Teraz jest N cze 25 2017, 2:04

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


REGULAMIN FORUM




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 ICM)
PostNapisane: N maja 01 2016, 20:02 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 04 2009, 22:20
Posty: 1796
Lokalizacja: Szczecin
Klasa 5 - Dioramy
Specjalna 1 - Najlepsza interpretacja tematu konkursowego
Specjalna 2 - Najlepsza relacja z prac warsztatowych


Zaczynam pierwszą dioramę. Z galerią postaram się wyrobić na urodziny Szczecina, ot, taki dedlajn sam sobie narzuciłem.

Może zacznę od rysu historycznego. Dzięki uprzejmości Pana Tomasza Leszkowicza z portalu www.histmag.org, zamieszczam tekst autorstwa Pani Agaty Łysakowskiej "Jak Stettin stał się Szczecinem":

"Dzieje tego miasta w 1945 roku przypominają wciągający film z kilkoma nagłymi zwrotami akcji. Żeby zrozumieć, dlaczego przez kilka miesięcy było niepewne swojej przyszłości, należy cofnąć się do początków 1945 roku. Już w lutym władze niemieckie rozpoczęły ewakuację mieszkańców. Z miasta wywożono także sprzęt, maszyny z fabryk oraz archiwalia. Głównymi kierunkami była Meklemburgia oraz Rugia. Władze miejskie przygotowywały miasto również do walk ulicznych: wznoszono barykady, budowano rowy przeciwczołgowe i tworzono pola minowe. 20 marca Szczecin ogłoszono miastem-twierdzą. Kiedy wojska radzieckie zajęły prawobrzeżną część Szczecina, zadecydowano o zaminowaniu portu oraz o zniszczeniu mostów na Odrze. Takie działania wstrzymały Armię Czerwoną na kilka tygodni i umożliwiły Niemcom ewakuowanie lewobrzeżnej części miasta. 25 kwietnia, już po sforsowaniu Odry na południe od Szczecina przez wojska 1. Frontu Białoruskiego, miasto opuścił gauleiter Pomorza Franz Schwede-Coburg. Dzień później, 26 kwietnia 1945 roku, miasto zdobyły wojska 65. Armii 2. Frontu Białoruskiego. Mimo przygotowania do starć ulicznych, Szczecin właściwie skapitulował bez walki. Wraz z jego zajęciem władzę na tym terenie objęła Komendantura Wojenna, na czele z pułkownikiem Aleksandrem Fiedotowem.

W kwietniu 1945, po konferencji w Jałcie, było już wiadomo, że granica Polski przesunie się na zachód. Nic więc dziwnego, że władze polskie bardzo szybko zadecydowały o wysłaniu na „Ziemie Odzyskane” swoich przedstawicieli. Jedną z osób, którym Szczecin zawdzięczał „odzyskaną” polskość, był Leonard Borkowicz. Na początku kwietnia 1945 roku wyjechał w podróż inspekcyjną m.in. do Koszalina i Stargardu. Po powrocie skontaktował się z Bierutem i zwrócił uwagę na całkowite nieprzygotowanie administracji polskiej do przejęcia tych ziem. Przewodniczący KRN podzielił jego niepokój i mianował go Pełnomocnikiem Tymczasowego Rządu na Okręg Pomorze Zachodnie – Borkowicz przejął tę funkcję po Aleksandrze Karczosze–Józefskim, który został wiceministrem administracji publicznej.
Borkowicz szybko zabrał się do pracy: do Szczecina wysłał Piotra Zarembę (wyznaczonego na prezydenta miasta) oraz Wiktora Jaśkiewicza (zastępcę pełnomocnika). Sam Zaremba tak wspominał przyjazd do zdobytego miasta:


"...Przejazd przez Odrę. Dalej droga grząska w torfowiskach od wczoraj tylko kołami wyrobiona. Budowa mostów w toku. Jedziemy jako pierwsi przedstawiciele władz polskich. Defekt w trzęsawisku – rura wydechowa zaczepiła o gałąź. Popychamy. Dalej jazda drogą drewnianą, znów wjazd na szosę. Jeszcze jeden strzaskany most. Zasieki – jedziemy „na ciepło” zaraz za frontem. Objazd lejów bombowych. Pierwsze domy Szczecina...."

Władze cywilną w mieście Polacy przejęli 28 kwietnia 1945 roku. Dwa dni później, o godzinie 8.15, na Wałach Chrobrego (wcześniej: Hakenterasse) została wciągnięta na maszt biało-czerwona flaga. Tego samego dnia Zaremba przygotował apel do Polaków przebywających w Szczecinie:

"Polacy
W ciężkiej pracy nad przywróceniem polskości potrzebna jest pomoc każdego, chwilowo lub stale przebywającego w Szczecinie. Oczekuję od każdego z was współpracy. Otwarta jest każdemu droga do Milicji Obywatelskiej, Straży Pożarnej, urzędów i zakładów.
Zapisy i informacje uzyska się w szczecińskim Urzędzie Wojewódzkim, Wały Chrobrego (dotąd Hakenterasse) nad Odrą. Tam już czynne są kuchnie zbiorowe.
Szczecin, dnia 30 kwietnia 1945 r.
(-) inż. Piotr Zaremba
Prezydent Miasta Szczecina"



Jak widać, już od początku administracja polska starała się wpoić ludności, że Pomorze Zachodnie to prastare polskie ziemie. To miała być również ta informacja, która na tereny te miała przyciągnąć polskich osadników. Jedna z kobiet przybywających do miasta w swoich wspomnieniach odnotowała:

"...Ojciec nasz wrócił po sześciu latach z obozu koncentracyjnego i zaczarował nas jednym słowem: Szczecin. Nikt z nas nie wiedział, gdzie to jest, wiedzieliśmy tylko, że to prastare polskie ziemie, po wiekach odzyskane. Znajome dzieci, którym powiedziałam, że wyjeżdżamy całą rodziną do nowego miasta, bardzo mi zazdrościły..."


A jednak przybycie polskich władz do Szczecina nie oznaczało wcale, że miasto to przypadnie Polsce. Mimo tej niepewności Zaremba i jego współpracownicy starali się utrzymać porządek w mieście. Nie było to łatwe. W Szczecinie pozostało około 6 tysięcy Niemców; codziennie wybuchało kilkadziesiąt pożarów, a sytuacji wcale nie ułatwiało stacjonowanie wojsk radzieckich. Nie można było kontrolować miasta chociażby ze względu na małe zasoby ludzkie po stronie polskiej – dlatego Zaremba szczególnie apelował do Polaków wracających z robót w Niemczech, aby pozostali w Szczecinie.


Sytuację komplikowała także ludność niemiecka. 5 maja Fiedotow udzielił zgody na powstanie w mieście niemieckiego cywilnego zarządu administracyjnego: Deutcher Bezirk Zabelsdorf, który początkowo obejmował tylko Niebuszewo, jednak później zaczął obejmować całe miasto i przekształcił się w Szczeciński Zarząd Miejski (Stettiner Stadtverwaldung). Po zakończeniu wojny wielu Niemców decydowało się na powrót do rodzinnego miasta. Jedna z niemieckich mieszkanek miasta wspominała:

"...kiedy wojna się skończyła, nie dali nam tam (w Stralsundzie) nic do jedzenia, powiedzieli, że każdy musi wrócić tam, gdzie się urodził. Stałam z mamą trzy dni i trzy noce po bilet na barkę, która miała nas przewieźć do Szczecina..."

