Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/24/2019 in all areas

  1. 4 points
    Kilka nowych zdjęć z poprawionymi śrubami.
  2. 3 points
    Witam Dalszy ciąg prac (bardzo wolno to idzie co mnie też wkurza ale wstawanie o 4 rano nie pomaga). Etap kalkomanii zakończony i Sokół po pierwszym washu. Zmienione stopnie z pancernych na druciane. Dorobiona antena pod prawą stroną nosa (na wysokości drzwi). Doszła płoza ogonowa. Drzwi ukończone. Początki prac nad resztą wyciągarki. W rogu zdjęcia nowe stopnie do kabin pilotów (z blaszki są innego typu) Pozdrawiam
  3. 1 point
    Zapowiada się coraz bardziej ciekawie. A samolocik bardzo śliczny
  4. 1 point
    Witam Z szybami górnymi, też zauważyłem to jak było pokazane zdjęcie z góry. Z szybami dolnymi na nosie też jest coś nie tak, mają zły obrys z przodu (za kanciasty). Czy o to chodziło: Pozdrawiam
  5. 1 point
    trochę do przodu: - panel nad głowami pilotów (jeszcze do drobnej obróbki) - drzwi desantowe z klamkami i gaśnice - mocowanie pasów biodrowych i panel kontrolny - druga strona - mocowanie pasów i gaśnicy przy fotelu - boczek lewy z klamką, skrzyneczką i uchwytem na gaśnicę - boczek prawy ze skrzyneczkami i klamką Zostały jeszcze celowniki i będzie finito
  6. 1 point
    Rufowa nadbudówka z masztem. Brakuje relingów na dwóch platformach i reflektora na tej niższej. Został tylko dziobowy maszt, w weekend zacznie sie fukanie.......w końcu
  7. 1 point
    "Kamuflaż to tzw. "Malta blue". To oryginalne malowanie powstało dzięki Marszalkowi K. Parkowi, który objął dowództwo lotnictwa na Malcie w czerwcu 1942. Otóż Spity na Malcie posiadały kilka typów malowania, które generalnie było wariacją "desert scheme" z rożnym kolorem spodu (sky, azure blue albo mediteranian blue) - rzadziej spotykało się Spity w malowaniu Temparte Land . Niestety kamuflaż pustynny obowiązujący w rejonie morza śródziemnego całkowicie nie sprawdzał się na Malcie - tutaj samoloty operowały głownie nad morzem (jasny pustynny kamuflaż je demaskował). Po kilku tygodniach nieustającego "męczenia" dowództwo RAF w końcu dało zgodę Parkowi na przemalowanie samolotów. Niestety okazało się ze jedynym kolorem dostępnym na Malcie jest PR blue... który położono na kolor piaskowy (pozostawiając brąz ziemisty)."
  8. 1 point
  9. 1 point
    Cześć i czołem, Model w międzyczasie został zapsiukany filtrami, punktowo z aerografu. Szary, niebieski, żółty, brązowy - wszystko to mocno rozcienńczone farbki Tamiya. Jak się moment przyjrzeć, to widać gdzie poszedł niebieski, gdzie żółty, a gdzie ciemne odcienie... Przynajmniej tak sądzę. 😉 Poza tym zaczynam pracę nad "smaczkami". Oryginał trochę ich ma, a bazę pod większość można było zrobić z aerografu. Przebarwienia na tyle kadłuba, boku wieży i na wlocie powietrza z przodu kadłuba robione na lakier do włosów. Te na lufie po prostu zapsikane aerkiem, przy zamaskowaniu okolicznych powierzchni, żeby się odcinały. Pozdrowienia!
  10. 1 point
    Takie tam postępy. Na tapecie pojedyncze p-lotki 25mm. Same działka na razie. Podstawy osobno będą bo muszę je fuknac na szaro.
  11. 1 point
  12. 1 point
    No to technika malowania to jedno , a logistyka montażu to drugie . Jak chcesz mieć otwartą maskę , to silnik musisz pomalować osobno i zamontować go na koniec przy montażu całego pojazdu do kupy -> silnik do ramy , szoferkę do ramy z silnikiem itp .
  13. 1 point
    Według mądrej książki wydanej dawno temu przez AJ Press takie samoloty były malowane RLM 65, 70 i 71 - jako malowanie samolotów niemyśliwskich, a BV 141 to zdaje się 1941, to tym bardziej bym się jeszcze tego trzymał, bo potem już były pewne modyfikacje, ale wydaje mi się, że głównie polowe.
