Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/24/2020 in all areas

  1. 3 points
    Witam. Prezentuję stary model Revella skala 1/72 sklejony "z pudła". Jak widać na foto detale nie porażają, jednak dopasowanie części bardzo dobre. Kalki Model Maker bardzo dobrze się nakładały i reagowały z płynami. Malowanie : 30 lat słuzby Su 25 w Bułgarii farby revell . Pozdrawiam Topper Harley
  2. 3 points
  3. 2 points
    Napisałem cały cholerny esej, ale przez niedorobioną obsługę gestami myszki w przeglądarce wszystko poszło się walić. Jak ktoś coś chce wiedzieć to pytać. Jak zwykle - klikać w zdjęcia, linki są bezpośrednie więc zero bzdur na ekranie, a jakość nieco lepsza.
  4. 2 points
    Witam, po długiej nie obecności w postowaniu wrzucam swoja drugą suczkę z kolekcji. Model zaczęty w 2019, skończony na samym początku 2020. Galerie miałem zrobić dużo wcześniej, ale niestety brak czasu lekko to opóźnił. Co do samego modelu, przyjemny w składaniu, detal bardzo przyjemny, kilka błędów, niedoróbek w wypraskach, nie dolane elementy, generalnie standard KH. Malowany dedykowanymi MRP, gunze, tamki, Alclady. Z użytych dodatków to oczywiście pitot od Mastera, ResKitowe belki i koła, eduardowe Ofaby250, dorobione kurtyny w kokpicie, osłona HUD'a, przenitowana cala, kalki ModelMakera. Zapraszam do galerii poniżej 😉
  5. 2 points
    Podepnę się jeśli autor uprzejmie pozwoli. Co do samego lakierowania to uważam, że czasem ludziom zwyczajnie się nie chce porządnie przysiąść do tematu. Ja nie wiem czy z lenistwa czy z innego powodu. Ale jak napisał Dorotka to wbrew pozorom nie jest nic skomplikowanego. Wymaga jedynie cierpliwości i trzymania się procedur. Jak raz wyjdzie to potem nie będzie się odpuszczać tak ważnej kwestii jak wygląd lakieru. A to 70% sukcesu i wyglądu samochodu. Od siebie dodam tylko 3 grosze. Należy zwracać uwagę na grubość powłoki na elementach otwieranych jak drzwi, maska itp. Często zdarza się tak, że w modelu na sucho wszystko pięknie pasuje i się domyka. Natomiast po lakierowaniu maska albo drzwi gwiżdżą. Wynika to z tego, że na elementach wewnętrznych (obramowania drzwi, progi itp) została położona za gruba warstwa farby i lakieru. I cały efekt w diabły. Więc warto o tym pamiętać wcześniej i przewidzieć grubość nakładanych powłok. Jeśli ktoś się boi prac wykończeniowych to warto w miejscach wrażliwych na obróbkę jak krawędzie karoserii, załamania, krawędzie przy oknach i nadkolach położyć nieco grubszą warstwę bezbarwnego. Unikniemy potencjalnego przetarcia się przez bezbarwny jeśli ktoś nie ma wprawy w szlifowaniu. Przy czym ważne jest uważanie by nie "pozalewać" linii podziału. Początkującym odradzam polerowanie np Dremelem. Ja w niektórych przypadkach używam, zwłaszcza, że są fajne akcesoria polerskie ale jeden drobny błąd wystarczy by kilka tygodni pracy szlag trafił. Natomiast ostatnio spotkałem się z dobrymi opiniami nt. lakierów 2K Gravity Colors (Spain) ale jeszcze nie testowałem. Chętnie też spróbuję lakieru wspomnianego przez Dorotkę. To tyle ode mnie, dziękuję za uwagę 👋
  6. 1 point
    Mimo tego co dzieje się na świecie to w domu dużo nie siedzę. Roboty od groma a pociecha do przedszkola nie chodzi i trzeba realizować materiał z alfabetu po nadgodzinach, lecz staram się też jakoś rozerwać w czasie, w którym rozrywek coraz mniej. Tak więc po skończeniu Vladimira zabieram się za Leona, co by tamten miał jakieś towarzystwo w "swoim wieku". Model od Bordera zamierzam zwaloryzować jedynie jakimiś łańcuszkami do granatów dymnych i może jak się uda dorwać jakieś dedykowane anteny, ale to jeszcze odległa perspektywa. Malować zamierzam Hatakami C dedykowanymi do polskiej pancerki bo Leopard będzie w jedynie słusznych barwach. Narazie postęp niewielki, ale że w społeczeństwie wielki nacisk na higienę to skończenie wanny uznałem za absolutny priorytet 😉
  7. 1 point
    W oczekiwaniu na chemię do Miga-21 rozgrzebałem sobie Dauntlessa w skali 1:72. Na warsztat trafił model wypuszczony przez firmę Hobby 2000 którego wypraski pochodzą od Hasegawy. Model zostanie wzbogacony o kabinę z blach fototrawionych firmy Part bo kokpit jest bardzo uproszczony, ale sam model choć stary bo z 1995 roku jest spasowany niemal perfekcyjnie. Niestety tego samego nie można powiedzieć o blachach firmy Part które to do modelu w ogóle nie pasują i na całej długości podłogi zostaje dziura wysokości 3mm i to samo tyczy się wręg, choć tam już szpary są odpowiednio mniejsze. Instrukcji mogłoby w ogóle nie być bo i tak mało co da się z niej wywnioskować i więcej czasu spędza się na rozmyślaniu co autor miał na myśli niż na samej budowie. W końcu coś mi się udało ulepić, jest to moje pierwsze podejście do tak dużego zestawu blach ale wyszło nie najgorzej. Dużo się przy tym na pewno nauczyłem. Wspomniane dziury zamaskowałem widocznymi białymi paskami Hipsu. Kokpit jest na tyle ciasny że to rozwiązuje sprawę w 100% i wygląda jakby tak miało być. Po malowaniu chcę dodać jeszcze przewody.
  8. 1 point
    Dzień dobry, w jednym z wątków rozpoczęła się "debata", czego to nie trzeba zrobić, żeby polakierować prawidłowo model samochodu. Poniżej skrócona instrukcja malowania prosta jak konstrukcja cepa. Całość procesu od położenia podkładu do położenia lakieru trwa niespełna godzinę... 1. Preparujemy kastę - całość gąbką dwa tysiące + pogłębione linie (czymkolwiek lubimy). Linie muszą być naprawdę głębokie. Do usuwania syfów używamy jedynie sprężonego powietrza, żadnej wody, niczego też nie myjemy, oprócz naszych rąk. Jak komuś się pocą zakładamy rękawiczki modelarskie (bez talku). 2. Model na stojak i malujemy. Trzy warstwy podkładu ZP 3033 co 5 min. (pierwsza warstwa mgła, reszta normalne). Trzy warstwy bazy, w tym wypadku ZP 1031 (pierwsza warstwa mgła, reszta normalne). Trzy warstwy bezbarwnego co 5 min., w tym wypadku ZP 3003 (pierwsza warstwa mgła, reszta normalne). Model wygląda po tym zabiegu tak: 3. Wrzucamy grata do suszarki na grzyby na 4 – 6 godzin. Po wyjęciu lakier nie może śmierdzieć. Jak śmierdzi wygrzewamy dalej (z reguły nie śmierdzi). Przy uderzaniu paznokciem ma wydawać głuchy dźwięk. 4. Następnie „ścinamy” lakier papierem 3600, 4000 mocząc papier (nie model) w wodzie. Pracujemy z ręcznikiem papierowym wycierając nadmiar wody. Model wygląda po tych zabiegach tak jak poniżej. Generalnie nic nie powinno się świecić, nie powinny też pozostać „pawie oczka” i „skórka pomarańczy”. Model jest praktycznie matowy: 5. Później przechodzimy od razu na pasty, mogą być te od Tamki, lub inne, jak kto woli. Pasty są mniej ważne niż szmatki, których jest ich wiele rodzajów i niektóre z nich niestety zostawiają mikrorysy, które praktycznie widać jedynie za zdjęciach z przyłożenia (wosk je z reguły przykrywa). Polerujemy zawsze na krzyż, nigdy ruchami kulistymi. Używamy mało pasty, pasta o grubszej gradacji nie może pozostać na modelu, kiedy przechodzimy na następną. Jeżeli pasta wejdzie w linie od razu usuwamy ją sprężonym powietrzem z aero lub czymś takim: https://www.fine-art.com.pl/airblower-mikro.html?fbclid=IwAR1UTNfKM8w_km7OhbHvFWey9R56MkrQ0JmP1HmOC3nYEDimjwN2QrIBWCM. Później działamy dalej, ale to już inna historia: Pozdrawiam P.S. Sorry, ale Forum strasznie "kosi" rozdzielczość zdjęć.
  9. 1 point
    Przyszedł czas na pierwszego Ruska na półce. Arma mistrz, model super. No może przy podwoziu się dłużej zatrzymałem, ale poszło. Wzbogacony blachą Eduarda i kalkami Exito. Kalki też bomba. Przydało by się żeby ktoś zrobił owiewkę bo aż grzech nie otworzyć kabiny. Zaprasza do galerii i jeszcze strzał kabiny z warsztatu
  10. 1 point
    Witam wszystkich, dzis chcialem pokazac Wam jednen z moich ostatnio ukonczonych projektow: Mitsubishi Lancera z rajdu Lombard RAC z 1984 roku. Kit to produkcja Beemaxa w skali 1/24 z dedykowanymi blaszkami tego samego producenta. Model zostal zbudowany prosto z pudla z kilkoma tylko dodatkami. Kalkomanie sa rewelacyjne, spasowanie elementow kitu jest niezle, nad zakupem blaszek trzeba sie zastanowic, bo w zasadzie mozna sie bez nich obejsc. Sam model wyglada pieknie i jest ladnym dodatkiem do zbioru rajdowych klasykow. Pozdrawiam!!
  11. 1 point
    Mały progres - położyłem "czarny" - oblepiłem taśmami i maskami: (zrobiłem ksero "oryginału" , wyciąłem i okleiłem) Następnie maski "objechałem" kolorem, zdjąłem je i pola wymalowałem zielonym. Wyszło po japońsku czyli "jako tako" Dla "odniesienia" wielkości do Lancastera "dorzuciłem" Defianta
  12. 1 point
    Dzięki za podpowiedź! Twój Danton jest wspaniały i chyba rozumiem o co chodzi z tymi wieżami. Szczerze mówiąc nie planowałem poza preshadingiem jakichśkolwiek innych dodatków ( bo szczerze mówiąc buduję prosto z pudełka i bez jakichś wizualnych malarskich wodotrysków ) ale z tym czarnym to się chyba pobawię szczególnie, że wszystkie te kolory mam. Trochę współczesnych podwodniaków w posiadaniu mam a tam raczej kolorowo za bardzo nie jest - szczególnie, że taki Oscar czy Typhoon to wielkie konstrukcje.
  13. 1 point
    Wygrzeb sobie mojego I-58 gdzieś w galerii, tamto jest za ciemne i szejdy znikły..... Poza tym czarnego NIGDY nie malujesz czarnym bo wychodzi córka kUmioniOrza Wycieniuj go sobie jakimiś szarymi a na to natryśnij mgiełke NATO black, tak tylko zeby nadać mu pozory czarności. Czarny to wogóle ZŁY kolor jest i trzeba do tematu podchodzić ostrożnie. Dachy wież w Dantonie robiłem z czarnego podkładu, na to XF63 a na to jeszcze XF66 potem zamglone NATO black. Rwzyltaty sa całkiem sensowne. Ilością poszczegołnych kolorów kontrolujesz to co z tego wyjdzie. Tą czarność którą masz możesz potraktować jako punkt wyjścia.
  14. 1 point
    @filipsg Zgadam się, piękna maszyna a modeli o dziwo brak. Jeśli chodzi o wnętrze to polecam obie opcje, Part + własne rękodzieło. Blaszkom daleko do ideału jednak wielu elementów ręcznie po prostu nie da się zrobić i mimo że jest przy nich kupa roboty to efekt końcowy jest super. Malowanie wczesne, jednokolorowe, dość mocno zużyte, a przynajmniej taki jest plan, zobaczymy co z tego zużycia wyjdzie 😉Jak cierpliwości starczy to i deskowana podstawka się znajdzie. Jeśli uda mi się kupić model to w przyszłości chciałbym wyskrobać jeszcze drugiego w chyba najpopularniejszym malowaniu dwukolorowym ale tamten byłby już w stanie jak z fabryki.
  15. 1 point
  16. 1 point
    Gdzieś miałem jego zdjęcia sprzed cmentarza, był dosyć mocno utytłany. Mi to wyszło nawet trochę mocniej niż chciałem, ale na czym jak nie na Habibosie ćwiczyć technikę i robić poligon?
  17. 1 point
    Hej, Co trzeba przerabiać, żeby otrzymać Romeo z 033? Co do Foxtrota, to poczekam na plastik. Pozdrawiam, Przemek
  18. 1 point
    Inflacja, Panie, inflacja. Ale sprzedawcy z allegro chyba kwarantanna zaszkodziła.
  19. 1 point
    Na FB na profilu Ford Bemo Motors wrzucili zdjęcia z przeglądu ich egzemplarza. https://www.facebook.com/bemo.motors/
  20. 1 point
    Dziękuję bardzo Zdjęcia pochodzą z galerii pt "Koń w paski" zamieszczonej na Mw
  21. 1 point
    Wreszcie przyszedł czas na montaż końcowy. Zacząłem od "podwozia", ale dokleję je do kadłuba dopiero po skończeniu komory płatów. Tę drugą zacząłem od słupków centropłata - tu wykorzystałem kartonowy szablon z otworkami nawierconymi dla kołeczków wystających ze słupków. Używam dwuskładnikowego kleju Uhu, który w przeciwieństwie do zwykłego CA daje dosyć czasu, aby dopasować i utrzymać geometrię.
  22. 1 point
    Piękny przykład! Zdecydowanie mniej typowy niż bywalcy Tiger Meet–ów. 😉 Pozdrawiam, Marek
  23. 1 point
    Polecam się na przyszłość - podkład biały akurat dostępny: https://pkmodel.pl/ZERO-PAINTS-3023-PODKLAD-BIALY-White-Primer-120ml-p20209
  24. 1 point
    To się posypią jety z TigerMeet 😁
  25. 1 point
    Czyli takie "cuś"? W końcu filmowali z tego Dorniera zwierzaki w Parku Serengeti
  26. 1 point
    Miałem (i chyba nadal mam) zeszyty obu serii "naklejkowych". Ściślej mówiąc, w zeszytach z etykietami z czekolad nie było naklejek, a obrazki wklejało się po posmarowaniu klejem. Zeszyty występowały w komplecie w jednej wspólnej, czerwonej okładce (wyglądała prawie jak nominacja na ministra). W środku były zeszyty: "Samochody", "Samoloty", "Koleje" i "Statki". Pomysł był taki, żeby obrazki wycinać z czekolad, ale one były rzadkością i pamiętam tylko kilka różnych obrazków, więc takie zbieranie byłoby frustrujące. Dlatego razem z zeszytami od razu były arkusze z kompletem obrazków do wycięcia, więc można było w życiu nie widzieć czekolady, a mieć komplet w zeszytach. Z serii "IS" miałem tylko "Samoloty, na których walczyli Polacy" i chyba coś o ptakach. Tu naklejki były samoprzylepne, tak jak napisał Baas ArK. Mieszanie tematów na jednym arkuszu miało stymulować kupowanie kolejnych zeszytów, ale u mnie zamiast tego naklejki lądowały na innych powierzchniach, które moim zdaniem wymagały udekorowania. 😉 Obie serie były dla mnie jednym z pierwszych źródeł wiedzy o pojazdach i miały duży wpływ na moje zainteresowania, które ciągną się do dziś.
  27. 1 point
    ....Ja często do przenoszenia (nakładania) małych detali używam ostrego nożyka. Czubkiem ostrza dotykam małą część i przenoszę na pożądane miejsce. Słowo "dotykam" jest tu kluczowe bo każdy większy nacisk kończy się zwykle uszkodzeniem elementu. Taki sposób przenoszenia ma kilka plusów. Można dzięki temu dokładnie ustawić element w żądanym miejscu, da się chwytać naprawdę małe elementy i co najważniejsze odpada problem podciekania kleju między pęsetę a przenoszony element. Można to robić też zwykłą zaostrzoną kredką świecową - jest wystarczająco lepka aby element sie przykleił i nie ma ryzyka uszkodzenia powierzchni
  28. 1 point
    Włosi nic nie ukradli , Sikorsky im po cichu sprzedał :) Sagittario ładnie się prezentuje, ja aktualnie też dłubię swojego ale z SH
  29. 1 point
    Jeśli to technologiczny podział blach, to odwołuję. Aż tak bardzo w konstrukcję Łosia nie wnikałem.
