Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/02/2020 in all areas

  1. 6 points
    Dunski F-104G drugi z kolei Duńczyk na warsztacie i kolejne w zabawie kroki żeby było ciekawiej.
  2. 3 points
    Taki przyjemny temat się urodził w ostatnim czasie, który zacząłem w wolnej chwili dziubać. Rozpoczety jest co prawda jest wątek z F-35 Menga, ale póki co czeka on na swój lepszy dzień. Zestaw jest znany i zdaje się, że bardziej poprawny merytorycznie niż Hobby Boss. W ogóle, strasznie drogie zrobiły się modele Hasegawy ostatnio, pamiętam, że ten zestaw kosztował swego czasu koło 130 złotych, teraz w granicach 160-170. Całe szczęście w tej cenie udało mi się nabyć z drugiej ręki zarówno sam zestaw, blachy do kokpitu i jeszcze była wliczona cena wysyłki. Także nienajgorzej. Zestaw planuję prosto z pudła bez większych udziwnień, ale zestawowe koła zastąpię żywicami Res Kit. Malowanie będzie również zestawowe, dwukolorowe szaro-zielone. Samolot będzie w wersji z rozłożonymi skrzydłami, bo można jeszcze zrobić wersję do parkowania na lotniskowcu. Na pewno będzie otwarta komora elektroniki, bo Hasegawa zrobiła tutaj całkiem sensowny detal. Póki co tylko na luźno i bez spinki pomalowałem kokpit, nie dawałem dedykowanych blaszek na boczne elementy, no ładny detal zestawowy jest wystarczający i przyjemny do malowania pędzlem. Główne kolory to czarny Tamkowy rubber black i jasny czary to zdaje się, że Gunze H308 - choć instrukcje podają jeszcze inne kolory. Ten wydaje mi się całkiem odpowiedni porównując ze zdjęciami z epoki. Następnie przy pomocy neutral grey suchym pędzlem wyciągnąłem poszczególne detale i z pędzla farbami Vallejo pomalowałem niektóre przyciski na bocznych konsolach. Zestawowy HUD został wymieniony na blaszkę i wygląda całkiem przyjemnie. Zobaczymy co się urodzi z tego tematu dalej.
  3. 2 points
  4. 2 points
    Rozpoczynam "rzępolenie" na "Bałałajce" MiG 21 F-13
  5. 2 points
    Jeszcze kilka detali wnęki podwozia. Oczywiście dopiero na zdjęciach widzę jakie to krzywe... Wnęki odtwarzałem na podstawie kilku zdjęć, nie miałem na nich wielu elementów, niektóre zaimprowizowałem. Zawsze mogę się pocieszać, że jest i tak ciut lepiej niż tylko "z pudełka". Parę informacji technicznych - dźwigar zrobiony z ramek wyciągniętych nad ogniem. Zróżnicowanie grubości zrobiłem prędkością wyciągania. Ścianki wnęki - to HIPS 0,25.
  6. 1 point
    Udało mi się zakończyć kolejny temat z Pacyfiku. Samolot pilotowany przez Howarda Packarda, USS Enterprise, 1942. Model uzupełniony blaszką Eduarda, kołami True details i owieką ze Squadrona (tylna część). Przenitowany, dorobiona namiastka płyty przed kabiną i mocowania zbiorników. Malowany Vallejo. Gwiazdy malowane z szablonów. Kalki Techmod. Jak w przypadku trzech samurajów z Akagi mam nadzieję, że uda mi się zebrać trzech hamburgerów z Enterprise Zapraszam do galerii i ze swoim pacyficznym oponentem
  7. 1 point
    Zamek w tle to Mont Saint-Michel, obecnie we Francji 😉
  8. 1 point
    Ostatni kolorek na karoserii - najciemniejszy szary na nakładkach nadkoli, elementach zderzaków oraz wnętrzu paki: Wybaczcie za tło...
  9. 1 point
    Podszlifowałem trochę tego ulepka. I położyłem podkład. W paru miejscach trzeba jeszcze troszkę popracować ale generalnie jest już bliżej niż dalej (zważywszy na stan wyjściowy ). Później tylko odtworzyć linie podziału i będzie można iść dalej z budową.
  10. 1 point
    Albo mistrzowsko opanowana sztuka negocjacji [emoji14] Pozdrawiam Łukasz
  11. 1 point
    Ja byłem cwańszy, najpierw jej pokazałem ceny olejowców w sklepach, jak usłyszała cenę Adamka to była szczęśliwa Dyplomacja.
