Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 10/10/2019 in all areas

  1. 6 points
    Mimo wypadku i kontuzji trochę popracowałem zrobiłem detale do luku działka, który chyba mnie wykończy ponad 15 godzin zajęło mi zrobienie podłogi sztuk 6 pomiędzy etażerką a lukiem działka. Trudność polegała na zrobieniu odpowiednich kątów w których prowadzone są linki do podnoszenia-opuszczania lawety. Wykończyłem mechanizmy, ten z prawej dodane ma dodatkowo 4 elementy i w sumie składa się z 24 dodatkowo ułożony jest mechanizm blokujący lawetę. Ten z lewej składa się z 22 elementów w tym zrobione połówka koła zębatego oraz śruba ze ślimakiem, które blokują lawetę w położeniu zamkniętym brakuje tylko cięgien ale te powstaną dopiero po wklejeniu na stałe tego elementu do kadłuba. Powstały również krzywki do cięgien jedna z czterech mniejszych składa się z 11 elementów duża to trzynaście, wzmocnień ścianek każda po 6 elementów. A tak wyglądają elementy umieszczone w kadłubie <blockquote class="imgur-embed-pub" lang="en" data-id="ybkkbrE"><a href="https://imgur.com/ybkkbrE">View post on imgur.com</a></blockquote><script async src="//s.imgur.com/min/embed.js" charset="utf-8"></script>
  2. 4 points
    jedna strone gotowa, dorobiony "ręczny", wklejone szybki, podesty z drugiej i poręcze zostały do doklejenia, niestety urwał się lewarek z jednej strony, cóż straty muszą być jak nie w ludziach to w sprzęcie jak mawiał mój chorąży, no ale znowu coś tam do przodu... cdn.
  3. 3 points
    Aloha. Po małej przerwie wrzucam najnowsze dzieło, mianowicie T34 firmy Takom. Model praktycznie prosto z pudła, malowanie farbami Mr Hobby, weathernig tradycyjnie przy użyciu chemii ze stajni Ammo. Śnieg od Andrea Miniatures oraz Tamiya. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.
  4. 3 points
  5. 3 points
    no fotka dorobiona na przejeździe ale nie mam nic do grafiki aby to obrobić 😉 i z Persilem 😉
  6. 3 points
    Niechcący przywołałeś najgorszy i wyparty obraz budzący lęk dzieci pokolenia lat 80-tych.... Koło prawej burty z wody wyłonił się diabeł PISZCZAŁKA! Straszniejsze były chyba tylko "wilki" z Pana Kleksa....
  7. 3 points
    Witam Jak widać malowanie w toku. Żółty dorabiany do XF-3 dodałem kroplę czerwonego w stosunku 1:10. Pozdrawiam
  8. 3 points
    Na pewno nie zrobię go w jednym kolorze. Bardziej chyba realistyczny scenariusz to wojna Polsko - Polska. PiS kontra rebelianci 😀
  9. 3 points
    Kolejny pojazd z seri sprzętu używanego w LWP czyli Rosyjski ciągnik Woroszyłowiec 1:35 Trumpeter
  10. 2 points
    Coś takiego zrobiłem, malowanie SF. Postaram się poprawić zdjęcia i jeszcze parę dołożyć, te tak na szybko zrobione.
