Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 08/26/2020 in all areas

  1. Dzień dobry, Przedstawiam Wam mój pierwszy po ponad dwóch dekadach model - M-346 Master - wykonany przeze mnie jako Bielik w skali 1:48 z Kinetic Gold. Za czasów licealnych bawiłem się w budowanie modeli - wtedy zaczęły być dostępne na polskim rynku modele innych firm niż Plastyk czy Plasticart Modelle. Miałem 3 samoloty Monogramu: F-15 Eagle, AV-8B Harrier i F-117A Stealth - skala 1:48 przypadła mi do gustu. Malowałem wtedy farbami Humbrol początkowo pędzlami, a potem aerografem firmy Revell na gaz pędny z puszki. Model M-346 malowany aerografem w większości farbami Mr.Hobby zarów
    18 points
  2. Cześć, Chciałbym pokazać wam kolejny model. Tym razem to F-15C MSIP II w skali 1/48 w malowaniu agresora z 144 Fighter Wing / 194 Fighter Squadron z bazy ANG Fresno z 2006 roku. Model to GWH wykonany prosto z pudła, jedyne dodatki to pasy z FineMolds, AN/ALQ-188 z Wolfpack, ACMI z Hasegawy i drabinka z PlusModel. Malowany farbami Hataka Orange/Tamiya + metalizery AK + washe Tamiya + kredki AK. Kalki to Bullseye 48-002 + CATM Two Bobs 48-172. Model został skończony jeszcze w zeszłym roku przed pokazywanym wcześniej F-14A ale dopiero teraz Woit zrobił takie zdjęcia
    16 points
  3. F-14A Tomcat VF-21 Freelancers. Model Trumpeter w skali 1:32 oczywiście wykonany prosto z pudła jedyne dodatek to kalki. Zestaw dobrze znany wszystkim napisano wiele na temat jego wad i błędów merytorycznych. Pomijając te wady model dość łatwy w budowie. A sam model F-14 zawsze robi wrażenie w skali 1:32 więc ogólnie polecam ten zestaw.
    15 points
  4. Warsztat, warsztat i po warsztacie Kolejny projekt skończony, tym razem T-80BV od Trumpetera. Model całkiem niezły detale ok, niestety kilka błędów trzeba było poprawić. Poza tym pomyślałem, że przy tym modelu poćwiczę dorabianie metalowych części samemu. Dlatego jako jedyny dodatek jaki nabyłem to pancerz Kontakt-1 od Mikrodisign, reszta made in HOME. I tak to właśnie początkowo zakładany szybki model budowałem 5 miesięcy. Muszę przyznać, że jestem zadowolony z efektu choć pod koniec pracy musiałem trochę zmodyfikować wersję jaką na początku wybrałem. Miałem pomysł by zbud
    15 points
  5. Ostatnio naszło mnie na sklejenie czegoś "na szybko" - oczywiście nie mógł to być żaden z "rozgrzebanych" tematów tylko coś do czego nie wyszperałem dziesiątek fotek etc. Wybór padł na short-run ze stajni LF Models - Agusta-Bell 47J. Pobieżna analiza całych 2 fotek oryginału pokazała, że "kilka" zmian trzeba będzie wprowadzić - i nie chodzi tu o uproszczenia tylko o fakt, że wypraska jest dla podstawowej wersji Bell 47J a u mnie występowały spore różnice np. w ilości otworów w kadłubie etc. Nie rozwodząc się dłużej - w ciągu 8 dni udało mi się ulepić takiegoż "gluta"
    14 points
  6. Witam, Jakiś czas temu znalazłem dosyć fajne malowanie do nowego eduardowego Fokkera. Model przedstawia maszynę W. Scheutzela na której wymalowano motyw ze staroniemieckiej baśni- O siedmiu Szwabach. Stąd taki trochę baśniowy Fokker.
    13 points
  7. Hej, Miała być galeria w dioramach, ale niech to będzie moja pierwsza galeria w cywilach. Skończyłem, skala 1/72. Mam nadzieję, że się podoba Warsztat tutaj.