  30. 1 point
    Tego Ci chyba nikt jednoznacznie nie powie. Tym bardziej na podstawie zdjęć. Zależy jaki efekt chcesz osiągnąć i czy jesteś zadowolony. Na dodatek, preshading to przecież nie wszystko. Możesz podkreślić światła nieco rozjaśnioną farbą a gdzie indziej ciemniejszą. Możesz użyć nieco innego odcienia tu czy tam. Dojdzie przecież lakier, wash, być może jakieś filtry... Lepiej mieć efekt wyjściowy nieco bardziej wyraźny, bo następne etapy go i tak osłabią. P.S. Ale tą widoczną linię łączenia połówek kadłuba za stanowiskiem strzelca to bym usunął. No i jest nieco gęsiej skórki na powierzchni. Jeśli widać gołym okiem a nie tylko w kamerze to bym przepolerował.
  31. 1 point
    Temat swietny Ale albo mnie sie zdaje, albo czerwony wymaga przynajmniej jeszcze jednej warstwy, bo ten preshading niemilosiernie wali po oczach...
  32. 1 point
    Wszystkie podwodne cygara są przeze mnie mile widziane
  33. 1 point
    Bezbarwny ZeroPaints 2K siadł ślicznie. Zostawię na dzień, dwa do porządnego wyschnięcia. Następnie szlif i polerka tam gdzie to konieczne bo mimo uwagi przy lakierowaniu jest kilka drobniutkich paproszków. No a potem już można wszystko składać w całość.
  34. 1 point
    Kleicie coś? 😉 My tak, mając przy tym szczerą nadzieję, że wszystkie przesunięte na jesień imprezy modelarskie odbędą się już bez przeszkód i że uda się nam zawitać choć na kilka z nich. Pomyśleliśmy też, że w tej sytuacji dokładanie kolejnej imprezy modelarskiej nie będzie miało już większego sensu. Zapraszamy Was do Wrocławia w drugiej połowie kwietnia 2021. Dokładną datę podamy pod koniec tego roku. Wszystkie otrzymane już od sponsorów nagrody przechodzą na przyszły rok, być może uda się jeszcze coś do nich dołożyć. Trzymajcie się zdrowo! Pozdrawiam, Marek
  35. 1 point
    Kalkomanie nałożone, trochę się zeszło bo Phantomy miały ogromna ilość stencili. Kalkomanie Cartografa idealnie reagowały na płyny Set i Sol od Microscale'a, natomiast kompletnie nie chciały współpracować z Tamiya Markfit Strong. Teraz powoli kompletuje resztę częsci.
  36. 1 point
    A propos jeszcze jedna rzecz na temat malowania samolotów japonskich i tych stosują odmierzone co do kropli mniej lub bardziej wyszukane miesznaki farb: Japończycy przed drugą wojną światową nie specjalnie dawali sobie radę z chemią - przemysł chemiczny to nie była ich zbyt mocna strona i teoretycznie takie same farby tylko produkowane przez różne zakłady z pewnością różniły się co najmniej odcieniem. A przykładem jest ta farba od malowania wnętrza, ktora w zależności od samolotu jest inna. Czasami nawet z tej samej serii.
  37. 1 point
    Hobby Boss wypuści "Golfa" wnet, ale jako chiński wariant: PLA Navy Type 031 Golf Class 83514
  38. 1 point
    Miałem wstawić na łykend, ale czasy takie niepewne teraz MiG 21PFM "Phantom Killer", Siły Powietrzne Wietnamu Północnego
  39. 1 point
    Rzępolenia na "bałałajce" ciąg dalszy MiG 21PF, Egipskie Siły Powietrzne, lata 70-te XX wieku, Za tydzień:
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.