Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 03/26/2019 in all areas

  1. 8 points
    Drugi model tego roku. MiG-29 n/b 89 z ćwiczeń Orli Szpon 1997 1:48 GWH Warsztat w najnowszym Super Modelu
  2. 6 points
    Dlatego nie prowadzę wątków warsztatowych.Już musi być że ktoś coś napisze.Jak mam marnować czas na prowadzenie relacji z warsztatu to wolę go spożytkować na klejenie.Klejenie modeli to jest dla mnie rozrywka a nie sens życia i doktoryzował też się nie będę z tego.
  3. 5 points
    Witam. Ja zadeklarowany miłośnik śmigieł; zbłądziłem i o wybaczenie proszę. Zbudowałem coś co nie ma śmigła i podobno nawet lata. Kara za odstępstwo już mnie spotkała bo strasznie się męczyłem z budową. Model- Kinetic + dodatki; Aires cocpit + dysza wylotowa silnika Eduard; Sniper+ koła+ air brekes+ GBU- 12 Master; Pitot+ czujniki AOA Wnęki podwozia trochę drucików. Kalkomanie Techmod, farby: szuwaksy do smarowania taczek- emalie olejne. Kilka marnych fotek: Dziękuję kolegom net_ sailor, JBZ, Ireneusz za fotki. GEM- podesłanie zagubionej części. Artur D; wsparcie duchowe. Zapraszam do oglądania i wyrażania opini.
  4. 4 points
    Witajcie, Bałkany wciągają mocno, więc pozostajemy w Bośni, tylko z jej zachodniej części wracamy nad piękną Drinę. Tym razem czas na pojazd rzadko spotykany na modelarskich forach, czyli M18 Hellcat. A w tym konkretnym malowaniu być może pierwszy raz w ogóle. Jugosławia na początku lat 50-tych kupiła 240 tych wozów. Był to okres zbliżenia z Zachodem i bardzo napiętych stosunków z ZSRR. Choć już wtedy uznawano M18 za wozy przestarzałe i nie posiadające dużej wartości bojowej, to pewna ich część pozostała w jednostkach aż do początku lat 90tych. Reszta była zakonserwowana i czekała w rezerwie. Gdy Jugosławia zaczęła się rozpadać, a tamtejsze narody skakać sobie do gardeł, Hellcaty wyciągnięto z magazynów. Początkowo używała ich JNA, ale szybko trafiły do formujących się Wojsk Republiki Serbskiej, Chorwatów i Bośniaków. Początek wojny w Bośni jest bardzo słabo znanym tematem. W 1992 roku w zasadzie nie było na miejscu zagranicznych dziennikarzy, a już na pewno nie w miejscach pokroju doliny Driny. Rozpoczęły się pierwsze czystki etniczne(działało to oczywiście w dwie strony, ale w innych proporcjach), wojska JNA/VRS wkraczały do kolejnych wsi, miast i miasteczek. Ale i organizowała się bośniacka samoobrona. M.in. wokół enklawy Gorażde, której obrzeża będą nas tym razem interesowały. Konkretnie – wsie Zebina Suma i Obadi. Front w tym miejscu ustalił się na rzece Osanicy i w zasadzie bez zmian przetrwał przez niemal całą wojnę. Ani Serbowie nie zdołali go nigdy w tym miejscu przełamać i przesunąć, ani Bośniacy trwale odrzucić Serbów dalej na południowy zachód. W ciągu 1992 roku tylko na tym małym odcinku frontu zginęło ponad 100 bośniackich żołnierzy, co jak na warunki jugosłowiańskie jest naprawdę sporą liczbą. Jednak w grudniu 1992 roku bośniackie milicje odniosły tu spory, ale nietrwały sukces. Przegonili Serbów z ziemianek i okopanych stanowisk. Popłoch musiał być spory, bo ci pozostawili na stanowisku nawet interesującego nas M18. Ostatecznie po 4 dniach Bośniacy wycofali się na swoje pozycje. Co stało się z tym M18 – nie wiadomo. Istnieje jakiś tam drobny cień szansy, że M18 został na powrót przejęty przez Serbów - zastanawiający jest ten wóz, który wypatrzyłem na nagraniu z 1994 roku - wygląda jakby pod plandeką miał podobnie opancerzone stanowisko Browninga. Ale czy to ten sam wóz nie da się rozstrzygnąć - brak zdjęć/ujęć od przodu. Z filmu (od 21:40), który przy tej okazji nakręcono dowiadujemy się gdzie rozgrywa