    12 points
  8. Szybki projekt. Jak wiadomo Puławszczaki nie porywały kolorem... Z ratunkiem przychodzili cudzoziemcy. Kiedy pojawiły się zajawki IBG-owskiego 11b, wiedziałem, że muszę go mieć. Poszukałem, popytałem biegłych i raz-dwa poszedł na stół. Model "z pudła". Warsztat prowadził wizualnie kolega jpl, można się przyjrzeć. Jedyne zmiany u mnie to zaszpachlowanie otworków w osłonie kolektora i nitowanie kadłuba: Na początek czarny podkład: Później "marmurek" z szarego i białego oraz olejne kropkowanie: Dolne powierzchnie: Góra. K
    12 points
  9. Model IŁ -10 przerobiony na prototyp myśliwca IŁ-1. Proces adaptacji do wersji myśliwskiej przedstawiłem w warsztacie. Chciałbym podziękować wszystkim którzy swoimi spostrzeżeniami i uwagami przyczynili się do powstania miniatury. Efekt końcowy.
    12 points
  10. Witam Dziś do porannej kawy ciąg dalszy "Projektu Bałałajka" - MiG 21bis ze Zvezdy. Model wzbogacony o pitota z Mastera, belki i bombki z Reskita i Edka MiG 21bis, "Radziecka Litwa", 115 Gwardyjski Pułk Lotnictwa Myśliwskiego, baza Bagram, Afganistan, 1980r
    12 points
  11. Kolejna komiksowa odsłona japońskiego niszczyciela Minazuki. Jak na komiks przystało będzie dużo obrazków W warsztacie można zobaczyć, jak powstawał model i jak tworzyła się woda Warsztat, a także zapraszam do galerii samego okrętu Galeria Dla tych co nie są w temacie dioramy, przedstawię mały zarys historyczny. 6 czerwca 1944 roku, japoński niszczyciel Minazuki po opuszczeniu wraz z konwojem rejonu Tawi-Tawi, został zatopiony przez amerykański okręt podwodny USS Harder. Odrobina szczegółów od kolegi M.A.V., który pomógł naprowadzić torpedy na odpowiedni tor "Dealey ata
    11 points
  12. Czołem! Wreszcie długo zapowiadana galeria. Zacznę od najważniejszego, bo jak zwykle zapomnę i wyjdę na buraka Chciałbym wszystkim podziękować za całe wsparcie, które otrzymałem. Czy to w wątku czy na priv. Zarówno za konkretne tipsy jak coś wykonać i dobre słowo. Nie będę ukrywał, że niestety nie ze wszystkim sobie poradziłem tak jakbym chciał i nawet dobra rada nie pomogła albo coś spieprzyłem. Mogę jedynie obiecać, że będę dalej trenował by Waszej wiedzy i poświęconego czasu nie zmarnować. Dzięki bardzo Panowie! Sam projekt grupowy też mi wiele pomógł bo jak czegoś nie wiedziałem, to zagląd
    11 points
  13. Prezentuję mojego trzeciego śmiglaka... Tym razem skala nieco mniejsza bo 1:35 ale model gabarytowo większy w stosunku do medyków. Jest też zdecydowanie bardziej szczegółowy, lepiej wykonany (lepszej jakości części) i w efekcie końcowym bardziej widowiskowy. Tak jak wspomniałem jakość wykonania części bardzo dobra, również spasowanie poszczególnych elementów jest na wysokim poziomie. Jeśli miałbym się czegoś czepić to kalek - producent wykonał je w technologii matowej, co nie ułatwia ich nakładania oraz bardzo utrudnia pozbycia się srebrzenia. Na szczęście z pomocą przyszła chemia, a po
    11 points
  14. Przedstawiam tym razem galerię czegoś robionego na bieżąco. Model wzbogacony blaszką Edka i lufami Mastera. Wymienione oszklenie na to z wersji E3. W modelu jest z E4. Dorobione przewody hamulcowe, przenitowany, malowany Vallejo. Żółta 15ka malowana z szablonu. Zamieszczam jedną z fotek oryginału i kilka strzałów gotowego modelu
    11 points
  15. Wszędzie, @ dosłownie wszędzie muszą wpieprzyć te zasrane szwabskie krzyże Nawet do modelu aeroklubowego cywilnego samolotu. No ale wiadomo, prawa rynku, skoro to się najlepiej sprzedaje. "Cześć, jestem tu nowy, własnie sklejam mój pierwszy model - Panterę, a w kolejce czeka Tygrys". Ewentualnie "Cześć, jestem tu nowy, własnie sklejam mój pierwszy model - Bf-109, a w kolejce czeka FW-190". I tak się żyje na tym @ świecie... Dobra, ponarzekałem, dziękuję za uwagę.
