Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 01/11/2019 in all areas

  1. 20 points
    Witam wszystkich Model rozpocząłem na początku 2016 roku .Z powodu zawirowań życiowych porzuciłem projekt na długie miesiące. Wiem że to dział warsztatowy a to co zrobię będzie praktycznie monologiem ,ale nie wiedziałem gdzie go wam pokazać. Nad modelem spędziłem puki co mnóstwo czasu ,a i tak chyba jestem dopiero w połowie drogi . Może kogoś zainteresuje to co do tej pory zrobiłem , taka ciekawostka bo wujek google nie znalazł żadnej dobrej relacji z budowy tego modelu. Oczywiście jeśli powrócę do dłubania to będę co jakiś czas zamieszczał zdjęcia . Starałem się wybrać najciekawsze puki co , a i tak dużo ich wyszło. Są dwa zestawy na rynku „Anigrand” - żywica i kopia żywicy „wacu” Combat Models dokładnie z tymi samymi błędami. Według mnie użyli „Anigranda” jako kopyta. Najważniejsze przeróbki to : · zbyt bulwiasty i złych kształtów przódStarałem się wybrać najciekawsze a i tak dużo ich wyszło. · okna w złych miejscach i o złych kształtach · złe osadzenie skrzydeł, całość za bardzo do przodu · złe AOA skrzydeł, studnie złe kształty i wymiary · korekta przekroju kadłuba · korekta skrzydeł · zły kształt pylonów i silników · złe rozmieszczenie goleni podwozia · statecznik pionowy zły kształt · brak kokpitu · brak ładowni · model posiada pełne oświetlenie ( z rozdzieleniem na barwę światła ) Oprócz tego wszystko wymaga z wymiarowania i osadzenia we właściwym miejscu, ale już wyglądem przypomina C-17 . Musiałem obrać jakieś złożenia odnośnie planów ,których i tak praktycznie nie ma, a jak są to złe. Nawet sam Boeing wypuścił kilka rysunków na których są błędy . Plany po przeskalowaniu które posłużyły do wymiarowania znalazłem na ironie w Modelarzu z 1999 roku, reszta to zdjęcia. C-17- tka o nr 0006 z 315 AW której model buduje na co dzień stacjonuje w bazie Charleston (Południowa Karolina). Samolot brał udział w latach 1995- 1996 w operacji Joint Endeavor związanej z wkroczeniem międzynarodowych Si ł wojskowych do byłej Jugosławii . W czasie tej operacji 12 samolotów przerzucono do bazy Rhein-Main w Niemczech , skąd wykonywały loty z zaopatrzeniem wojskowym i humanitarnym. C -17 w ciągu 60 dni operacji powietrznych wykonały 1025 lotów przy nie zawodności 97,8%. Latem 1998 roku samolot o nr 0006 otrzymał nazwę „Spirit of Berlin” (duch Berlina) z okazji uczczenia 50 rocznicy operacji zwanej „Berlin Airlift” (most powietrzny) nadaną przez ówczesnego prezydenta Billa Clintona . Z ciekawostek ,w 1998 roku transportował słynną orkę KEIKO , bohaterkę filmu „Uwolnić orkę „. Operacja polegała na przewiezieniu zwierzęcia ze Stanów Zjednoczonych do Islandii i tam wypuszczenie orki do Oceanu Atlantyckiego. Oprócz KEIKO ładunek składał się z wielkiego zbiornika wypełnionego wodą . C-17 został wybrany dzięki możliwości wylądowania z ładunkiem 32 ton na pasie startowym o długości niespełna 1300 metrów. Pozdrawiam
  2. 11 points
    Mimo że model F4U-1A Corsair to samolot nie z mojej bajki wolę cośik z napędem odrzutowym to jednak muszę przyznać jedno. Nie pamiętam bym w swojej krótkiej acz intensywnej modelarskiej karierze składał lepszy model, ilość elementów jest bardzo duża ale wszystko pasuje jakby na kliknięcie. Przykładasz element a on pasuje - szok! Ilość szpachli jaką użyłem określiłbym na symboliczną, model wykonałem prosto z pudła + tablica od yahu. Model dotarł do mnie od osoby zamawiającej w pełnym fabrycznym zestawie + dodatkowe kalkomanie które jednak nie zostały użyte i komplet farb MRP oraz podkład od Mr.Hobby. Fajnie miałem okazję użyć produktów stosowanych na co dzień przez większość modelarzy a to dla mnie nowe doświadczenie. W kwestii malowania i wykończenia padło jedno MA BYĆ ZWIETRZAŁY cokolwiek to oznacza. Jak już wspominałem na początku praca z tym modelem to czysta przyjemność więc na pewno taki model pojawi się na moim składziku bo i sam samolot mimo że posiada śmigło prezentuję się fajnie z tymi wygiętymi skrzydłami.
  3. 11 points
    Przyjedź kiedyś na Podhale, a z przyjemnością obije ci morde. Bez odbioru.
  4. 10 points
    Witam, oto skromna galeria modelu, którego budowę rozpocząłem 5 lat temu a zakończyłem blisko rok temu Przy pomocy zestawu Hobby Bossa w skali 1:48 próbowałem odwzorować F-14A Tomcat użytkowany przez Siły Powietrzne Islamskiej Republiki Iranu, czyli tzw. Alicata. Materialnie przy budowie wsparli mnie Rizzi (żywiczne fotele, deski zegarów), Moralezz (koła), Eduard (zestaw blach i rakiety R-27) oraz Aires (dysze żywiczne) i HiDecal (kalkomanie). Oprócz aftermarketów od siebie dodałem szpachlowanie nitów na skrzydłach i rowów na statecznikach poziomych, cynową instalację hydrauliczną w komorach podwozia i na goleniach, pierdoły pod wiatrochronem i w kabinie (m.in. uchwyty na zagłówkach), oraz kilka detali w komorze sondy tankowania w powietrzu. Nieocenioną pomoc merytoryczną w temacie Alicatów udzielił mi Babak Taghvaee a ogólnie Tomcata chłopaki z Grupy Tomcatsky a zwłaszcza Air (tona zdjęć i porad). Wszystkim bardzo dziękuję!!! Model przedstawia samolot F-14A Tomcat o numerze bocznym 3-6041 (BuNo 160339) z okresu gdy Iran próbował zintegrować (bezskutecznie) radar AN/AWG-9 z rakietami AA konstrukcji radzieckiej - R-27.
  5. 9 points
    Model ukończony. Koła: Attack Squadron 72103 Kolor : HTK-C031 Gunship Grey Kalkomanie :Model Maker D72111 Model: Italeri 0015 Dorobiłem pare rzeczy jak wycieraczki, systemy w dolnych okienkach z przodu, linie na "nosie' i "dziubek" oraz światła w klapach podwozia. WARSZTAT : Nasz 1504 to 70-1263, potwierdzone info. Kolega pisał artykuł do Skrzydlatej Polski nr 04/2019 O naszych herkach, był w Powidzu, polecam artykuł. numer seryjny : 382-4415 numer USAF: 70-1263 historia służby : 777th TAS, 464th TAW, 1971-73; 317th TAW, 1975-82 1504 noszący imię Charlene Dostarczony : 16.09.2011 Baza w Powidzu : 33.BLTr Model Lockheed C-130E Hercules okolicznościowe malowanie: https://www.defence24.pl/okolicznosciowe-malowanie-herculesa-na-100-lecie-sil-powietrznych nasz na "komisie" w USA zanim dotarł do nas
  6. 9 points
    Witam. Przedstawiam mój ostatnio skończony model. Jest to F-16A Fighter w skali 1:32 firmy Kangnam. Model to straszny gniot i trzymajcie się od niego z daleka, taka jest moja rada, szczególnie młodzi adepci modelarstwa. Model budowałem ponad rok. Na początku miał mieć malowanie 184th FS lub 188th FW, jeżeli cokolwiek to komuś coś mówi. Ale dzięki koledze z forum "Solo", model został pomalowany w malowanie chyba prototypowe. Przy modelu były wzloty i upadki, ale chyba więcej upadków. Efekt końcowy jest taki, że model cieszy moje oko Chciałem podziękować wszystkim, którzy pomogli mi przy budowie podpowiedziami, uwagami, a także tym którzy tylko obserwowali. Jeżeli ktoś chciałby zobaczyć warsztat to poniżej wstawiam odnośnik. Koniec smęcenia miłego oglądania.
  7. 9 points
    Powiedzmy że to "diorama". Takie maleństwo na szybko zrobione.
  8. 9 points
    Dzięki wszystkim Tymczasem startuję z kolejnym elementem scratch - fotele. Poniżej pierwsze etapy: 1. denko miski z ciekawymi otworkami i zgrubnie docięte ścianki boczne: 2. sklejone i obrobione: 3. dalsze elementy siłowe: 4. fotel w strefie oparcia ma charakterystyczne blachy z przetłoczeniami. Najlepiej byłoby z fototrawionki, ale nie umiem, więc musiałem po swojemu. Na płytce wyrysowałem linie i wyciąłem kwadraciki inicjujące: 5. a później krok po kroku układałem mozaikę: 6. Poszpachlowane, zeszlifowane i docięte: 7. i na fotelik: cdn....
  9. 8 points
    Wreszcie koniec !!! DSCF1490 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1493 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1495 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1498 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1499 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1500 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1523 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1501 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1508 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1509 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1516 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1520 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1523 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1524 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1525 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1526 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1530 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1531 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1532 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1534 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1535 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1535 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1537 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1538 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1541 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1543 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1545 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1547 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1549 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1551 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1553 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1555 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1558 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1559 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1560 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1562 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1564 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1565 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1566 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1568 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1570 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1571 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1572 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1573 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1574 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1575 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1576 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1577 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1578 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1579 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1580 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1581 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1582 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1583 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1584 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1585 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1586 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1587 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1588 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1589 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1590 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1591 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1593 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1597 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1601 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1603 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1604 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1605 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1606 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1607 by Adam Juszczak, on Flickr DSCF1608 by Adam Juszczak, on Flickr
  10. 8 points
    Drugi model tego roku. MiG-29 n/b 89 z ćwiczeń Orli Szpon 1997 1:48 GWH Warsztat w najnowszym Super Modelu
  11. 8 points
    Jak by kto nie był akurat w Bytomiu, to taki mały apdejt. Zawsze uważałem, że tablice przyrządów to trudny temat i kiedy mogę to - mimo całej mojej miłości do skreczowania - używam gotowych. Tu się nie dało, a zatem przypomnienie znanej w zasadzie procedury: 1. Na początek blaty - uwaga, otworki wiercę przed wycięciem blatów: 2. blaty naklejone na płytkę przy użyciu cieniutkiego paska tamiyowej taśmy: 3. Psiknięte kolorem zasadniczym: 4. To pozwala na dwa istotne skutki: a) od razu mam pasek biały na tablicy; b) mam idealnie wyznaczone miejsca na "zegary": 5. Z magazynu kalkomanii dobieramy zegary, szczególna finezja wycinania nie jest wymagana, bazowa kropka farby pozwala trafić w punkt, choć zalecana jest każdorazowa kontrola pozycjonowania: 6. Blaty zaopatrzone w różne detaliki: 7. I poglądowo - na szybki zegarów wykorzystałem folijkę do zabezpieczenia telefonów: 8. Posklejane, gotowe. Nie jest to może Yahu, ale powinno grać:
  12. 8 points
    Witam. Dawno nic nie skończyłem... Dlatego miał to być szybki eksperymencik w siedemdwa - żeby coś powstało na półkę - a bawiłem się z pół roku. Model malowany Vallejo Air, Hataka, Gunze i Tamiya. Troszkę blaszek Eduarda, trochę własnych przeróbek: Pozdrawiam
  13. 7 points
    Zapraszam do Galerii ukończonego modelu. Jest to swobodna interpretacja auta, które mogłoby istnieć ale nie istnieje. Baza - Tamiya 1:24 Wnętrze: fotele ze szrotu, pasy ScaleProduction, klatka zbudowana od podstaw, blacha na podłogę HD, kierownica ze szrotu. Malowanie w/g własnego pomysłu. Kalki Adam Pękala. Koła 17 cali - Fujimi, lakier połysk Zero 2K
  14. 7 points
    Witam ,model skończyłem spory czas temu ale dopiero teraz zebrałem się go wstawić do galerii 🙁 . Model Kinetica uważam za średni , powyginane płaty połamane drobne części co świadczy o nie dbałym pakowaniu , podobnie rzecz ma się do linii podziałowych które w tylnej części kadłuba zanikają . Do waloryzacji wykorzystałem zestawy Airesa ; cocpit , wnęki , dysza oraz koła , odgromniki i rurka Pitota Mastera , hamulce Eduarda w moim przekonaniu są do innego modelu 😀 , ale jakoś udało mi się je zamontować . Pomalowałem farbkami z zestawu Mig-a z których jestem bardzo zadowolony , jak mi to wyszło osadźcie sami . Zapraszam do wszelkich uwag i komentarzy . Pozdrawiam Mirek .
  15. 7 points
    Sprawa HIMARSów jest dużo bardziej złożona. Syf się zaczął od tego jak prowadzone były negocjacje offsetowe - na zasadzie "albo dajesz pan pełen transfer technologii albo wypieprzaj pan", Amerykanie nie chcieli się na coś takiego zgodzić, rozmowy się przedłużały i dlatego po wielu miesiącach bezkutecznych negocjacji powrócono do prób dogadania się z konkurencyjną firmą izraelską. Potem przyszły zmiany w MONie, a co za tym idzie zmiany w kierownictwie PGZ (chyba czwarta taka roszada przez ostatnie kilka lat) i cały program Homara poszedł do kosza, postępowanie rozpisano na nowo tym razem w trybie negocjacji z jednym producentem, bez offsetu, bez integracji z polskimi podwoziami (w momencie wysłania LoA spekulowano że wozy amunicyjne będą oparte na ciężarówkach jelcza, gdy podpisano umowę okazało się, że nie będzie nawet tego) i co najważniejsze - bez integracji z polskim systemem kierowania ogniem. Tutaj leży właśnie największy problem, bo w Polsce wszystkie środki rażenia i rozpoznania artyleryjskiego spięte są w jeden SKO o nazwie Topaz, HIMARS tymczasem działa w oparciu o amerykański system AFATDS. System ten jest od polskiego rozwiązania całkowicie odmienny, ponieważ jest to system przewoźny, a nie w pełni mobilny, jak Topaz. Wynika to z tego, że amerykańska koncepcja wykorzystania artylerii zakłada działanie w warunkach pełnej przewagi w powietrzu, gdzie zagrożenie ze strony lotnictwa przeciwnika jest niewielkie, dlatego stanowisko dowodzenia tworzy się rozkładając namiot, łącząc komputery w sieć i z takiego punktu kieruje się ogniem artylerii. Topaz z kolei zakłada kierowanie ogniem z opancerzonego pojazdu, bez wysiadania z niego, bez rozkładania czegokolwiek, nie ma na to czasu bo artyleria według naszej koncepcji przebywa na stanowisku ogniowym jedynie przez 2-3 minuty, oddaje salwę i jedzie dalej, dobór celu następuje już w marszu. Wojna na Ukrainie udowodniła, że amerykańska koncepcja siedzenia na dupie w namiocie w naszych warunkach się po prostu nie sprawdza, dlatego sami amerykanie zaczynają myśleć nad zmianą i przeniesieniem się na mobilne stanowiska, tymczasem my ochoczo kupujemy ten przestarzały i nie spełniający naszych wymagań system, który dodatkowo nie jest z Topazem kompatybilny, przez co trzeba będzie dodatkowo opracować jakiś sposób na wymianę informacji między tymi dwoma systemami, jeśli się tego nie zrobi to jedyną opcją przekazywania pozycji celu będzie podawanie ich przy pomocy zwykłych środków łączności, albo ręczne przepisywanie z jednego systemu do drugiego, co byłoby sytuacją kuriozalną. Kolejna sprawa to rozpoznanie, które w naszym wojsku nie jest w stanie sprostać możliwościom HIMARSa - maksymalny zasięg rakiet ATACMS, wchodzących w skład tego systemu to około 300 km, tymczasem w artylerii WP najdalszy zasięg prowadzenia rozpoznania radiolokacyjnego to 40 km (tyle zapewnia radar Liwiec), optoelektronicznego 30 km (tyle zapewnia BSP FlyEye, jego nowsza wersja o zasięgu 50 km trafiła póki co tylko do WOT). Zakupy systemów mogących nam takie możliwości zapewnić (systemów satelitarnych, bezzałogowców klasy MALE/HALE) są póki co na etapie mglistych planów, dlatego na razie we własnym zakresie nie jesteśmy w stanie Homarom zapewnić odpowiedniej informacji rozpoznawczej do działania na takim dystansie, w tym temacie jeszcze przez jakiś czas będziemy całkowicie zależni od sojuszników. Tak właśnie wyglądają skutki nieprzemyślanych decyzji.
  16. 7 points
    Witam. Ja zadeklarowany miłośnik śmigieł; zbłądziłem i o wybaczenie proszę. Zbudowałem coś co nie ma śmigła i podobno nawet lata. Kara za odstępstwo już mnie spotkała bo strasznie się męczyłem z budową. Model- Kinetic + dodatki; Aires cocpit + dysza wylotowa silnika Eduard; Sniper+ koła+ air brekes+ GBU- 12 Master; Pitot+ czujniki AOA Wnęki podwozia trochę drucików. Kalkomanie Techmod, farby: szuwaksy do smarowania taczek- emalie olejne. Kilka marnych fotek: Dziękuję kolegom net_ sailor, JBZ, Ireneusz za fotki. GEM- podesłanie zagubionej części. Artur D; wsparcie duchowe. Zapraszam do oglądania i wyrażania opini.
  17. 7 points
    Od jakiegoś czasu po reprymendzie od żony robię porządki w swoim magazynku co ciekawe odnajduję tam modele które jak ten przedstawiony poniżej nie pamiętam jak i kiedy trafił na mój stan. Modeli w tej skali 1:72 mam bardzo mało głównie są to jakieś nagrody konkursowe, nie często też składam te modele ostatnio przekazałem sporą paczkę młodzieży do ćwiczeń. Modelu który zobaczycie zaraz nie chciano ponieważ jest słabej jakości i zbyt duży do nauki, postanowiłem że nim trafi na śmietnik zerknę w net na fotki tych samolotów i to co zobaczyłem spowodowało że natychmiast model trafił na mój warsztat. C-160 od Heller model to absolutny "OLD SCHOOL" zdecydowanie też nie polecam tego modelu nikomu jest więcej niż słaby i nawet jeżeli kosztuje w okolicach 100zł to zdecydowanie zmarnowane pieniądze. U mnie ponieważ już był na stanie to rozpocząłem nad nim pracę choć wiele razy zdarzyło mi się w czasie pracy wypowiedzieć magiczne słowo na K. Nie zmienia to jednak faktu że ciekawy wygląd końcowy w mojej opinii był wart przebrnięcia przez składanie i szpachlowanie modelu. Napotkałem na problem z wygiętym a w zasadzie poskręcanym jednym ze stateczników poziomych - walczyłem z prostowaniem na ciepło sporo czasu ale wiać to nawet na zdjęciach efekt nie jest najlepszy choć punkt wyjściowy wydawał się kompletną tragedią. Olbrzymi problem był z kalkami które mimo prób ze wszystkimi płynami które ma w szufladzie a mam ich trochę nie chciały odpowiednio się ułożyć i miejscami się srebrzą. Niestety też miejscami zaczęły pękać więc niektóre pasy na grzbiecie są poskładane z kilkunastu kawałków. WAŻNE - dla osób które nie znają tego modelu linie są wypukłe dodam że pozwoliłem sobie dla nie co lepszego efektu dodać trochę nitowania. Malowanie jak zawsze u mnie to nie próba odwzorowania konkretnego egzemplarza a raczej próba pobawienia się z tym co widzę, model więc jest SF i numer jaki mu nadałem to także SF. 1:1 prezentuje się tak: Transall C-160 Heller 1:72
  18. 7 points
  19. 7 points
    Witam, prezentuję wam kolejnego Łosia, tym razem w wersji B i w malowaniu Królewskich Rumuńskich Sił Powietrznych z przed 1941 roku. Samoloty z tego okresu charakteryzowały się tym, że jako oznaczenia państwowe miały naniesione kokardy. Po przystąpieniu Rumunii do wojny po stronie Niemców oznaczenia te zmieniono na krzyże. Dobre opracowanie tematu rumuńskich Łosi można znaleźć TU. Model, to jak w temacie wypust IBG wykonany tak jak fabryka dała. Od siebie poprawiłem tylko działko w nosie samolotu powiększając odrobinę fartuch aby nie było szpar przy łączeniu z oszkleniem i wyciąłem okienka z boku kadłuba przy stanowisku dolnego strzelca. W otwory wstawiłem szkła, które znajdują się w zestawie. Kamuflaż lakierowałem z ręki, zamaskowane było tylko przejście między górą i dołem. Wszystkie oznaczenia, kokardy, numer, pasy szybkiej identyfikacji lakierowane są od szablonów. Co prawda zaopatrzyłem się w model ZST Plastyk aby pozyskać kalki do tego malowania ale okazało się że są średnio wydrukowane (kokardy jeszcze ujdą), a numer boczny jest około 4mm za wąski i 1mm za niski. Podobnie jak przy Łosiu w wersji A potraktowałem temat na luzie i nie starałem się doktoryzować więc mogą wystąpić jakieś błędy merytoryczne. Największy problem jaki napotkałem już podczas lakierowania to odpadająca farba z ramek oszklenia (w trakcie operacji zdejmowania maskowania). Przy pierwszym Łosiu szklarnię zmywałem i lakierowałem chyba cztery razy. Przy drugim postanowiłem przed zdjęciem masek naciąć skalpelem łączenie maska-ramka i następie z największą ostrożnością zdjąłem taśmę. Mimo tego zabiegu w kilku miejscach zrobiły się odpryski. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem byłoby po zamaskowaniu szybek zmatowić lekko ramki aby zwiększyć przyczepność farby. Wpadłem na ten pomysł niestety już po polakierowaniu i poprawkach. I z Łosiem w wersji A.
  20. 6 points
    Ukonczony model Air Force 497th Tactical Fighter Squadron - Night Owls nocnych bombowców, gdzie warsztat jest tu WARSZTAT. Samolot, który zawsze mi się podobał szczególnie w malowaniu S.E.A. czyli klasyczny trzy kolorowy schemat z Wietnamu -malowany hatakami orange.
  21. 6 points
    Temat o F-35 zmienił się w temat polityczny. Chętnych do dyskusji o partiach politycznych itp., zapraszamy do odwiedzenia forum o tematyce politycznej, będziecie mogli się tam wypowiadać do woli. Myślę, że to co najważniejsze, zostało wyjaśnione. Dziękujemy osobom które brały udział w dyskusji o F-35 i na tym kończymy ten temat.
  22. 6 points
    Witam, zapraszam do galerii ostatnio skończonego modelu. Z modelu jestem dość zadowolony; zestaw znany i lubiany i składało się dosyć przyjemnie i bez niespodzianek. Zrobiony praktycznie z pudła plus żywiczne rakiety. Malowany alcladami (white alu) plus Mr.color super stainless i silver c8. Trochę pocieniowany Tamiya smoke. Na całość lakier Microscale mieszanka satin i gloss. Nie chciałem go bardzo "brudzić", także ślady eksploatacji raczej dość ograniczone (wash z palety MIGa blue black i AK rust sreaks). Oryginał był w srebrzance, mimo to zdecydowałem się na delikatne zróżnicowanie paneli, które potem "gasiłem" white alu. Zapraszam do oglądania i komentowania .
  23. 6 points
    Naszła mnie silna ochota na dość mocno sfatygowany model samolotu - mam na myśli model samolotu mocno eksploatowanego nie brudnego. Ma być sporo podmalówek, wypłowień, przetarć i odprysków. Rozpocząłem od przestudiowania fotek w necie i wybrałem za sprawą odnalezionych zdjęć na airplane-picture kilki intrygujących mnie pozycji. Po weryfikacji padło na. Su-25 Frogfoot. Tu kilka fotek nie wklejam fotek ponieważ nie mam pewności czy mogę je wykorzystać wklejam więc linki: https://www.airplane-pictures.net/photo/1121008/russia-air-force-sukhoi-su-25sm/ https://www.airplane-pictures.net/photo/231611/russia-air-force-sukhoi-su-25sm/ https://www.airplane-pictures.net/photo/209918/75-russia-air-force-sukhoi-su-25sm/ Podstawa do budowy modelu jest Trumpeter w jedynej słusznej skali 1:32, model jest dość trudny do budowy, choć powinienem napisać nie tyle trudny co pracochłonny ze względu na linie podziału i nity które po sklejeniu trzeba odtwarzać. Dodatkowo mój pomysł na malowanie wymuszał zmianę mojej zwyczajnej techniki gdzie nakładam wszystkie kolory kamuflażu i ewentualne efekty robię w kolejnym kroku. Tu ze względu na różne pomysły jakie miałem użyłem kilku technik a same kolory i efekty robiłem kolor po kolorze. Tyle w kwestii opisu będę chciał jeszcze dokonać kilku poprawek choćby klap podwozia jak zwrócił mi już uwagę kolega są one zbyt daleko od goleni, muszę się temu przyjrzeć. Tyle pisaniny zapraszam do oglądania fotek.
  24. 6 points
    Drugi ukończony w tym tygodniu samolot, czyli Su 27. Okazało sie, ze zestaw jest świetny wiec postanowiłem zrobić coś fajnego czyli ukrainski digital camo. Zamówiłem maski kalki i do dzieła. Błędów narobiłem sporo, przy malowaniu szczególnie, ale jakoś się udało skończyć, na pewno jeszcze cos tam małego zrobię ale nie zmieni to ogólnego odbioru. Jeśli chodzi o kolory to fakt są trochę przymulone, no cóż , odrobinę tez zdjęcia lecą w fiolet ale to moja wina tak czy inaczje malowane hatka orange PS aha widzę to rakietę która wisi ale to kwesta dotknięcia magnesu, no własnie zastosowałem 1mm magnesy dla uzbrojenia i można dowolnie zakładać i zdejmować sobie uzbrojenie, szczerze mówiąc fajny bajer szczególnie jeśli ktoś sprzedaje modele. tu kolory faktyczne na modelu (tylko z tym zdjeciem chcialo mi sie bawic) te ponizej troche nietrafione ale zmiana calosci to masakra
  25. 6 points
    Dlatego nie prowadzę wątków warsztatowych.Już musi być że ktoś coś napisze.Jak mam marnować czas na prowadzenie relacji z warsztatu to wolę go spożytkować na klejenie.Klejenie modeli to jest dla mnie rozrywka a nie sens życia i doktoryzował też się nie będę z tego.
  26. 6 points
    Focke-Wulf Fw 190Aa-3, nr 4137 (czarna 37), tureckich sił powietrznych, w styczniu 1945 skasowany przez pilota Vahdeta Gürola. Model bardzo przyjemny, bez niespodzianek, poza lufami Master, pasami HGW Models i maskami własnej produkcji zbudowany prosto z pudła z zestawu Fw 190A-3 Eduard 82144. Malowanie w 95% MR. Paint, reszta to Tamiya, Vallejo i Hataka. Miłego odbioru.
  27. 6 points
    Witam wszystkich, Moja pierwsza galeria na tym forum. Swoja zabawę z modelarstwem rozpocząłem około roku temu. Model doskonale znany każdemu, zestawowo bogaty w detale i naprawde godny polecenia, momentami wymagajacy, ale nie jakis ekstremalnych umiejętności. Malowany zestawem Hataki dedykowanym pod Su-33, Tamkami, Gunziakami i Alcladami. Rozważam jeszcze dołożenie biżuterii, ale póki co jest to kwestia do przemyślenia. Model czysto pudełkowy dolozone tylko ocp od modelmastera. Hamulec nie wklejony, idealnie się domyka, jak widać to na zdjęciach możliwość odtworzenia na siłowniku lub zamknięty. Podziękowania dla smialusa i moraleza za wsparcie i ostrą krytykę jak i pomoc merytoryczną podczas budowy 💪 Galeria poniżej, zapraszam do ogladania i komentowania 😉
  28. 6 points
    I kolejny z tej samej stajni produkcyjnej.... i znów nie moja dziedzina tak do końca.... choć Hurricane sam w sobie to nawet miły mi obiekt, którego można zrobić z rejonów bliskich memu sercu .... ale to następną razą.... a tymczasem prosto z pudła.....
  29. 5 points
    Po szybkim początku i ciągnącej się końcówce jest ukończony pierwszy chyba na forum polski Master/Bielik od kinetica. Do modelu podszedłem na luzie, ale później to się trochę zmieniło o czym dokładnie zaraz napiszę, zreszta tak jak i opisze sam model, jeśli kogoś nie interesuje niech pominie akapit poniżej. Zacznijmy od początku czyli kokpit, który to zajmuje jakies 1/3 długości całego samolotu (no mała maszyna, sam model mniejszy niż su27 w 1/72!) i w gruncie rzeczy kabina jest głównym elementem który przygwoździ naszą uwagę, bo robiąc polska wersje, nie damy: rakiet (poki co), weatheringu (bo nowe). Niestety za 189zł (na MH mozna czasem kupic -12%) nie dostaniemy nic co małym nakładem pracy upiększyłoby fajnie kokpit, bo nie ma ani jednej kalkomanii, wszystko trzeba pomalować, pasy są bo są (nie umiem malować gładkiego metalu a pózniej to przykleić żeby nie było odprysków, to mój problem wiem), największą wada to brak czegokolwiek na monitorach (ja wziąłem kalkomanie z innego zestawu i pasuje, cos tam się dzieje), no i najważniejsza sprawa wyświetlacze HUD zrobione z akrylu, grube, topornie wyglądają gdy się to zamontuje (sa podwójne w masterach), nie wchodzą w przestrzeń pomiędzy owiewka (tu będziecie się śmiali ale zrobiłem z mountain dew 😉 ) . Generalnie kabina jest zrobiona ok, ale dla kogos kto lubi wszystko ręcznie robić, male poprawki wprowadzi, tu i owdzie zmieni i będzie git. Golenie kół, sorry dla mnie to porażka, w skrócie żeby sie nie rozpisywać, proponuje uciąć goleń przedniego kola i na końcu ja wkleić( bo inaczej będziemy sie bujać z przednim kołem, zapewne już skończonym), to samo główne golenie ( tu wklejamy w dość plaska bruzdę, w połowie goleni którą slabo trzyma ciężar samolotu ja nawierciłem i wstawiłem do środka szpilkę żeby wzmocniło całość). Kolejna sprawa to spasowanie dwóch polówek kadłuba jest w miarę ale nie takie idealne jak reklamuje producent, w efekcie sklejamy po centymetrze, uciskając to w jednym to w innych punktach tak żeby się zeszło a i tak nie jest idealnie), na sam koniec kalkomania albo raczej instrukcja, słabo w niektórych miejscach nie jestem w stanie rozczytać gdzie nakleić co, korzystałem z zdjęć i filmików. Sam model bardzo mi się podoba, piękna linia, bardzo mały samolot, co tez ma znaczenie dla mnie, nie miałem pomysły na weatherng, w sumie mozna cos mu jeszcze zrobic, no nie wiem w porownaniu do oryginału to tak wszystko jest bardzo widoczne. Czekam na opinie, pozdrawiam.
  30. 5 points
    Gdy Stany Zjednoczone przystąpiły do I wojny światowej, Ford Motor Company rozpoczął (wspólnie z biurem US Surgeon General, a także kierowcami, którzy służyli na frontach we Francji) prace w celu zaprojektowania ambulansu opartego na produkowanym seryjnie od 1909 roku Modelu T, pojazdu dostosowanego do warunków pola bitwy. Do tego celu Ford T nadawał się doskonale: samochód oparty był na prostej ramie elastycznej, do której montowano oś przednią, tylną i silnik, konstrukcja pozwalała na niemal dowolną zabudowę nadwozia. Ford zbudował 5745 ambulansów dla wojsk alianckich podczas wojny, a kolejnych 107 dla Czerwonego Krzyża. Model prezentowany przeze mnie przedstawia pojazd użytkowany przez Service de Santé des Armées, której dzielni medycy, sanitariusze i sanitariuszki toczyli własną bitwę, o życie żołnierzy na zachodnim froncie Wielkiej Wojny. Powyżej pojazd w barwach amerykańskich, nie udało mi się namierzyć fotografii z epoki przedstawiających go w barawach francuskich. Ale można zobaczyć, jak wyglądał oryginał na filmie prezentującym odrestaurowany egzemplarz. Model wykonany z zestawu ICM, prosto z pudła, bez dodatków. W trakcie budowy nie napotkałem żadnych problemów, spasowanie elementów jest doskonałe, poziom detalu - zupełnie przyzwoity. Oczywiście, nie uniknąłem kilku wpadek (oszklenie z tyłu budy, reflektory - no, można było zrobić to lepiej), za które nie sposób winić producenta. Malowanie z palety Gunze H, wash i brudzenie różnymi specyfikami i pigmentami AK Interactive. Z pozdrowieniami Hubert
  31. 5 points
    Praca z końca grudnia. W sumie zaczęło się od tego że leżałem chory i jakoś mnie pokusiło żeby przetestować zestaw farb Hataka Orange do polskiej pancerki. Tyle że nie miałem nic gotowego. Więc pierwsza myśl była "zrobię coś szybkiego i pomaże". Wybór padł na tankietkę z serii First to Fight. Nie pasowało mi tylko kilka rzeczy, więc powoli zacząłem ów model przerabiać. Końcowy efekt wyszedł w miarę fajnie
  32. 5 points
    Witam Po porażce w !.144 -pasażery musiałem odreagować stres klejenia i wielki ukłon dla tych co wałczą z tak malutka materia Wybór padł na zestaw 12535 od Academy F-18 VFA-103 Jolly Rores Bajka Składa się sam , nawet jakby się uprzeć nie musowo kleić ,Bolce stabilizujące sa masywne i dany element ustawiają na jego miejscu .W dodatku producent wprowadził 3 kolory wyprasek , naturalny szary , biały i czarny .Mankamentem sa kalki z którymi nie moglem sobie poradzić -płyny nie reagowały , dlatego sporo pominąłem .Dołączone sa również folie ,które można nakleić na nie malowany model . Elementy wycięte z wypraski nie potrzebują za dużo ingerenci papierów ściernych - chyba jakaś nowa technologia wtrysku . Klejąc SU-22 z KH powalała ilość kanałów wtryskowych Na zdjęciu wycięte z ramki golenie podwozia , surowe Bardzo delikatne linie podziału . Bojąc sie ich zalania pominąłem podkład . Maluje Gunze i Tamka sa dość agresywne i trzymają sie dobrze plastyku .Po sklejeniu całość przemyłem spirytusem - ha ha technicznym. Owiewka cala ,ciałem czeska zyletka Efekty mojego lepienia ok. 12 godzin bez stresu
  33. 5 points
    Zmęczony podstępnym zestawem Eduarda wrzucam foty efektu finalnego. Przepaki to zło, stare formy, jakość godna Misterkrafta, kalki się srebrzą, ale malowanie fajne znalazłem, to jest. Nie ma się co rozpisywać. Jak mnie znów na Mirage IIIc najdzie to się wezmę za Hobby Bossa.
  34. 5 points
    Czołgiem:) Mała galeria bez warsztatu - B1 Centauro od Trumpetera. Model całkiem przyjemny w tworzeniu, chociaż posiadał kilka baboli (zwłaszcza w instrukcji). Malowany farbami Mr Color, chemia to jak zawsze Ammo plus trochę oilbrusherów. Miłego oglądania:)
  35. 5 points
    Dzięki Panowie, miło mi bardzo ☺️ Jutro konkurs w Krakowie więc podgoniłem troszeczkę i może wstydu nie będzie. Jak coś nie tak to piszcie, cała noc przede mną 😅 Prawilną galerię zrobię w niedziele, a poniżej kilka ujęć plus podstawka na szybko
  36. 5 points
    Model Su-27 Trumpeter 1:32
  37. 5 points
    Przejrzałem sobie na szybko temat w poszukiwaniu tych konkretów i nie zauważyłem żadnych - ciągle powtarzasz te same, nic nie wnoszące teksty o schyłkowych maszynach, liczbie państw, które kupiły F-35 i chwalącym je Izraelu, kupić musimy, najlepszy sprzęt i tak dalej, a jak tylko ktoś zwraca ci uwagę, że twoje argumenty są kulawe i nijak się mają do rzeczywistości to obrażony ironicznie pytasz, czy naszym zdaniem "mamy niczego nie kupować i rozwiązać armię". To są te twoje konkrety, o których tu teraz mówisz? Cena jednostkowa samolotów, na którą ciągle się powołujesz jest ceną dla USAF i krajów uczestniczących w programie JSF, Polska do nich nie należy, cena ta nie uwzględnia także wydatków związanych ze szkoleniem, przebudową infrastruktury lotniskowej, pakietu logistycznego i samej eksploatacji tych samolotów. Poza tym traktowanie stronniczych tygodników typu wsieci jako rzetelnego źródła informacji na takie tematy moim zdaniem dyskredytuje ciebie całkowicie w tej rozmowie (ale przynajmniej wyjaśnia skąd bierze się twoje wąskie spojrzenie na ten temat i odporność na wszelkie racjonalne argumenty).
  38. 5 points
    Niedawno ukończony Bf110 G4 z Eduard w 1:72 W skrócie: Malowanie pędzlem, farby akrylowe vallejo, prosto z pudła (wersja weekend edition więc bez blach/masek itd) oraz bez aftermarketów. Wash to farby olejne + white spirit oraz suche pastele. Z waloryzacji, własnoręcznie: Zwisający przewód w kokpicie, pasy, kilka dźwigni, światła pozycyjne, rurka pitota, ruchome śmigła, KMy na nosie. 1: Prawe śmigło na zdjęciach: w zestawie Eduard nie przewidział kręcących śmigieł a sama budowa elementów nie pozwalała na swobodne wykonanie "mechanizmu do kręcenia", który zazwyczaj stosuję i musiałem kombinować. Podczas schnięcia coś bardzo delikatnie musiało się przesunąć (mechanizm opiera się na igle lekarskiej w igle i całość jest dosyć cienka). W jednej pozycji przy dosłownie może 30 stopniach obrotu pojawia się szpara między gondolą a kołpakiem. W innych pozycjach jest równo. 2: Lakier AK Semi-Gloss - pierwszy raz używałem lakieru - robiłem wcześniej dużo testów z różnych odległości, przy otwartym/zamkniętym oknie dla temperatury, różne końcówki, różne kąty i ilości i kiedy myślałem, że uzyskam zadowalający rezultat, niestety pojawiła się skórka pomarańczy. Przejechałem papierem 2000, wyglądało ok, ale po washu zostały jednak ślady w mini szparkach. Na szczęście dla oglądającego na żywo nie jest to widoczne Dla zainteresowanych warsztatem: https://minihangar.online/me-bf-110-g4-kokpit-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-kadlub-i-malowanie-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-kalkomania-i-wash-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-podwozie-smigla-kokpit-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-owiewka-i-final-eduard-172/
  39. 5 points
    Model Su-22M4 wykonany z zestawu HB + kalki Modelmaker. Model o którym słyszałem sporo złego jednak w okazał się znacznie prostszy w złożeniu od modelu KH ma nie co słabszy detal i co istotnie nie ma możliwości zmiany pozycji skrzydeł. Możemy zamontować skrzydła w dwóch skrajnych wersjach dodatkowo jeżeli wybierzemy skrzydła w wersji "otwartej" możemy mieć otwarte sloty. Osobiście jednak wybieram model HB nie wiem jak tam z antenami, światełkami pozycyjnymi i innymi kwestiami merytorycznymi szczególnie przy próbie budowy Su w naszej rodzimej specyfikacji. Jednak sama łatwość złożenia i brak walki z takimi duperelami jak nie pasujące klapy przy wlocie powietrza czy żle spasowane hamulce aero i inne duperelki pocięte na dziesiątki kawałków, powodują że osobiście wolę zestaw HB. Moim zdaniem różnice w jakości detali są na tyle małe że jak ktoś nie przepada za walką z materią szkoda czasu na model KH.