  12. 1 point
  13. 1 point
    Trochę się wetnę w dyskusję o najładniejszym samolocie ever ale ostatnio serfując po zakamarkach internetu znalazłem bardzo życiowego mema u mnie raz na miesiąc jest podobnie 😛
  14. 1 point
  15. 1 point
  16. 1 point
    Domek na wsi, ale nie ma spokoju, bo coś lata po niebie:
  17. 1 point
    Skoro skończyłem to dodaję: Ranjat fi alsahara' min al Mafraq" - czyli kolejna 104-ka, tym razem w wersji "A"
  18. 1 point
  19. 1 point
    Pamięta..nawet pakowałem te maleństwa w takie pudełka ...kolejne wcielenie modelu
  20. 1 point
    Wypadałoby trochę temat "odkopać", ale oczywiście tak nie za mocno F 104A, galeria tuż, tuż MiG 21 F-13, galeria prawie że za chwilę MiG 21 PFM, galeria po niedzieli (ale nie wiadomo której ) Reszta się jeszcze dolepia i dozbraja, więc zdjęcia takie konspiracyjne trochę MiG 21 PF MiG 21 Bis Pełny luzik
  21. 1 point
    Czasu mam ile mam. Próbuję odtworzyć dźwigar i wnęki podwozia. Już prawie umiem strugać małe detale, tylko z zapałkami coś mi nie gra. Kolega Rymulus chyba ma większe
  22. 1 point
    No zobaczymy jak to z tą epiką będzie, mam nadzieję, że nie zawiodę. Tymczasem zamknięty temat kabiny. Pla-paper bardzo mi przypadł do gustu. Ramki ładnie ujednoliciły oszklenie i zamaskowały drobne niedoskonałości na łączeniach. Na fotkach nie jest to może dobrze widoczne (aparat łapie ostrość na szybach a nie meblach), ale całe wnętrze dobrze widać.
  23. 1 point
    Nie wiem, czy w tym wątku jestem najstarszy, ale z pewnością tamtą epokę znam i pamiętam bardzo dokładnie. Oczywiście zaczynałem od sklejania NRD-dowskich modeli, ale już w końcówce lat 1970-tych zacząłem robić trochę inaczej modele. W latach 1980-tych postały: Hawker Hunter z zestawu w wersji myśliwskiej, chyba F.2, ale nie wiem, bo kupiony był od znajomego jako sklejony i nie pomalowany model, który udało mi się rozłożyć na części (był sklejony gumowym Buraprenem) i następnie przerobić na wersję dwumiejscową ! Malowany pędzelkiem, kalki przerobione z nie pamiętam już czego. Cała masa szpachlówki była potrzebna do ukształtowania garbu za kabiną (zrobionej z zasypki dla dzieci wymieszanej z lakierem bezbarwnym). Farby olejne mieszane samodzielnie z barw podstawowych, zmatowione lakierem bezbarwnym z odrobinką tejże zasypki. Ten model Mi-4 (i jego zdjęcie) znany jest zapewne starszym czytelnikom Skrzydlatej. To mój pierwszy model nagrodzony złotym medalem (w Ogólnopolskim Konkursie Modeli Redukcyjnych we Wrocławiu). Robiłem go w latach 1980-82. "Sensacją” było wówczas zrobienie przeze mnie całego wnętrza kabiny transportowej, załogi i przedziału silnikowego.
  24. 1 point
    Mi-4 w skali 1/50 lub 1/40 radzieckiego Krugozora. Z tej serii były jeszcze Mi-2, Mi-8, An-2M, Ił-2m3, MiG-21, Jak-3, Jak-18P, Jak-25. http://www.modellversium.de/galerie/18-flugzeuge-zivil/12307-jakowlew-jak-18p-.html
  25. 1 point
    Ewolucji ciąg dalszy..... nowsza wersja: zmniejszone szczeliny między pazurami a co za tym idzie więcej pazurów teraz. Szerokość pazurów : 20/18/16/14/12/10/8/6/5/4/3/2,5/2/1,5 mm
  26. 1 point
    Cześć! Czytałem już dwadzieścia lat temu, że taka maszyna (oryginalna) jest niesamowicie droga. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych starzy zaawansowani modelarze używali ich do budowy różnych części od podstaw. Ponieważ sam potrzebowałem też kilka części dorobić, to zbudowałem sobie podobną maszynę od podstaw - o tyle lepszą, że mogę formować części do formatu A5: Dzisiaj już bym nie miał czasu czegoś takiego zrobić... Za mało czasu 😞 Ale maszyna cały czas działa. Kilka kabin już w życiu zrobiła. PRL mnie takiej zaradności nauczył - wtedy nie można było wszystkiego możliwego na alledrogo kupić, czasem trzeba było popluć w garść i samemu zrobić. Pozdrawiam Paweł
  27. 1 point
    Kolejność raczej była odwrotna, jako pierwszy pojawił się Lublin (jakoś pod koniec lat 80-tych), RWD-8 ukazało się w 1990, a Spójnia wydała jeszcze w międzyczasie (1989) w skali 1:35 Czolg lekki 7TP. RWD-8 czeka w magazynku na swoją kolej, a tu jest "moja wizja" Lublinka z czasów jak jeszcze uczęszczałem do podstawówki:
  28. 1 point
    Zobaczyłem te anonsy z SP i przypomniało mi się, że nawiązałem w drugiej połowie lat 80tych kontakt z modelarzem a Ałma-aty, który realizował moje zamówienia na Novo. A ja zamawiałem na życzenie Hannantsa, który miał sporo takich "wolnych strzelców" we wschodniej Europie. Ale kasy nie można było z Anglii dostać, więc podawali tylko stan konta jaki u nich masz i mogłeś zamawiać z ich katalogu. Naściągałem wtedy sporo fajnych modeli dla siebie i znajomych oraz, na wagę złota wtedy, książeczki z serii In Action. Pamiętam, że najbardziej pożądanym przez Hannantsa modelem wtedy był Shackleton.