    11 points
  16. Powyższy etap nakładania masy to niestety najgorszy etap który trzeba wykonać niezależnie od narzędzi którymi dysponujemy. Teraz zależnie od pojazdu który wykonujemy trzeba ustalić jaki zimmerit chcemy wykonać i czym najlepiej to zrobić. Jeśli chcemy załatwić to szybko to z pewnością dobrym wyborem będzie urządzonko od Trumpetera czy innej firmy które pewnie sprawdzą się świetnie w niektórych przypadkach. Te jednak słabo nadają się wg. mnie do odtworzenia zimmeritu który występował na między innymi na czołgu który planuje odtworzyć, ponadto ciężko je dzisiaj kupić. Wykonując kilka l
    11 points
  17. Trochę to trwało i trochę po czasie, ale kolejny projekt grupowy ukończony. Wyszło jak wyszło, zawsze można zrobić lepiej. Jeszcze dużo nauki przede mną, ale najważniejsze, że są postępy. Podstawka na której znajduje się okręt została użyta tylko do wykonania tych zdjęć. Docelowo okręt będzie osadzony w wodzie, ale skoro trochę się napracowałem nad wykonaniem dna, to szkoda byłoby go nie pokazać. Miłego oglądania życzę. Warsztat
    10 points
  18. Cześć. Tym razem coś na 4 kołach a mianowicie M1235A1 Maxxpro Dash DXM od Panda Hobby. Model wykonany z kilkoma zmianami i dodatkami, które zostały mi po innych modelach. We wnętrzu wykonałem pasy bezpieczeństwa i siatki nad oparciami foteli plus kilka elementów wyposażenia. Ze zmian na zewnątrz w stosunku do pudełkowej wersji zrobione są: otwierana rampa tylna, skrętne koła, ruchomy karabin względem wieżyczki, lina wyciągarki oraz sprężyny zawieszenia wykonane z drutu. Malowanie w kolorze piaskowym. Całość prezentuje się tak:
    10 points
  19. Witam. Chiński czołg Type 59 chińskiego producenta przerobiony na sowieckiego T-54 z polskimi oznaczeniami. Polskie liny do holowania i gąsienice z Węgier. Malowany amerykańskim kolorem japońskiej produkcji, brudzony hiszpańskimi olejami i pigmentami. Taka globalna wioska i raczej luźniejszy projekt, ale mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu
    9 points
  20. Przyszła jesień to i pora wkleić galerię "klonowego śledzia" Czyli kolejny śledzik dołącza do "Ławicy.......". Dziś jest to wersja CF czyli licencyjny wyrób kanadyjski. W sumie Kanadyjczycy wyprodukowali tego ok 200sztuk. W wypadkach/ katastrofach utracono 110 egzemplarzy oraz 37 pilotów. Można by więc rzec, ze na bogato im to wyszło Po drugiej wojnie światowej alianci zadomowili się trochę w obu Republikach i trzymali tam odrobinę sprzętu na wypadek jakiejś zadymy. Taka odrobinę sprzętu trzymał tam min RAF, który zgodnie z podziałem zadań w NATO miał się zająć misjami bombowymi p
    9 points
  21. Jostein, prowadzisz od dłuższego czasu niezrozumiałą dla mnie krucjatę antyarmowską ale już starczy. Nie pasują Ci ceny, to nie kupuj. Nie odpowiada Ci jakość zestawu, to nie kupuj. Masz zastrzeżenia do merytoryki - to też nie kupuj. To takie proste. Męczenie buły jak to Arma skrzywdziła modelarzy tym horrendalnie drogim modelem za 90 zyla jest męczące, od samego początku.
