Modelarstwo Plastikowe
http://modelwork.pl/

"Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos
http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=89&t=59074
Strona 1 z 6

Autor:  Dorotka [ Śr sie 09 2017, 13:02 ]
Tytuł:  "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Obrazek

Czołem!

Trochę z wyprzedzeniem, ale z doświadczenia wiem, że przy skomplikowanych budowach, czasem wypływają rzeczy, o których warto dowiedzieć się zawczasu. Także wrzucam to info, bo zawsze coś takiego może wypłynąć. Naszło mnie na „Kongo”. Kilka okrętów popełniłem jakieś 30 lat temu, ale później odszedłem od tematu. No i jak to u modelarzy, wracam. Świat tych modeli jest dziś całkiem nowy i strasznie mnie te nowe możliwości kręcą. Wybrałem po lekturze „Fujimi”. Jest to jeden z trzech modeli „Kongo” przez nich zrobionych (nr 60000) z kwietnia 2008 r., tak więc trochę wiekowy. W sierpniu 2011 „Fujimi” zrobiło go jeszcze z blachami (nr 600079), a w grudniu 2016 wypuścili go z blachami, metalowymi lufami dział i różnymi innymi dodatkami (nr 600084). Wybrałem wersję najprostszą, ponieważ dokupiłem zestaw Pontosa, dedykowany właśnie do nr 60000. In-boxów nie zamieszczam, można je znaleźć tutaj:

Model: http://www.steelnavy.com/FujimiKongo350.htm
Dodatki: http://pontosmodel.com/html/35020f1.html

Pierwsze wrażenia mam takie, że wszystko jest bardzo starannie wykonane i daje naprawdę super możliwości zrobienia tego okrętu. Masa precyzyjnych (uwzględniając skalę) elementów gwarantuje dobrą zabawę i odstresowanie w długie zimowe wieczory. Jak to działa można zobaczyć w relacji tutaj:

http://www.modelshipwrights.com/modules.php?op=modload&name=Sections&file=index&req=viewarticle&artid=2600

Jak może wyglądać po perfekcyjnym (w mojej ocenie) zrobieniu, tutaj:

http://blog.naver.com/wepman3/220229332498

Tyle marudzenia… Co do konkretów, to plan jest taki, żeby zrobić go z dwóch wzmiankowanych pudełek, z olinowaniem, bez innych poprawek, w wariancie styranym. Nie czuję się bardziej kompetentny od projektantów z Pontosa i co prawda zamówiłem plany od Haruo Takami, tudzież te z Kagero i kilka książek, ale nie sądzę żebym chciał się wykazać jakąś ortodoksją w temacie. To co mam w tych pudełeczkach powinno mi wystarczyć, chyba że są jakieś straszne babole o których wiecie, to piszcie, lub jakieś fajne dodatki, które warto uwzględnić. Zacznę po skończeniu Abramsa (niby planowałem, że to listopad, ale raczej wcześniej) i przeorganizowaniu warsztatu pod kątem modeli tego typu, bo to jednak trochę inna bajka.

Liczę na Waszą pomoc, szczególnie w zakresie wiedzy na temat tego konkretnego okrętu, a właściwie jego wyglądu w 1944 r. i odstępstw od tego co mam w pudłach. Szereg bardziej konkretnych pytań zapewne pojawi się w trakcie. Obliczam „robotę” na maks. rok. I to chyba tyle.

:cool:

Autor:  Szydercza Gała [ Śr sie 09 2017, 13:51 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

No to blacman sie ucieszy :haha:
Ciekawie zmalowany ten Twój ideał, troszku przesadził, ale zakładam że tak miało być. Technicznie fajnie zrobił glona, tylko jego rozmieszczenie nie bardzo ma sens....

Autor:  Dorotka [ Śr sie 09 2017, 14:01 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Szydercza Gała napisał(a):
No to blacman sie ucieszy :haha:
Ciekawie zmalowany ten Twój ideał, troszku przesadził, ale zakładam że tak miało być. Technicznie fajnie zrobił glona, tylko jego rozmieszczenie nie bardzo ma sens....