  14. 1 point
    Anteny IFF MkII widac na wielu zdjęciach Spitfire. Fakt, że obecność tego radia w samolotach PFT nie jest jednoznaczna. Ferdinandy weszły do służby w czasie bitwy na łuku kurskim. Spitfire'y PFT nie miały jak się z nimi zmierzyć i w ogóle nie wiem czy takie starcie kiedykolwiek miało miejsce ;). Powstanie PFT miało charakter w znacznej mierze polityczny. Wyposażenie w możliwie najlepsze samoloty było jednym z warunków całego przedsięwzięcia. Zagrywka dość skuteczna, choć moralnie zapewne wątpliwa. Ale, jak wiadomo, polityka nie zna takiego pojęcia. Model ma zupełnie błędną geometrię podwozia. Tego typu rzeczy to zupełne podstawy modelarstwa (przynajmniej jeszcze niedawno tak było). W tej sytuacji debatowanie nad szczegółami śladów eksploatacji jawi się być bezcelowym.
  15. 1 point
    Bodaj najładniejszy schemat kolorów w RAFie. Pobrudzony w sam raz, perełka.
  16. 1 point
    Tak trochę dla podtrzymania dyskusji spoza forum: A gdzie będą sprężynki? Ano będą tu: I tak trochę dalej - kanapa dla "desantników" Niewiele , ale za to kapitan Żbik prawie na finiszu
  17. 1 point
    nie jest to jakos trudne majac tak fajne maski Foxbota, jedyne co to przemyslec ktore kolory po sobie, naprawde robi sie to prościej niz wskazuje efekt Dziekuje za mile slowa!
  18. 1 point
    Nareszcie po prawie półtorarocznej przerwie udało się zakończyć pracę nad modelem. Model już leciwy, co nie zmienia faktu, że przy odrobinie pracy nie wyjdzie z niego fajna miniatura. Budowa odbyła się w zasadzie bezproblemowo, trochę szpachli, szlifowania, odtwarzania linii podziału. Do "dżaga" dołożyłem chyba maksimum dodatków: żywiczną kabinę, wnęki podwozia i działka, belki od Pavla Models, moim zdaniem średniej jakości, zestaw blach Eduard'a, pitota od Master'a, zestaw uzbrojenia od RES/KIT, drabinkę od P.P. Aeroparts i zbiornik paliwa zapożyczony z zestawu Italeri, od kolegi z giełdy. Można było jeszcze dodać wypuszczone klapy od Wolfpack'a i jeśli dobrze pamiętam metalowe golenie podwozia. Całość malowana farbami Gunze C. Wszystko było by ładne i pięknie gdyby nie zestawowe kalkomanie, na których niestety poległem. Co zresztą mocno rzuca się w oczy. Dla osób, które nie raz miały do czynienia z tą dalekowschodnią materią, zapewne lepiej by sobie z tym tematem poradziły. Mam nadzieję, że pomimo tej jednej wady model aż tak źle się nie prezentuje. Miłego oglądania
  19. 1 point
    Uzbrajanie silnika w detale trwa w najlepsze. Skrzynia biegów doczekała się owiewek nadwozia, na prawą stronę silnika zamontowałem na stałe osłonę (lewa będzie zdjęta) i kładę dość sporo kabli, a będzie więcej Pozdrawiam
  20. 1 point
    Zrobiłbym to dobrze,n awet jak by nie był odlewany. Dla mnie przerost formy nad treścią. Detalowanie czegoś co nie istnieje to dość dziwne jak dla mnie.
  21. 1 point
  22. 1 point
    Aloha. Po małej przerwie wrzucam najnowsze dzieło, mianowicie T34 firmy Takom. Model praktycznie prosto z pudła, malowanie farbami Mr Hobby, weathernig tradycyjnie przy użyciu chemii ze stajni Ammo. Śnieg od Andrea Miniatures oraz Tamiya. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu.
  23. 1 point
    Mikołaju, nie myślałeś aby tłoki siłowników wykonać z igieł lekarskich? Skoro i tak wykonałeś je od podstaw - może przy okazji warto oszczędzić sobie malowania metalizerem? Efekt naturalnej nierdzewki jest całkiem fajny w małych (i dużych) skalach. Pozdrawiam, Marek
  24. 1 point
    No, ale to przecież to było o tych głupio-mądrych, co to wymyślili i wdrażają w życie (nie tylko w erbasie). Nie posądzam Cię o takie pomysły.
  25. 1 point
    Mesiek skończony. Malowany Vallejo, dodane lufy Masters i tablica Yahu, dorobione światła pozycyjne na skrzydłach, przenitowany. Warsztat Zapraszam do galerii i komentowania
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.