Teraz jest Wt sie 22 2017, 7:35

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


REGULAMIN FORUM




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: Pn kwi 17 2017, 1:20 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 29 2014, 2:23
Posty: 278
Lokalizacja: Zakopane
Bo dwa warsztaty to za mało...

W czasach, rzekłbym "przedforumowych", ale nie tak całkiem odległych popełniłem (i jest to dobre określenie) jeden model. Nie bardzo wiedząc co i jak we współczesnym modelarstwie się dzieje zakupiłem takie coś:
Obrazek

...i był to zakup dobry. Myślę, że tego zestawu przedstawiać nie trzeba. Gdyby jednak ktoś, tak jak ja spędził ostatnie lata w jaskini, napomknę że jest to bardzo chwalony produkt. Nie ma może tak szczegółowej powierzchni jak usiany nitami Eduard, nie jest tak idealnie spasowany jak Tamiya, ale za to zgodność wymiarowa, kształty, detale, mnogość dodatków pozwalających na zbudowanie kilku odmian - wszystko to jest na najwyższym poziomie. Jedyne czego mi tu brakuje, to elementów do zbudowania modelu ze skrzydłem typu C. No ale na pudełku Airfix napisał Vb i tego konsekwentnie się trzyma.

Do kompletu zakupiłem też gamę niezbędnych (wg. producenta) emalii olejnych Humbrola... i był to zakup zły. Podobnie jak klej i szpachlówka... też Humbrola. Sprzedawca pewnie łkał w duchu ze wzruszenia, że sprzedaż Humbroli skoczyła mu o 300% :mrgreen:

Te nieszczęsne farby plus mój kompletny brak doświadczenia w malowaniu aerografem złożyły się na model, który co prawda został ukończony (co i tak jest pewnym sukcesem :roll:) ale prezentował się niezbyt ciekawie. Nie zachowała się żadna fotografia ukończonego Spita, czego dziś nieco żałuję. Byłoby do czego porównać. Mam tylko jakąś tragiczną fotkę z "warsztatu". Dość powiedzieć, że wykwity widoczne w okolicach krawędzi natarcia były widoczne na całości modelu, wszędzie gdzie robiłem przejścia kolorów:
Obrazek

Czarę goryczy przelała informacja, na którą początkowo nie zwracałem uwagi, że wykonałem model w malowaniu muzealnym, niewiele mającym wspólnego z historycznym samolotem.

No ale tak się zrobiło, tak się porobiło, że niechcący natrafiłem na sposób umożliwiający zmycie Humbroli. Co więcej, okazało się, że specyfik którym się posłużyłem osłabia także spoiny zrobione tym klejem Humbrola, a co najważniejsze - nie robi ŻADNEJ krzywdy plastikowi (przynajmniej temu od Airfixa).
Troszkę pomęczyłem się z pędzelkami, szczoteczką do zębów i wykałaczkami, ale koniec końców, otrzymałem niemal w całości oczyszczony i w duże mierze rozklejony model. Jedyny kłopot stanowiły miejsca o nierównej powierzchni: szlifowane zbyt grubym papierem, szpachlowane lub zniekształcone klejem. Ale nie było tego wiele. Nie obyło się też bez drobnych strat - głównie w okolicy klap, co akurat nie stanowi problemu, bo i tak zamierzam wykonać je opuszczone.

Do kompletu dokupiłem duży zestaw waloryzacyjny Eduarda, w drodze są też żywiczne koła (bo zestawowe piękne nie są) oraz wydechy (bo te obrobiłem poprzednio niezbyt ładnie).
Obrazek

Nie zdecydowałem jeszcze jakie wybrać malowanie. Po głowie chodzi mi albo któraś z maszyn RF-D Zumbacha, albo jeden z "brodaczy" (L-W Wielochowskiego lub B "Betty") z 318 dywizjonu. Jest też ewentualna opcja ZF-H z 308 (ten z wielką niedźwiedzicą) lub WX-T z 302 (taki "zwyklak") bo mam do nich kalki. W zestawie jest jeszcze ZX-A Dreckiego, ale po analizie zdjęć jestem pewien, że był to Spitfire Vc, a nie mam siły rzeźbić do niego skrzydeł.

Co do RF-D z jednej strony to temat dość myślę oklepany wśród modelarskie braci. Ale z drugiej samolot piękny, słynny, dobrze udokumentowany i malowanie naprawdę niczego sobie, szczególnie bogaty jest ten z oznaką dowódcy. Kalki Techmodu dostępne, nic tylko działać.