Jednym z pierwszych kroków niemieckiego Zarządu miasta było wystosowanie odezwy do Niemców znajdujących się w Szczecinie. Na narożnikach ulic rozlepiono ogłoszenia o następującej treści:

"...Jak straszne jest to dziedzictwo, które pozostawili nam naziści, jak wielka jest bieda i nędza, w której jesteśmy zmuszeni żyć. Nie wolno nam jednak narzekać i skarżyć się. Musimy połączyć swoje wysiłki, a wówczas znowu wszystko pójdzie lepszą drogą. Początek w Szczecinie już zrobiliśmy..."

Sytuacja w mieście była na tyle trudna, że 12 maja Leonard Borkowicz zdecydował się na wystosowanie noty do Rządu. Pisał w niej m.in. o tym, że w Szczecinie „wytworzyła się ogromnie trudna sytuacja”, donosił, że władze sowieckie nie pozwalają na osiedlanie się Polaków oraz że „nie robią różnicy pomiędzy Polakami a Niemcami”. Borkowicza niepokoił również fakt, że w mieście stacjonują żołnierze radzieccy, nad którymi dowództwo nie panuje: sołdaci plądrują miasto oraz gwałcą kobiety. Pełnomocnik kończył swoją wiadomość: „Daleki jestem od panikarstwa, robotę robimy, ale bez Waszej pomocy nie może być mowy o wykonaniu zadań na Pomorzu Zachodnim”.


Szybko jednak okazało się, że fala gwałtów i palenie miasta nie jest największym problemem polskich władz. Kilka dni po wystosowaniu pisma przez Borkowicza Rząd Tymczasowy nakazał ewakuację polskiej administracji, która nastąpiła w dniach 17-19 maja 1945 roku. Powodem była nieuregulowana kwestia przebiegu zachodniej granicy – wprawdzie obszary na prawym brzegu Odry miały należeć do Polski, Szczecin jednak leżał po obu stronach tej rzeki. Wraz z opuszczeniem miasta przez polskie władze do Szczecina zaczęła powracać ludność niemiecka. Z sześciu tysięcy Niemców, którzy zamieszkiwali to miasto na początkach maja, liczba ta urosła do dwudziestu czterech tysięcy.
Leonard Borkowicz i władze polskie nie chciały jednak dać za wygraną. Pełnomocnik osobiście prowadził rozmowy z dowódcą 2. Frontu Białoruskiego Konstantym Rokossowskim. To właśnie marszałka w pierwszych dniach czerwca Stalin poinformował o tym, że polski Zarząd może powrócić do Szczecina.
Wytworzyła się więc dziwna sytuacja – po 9 czerwca, czyli powrocie Piotra Zaremby, w mieście istniały dwa Zarządy: polski i niemiecki. Zwiększała się także zarówno liczba polskich osadników, jak i powracających do miasta Niemców. Dwa dni po powrocie władz, 11 czerwca miasto zostało podporządkowane marszałkowi Gieorgijowi Żukowowi.
Trzeba jednak zaznaczyć, że i ten pobyt polskiej administracji w Szczecinie nie był długi – trwał zaledwie 10 dni. 19 czerwca Zaremba wraz z polską administracją znów musiał opuścić miasto.
Na pozytywne wiadomości Zaremba czekał do 1 lipca. Wtedy to Kwatera Główna Radzieckich Wojsk Okupacyjnych w Berlinie powiadomiła go, że zapadła decyzja o przekazaniu miasta polskiej administracji. Dwa dni później Leonard Borkowicz oraz Piotr Zaremba uzyskali potwierdzenie tej informacji w kwaterze Żukowa w Berlinie. 5 lipca administracja polska ostatecznie przejęła władze w mieście. Pierwszy polski prezydent miasta tego dnia odnotował: „W dniu 5 lipca 1945 roku skończyło się szczecińskie prowizorium, trwające sześćdziesiąt osiem dni, od 28 kwietnia począwszy”.
Jak Szczecin wyglądał w tym szczególnym dniu? Oddajmy znów głos Zarembie:

"...Ustały już zbrodnicze pożary, choć stan bezpieczeństwa był nadal fatalny. W mieście – oprócz pokojowo nastrojonej większości ludności – znalazły oparcie najrozmaitsze podejrzane elementy (…) Polacy zwartą grupą zamieszkiwali ulice przyległe do Wałów Chrobrego i placu Grunwaldzkiego. Czynnych było już kilka polskich sklepów, w których sprzedawano żywność, przywożoną z dużym trudem z Poznania. Wzdłuż Alei Piastów utworzyło się targowisko (…). Dzielnica Pogodno, począwszy od ulicy Piotra Skargi, zajęta była przez wojsko..."

