Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/30/2018 in all areas

  1. 1 point
    W przerwie od rozgrzebywania kolejnych modeli udało mi się coś skończyć i nawet przygotować galerię. Przyjemny zestaw Pit-Road/GWH oraz świetne kalkomanie Fundekals zainspirowały mnie swego czasu do bliższego przyjrzenia się Vulcanowi. Po chwili przyglądania się wpadł mi w oko wczesny Vulcan B2 XH556 z jednostki treningowej RAF 230 OCU w Finningley, ok. 1962. Poniżej fotka oryginału wygrzebana z czeluści Internetów. Aby w miarę poprawnie odwzorować wczesną wersję B2 musiałem nieco zaingerować w zestaw - zniknęły anteny z nosa oraz końcówki ogona samolotu. Sonda do tankowania w powietrzu też została uznana za niebyłą. Być może zapowiadane przez GWH wydanie Vulcana z rakietą GWH Blue Steel ułatwi nieco życie modelarzom pod tym względem. Produktem ubocznym mojej zabawy z Vulcanem jest zestaw fototrawiony ShelfOddity. Lakiery GS MrColor GX Cool White oraz bezbarwny GX100 Super Clear III ułatwiły życie podczas malowania - dało się je spokojnie kilkukrotnie przepolerować niebieskimi ściereczkami 3M - taka kanapka: malowanie, polerowane, malowanie... Na deser – wielkie podziękowania dla Leszka lejgo_inc za obfotografowanie modelu. Obróbka zdjęć to już efekt paru upojnych wieczorów spędzonych przeze mnie za monitorem. Początek lat 60-rych, baza RAF Finningley. Jakoś przed świtem. Biało dość. Rzut oka na dolną część modelu – maszyna z jednostki treningowej, wprowadzającej nowy samolot dla załóg dopiero zaczęła się brudzić. Kilka zbliżeń. Dziękuję za wytrwałość w oglądaniu i pozdrawiam, Marek
  2. 1 point
    Witam po dość bardzo długim czasie udało mi się skończyć model . Do zestawu dodałem cockpit wnęki oraz płetwę Airesa oraz belkę MER i bombki Eduarda . W zasadzie potrzeba by było jeszcze wymienić przód do wiatrochronu ale dałem spokój gdyż u nas ten zestaw jest niedostępny . Malowałem farbkami MR HOBBY , wasch MIG-a jak wyszło oceńcie sami , Zapraszam do oglądania i wyrażania swoich opinii oraz sugestii dotyczących modelu . Pozdrawiam Mirek .
  3. 1 point
    Kolor kadłuba. Tylko nie maluj na czerwono I tak Ci brakuje naklejki ale takie robi tylko Archer i Pedinghaus Parę fajnych zdjęć
  4. 1 point
    Instrukcja się nie myli... Jak patrzę na Twój sposób prowadzenia warsztatu do głowy przychodzi mi tylko jedno - Ludlego...
  5. 1 point
    Witam, Zapraszam do obejrzenia kolejnego mojego pływadełka w skali 1:144 A tak wygląda "moja flota 144"
  6. 1 point
    Jestem ciekawy tego jak można z 3 zestawów zbudować jeden model i po co jak można z jednego, będę śledził twój temat, jestem nowy na forum i kibicuję.
  7. 1 point
    To właśnie jest późna wersja. Jak zwykle tak - wczesne i późne tak jak pisał Krzysiek. Fotki i rysunek poniżej. Pozdrawiam Krzysztof
  8. 1 point
    Tu masz gaśnice z Panzer Art - wczesna I późna.
  9. 1 point
    To nie o to chodzi. Generalnie co byś Bartasowi nie napisał, zawsze zrobi po swojemu i jeszcze będzie miał wytłumaczenie. Zatem pewnie odpowiedziałby mi, że pomalował w odpowiednim kolorze, tylko światło odbija, niedochodzi, cień pada, słońce świeciło, padał śnieg etc.Bartas jest wyjątkowo oporny na rady, nie wspominając o krytyce.
  10. 1 point
    Kolejność nie jest istotna tak bardzo, o ile wiesz co i po co robisz. Poniższe dotyczy sytuacji gdy malujesz farbami akrylowymi, a model brudzisz olejami/emaliami. Mówię tylko o modelach lotniczych, nie wiem jak jest z innymi, ale pewnie podobnie. Model szpachlujesz i szlifujesz przez cały proces budowy. Nie ma reguł. Gdy bryła modelu gotowa jest do malowania, warto ją przetrzeć chusteczką zwilżoną w IPA - alkoholu izopropylowym, żadne mycie wtedy nie jest potrzebne. To przetarcie to po to, aby usunąć wszelkie tłuste ślady (po paluchach chociażby), żeby farba lepiej trzymała się plastiku. Krok następny to podkład: dzięki niemu widzisz wszelkie nierówności powierzchni, które trzeba jeszcze szpachlować/szlifować, a także lepiej się na nim trzyma farba. Jeśli robisz jakieś poprawki/szpachlowanie/szlifowanie, na koniec warto znowu w tych miejscach położyć podkład. Potem farba. Po farbie lakier bezbarwny błyszczący, dzięki czemu masz gładką i śliską powierzchnię. To po to aby łatwo układać kalkomanie, które na szorstkiej powierzchni trudno przesuwać, także żeby pod nie nie dostawało się powietrze, unikniesz wtedy efektu tzw. srebrzenia. Gdy kalki wyschną, zabezpieczasz je znowu takim samym lakierem, żeby ich nie zerwać przypadkiem, a po drugie aby na gładkiej powierzchni kłaść washa i weathering. Generalnie najpierw kładziesz washa w linie podziału, a potem po wyschnięciu i starciu go, zabezpieczasz go znowu warstwą lakieru, a to po to aby podczas weatheringu (do którego często używa się produkty olejne/emalie, takie jak do washa) nie zetrzeć washa. Pod weathering często warto dawać lakier półmatowy, a czasami nawet matowy, a to po to aby łatwiej kłaść i rozprowadzać efekty weatheringu. Na śliskiej, błyszczącej powierzchni jest to dużo trudniejsze. I to w zasadzie koniec: gdy model gotowy, kładziesz na całość z reguły lakier półmatowy, albo matowy, żeby zabezpieczyć weathering i żeby powierzchnia modelu wyglądała w miarę realistycznie.
  11. 1 point
    Powiem krótko. Panowie. To jest właśnie prawdziwe modelarstwo. Zrobić coś z niczego. Na to co teraz napisze wiem ze wielu zbulwersuje i bedą psy po mnie wieszać ale jak nieraz czytam relacje z budowy modeli to mnie jasny szlak trafia. W zasadzie relacja to opis gdzie modelarz coś wyciął a w to miejsce wstawił jakiś żywiczny element ,tu i ówdzie wkleił blaszke itd. Ja wiem że jak coś jest na rynku to czemu nie wykorzystać. Model precyzyjniej wygląda i wogóle czasu się zaoszczędza. Ale panowie. Ile to ma wspólnego z prawdziwym modelarstwem? Tu nie chce się wypowiadać. Niech każdy sobie sam odpowie. Ja też czasem wykorzystuje dodatki ale tylko z własnego lenistwa . Bo mi się nie chce coś zrobić tylko kupuje gotowe i wszystko gra. Guzik z pętelką . Nie gra a przy najmniej nie do końca. Bo to nie ja zrobiłem tylko ktoś a ja wykorzystałem jego umiejętność i osobiście nie czuje się z tym dobrze do końca. Może moje myślenie jest staroświeckie i nie pasujące do dzisiejszych czasów ale patrząc na te zdjęcia tylko w tym się utwierdzam. Dla mnie te modele są piękne bo nie dość że związane z lotnictwem polskim ale właśnie wykonane według zasady jaką wyznaje. Szczególne pozdrowienia dla wykonawcy. Darek
  12. 0 points
    U mnie nic. Ogarnąłem tylko tak, że kiedy jestem na stronie wątku to otwieram tę stronę przez przeglądarkę (z poziomu aplikacji) i daje się tam pisać. I liczę, że z którąś aktualizacją coś zaskoczy :)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.