Skocz do zawartości

Ranking


Popularna zawartość

Zawartość, która uzyskała najwyższe oceny od 14.11.2018 uwzględniając wszystkie działy

  1. 4 punkty
    Witam. Skończyłem Zipa, model składał się bardzo dobrze, nie jest to może poziom MiGa od Eduarda, ale Japończycy ewidentnie wiedzieli co robią przy projektowaniu. Budowany tu: Malowany Vallejo, brudzony olejami. Z perspektywy żabiej, zdecydowanie mojej ulubionej. Porównanie rozmiaru. I z sąsiadem zza żelaznej kurtyny. Pozdrawiam.
  2. 4 punkty
    Na wstepie chcialbym sie przywitac poniewaz dopiero sie zarejestrowalem na tym forum. To ja janusz olx mirek (czy jak tam na mnie mowicie) to moje ogloszenie z kompresorami jest na olx. Nie mam zielonego pojecia o modelarstwie czy aerografii. Jednak potrafie budowac kompresory i to w sumie dzieki wskazówkom moich klientów kompresory spełniaja ich oczekiwania. Jezeli chodzi o tzw firmowe kompresory olejowe. To tez miałem doczynienia z takimi i przeprowadzalem renowacje takich maszyn. Najstarsza chyba z 87r. Moim zdaniem ( nie wszyscy musza sie z nim zgadzac ) kompresory takich firm jak np. jun air sa minimalnie głośniejsze od moich konstrukcji. Prosze nie odebrac tego posta jako reklamy. To moje hobby a nie zrodło dochodu. Gdyby ktoś chcial samemu zbudowac swojego lodówkowca to również służe pomoca chetnie podpowiem co i jak. Dziekuje za uwage i pozdrawiam
  3. 4 punkty
    Dołożyłby połówki cegieł albo pustaków.
  4. 3 punkty
    Wlew do gazu, nie ma innej opcji!
  5. 3 punkty
    Budowę Rafale C uważam za zakończoną. Ostatecznie model uważam, że nie wyszedł jakoś tragicznie. Wypraski tego modelu są znane od lat, w tym roku Revell wydał ich reedycję do budowy wersji C. Zestaw oferuje dwa malowania, tradycyjne szare, oraz okazjonalne z Tiger Meet. Cały zestaw oceniam bardzo dobrze, detal jest na bardzo przyzwoitym poziomie, spasowanie także jest bardzo dobre. Mankament tego zestawu, ale nie największy, to łączenie lewe skrzydło-kadłub, gdzie była spora szpara, ale udało mi się z tym poradzić. Większą bolączką, moim zdaniem jest kalkomania. Wcześniejsze wersje Rafale, np. M, miały wydruk od Cartografa, tutaj dostajemy bardzo kiepskie. Dziwnie reagujące z płynami, kolorystycznie w miarę poprawnie, ze sporymi nadmiarami filmu, gdzie przy drobnych kalkomaniach wygląda do bardzo źle. Nie wyobrażam sobie budowy tego zestawu w malowaniu z Tiger Meet. Wbrew pozorom najwięcej problemów sprawiło mi doklejenie sondy do tankowania, ponieważ Revell skopał jej położenie koncertowo. Doklejona jeszcze nie jest do końca idealnie, ale przynajmniej jest w miarę sensownie. Zestaw wzbogaciłem o Storm Shadowy Eduarda, przez co po ich doklejeniu model zrobił się nieco ciężki. Dodatkowo pierwszy raz wzbogacałem golenie podwozia o kable z drutu, co dodało więcej realizmu. Wyszło, jak na pierwszy raz, przyzwoicie. Kilka kabli dołożyłem też w kabinie i wnękach podwozia. Używałem też masek Eduarda dedykowanych do Rafale M, które tutaj znalazły również bardzo dobre zastosowanie. Solo z kolei wykonał dla mnie maski do namalowania chodników antypoślizgowych na górze kadłuba (dzięki!) - Revell nie pokusił się nawet o drobną kalkomanię. Pomalowane wyglądają przynajmniej lepiej. Model malowany głównie Gunze H i Tamiya, detale w kabinie z pędzla Vallejo. Brudzenie przy użyciu farb olejnych dla plastyków, cieni do powiek Tamki oraz gotowych specyfików Ammo Miga. Można też przejrzeć relację z warsztatu. Ciężko stwierdzić co będzie kolejnym projektem. Niestety, w najbliższym czasie mogę nie mieć warunków do pracy.
