Teraz jest Pt lis 24 2017, 0:19

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


REGULAMIN FORUM




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Lutowanie kabelków
PostNapisane: Pt maja 19 2017, 19:23 
Offline

Dołączył(a): Wt mar 01 2011, 0:00
Posty: 1907
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle (prawie)
Mam pytanie do specjalistów od sprzętu do lutowania.
Robię wnukowi makietę kolejki, co wymaga wykonania ponad 1000 lutowanych połączeń.
Moja transformatorowa lutownica, okazała się za toporna. W Castoramie były tylko zwykłe lutownice "precyzyjne" 40W za 25 zł.
Kupiłem, jednak kiepsko mi idzie. Grot nie trzyma cyny, kiepsko roztapia.
Moje pytanie. Czy to brak moich umiejętności, czy trzeba kupić stację za 100 - 300 zł i będzie lepiej?

_________________
Pozdrawiam
Marak
Ogłoszenie: Słońce, piasek, woda... zatrudnię do pracy przy betoniarce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: Pt maja 19 2017, 19:36 
Online
Administrator

Dołączył(a): Pt lis 28 2008, 20:55
Posty: 1378
Lokalizacja: Motherwell/Scotland
Brak umiejętności, żeby grot trzymał cynę trzeba go wypalić i użyć dobrego topnika,fabryczny zawsze sprawia kłopot, wygrzanie przez 3-4 h powinno pomóc i topnik. Samo lutowanie to zależy co bo 40 W to taka dolna granica.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: Pt maja 19 2017, 19:57 
Offline

Dołączył(a): Wt mar 01 2011, 0:00
Posty: 1907
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle (prawie)
Greif napisał(a):
Brak umiejętności, żeby grot trzymał cynę trzeba go wypalić i użyć dobrego topnika,fabryczny zawsze sprawia kłopot, wygrzanie przez 3-4 h powinno pomóc i topnik. Samo lutowanie to zależy co bo 40 W to taka dolna granica.

Co masz na myśli pisząc "fabryczny topnik". Używam kalafonii, pasty do lutowania i cyny z pastą w pręcie - wszystko kupione w Castoramie.
Lutuję elektronikę (przekaźniki, oporniki, LEDy do płytki drukowanej tzw. prototypowej).

_________________
Pozdrawiam
Marak
Ogłoszenie: Słońce, piasek, woda... zatrudnię do pracy przy betoniarce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: Pt maja 19 2017, 20:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt lip 06 2007, 14:39
Posty: 2468
Lokalizacja: Toruń
Hej, ja zrozumiałem, że fabryczny grot (ten który był w lutownicy kiedy ją kupiłeś) sprawia kłopot i trzeba go albo wygrzać albo wymienić. No i dobry topnik musi być.

Pozdro,
Marudek

_________________
Die Photobucket!

Klasa 1 - Samoloty i śmigłowce
ObrazekMitsubishi J2M3
Klasa 4 - Okręty i statki
ObrazekORP Nurek
Klasa 5 - Dioramy
ObrazekKarl pod Warszawą - Wrzesień 1944


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: Pt maja 19 2017, 20:40 
Online
Administrator

Dołączył(a): Pt lis 28 2008, 20:55
Posty: 1378
Lokalizacja: Motherwell/Scotland
Dokładnie, zawsze fabryczny grot sprawia kłopot, a topnik ja zawsze polecam Aber, bo to przemysłowy wynalazek. I testowałem różne, do smd, jakieś pasty i zawsze wracam do A ;)


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: Pt maja 19 2017, 20:57 
Offline

Dołączył(a): Wt mar 01 2011, 0:00
Posty: 1907
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle (prawie)
Greif napisał(a):
Dokładnie, zawsze fabryczny grot sprawia kłopot, a topnik ja zawsze polecam Aber, bo to przemysłowy wynalazek. I testowałem różne, do smd, jakieś pasty i zawsze wracam do A ;)

OK. Dzięki. Tylko skąd wziąć inny grot?

_________________
Pozdrawiam
Marak
Ogłoszenie: Słońce, piasek, woda... zatrudnię do pracy przy betoniarce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: Pt maja 19 2017, 21:10 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 07 2007, 14:19
Posty: 3713
Lokalizacja: Żywiec
Marak napisał(a):
Tylko skąd wziąć inny grot?

Kupić w sklepie z elektroniką.
Ostatnio kupowałem 6zł/szt.

_________________
Obrazek Obrazek
Obrazek

Klasa 3 - Pojazdy cywilne
ObrazekJesienny Rajd Pojazdów Zabytkowych 2017


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: Pt maja 19 2017, 21:43 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 07 2015, 16:55
Posty: 2781
Lokalizacja: Gdańsk Stare Miasto
Takie coś sobie kup bo przy tej ilości kabelków...

pobiel pierw w kalafonii, a potem cyna i wszystko stanie się proste :)

_________________
Pancerka Polskich Sił Zbrojnych na zachodzie i niemiecka (głównie niszczyciele)
Galerie:pierwszy model - Panther Ausf. A by Tamiya, Jagdpanzer IV L/48 Normandia by Italeri, Sherman Firefly Ic Hybrid, Cromwell Mk. IV, 1 DPanc. Bieżący warsztat:Renault FT-17 "Trup" + Sherman TOBRUK
Pozdrawiam Rafał Dzięgielewski made by 71 :)

Klasa 2 - Pojazdy wojskowe
ObrazekPustynny Valentine V


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: So maja 20 2017, 0:51 
Offline

Dołączył(a): Wt mar 01 2011, 0:00
Posty: 1907
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle (prawie)
cooper69 napisał(a):
Takie coś sobie kup bo przy tej ilości kabelków...

Dzięki za głos. Już sobie podobne pożyczyłem (po 50 kabelkach obrabianych nożem palce nie wytrzymały).
Najbardziej mnie jednak w dalszym ciągu interesuje, na czym polega różnica w lutowaniu, pomiędzy lutownicą
za 20-30 zł, a stacją lutowniczą za 200-300 czy więcej złotych.
Czy warto inwestować w ten droższy sprzęt.
Analogicznie do aero. Różnicę między piwatą a Evolution czuję bo mam oba. Natomiast różnicy między lutownicami nie czuję,
bo stację lutowniczą widziałem tylko na zdjęciu

_________________
Pozdrawiam
Marak
Ogłoszenie: Słońce, piasek, woda... zatrudnię do pracy przy betoniarce.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: So maja 20 2017, 1:31 
Online
Administrator

Dołączył(a): Pt lis 28 2008, 20:55
Posty: 1378
Lokalizacja: Motherwell/Scotland
Dokładna różnica jest w mocy grzałki, droższa cena = wyższa moc grzałki , 80W to jest optymalna, z mojego doświadczenia na lutowaniu blaszek zauważyłem że grzałka 40W grot oddaje bardzo szybko ciepło , grzałka zaczyna grzać ale z małej mocy proces ten trwa dłużej niż z mocniejszą w efekcie trzba było czasem dość długo dogrzewać, np boczne ekrany w pz IV ( blaszka mosiężna ok 30x40 mm)
bo przy niedogrzaniu dostawałem "zimny lut" czyli niby się trzyma a jak pociągniesz to pyk i nie ma...
Do tego w droższych modelach są dostępne różne końcówki a sterowanie temperaturą jest nie co dokładniejsze co czasem jest niezbędne do lutowania elektroniki, grot powinien być ok włącz lutownicę na 4h od czasu do czasu przepalając grot w jakimś topniku i maczając w cynie, kalafonia sama czasem nie daje rady odłuścić grotu, a no i ważne aby używać gąbki która jest w zestawie, podlać ją wodą czyścić grot z spalonej kalafoni właśnie o tą gąbkę...
jak coś więcej pw.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: Cz paź 19 2017, 15:28 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lis 02 2009, 12:53
Posty: 54
Lokalizacja: Gryżyna - w lesie
Jako młody chłopak sporo lutowałem różnej elektroniki bo w czasach głębokiej komuny aby coś mieć trzeba było sobie samemu "wyskrobać". Nawet zdobycie grotów było problemem. A więc, aby się dobrze lutowało to najpierw czyściłem grot na salmiaku. Jak już był fajny czyściutki to tinol trzymał się na nim bosko. Potrzebne były jeszcze kalafonia i kwas solny. Kwasem smarowałem element do pobielenia, grot w kalafonię i na niego tinol. Zawsze się zlutowało. W zasadzie to nigdy nie miałem zimnych lutów. A jak grot się ubrudził to znów: papier ścierny, salmiak i dalej do przodu. Teraz zamiast kalafonii używa się past lutowniczych ale kwas i salmiak zawsze się przydadzą.
Skąd wziąć grot? Za komuny zdobywałem go u elektryków samochodowych - niesprawne rozruszniki mają cewki z grubym fajnym drutem nawojowym. Trzeba było tylko pozbyć się warstwy lakieru bezbarwnego. Kalafonię kupowało się w sklepach muzycznych - ustrojstwo do smarowania smyczków.

_________________
Samolot bez śmigła to już nie samolot.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Lutowanie kabelków
PostNapisane: Cz paź 19 2017, 22:30 
Offline

Dołączył(a): N gru 08 2013, 22:10
Posty: 241
Kiedyś lutowanie było proste. Miedź była miedziana a cyna ołowiowa. Teraz nawymyślali przeróżnych stopów i przez to same problemy.
Przyszedł kiedyś znajomy i mówi ze oddał dubeltówkę do rusznikarza bo mu się lufy rozlutowały. Po dwóch tygodniach rusznikarz oddał mu te lufy i powiedział, że "jak zobaczy gdzieś rów z wodą albo jakie bajoro to niech te lufy wyrzuci bo ich się polutować nie da".
Walczyliśmy z nimi dwa dni... nie dało się. Trzeciego dnia poszedłem z tymi lufami do znajomego z Zakładu Inżynierii Spajania PW. Popatrzył, pomacał i wygłosił wykład jak to zrobić, z którego g...no wynikało Naszczęście zakończył go tak:
Pojedziesz do Castoramy, tam kupisz zestaw do lutowania Rothenbergera o symbolu (nie pamiętam jakim) Topnik wyrzucisz. Następnie kupisz płyn lutowniczy (tez nie pamiętam jaki miał symbol) i to wszystko polutujesz.
Stało się jak powiedział.


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 12 ] 

REGULAMIN FORUM


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL