Modelarstwo Plastikowe
http://modelwork.pl/

Cieżarna w domu - jaka chemia?
http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=40&t=60674
Strona 1 z 2

Autor:  BrodaGeodety [ N lut 04 2018, 15:44 ]
Tytuł:  Cieżarna w domu - jaka chemia?

Witam,

Myślę że temat już w pełni opisuje jaki mam problem. Ogólnie staram się pracować akrylami. Ale do moich tamek mam rozcieńczalnik mr. Hobby. A ten już daje po nosie trochę. Tak samo podkład tamiya w sprayu też śmierdzi. A że mnie najlepiej kleić wieczorami i w nocy to trochę mi to utrudnia życie, bo żona cały czas jest na miejscu. I do kompletu mieszkanie to M2.

Jakie wy macie w tej kwestii doświadczenia?

Autor:  Grzes [ N lut 04 2018, 16:04 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

Coś mi mówi, że niedługo nie będziesz miał takich dylematów, bo modelarstwo po prostu będziesz musiał odłożyć "na później".

Autor:  patrykvel [ N lut 04 2018, 16:14 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

MR hobby ale który? Gunze MR aqueos jest na bazie izopropanolu czyli IPA, alkohol stosowany w wielu miejscach do dezynfekcji rąk. Równie dobrze możesz kupić Czystą IPA i malować. Tamka i gunze H mieszają się bez problemu. Gorzej z podkładem, może stynylrez?

Autor:  enten [ N lut 04 2018, 16:56 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

Problem się rozwiąże za kilka miesięcy. Modele jakoś tak pójdą w odstawkę. Mały model/modelka zajmie czas :piwo:

Autor:  BrodaGeodety [ N lut 04 2018, 17:48 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

I tak moje sklejanie to jest raz na tydzień, raz na miesiąc jakiś wieczór. Bo praca, bo coś w domu, bo Kamil skacze itd. Z racji na to, że potrzebuję takiej odskoczni, zakładam, że będę w stanie ten raz czy dwa w tygodniu coś podłubać i błagam, nie odbierajcie mi tej ostatniej nadziei ;) No i zakładam, że Ola wda się we mnie i będzie bez problemu od początku noce przesypiała.

A co do chemii, to jako rozcieńczalnik mam Mr.Color Leveling Thinner. Nie śmierdzi tak jak podkład, ale przyjemny nie jest. Sam podkład to jeszcze jest w stanie ten raz czy dwa razy zabrać model na gościnne występy do biura i tam nasmrodzić. Najwyżej na najbliższy czas przejdę do sklejania kilku modeli dla samego sklejania i oblecę je pactrą + H2O.

Aktualnie przewąchałem wszystko i problematyczne są:
- klej Tamiya Extra Thin Cement
- wamodowskie płyny do kalek
- rozcieńczalnik Mr.Color Leveling Thinner
- podkład w sprayu Tamiya

Autor:  Woit [ Pn lut 05 2018, 12:28 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

Czasem zapachy towarzyszące wychowaniu dzieci to pikuś przy tym co "oferuje" nam chemia modelarska :D

Ja ostatnio próbuję rozcieńczać Mr.Hobby C i H rozcieńczalnikiem do pomarańczowej Hataki. Zapach znikomy a skutków ubocznych przy malowaniu nie zauważyłem.

Autor:  Ferret37 [ Pn lut 05 2018, 13:10 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

patrykvel napisał(a):
MR hobby ale który? Gunze MR aqueos jest na bazie izopropanolu czyli IPA, alkohol stosowany w wielu miejscach do dezynfekcji rąk. Równie dobrze możesz kupić Czystą IPA i malować. Tamka i gunze H mieszają się bez problemu. Gorzej z podkładem, może stynylrez?


W tym rozcieńczalniku nie znajduję się IPA.

Autor:  patrykvel [ Pn lut 05 2018, 14:28 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

Sprawdziłem i msds podaje 20-30% IPY w składzie.

Autor:  Ferret37 [ Pn lut 05 2018, 20:21 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

W składzie rozcieńczalnika Aqueous znajdują się dwa składniki, żaden z nich nie jest IPA.

Autor:  karambolis8 [ Pn lut 05 2018, 23:38 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

Grzes napisał(a):
Coś mi mówi, że niedługo nie będziesz miał takich dylematów, bo modelarstwo po prostu będziesz musiał odłożyć "na później".


No to może ja trochę bardziej optymistycznie. Mam dwóch maluchów w wieku 1 rok i 3 lata i od momentu narodzin do dzisiaj nie odstawiłem modeli. Choć były momenty, że mocno to ograniczałem. To raz. Dwa, że ja maluję czy kleję w piwnicy zaopatrzony w maskę z filtrem węglowym ze względu na zdrowie rodziny. To że coś nie śmierdzi, nie znaczy, że nie jest trujące. Teoretycznie bezpieczne są Vallejo rozcieńczane wodą czy wódą, no ale nimi źle się maluje aerografem. Druga sprawa to klej. Żadnym, który rozpuszcza plastik nie odważyłbym się kleić w pomieszczeniach, których przebywają małe dzieci, czy żona w ciąży.

