem że stosunkowo dobre są akryle MRP (te w plastikowych buteleczkach, nie szklanych) i Ammo of Mig.
O Lifecolor niczego dobrego nie słyszałem.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: N lis 05 2017, 15:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 03 2017, 11:36
Posty: 515
Właśnie takich informacji chcę uzbierać jak najwięcej, a potem pozostaną tylko próby i wybór. Ważne jest to, że się da :D

_________________
Obrazek Moje drugie imię, a właściwie pierwsze - Prokrastynacja. Wyjaśnię później.
[size=85]Na warsztacie: B-25J Mitchell 1:72F4U-1A Corsair 1:48


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: N lis 05 2017, 15:32 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt cze 18 2013, 12:27
Posty: 8864
Dać to się da wszystkim, w końcu są i tacy co twierdzą że Pactra to niezła farba.
Chodzi o to, żeby malowanie było przyjemnością, a nie walką z oporną materią.
Innymi słowy: możesz wybrać cokolwiek i jakoś tym pomalujesz, ale możesz też wybrać coś zapachowo mniej komfortowego i cieszyć się modelarstwem i doskonałymi farbami.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: N lis 05 2017, 15:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 03 2017, 11:36
Posty: 515
Solo, mówisz o rzeczach oczywistych. W moim przypadku jednak, jak pisałem, nie mam takiego komfortu wyboru. U mnie jest - albo będzie jakkolwiek, lepiej lub gorzej, albo nie będzie wcale... :) I zjadam tę żabę, liczę się z tym, że nie będzie gładko, ale też nie musi być :)
Bo inna filozoficzna prawda jest taka, że dopóki nie poznam, że można lepiej, będzie dobrze :mrgreen:

_________________
Obrazek Moje drugie imię, a właściwie pierwsze - Prokrastynacja. Wyjaśnię później.
[size=85]Na warsztacie: B-25J Mitchell 1:72F4U-1A Corsair 1:48


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: N lut 04 2018, 15:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 03 2017, 11:36
Posty: 515
Gdyby ktoś tu jeszcze zaglądał kiedyś, pozwolę sobie, na zakończenie wątku, po wielu tygodniach, podzielić się pewną swoją konkluzją.
Temat jest z gruntu z czapy. Zakładałem problemy występujące oczywiście podczas malowania modelu. A to problem minimalny, ponieważ największym w tej kwestii problemem, jest zazwyczaj malowanie PODKŁADEM. To podkładem malujemy najczęściej. Malujemy, szpachlujemy, szlifujemy, malujemy, szlifujemy, malujemy itd itd. Farbka z kolorem idzie już na sam koniec i często raz, może dwa. A dobry podkład ŚMIERDZI i nic na to się nie poradzi. Podkład który nie śmierdzi, to zły podkład, który na 90% będzie schodził pod palcem.
Reasumując - walić nieśmierdzące farbki, bo i tak najwięcej nasmrodzimy podkładem. Tak więc, zdecydowanie lepszym i chyba jedynym działającym rozwiązaniem problemu, jest skuteczny wyciąg.
I tyle.

_________________
Obrazek Moje drugie imię, a właściwie pierwsze - Prokrastynacja. Wyjaśnię później.
[size=85]Na warsztacie: B-25J Mitchell 1:72F4U-1A Corsair 1:48


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: N lut 04 2018, 22:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn mar 05 2007, 16:54
Posty: 144
Używam podkładu MrSurfacer, jest moim zdaniem OK, ale charakterystyczny zapach utrzymuje się bardzo długo. Co wtedy robić? Nie zostawię przecież wyciągu włączonego na 3 dni.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: N lut 04 2018, 22:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lis 03 2017, 11:36
Posty: 515
Jeżeli używasz komory lakierniczej i wyciągu podczas malowania, a zapach utrzymuje się po wszystkim, jak piszesz, bardzo długo, to może po prostu wyciąg jest za mało wydajny. A odprowadzenie masz za okno, czy przez węglowe filtry? Ja musiałem zastosować bezkompromisowe i może przesadzone rozwiązania, z wydajną komorą i wyciągiem za okno, ale teraz w mieszkaniu trudno zgadnąć, że chwilę temu coś malowałem.

_________________
Obrazek Moje drugie imię, a właściwie pierwsze - Prokrastynacja. Wyjaśnię później.
[size=85]Na warsztacie: B-25J Mitchell 1:72F4U-1A Corsair 1:48


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Pytanie o nieupierdliwość dla otoczenia...
PostNapisane: N lut 04 2018, 22:36 
Offline

Dołączył(a): So lut 27 2010, 22:41
Posty: 283
Polecam inne hobby niż sklejanie i malowanie modeli plastykowych !I nie mówię tu o szydełkowaniu ,czy haftowaniu obrusów !
Myślę że jedynym wyjściem jest klejenie modeli z papieru !
Tanio ,bez zapachów , głośnej sprężarki i szafy pełnej różnych przydatnych wynalazków.

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 16 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

REGULAMIN FORUM


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL