Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 01/10/2020 in Posts

  1. 3 points
    Galeria końcowa, warsztat jest tutaj. 😉 Ogółem: ciekawy model, wymaga jednak dość dużego nakładu pracy. Najtrudniejszym elementem były kalki - bardzo kruche, a jednocześnie dość grube. Gdybym sklejał jeszcze raz, chyba poszukałbym jakichś "aftermarketowych". No to miłego oglądania. 😉
  2. 2 points
    Su-24MR Fencer-E, Trumpeter, 1:72
  3. 2 points
    Matkoboskoczęstochosko ! Ale ześta mi nakadzili :-) jak jakiemu półbogowi ! Poniosło Was , ja tylko skromny współmodelarz ! Ale postaram się wyjaśniać co robię , choć to nic kompletnie nowego . Na ten czas onegdaj wszak azaliż mam : Poczernione gąsienice płynem lugola :-) od AK Na marginesie , to bardzo ciekawa konstrukcja gąsienic . Same płytki gąsienic są z białego metalu , natomiast ogniwa ( z wyjątkiem płytek co są z wspomnianego łajtmetalu ) są pasami z żywicy już odpowiednio odlanymi i z ukształtowanymi zwisami . Karoserię z wyjątkiem maski ( ta jest z blaszki i trzeba gimnastyki żeby ją ukształtować i na razie nie wiem jak się za nią zabrać ) pokolorowałem zestawem "do modulacji " od Gunze . Czyli jednym słowem bazowe kolory kładę farbami porządnymi , a nie takimi co "maluje pactrom z wodą i jestem zadowolony" . Wynika z tego że nie malując pactrami -> nie jestem ZADOWOLONY . Trudna rada . No i tak zwane "przymiarki" które kocham jak własną osobistą żonę co mi na gwiazdkę kupiła do pracowni lodówkę do piwa :-) Czas na łedering i dalej będę gadał co żem narobił , bo tak po prawdzie to co teraz- to nie wymaga za weile komentarza :-) Bywajcie !
  4. 2 points
    Nie smuć się abtb - jak będziesz grzeczny to może Tobie tego przyobiecanego Tu2 pokażę
  5. 2 points
    Krzysiek zdziwiłbyś się ilu jest takich ludzi.Sam znam co najmniej paru. Nie przeszkadza mi i już.To mam z tego powodu przestać sklejać modele bo ktoś uważa inaczej i cierpi katusze ?Jak ktoś chce liczyć nity, sprawdzać linie do dziesiątej milimetra proszę bardzo.Tylko dlaczego przez to że tak nie robię jestem uważany za gorszego "modelarza"(choc uwazam sie raczej za sklejacza )?Dlaczego na ponad 5 tysięcy zarejestrowanych użytkowników na PWM modele pokazuje garstka?Chcecie czekać na idealny model "pl" to czekajcie ja nie zamierzam.Szkoda czasu.
  6. 2 points
    Pogoń za modelem idealnym to rzecz bolesna, bo takiego nie ma. Ale zafiksowanie na tym punkcie jest jeszcze bardzeij bolesne. Jeżeli nie robi się modeli na wystawę, to darcie szat "bo linie podziału przesunięte o milimetr", albo kadłub za gruby o pół to spoko, easy, to się da ztolerować. Z drugiej strony nie ma co się zasadzać na jakieś ewidentne "kasztany" których nawet bryła średnio przypomina pierwowzór - ważne jest wybranie jakiegoś takiego logicznego złotego środka. Akurat nie dziwię się, że ktoś się pozbył jednych wyprasek i kupł sobie inne, bo uznał że tamte są fajniejsze - no bo tak - też tak mam i dlatego tu przez forum poszło sporo moich starszych modeli. Ale też zawsze pod uwagę biorę stosunek cena/jakość - jeżeli model jest całkiem dobry, to po kiego grzyba kupować 4x droższy, bo ma 2 części więcej w kabinie? PS. abtb - w punkt
  7. 2 points
    Solo jak Ci nie przeszkadza jakiś błąd w modelu to znaczy, że nie jest on w kręgu Twoich zainteresowań 🙂 Sorry, ale jakby Ci przyszło budować niektóre modele "pl", to Twoja lista narzekań by była w czołówce jeśli chodzi o jej rozmiar 😄 Interesujesz się modelami, które w porównaniu do tych, o których mowa tutaj są wręcz idealne, a Ty i tak znajdujesz często powody do narzekania na nie. Czemu sprzedałeś ostatnio F-14 AMK? Bo gdzieś tam jakiś profil dupki pod jakimś tam kątem był nie taki, czy były podejrzenia, że gdzieś tam przy budowie może powstać jakaś mała szczelinka, z którą trzeba będzie sobie poradzić, czy linie były zbyt grube? Jakbyś wziął do łapy np. model P.7a AH i zobaczył w nim linie podziału to byś się chyba załamał. Po prostu punkt widzenia zależy od punku siedzenia. Fajnie, że ostatnio powstało od groma modeli "pl" ale szkoda, że niektóre z nich powstały na etapie uczenia się firm ich tworzenia, no i nie znaczy to, że nie mamy prawa oczekiwania na lepszą jakość w przyszłości. W tej chwili mamy dwie firmy w Polsce, które wydaje mi się, że dysponują już technikaliami i doświadczeniem, które daje nadzieje na świetne jakościowo nowości, ale większość chodliwych tematów poloników już jest klepnięta w jakości do jakiej można mieć jakieś zastrzeżenia w przypadku co poniektórych, a na jakieś poprawione ich reedycje nie ma co liczyć. PS abtb żenujący post
  8. 2 points
    Grupa starszych (strasznych) ekspertów skład sędziowski do orzekania "modelarz - nie modelarz (zlepiacz plastiku) P.s. Jeśli coś nie "hallo" to można donosić. Z pełną odpowiedzialnością poddaję się karze dyscyplinarnej określonej przez Administrację
  9. 2 points
    Jak podaje literatura został zniszczony gdzieś na wschodzie po ewakuacji berlińskiego muzeum:))) A na poważnie.. brak czasu i troszkę weny spowodował opuźnienia w pracach nad modelem..powolutku bardzo powolutku coś tam się tworzy:)) Pisałem na początku ze relacja będzie długa:)).... Stan na dzień dzisiejszy wygląda jak poniżej.... Pozdro...
  10. 1 point
    Galeon -Żaglowy okręt wojenny lub statek handlowy, ce:bip:ący się wysoką, zwężającą się ku górze nadbudówką rufową oraz galionem – figurą na dziobie okrętu, z reguły uzasadniającą jego nazwę. Okres dominacji galeonów przypadał na XVI–XVII w., choć funkcjonowały jeszcze w XVIII w. BUDOWA Galeony były jednostkami zazwyczaj 3-masztowymi, z żaglami rejowymi na fokmaszcie i grotmaszcie oraz pod bukszprytem, oraz żaglem łacińskim na bezanmaszcie. Zdarzały się też galeony 4 masztowe ( czwarty masz miał ożaglowanie łacińskie i nazywał się bonaventura). Uzbrojenie składało się od kilkunastu (galeony małe i handlowe) do ponad setki dział różnych wagomiarów i kalibrów, najczęściej niewielkich. DANE TECHNICZNE długość całk. – 30-55 m szerokość – 7-14 m zanurzenie - 5 m tonaż - 100 -700 ( największe do 2300) ton HISTORIA Nazwa „galeon” pojawiła się już w XII wieku. Odnosiła się wtedy do niewielkiej galery wykorzystywanej do zadań rozpoznawczo-patrolowych w dużych flotach wojennych. Pomijając problemy natury terminologicznej (w przeszłości jedna i ta sama kategoria statków mogła być różnie nazywana), można powiedzieć tylko tyle, że galeon właściwy, czyli taki, jak obecnie go definiujemy, pojawił się w XVI w. Stało się to w związku z koniecznością zaspokojenia potrzeb największych ówczesnych potęg morskich (Hiszpanii, Portugalii, Francji i Anglii). Wszystkie te państwa chciały dysponować jednostkami pływającymi zwrotnymi, szybkimi i na tyle mocnymi, by mogły one pływać po wymagających trasach transoceanicznych. Galeony powstały w drodze ewolucji karak, zmierzającej do poprawienia ich własności żeglugowych przez nadanie smuklejszych kształtów, bazując na doświadczeniach z budowy mniejszych karawel. Pierwsze galeony, mające jeszcze wiele cech karak, pojawiły się na początku XVI wieku w państwach śródziemnomorskich. Klasa galeonów ukształtowała się w połowie XVI wieku. Głównymi cechami odróżniającymi je od karak były smuklejsze kształty kadłuba, znacznie niższa nadbudówka dziobowa (forkasztel) i smuklejsza, wysoka, zwężająca się ku górze nadbudówka rufowa o konstrukcji schodkowej. Na samej rufie w nadbudówce umieszczano kabiny dowódcy i oficerów, często przeszklone i bogato zdobione z zewnątrz. Nadbudówka dziobowa została nieco cofnięta ku rufie, a dziób upodobnił się do dziobów galer i przybrał formę galionu, z platformą ułatwiającą obsługę takielunku na dziobie - kosz dziobowy. Galeony konstruowane w Hiszpanii od ostatnich lat XVI wieku, były statkami zaprojektowanymi z myślą o trudnych warunkach żeglugi transoceanicznej: miały wytrzymałe i wielkie kadłuby przeznaczone do przewożenia dużej ilości ładunku oraz dużą powierzchnię żagli. W tym samym czasie Anglicy, Holendrzy i Szwedzi budowali galeony o bardziej wystylizowanych kształtach, z mniejszymi nadbudówkami dziobowymi i rufowymi, bardzo wytrzymałe, sterowne i poza wszystkim, potężnie uzbrojone. Angielscy, holenderscy i szwedzcy budowniczowie nie musieli spełniać specyficznych wymagań, jakie stawiano stoczniom hiszpańskim; w przypadku tych ostatnich najważniejsze było powiększenie ładowności, nawet kosztem pogorszenia innych parametrów konstrukcyjnych. Bohaterem warsztatu będzie model firmy Aoshima w skali 1/100 Oczywiście tych bzdurnych flag i oznaczeń na żaglach nie będzie. Jak widać na artboxie będzie to ten rzadszy typ galeonu, czyli 4-masztowy. Zdjęcia wyprasek Widać, że wypraski mają ładny detal. Rysunek drewna jest piękny i co najważniejsze na poszyciu dennym sięga aż do stępki. Z tego też względu nie przewiduję tu żadnego wiercenia i gwoździowania. W tym modelu duży nacisk mam zamiar położyć na ożaglowanie i takielunek.
  11. 1 point
  12. 1 point
    Niby takie same a jednak...🤣
  13. 1 point
    Do Twoich kryteriów idealnie pasują modele Zvezdy. https://www.zvezda.org.ru/catalog/sbornye_modeli/tekhnika/vtoraya_mirovaya_voyna_vehicles/
  14. 1 point
    FB ma taką fajną funkcje jak zablokuj komentowanie, albo usuwanie czuichs komentarzy pod zdjęciem. Kilka razy złapałem na tym że moje komentarze dotyczące jakichś ewidentny H niedorobek były usuwane aby nie psuly ochow i achow z komentarzy. A demokracje ustawia zawsze osoba która ma władzę czyli jest adminem,
  15. 1 point
    Uważam że FB i YT to zuo. Nie dlatego że jestem jakims mistrzowskim modelarzom, wręcz przeciwnie uważam że jestem cienki w uszach, jednakże frum zawsze weryfikowalo człowieka. Po pierwsze wymuszalo trzymania jakiegoś poziomu, a nawet jeżeli zaluzmy że ktoś miał słaby początek po krytyce często mocno pracował i z każdym modelem był progres. Na FB i YT masz niestety sytuację że można pokazać byle co, można tylko ohac i ahac i nie można krytykować. Dlatego dziękuję za to że forum weryfikuje to kto chce cos pokazać na czym można popatrzeć coś nowego, a nie patrzeć się na oblepione glutem z farby i kleju kolejne czaple łosie i iskry
  16. 1 point
    Już nie zachowuj się jak baba 😉
  17. 1 point
    Bo większość jest na 100 grupach modelarskich na FB, gdzie pokazują swoje czaple iskry i inne ztsowe czy mistercraftowego potforki. I powiem Ci szczerze cieszę się po powrocie na forum że pokazuje się tu garstka, bo przynajmniej jest na co popatrzeć i podyskutować
  18. 1 point
    Muszę Cię zmartwić ,jeśli coś lepie to w zaciszu domowym i nie odczuwam przemożnego ,wewnętrznego nakazu ,pokazywania tego całemu światu . A jak już się bawisz w ,,adwokata '' to przeczytaj uważnie parę akapitów wyżej ,a dojdziesz do wniosku że ,,Piorun'' podoba mi się nad wyraz. Zresztą ,odkąd wydziałem modele Pawła na żywo ,na konkursie we Wrocku ,to wiem na jakim są one poziomie (a i pogadaliśmy troszkę ) , zdjęcia tego niestety nie oddają. A trochę ,,uszczypliwej'' krytyki Pawłowi nie zaszkodzi ,bo ostatnio to on się wziął za krytykę modeli i przede wszystkim poglądów innych . Tak że ; abtb -odpuść sobie ,bo o pewnych sprawach nie masz pojęcia i po co Ci ,,Fan' w mojej skromnej osobie
  19. 1 point
    Dla mnie rewelacja. Ja takie modele bardzo lubie. Znakomite ślady eksploatacji. Model wygląda jak prawdziwy samolot
  20. 1 point
    Coś w tym jest. Jak się patrzy na tą długa fule to aż by się chciało zrobić tak
  21. 1 point
    Ty lepiej o tych czerwonych gwiazdach jako NASZYCH nie pisz otwarcie, bo zara ktoś doniesie do IPN-u....
  22. 1 point
    Z bardzo prostego powodu nie można ich dostać. Opłacalność działania firmy Ardpol w zakresie modeli była taka, że w firmy modelarskiej Ardpol już nie ma 😞
  23. 1 point
    żebyc miał taki efekt jak na zdjęciu to niestety w powietrzu musi być COŚ: mgłą, pył, cokolwiek na czym rozproszy się padające światło. Każda inna metoda w czystym powietrzu da ci niewidzialny snop światła, który będziesz widział dopiero gdy trafi na cokolwiek od czego sie odbije. W dioramie mozna coś takiego zrobić kupując diody PowerLED o niskiej mocy i wąskim kacie rozsyłu ( najmniejszy jest z tego co pamiętam 15 stopni) i jakąś blendkę w prążki przed tym żródłem - kawałek czarnego grubego kartonu w z dziurami jak prążki da radę. Da ci to wąskie strumienie światła i trzeba by to puścić na jakieś drzewko, żeby w ogóle taki efekt smug był. Ale to będzie widoczne tylko na liściach, w powietrzu potrzebny jest jakis element na którym to rozpraszane światło będzie widoczne. Zresztą na tym filmiku widac o co chodzi, światło się odbija od łódki a przed zarówką jest jakaś obracająca sie blendka, która "robi" za ruch światła poprzez fale. Ale pomysł jest z założenia niespecjalnie szczęśliwy, bo żadne światło nie kręci sie w kółko, powinna być taśma na dwóch bębnach, wtedy by było jak przy ruchu fal i płynięciu - obiekt przemieszcza się w konkretną stronę a nie kręci w kółko.