się akcja i że tego wyczynu dokonali żołnierze z batalionu z Rogaticy. Zaś Serbowie wieś Obadi najpierw spalili, a potem wykopali sobie ziemianki i stanowisko dla Hellcata na muzułmańskim cmentarzu. Dość makabrycznie… Na dwugodzinnym nagraniu możemy obejrzeć serbskie pozycje, interesujący nas M18 jest nagrany niemal z każdej strony, choć jakość pozostawia wiele do życzenia. Są też niezbyt miłe obrazki Bośniaka z głową obciętą rzekomo przez Serbów. Ten etap wojny, bez międzynarodowych obserwatorów należał do wybitnie brutalnych. Dość powiedzieć, że… to żołnierze bośniaccy do tej pory bujają się po sądach za zbrodnie dokonane w tym rejonie w 1992 roku! Pod koniec ubiegłego roku czterech z nich zostało skazanych na kary od 5 do 14 lat więzienia, m.in. za ucinanie głów, genitaliów i ataki na kolumny cywilne. Niech ten krótki opis da Wam wyobrażenie jak brutalny był ten konflikt pomiędzy de facto dawnymi sąsiadami i jak wielu wciąż jeszcze nie doczekało się kar, mimo, że od końca wojny mija 25 lat. Tymczasem wracamy do modelu. M18 zawsze mi się podobał, a ten egzemplarz daje możliwość, żeby trochę się pobawić malowaniem i przeróbkami. Opancerzone stanowisko browninga będzie na pewno wyglądało bardzo ciekawie, a do kompletu chciałbym pojazd umieścić na podstawce inspirowanej nagraniem – prawdopodobnie w formie przekroju tego okopu, tak żeby jedna strona gąsienic była w pełni widoczna. No ale to wszystko się dopiero zobaczy. 😉 Pozdrowienia!
  5. 4 points
    Cześć, Model oficjalnie skończony. 😉 W zamyśle miała to być polska wersja T-55, za czym świadczyło sporo detali na oryginale, zrobiłem co mogłem, żeby było w miarę zgodnie z kwitami, ocena należy do Was. Pojazd z 65 Ochronnego Pułku Zmotoryzowanego Armii Republiki Serbskiej, sfotografowany 18 września 1995 w Sanskim Moście w Bośni. Skromniutka podstawka ma nawiązywać do miejsca wykonania zdjęć/filmu. Pełna historia w wątku warsztatowym. [KLIK] Co tu dużo mówić... Dziękuję wszystkim podpowiadającym, szczególnie tym znającym się na T-55. Parę rzeczy można by poprawić, szczególnie tobołki, ale w tym momencie to jest max tego, co mogłem z nimi zrobić. Miłego oglądania. 😉 Pozdrowienia!
  6. 4 points
    Boulton Paul Defiant Mk.I, pilot Ted Thorn, strzelec Frederic Barker, 264 Eskadra, Martlesham Heath, Suffolk, Anglia, 26 sierpnia, 1940
  7. 4 points
    Obiecane zdjęcia. Zostało do wykonania jeszcze parę rzeczy. Następne zdjęcia to już dopiero galeria.
  8. 4 points
    Gloster Gladiator Mk.I, K7985, pilot Edgar James "Cobber" Kain, 73 Eskadra, Hendon Air Pageant, 1937
  9. 4 points
    Witam. Chciałbym przedstawić galerię mojego 11-go już modelu a pierwszego którego warsztat był relacjonowany na forum Modelwork. Jest to nasz legendarny średni bombowiec Łoś. Robiłem go około miesiąca. Nie jest on może perfekcyjny ale chyba ujdzie w tłoku. Kolory mogą się trochę nie zgadzać, może jest trochę za jasny. Brakowało mi wiedzy historycznej. Mogłem przeczytać wcześniej różne książki i monografie, ale zrobiłem go według instrukcji według zaleceń IBG. Masa błędów o których mówię w końcowym poście warsztatu. Podoba mi się ten samolot, ma fajny kształt. Kadłub ma z boku zarys takiej ryby i patrząc właśnie na niego z boku ciekawe jest jak on stoi na tych swoich cienkich goleniach. Nic dziwnego że te samoloty często łamały sobie podwozie przy lądowaniu. Ale taka była po prostu konstrukcja. A był on naszym najnowocześniejszym bombowcem. Szkoda mi tych Łosi i innych Karasi, jedenastek. Musiały się one zmierzyć z trudnym przeciwnikiem. Ale taka jest nasza historia. Zapraszam do obejrzenia zdjęć i warsztatu.
