Teraz jest Pt maja 25 2018, 7:19

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


REGULAMIN FORUM




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Pn gru 11 2017, 19:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06 2011, 1:03
Posty: 1628
Lokalizacja: ZIELONA WYSPA PEŁNA OWIEC
Dolna część drugiego zdjęcia wyjaśnia wszystko..... jak łosz ma sie rozlać po takich glutach? Daj już temu spokój.

_________________
NUR FüR MASON!!!!! :haha:

FOREST, DO ROBOTY!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Pn gru 11 2017, 20:13 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 13 2016, 20:01
Posty: 719
Gała...mówisz o jednym, jedynym kawałku na nieszczęście dotkniętym rozpuszczalnikiem. Nigdzie więcej tego nie ma, a wash nie płynie nigdzie... I nie biega tu o danie spokoju a to, jak z tym poradzić. Ale oczywiście nic na siłę...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Pn gru 11 2017, 20:24 
Offline

Dołączył(a): Pn paź 21 2013, 7:25
Posty: 3406
czesiek napisał(a):
Gała...mówisz o jednym, jedynym kawałku na nieszczęście dotkniętym rozpuszczalnikiem. Nigdzie więcej tego nie ma, a wash nie płynie nigdzie... I nie biega tu o danie spokoju a to, jak z tym poradzić. Ale oczywiście nic na siłę...


Bez urazy, ale Gała ma rację. Chcesz robić łosia, a nie radzisz sobie z malowaniem pędzlem. To zresztą mnie nie dziwi, pewnie wielu z nas miałoby z tym problem, ja z pewnością :cool:


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Pn gru 11 2017, 21:05 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 13 2016, 20:01
Posty: 719
Chłopy do jasnej anielki, czemu żeście się uparli tego pędzla!? To miejsce zostało potraktowane przez nieuwage rozpuszczalnikiem i to nie sa farfocle po farbie a popalony plastik...Zostawmy to zreszta bo to i tak staje sie bez sensu


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Pn gru 11 2017, 21:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Cz lut 10 2011, 21:24
Posty: 13217
Lokalizacja: Miasteczko Śląskie, PL - Garden City, UK
Jest jeszcze plan "B".... i po problemie. Shipyard 350025.

_________________
Pozdro - Krzysiek Bartyzel

Czołgi - pancerna pięść armii

W warsztacie: Pz.kpwf.III ausf.N DAK,
Portfolio, Polska grupa modelarska w UK


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Pn gru 11 2017, 22:25 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt wrz 19 2008, 14:41
Posty: 1755
Lokalizacja: Warszawa
Na kłopoty... Bednarski :!:
Polecam
Obrazek

_________________
Pozdrawiam - Marcin
Warsztat: 1/48 Panther Sd.Kfz.171, Tiger I Sd.Kfz.181, BMW 327, Elefant Sd.Kfz.184, 1/35 TKS, M4A1 TOBRUK, M4A2, 1/350 Cesarewicz 1904,
Portfolio,


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Pn gru 11 2017, 23:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06 2011, 1:03
Posty: 1628
Lokalizacja: ZIELONA WYSPA PEŁNA OWIEC
Nie da się zrobić łosza na powierzchni, która nie jest odpowiednio przygotowana. A tej powierzchni nie da sie już uratować, chyba tylko przez wymoczenie w płynie hamulcowym i przerycie linii podziału jeszcze raz, bo pewnie i on nie byłby w stanie juz tego wszystkiego wypłukać. Dorotka tłumaczy Ci jak chłop krowie na rowie od samego początku, że jeżeli rysunek na modelu jest delikatny to przy użyciu pedzla bardzo trudno będzie uzyskać właściwą powierzchnię pod łosza. A właściwa powierzchnia pod niego jest GŁADKA a linie podziału, które ten łosz ma wyciągnąć, NIEPOZALEWANE farbą, glutami i cokolwiek jeszcze tam teraz jest po 3 zmyciach. O ile pamiętam Dorotka wspominał już na początku o DOT 3, nie przypominam sobie żeby coś mówił o zmywaczu wamodu czy innych agresywnych chemikaliach, których używałeś. Jak zwykle ludzie jedno, a Ty swoje, dlatego tez zazwyczaj nie odpowiadam na Twoje apele, bo po co ja mam klepać, tracić czas, skoro Ty i tak zrobisz po swojemu? Tak więc daj już spokój temu pokładowi, będzie tylko gorzej, kup sobie ten drewniany albo zostaw jak jest. Chcesz potrenować łosza? Weź kawałek płaskiego plastiku, linijkę i skalpel. Narysuj sobie 20 równoległych linii co milimetr i ćwicz do upadłego. W końcu się uda. Skoro już masz fukawkę to dlaczego jej nie używasz?