  24. 1 point
    Teczkę wystaw w konkursie jako osobny model w kategorii 1:72 - nagrodę zgarniesz jakąś na pewno
  25. 1 point
    Bielsko wspominam bardzo miło, nie chcę obiecać, że będę, ale na pewno się postaram. MAV - rury to dziwo jakieś, najwyżej wykonam je w nieświadomości przeznaczenia... Malutki apdejt gadżetowy - ogólnie mam gotowe wszystkie elementy wnętrza, pomalowane, czekają na trochę eksploatacji i plan montażu oraz dokończenie tablicy przyrządów wg metody pokazanej w FT-7. Na drzwiach pomiędzy kabiną pilotów a biurem wisi sobie teczka - zapewne na mapy, szyfry, termos i kanapki. Wykonałem ją jako kolejny ożywczy element wnętrza. Na początek wyciąłem płytki imitujące wnętrze teczki oraz przygotowałem szerszy pasek folii aluminiowej: Pasek folii został zagięty nieco szerzej niż płytki z zachowaniem pewnej grubości krawędzi gięcia: Po docięciu "zamknięcia" teczki pasek został zagięty na wiertle: A potem sklejone razem wraz z zapinką (ze złomu części foto) i dodaną rączką: I pomalowane wraz z washem (po macie jeszcze okredkuję zapinkę na srebrno): I przymierzone do drzwiczek: Niedługo montaż kadłuba, wreszcie... 🙂
  26. 1 point
    Widzę, że kolega skręcił w złą stronę. Model ładny, pobrudzony z wyczuciem, nienachalnie. Też mam tą 109-tkę na półce.
  27. 1 point
    Dzięki. Dalej bardzo powoli: Stelaż na wyposażenie radiowe i kilka drobnych urządzeń: Przygotowania tablicy (schemat postępowania jak w FT-7): I dodający życia elemencik - lampka: Poza drobnymi elementami trzeba było zaplanować kąty wklejenia ramion, żeby lampka była nad biurkiem, a nie nie wiadomo gdzie. Udało się: CDN
  28. 1 point
    Na stronie piszą że są ze stali nierdzewnej, łatwej do czyszenia i są wielokrotnego użytku. Wyglądają na dość cienkie więc pewno trzeba je dość delikatnie traktować. Bardziej bym się zastanawiał nad ich mocowaniem do modelu, bo np jak chcesz namalowac krzyż jak na fotce poniżej to pewno trzeba elementy na błotniku zamocować po malowaniu oznaczenia. Jest też jeszcze problem taki że trzeba uwzględnić wysokość elementu pozycjonującego oraz samego szablonu do miejsca w którym zaczyna się oznaczenie. Mam tu na myśli fakt że jeżeli krzyż zaczyna się zaraz nad błotnikiem to raczej ciężko bedzie to uzyskać. Ale ogólnie to ciekawy pomysł.
  29. 1 point
    Wszystkie firmy naogladały sie zdjęć w "German Soldiers of World War II" Jean'a de Legard'a i wszystkie jak jeden popełniają ten sam błąd. Patki w dywizjach polowych luftwaffe regulaminowo były zielone (o odcieniu ciemniejszym bo jasnozielone to kontrola lotów). Nie mówie, bo w ramach uzupełnień mogli sie trafić żołnierze z czerwonymi i w warunkach polowych mogło potrwać zanim zmienili albo i w ogóle nie zmienili ale nie wszyscy. Czerwone to artyleria przeciwlotnicza LW.
  30. 1 point
    F-117A Nighthawk, Tamiya, 1:48 GALERIA
  31. 1 point
    MiG-21MF, Eduard, 1:48 GALERIA
  32. 1 point
    Kolekcja uzupełniona o skończony ostatnio model. Harrier GR.7, Eduard limited edition, 1:48 WARSZTAT, GALERIA
  33. 1 point
    Model Trumpetera, bez dodatków. Prosto z pudła
  34. 0 points
    Dlatego gwarantuję Wam - nic mojego nie zobaczycie 😎
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.