  10. 4 points
    Zastanawiałem się czy go tu wrzucać aż pomyślałem, raz kozie śmierć 😉 Model samolotu Boeing 787 Dreamliner, model w skali 1:144 od Zvezdy. Kalkomania Revaro Decals, producent Rosja Pierwszyraz robiłem model samolotu pasażerskiego, troche dał mi się we znaki ale teraz wiem na co zwrócić uwagę. Malowanie PLL LOT WOŚP
  11. 4 points
    Witam, for many years I have been interested in Airborne Early Warning aircraft, so much so that over 9 years I wrote a book about them that was published bu Harpia Press in 2014. During my research for the book I built several AEW aircraft, here is a few of them.
  12. 3 points
  13. 3 points
    Siatkę usunąłem bo w sumie tez takiej nie widziałem 🤪 Domalowałem czwarte cyferki chociaż na zdjęciach słabo widać cokolwiek bo telefon zlewa to w jeden odcień. Obicia zrobiłem fest chociaż wiem, że 424 trzymał się nieźle ale zainspirowałem się poniższą fotką gdzie wieża dostała ostro. Poza tym nic nie pozwala na zrobienie takiego hardcore jak ruski sprzęt Następnie będę robił wszystkie zacieki i osprzęt, później zacznę powoli kurzenie, błotko i podstawkę
  14. 3 points
    Historycznie „Rusek” Subiektywne minusy Strasznie twardy spust. Gumowa uszczelka zbiornika. Brak odcięcia powietrza. Subiektywne plusy W 1990 roku chyba jedyny na rynku Aztek 4709 Subiektywne minusy Niezbyt precyzyjne dysze Tragiczna obsługa posprzedażowa Testorsa Subiektywne plusy Nie bałem się go myć wodą. Płyne przejście od jednofunkcyjności do dwufunkcyjności. Różne formy i pojemności zbiorników. Dość tanie dysze u nieoficjalnego hurtownika przy osobistym kontakcie. Aztek 3206 (dla córki, która zrezygnowała) Subiektywne minusy Zaczął tracić precyzję z powodu zabrudzenia mechanizmu spustowego farbą. Subiektywne plusy Dość tani Pasowały części od powyższego Dzięki wymiennym dyszom „do wielu zastosowań” Aktualnie Paasche VJR z dyszą #1 Subiektywne minusy Dysza farby potrafi się skleić z dyszą powietrzną. Brak ogranicznika ruchu igły. Subiektywne plusy Łatwo domywalna komora farby. Samocentrująca się dysza. Rozkręcalny do podstawowych części. Prosty jak budowa amerkańskiej kosiarki do trawy. Paasche TG Talon z dyszą #2 i #3 "Fan-Cap" Subiektywne minusy Nierozkręcalny/słabo rozkręcalny zawór powietrza. W całości wykręcalny więc należy go przed myciem wykręcić i odłożyć na boku. Gumowe „dystanse” Nie mają bezpośredniego styku z farbą, ale zapomniałem jeden zdjąć przed wrzuceniem do acetonu i musiałem kupować oryginalne części zamienne. Subiektywne plusy Dośc dobrze wyważony. Łatwo regulowalny ogranicznik ruchu igły Rozkręcalny niemalże do każdej cześci. Prosty jak budowa amerkańskiej kosiarki do trawy. Nie umiem ocenić Dysza "Fan-Cap". Zastanawiałem się nad Badger Renegade Velocity Subiektywne minusy Komora farby — chyba trudno domywalna Potwornie mała i delikatna dysza. Subiektywne plusy Kształ i wyważenie — super leżał w ręku
  15. 3 points
    Położyłem na model lakier X-22, kalki, X-22 i wash. Tak wyszło:
  16. 3 points
    Strata czasu, nie organizacja pracy. 😜
  17. 3 points
    Takich zakupów nie można rozpatrywać w całkowitym oderwaniu od innych rodzajów naszych sił zbrojnych, tylko trzeba wybrać coś, co będzie najefektywniej współpracować z tym co mamy obecnie i co ewentualnie w najbliższej przyszłości możemy posiadać. Skoro np. praktycznie zwijamy Marynarkę Wojenną, to powinniśmy chociaż w jakiejś części odbudować lotnictwo morskie, które zostało u nas zlikwidowane całkowicie. Rakiety na patrol czy w celu odstraszania się nie wyśle, bo to rozwiązanie zero-jedynkowe, więc trzeba mieć albo okręty albo lotnictwo morskie. Do tego znowu chyba najlepiej by się nadawały F-18, których część by mogła służyć takim celom. Dodatkowym atutem jest też wersja Growler, a to u nas również całkowicie leży. To jest też wg mnie jedna z przesłanek przeciwko F-35, których główną ideą jest sieciocentryczność i wskazywanie celów przez inne źródła, a my nie mamy ani satelity, ani AWACSów, ani praktycznie żadnego innego rozpoznania tego typu... F-18 mogłyby wypełnić jednocześnie parę luk. Szkoda tylko, że takie drogie...