    9 points
  22. No i w końcu galeria. Szkrabik zakupiony kompletnie przez przypadek w zeszłym roku w Łodzi w trakcie warsztatów, bo zapomniałem dwóch ramek od innego modelu i nie byłem w stanie nad czym pracować. W między czasie ukończyłem Pz. III oraz Valentynę, więc trochę musiał poczekać na swój finisz. Ale mam nadzieję, że warto było. Po raz pierwszy odważyłem się na więcej w brudzeniu. Nie chciałem kurzyć, chciałem zostawić efekt suchego błota. Użyłem kilku nowych specyfików od AK oraz splashe i gotowe błoto od Mig'a majoneza. Oraz baaaaardzo dużo WS'a, aby uzyskać efekt jaki chciałem. Mam nadzieję,
    8 points
  23. Witam Pomyślałem, że skupię większość moich modeli ( w zasadzie to fotek?) w jednym miejscu. Przy okazji porządkując w głowie niektóre wspomnienia towarzyszące ich budowie ( kilka prezentowanych modeli już nie posiadam, ale chociaż fotki pozostały). Co prawda sporo szmatopłatów przeszło przez moje ręce, to w znacznej mierze nie jestem z nich do końca zadowolony. Głównie skupiam się na aeroplanach z okresu WWI, to również interesuje mnie lotnictwo międzywojenne (głównie polskie). Poniżej pokazuję modele bez jakiejkolwiek kolejności alfabetycznej czy chronologicznej:
    7 points
  24. Jest sobie takie coś jak bra bitewna X-Wing. I ja sobie czasami maluje te stateczki w różne kombinacje kamuflaży. Kiedyś też popełniłem różową wersję X-Winga Hello Kitty A wszystkie moje prace są tutaj: https://www.facebook.com/RepaintRoom/
    7 points
  25. Pierwsze prace przy luku działka.
    7 points
  26. Ja to w ogóle nie kumam jak się można do tego stopnia zafiksować nad zawiłościami merytorycznymi jakiegoś modelu. Przecież to jest hobby, zabawa, sposób na spędzanie czasu i odreagowanie codzienności. A tymczasem czytam, że to i to złe i jeszcze żądają tyle piniendzy ! Ja pierdziele - co mnie to w ogóle obchodzi ! Mało to modeli na rynku? Nie pasuje to nie kupować. Ale nie - trzeba się doktoryzować z udowadniania innym, że to "słabe, że same wady, i że ja za to nie zapłacę". To nie płać - kup sobie piwo, albo co tam Ci sprawia przyjemność i nie truj.
    7 points
  27. Po przejsciach skończony. Warsztat znajdziecie !TUTAJ! Jak dla mnie najpiekniejsza konstrukcja pokładowa złotej ery odrzutowców. Strasznie niedoceniona, która szebko odeszła z zapomnienie (raptem 5 lat służby). Model robiony prosto z pudła, jak to w przypadku Tamiya, zero problemow, składa się jak klocki lego, jedyny minus, grube kalki. Model Malowany Gunze H i Hatakami C, brudzenie Oilbrushery, farby olejne i pudry Tamiya Douglas F4D-1 Skyray Bu.No 134895 VMF(AW)-115 Silver Eagles Ping Tung AFB, Formoza Czerwiec 1958 Tamiya 1/72
    6 points
  28. Dziękuję wszystkim za opinie i "kliknięcia" Kolejny "śledź" w drodze. Powinien trochę zaskoczyć publikę ale o tym przekonamy się w galerii. Nie jest to może zdjęcie rodzinne całej "Ławicy śledzi" ale zawsze jakieś tam podsumowanie dotychczasowych zmagań:
    6 points
  29. Wstępna bryła wnęki działka jest już zrobiona, co pokazałem powyżej, więc ostatnie dwa wieczory poświęciłem na zrobienie lokatora tego luku. Tak powstała moja miniatura Vulcana. Jak na tą skalę to wyszedł mi całkiem nieźle. Tego samego nie mogę powiedzieć o prowadnicy doprowadzającej amunicję. Moja wersja odbiega raczej mocno, lub jak kto woli jest mocno uproszczona w stosunku do oryginału. W Tomcatcie prowadnica ta ma przestrzenny i skomplikowany kształt i w mojej ocenie jest prawie niemożliwe wykonanie jej w skali 1/72. Na koniec
    6 points
  30. Po długiej przerwie skończony inny model niż cywile w 1/144 lub 1/72. SAAB J-29B Tunan Hobby Boss w skali 1/48. Model zrobiony prosto z pudła, prawie bez żadnych blaszek i dodatków. Jedynie co dorobiłem, to czerwony uchwyt i siedzisko na fotelu. Trochę mi te siedzisko nie wyszło, ale co tam :). Jeszcze wykorzystałem pasy na fotel pilota z jakieś blaszki którą miałem w składziku. Użyte farby to Gunziaki. Do brudzenia użyłem specyfików miga i AK. Model niestety ma trochę błędów warsztatowych, z których zdaję sobie sprawę i przy następnym 1/48 postaram się ich uniknąć :). Jakbym zacz
    6 points
  31. Krążki przeszlifowane. Odnośnie kleju test zrobiłem - pęka. Choć to moim zdaniem nie wina kleju a samego plastiku. Klej działa tutaj jak nóź osłabiając strukturę plastiku i wewnętrzne naprężenia robią swoje. W którymś warsztacie widziałem metodę gięcia hipsu w gorącej wodzie, może warto tego spróbować? Dzisiejszy dzień poświęciłem na dokończenie i pomalowanie wnętrza. Na zdjęciach wygląda to dość niechlujnie ale na żywo wyszło bardzo fajnie. Pomalowałem całość ciemnoszarą Tamiyą, dodałem rozjaśnienia suchym pędzlem i wymalowałem detale farbami Vallejo. Cała konstrukcja wewnętrzna zosta
    6 points
  32. 6 points
  33. Pierwsze fotki z budowy - wnętrze.
    6 points
  34. Jakoś tak prace nagle ruszyły z kopyta ? A były momenty że się zastanawiałem czy do niego wrócę, i dam radę dokończyć projekt. Jak tak patrzę na ten model to mi się czasami ... chce? To jest tylko sześć części ze starego Revella ... Dwie połówki kadłuba, podłoga, daszek i dwie połówki obudowy silników... i pięć lat czajenia się do niego ??? Tak wygląda przed kolorkami... orkiestra tusz
    6 points
  35. Samolot szczególnej urody, nie przeczę, ale modelu z czystym sumieniem polecić nie mogę. Nie wiem, czy nie łatwiej wystrugać coś ze starego Hellera, nie robiłem go. Ale chodzi za mną w 1:48, mimo że też zabytek. Ciąg dalszy szpachlowania i szlifowania. Doklejone kilka drobiazgów, wloty powietrza (o dziwo, pasują), deflektor nad dyszami. Dziób napakowany ołowiem. Zaszpachlowałem też jamki skurczowe na sterach i klapach. Trzeba było nieco podeprzeć, a i tak bez szpachli się nie obyło. I dwie fotografie z dziobem i statecznikiem przyłożonymi na such
    6 points
  36. 6 points
  37. Witam, Tym razem stosunkowo współczesny model, nietypowy jak na moje drugowojenne standardy. Trumpeter, pewnie dość uproszczony w stosunku do nowych wypustów, ale sklejało się nawet dość przyjemnie. Z dodatków to metalowe lufy i oczywiście gąsienice. Te drugie z Master Club i miałem z nimi trochę roboty, ale o tym było w warsztacie. Nie ma co się rozwodzić czas na fotki.
    6 points
  38. Udało się po ponad trzech latach zamknąć temat Model wzbogacony blaszką Parta, lufami Master. Tylna część oszklenia z zagłówkiem Eduard, przód Rob Taurus. Malowany Vallejo. Jest to pierwszy model od którego zacząłem przygodę z nitowaniem. Miejscami nierówno, za głęboko, jeszcze wtedy nie wiedziałem że po nitowaniu przydało by się powierzchnię przeszlifować itp. itd. Jedno z kolejnych doświadczeń. Dorobione odważniki przy łopatach śmigieł. Samych śmigieł nie udało mi się poprawić. Temat mnie przerósł (łopaty szerszy typ). Mimo, że widzę w wykonaniu sporo mankamentów to cieszę się, że udało mi s
    6 points
  39. Nadszedł w końcu dzień, w którym ukończyłem pierwszy plastikowy model. Co do samego modelu, jak zresztą chyba wszyscy, nie mam żadnych uwag. Budowa to była czysta frajda. Warsztat: Odnośnie samego wykonania to widzę pewne braki tudzież błędy. Ogólnie ujmując wkradło się we mnie rozprężenie na koniec budowy i najwięcej błędów popełniłem przy nakładaniu kalkomanii. Zacznę od tego, że nauczyłem się tego jak nie nakładać kalkomanie. Przez nieostrożność na statecznik trafiło czerwone logo PZL zamiast czarnego. Przy próbie zdjęcia kalki okazało się, że siadła na tyle mocno, że musiała zo
    6 points
  40. Popracowałem nad przegrodą. Okleiłem paskami, przeszlifowałem i pomalowałem. Poprawki, szlifowanie i tak w kółko... Popracowałem też w kokpicie. Na razie wygląda to tak:
    6 points
  41. niestety tego się nie zwalczy - stara prawda głosi iż "Polak jak nie narzeka to znaczy że chory"
    6 points
  42. Czy admin mógłby wydzielić watek pt. "Dlaczego modele są coraz droższe a Army to już w ogóle najdroższe?" Bo co wejdę na wątek nowości w 72 to słyszę tylko jęczenie. Powiedzieliście raz, a nawet więcej i starczy. Kijem Wisły i tak nie zawrócicie, a zwyczajnie zaśmiecacie wątek.
    6 points
  43. Intruder otrzymał kalkomanie. Te zestawowe nie nadawały się do niczego. Nie dość że pożółkłe, to jeszcze po skonfrontowaniu z metriałami z internetu okazało się że miały pełno błędów merytorycznych. Musiałem więc wyrysować wszystko od nowa i wydrukować.
    6 points
  44. Modelarska środa minęła więc czas wrzucić postępy ? Czas na malowanie góry i zabawę z patentami podpatrzonymi tu i tam ? : Najpierw jeszcze trochę marmurka a potem pierwsza warstwa koloru docelowego ? Muszę przyznać, że mi się ta zabawa podoba. Na pewno to nie koniec bo niektóre plamy wyszły za mocne, ale obrany kierunek uważam, że jest właściwy ?
    6 points
  45. 4. Gwoździowanie Poszycie w jakiś sposób trzeba przymocować do wręg. W tym celu stosowano żelazne gwoździe, drewniane kołki, śruby. Kołki drewniane miały średnicę 1,5-2 cala. Średnica główek gwoździ żelaznych dla poszycia kadłuba wynosiła około 5/8 cala, a średnica główek śrub do 2,5 cala, wysokość główki jest równa w przybliżeniu 5/8 średnicy śruby. Występujące ze śrubami podkładki ,miały średnicę 1,25 średnicy główki.
    6 points
  46. Następny ukończony.Model przestawia samolot Fiat G-50 dostarczony o Finlandii 18.12.1939.Do dnia 28.01.1940 samolot nosił oznaczenie SA-1 zamiast FA-1.Na samolocie tym odniesiono łącznie 9 zwycięstw powietrznych.Uszkodzony podczas lądowania 4.01.1942 wycofany 6.06.1943. I z albumu dziadka.
    6 points
  47. Raytheon U-125A; malowanie JASDF Komatsu AB 2017 Model Sworda to short run i taka jest też jego jakość. Część drobnych elementów jest odlana całkiem przyzwoicie, niestety są to głównie elementy wnętrza których i tak praktycznie nie widać. Podwozie i turbiny silników są za to raczej niewyraźne. Spasowanie kadłuba i skrzydeł przeciętne, ale nie ma tragedii. Malowany: góra to MrColor C375 z zestawu JASDF; dół to mieszanka farb olejnych Tamiya. Na weathering nie miałem specjalnie pomysłu - na zdjęciach nie widać mocnego zużycia, mimo że to samolot morski, stąd tylko lekkie rozjaśnienia
    6 points
  48. Trochę popchnąłem do przodu. Na pierwszy ogień poszło to czego bałem się najbardziej - wyciągarka. Na tym malutkim elemencie ma wisieć cały model i fajnie by było jakby się nie urwał. Temat okazał się się bardzo prosty. Wyciągarkę zamontowałem na dwóch prętach mosiężnych 1.2mm, które w kadłubie zainstalowałem za pomocą Milliputa, a w wyciągarce Distalem Classic. Połączenie jest bardzo solidne, mogę złapać za wyciągarkę i machać całym modelem - ani drgnie. Dolne wsporniki dorobiłem z plastikowych pręcików. Mając to z głowy przystąpiłem do prac nad wnętrzem. Detali próżno szukać, sufitu
    5 points
  49. Przełęcz Salang w Afganistanie to droga pomiędzy Kabulem, a Mazar-e-Sharif. Od czterech tysięcy lat jest używana jako szlak handlowy pomiędzy centralnym Afganistanem, a północnym regionem Bactria. Jest to główna droga wzdłuż gór Hindu Kush. Nic dziwnego, że i rosjanie i amerykanie bardzo dbali o zapewnienie kontroli w tym obszarze. Na zdjęciu prawdopodobnie uszkodzony T-62, brak zbiorników paliwa, pilnujący zaopatrzenia.
    5 points
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.