Polska administracja przejęła miasto wraz z 5 613 200 metrami sześciennymi gruzu – w tym ze zniszczoną katedrą oraz zamkiem.


Do wykonania scenki użyję tego modelu:

Obrazek

W pudełku znajdujemy dwie ramki z pomarańczowego plastiku, dobrej jakości i detalu, jedną bezbarwną, gumowe opony, instrukcję na śliskim papierze, oraz arkusik kalkomanii, które zapewne rozpadną się po kontakcie z wodą.

Obrazek

Ze złomu figurkowego także coś wybiorę:
Obrazek

Ewentualne dodatki będę inboxował na bieżąco.

Pozdrawiam, Marcin.

_________________
Warsztaty:Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 ICM), Na upał - zimne piwko i prysznic! 1:32 Fujimi/Aoshima, Gaz 66 - 1:35 Trumpeter + Eduard + Voyager Model - WKRÓTCE!!!
Galeria: Portfolio


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: N maja 01 2016, 20:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 10 2015, 13:36
Posty: 460
Lokalizacja: Lublin
Fajny, będę często podglądał postępów.

_________________
,,Problemem nie jest problem, problemem jest twoje nastawienie do problemu"
pozdrawiam, Piotr


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: N maja 01 2016, 20:46 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 06 2012, 20:49
Posty: 1304
Lokalizacja: Otwock
we mnie też masz wiernego kibica! :piwo:

_________________
Nie mam niczego. Poza tym mam wszystko.

Do góry skakamy bo podoba nam się!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: N maja 01 2016, 21:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N mar 09 2014, 12:54
Posty: 984
Sporo tej lekcji historii. Ale szczerzę nie czytałem do końca. Jakoś mogłeś to skrócić w kilku zdaniach.
A sam model mi się podoba. Sam mam opla blitz i czeka w kolejce do sklejenia. Niestety ITALERI ,a nie TAMIYA i czekać będzie w szufladzie oj długo.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: Wt maja 03 2016, 20:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 04 2009, 22:20
Posty: 1796
Lokalizacja: Szczecin
W porównaniu z ośmiomiesięczną orką przy uralu, złożenie tego mikruska, to był czysty relaks, zwłaszcza, że robię go bez spinki, zabaw z blaszkami itp. Składalność bardzo dobra, wszystko spasowane idealnie. Szew na dachu technologiczny, zalany klejem, czeka na wyszlifowanie. Pokrywa silnika i kabina na sucho założone:
Obrazek
Obrazek

Pasażerowie opla, państwo, dajmy na to, Bergemannowie (z jakiegoś zestawu Airfixa):
Obrazek

Pozdrawiam, Marcin.

_________________
Warsztaty:Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 ICM), Na upał - zimne piwko i prysznic! 1:32 Fujimi/Aoshima, Gaz 66 - 1:35 Trumpeter + Eduard + Voyager Model - WKRÓTCE!!!
Galeria: Portfolio


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: Wt maja 03 2016, 23:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 13 2010, 23:35
Posty: 5828
Lokalizacja: Siechnice/Wrocław
Fajny wstęp historyczny :)

_________________
Warsztaty: Spitfire Mk. Vb Su-33 F-16D blk 52+ Ferrari California
Moje Portfolio
Mój profil scalemates


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: Wt maja 03 2016, 23:06 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 04 2009, 22:20
Posty: 1796
Lokalizacja: Szczecin
Cieszę się, że przebrnąłeś; krócej nie dało się tej historii przedstawić.

