Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/22/2020 in all areas

  1. 3 points
    koparka z papieru GPM laserem wycieta malowana z podstawkom w skali Hazero
  2. 3 points
    W czasach wirusa prace trwają. Rozpocząłem uzupełnianie wnętrza. W sumie na ten moment wkleiłem w oba luki 285 elementów i jeszcze trochę pracy pozostało. Odnosząc się do uwag powstały te elementy z blaszki do druku offsetowego, rozciągniętych nad płomieniem patyczków do uszu dzięki czemu mam rurki w które wkleiłem pomarańczowe pręciki imitujące śruby, które również powstały nad płomieniem świeczki. Zawsze wklejam je dłuższe niż powinny one być -łatwość w trzymaniu w pęsecie. Dopiero po wyschnięciu kleju docinam je do żądanej długości. Przez przypadek kolor pomarańczowy strasznie ułatwił mi prace z powodu kontrastu kolorów. Imitacja spawów na podłużnych żółtych przewodach to wklejony bardzo cienki drucik. Doklejone imitację śrub wokół żółtych elementów oraz szarego zostały zapożyczone z zestawu firmy Taurus model. Pompa 32 elementy. Powstała ze sklejonych różnej wielkości prętów oraz dysków wykonanych wybijakami RO Toolz podstawy Częściowo pomalowane na swoim miejscu strona prawa na razie są tylko położone złote przewody. Dojadą jeszcze zielone strona lewa " widok góry to na razie tyle.
  3. 3 points
    I po podkładzie, wcześniej ramy oszklenia pomalowane GAC. Trzeba było jeszcze trochę poprawić połączenie wiatrochronu z kadłubem.
  4. 3 points
    Co tam Arawasi.Jeszcze się nie Zorientowałeś że Polsce mamy najlepszych "znafców" na świecie i inni nie mają racji.
  5. 2 points
    Na zakończenie "łikendu". Pierwsze elementy instalacji rozruchowej. W przyszłości dojdą jeszcze różne kabelki.
  6. 2 points
    Minął tydzień, jak wszędzie pod znakiem pandemii. Ale trochę czasu przy warsztacie pozwoliło posunąć prace nad tym modelem do przodu. Kalki pocieniowane. Okolice silnika rotacyjnego uwalane wyziewami. Okucia do naciągów w postaci pętelek pod górnym płatem i śrub rzymskich na dolnym - zamocowane i przetestowane na wyrywanie. Kilka drobiazgów jak oszklenie i kropelki owiewki skrzyżowań linek usztywniających pływaki przygotowane ze śrubami rzymskimi. Powierzchnie sterowe zaopatrzone w dźwigienki i linki odciągające. Zbliża się montaż końcowy.
  7. 2 points
    Żona z nudów wzięła się za sprzątanie kuchni, a ja zasiadłem do modelu Ostatnio parę dni poświęciłem na szpachlowanie i szlifowanie. Największe obawy miałem przy łączeniu skrzydła- kadłub, ze względu na wystające z krawędzi natarcia bąble będące lukami podwozia, ale jakoś całkiem sprawnie udało się to ogarnąć. Płatowiec schnie po podkładzie i wygląda na tę chwilę tak : I drugi boczek Smukły brzuszek Pozostała drobnica której jest naprawdę niewiele. Zastanawiam się czy dodawać te baniaczki - pytanko się nasuwa - na jaki kolor je ciachnąć ? W czasie gdy płatowiec schnie zająłem się oszkleniem. No cóż, to tyle do zobaczenia wkrótce i trzymajcie się cieplutko.
  8. 2 points
    Ok, mam te fotografie także wkleję. Fajnie widać że pasy na kadłubie nie schodzą się na brzuchu maszyny. I nie ma żadnych łat kamuflażu Pas biały na dolej powierzchni wychylonej lotki skrzydła i czarny numer 10 na odsłonie goleni.
  9. 2 points
    Brnę dalej z tym gratem 😀
  10. 2 points
    Wiesz co, trzeba zapytać kogoś, kto służył wtedy w tej jednostce i sprawa Ci się wyjaśni. A co do zdjecia - to są ewidentnie dwa kolory - pod skrzydłami nie ma cienia, znaczy jest, ale nie taki jak powinien być przy takim kącie padania promieni. A gdyby tak świeciło słońce, że mozna byłoby założyć, że to nie dwa kolory, tylko cień, to inaczej by to wszystko było oświetlone. To wygląda w ogole na dzień bez słońca. Spokojnie kapsel, Twoje malowanie idzie się obronić.