  11. 2 points
    Bo tu nie ma fotki, tylko "szczerbaty" emotikon
  12. 2 points
    To, że GWH może wszystkich pogodzić jest bardzo prawdopodobne ale pożyjemy zobaczymy. Ja dokładam do 4 Tomcatów Tamiya piątego z AMK i czekam co dalej
  13. 2 points
    SW-4 I Mi-2 z Aeroplastu były na całkiem porządnym poziomie jak czytałem, mam je świeżo zamówione więc jak przyjdą mogę porównać z Sokołem. 😀
  14. 2 points
    Georg. Parę uwag. - Nie przywiązuj się do nazewnictwa farb. Akryle, oleje, emalie, lakiery... . Wiele tych określeń jest wieloznaczna, a ludzie używając ich, dokładają jeszcze swoje interpretacje. W uproszczeniu istotne jest czy farba jest rozpuszczalnikowa, czy wodna. Te drugie są mniej przyjazne w użyciu, co przekłada się na efekty. Rozpuszczalnikowe farby nie są z definicji takie same. Np humbrol to bardzo przyzwoita farba do aerografu o ile powstała, powiedzmy, w latach 80-ych ubiegłego wieku. Zmiany właścicieli, zmiany formuły i z dobrej farby pozostały wspomnienia. W temacie dobrych farb do aerografu modelarze są wyjątkowo zgodni, tu nie jest trudno. - Testuj na podłożu podobnym do docelowego. Próby na papierze to strata czasu. Chyba, że masz ogólnie ogarnięty temat i chcesz tylko sprawdzić, czy sprzęt bangla jak należy, nic się nie przestawiło, zepsuło itp. Plastik, metal, szkło (najłatwiejsze do mycia). - Nie fiksuj się na osiągnięciu abstrakcyjnych celów, jak np idealna kreska grubości włosa. Testuj efekty, które chcesz uzyskać na modelu. Naucz się obojętnie traktować pojawiające się w wypowiedziach informacje o osiągnięciu takich rzeczy. Ludzie czasem wyolbrzymiają, czasem inaczej interpretują. Jeżeli chcesz skorzystać z takiej informacji, bo np. potrzebujesz coś porównać ze swoimi wynikami, poproś o fotę efektu. Na odpowiednim podłożu i kontrastowymi kolorami (białe na czarnym na przykład).
  15. 2 points
    Witam Coś tam podziałałem przez weekend, poniżej efekty. Niestety mimo, że na początku byłem bardzo zadowolony z tego co Trumpek zaoferował w rozsądnej cenie im dalej w las tym gorzej. Zabudowa tyłu nie do końca zgrywa się na długości z ramą, na której ma być zamontowana, brakuje około 1 mm i trzeba się trochę nagimnastykować żeby jedna nadbudówka nie przepychała drugiej. Producent zapomniał też dodać reflektor nad drzwiami kierowcy, dość charakterystyczny, i osłonę na dachu modułu sterowania, oba elementy są w modelach konkurencji, niby drobiazgi, ale widoczne w przeciwieństwie do blaszek w zawieszeniu. Wydaje mi się też że model Trumpka "siedzi" trochę za nisko i nie jest to kwestia wymiany kół na żywiczne bo średnica zestawowych opon jest identyczna różnią się jedynie szerokością. Nawet porównując z grafiką na pudełku widać różnicę... Kolejne problemy pojawiają się przy montażu radaru i wyrzutni. Mocowanie tych ostatnich jest rozwiązane w tragiczny sposób i raczej można zapomnieć o możliwości zmiany pozycji z wyjątkiem karabinów. Najlepiej wszysko na sztywno w jedej pozycji zamocować. Radar jeśli wykonamy wszystko zgodnie z instrukcją będzie tylko i wyłącznie w pozycji pionowej tak jak na zdjęciu poniżej. Na razie tyle, klejenie praktycznie skończone, to co zostało to już po malunkach. Ostatnie zdjęcie dziadowe bo na szybko przy sztucznym świetle, może później się uda coś lepszego wrzucić. Pozdrawiam
  16. 2 points
    Całe uzbrojenie zostało w czołgu na swoich miejscach. Doskonałe i logiczne pytanie. Ja zadałem je sobie jakiś czas temu. Nie miałem na nie konkretnej odpowiedzi dlatego tematu nie poruszałem. Co jakiś czas przy okazji kolejnego przeszukiwania materiałów coś nowego się pojawiało.Niestety nie było to wprost wytłumaczone i zastanawiam się do dnia dzisiejszego dlaczego. Jedno co mi utkwiło w pamięci to zdanie, lub część zdania - "Uciekli w popłochu/panice i pozostawili sprawnego Tygrysa." Opinia anglików o załodze tego Tygrysa.Zanim dalej rozwinę temat to może najpierw jeszcze mała aktualizacja do poprawienia w modelu. Już objaśniam o co mi chodzi - też to przeoczyłem przedtem. Tygrys ten był wyposażony w komin powietrzny do pokonywania przeszkód wodnych po dnie. Było to związane z wykonaniem wszystkich elementów w reżimie wodoszczelności. No właśnie wodoszczelności wszystkich połączeń i otworów. Chodzi mi o otwory do przewodów odpalających S-miny. Wiemy że na pewno miał wykonaną samą instalację i podstawy pod wyrzutniki. Samych wyrzutników z jakiś przyczyn nie miał zamontowanych. Przewody(trzy żyłowe) przechodząc przez pancerz były w specjalnych końcówkach uszczelniających. Przednie ; Środkowy ; Z tyłu Tygrysy nie miały żadnych dodatkowych - specjalnych otworów na przewody odpalające S-miny w górnym pancerzu. Wracam do kwestii górnej płyty wanny nad kierowcą i radiotelegrafistą. Z różnych materiałów które czytałem przewija się pogląd że załoga opuściła całkiem sprawny pojazd. Jak piszą spanikowała cała załoga. Co jest też dziwne w raportach brak omówienia uszkodzeń zdobytego Tygrysa i omówienia jakich dokonano napraw w 1943 roku. Być może raporty takowe są tylko zostały utajnione - tego nie wiem. Dlaczego tak to podkreślam - zaraz napiszę. Co do samego uszkodzenia to teraz wiem na pewno że płyta pancerna nad głowami kierowcy i strzelca na pewno pękła i odgięła się w dół. Co spowodowało poranienie obu członków załogi i uszkodzeniem radia.W tym momencie dodam że ładowniczy też prawdopodobnie ucierpiał gdy pociski trafiły w jego właz. W niektórych materiałach jest wzmianka o czterech rannych czołgistach z tego Tygrysa. Dlaczego tak uczepiłem się tych uszkodzeń i braku ich w raportach? Wiemy że Tygrys ten podczas ataku na wzgórze 174 najpierw podjechał z jednej strony, następnie wycofał się pod ostrzałem żołnierzy Brytyjskich, by za kilka chwil pojawić się w innym miejscu. W tej nowej lokalizacji strzelali do nich z przejętej (zresztą od Niemców) sprawnej i z zapasem amunicji francuskiej armaty p-panc (75mm) do tego broń p-panc piechoty (Piaty) i kilka czołgów ze swoimi działami, z odległości około 500 jardów czyli niecałe 500 metrów. (1jard = 0,9144 metra). Dziś wiemy na pewno że pocisk który utknął w pierścieniu wieży pochodził właśnie od jednego z Churchilla. Przedtem sądzono że to armata Francuska wyeliminowała tego Tygrysa - czyli brytyjska piechota. Tylko dlaczego Tygrys się ponownie nie wycofał? Jedyną z dwóch przyczyn moim zdaniem była awaria/uszkodzenie silnika. Anglicy nie wspominają, aby w czołgu po przejęciu był martwy kierowca.Co by mogło być drugą ewentualnością. Domniemanie o awarii/uszkodzeniu silnika potwierdza fakt iż w kronice ukazującej przemieszczenie tego Tygrysa jest on odholowywany przez ciągnik. Dodatkowo widać że Tygrys ma zdjęty zasobnik wieżowy. Nie mogli obrócić wieży dlatego zdemontowali zasobnik, aby dostać się do silnika. Naprawa się nie powiodła. Teraz trzeba zadać pytanie - czy załoga opuściła by osłonę z pancerza i uciekała na piechotę gdyby Tygrys był sprawny? Smaczku dodaje jeszcze informacja że Tygrys ten znajdował się pięć jardów od linii Brytyjskich - tak wynika z najnowszych badań z 2018 roku. Podsumowując ten wątek moim zdaniem Tygrys nie mógł się poruszać dlatego załoga szybko opuściła pojazd, ale dlaczego nie wysadziła go.Tego też nie wiadomo. Może gdyby był raport o uszkodzeniach dowiedzielibyśmy się że nie mogli tego uczynić bo ... ? Podobna sytuacja jest z silnikiem.Sam pocisk blokujący obrót wieży nie spowodował opuszczenia pojazdu przez załogę. Co stało się z załogą też nie znalazłem odpowiedzi. Anglicy o tym też nie są jednoznaczni, nie wiedzą. Co do uszkodzeń to dwa wyraźne ślady przy włazie ładowniczego i kołnierz o którym już pisał kolega "Seb"; Jeszcze do poprawienia dość charakterystyczny i niespotykany odlew przy samym celowniku. Popatrz na fotkę. Szczególnie od połowy w dół.Na górze też ten odlew jest prawie nie widoczny. Na trzeciej fotce dobrze widać uszkodzenie "czopa" do podnoszenia wieży. ("MODEL" to element z modelu Dragona.) Zamieszczone fotki tylko w celach dyskusji. Pozdrawiam Krzysztof
  17. 2 points
    Dzięki, gdy już miałem od Ciebie tą informację to znalazłem zdjęcie tego schowka, a wcześniej jakoś nie mogłem 😃. Uzbierałem trochę dodatkowej dokumentacji. Poskutkowało to koniecznością przeprojektowania kratownicy. Konieczne więc było jej pocięcie w kilku miejscach i dorobienie nowej konstrukcji w miejsce wyciętej. Doszło do niej także kilka nowych profili i zabrałem się za wykonanie elementów podwozia, powstała również ściana oddzielająca silnik od reszty kadłuba. Na razie ściana to goła płytka ale niebawem coś tam do niej dodam. Żeby zachować symetrię to kratownicę składałem sobie na papierze milimetrowym. Jakieś tam drobiazgi i kratownica w obecnym stanie.
  18. 1 point
    Cóż... dystans do historii i o otwarcie na płynącą z niej mądrość... Każdy ma swoją moralność i nie może jej narzucać innym. A że ta moralność bywa wybiórcza... to rzeczona historia już niejednokrotnie udowodniła. Cóż.... my bić cacy, ale nas bić to be... Tomaszku niezależnie od poglądów, jesteśmy jeno zlepiaczami polistyrenu i liczę na szybkie odwieszenie warsztatu.
  19. 1 point
  20. 1 point
    Zaczyna się trochę łamigłówka. Musiałem sobie ściąge zrobić. Dochodzą kolejne duperele i kolejność ich wklejania ma już znaczenie. Dzis kolejny lasek bambusowy z drobnica która już nie może dłużej czekać bo bym się nie dostał w te rejony jak dojdą szalupy i p-lotki. Te konstrukcje to wózki pod Jake'i. Całkiem fajnie tamka je zrobiła.
  21. 1 point
    A to model, ser czy wino? Sprawdzałeś zawartość? Może jakiś cud się wydarzył
  22. 1 point
    W 1/48 Mi-17 i Mi-24 jest w zapowiedziach Kitty Hawk, Mi-24 jest w plotkach odnośnie planów Zvezdy. Ozywiście nikt nie pamięta o Mi-8....
  23. 1 point
    Ale wiesz, że od nadmiaru wafelków można wyglądać tak
  24. 1 point
    Gabarytowo to ja do ułomnych nie należę więc na jednym się nie skończy
  25. 1 point
    A ile się można delektować? Już się podelektowałem, przetrawiłem i chcę jeszcze.
  26. 1 point
    Bo nie zjadł jeszcze nic słodkiego
  27. 1 point
    Jestem za! Mam pomysł na podstawkę do Kamana:
  28. 1 point
    Oj tam zaraz takie dąsy. Takim warsztatem to się trzeba delektować i smakować jak ostatnim kieliszkiem "ogórkowej"
  29. 1 point
    oj tam oj tam, fajny wiatrak z racji że mam Colibri jakoś mam sentyment do tego układu wiatraka fajnie wyszedł. Ale oryginał paskudnik 1 klasy 😉 Pozdro
  30. 1 point
    Fajny temat. Model mi się podoba.
  31. 1 point
    Kurła nie wiem, jak porównałem to podobnie nisko siedzi (6mm między oponą a błotnikiem - przód), najwyżej zawieszony TM (8mm). Dodatkowo za cztery i pół stówy opony MENG'a po prostu obrażają klienta. I jeszcze trojaczki w komplecie...
  32. 1 point
    Trochę lepsze (chyba) foty Trumpetera, sesja w bieli 😁
  33. 1 point
    W uproszczeniu, to akryle zwane są akrylami, bo pigment w nich pływa w osnowie z syntetycznej żywicy (akrylowej). Wysychanie farby polega na zastygnięciu (zasieciowaniu) żywicy w kontakcie z powietrzem. Aby nadać farbie właściwą konsystencję i zabezpieczyć żywicę przed zbyt wczesnym zastyganiem, dodaje się rozcieńczalnika. I w ten sposób mamy: Farby akrylowe wodne (zwane emulsyjnymi, lateksowymi) gdzie rozcieńczalnikiem jest głównie woda tworząca z drobinkami żywicy emulsję. Woda odparowuje, farba "wysycha". To jest właśnie tzw. "błoto" Vallejo, Pactra, AK itp. Farby akrylowe spirytusowe gdzie rozcieńczalnikiem są alkohole i glikole. Np "akrylowe" Tamiye czy AK RC. W porównaniu z poprzednimi szybciej schną i mają bardziej płynną (bo nie emulsyjną) strukturę. Farby akrylowe rozpuszczlnikowe (celulozowe) gdzie rozcieńczalnikiem są agresywne rozpuszczalniki organiczne. Np Mr Color C, MR Paint, Hataka itp. Odparowują i sieciują jeszcze szybciej i lepiej "płyną". Typ 2 często ma żywice kompatybilne z rozcieńczalnikami celulozowymi, dlatego np. zarówno 2 i 3 można traktować MLT. Ponadto, żywice w typie 2 są również kompatybilne z wodą (moga tworzyć emulsje) i dlatego da się je rozcieńczać "wszystkim". Typ 1 może być kompatybilny z rozcieńczalnikami alkoholowymi, ale zwykle nie z celulozowymi. A farby tzw "olejne" zamiast żywicy akrylowej jako osnowa mają syntetyczne oleje a dawniej naturalne, mineralne. Taki olej w kontakcie z powietrzem również zastyga, ale powoli. Farby akrylowe niemal wyparły olejne z większości zastosowań, bo akryle wodne są wygodniejsze i szybko schną. Spirytusowe lub celulozowe jeszcze szybciej. Na pewno w przypadku plastiku akryle typu 2 i 3 nie będą się gorzej trzymały niż olejne, a lepiej nakładały. Natomiast większość jest zdania, że akryli wodnych w modelarstwie plastkowym należy unikać.
  34. 1 point
    Sprzęt łączności ogarnięty, więc teraz czas na zwykłe klejenie. Wrzucam tylko pojedyncze fotki, bo przecież SdKfz 251 miały tu masę relacji. Po sklejeniu spodu kadłuba potraktowałem to podkładowym Chaos Blackiem, i na to poszła Tamiya XF-60. Lubię ją bo jest jaśniejsza niż "przepisowy" Dunkelgelb i lepiej wygląda na modelu. 432 on Flickr 433 on Flickr 434 on Flickr
  35. 1 point
    Cześć, M18 dostał oznaczenia. Numery z arkusika od M-60PB Triglav Model - super kaleczki, ładnie siadły i jeden arkusz starczy na pół Jugosławiańskiej Armii Ludowej. Żółty krzyż serbski pierwotnie chciałem wykorzystać z arkusza Star Decals. Niestety, trzeci już raz - o ile ta firma robi fajny research i daje ciekawe kalki i opcje malowania, to filmy z tych kalek są po prostu pancerne i grube diabli. Nie rusza ich Set i Sol, nie rusza ich nawet Nitro, ba, szlifowanie ich też często mija się z celem. Dlatego namalowałem go sam. W następnej kolejności nadejdzie czas na filtry psiukane z aerka, malunek detali i można będzie zaczynać właściwy weathering. Ale gdzieś po drodze muszę się na 100% określić z podstawką, żeby np. nie ustawić modelu pod skosem, ale z zaciekami wymalowanymi idealnie pionowo. Pozdrowienia!
  36. 1 point
    Eh Pan Xmen i PanDespota jeszcze wcale nie tak dawno robili modele na podobnym poziomie ..... no ,ale że trening czyni .... itd ,to teraz grymasy :ze hinomaru nie wymalowane aerografem ( to kalki już są bee ? ) , ,,maziaje'' nie takie ,braki w ,,łosiowaniu'' itd , wyrobili się Panowie nie ma co
  37. 1 point
    No BRAWO! - kolega ma wydajność... też bym tak chciał! gratuluję!
  38. 1 point
    Pomysł, który u mnie zawsze działa. Niczym zakupy dla kobiet
  39. 1 point
    No dobra Andrzej, siadaj, trzy i pół. W drugim semestrze poprawisz
  40. 1 point
  41. 1 point
    Dobra, z grubsza poskładane do kupy, naklejone 2 mikro kalki na tablice + pasy - zdjęcie przed i po washu. Uwagi mile widziane, bo kolejne będzie klejenie połówek kadłuba, a potem wklejanie tego w środek. Wtedy poprawianie jest mocno utrudnione
  42. 1 point
    Bardzo mi się podobają te stateczniki, naprawdę dobrze oddałeś te przepalenia i przejścia kolorów. Jak zgaduję, na jakiś metalizerze położyłeś cienkie paski taśmy, a na to po prostu nałożyłeś drobne plamki clearów: niebieskie, żółte, fioletowe? Tak to robiłeś?
  43. 1 point
    Nakręcamy się propagandowym nawet nie prototypem. Szczerze, wolałbym "Andersa" zamiast tej propagandowej wersji cv-90. Ale to moje prywatne zdanie... Albo inną Meridą czy ewentualnie Twardym co przynajmniej jest realne a nie sci fi...
  44. 1 point
    Cześć Czy będzie mozna obejrzeć model w Dęblinie w weekend?
  45. 1 point
    Ale wrzuć zdjęcia modelu a nie prawdziwego samolotu! 😉
  46. 1 point
    Hmmm malarsko spoko ale kalkomania ... no nie wiem ale patrząc na zdjęcia chyba deczko za duża i za szeroka... chyba się projektant nie przyłożył.
  47. 1 point
    Wyniki Na naszej oficjalnej stronie dostępna jest pełna tabela wyników konkursu Najbardziej emocjonujące klasy podaje poniżej Oskar Modelarski i Trzy Diamenty
  48. 1 point
    Dzięki! Jeszcze parę etapów i będzie galeria Jake'ów. Śmigła.. Obiecywałem sobie, że odpuszczę i zrobię tak jak na skalę przystało. Jako jedną blaszke za kołpakiem. Jak tutaj: Ale jakoś głupio by to wyglądało.. Więc nadałem im profil szpachlą i szlifem plus łopaty jednak osobno. No i doszły pływaki. Jeszcze anteny, km-y na chociaż dwóch, lakier, zgasze osłonę silnika i kołpaki olejami no i na koniec rozcienczone glazing medium gloss w oszklenie. EDIT. Próby z glazing medium początkowo były obiecujące. Ale ostatecznie "szkło" dawało efekt jakby krystalizacji i zmniejszonej przez to przejrzystości oraz nierównomiernie odbijalo światło. Wikol się sprawdza, ale ma tendencję do zagłębiania płaszczyzny i przeziernosc też jest umowna. Najlepszy efekt uzyskałem bcg rozcienczonym acrylic thinnerem od AK. I takie szkło jest ostatecznie.
  49. 1 point
    Fajnie, tylko ja bym wolał zobaczyć co tam dalej z Tupolewem...
  50. 1 point
    Model sklejony już jakiś czas temu w końcu dzięki uprzejmości kolegi z lustrzanką doczekał się porządniejszej galerii A widzę, że fajny kącik 1/144 się zawiązał to nie chciałem pozostać bierny.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.