Druga opcja - rzadko spotykana, malowanie niecodzienne (choć w tej kwestii niestety trzeba dużo powierzyć własnej interpretacji) ale brak gotowych oznaczeń - musiałbym robić własne szablony lub zamawiać u kogoś. Nie wiem czy dałbym radę.

Co wybrać, co wybrać...

_________________
Aktualnie na warsztacie:
Spitfire Mk.IXc 1:48 Eduard (The Longest Day)
Jak-3 (Yak-3, ЯК-3) 1:48 Zvezda
Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"

"Bo wolność krzyżami się mierzy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: Pn kwi 17 2017, 8:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): So mar 23 2013, 11:47
Posty: 125
Lokalizacja: Yorkshire
Czy on ma tak samo rachityczne podwozie jak airfixowe 72-ki?

_________________
Polska grupa modelarska w UK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: Pn kwi 17 2017, 9:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 29 2014, 2:23
Posty: 278
Lokalizacja: Zakopane
Moim zdaniem akurat pod tym względem jest jeszcze słabiej niż w 1/72. Newralgiczny punkt przyjmujący spore obciążenia jest łączony w ten sposób:
Obrazek

Czyli jest to po prostu walec przecięty w trzech płaszczyznach ułożonych w "Z". Bez żadnych wpustów. Jeśli nie zostanie to porządnie sklejone, to będzie baaardzo słabe. Zaletą jest za to bardzo wierne odwzorowanie oryginału. Będę wstawiał tam sztyft, bo powierzchnia klejenia daleka będzie od idealnej i nie mam co liczyć na mocną spoinę.

_________________
Aktualnie na warsztacie:
Spitfire Mk.IXc 1:48 Eduard (The Longest Day)
Jak-3 (Yak-3, ЯК-3) 1:48 Zvezda
Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"

"Bo wolność krzyżami się mierzy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: Pn kwi 17 2017, 10:17 
Offline
Moderator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 17 2010, 13:58
Posty: 1807
Lokalizacja: Lipowa/k. Żywca
obstawiam RFoD

_________________
Obecnie w budowie:
Mitsubishi Lancer EVO VI Tommi Makinen
P-51 North American Mustang III RAF z szachownicą
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: Pn kwi 17 2017, 20:53 
Offline

Dołączył(a): N mar 13 2016, 16:40
Posty: 31
Zasiadam do ogladania pracy. Właśnie obrabiam ten sam zestaw. Mój ma przedstawiać samolot Spitfire LF MkVb RF-F numer AB271 w dniu swojego ostatniego lotu tj. 23.06.1944, to znaczy ma odtwarzać prawdopodobny wygląd tego samolotu w tym dniu, bo żadnych zdjęć tego samolotu z tego okresu nie znalazłem (jest jedno zdjęcie tego egzemplarza z okresu służby w 133 dywizjonie jako MD-E).


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: Wt kwi 18 2017, 1:18 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 29 2014, 2:23
Posty: 278
Lokalizacja: Zakopane
W takim razie może warsztacik?
Z ciekawości, jeśli można: jakieś szczególne względy spowodowały wybór takiego akurat samolotu? Wszak dokumentacji zdjęciowej właściwie brak. Zdjęcie, które wspomniałeś jest tak marne, że nie mówi właściwie nic o wyglądzie podczas służby w 303.

A tymczasem...

Obrazek

Przygotowałem względnie oczyszczone elementy kokpitu do malowania. Nie zawracałem sobie głowy częściami, które zostaną zastąpione blaszkami, jak płyta pancerna za głową pilota czy dźwignia przepustnicy. Jak widać, zostały gdzieniegdzie resztki poprzedniej farby. Teraz chcę zobaczyć, czy po pomalowaniu Mr.Hobby C te pozostałości np. nie zwarzą się, co oznaczałoby konieczność idealnego zmycia do gołego plastiku.

Obrazek

Jak widać, na szczęście nic takiego na razie się nie dzieje. Mam nadzieję, że tak już pozostanie. Zacząłem pomalutku zabawę z blaszkami. Przy okazji, już po zrobieniu tego zdjęcia zauważyłem małego babola popełnionego przez Eduarda. Blaszka przyklejona na lewej burcie różni się od tej na prawej, ma inny kształt i dwa wypusty do mocowanie śrubami na dole. Według instrukcji Eduarda należy na nią przykleić blaszkę barwioną na czarno z białym napisem eksploatacyjnym. Coś mi tu jednak nie pasowało. Te elementy powinny być symetryczne, a poza tym jeszcze ten charakterystyczny czarny panel, te dwie śruby... Gdzieś to już widziałem, ale chyba w innym miejscu. W końcu znalazłem:

Obrazek

To ta skrzyneczka przed wręgą z tablicą (patrząc od czoła samolotu), na lewo od orczyka, z żółtym przewodem. Komuś u Edka się potaśtało i umieścił ją za wręgą, zamiast blachy osłaniającej przewody biegnące do uzbrojenia (na zdjęciu została zdjęta, żeby pokazać szczegóły pod spodem). Musiałem więc użyć debondera, częściowo zmywając sobie w okolicy farbę, ale to żaden kłopot.

Zrobiłem jeszcze tablicę od Eduarda. Spasowała idealnie. Poziom nadruku nie jest co prawda ten co u Yahu, ale wygląda w miarę przyzwoicie:

Obrazek Obrazek Obrazek

Na dziś tyle.

_________________
Aktualnie na warsztacie:
Spitfire Mk.IXc 1:48 Eduard (The Longest Day)
Jak-3 (Yak-3, ЯК-3) 1:48 Zvezda
Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"

"Bo wolność krzyżami się mierzy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: Wt kwi 18 2017, 20:56 
Offline

Dołączył(a): N mar 13 2016, 16:40
Posty: 31
SnaQ napisał(a):
W takim razie może warsztacik?
Z ciekawości, jeśli można: jakieś szczególne względy spowodowały wybór takiego akurat samolotu? Wszak dokumentacji zdjęciowej właściwie brak. Zdjęcie, które wspomniałeś jest tak marne, że nie mówi właściwie nic o wyglądzie podczas służby w 303.


Na warsztacik to już chyba za późno, gdyż zostało mi tylko malowanie zewnętrzne (no i zabawa z szablonami do liter kodowych, że nie wspomnę o doborze koloru tychże liter i podobnych szczegółów). Po za tym, lewdo znajduję czas by cokolwiek skleić, a o robieniu zdjęć i relacji z budowy to już mogę pomarzyć (pomijając fakt, że nie bardzo mam się czym chwalić, jestem raczej małoutalentowanym sklejaczem).

Co do wyboru samolotu, to nie o maszynę, ale o człowieka chodzi. Polscy piloci z okresu drugiej wojny światowej to moi bohaterowie z lat dziecięcych. Wśród nich pojawiał się również Aleksander Chudek, As myśliwski. Stosunkowo niedawno, przypadkiem, dowiedziałem się, że właśnie On, jeden z moich bohaterów, urodził się i wychowywał we wsi, oddalonej od mojej wsi o jakieś 10 km. Słowem mój "ziomal". Właśnie lecąc tą maszyną, zginął śmiercią lotnika zestrzelony przez niemiecką artylerię przeciwlotniczą.
Po prostu chcę go w ten sposób uhonorować.

Wracając do maszyny, być może zdjęć nie ma i model będzie przedstawiał typowy samolot jakich było setki, bez znaków szczególnych, ale za to udało mi się odnaleźć dokładną historię tego egzemplarza, dokładną datę produkcji, transfery pomiedzy jednostkami, wypadki w których brał udział, naprawy, modernizacje, data wykreślenia ze stanu itp.

Wracając do Twojego modelu, to widzę, że robisz go w zasadzie od początku, Twoje "względnie" :o oczyszczone elementy, wyglądają jakby dopiero co wycięte z ramek.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: Wt kwi 18 2017, 21:35 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 29 2014, 2:23
Posty: 278
Lokalizacja: Zakopane
Uwielbiam takie modelarstwo z historią lokalną/rodzinną w tle. Ja niestety nie mogę poszczycić się niczym takim :roll:

_________________
Aktualnie na warsztacie:
Spitfire Mk.IXc 1:48 Eduard (The Longest Day)
Jak-3 (Yak-3, ЯК-3) 1:48 Zvezda
Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"

"Bo wolność krzyżami się mierzy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: Wt kwi 18 2017, 23:40 
Offline

Dołączył(a): Wt lis 10 2015, 2:44
Posty: 64
Lokalizacja: Limerick
Ja tez go popelnilem, jestem na wykonczeniu...robilem Zumbacha RF D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: Śr kwi 19 2017, 20:46 
Offline

Dołączył(a): N mar 13 2016, 16:40
Posty: 31
SnaQ napisał(a):
Uwielbiam takie modelarstwo z historią lokalną/rodzinną w tle. Ja niestety nie mogę poszczycić się niczym takim :roll:


Zależy jaki promień lokalności się przyjmie. Jeśli z Zakopanego widzisz Kraków (sam nie wiem czy widać, bo nigdy ani w Zakopanym ani w Krakowie nie byłem), to można przyjąć, że to Twoje okolice. A jeśli Kraków to Twoje okolice, to masz piękną lokalną historię:
- 2 Pułk lotniczy w Krakowie, a w nim między innymi III dywizjon myśliwski, czyli:
- Mieczysław Medwecki - pierwszy polski i aliancki pilot, który zginął w II Wojnie Światowej (do zrobienia PZL P-11c w którym zginął),
- Władysław Gnyś - pierwszy polski i aliancki pilot, który zestrzelił wrogi, bo niemiecki samolot (do zrobienia PZL P-11c na którym dokonał aktu pierwszego zestrzelenia),
- Ju-87 jakiegoś niemca, który zestrzelił Mieczysława Medweckiego (można go zrobić),
- Dornier chyba Do-17, który został zestrzelony przez Gnysia - do zrobienia,
- Wacław Król - pilot, as myśliwski i powieściopisarz - można zrobić PZL P-11c nr boczny 2 (jego samolot, który obecnie jest w Muzeum) oraz numer boczny 1, na którym został zestrzelony, ponadto można zrobić model Spitfire'a WX-L na którym latał kiedy już został dowódcą dywizjonu 302, lub Spitfire'a na którym latał w Cyrku Skalskiego,
- i wielu innych pilotów z tej jednostki latających w Polsce i na zachodzie.
- nie należy zapominać, że na zachodzie spadkobiercą tradycji jednostki był Dywizjon 308, a więc znowu masz pełny asortyment "lokalnych" historii.

Ponadto Kraków to miasto kultury, można więc kulturalnie nawiazać do imić Pana Zagłoby i już masz do zrobienia model bombowca na którym latał Pawlikowski.

Jak widzisz, masz co nieco lokalnych tematów do wykorzystania i jednocześnie chcę Ci podziękować, bo pisząc te wypociny, wpadłem na pomysł kolejnego modelu po Ju-87, mianowicie będzie to Mustang Bohdana Arcta, przez którego awarię silnika, biedak musiał spędzić trochę wojny w niewoli.

greg77 napisał(a):
Ja tez go popelnilem, jestem na wykonczeniu...robilem Zumbacha RF D

W takim razie do zobaczenia w galerii :D


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: So kwi 29 2017, 23:40 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 29 2014, 2:23
Posty: 278
Lokalizacja: Zakopane
Poszperałem, pogooglałem i okazało się, że jeśli chodzi o związki lotnictwa z Podhalem, to nie jest wcale tak źle. Między innymi dowiedziałem się, że Tadeusz Schiele latający na wspomnianym już wcześniej ZF-H AB968 to zakopiańczyk z krwi i kości. Nie miałem o tym pojęcia i bardzo żałuję, że nie miałem szczęścia go spotkać. Niestety p. Tadeusz zmarł w 1986 roku. Bardzo chciałbym zrobić więc jego samolot. Właśnie czekam na dostawę dwóch jego książek.

Wracając jednak do meritum, czyli modelu: z tego co mi wiadomo istnieje tylko jedna fotografia tego samolotu:
Obrazek

Jak widać, mamy tu jedynie przednią część kadłuba, fragment skrzydła i skrawek podwozia. Co zatem dowiaduję się ze zdjęcia: późne śmigło Rotol, wczesne wydechy "nerki", późny wiatrochron, żółte pasy na krawędziach natarcia zaczynające się w większej odległości od działek niż zazwyczaj, obecność osłony wlotu powietrza. Czy dobrze widzę, że brak jest otworu fotokarabinu?

Może znawcy Spitfire pomogliby mi ustalić inne szczegóły? Chciałbym wiedzieć, czy na podstawie tych danych można określić m.in. kształt stateczników, anteny, rodzaj felg, lusterka lub obecność wzmocnień nad komorami podwozia?

Co to za dziwne wgłębienie na prawej pokrywie podwozia? Uszkodzenie, plama?