Skończyłem

_________________
NUR FüR MASON!!!!! :haha:

FOREST, DO ROBOTY!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Wt gru 12 2017, 9:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N maja 21 2017, 0:41
Posty: 213
Lokalizacja: Wrocław
Czesiek,

w tej sytuacji i przy tak zniszczonym pokładzie, obawiam się, że nie masz już specjalnie wyjścia - musisz zamówić pokład drewniany (jak sugerują Markuz i Bazyl).

BTW: Przy okazji tej rozmowy kradnę pomysł na czyszczenie nieudanego malowania. Dziękuję Dorotka, Gała.

miłego,
W.

_________________
Galerie: HMS Dreadnought 1:350, M4A3E8 Sherman "Easy Eight" 1:35
Warsztat: USS Missouri 1:200, U.S. SP155mm M40 "Big Shot" 1:35

Pozdrawiam,
Wojtek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Wt gru 12 2017, 9:46 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 13 2016, 20:01
Posty: 719
Gał najwyraźniej się zdenerwował i skończył, więc ja również chcę zakończyć ten wątek i odpowiem kolejno na to co Gała pisze, bo zebrał on w swoim poście również wątki podnoszone przez innych
Owszem Dorotka pisał o płynie hamulcowym, ale również o tym, że akurat on tego używa, ale jest masa innych tego typu środków. Użycie więc przeze mnie Wamodu było jak najbardziej zasadne.
"Delikatny rysunek"...dala Was obeznanych w temacie jest to może jasne i wyczuwalne. Dla mnie np pokład Romy i Nagato są tak samo delikatne. Takie sformułowanie nic mi zatem nie mówi.Wiem, wiem...jestem nie doswiadczony i powinienem to wszystko zostawić, ale właśnie tym bardziej dlatego nie wyczuwam takich niuansów
"a linie podziału, które ten łosz ma wyciągnąć, NIEPOZALEWANE farbą, glutami i cokolwiek jeszcze tam teraz jest po 3 zmyciach"
Gała, nic tam juz nie ma i nie było po pierwszym zmyciu wbrew tej sugestii..Po jednokrotnym malowaniu rowki pokładu były wyraźne i bardzo wyczuwalne pod palcem, więc odpuść sobie z tymi glutami. Owszem jest na środku (też nie z farby) i gdyby tam wash nie zapływał byłoby to jasne i zrozumiałe nawet dla takiej ciemnoty jak ja.Jednak on nie płynie w żadnym miejscu...
Piszesz dalej..." Jak zwykle ludzie jedno, a Ty swoje, dlatego tez zazwyczaj nie odpowiadam na Twoje apele, bo po co ja mam klepać, tracić czas, skoro Ty i tak zrobisz po swojemu ?
Gała, dawałem do zrozumienia już chyba dwukrotnie, teraz piszę to jednoznacznie: jestem nieuleczalnie chory i nie stać mnie na wydawanie choćby paru zł na taki czy inny zakup. Leki i rehabilitacja, są na tyle drogie, że mogę o takich zakupach zapomnieć.Modele, które zrobiłem i jakie jeszcze mam, są kupione za zdrowych jeszcze czasów. Nie olewam więc nikogo kolego, a poddaję się wyborowi: kupić takie coś czy zrezygnować z tego czy tamtego leku, a moze z rehabilitacji?
Zanim więc wydasz jakąś opinię pomyśl i uwierz, że jednego stać na wycieczki, innyc musi czasami wybierać z jakiego lekarstwa ma zrezygnować. Zycie jest jakie jest, przyjacielu i pewne rzeczy trudno pjąć zanim się ich nie dotknie. Nie upoważnia to jednak nikogo do osadzania innych.
Fukawka...Nie chcę się znów rozwodzić, ale proszę uwierzyc, czasami jest sytuacja nie do przeskoczenia i tyle
Również skończyłem ten wątek


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Wt gru 12 2017, 10:30 
Offline

Dołączył(a): Pn paź 21 2013, 7:25
Posty: 3406
czesiek napisał(a):
...Również skończyłem ten wątek


To co, nie robisz dalej tego modelu?


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Wt gru 12 2017, 14:09 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pt maja 06 2011, 1:03
Posty: 1628
Lokalizacja: ZIELONA WYSPA PEŁNA OWIEC
Pisałem że możesz ALBO kupić drewniany ALBO zostawić to tak jak jest. Pisałem że z tego konkretnie pokładu nic już nie zrobisz, a przynajmniej bez dużego nakładu pracy, a jak zauważyłem tego próbujesz unikać jak ognia. Temetu chorób nie będę komentował, bo to nie jest forum o chorobach.
Wogóle widzę że jakiekolwiek konkretne merytoryczne uwagi nieodpowiadające twojemu wyobrażeniu zbywasz wiekiem, chorobami i innymi czynnikami . Generalnie napisz że Ci sie nie chce.
O malowaniu pędzlem tez pisaliśmy i co? Znowy malujesz gęstym. Rzadką farbą potrzebowałbyś z 10 warstw rzeby osiągnąć właściwy kolor a Ty masz go po prawie jak trzeba po jednej.....szkoda jezyk strzępić

_________________
NUR FüR MASON!!!!! :haha:

FOREST, DO ROBOTY!!!


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Wt gru 12 2017, 14:27 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Śr lis 04 2009, 19:50
Posty: 117
Lokalizacja: AUSTRIA
Cos w tym jest :cool:
modelarstwo to w pierwszym rzedzie bardzo duzo cierpliwosci, potem umiejetnosci,
no i checi do zrobienia czegos perfekcyjnie.


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Wt gru 12 2017, 15:34 
Offline

Dołączył(a): Śr lip 13 2016, 20:01
Posty: 719
Gała...znowu piszesz nie tak jak jest, a tak jak Ty to widzisz...Ale nie mam ani ochoty, ani nie widzę sensu wyprowadzać Cię z błędu. Skończmy więc ten temat i życzę Ci byś nigdy nie znalazł się w podobnej sytuacji jak ja choć wtedy na pewno byś odczuł na własnej skórze, że choć to nie forum o chorobach,a o modelarstwie, to jednak w życiu nie sposób tego od siebie oddzielić. Diabli mnie biorą gdy piszesz "Generalnie napisz że Ci sie nie chce. ". Nie można nie chcieć czegoś, co pozwala zapomnieć choć częściowo o bólu, cierpieniu, o czymś dającym chwilową odskocznię od codzienności chorej, szpitalnej i byle jakiej...Ale skad Ci to wiedzieć, prawda? I nie życzę Ci byś wiedział...
Jeśli w tym duchu maja być Twoje wypowiedzi, nie pisz proszę już więcej
P.S. Dorotka, nie wiem co zrobię, teoretycznie wyjścia mam takie:
1. Pomalować i zostawić pokład bez washa, dokończyć model-bardzo prawdopodobne
2. Próbować ponownie, jak nie wyjdzie to pkt 1
3. j.w. ale jak nie wyjdzie rzucić to w diabły -prawdopodobne
4. Kupić pokład i skończyć model -bez szans z przyczyn znanych
5. Nie próbować ponownie, oddać komuś kto skończy-mało realne, za dużo było i kasy i pracy
Odpocznę i będzie widać


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Wt gru 12 2017, 20:59 
Offline

Dołączył(a): Pt lip 29 2011, 12:02
Posty: 31
Spróbuj przykurzyć ten pokład jakimś ciemnym pigmentem...


Góra
 Zobacz profil  
 
 Tytuł: Re: Roma 1/350 Trumpeter
PostNapisane: Wt gru 12 2017, 21:30 
Offline

Dołączył(a): Pn paź 21 2013, 7:25
Posty: 3406
czesiek napisał(a):
P.S. Dorotka, nie wiem co zrobię, teoretycznie wyjścia mam takie:
1. Pomalować i zostawić pokład bez washa, dokończyć model-bardzo prawdopodobne
2. Próbować ponownie, jak nie wyjdzie to pkt 1
3. j.w. ale jak nie wyjdzie rzucić to w diabły -prawdopodobne
4. Kupić pokład i skończyć model -bez szans z przyczyn znanych
5. Nie próbować ponownie, oddać komuś kto skończy-mało realne, za dużo było i kasy i pracy


Twój cyrk, twoje małpy :neutral:


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 96 ]  Przejdź na stronę Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Następna

REGULAMIN FORUM


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL