Jump to content

All Activity

This stream auto-updates

  1. Yesterday
  2. Cóż mogę rzec. Z pokorą przyjmuję zarzuty i uwagi i bardzo za nie dziękuję. Muszę popracować nad techniką malowania, i nie ma się tu nad czym zastanawiać, tylko po prostu brać do roboty.
  3. Oooo, to właśnie, coś takiego się zrobi, ale zastanawiam się jeszcze nad grzbietem profilu skrzydła, trzeba by trochę wyżłobić. Jaki byłby najlepszy siuwaks do zalania/zalania się ?
  4. W meserku, mam mam w planach wash brązowy ale nie na spód, skrzydła i ogon bo poszedł już tamiya accent line, ale brązowy po lakierku na golenie i koła to jest pomysł,jaki mi wpadł. Tutaj, jeśli zastosuje chrome, to pewnie po tym lakier i wash czarny, a potem dla stłumienia go matem lakierem. Nie mam aluminium z puszki, tylko model color steel/aluminum.
  5. KayFranz, a dałbyś radę dodać do RWD 8 rejestrację 34-38 i numer wywoławczy 54-T? Chciałbym zrobić samolot z 4. Pułku.
  6. A nie lepiej w przyszłości? Kolorowych RWD było całkiem sporo, tylko gorzej z dostępnością ich modeli.
  7. Rozcieńczaj mocniej na przyszłość te farby. Taki lakier błyszczący to co najmniej 2:1.
  8. Oj tam, zaraz tak po macoszemu. Model już swoje lata ma i standardy ma z poprzedniej epoki Będziesz pan zadowolony.
  9. Śmiało możesz liczyć na świadectwo z czerwonym paskiem Dodam, że jakiś tydzień po łosiu można by było fuknąć lakier końcowy. I wtedy zdjąć maski z oszklenia.
  10. Dzień dobry! To ja może ad.6 - włókno wyciągane z polistyrenu na gorąco. Jest to bardzo dobry materiał do wykonywania różnego rodzaju naciągów, które muszą być - cóż - naciągnięte. Do wielkich zalet tego materiału należy cena, która kształtuje się w okolicach zera (zakładamy, że wykorzystujemy odpad) i możliwość znalezienia materiału w docelowym kolorze co często eliminuje konieczność malowania takich linek. Krótko o pracy z takim materiałem: Najpierw należy wyciągnąć polistyren na gorąco w celu uzyskania włókna o odpowiedniej średnicy. Ja w tym celu wybieram prosty fragment ramki pomiędzy 5 a 10 cm. Czasem wręcz może pomóc występowanie na środku takiego fragmentu zgrubienia po odciętym skrzyżowaniu, czy czegoś w tym stylu - bezpieczniej jest wziąć po prostu prosty odcinek. Do prac na gorąco jako źródło ciepła stosuję zapalniczkę Zippo. Od razu piszę - nie róbcie tego na warsztacie w obecności rozpuszczalników, papierów itd. - może lepiej przenieść się do łazienki albo chociaż do kuchni? Ja stawiam zapalona zapalniczkę i nad płomieniem zaczynam ogrzewać ramkę. Trzymam ją jedną ręką, obracam i przesuwam, tak, żeby nagrzać trochę większą masę tworzywa niż tylko jeden punkt nad płomieniem. Kiedy widać, że ramka zaczyna się giąć, jeszcze sekundę grzeję a potem łapię drugi koniec plastiku drugą ręką, odsuwam znad płomienia i wyciągam. Tu trzeba trochę doświadczenia i wyczucia, żeby nie zerwać włókna. Grubość uzyskanego włókna zależy od stopnia nagrzania materiału wyjściowego i od szybkości rozciągania. Przy wolnym rozciąganiu można dostać kilka centymetrów pręta o średnicy powiedzmy 1mm, a przy szybkim rozciąganiu można zejść poniżej 0,1mm i mieć tego prawie dwa metry (tak jak rąk wystarczy). I teraz - jeżeli tak uzyskane włókno wkleimy na miejsce klejem CA, żeby utworzyć np. antenę linkową samolotu to warto spróbować ją porządnie naciągnąć, obcinać na długość dopiero po solidnym przyklejeniu. Przy naciągach dwupłatowców wklejałem polistyrenowe włókna w uprzednio przygotowane otwory. I najlepsze - lekkim luzem linek nie trzeba się przejmować. Po lekkim podgrzaniu taka polistyrenowa linka najpierw lekko obwiśnie, a potem - PSZTING! - naciągnie się jak struna od gitary. Za każdym razem ten efekt mnie szokuje... Do podgrzewania takich linek także używam mojej zapalniczki - z tym, że model z wklejoną linką znajduje się wtedy około pół metra nad płomieniem. Tu już naprawdę trzeba uważać, żeby nie przepalić linki nad którą pracujemy. Warto też zastanowić się nad innymi linkami w okolicy, jeżeli takie są - chociaż tu aż takiego problemu nie ma, bo one też ewentualnie wyluzują się ale potem naciągną. Oczywiście im więcej linek tym większy problem. Może, żeby nie być gołosłownym dwa przykłady anten zbudowanych powyżej opisaną metodą: To tyle z mojej strony - dziękuję za uwagę, pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  11. Siemka, po długim przestoju na warsztat ląduje SW 400 Czyli legendarny ryk Bizona o zachodzie słońca Kto kojarzy pewno mile wspomina