Autor:  Greif [ Wt lut 06 2018, 1:23 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

obawiam się że znowu dyskusja zmierza do nikąd... @karambolis bez przesady klej daje mniej smrodu niż np lakier do paznokci którymi damy się raczą... do tego ile sek masz otwarty pojemnik z klejem a np butelkę z lakierem w czasie malowania co by się zrobić na "bóstwo"?
Mniej paranoi a życie stanie się łatwiejsze...

Autor:  Ferret37 [ Wt lut 06 2018, 8:31 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

Klejenie to raczej nie problem. Pytanie było o malowanie. I tutaj pomoże tylko przesiadka na coś bezzapachowego. Jeśli kolega klei pancerkę, jakiś większy problem bym w tym nie widział. Producentów farb jest masa. Gorzej jak się chce malować samoloty.

BTW większość normalnych kobiet ogranicza używanie lakierów do paznokci w ciąży.

Autor:  BrodaGeodety [ Wt lut 06 2018, 9:44 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

1. Przy ciężarnej czy maluchu w domu, to nie tylko chemię modelarską się ogranicza. Przynajmniej zdrowy rozsądek tak podpowiada.
2. Nasza chemia dla nas samych też nie jest bez wpływu tak naprawdę. W końcu sporo mamy zaleceń o wentylacji itd.
3. Kleju używa się krótko, więc to przy dobrej wentylacji to nie problem.
4. Bliżej mi do klejenia samolotów, ale jest też Yamato w 1/700 z zestawem blaszek, który sporo czasu zajmie.
5. Ja w sumie zastanawiałem się nad kombinacjami Vallejo do aerografów + woda i tamiya + woda. Boję się tylko braku opóźniacza.
6. Czy podkłady w słoiczku (do rozcieńczenia) same z siebie też śmierdzą no i czy je rozcieńczać tak jak zwykłą farbkę. Pytam, bo w użyciu zawsze był gotowiec w sprayu.

Autor:  Ferret37 [ Wt lut 06 2018, 10:29 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

5. Vallejo Air to dość średnie farby. Tamka z wodą jest taka se. Opóźniacz możesz normalnie kupić i lać. Poszedłbym w kierunku MRP Aqua lub Mission Models.
6. OneShot primer Ammo czy MRP-APB nie trzeba rozcieńczać i w ogóle nie pachną.

Autor:  Michal_G [ Wt lut 06 2018, 10:39 ]
Tytuł:  Re: Cieżarna w domu - jaka chemia?

Tak z własnych doświadczeń - córka ma w tej chwili 3 lata, do kompletu żona jest alergiczką.

Maluję pędzlem więc w sprawie farb do aerografu nie wypowiem się. Przestawiłem się w całości na akryle (Pactra, Vallejo, Model Master). Klej (Tamiya Extra Thin) możliwie krótko otwarty i z daleka od żony i malucha. Wash olejny (terpentyna balsamiczna) - na balkonie albo w kuchni przy uchylonym oknie. I tak jestem zwolennikiem mocnego wietrzenia więc problemu z wydmuchaniem z mieszkania pozostałości nie było. Ostatnio przesiadłem się na bezzapachowy White Spirit od Talensa do robienia washa - zdecydowanie polecam.
Przy małej (w tym samym pokoju) zacząłem dłubać mniej więcej trochę przed tym jak skończyła rok. Przesiadywała wtedy w kojcu i grzecznie się bawiła a tata siadał obok kojca na podłodze, rozkładał warsztat na niskiej szafce i sklejał jednocześnie pilnując małej.
Obecnie córka potrafi przyjść, władować się na drugie krzesło i patrzeć "jaki czołg tata robi". I dopytuje, aż czasami jest problem jak maluszkowi coś wytłumaczyć na jej poziomie.
Co do czasu na sklejanie przy dziecku w domu - na początku będzie bardzo trudno, potem coraz łatwiej. Bardzo dużo zależy od tego jak żona zniesie poród i opiekowanie się dzieckiem. Zakładam że to na ojca spadnie w całości utrzymanie rodziny (u mnie tak było, żona nawet prawa do macierzyńskiego nie miała, polityka prorodzinna urwał nać...). W takiej sytuacji jeżeli jesteś zatrudniony na umowę o pracę przysługuje ci 14 dni kalendarzowych (kolejnych!) urlopu ojcowskiego - weź na samym początku pobytu malucha w domu, wtedy najbardziej potrzebny w domu będziesz. Pracodawca musi udzielić ci takiego urlopu w takim terminie w jakim chcesz.
O tym że wszelakie szpeje modelarskie (narzędzia i chemię) trzeba przenieść wysoko zanim dzieciak zacznie się sam poruszać pisać nie muszę - ja to zrobiłem przed porodem, żeby potem nie zapomnieć.

Zdrowego silnego malucha życzę, to najważniejsze. I dużo spokoju do znoszenia "fochów" ciężarnej - lekko z tym nie jest, ale i tak wolę znosić fochy niż rodzić.

Strona 1 z 2 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/