  18. 3 points
    Cieszę się, że mogę napisać "i ja tam byłem, modele podziwiałem, porozmawiałem i kawę wypiłem" 👍 A skoro " zdążyć na Wrocław" już było, to teraz czas na "zdążyć na Gatow" 😎
  19. 3 points
    Mój AS-186 też się nagrzewał, ale odczuwalne to było tylko przy malowaniu marmurków przez godzinę. I to był problem, ponieważ gorące powietrze = problemy z malowaniem. Natomiast z PS-290 po prostu problemów nie stwierdziłem. Tak, kompresor będzie się włączał, AS-186 ma mały zbiornik, ale ilość farby, którą PS-290 potrafi wyrzygać jest tak duża, że pomalowane modelu w 1/32 trwa minutę. Będziesz miał większy problem dolewać farbę niż z grzaniem się kompresora. 😉
  20. 3 points
    Zdecydowałem się namalować czarne linie na skrzydłach zamiast używać kalkomanii. Głównie dlatego, że wchodzą one pod kokardy i chciałem w ten sposób uniknąć schodka (kalki są grube). Z kalkomanii użyję chyba tylko napisy eksploatacyjne.
  21. 3 points
    Dorzucam dwa kolejne ulepy Całkiem przyjemny w budowie model Defianta ze stajni Airfixa: i całkiem nieprzyjemny w budowie Ki 43-II ze stajni Special Hobby wykonany w koncepcji samolotu nowego fabrycznie, taki "prosto z taśmy" przed wydaniem do jednostki bojowej W ten oto sposób kolekcja "Samolotów Armii Cesarskiej" wzbogaciła się o piaty już latawiec
  22. 3 points
    Nadejszła pora się przywitać Forum przeglądam już od dłuższego czasu, ale dopiero teraz zebrałem się żeby się przedstawić. Jak pewnie większość tutaj, początki mojego modelarstwa sięgają dzieciństwa (ok. 20 - 25 lat temu). Plastikowe, kartonowe, RC - próbowałem chyba wszystkiego. Ile modeli zepsułem, nie sposób zliczyć. Od mniej więcej roku zabrałem się za modelarstwo "na poważnie", tzn. próbowałem szukać informacji i technik w internecie, wykorzystując je (lepiej lub gorzej) u siebie. Przez ten czas powstało kilka modeli, które chcę po krótce zaprezentować. Sd.Kfz. 232 1/72 Dragon Mały i prosty model - początkowo chciałem zrobić malowanie w plamki, ale poległem. Nie miałem wcześniej doświadczenia w malowaniu aerografem (to mój drugi model malowany aerografem). W końcu stanęło na prostym malowaniu jednolitym kolorem. Matilda Mk.III/IV 1/48 Tamiya Modele w skali 1/72 wydawały mi się trochę za małe i postanowiłem zrobić coś większego. Padło na Matyldę w 1/48. Skusiło mnie oczywiście malowanie. Do modelu dorobiłem podstawkę. Marder III 1/48 Tamiya Zaraz następny był Marder. Dokupiłem do niego metalową lufę. W trakcie budowy modelu miałem kilkumiesięczny przestój - kończyłem go trochę za szybko. Najmniej jestem zadowolony z malowania figurki - wtedy nie wiedziałem jak to należy robić. ORP Ślązak 1/700 IBG Wcześniej nigdy bym nie pomyślał, że skleję coś takiego. Coś mnie podkusiło, żeby sprawdzić, jak robi się modele w 1/700. Wybrałem coś prostego - padło na Ślązaka. Pierwszy raz w życiu robiłem podstawkę z wodą. Cromwell 1/35 Tamiya Zainspirowałem się filmami z kanału na YT AGTOM i postanowiłem zrobić pierwszy czołg w skali 1/35 wykorzystując porady w filmikach. Część rozwiązań wykorzystałem, a część zrobiłem po swojemu. Jest to mój najnowszy skończony model. Na temat poszczególnych modeli nie rozpisywałem się szczególnie - ale jak ktoś będzie zainteresowany szczegółami, chętnie rozwinę wątek. Obecnie robię Spitfire Mk.I w 1/48 od Tamiya (najnowszy). Relacji nie planuję zakładać, bo budowa jest już w zaawansowanym stopniu - zrobię galerię na koniec. Pozdrawiam
  23. 3 points
    I skończony.Więcej zdjęć będzie w galerii ale dopiero wieczorem.
  24. 3 points
    Czas na odpoczynek od samoltów więc medele samolotów do szafy a z szafy na warsztat trafia "wiatraczek" od Hasegawy w skali 1:48 Model śmigłowca SH-3 Sea King, model jest dość dobrze wszystkim znany należy do dość łatwych do złożenia choć oszklenie zdecydowanie daje w kość. Z drugiej strony jeszcze nie spotkałem modelu śmigłowca by ten element był faktycznie łatwy do montażu. Największy problemy miałem z malowaniem a w zasadzie problem tkwił w decyzji jakie malowanie wybrać. Żadna z proponowanych przez producenta wersji nie przypadła mi do gustu. Więc rozpocząłem przeszukiwanie netu by odszukać coś co mi się spodoba. Wybrałem trzy malowania i jedno z nich trafiło na ten konkretny model w przyszłości pojawią się zapewne pozostałe dwa. Plany na malowanie także miałem od początku precyzyjne ma być miejscami wyblakły nie co już zmęczony. Częściowo wykorzystałem kalki zestawowe natomiast większą część napisów otrzymałem dzięki uprzejmości i robocie wykonanej przez Solo który zaprojektował i wyciął maski do tego wiatraka. Solo , podziękowania z mojej strony.
  25. 3 points
    Hi my name is Ian, I am 61 years old and English. I have been building plastic models since I was 5 years old and have come back to the hobby after a 5 year break from it. I find that many of my modelling skills have faded and I think it will take some time and several finished models before I am back up to speed again. My skill level is no where near the superb models shown in these galleries but it is my hobby and I enjoy it as a relaxing pastime and not a competitive arena. CI was in the RAF for 32 years and now work for the RAF as a Civil Servant in Air Traffic Control, my Father was also in the RAF during World War 2 as a Rigger in Bomber Command. When I was a small child my Dad's best friend was a Polish guy called Ted, he was a lovely guy but always appeared to be a bit sad and melancholy. In recent months I think I may have discovered why he appeared so quiet and serious. I have become very interest in the Polish Air Force after watching the film "Hurricane" and since watching it have bought several books on 303 Sqn and the Polish Air Force in WW2. The last book I have just finished is "The Forgotten Few" by Adam Zamoyski, it has made me feel ashamed of how the British and Winston Churchill treated the Polish Air Force at the end of the war and the fact that he did not allow the Poles to take part in the Victory Parade in London in 1946 due to Churchill's deferring to Stalin, truly a shameful episode. In early June 2019 my wife and I are travelling to Krakow and staying there for a week so that we can explore the beautiful city (its numerous model/hobby shops) and the Polish Air Force Museum, just outside the City. The first model that I built after coming back to the hobby is the old Monogram Hurricane as I had it in my stash and wanted a simple kit to re-start on, or so I thought. I wanted to complete it as a Polish Hurricane Mk. 2B of 302 Sqn all was going well with the build and my free handed airbrushed camouflage, I gloss varnished it for decalling which went okay then when I went to apply the matt varnish it went horribly wrong and "frosted" the paintwork. So I had to start over, rub it down, repaint it and buy new Techmod decals (some of which broke up in the water!). In the end I ended up completing the model as a Mk. 2C of 309 Sqn. It is far from perfect but in the end I am generally happty with the results, I have learned many lessons and I hope to improve a lot when I complete my next project a 303 sqn Mk.1.
  26. 2 points
    Witam po długiej nieobecności. Chciałem zaprezentować owoc pracy kilku ostatnich miesięcy ( jak u większości, brak czasu :-(( ) Jest to jak w tytule model samolotu Messerschmit Me 262A-1A wykonany ze starego ( szkoda że już nie produkowanego ) zestawu firmy REVELL. Chociaż budowałem samolot chyba w najpopularniejszym malowaniu - białej "8" mjr-a Waltera Nowotnego to nie znalazłem nigdzie zdjęć tej maszyny a tylko tablice i podobne modele innych modelarzy. A więc jest to zestaw REVELL, blaszka PART i kalki z firmy Peddinghaus-Decals. Efekt poniżej:
  27. 2 points
    Proszę, daj już spokój z papierowym sojuszami... W 39 mieliśmy bodajże 5 oficjalnych sojuszy militarnych i jak to się skończyło doskonale wiemy. Obecnie UE krytykuje działania Rosji na Ukrainie i w Syrii, a Francja bez ceregieli sprzedaje Rosji Mistrale i avionikę. Nad terytorium Ukrainy Zielone Ludziki strąciły KUBem samolot pasażerski holenderskich linii lotniczych i ani UE ani NATO nie pogoniło tych złych Rosjan. Stare przysłowie mówi: umiesz liczyć - licz na siebie. Żeby realnie bronić się przed Rosją to realnie są tylko dwie możliwości: albo ich świadomość, że mamy rakiety nuklearne dalekiego zasięgu, albo realny sojusz, ale nie z zachodem Europy tylko z Chinami, bo to chyba jedyny kraj, którego Rosja może się obawiać.
  28. 2 points
  29. 2 points
    Model pojazdu używany przez amerykanów w trakcie operacji Pustynna Burza . Prawdopodobny użytkownik Zielone Berety. Baza do budowy model Toyoty od Menga podstawa pod ckm zadoptowana z modelu humvee, uchwyty na kanistry i plecaki od podstaw.
  30. 2 points
    Dla zainteresowanych filmik jak modelik powstawał
  31. 2 points
  32. 2 points
    Nie kwalifikujemy się że względu na niedostateczne zasoby paliw kopalnych.
  33. 2 points
    Model na szybko klejony do testu farb akrylowych MR. Paint Aqua Luftwaffe. Zestaw notorycznie znany Bf-109G-4 z edycji BFC o numerze 059 - Ján Režnák, czyli de facto Weekend Edition 84149 z ekstra kalkomanią i pasami stalowymi. Kleję prosto z pudła. Podkład akrylowy MRP-APG szary + MRP-APB czarny, miks 2:1: Żółte oznaczenia MRP-A036 RLM04: Śmigło MRP-A044 RLM70, pod farbą AK480 Duraluminium: Spód i kadłub w kolorze RLM76 (MRP-A050) Malowanie kamuflażu: Ze względu na testowanie farb postanowiłem kadłub pomalować od ręki i skrzydła od masek (RLM74 i 75 - MRP-A048 i A049) Fuck-up z taśmą do paznokci - linia na krawędzi, oderwana farba. Na szczęście farby nadają się do szlifowania: Farby są satynowe i akrylowe, malując lakierami nie byłby ten krok potrzebny, ale tutaj dla bezpieczeństwa lakier bezbarwny X-22: Kalki Eduard i maski własnej produkcji: PLW i wash z farb olejnych: Stan obecny - półmat Testors Dullcote, okopcenia, charakterystycznie pomalowana osłona silnika (pędzel) itp:
  34. 2 points
    Dzień dobry, To mój pierwszy post na forum, więc miło mi poznać Nazywam się Karol i jestem z Rzeszowa. Modelarstwem zajmuję się od dziecka z przerwami oczywiście – ostatnia kilkuletnia przerwa zakończyła się około 1,5 roku temu i od tego momentu tak się zakręciłem, ze nie mogę przestać kleić. Tylko, że to zawsze było modelarstwo kartonowe (nie licząc kilka modeli z Plastyka które budowane były w mnie niż godzinę). Model każdy zna więc opisywać nie trzeba. Dodane pasy i tablica od Yahu, szklarnia własnej roboty oraz liczne dodatki w kokpicie. Mam do niego mieszane uczucia bo z jednej strony dobrze się bawiłem i mimo wszystko mi się podoba, ale z drugiej mam świadomość mankamentów, ale stwierdziłem, że zaryzykuje i pokażę rybę …yyy to znaczy ptaka. A oto mój pierwszy plastik, miłego odbioru: Pozdrawiam.