  12. Panowie potrzebuję zrobić dąb uderzony piorunem. Po wielu testach uzyskałem taki efekt, ale nie wiem czy to może tak wyglądać, filmów na YT mało, a jak już coś jest to to nie dąb. Zerknijcie i się wypowiedzcie.
  13. Te dysze to producent po macoszemu chyba potraktował.
  14. Nie wyrzucaj! Może się jeszcze przydać, np. na "zboże" w jakiejś małej winietce A tymczasem - orzeł wylądował i jakby już po chrzcinach Powoli zaczynam też "grzać" w dyszach:
  15. Super inicjatywa, dzięki! Chętny na RWD 5 bis i 6. W przeszłości - również na WeDLa RWD-13 i inne kolorowe eRWuDziaki. PS. Facebooka nie mam.
  16. Z tego co się na umiałem na forum, to zwykle chyba powinno być : połysk, kalki, połysk, potem washowanie. Poza tym, wygląda ślicznie Twoje sreberko, malowanie bardzo ładne.
  17. Ponieważ śledzę wątek to ośmielę się dodać swoją obserwację. Mam nadzieję, że koledzy już o tym nie pisali,- było chyba o liniach (nie wszystko jasno zrozumiałem choć wywód o iluzji w modelarstwie pozwolił mi pojąć to, co przeczuwałem próbując modulacji na swoich modelach, a nie umiałem ubrać w słowa), ale nie było o kurzu. I piszę o tym wyłącznie dlatego, że sam borykam się z tym problemem. W mieszkaniu niby czysto, ale ledwo słoneczko uderzy w okno złocistym promykiem, widać co się dzieje. Chmury kurzu, efekt Tyndalla, zgroza. Niby czyszczę warsztat przed większymi malunkami i, obowiązkowo, przed lakierem. Niewiele to jednak daje. Jedyne co potrafię wtedy zrobić to uważnie lustrować powierzchnię przed malowaniem i po każdej położonej warstwie. Na szczęście maluję cienkimi warstwami i nawet jeśli jakiś paproch się przyklei to pędzelki są go w stanie zdjąć. Najgorzej jest przy lakierowaniu - podejrzewam, że przyczyną jest gęstość lakieru i długi czas jego schnięcia. Tu nie mam sposobu. A piszę o tym wszystkim dlatego, że odbiór Twojej pracy psuje duża ilość kurzu co widać na zdjęciach. Może ocena powierzchni na każdym etapie malowania z wykorzystaniem optyki (nie będzie wtedy niespodzianek na zdjęciach) pozwoliłaby wyeliminować ten problem? W każdym razie pozdrawiam i oglądam dalej.
  18. Witam serdecznie. Pragnę przedstawić mój ostatnio ukończony model. Nic wielkiego ale zawsze coś. Model ogólnie często przedstawiany w galerii ale nie w takim malowaniu Model wzbogaca moją kolekcję samolotów w barwach wojskowych zespołów akrobacyjnych. Sam model zanany , więc nie będę się nad nim rozpisywał. Z dodatków których użyłem to silniki i fotel Ariesa , rurka pitota i odgromniki Mastera. Model malowany farbami Tamiya i Mr.Hobby. A i najważniejsze. HobbyBoss nie wiedząc czemu dołożył tylko jedną ramkę z belkami do uzbrojenia co pozwala na podwieszenie połowy pylonów. A wszystkie ruskie samoloty latają z podwieszonymi pylonami. Pisałem do chińczyków i mi odpisali że nie ma problemu. Koszt ramki 3 euro + koszt wysyłki 15 euro. To podziękowałem Kupiłem zestaw rakiet eduard BRASSIN R-27ER w zestawie którego są pylony AKU-470 i APU-470 które przykleiłem do modelu. Zostawiłem jeszcze miejsce na zewnętrzne pylony. Może kiedyś uda się je zdobyć to zostaną wklejone. Ostatnie zdjęcia: porównanie z F-16 i w gablocie z równymi sobie Zapraszam do oglądania. Pozdrawiam Piotr
  19. Ja trochę poza tematem głównym; jaka to podstawka pod modelem?
  20. Żeby nie było że się obijam ale washe na razie są w trakcie i Suczka nie wygląda fotogenicznie Ale też trochę poprawiłem klapy podwozia głównego...
  21. Będę zaglądał, ponieważ moja konwersja na samolot cywilny od ponad roku stoi w miejscu z powodu braku kalkomanii dla egzemplarza SP-AMM z Aeroklubu ROW.
  22. "Bielszy odcień bieli"-Procol Harum.
  23. W takim razie szczególne gratulacje za wykonanie przewodów A tak w ogóle - świetna robota, nie ma to tamto
  24. Jeszcze sporo ale coraz blizej konca.
  25. a wracajac do Trampka - zeby cos zrobic ze skrzydlami trzeby by duzo pracy wlozyc. Ja zalalbym te nieszczesne " kasetony" czy jak to nazwac i poprawil geometrie. Ale to zalezy - co kto chce
  26. Przepraszam, ze troche nie na temat Oba Antki zostaly zdemontowane przez wichure. Bylem na lotnisku i tam powiedziano mi, ze obydwa samoloty w czesciach zostaly sprzedane ( razem i Iskra ) A po roku - stoi nasza Zoska dalej na lotnisku :-)))) - super niespodzianka
  1. Load more activity
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.