_________________
Aktualnie na warsztacie:
Spitfire Mk.IXc 1:48 Eduard (The Longest Day)
Jak-3 (Yak-3, ЯК-3) 1:48 Zvezda
Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"

"Bo wolność krzyżami się mierzy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: N kwi 30 2017, 12:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 13 2010, 16:09
Posty: 916
Lokalizacja: Giżycko
SnaQ napisał(a):
czy na podstawie tych danych można określić m.in. kształt stateczników wczesny, anteny IFF MkII, rodzaj felg pięcioramienne, lusterka prostokątne lub obecność wzmocnień nad komorami podwozia nigdy się nie dowiesz

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: N kwi 30 2017, 13:34 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt sie 29 2014, 2:23
Posty: 278
Lokalizacja: Zakopane
Bardzo dziękuję, ale mam jeszcze kilka wątpliwości. Okazało się, że skądinąd bardzo znany, zachowany w świetnym stanie (choć po duuuużym remoncie) AB910 (to ten który bodajże obecnie pomalowany jest w barwy Zumbachowskiego RF-D) pochodzi z tej samej partii produkcyjnej AB892-AB941. Zachowało się co najmniej kilka zdjęć tego samolotu ze wczesnego okresu jego eksploatacji, nawet świeżo po dostawie, bez zamontowanego masztu. Z fotografii wynika, że statecznik poziomy miał późniejszy, z dwoma załamaniami, felgi czteroramienne oraz zamocowane wzmocnienia komór podwozia. Na ile można założyć, że oba samoloty wyglądały tak samo? Niepokoją mnie odmienne wydechy - AB910 ma późniejsze, pojedyncze i inne śmigło.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

Greatgonzo, skąd czerpiesz takie informacje? Może gdybym czerpał wiedzę z takich źródeł, nie zawracałbym głowy na forum.

_________________
Aktualnie na warsztacie:
Spitfire Mk.IXc 1:48 Eduard (The Longest Day)
Jak-3 (Yak-3, ЯК-3) 1:48 Zvezda
Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"

"Bo wolność krzyżami się mierzy..."


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: N kwi 30 2017, 14:26 
Offline

Dołączył(a): Pn paź 21 2013, 7:25
Posty: 2978
SnaQ napisał(a):
partii produkcyjnej AB892-AB941...


Dla porządku jedynie, ta seria zaczęła się AB779 i zakończyła na AD584. W sumie było to 500 Spitów wyprodukowanych w Castle Bromwich, między lipcem a listopadem 1941 r.

:cool:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Spitfire Mk.Vb 1:48 Airfix - rewitalizacja "złomu"
PostNapisane: N kwi 30 2017, 14:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N cze 13 2010, 16:09
Posty: 916
Lokalizacja: Giżycko
A które to są te znane zdjęcia z okresu dostawy i wczesnej eksploatacji? Bo wszystkie powyższe pokazują samolot z czasów jego występów na pokazach lotniczych w latach 70/80. Przy tym pierwszym powstało nieco zamieszania, bo ktoś przedstawia je jako zdjęcie z wojennego albumu taty i na tej podstawie kombinuje z interpretacją, nie mając szczególnej wiedzy o samolocie. W tym czasie AB910 to był w zasadzie MkIX z zabudowanym silnikiem z dwustopniową sprężarką. Stąd śmigło, wydechy, współczesne radio, nowe podwozie itp... . W czasie wojny nie byłoby mowy o zasadzie, a po prostu oznaczono by go jako MkIX. Do standardu MKV samolot przywrócono w latach 2000, chyba przy okazji przemalowania na RF-D właśnie. Dla Ciebie wartość źródłowa - zero.

Na rogowe wyważenia steru wysokości to u Schiele ze dwa lata za wcześnie. Po prawdzie na wzmocnienia nad wnękami podwozia też jest za wcześnie i niemal na pewno ich nie było.

Moje informacje pochodzą z lat interesowania się tematem. Kupka różnych książek, szperanie w internecie i przede wszystkim kontakt z Edgarem Brooksem, przez całe życie związanym z lotnictwem i jego okolicami, pasjonatem Spitfire, który ostatnie lata spędził w archiwach w Kew przekopując się przez sterty różnych dokumentów i docierając często do nieznanych dotąd świadectw. Wieloletnia korespondencja z Edgarem pozwoliła mi zapoznać się z częścią z nich, o innych Edgar po prostu mi mówił. Niestety, Edgar już nie żyje, a że robił to wszystko z pasji, nie planując żadnych publikacji; pewnie nie dowiemy się jak szerokie były jego odkrycia. Sporo z nich przedstawiał na modelarskich forach internetowych, ale ta prezentacja z definicji jest mocno chaotyczna.

Gdy mowa o jednym źródle można polecić książkę: "Spitfire - The history" E. Morgan i E.Shacklady. Trochę wydatek, bo starsze wydania można wyczaić za 20 funtów. Najnowsze to chyba ze 200Ł :).

_________________
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 31 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3  Następna

REGULAMIN FORUM


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL