Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 04/09/2019 in all areas

  1. 4 points
    Zastanawiałem się czy go tu wrzucać aż pomyślałem, raz kozie śmierć 😉 Model samolotu Boeing 787 Dreamliner, model w skali 1:144 od Zvezdy. Kalkomania Revaro Decals, producent Rosja Pierwszyraz robiłem model samolotu pasażerskiego, troche dał mi się we znaki ale teraz wiem na co zwrócić uwagę. Malowanie PLL LOT WOŚP
  2. 2 points
    Mariucha, mam ze 2-3 opakowania po oryginalnych dyszach z hologramami, także jakby co to dzielimy się pół na pół 😉 A na poważnie to daj spokój. Ja tez wolę kupić oryginalną Iwatę do Iwaty nawet jeżeli PRZEPŁACAM😋 tylko te dysze jakoś nie chcą się psuć 🤣🤣🤣
  3. 2 points
    No cóż... może powiedzieć Jeśli komuś nie przeszkadza aluminiowa czy tam cholera wie z czego, dysza w H&S, to oczywiście można też marudzić i doszukiwać się różnic pomiędzy stalowymi dyszami Procona i Iwaty. Wszystko można, żyjemy w wolnym kraju
  4. 2 points
    Podstaw jest cała masa, tylko ty jesteś odporny na argumenty. Sama firma H&S nie tak dawno napisała, że po zmianie sprzętu zaczynają robić trwalsze iglice z twardszego materiału, na co nie mogli sobie do tej pory pozwolić. Czy po odkupieniu H&S przez Iwatę zmieni się też coś w dyszach nie wiadomo. To, że powłoki niklowe są też do bani nie trudno zweryfikować. Nie bez podstaw każdy poleca zakup wersji CR z chromowanymi korpusami.
  5. 2 points
    Podczas szukania w necie opinii o jakimś aerografie (i nie tylko) warto zwrócić uwagę nie tylko na to, ile osób jakiś aerograf zachwala, ale też - ile osób na niego narzeka i opisuje jakieś problemy. A czasami odnoszę wrażenie, że więcej użytkowników narzeka na H&S niż na chinole Za to nie potrafię znaleźć sensownego narzekania na inne - Iwaty, Procony, czy jakiekolwiek japońskie. Można odnieść wrażenie, że te aerografy po prostu się kupuje i używa. To możliwe?...
  6. 1 point
    Witajcie, Dawno temu kupiłem częściowo sklejony ale nie pomalowany model garbusa. Miał być dawcą części ale postanowiłem przywrócić go do życia. Model miał sklejone kompletne podwozie z zawieszeniem i silnikiem. Niestety kleiła go osoba dopiero zaczynająca modelarstwo - części nie obrobione, zalane klejem... Nie rozklejałem tego, gdyż wszystko by się połamało - zostawiam jak jest. To co się da szlifnę, reszta musi zostać. Na obecną chwilę wygląda to tak: Buda pomalowana, czeka na retusze i bezbarwny: Wnętrze też już w większości pomalowane. Starałem się aby było lekko zużyte ( fotele, kanapa, boczki ): Zacząłem tez zabawę we flock. Do tego celu zrobiłem sobie dywaniki z taśmy malarskiej i flocku do paznokci, z której wycinam odpowiednie kształty i przyklejam do podłogi. Pozdrawiam Messer
  7. 1 point
  8. 1 point
    Myślę że nie jest aż tak źle , malkontenci mają pełne pole do popisu ,bo zawsze w modelu będzie coś nie tak .😀 Reflektorek został wytoczony z mosiądzu , tak samo zamierzam wykonać puszkę narzędziową , tudzież piasty ,bo felgi już są . W miarę jak czas pozwalał dorobiłem niezbędne części . Pozostało trochę drobiazgów ,no i oczywiście trzeba poprawić co nieco bo jak zwykle po podkładzie wychodzą różne takie niechciane . Na dzień dzisiejszy wyszło to tak . Ponieważ planuje dla tego motocykla wykonać niewielką dioramkę to i postanowiłem że dorobię do niego figurkę motocyklisty . Teraz czas na wózek boczny .
  9. 1 point
    Cześć wszystkim. Z góry przepraszam za jakość zdjęć, posiadam tylko komórkę i obiecuję, że jeśli dobrnę do galerii to bardziej się postaram. Wiem też, że to nie plastik tylko "makulatura" ale idę tak daleko z edycją źródła, że chyba przejdzie Teraz wracając do samego modelu. Postanowiłem odpocząć nieco od mojego Fuso, muszę po prostu coś szybko skleić od początku do końca aby mieć motywację do dalszej pracy. Przy okazji poćwiczę techniki, które chcę zastosować przy Fuso. Już wiele problemów udało mi się rozwiązać a inne muszę dopracować, tak więc same plusy. Na warsztat wziąłem ORP Pioruna z MM 2001. Kleiłem kiedyś model z 1988 i muszę stwierdzić, że ten starszy paradoksalnie jest wykonany dokładniej niż ten późniejszy (pomijam dorysowane linie podziału kadłuba, chodzi o bryłę samą w sobie). Niestety oba opracowania powielają błędy z Planów Modelarskich, chodzi głównie o linie teoretyczne kadłuba. Dlatego postanowiłem nieco zmienić kadłub i przy tej okazji serdecznie dziękuję Panu Adrianowi Kacz za zezwolenie na wykorzystanie szkieletu z HMS Lance (po niewielkich modyfikacjach). Skoro maluję i tak model postanowiłem także zrobić go w malowaniu z 1943 r. Tutaj mam pierwsze pytanie do modelarzy bardziej zaawansowanych. Mianowicie numer taktyczny zrobię sam za pomocą szablonów, to nie problem natomiast zastanawiam się jak zrobić oznaczenia na kadłubie pokazujące jak bardzo okręt jest zanurzony (mam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi). Myślałem o jakichś naklejkach ale nie za bardzo mogę znaleźć coś na sieci. Tu przydała by się pomoc od forumowiczów. Także wiecie teraz co u mnie się dzieje i dlaczego Fuso nadal jest bez update'u. Zapomniałem dopisać, na kilku zdjęciach macie porównanie kadłuba z MM z tym od HMS Lance.
  10. 1 point
    Jak sam zauważyłeś polska nazwa była malowana w czasach przeszłych i złych. Teraz są czasy dobre, jesteśmy "proud of independence" i nie ma tu miejsca na sentymenty. Artykulik o nowych barwach z 2011 r.
  11. 1 point
    A to nie jest taki płaski kawałek plastiku? Nie możesz obrysować na polistyrenie tej drugiej i wyciąć, doszlifować i będzie?
  12. 1 point
    Bardzo ładny. Pokażę młodemu, może go zmotywuję do klejenia
  13. 1 point
    Proszek którego używam dosypuję do farby
  14. 1 point
    Dorobienie jej z kawałka hipsu na podstawie tej co to się jeszcze uchowała powinno zająć max 20 min. Dostrzegam tu po prostu objawy lenistwa i niechęć kończenia całkiem zgrabnego samolotu. Jak mówi moja córa - " Tłumaczenie cienkie jak rosół"
  15. 1 point
    Miło się te Twoje filmy ogląda, ale popracowałbyś nad oświetleniem, bo trochę za ciemno jest na ekranie a cienie często zasłaniają szczegóły. No niestety jak się chce robić fajne filmy, to światło jest ważne.
  16. 1 point
    Owszem, w cienkim polistyrenie wycinałem sporo i uzyskiwałem nawet powtarzalność. Teraz ok?
  17. 1 point
    Zdecydowałem się namalować czarne linie na skrzydłach zamiast używać kalkomanii. Głównie dlatego, że wchodzą one pod kokardy i chciałem w ten sposób uniknąć schodka (kalki są grube). Z kalkomanii użyję chyba tylko napisy eksploatacyjne.
  18. 1 point
    Postęp prac przy Folgore.Miałem robić Shoki ale okazało się że gdzieś zgubiłem jedną osłonę podwozia.
  19. 1 point
    nikt się nie wypowiada więc może zapoczątkuję - mi tam się podoba
  20. 1 point
    Wszelki duch Pana Boga chwali ! Forest ! Ty żyjesz ! chopie to żem się wzruszył
  21. 1 point
    Na moje pięknie to wyszło. Ja będę próbował w 1:72 zrobić szablon. Na co uważać przy wycinaniu, czy malowaniu? Miałbyś jakieś uwagi, podpowiedzi?
  22. 1 point
    Żeby z czystym sumieniem przystąpić do malowania, chcę zrobić wszystkie moduły wnętrza, żeby ten dość trudny etap mieć za sobą. Panele boczne: płytki docięte są pod wymiar wnęki w modelu, poszczególne segmenty przyrządów wykonuję oddzielnie, potem doklejam z wyjątkiem tych, które mają mieć docelowo inny kolor: I wgląd na zasadę na czym ma to polegać finalnie:
  23. 1 point
    Impreza I po imprezie Było fajnie i ciekawie. Sporo ciekawych modeli i interesujących modelarzy. I brawo za "wyciągnięcie" imprezy z dołka który dwa lata temu był już dość głęboki. Ponad 500 modeli robiło wrażenie. A poziom niektórych prac naprawdę powalał na kolana. Dziękuję organizatorom za docenienie moich skromnych prac Mam nadzieję że za rok też uda mi się dotrzeć z kilkoma ulepami (chociaż te "zawijasy" na drodze Szczytno - Olsztyn przyprawiają o ból głowy )
  24. 1 point
    Jeszcze na koniec powiem, że model składało się bardzo przyjemnie. Firma IBG Models moim zdaniem robi bardzo dobrą robotę. Części składało się bardzo dobrze. Jedyną wadą były krzywe zbiegające się do siebie golenie i duże przerwy przy łączeniu jednego skrzydła z kadłubem. Ale można było to oczywiście poprawić. Ciekawe czy ktoś inny będzie miał te same wady co ja. Mój warsztat może tylko pomóc innym modelarzom przy składaniu tego modelu, z czego bardzo się cieszę. Pozdrawiam. Marcin.
  25. 1 point
    Dlatego nie prowadzę wątków warsztatowych.Już musi być że ktoś coś napisze.Jak mam marnować czas na prowadzenie relacji z warsztatu to wolę go spożytkować na klejenie.Klejenie modeli to jest dla mnie rozrywka a nie sens życia i doktoryzował też się nie będę z tego.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.