  29. 1 point
    Tym razem coś całkiem odmiennego .Nie czołg ani inny pojazd bojowy ,czy samolot ,a najnormalniejszy w świecie " pasażer" czyli Boeing 737-800 TUIfly "GoldbAIR" z Revlla skala 1:144
  30. 1 point
    W weekend Misiek wjeżdża już na własnych kołach, zatankowany pod korek : Od spodu trzeba dokleić już tylko rakiety R-3S oraz grzebyk systemu swój-obcy, ale to już na samym końcu. Przymierzyłem też docelową owiewkę. Na niej oraz na wiatrochronie muszę jeszcze domalować "uszczelnienie" 🙂
  31. 1 point
    Po fotkach w świetle dziennym widać, że po pierwsze nie umiem robić fotek srebrnych samolotów by oddać wszelkie niuanse, po drugie wymyłem washa z niektórych miejsc. Także do poprawki, ale kierunek spoko. Tak myślę .... Za to bardzo mi się podoba matowy odcień tego MiGa 🙂
  32. 1 point
    W końcu nadeszła pora aby "zmagania z materią" doczekały się swojego miejsca w galerii gotowych modeli. Bez zbędnych opisów ( te można sobie poczytać w "warsztacie") zapraszam do oglądania i komentowania mojego najnowszego wypustu jakim jest śmigłowiec Mi 10. A zatem lecimy W roli głównej: I odrobina fotek z "cargo" - BTR 60B Oczywiście BTR tak tylko tymczasowo do porównania I to by było na tyle
  33. 1 point
    Charakterystycznym elementem tej wersji są płyty ustateczniające. Tu należało przypilnować aby krawędź styku z kadłubem miała nieznaczny łuk, inaczej by nie pasowała: I wklejone: Doszły też wyrzutnie, pałączek z uszczelką w kabinie i maski na wiatrochron: I chiński MiG-uś został zrobiony na szaro:
  34. 1 point
    Crimson King - mówisz - masz 😉 na spodzie doszły pylony i "kraciasta" struktura wnęki, z tyłu końcówki stałych części stateczników poziomych: I umeblowałem kabinkę do etapu, w którym mogę malować, tablice, orczyki, panele i fotele zostaną wklejone jako gotowe już na końcu. W miejscu tablic widać klocki ustalające pozycję dla tychże tablic. Nie odmówiłem sobie uszczelki.. Zastanawiam się jedynie nad tym czy już teraz wkleić pałąk rozdzielający kabiny... W sumie zostały płyty z tyłu kadłuba i chyba będzie można zacząć malować
  35. 1 point
    A zatem lecimy Historia Avro Shackleton - brytyjski morski samolot rozpoznawczy i patrolowy dalekiego zasięgu, opracowany dla Royal Air Force, gdzie wykorzystywany był w latach 1951-1991. Samolot powstał w zakładach Avro jako rozwinięcie bombowca Avro Lincoln. Początkowo wykorzystywany przede wszystkim do zadań patrolowych i zwalczania okrętów podwodnych, z czasem przystosowany został m.in. do roli samolotu wczesnego ostrzegania oraz samolotu poszukiwawczo -ratowniczego. In-box Na rynku dostępne są modele dwóch producentów - Revella i Airfixa. Model Revella jest opracowany nieco wcześniej ale za to z większą dbałością o wygląd zewnętrzny - model otrzymał pełne nitowanie. Podział technologiczny kadłuba został tak dobrany by można było wypuścić na rynek wersję z przednim podwoziem. Wypraski są bardzo dobrej jakości, bez nadlewek. Sam model podobno bardzo dobrze się składa. Czas na fotki: A zatem dosiadamy się do i czekamy na postępy
  36. 1 point
    Nigdy nie należałem do Zakonu Braci Liczących Nity - deklaracja na użytek ewentualnych pytań ze strony IPN-u Obiecałem mały postęp - na początek zaszpachlowałem ślady po wypychaczach : oraz odrobinkę złożyłem wnętrze: i osłonę radaru: Żeby było ciekawie to już złożyłem i obrobiłem osłony silników: oraz stery wysokości i kierunku ( żeby wiedzieć w jakim kierunku podążać )
  37. 1 point
    Idea jak najbardziej słuszna Dziś dotarły brakujące profile więc robota powoli ruszy do przodu
  38. 1 point
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.