Ideał, jak ideał ale podoba mi się. Co do blacmana, to jego "Kirishima" zarówno w warsztacie jak i w galerii poddawana jest głębokim studiom :lol:

Autor:  Bengal [ Śr sie 09 2017, 14:32 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

No to zasiadam :)

Autor:  Dorotka [ Śr sie 09 2017, 14:41 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Bengal napisał(a):
No to zasiadam :)


Tylko, że "seans" najwcześniej za miesiąc się zacznie. Chyba, że lubisz reklamy....

:piwo:

Autor:  filipsg [ Śr sie 09 2017, 17:02 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Im więcej typu Kongo na forum, tym piękniej, temat najlepszy możliwy! Powodzenia :piwo:

Wariant styrany- okej, ale nie szalej tak jak autor tego Kongo którego podlinkowałeś, bo tamten kadłub wygląda jakby należał do jakiegoś zapomnianego przez Boga i ludzi hulka szkolnego, a nie prominentnej jednostki liniowej :szczerbol:

Autor:  M.A.V. [ Cz sie 10 2017, 0:40 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Dorotka - witamy w szkutniczej podgrupie :piwo:

Widzę że od razu z grubej rury, na ostro i na bogatości :mrgreen:

Dorotka napisał(a):
....najwcześniej za miesiąc się zacznie. Chyba, że lubisz reklamy....

jakie reklamy... toż to trailer godny Johna Wicka... obgryzam paznokcie z niecierpliwości

Autor:  Dorotka [ Cz sie 10 2017, 7:47 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Czołem!

Dzięki Szanowni za miłe przyjęcie. Jak na tę chwilę koncentruje się na studiowaniu zebranych materiałów, instrukcji, cholera wie czego jeszcze i rozpracowaniu „dokowania”. Trwają więc poszukiwania drewna i gałek na podstawkę i sposobu w jaki zamocować „Kongo” na czas prac. Skłaniam się do opcji grubej dechy, gałek meblowych płaskich i okrągłych otworów w kadłubie. Chętnie poczytam wszelkie sugestie i wskazania, co do ewentualnych miejsc zakupu (w szczególności jakiś fajnych gałek) i sposobów mocowania samego okrętu na czas robót.

:piwo:

Obrazek

Autor:  Szydercza Gała [ Cz sie 10 2017, 11:48 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Zrób to co ja. Wlep w dno 2 nakrętki ( ja używam M5) Potem weź sobie kawałek byle jakiej deski wywierć 2 dziurki przepuść śruby, przykręć dziada i masz roboczą podstawkę, nie musisz macać samego modelu. Potem tylko wymieniasz deskę na wyjsciową, śruby zasłąniasz swojOM przewierconOM gałą meblarską i finito.

Autor:  Dorotka [ Cz sie 10 2017, 12:06 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Szydercza Gała napisał(a):
Zrób to co ja. Wlep w dno 2 nakrętki ( ja używam M5) Potem weź sobie kawałek byle jakiej deski wywierć 2 dziurki przepuść śruby, przykręć dziada i masz roboczą podstawkę, nie musisz macać samego modelu. Potem tylko wymieniasz deskę na wyjsciową, śruby zasłąniasz swojOM przewierconOM gałą meblarską i finito.


Dzięki!

Pewnie skorzystam, bo faktycznie to chyba najprostszy sposób, a te są najlepsze. Zacząłem patrzeć na różne relacje i co niektórzy strasznie z tym kombinują, przy czym kombinacje wcale się na efekt nie przekładają.