  11. 1 point
    Witajcie, Dziś na warsztat trafia mikrovan z kraju kwitnącej wiśni. Model jest starutki, podwozie przystosowane do podświetlenia ( bateryjki, włącznik, otwory w kaście ), wnętrze bardzo ubogie i uproszczone, więc szału nie ma. Mamy za to dwa rodzaje felg i całą ramkę dodatków w postaci wysokiego dachu, kangura, pontonu wraz z wiosłami i sprzętem do nurkowania oraz deskę surfingową. Tradycyjnie zacząłem od karoserii. Pogłębiłem linie podziału, usunąłem wycieraczki i psiknąłem podkładem. Na to poszła baza ( 3/4 modelu ) Sky Blue Vallejo, dół Deep Yellow Vallejo. Następnie Transparent Yellow i Orange Vallejo. Chmury - baza to White Vallejo naniesiony z aerografu, następnie cienie ( szary mieszany z białej i czarnej Vallejo ) i rozjaśnienia malowane z pędzla w/w farbami. Palemki również z pędzla Black Vallejo. Tak się to na obecną chwilę prezentuje ( czarne plastiki tylko do przymiarki założone ): Zdjęcia celowo ciemne by było widać chmury. Teraz bezbarwny i dalsze zabiegi. Pozdrawiam Messer
  12. 1 point
    Mam już na regale pięć T-34 w różnych wersjach, ale do tej pory każdy był zielony. Pomyślałem sobie, że przy szóstym złamię schemat i tym razem zrobię malowanie zimowe, a dokładnie późna zima/wczesna wiosna - stąd będzie uzasadnienie do zrobienia mocno zmytego, białego kamuflażu, mokrego błota, wody, syfu, ziemi i zacieków. Mało do tej pory używałem tych technik, a do tego jeszcze ani razu na jednym modelu, więc jestem ciekaw co z tego wyjdzie. Sam model to T-34/76 Zvezdy 3689, robiony prosto z pudełka. Składa się całkiem fajnie, aczkolwiek niektóre z części producent wykonał dziwnie, np jarzmo karabinu maszynowego składane z dwóch połówek. Na początek pomalowałem go w całości Tamiya Nato Black i od wierzchu dałem rozjaśnienia białym - raczej z przyzwyczajenia, bo nie wierzę, że będzie cokolwiek widać pod kolejnymi warstwami. Na to poszedł kolor bazowy, czyli jakiś zielony, który akurat miałem wymieszany i mi podpasował mi odcieniem, chyba 70% Tamiya Olive Green 30% biały. No i teraz sobie to schnie, a ja planuję w głowie jak ułożę dalsze warstwy.
  13. 1 point
    Po pobieżnym przejrzeniu niniejszego działu widzę, że jestem w typowej grupie użytkowników: starszy (40+) pan, który po dłuuuugich latach przerwy wraca do hobby z młodości. Różnice zasadniczo są dwie, ale za to kluczowe: nieporównanie większy wybór modeli, akcesoriów, etc. i nieporównanie inne (no, bez przesady...) możliwości finansowe. No nie, przepraszam, jest jeszcze trzecia różnica: technologie. Zanim w ogóle zacząłem się ponownie w modelarstwo bawić, długo obwąchiwałem wszystkie techniki brudzingów, żywic, fototrawień, metalizerów... Apetyczne to bardzo, ale i lekka obawa jest, bo i oczy już nie te i łapki nie tak pewne ;). Ale, jak to mówił jeden mój klient, domagając się na następny tydzień gotowej kampanii reklamowej: Stary, to jest k***a CZELENDŻ! I tego się będę trzymał :) Kiedy jeszcze po ziemi biegały dinozaury, kleiłem, co oczywiste, wszystko co było, czyli jaki, czaple, szturmowiki i łosie, malując tym, co było, czyli wilbrą i Reno. Jak dinozaury wyzdychały i zaczęły biegać mamuty, pojawiły się straszliwe polonijne modele spitfire'ów i Hurricane'ów (te ostatnie o kadłubie tak wąskim, że w realu nie zmieściłby się w ich kabinie nawet charcik włoski), potem straszliwe inaczej wakuformy. To była epoka klejenia wszystkiego, co popadnie. Specjalizacja nadeszła z modelami Novo, kupowanymi na ś.p. giełdzie w warszawskim Muzeum techniki (polskie maszyny na zachodzie), a potem, samobójczo dla portfela, przeniosła się (taż specjalizacja) na Daleki Wschód, do Japonii. W ramach oszczędności zacząłem kanibalizować wcześniejsze modele, np. P-40B na P-36, (przy pomocy paru kilo szpachlówki); niedokończonym szczytowym osiągnięciem była przeróbka P-47D na N1K1-J... Wszystko już było gotowe, ale poprzychodziły różne tam matury i takie tam płcie przeciwne, więc zabrakło i motywacji, a i finanse przeszły na inne cele... Z dawnej epoki zachowały się tylko B5N2 i Ki-47... No i na starość uznałem, że czemu, do cholery, nie przeprosić się z tym wszystkim...? Zaczęło się od modelu "Kubusia" 1:35, który dostał syn i którego, ku rozpaczy tatusia, jakoś nie miał melodii robić. A teraz na warsztacie jest Defiant Mk. I Airfixa 1:48. Ale to wątek już na Warsztat...