_________________
Warsztaty:Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 ICM), Na upał - zimne piwko i prysznic! 1:32 Fujimi/Aoshima, Gaz 66 - 1:35 Trumpeter + Eduard + Voyager Model - WKRÓTCE!!!
Galeria: Portfolio


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: Wt maja 03 2016, 23:11 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz maja 13 2010, 23:35
Posty: 5828
Lokalizacja: Siechnice/Wrocław
Można było ją dawkować przy kolejnych aktualizacjach ;) Ale czytało się przyjemnie :super:

_________________
Warsztaty: Spitfire Mk. Vb Su-33 F-16D blk 52+ Ferrari California
Moje Portfolio
Mój profil scalemates


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: Cz maja 05 2016, 0:17 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn lip 15 2013, 8:53
Posty: 1152
Lokalizacja: Kraków
Bardzo ciekawy temat - super wstęp :super:
Przy okazji:
Nikołaj Nikulin we wspomnieniach (wydanych u nas pod tytułem "Sołdat") nawiązuje do swego tygodniowego pobytu w Szczecinie podczas drogi powrotnej do rodzinnego Leningradu. Nie podaje dokładnych dat pobytu w mieście ale pisze o pobycie w sowieckiej komendanturze, która "mieściła się w dużym murowanym budynku , dolne okna i wejście obłożone były cegłami i workami z piaskiem. Ze wszystkich stron budynek był opleciony drutem kolczastym. (...) (Podobno) poza plutonem komendantury w mieście nie było już sowieckiego wojska bo to już terytorium polskie. (...) (ale) nie było jeszcze też polskich władz. Za to przyjechali już spekulanci i wszelcy ciemni macherzy. (...) W dzień w mieście było cicho i spokojnie, lecz z nastaniem nocy zaczynało się coś niewyobrażalnego. Wszędzie rozlegała się strzelanina, słychać było krzyki, jakieś hałasy. Żołnierze z plutonu komendantury radzili nam nie wyściubiać nosa na ulicę. Drzwi komendantury zabarykadowano, przy otworach strzelniczych usiedli dyżurni obserwatorzy."
Dalej autor pisze o grasujących po mieście bandach składających się z "niedobitych faszystów, sowieckich dezerterów, Polaków, przestępców, angielskich szpiegów (!) i innych", a także o nocnym ataku na komendanturę który pomagał odeprzeć.
Przepraszam za tą przydługą dygresję - tak mi się przypomniało po niedawnej lekturze.
Siedzę już cicho i obserwuję postępy - powodzenia.

_________________
Pozdrawiam.
Marcin.
PORTFOLIO
FB


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: Cz maja 05 2016, 6:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So paź 10 2015, 13:36
Posty: 460
Lokalizacja: Lublin
Wchodzę, patrzę a tu cały opel złożony:)

_________________
,,Problemem nie jest problem, problemem jest twoje nastawienie do problemu"
pozdrawiam, Piotr


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: So maja 07 2016, 18:00 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt lis 05 2013, 19:08
Posty: 2279
Lokalizacja: Poznań
Fajny temat i bardzo ładny wstęp - originalnie proszę Pana :-) podoba mi sie!

Pozdrawiam
Christian

_________________
W trakcie budowy: "Pierwszy kontakt" 1/35 Diorama
Ukończone: BTR-70 APC | Mercedes Benz W123 | Grey Knights Venerable Drednought | Magia i Miecz - Talisman | Giant River Troll Hag | Merwyrm | Ork Boss


Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: Cz mar 09 2017, 22:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 04 2009, 22:20
Posty: 1796
Lokalizacja: Szczecin
....Powrót?....