Dziś mnie podkusiło, żeby zobaczyć jak ten model leży w planach od "Kagero". Pierwsze „przyłożenie” i widzicie sami, wychodzi że za długi niby jakiś. Drugie "przyłożenie" do skalowanej kolorowanki od "Kagero" i prawie idealnie. Zwątpiłem, więcej nie przykładam :benc:

Obrazek

Obrazek

Autor:  Greif [ Cz sie 10 2017, 12:18 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

jak nie masz planów stoczniowych to cóż jak widać ... planikom nie ufaj, ja 20 lat temu przekonałem się że w drukarni "różne chochliki" działają takie cuda z rysunkami że ... ;)
np przerabiając szoferkę do jednego modelu na bazie planiku w szanowanej publikacji po kilku dniach odkryłem że koło nie jest kołem a owalem i brakuje na szerokości tylko 5 mm w całym planie...
Także klej jak dają z pudła, stresów mniej i robota idzie a nie dywagacje czy tak czy siak ;)
Oglądam choć kajaki nie moja bajka...

Autor:  bazylms [ Cz sie 10 2017, 19:15 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Źle się dzieje, pancerniacy się na głEMbokie wody przenoszą.
A na poważnie to super, nie będę tutaj sam.

Autor:  Dorotka [ Cz sie 10 2017, 20:35 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

bazylms napisał(a):
Źle się dzieje, pancerniacy się na głEMbokie wody przenoszą.
A na poważnie to super, nie będę tutaj sam.


Ja, co najwyżej na głębokie :tancze:

Greif napisał(a):
jak nie masz planów stoczniowych to cóż jak widać ... planikom nie ufaj, ja 20 lat temu przekonałem się że w drukarni "różne chochliki" działają takie cuda z rysunkami że ... ;)
np przerabiając szoferkę do jednego modelu na bazie planiku w szanowanej publikacji po kilku dniach odkryłem że koło nie jest kołem a owalem i brakuje na szerokości tylko 5 mm w całym planie...
Także klej jak dają z pudła, stresów mniej i robota idzie a nie dywagacje czy tak czy siak ;)
Oglądam choć kajaki nie moja bajka...


Luzik, ja się planami nie stresuje, będą robić za tło do zdjęć :cool:

Obrazek

Autor:  Dorotka [ Pt sie 11 2017, 10:51 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Miałem malować Abramsa, ale że upał to człowieka ciągnie nad wodę. Jak do tej pory modelik zaskakuje mnie jedynie w pozytywny sposób. Dokleiłem (jenostronnie) wręgi w części dziobu i rufy. Środka nie ruszałem, bo są tam działa i muszę się bliżej im przyjrzeć. Przypasowałem pokłady i muszę przyznać, że jak na model sprzed ośmiu lat to szacun dla Fujimi – ładnie to wygląda, aż szkoda „psuć”. Teraz będzie właśnie „psucie”, czyli wywalanie tego co na czerwono, żeby drewniane bajery od Pontosa pasowały. Przy okazji z tego co doczytałem to pokłady „Japończyków” były bardzo jasne, czy uważacie, że te które są trzeba potraktować jakąś chemią?

:cool:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Autor:  blacman [ Pt sie 11 2017, 11:12 ]
Tytuł:  Re: "Kongo" 1944 / 1:350 / Fujimi + Pontos

Szydercza Gała napisał(a):
No to blacman sie ucieszy :haha:
Ciekawie zmalowany ten Twój ideał, troszku przesadził, ale zakładam że tak miało być. Technicznie fajnie zrobił glona, tylko jego rozmieszczenie nie bardzo ma sens....


i to jak!!!! :D
już zacieram ręce i siadam grzecznie w pierwszym rzędzie... A zapomniałem zapytać czy są jeszcze miejsca ?- bo temat szykuje się zacny :piwo: :piwo: :piwo:

Dorotka napisał(a):
Przy okazji z tego co doczytałem to pokłady „Japończyków” były bardzo jasne, czy uważacie, że te które są trzeba potraktować jakąś chemią?


były jasno-buro-szare. I nie nic miały wspólnego z kolorami, które zwykle używamy do ich malowania. Wyglądały jak spłowiałe deski tarasowe. Ni mnie ni więcej tylko tak:

Obrazek

oczywiście na potrzeby "ładności" modelu stosuje się inne kolory - ogólnie przyjęte za "poprawne" :)

Strona 1 z 6 Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/