  6. 3 punkty
    StarBourne, ja Cię proszę, oszczędź nam takich wypowiedzi, bo ja się prawie obiadem zadławiłem, a sam w domu jestem, i kto by mnie ratował. Nadal nie mogę przestać się śmiać. Przepraszam
  7. 3 punkty
    U mie na Ślunsku to się godo że jak ktoś nie umi pływać to godo że woda jest za rzodko. Ale ważne że się da, a to rodzi nadzieję na dalszą egzystencję tego warsztatu.
  8. 2 punkty
    Galeria końcowa Wellingtona. Model bardzo ładny i przyjemny w sklejaniu, jednak mimo wszystko zaskakująco trudny. Miałem problem z malowaniem czarnego, malowaniem płótna, kolejnością montażu. Mam najwyraźniej za mało doświadczenia w samolotach 1/72. Miałem sporo problemów z kalkami Techmodu. Rozsypywały się od dotknięcia (musiałem kupić drugi arkusz), w dodatku maska pod numer seryjny dołączona do zestawu była za mała... Ostatecznie jestem z modelu zadowolony, pomimo błędów. Mam ochotę na kolejny samolot i pewnie będzie coś z RAFu, ale nie w płótnie i nie czarne :). Tymczasem dla odpoczynku będzie coś pancernego, w normalniejszej skali. Proszę o uwagi i komentarze - ciągle się uczę. Pozdrawiam Krzysiek
  9. 2 punkty
    Witam, Corsaira skleiłem już kawałek czasu temu ale straszył trochę na półce więc postanowiłem go doprowadzić do akceptowalnego stanu. Został zmyty i przemalowany. Oznaczenia od masek, użyłem kalek tylko do napisów eksploatacyjnych i zestrzeleń/nazwy własnej. Sam model bardzo fajny ale trzeba usztywnić połączenie między centropłatem a skrzydłami, Tamka rozwiązała to dosyć słabo przy rozłożonych skrzydłach. Fotki zjadły mi zadrapki, w rzeczywistości jest ich więcej. Na dole fotka przed zmywaniem i z kolegą też z 7 z Pacyfiku :)
  10. 2 punkty
    Odrazu mogę Ci powiedzieć że jest to dokładnie to samo malowanie co kalka. W tym przypadku w kabinie należy dorobić antenę GPS za zagłówkiem fotela pilota i jego odbiornik który znajdował się po prawej stronie, nad ekranem stacji radiolokacyjnej. I to wszystko co należy zrobić w kabinie pilota. Na zewnątrz samolotu to antena IFF przed wiatrochronem, antena TACAN za osłoną kabiny i anteną mieczową radiostacji oraz światło antykolizyjne. Pod prawą osłoną silnika także jest antena TACAN a pod lewą światło antykolizyjne
  11. 2 punkty
    To niezamierzone działanie, widocznie odpowiadając na Twoje brednie takie konstrukcje tworzą się same. Zawsze możesz mnie zablokować/ignorować. Gdy postąpimy tak oboje wobec siebie, świat stanie się tylko lepszy.
  12. 2 punkty
    No żesz ku**a! Za jakieś dwa tygodnie mają dotrzeć do mnie 3 modele zamówione z Chin na ebay'u i zobaczymy jak to będzie. Widzę, że szukają gdzie tylko się da by wyrwać z naszych kieszeni pieniądze. Jak nie podatki na paliwo, to teraz na przesyłki. W końcu trzeba mieć z czego płacić 500+, 300+ i ch*j wie co jeszcze plus. Dam znać, czy płaciłem coś więcej, jak przesyłki do mnie dotrą.
  13. 2 punkty
    Tia.. chyba finał.. nie mam już serca żeby przy nim dłubać.. od prawie roku stoi nie ruszony.. premierę miał w Mińsku Maz. na początku roku. Więc zeszło.. 2 lata nie 3. Szpule z drewna jak oryginały - więc zdecydowanie lepiej wyszły niż jak bym kupił plastikowe miniartu i zmalował.. zresztą wtedy ich jeszcze nie było na rynku. Najsłabszym elementem wydaje się teraz te parę cegieł.. trudno, już nie będę przemalowywał.. Trza się brać za inne.
  14. 2 punkty
    Witam! W dniu 100. rocznicy odzyskania niepodległości, chciałbym podzielić się z Wami moim najcenniejszym modelem w modelarskiej karierze. Model skończyłem już jakiś czas temu, ale oficjalną premierę ma właśnie dzisiaj, 11. listopada 2018r. Co prawda śmigłowce Mi-24 w Wojsku Polskim należą do Wojsk Lądowych, ale również w listopadzie 1918 zaczęto tworzyć Siły Powietrzne RP. Na koniec historycznego wstępu dodam jeszcze, że moim pierwszym modelem w życiu był AH-64 w skali 1:144, który w porównaniu z pomalowanym, ogromnym Mi-24 wygląda jak zakurzony kawałeczek plastiku. Co do modelu, jakiś tam warsztat zacząłem prowadzić 6 lat temu na Modelworku: LINK DO WARSZTATU Model to oczywiście wypust Trumpetera z 2003 roku, bądź co bądź bardzo przeciętny. Słabo zdetalowany, słabo spasowany, bardzo niewdzięczny w klejeniu. Do niego dodałem 3 zestawy blaszek Parta - kokpity, wnętrze i zewnętrze oraz karabin i sondę od Mastera. Nie kupowałem już blaszek do uzbrojenia, gdyż egzemplarz wzorcowy posiadał bardzo skromne uzbrojenie i stwierdziłem, że nie ma sensu. To wszystko pozwala zbudować wersję W modelu, natomiast śmigłowiec o numerze bocznym 209 to wersja D. W związku z tym w modelu czekało mnie bardzo dużo przeróbek związanych z zamianą wersji oraz dodatkowo polonizacją, czyli m.in. dodanie anten na belce ogonowej lub zmiana kokpitów na modernizowane, przystosowane do noktowizji. Ogółem udało mi się bardzo zbliżyć model do oryginału, nieskromnie o tym wspomnę, gdyż tak naprawdę nikt poza mną nie ma pojęcia jak bardzo model i rzeczywisty śmigłowiec są do siebie zbliżone i jak wiele pracy to wymagało. Malowanie, oliwkowe z 1. Brygady Lotnictwa Wojsk Lądowych, pochodzące z 2012 roku z ćwiczeń pk. BORSUK 12 na poligonie w Wędrzynie. Oczywiście wszystko poza lakierem matowym nakładałem pędzlem, co przy tej wielkości było naprawdę czasochłonne i męczące. Co więcej? Nie wiem, chyba najważniejsze rzeczy wspomniałem, może o czymś zapomniałem ale bardzo chętnie odpowiem na wszystkie pytania. Pozdrawiam🖐️ Konrad
  15. 2 punkty
    Na razie nie wiem, gdzie można kupić folię bmf. W kilku sklepach niby się chwalą, ale zawsze jest to "towar niedostępny", więc pozostaje mi tylko "suchy pędzel". W tym tygodniu zrobiłem niewiele bo tylko skleiłem kolejny (13) etap ramy: a) elementy: b: po sklejeniu W międzyczasie ramę wyprostowałem, przy użyciu specjalistycznego przyrządu, wykonanego na wzór przyrządów stosowanych w warsztatach blacharskich. To dzięki nim, złom z Niemiec staje się na powrót cudownym autem. Następnie ramę wraz z całym przyrządem umieściłem w komorze hydraulicznej. i zalałem bardzo gorącą, ale nie wrzącą wodą. Tak ok. 80 stopni. Po ok. 30 min. wymieniłem wodę na zimną i ostudziłem ramę. Rama jest prosta, deska po wysuszeniu już nie. (Muszę ja żonie odkupić).
  16. 2 punkty
    https://youtu.be/VA6uIoVjtLk?t=35
  17. 2 punkty
    Dokładnie tak. Bo ciężko je dostrzec, a jeśli nie wiesz czego szukać to tego nie znajdziesz. Przewód jeden - trzy żyłowy z każdej strony. Przejście w dachu wieży - widok z góry, to samo na rysunku - narysowana podstawa wyrzutnika i przewód zasilający. Jak Wiesz czego i gdzie szukać to teraz zobaczysz że jest - Pozdrawiam Krzysztof
  18. 2 punkty
    Będą bo waga się musi zgadzać 😂
  19. 2 punkty
    Oto moja wizja tego samolotu. Więcej o pilocie tu: https://donmooreswartales.com/2010/05/14/bill-magill/ Sam model doskonale znany, więc nie ma się co rozpisywać. To moja druga robota, mam nadzieję, że jakiś postęp jest. W każdym bądź razie, robiło mi sie go o wiele spokojniej od poprzedniego, więc chyba się czegoś uczę Szczegóły rzeczy na warsztacie tu: http://www.modelwork.pl/viewtopic.php?f=86&t=60992 Oczekiwałbym konstruktywnej krytyki, wskazania palcem wszystkich błędów, niedociągnięć itd. Zdjęcia robione niestety jeszcze telefonem, na kawałku brystolu przy naturalnym świetle zastanym Dzięki i zapraszam do oglądania.
  20. 2 punkty
    W jubileuszowym roku, kleiłem tylko polskie samoloty, a prezentowany poniżej Oeffag jest ostatnim i zarazem najnowszym ulepkiem. Model dał mi w kość, w trakcie budowy przy niemal gotowym samolocie, ułamał mi się wewnętrzny słupek podskrzydłowy, ni jak nie mogłem go przykleić, więc niemal rozerwałem górny płat ... no dalej nie kończę. Dorobiłem podpórki z mosiężnych profili, pokleiłem co trzeba i całkiem dobrze się to kupy trzymało, więc podobnie postąpiłem z podwoziem. Teraz Albatrosowi nie straszne upadki i ewentualny transport. Kalki to zestaw Print Scale, a sam model to oczywiście Roden. To tyle. Pozdrawiam
  21. 2 punkty
    To znaczy, że co Krzychu? Będziemy autorowi wszystkie zdjęcia obracać? A tak wracając jeszcze do obciążania modelu. Zastanawiam się, co by było, gdyby Bartas wziął się za model w 1/16?
  22. 1 punkt
    Wiesz jaki będzie problem? Model może i jest do czterech liter (chodzi o wykonanie Tamki) ale ty go teraz super poprawiasz. I jak tak dalej pójdzie to będzie wyglądał naprawdę dobrze... z dziadowskimi gąsienicami. Proponuję Ci nie przyklejać kół, ale zostawić je na tych gumowych tulejkach. Do tego o ile jeszcze nie przykleiłeś rolek podtrzymujących to ich nie montować. Zawsze będzie można po malowaniu się nad tym zastanowić. Ale na twoim miejscu już bym odkładał kasę na ten cel, bo model zapowiada się świetnie. I nie ważne że pierwszy.
  23. 1 punkt
    Do mnie przyjedzie w środę 👏
  24. 1 punkt
  25. 1 punkt
    Jeżeli patrzeć przez pryzmat poprawności merytorycznej, to nie jest dobrze. Tym bardziej nie bardzo dobrze. I nie chodzi tu o gust. Współczesne farby są trwałe, pojazdy się tak nie obijają. A już na pewno nie tak równomiernie wszędzie. Zerknijcie na zdjęcia Humvee albo MRAPów. Skąd w ogóle taka dziwna tendencja, że model pojazdu musi być uwalony, obity, pordzewiały?
×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.