  35. 2 points
    No tego to ja nie wiem. 😋 Okopcenia były malowane Tamkami, nie mam odpowiednich kolorów MRP-A. Użyłem XF-1 Flat black i XF-68 NATO brown. Zrób sobie mieszankę najpierw jaśniejszą, ja robię to na oko, więc dokładnie ile czego Ci nie powiem. Ważne byś dodawał kolor czarny do brązowego, nie na odwrót. Wszystko mocno rozcieńcz czystym IPA. No i potem tylko napylasz. Tak do 50% krycia jasnym i szerzej, potem dodajesz kroplę lub dwie czarnego i kontynuujesz do pożądanego krycia. Cała filozofia.
  36. 2 points
    Do kapelusza wrócę. Tymczasem zaznaczyłem cienie. Makijaż taki niewyjściowy - old i dark rust od AK.
  37. 2 points
    A co to ma wspólnego z aerografami? Iwata cie oszukała? Po to się buduje markę, żeby użytkownicy płacili za jej uzywanie i byli z tego zadowoleni. Nie stac cię to nie używaj. Skupienie się na udowadnianiu , że jesteś oszukiwany jest drogą do nikąd. Nie musisz sam czegoś produkować w dzisiajszych czasach, OEM jest standardową praktyką. Fabrykla produkuje podobne produkty ale odbiorca ma różne wymagania technologiczne i jakościowe i wychodza z tego rózne produkty., chciaż zewnątrz bardzo poodobne. Ktoś już wcześniej piisał, że prosta zmiana w postaci skosu wejścia powietrza do aero powoduje, że procon leży gorzej w ręku niż iwata i to sa rzeczy za które się płaci. Na tej samej zasadzie można powiedzieć, że H&S oszukuje bo we wszystkich modelach ma te same dysze i iglice, więc po co dopłacac za dodatkowe bajery, które powinny być od razu w cenie? Przecież Ultra i infonoty malują tak samo z punktu widzenia możliwości atomizcji farby. Bezsensowana dyskusja. Gdyby to tak działało, to nikt by Iwaty nie kupował a jak widac jest popyt. Używka iwaty za 60 dolców? Znam takich co kupili za śmieszne pieniądze CM używkę zaklejoną farbą, wyczyścili, założyli nową dyszę i iglicę i śmiga jak nóweczka za mniej nż 1000 zeta. Nie wiem po co to napinanie. Każdemu modelarzowi patrząc na poziom malunków jakie widać na forum wystarczy spokojnie japoński aerek z dyszą 0,3mm, nieiczni maja umiejętności wpozwalające im skorzystać z dobrodziejstw 0,2mm. Cała reszta to już jest bicie piany i modelarstwo korespondencyjne. Także tego znikam, miłego dyskutowania o przewadze świat wielkiej nocy nad świetami bożego narodzenia. Ps: Jaguary w latach 90tych odpalało się kluczykiem od Forda Transita😎
  38. 2 points
    Mariucha, mam ze 2-3 opakowania po oryginalnych dyszach z hologramami, także jakby co to dzielimy się pół na pół 😉 A na poważnie to daj spokój. Ja tez wolę kupić oryginalną Iwatę do Iwaty nawet jeżeli PRZEPŁACAM😋 tylko te dysze jakoś nie chcą się psuć 🤣🤣🤣
  39. 2 points
    Podstaw jest cała masa, tylko ty jesteś odporny na argumenty. Sama firma H&S nie tak dawno napisała, że po zmianie sprzętu zaczynają robić trwalsze iglice z twardszego materiału, na co nie mogli sobie do tej pory pozwolić. Czy po odkupieniu H&S przez Iwatę zmieni się też coś w dyszach nie wiadomo. To, że powłoki niklowe są też do bani nie trudno zweryfikować. Nie bez podstaw każdy poleca zakup wersji CR z chromowanymi korpusami.
  40. 2 points
    Ewidentny błąd warsztatowy. Najpierw wrzucałeś 1 eurocent imperialistycznego zachodu, a teraz dorzuciłeś do tego burżuazyjną Polskę. Zmień monetę na poniższą i będzie ok A detal wychodzi lux
  41. 2 points
    Na moje pięknie to wyszło. Ja będę próbował w 1:72 zrobić szablon. Na co uważać przy wycinaniu, czy malowaniu? Miałbyś jakieś uwagi, podpowiedzi?
  42. 2 points
    Pierwsze koty za płoty: Wystarczyły 2 warstwy XF-19, rozcieńczyłem nieco słabiej niż zazwyczaj, żeby farba nie podciekła pod maski. Oto efekt:
  43. 2 points
    Zakończyłem luki w napływach. Dokończyłem ten na krawędzi natarcia z przewodami. Udało mi się związać osłonę na przewodach. " A tak wygląda to w całości "
  44. 2 points
    Model w oznaczeniach ukraińskich .Samoloty przejęte od Rosjan . Na skrzydlach namalowane oznaczenia ukraińskie spod których widać końcówki gwiazd
  45. 2 points
    Zasiadam w .......... ostatnim rzędzie w związku z natłokiem obowiązków(warsztatów) ale zaglądać będę regularnie Zwykłe marudzenie, Da się zrobić z tym porządek. A nawet jak skończy się tylko pomalowaniem pasów to i tak przy zamkniętej owiewce nie robi to żadnej różnicy. O to,to. Po co komu miliardowy spit na forum? Jeszcze trochę a strach będzie lodówkę otworzyć bo całe stado wyleci Stawiam zimny browar dla "perswadatora" (, gramatyczne to to chyba nie jest)
  46. 2 points
    Dzięki gajowy z wąsami Niech ci będzie, bo dla mnie ważniejsza książka, a grafika czy to co robię to tylko dodatek do niej. Nie biorę i brać w zawodach nie mam zamiaru, ale oczywiście kaszany też nie mam zamiaru odwalać i wszystkie sugestie i uwagi mile widziane. O czym świadczy to, że wasze uwagi biorę do serca i poprawiam to co jest nie tak Jako, że mój rycerz miał za krótki miecz a na dodatek krzywy. Zostałem jego płatnerzem i coś mu tam wykułem, jak na pierwszy raz myślę, że źle nie wyszło.
  47. 2 points
    Środek korady A1 w 1/72 to 1,75mm. A inne wymiary też nie chcą zgrywać się ze stopniowaniem co 1mm. Te różnice będzie widać gołym okiem. Wybijaki się przydadzą, na pewno, ale cyrkla (plotera) nie zastąpią.
  48. 2 points
    to tak nie działa. Tu jest wazna lepkość, gradient stężenia rozcieńczalnika na wyjściu dyszy , prędkość przepływu farby i powietrza i w efekcie zatykanie otworu przy niskim przepływie. Ale to przecież nie ma znaczenia. Żeby aerograf malował na niskim ciśnieniu cieńką kreskę trzeba co jakiś czas machnąć iglicą, żeby farba nie blokowała dyszy. I tyle. jest filmik, pokazane co robić, nie ma o czym gadać. Aircapa się odkręca nie dlatego, że sie brudzi ( są w japońcach precyzyjnych aircapy cięte na krzyż) ale po to żeby była jeszcze węższa kreska możliwa do uzyskania i większa kontrola maluje się z minimalnej odległości. A bić piane można dalej i do upojenia. Dejavu - to wszystko już było gdzieś w galaktyce far far away 🙄
  49. 2 points
    Łoś nabiera już ostatecznych kształtów. Przykleiłem koła, silniki, śmigła. Zostało dosłownie kilka elementów do przyklejenia takich jak karabiny (szczeniaki), przednia owiewka, słupek antenowy i linki. Później jeszcze trochę kosmetycznych poprawek i Łoś gotowy. Fajnie wygląda ten Łoś. Nie ma on takiego agresywnego wyglądu jak niemieckie samoloty z tego okresu. Podoba mi się.
  50. 2 points
    Miesiąc mija i zapewne spodziewacie się większych postępów. Ale niestety, po drodze urlop, wyjazdy służbowe i ogólne zmęczenie powodują, że czasu na modele jest mało. Detale i duperele powyciągane i pomalowane. Po zrobieniu zdjęć poszedł lakier pod kalki. Dzisiaj planuję je położyć, lakier na całość i ostatni można by rzecz etap czyli eksploatacja i brudzenie. Uprzedzam, aktualizacja może nie być za szybko, po przede mną urlop, wyjazdy służbowe i budowa oraz ogólne zmęczenie.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.