  40. 5 points
    Kolejny projekt został zakończony. Zajęło mi to 6 miesięcy i 10 dni, ale cieszę się że w końcu nastąpił koniec Zdjęcia jak zwykle robione telefonem, ale starałem się by jakoś w miarę wyglądały. Ogólnie jestem zadowolony z końcowego efektu, a Wy sami oceńcie. Pozdrawiam
  41. 5 points
    Niemiec w zimowym kamuflażu. starałem się cos tam ogarnąć żeby nie było nudno, a to silnik wrzuciłem a to starałem się weathering ogarnąć (w sumie można dalej siedzieć i cos robić), wrzucam bo nie wiem co dalej wiec uznaje model za skończony.
  42. 5 points
    Dalsze przygotowywanie bazy pod kolor - metoda, którą określiłbym roboczo jako "odwróconą sól". Zmarmurkowany model został wytapowany gąbką kolorem białym, a następnie postrzelany z pędzla kolorem piaskowym i engine grim. Później szczątkowy preszajding, ale nie jak leci, tylko w miejscach które zidentyfikowałem jako najbardziej możliwe do powstania zaciemnień:
  43. 5 points
    Dzięki wszystkim Fotele gotowe: I tak żeby pokazać jakie to duże:
  44. 5 points
    A może stało się to dlatego że organizatorzy festiwalu zostali usunięci z grona użytkowników tego forum w ramach "wielkich czystek administracji" w ostatnich latach? Wiele osób odeszło z tego forum, zostało wyrzuconych, czy zablokowano im dostęp do forum. Pomyśl czy może nie tu leży przyczyna "takiego traktowania jednego z największych for modelarskich w Polsce".
  45. 5 points
  46. 5 points
    A jest takie forum, Imienia Którego Wymieniać Nie Można, gdzie żadni organizatorzy nie wchodzili w ukłonach żeby zapraszać szanownych modelarzy. I ludzie wiedzieli kiedy jest konkurs, gdzie leży Bytom, zebrali się, pojechali, zgarnęli worki nagród. Ale najprościej jest pozrzędzić...
  47. 5 points
    Trochę to trwało ale wreszcie skończyłem. Model naszego F-16C w kamuflażu z Tiger Meet 2015, moim skromnym zdaniem bodaj najładniejsze malowanie jakie miały kiedykolwiek F-16. Samolocik robiony na zamówienie, poza glutowatym niestety zestawem Revella użyłem: pitota i czujniki Mastera, kalkomanie ModelMakera i Techmodu, maski ModelMakera, dyszę Airesa, koła ResKita i AGM-154C Eduarda. Sporo drobiazgów dorobiłem we własnym zakresie. Malowane głównie farbami MRP, ale także Gunze, Tamiya, Alclad i Vallejo. Jeśli ktoś chce pooglądać warsztat to można tutaj. Zapraszam do hejtowania.
  48. 5 points
    Cześć, Czekając na przesyłkę ze zbiornikami do T-55 machnąłem sobie "na szybko" takiego szkraba. Małe toto, niewiele dłuższe od zapalniczki, ale bardzo wdzięcznie się budował i malował. Wymieniłem tylko gąsienice na te od T-60 Miniartu i dorzuciłem troszkę gratów ze składzika. Model robiony totalnie na luzie - powiedzmy, że gdzieś tam bardzo luźno inspirowany kilkoma T-40, które do 1944 roku dotrwały na froncie fińskim. I takiego właśnie styranego życiem gruza ma przedstawiać. We włazie miała być jakaś pacynka, ale w trakcie okazało się, że nie mam nic odpowiedniego pod ręką. Pozdrowienia!
  49. 5 points
    Ok. Po takim kulturalnym, rzeczowym i dowcipnym zwróceniu uwagi postanawiam poprawę.
  50. 5 points
    Witam, chciałbym przedstawić finał zmagań z IS-2 od Zvezdy. Model składał się bez większych problemów, prawie jak klocki Lego , zainteresowanych zapraszam do warsztatu: Przechodząc do "merituma": Spód wanny, był bardziej miejscem testów, ale przy budowie nad nim trochę popracowałem, więc pokażę: Troszkę zbliżeń : Uff, wykończenie modelu, bardzo mnie zmaltretowało. Zastosowałem po raz pierwszy wiele technik ( zadrapania, rdza, oleje, deposity, itp. ). Z wielu efektów jestem nawet zadowolony, ale tak naprawdę cieszę się z zebranych doświadczeń na przyszłość. Będę wdzięczny za wszelkie uwagi i opinie. Pozdrawiam i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku !!!.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.