  14. 1 point
    Witam .Zamierzam wykonać model Jaka 9M w malowaniu 3 Pułku Lotnictwa Myśliwskiego Kraków 1946 r nb 68.Zestaw to stary ICM | No. 48012 | 1:48.Dzięki wielkie koledze KayFranz za plany.
  15. 1 point
    "Sierżanty" pomalowane. Na razie wygląda to cukierkowo, ale później dojdą jakieś washe i przestanie to tak bić po oczach. Na białych pasach będą zielone i niebieskie trójkąty. Aby wyróżnić furty działowe na "sierżantach" pomaluję zawiasy na czarno i w obrzeża zapuszczę czarną farbę.
  16. 1 point
    Projekt ciągnący się jak guma do żucia zakończony. Budowa bezproblemowa, dołożona duża blaszka Edka i koła ResKita. Całość malowana po raz pierwszy farbami MRP, tu i tam Gunze H i C oraz Testors. Pobrudzony chemią AK i kredkami. Nie miałem serca do tego modelu co widać tu i tam, ale efekt końcowy jest dla mnie ok. Do bicia zapraszam :
  17. 1 point
    Opary rozpuszczalników skutecznie zabijają wirusy :). Idealne hobby na ten czas.
  18. 1 point
    Siema, prawie po roku czasu postanowiłem odkurzyć swoją zabawkę. Kabina jest praktycznie gotowa, kilka miejsc do doszlifowania szpachli, pokażę jak już będzie zapodkładowana na gotowo. Lakierował będę ją dopiero, jak będę miał spasowane wnętrze, jeszcze się zastanawiam jak to zrobić żeby było dobrze. Z ciekawostek, to mam drugą drukarkę, która drukuje w technologii DLP z żywicy światłoutwardzalnej, a co za tym idzie prawdopodobnie uda mi się zrobić szyby. Powstała rama. Jest w trakcie obróbki, poszpachlowana, czekam aż wyschnie żeby ją doszlifować. W międzyczasie również powoli powstaje uzbrojenie ramy. Tylne zawieszenie jest praktycznie gotowe do montażu na ramie, jak tylko ją doszlifuję. To w skrócie opis moich wypocin, a poniżej zdjęcia 😉 PS. Czy tylko mi nie ładują się na forum zdjęcia z hostingu flickr?
  19. 1 point
    "Kończym" budę... Zostały kierunki, wycieraczki z przodu, nalepki i drobne korekty... DOPISANE Zdjęcie po zmniejszeniu rozdzielczości, którego Forum nie ścięło... Teraz kolor się zgadza 😉
  20. 1 point
    Przy okazji grzebania po monografii znalazłem kilka zdjęć poszczególnych elementów płatowca, a raczej płatowców - każdy miał wnęki podwozia w innym kolorze - szare, jak spodni kolor kamuflażu, niebieskie- czyli pewnie metallic blue-green i zielone najbardziej pasujace do brytyjskiego interior green. To tak na temat jakim kolorem malować wnęki. Czyli właściwie trzeba znać zdjęcia samolotu. A pytanie o działka wcale nie było takie głupie (chociaż faktycznie nie zwróciłem na to uwagi, bo ostatnie Zero Model 22 kleiłem jakieś 25 lat temu), bo działka z krótszą lufą to był najpóźniej typ 22 produkowany do czerwca 1942, a zdjęcia pochodzą z 1944 roku - ciekawe ile jeszcze Modeli 22 wtedy było w użyciu? 2 lata - samolot myśliwski tak długo nie żyje, jedynie mógł się ostać faktycznie jako maszyna dyspozycyjna, albo szkolna
  21. 1 point
    Jak się bezwstydnie kradnie cały projekt od amerykańskich Rosjan i dodaje nieco od siebie to istotnie mogą wyjść niebrzydkie konstrukcje, nadrabiające wyglądem braki techniczne (jak to u Włochów). 😉 Model rodzi się sympatyczny.
  22. 1 point
    Porządek musi być 😂
  23. 1 point
    Detalizacja na najwyższym poziomie.
  24. 1 point
    Model efektowny i prosty w budowie. Ruchome zawieszenie i fajny detal. Zbudujesz, psikniesz aero i za miesiąc galeria!💪
  25. 1 point
    Racja, zapomniałem, że benzyna do zapalniczek (której używam) to nie ekstrakcyjna, tylko raczej lakowa. Rzeczywiście, lakowa czy Zippo parują szybciej niż white spirit ale dają radę. Natomiast ekstrakcyjna zbyt szybko. Mój błąd, przepraszam.
  26. 1 point
    Niewidomi są wsrod nas. 😉
  27. 1 point
  28. 1 point
    Dzięki WujekAlice 😉 Co do malowania to rozmawiałem ze znajomym który jest w kontakcie z grupą z Kraju Kwitnącej Wiśni a konkretnie z Arawasi. Ich badania wykluczyły czerwony ogon. Może i faktycznie obdarłem zbyt mocno, jednakże model posłużył jako poligon i pierwszy raz chciałem spróbować lakieru do włosów. Samolotów w takich nietypowych malowaniach rzekomo były trzy egzemplarze Tora -110, -111 oraz-112. Ponadto popełniłem drobny błąd polegający na tym iż na osłonach goleni podwozia powinny być liczby 10. Niestety nie mam takich kalkomanii. Mam dwa zdjęcia oryginału i nie ma tam żadnych łat proponowanych przez Techmod. Maszyna co prawda jest uszkodzona ale to co trzeba jest widoczne. Łącznie z białym pasem na dolnej powierzchni skrzydła.
  29. 1 point
    Miały okno w póżniejszym okresie zasłonięte przez finów blachą.W zestawie Hasy jest nawet odpowiednia część.Ja zrobiłem bez okna.
  30. 1 point
  31. 1 point
    Drobny poślizg w aktualizacji ale prace trwają. Lakier bazowy położony. Z przygodami. Strasznie trudny kolor. Przypomnę Zero Paints - Ventura Orange. Lakier jest półprzezroczysty więc jakikolwiek brud czy niedokładność pozostaje widoczny. Lakier trzeba położyć tylko i wyłącznie na biały podkład. Lakiery Zero mają tę właściwość, że nie lubią zbyt grubej warstwy i złego podkładu. Już wielokrotnie się przekonałem. Potrafią wejść w reakcję a tworzywem. Za gruba warstwa marszczy się i "wgryza" w tworzywo. To mnie spotkało mimo doświadczenia z tymi lakierami. Karoseria wylądowała w DOTcie a potem szlifowanie do gołego tworzywa. Zrezygnowałem z podkładu Tamiyi i położyłem szary Motip z aero. Szlifowanie. Na to warstwa białego surfacera Mr.Hobby. Lakier bazowy kładłem cieniutkimi warstwami w odstępach co godzinę. Wyszło 12 warstw i kilka wieczorów zanim kolor się nie ustabilizował. Sam kolor jest rewelacyjny, piękna perła w świetle słonecznym. Zrezygnowałem z zestawowych pasów i zastąpiłem je carbonową kalką.
  32. 1 point
    Czołg na zdjęciu ma lekko obróconą wieżę w prawo, tak mniej więcej na godz. 12.30 (widać to chociażby po umiejscowieniu reflektora podczerwieni i lufy).
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.