Pionierka Szczecina, Danuta Szpetkowska, wspomina (cyt. za www.pionierzyszczecina.pl):

"...Tato miał możliwość wyboru miejsca zamieszkania i kiedy dotarł pod adres na ul. Bolesława Śmiałego 34 do opustoszałej kamienicy, cofnął się, ponieważ na kuchence stały jeszcze ciepłe garnki, a w sypialni leżała porozrzucana pościel. Wybrał mieszkanie dwupokojowe w oficynie, na parterze z WC, ale bez łazienki, gdzie słońce zaglądało przez parę godzin, ponieważ odbijało się z okien na podwórzu. Dokładnie pamiętaliśmy moment opuszczenia wileńskiego 3-pokojowego mieszkania z pełnym wyposażeniem, kiedy musieliśmy mijać się w drzwiach z zamieszkującymi naprzeciw kołchoźnikami(...)Dojeżdżając pociągiem do Szczecina, musieliśmy wysiąść na moście i ten odcinek pokonać pieszo, ponieważ most był prowizoryczny i kołysał się. Na spacerze ulicami zrujnowanego miasta zapamiętałam plac Zwycięstwa z dwoma kościołami i klomby obsadzone krzakami czerwonych róż. Na pogorzelisku tego miasta jakby zabłysła iskierka nowego życia.(...)"

Także piechotą do polskiego Szczecina zmierzali powracający - tak jak mój bohater - były więzień stalagu IV-B Mühlberg. Trafił tam po kampanii wrześniowej, siedział w obozie sześć długich lat, wypełnionych marzeniami o walce z bronią w ręku, przeżył epidemię tyfusu i gruźlicy, spotkał wysłanych tam jeńców spod Tobruku, walczących o Ardeny, powstańców warszawskich...
Od trzech miesięcy jest wolnym człowiekiem, Sowieci wyzwolili ich 23.IV.
Wiedział, że nie zostanie na niemieckiej ziemi, choć miał taką możliwość. Amerykanie stacjonowali 80 km dalej, wielu jego kolegów postanowiło dostać się do obozu przejściowego przez nich zorganizowanego. On - nie. Na piechotę choćby, ale do Polski.

Tę piękną figurkę zrobił dla mnie Erolek, dziękuję raz jeszcze!!
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Pozdrawiam, Marcin.

_________________
Warsztaty:Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 ICM), Na upał - zimne piwko i prysznic! 1:32 Fujimi/Aoshima, Gaz 66 - 1:35 Trumpeter + Eduard + Voyager Model - WKRÓTCE!!!
Galeria: Portfolio


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: Pt mar 10 2017, 8:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 10 2011, 21:24
Posty: 12041
Lokalizacja: Miasteczko Śląskie, PL - Garden City, UK
Rozumiem że będzie kontynuacja?

_________________
Pozdro - Krzysiek Bartyzel

Czołgi - pancerna pięść armii

W warsztacie: Sherman Ic Firefly Hybrid,
Portfolio, Polska grupa modelarska w UK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: Pt mar 10 2017, 14:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt sie 04 2009, 22:20
Posty: 1796
Lokalizacja: Szczecin
bazylms napisał(a):
Rozumiem że będzie kontynuacja?


Będzie. Wstrzymywał mnie najbardziej brak odpowiedniej figurki. Teraz mogę działać dalej.

_________________
Warsztaty:Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 ICM), Na upał - zimne piwko i prysznic! 1:32 Fujimi/Aoshima, Gaz 66 - 1:35 Trumpeter + Eduard + Voyager Model - WKRÓTCE!!!
Galeria: Portfolio


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Heimkehr?... Powrót?... Szczecin, 5.VII.1945 r. (1:35 IC
PostNapisane: N mar 12 2017, 13:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Wt wrz 22 2015, 12:27
Posty: 231
Lokalizacja: Lubliniec
Ciekawy temat, czekam na dalsze postępy. Jeśli chodzi figurki to może warto się jeszcze rozejrzeć u majfrendów za cywilnymi uchodźcami :D


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 15 ] 

REGULAMIN FORUM


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL