Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/28/2020 in all areas

  1. 5 points
    Witam Kilka fotek z kwarantanny. Pozdrawiam
  2. 5 points
    Dzis chcialem pokazac Wam model, ktory ukonczylem krotki czas temu, a ktory przelezal u mnie ponad 12 lat w stanie napoczetym. Kit to Tamiya w skali 1/24 i zasadniczo jest to pudelkowa budowa. Z racji wieku zestawu, kalkomanie nie nadawaly sie do uzycia, wszystko sie rozsypywalo. Na szczescie mialem drugi arkusz kalek i znalazlem sposob na ich odratowanie, dzieki czemu ukonczylem budowe. Felgi i kilka detali na nadwoziu pomalowalem Molotovem, co dalo swietny efekt. Maske postanowilem wkleic na stale, poniewaz nie dolegala ona tak, jak dolegac powinna, a najwazniejsza dla mnie jest estetyka i symetria wykonania modelu. Milego ogladania!
  3. 4 points
    Witam, przedstawiam ostatnio sklejony model. Przyjemnie się go kleiło. Kadłub ponitowany, śmigło i kołpak wyciągnięte z innych zestawów. Wykonałem parę elementów w kokpicie. Nie chciałem użyć plastikowej przeźroczystej osłony (jest dość gruba), więc postanowiłem spróbować wykonać tę osłonę z załączonej blaszki i poległem... Dopasowałem tylko elementy z osłony natomiast nie mogłem dopasować "szybek" w wiatrochronie i w końcu zrobiłem je z Micro Kristal Klear. Na zdjęciach trochę różnią się przeźroczystością i/lub połyskiem ale na żywo wygląda lepiej. Malowany Hataką i na całość mieszanka Microscale flat i satin. Linki anteny z Ammo Mig rigging 0,03 - pierwszy raz użyłem i przyznam, że podoba mi się ten produkt. Zapraszam do oglądania i komentowania.
  4. 3 points
    No to skończony. Moja wizja N-1437 Baby, dostarczonego do Calshot w końcu września 1917. Serdeczne podziękowanie dla drogich przyjaciół z Lukgraphu za wyprodukowanie tego zestawu. I już mnie nie ma...
  5. 3 points
    Z góry przepraszam wszystkich oburzonych i zniesmaczonych forumowiczów, że wybrałem model MC a nie Tamiya, Academy, Italka, Hobby Szef czy inne. Przepraszam. Wiem brak detali, nitow, innych dupereli. Chciałem skleiłem, pokazałem. I tyle.
  6. 3 points
    Inspekcja: I mała aktualizacja: Ciąg dalszy pewnie nastąpi.
  7. 2 points
    witam. model niedawno skończony. jak zawsze u mnie model z MC. wrzucam go bardziej po to aby pokazać, ze można go skleić i aby ci co zadają pytanie jak wygląda już wiedzieli. standardowo - instrukcja japońska - czyli taka se. kalki nowe - ten ciemnoniebieski papier - fajnie się kładą - tylko trzeba je długo moczyć w wodzie. moja wersja to malowanie z wersji Raptor - ale ten model to nie Raptor (spradzałem z modelem Italeri). kalki - z wersji raptorowej - najbardziej mi się podobały - skoro i kamuflaż raptorowy model 100& z pudła, z paroma małymi poprawkami. na plus wnętrze - ładny fotel, drążek, tablica przyrządów, ogólnie model w miarę dopasowany. w modelu były jeszcze małe i duże zbiorniki paliwa, ale popsułyby wygląd. w luku bombowym są dwie rakiety - w zestawie jest ich cztery, ale jakoś mi się nie pomieściły.
  8. 2 points
    Można by rzec, jaka koronka takie modelarstwo Messerschmitt Bf109 w wersji Toon (Tiger Model)
  9. 2 points
    jedni lubią MC a inni wiekowe dłubanie w humvee ja tam wole to 2
  10. 2 points
  11. 2 points
    Pomalowałem podstawkę, jeszcze trochę szarego, jeszcze raz spoiny poprawić i pigmenty. A za płotem krzaki i wysoka trawa: . . Poskładałem też Gaza - najpierw kabinka; . Później rama: Następnie preshading: I z kołami: Wstępne kolory: . I prawie złożony: .
  12. 2 points
  13. 1 point
    Dawno nic tu nie wrzucałem, ale efekt pracy mi się podoba więc poddaję go pod krytykę. Model tamki, z blaszkami i żywicą Eduarda, figurki ICM, całość na ramce z Ikei
  14. 1 point
    Moje pierwsze podejście do dioramy (i generalnie do modelarstwa jako takiego), model przyczepki to jakiś używany element ze starych Matchboxów przemalowany na potrzeby makiety. Oczywiście nie ze wszystkiego jestem zadowolony ale było frajdy przy robieniu elementów drewnianych i samej plandeki. a tu kilka zdjęć z procesu tworzenia całości:
  15. 1 point
    Przedstawiam model Westland Lynx AH-7 1:48 produkcji Airfix, robiony prosto z pudła. Malowanie pędzlem na Army Air Corps z 2006, Afganistan, farby głównie Vallejo i Tamiya. Lakiery spray Vallejo. Ciężko mi było znaleźć fotki referencyjne z operacji Herrick w której brały udział te maszyny, a docelowo śmiglak ma wylądować na dioramce z ekipą quadowców również z tej akcji (również zestaw Airfix). Dlatego ten wash robiłem bardziej z wyobraźni, ale mam nadzieję że po umieszczeniu na pustynnej dioramie będzie to lepiej wyglądać 😉 A tutaj wspomniana część ekipy na quadach 😉
  16. 1 point
    Cześć, Poniżej mój Jak 1b od Army. Co prawda ten okres historii nie jest moim ulubionym w modelarstwie, ale piękne wykonanie tego modelu przez Marcina Ciepierskiego skusiło mnie do zakupu zestawu i sprawdzenia tej nowej jakości Army. Model jest świetnie zdetelowany (choć @panDespota pokazał że z blaszkami Edka wygląda jeszcze lepiej), wszystko ładnie pasuje, budowa przebiegała sprawnie i bez niespodzianek (choć jak zwykle udało mi się zgubić kilka części w nieodgadnionych czeluściach dywanu, ale bez zbędnego tłumaczenia dostałem je od producenta w gratisie za co z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować całemu zespołowi ARMA HOBBY).
  17. 1 point
    Pięknie się zaprezentowałeś z pierwszym modelem. Widać, że masz potencjał, stąd dobre rady, bo podejrzewamy, że stać Cię na jeszcze więcej . Działaj dalej i zakładaj warsztat następnego modelu 🙂.
  18. 1 point
  19. 1 point
  20. 1 point
    Dzieki za historie nazewnictwa nie kazdy o tym wie ale oficjalnie F-22 jest Rator a F-35 to Lightning II. Rozumiem aurora podal nazwe z pudelka. Natomiast przy opisywaniu wspomina o Raptorze wiec jest niezly mix Nie kazdy zna gluty MC i ch pudelka więc dla kogoś widzącego twój model i znającego F-22 jako Raptor będzie się zastanawiać czemu napisałeś Lightning II a nie Raptor. Niech autor wątku się nie spina nikt tu nie jest oburzony czy zniesmaczony twoim zamiłowaniem do MC. Jak mam być szczery to nie wiem jak Twój ulepek ocenić. Zdjęcia nie najlepsze, model poza poprawnym złożeniem wygląda poprostu ok. Mówisz że nie dało rady zrobić washa bo linie i detale płytkie, można je przeryc, płetwy pocisków grube można zeszlifowac. Nie odbieraj tego negatywnie ale jak chcesz pokazać że można z tego zestawu zrobić sensowny model to bez poważnych/gruntownych prac czy dodatków się nie da. Nikt nie narzuca ci abyś przesiadł się na droższe modele z doświadczenia koledzy doradzają ci choćby to że Italeri czy Revell 100% z pudla będzie wyglądać lepiej od tego MC tylko tyle.
  21. 1 point
  22. 1 point
    Jeszcze raz pisze. Wiem o tym nazewnictwie. Sam się tym interesowałem. Ale dzięki za info. Ale dała taka nazwę modelu jak producent owego modelu umieścił na opakowaniu. Tak aby każdy wiedział co to za model i ewentualnie podejrzał wypraski. Ale gdyby MC nazwał ten model np. PLACEK DROŻDŻOWY Z ZAKALCEM BEZ ŚLIWEK F-1500STO900 F-07. To taki opis też byłby w tutule posta. To tak żartem, a tak na serio każda rzetelna informacja jest ok.
  23. 1 point
    Chciałem pokazać jak wygląda GX 100 z polerką po 48h...ale kurde nie wiem czy to polerować w ogóle:D
  24. 1 point
    Póki co wszystko idzie a zasadzie leci zgodnie z założeniami. Wczoraj położyłem szary na spód a dziś pomalowałem wnęki podwozia głównego. Chcę jeszcze dziś dać na górne powierzchnie brązowy kolor kamuflażu. Póki co Hayabusa prezentuje się mniej więcej tak :
  25. 1 point
    Wspaniały klimat na fotkach Bardzo podobne do moich z Dęblina 1998 - ludzie w kadrze, samoloty poucinane, ech piękne czasy... Pewnie jeszcze robiłeś tzw. małpką, która strasznie kadrowała i oddalała obiekty...
  26. 1 point
    Będę zaglądał, wybrałeś fajne malowanie przyciągające wzrok.
  27. 1 point
    Jest zywica dla wersji L mozna bawic sie dalej. Kosztowala wiecej niz model, ja chyba nie jestem normalny.
  28. 1 point
    I trochę podciągnięte kółka, czy kółko, czy coś 😉
  29. 1 point
    Dzięki coś wybiorę, a poniżej zdjęcia modelu po washu. Jeśli coś wypatrzycie pisać póki nie położę matu.
  30. 1 point
  31. 1 point
    Ooooooo zrobiłeś nawet misia. Jakie to słodkie:). Czyżby którys z Green Beret miał jakieś lęki?!?!
  32. 1 point
    Makinen, mylisz się. Oficjalny schemat malowania: Jak widać, zaprojektowano go z uwzględnieniem wnętrza kabiny. Pojazdy fabrycznie wyprodukowane jako wariant Cargo/Troop Carrier dostawały taki właśnie kamuflaż (ze stałym rozkładem plam dla każdego egzemplarza), w przypadku wariantu Armament Carrier (z metalowym dachem) wnętrze było zielone. Oczywiście Humvee miały konstrukcję częściowo modułową i "przejście" pomiędzy wariantami było możliwe. Ale ponieważ okres Pustynnej Burzy to początkowe lata produkcji Humvee, takich modyfikacji było jeszcze niewiele. Tak więc maluj po całości w kamuflaż, bo niestety takie podejście do Humvee: to nie zawsze się sprawdza
  33. 1 point
    Monologu ciąg dalszy To się teraz bawię w antenki duperelki Pojawili się wreszcie w sklepie, więc nabyłem. W tym przypadku ich nie wykorzystam, ale pomysł po głowie mi chodzi.
  34. 1 point
    W czasach braku czegokolwiek dostępny był w EMPIKu ruski Modelist Konstruktor. W sumie to lubiłem to pisemko, często był artykuł okraszone planami samolotów ZSRR i coś na kształt warsztatu dotyczący wszystkich dziedzin modelarstwa. Radzili też jak zbudować coś prawdziwego i "użytecznego" .
  35. 1 point
  36. 1 point
    Jeśli chodzi o malowanie AK, to są to dość trudne farby. Polecam Ci rozcieńczyć je 1:1 np. wódką. Maluj cienkie warstwy. Prysnij 2/3 warstwy, odczekaj minutę i dalej
  37. 1 point
    Ta Ventura jest do kitu - skrzydła ma niedopasowane - jak sklecić płaty do kupy to od dołu jest dziura - nie ma się co strzelać, jeszcze są Academy
  38. 1 point
    Były też inne, ale to już 1991. W latach 80-tych z tej serii wyszły jeszcze "Samoloty bojowe świata".
  39. 1 point
    Małe szanse że ktoś będzie miał dwie, ale możesz zamówić u dystrybutora Tamki. Trochę to kosztuje, ale po 2-3 miesiącach dostaniesz zamówioną wypraskę. Wystarczy napisać na adres mailowy info@tamiya.pl czy mogą sprowadzić tę konkretną wypraskę - odpisują i podają koszt takiej operacji. Ostatnio znajomy sobie tak załatwił wypraskę do F-16.
  40. 1 point
  41. 1 point
    Kilka zdjęć z podstawką:
  42. 1 point
    Była też pozycja o bombowcach. A tę książkę to pamiętają pewnie tylko nieliczni.Wysępiłem ją od kumpla za komplet paletek do ping ponga.
  43. 1 point
    Na słoiczkach to nie, to proszenie się o wypadek. Lubię mieć model nisko na biurku i lubię gdy jest stabilny. Dlatego albo maluję go na gąbce (odpada problem z ewentualnym zarysowaniem modelu od spodu), albo na pustym pudełku po chusteczkach, o ile chcę mieć model nieco wyżej. Wszystko to daje bardzo stabilną podstawę dla modelu, można go nawet dość mocno na czymś takim pochylać i malować jak tylko się chce. Jak na załączonych fotografiach:
  44. 1 point
    Dla mnie podstawą jest stolik obrotowy (samoróbka). Na stoliku to już różnie. A w zanadrzu jest jeszcze stojak montażowy, który można wykorzystać jako malarski.
  45. 1 point
    Walki z kalkami ciąg dalszy, ale dobra wiadomość jest taka że zaczynam wygrywać Dziś rano na grupie facebookowej wywiązała się ciekawa dyskusja. Ktoś udostępnił post z grupy anglojęzycznej gdzie pewien modelarz potraktował niezabezpieczoną kalkę Eduarda white spiritem. Okazało się że White Spirit usunął z kalki wierzchnią warstwę folii i została sama farba. Wynikiem dyskusji jest stwierdzenie że na 99% mamy tutaj do czynienia z kalkami które są produkowane w podobnej technologii co nity HGW. Kalkę należy nałożyć na model, odczekać kilka godzin aż nadruk przyklei się do modelu, a następnie zerwać warstwę folii transferowej. W ten sposób na modelu zostaje sama, bardzo cienka warstwa farby i kalki wyglądają jak namalowane co potwierdza moje obserwacje. Eduard nie raczył o tym poinformować nikogo ani w instrukcji, ani na swojej stronie internetowej mimo że na arkusiku jest data 2018 ! Do tego doszedł też fakt że napisy eksploatacyjne na osobnym arkuszu były wydrukowane w standardowej technice więc drugi arkusz z oznaczeniami również traktowałem jak standardowe kalki wylewając wiadro płynu zmiękczającego i bluzgów myśląc że kalki są po prostu grube i słabej jakości. Jako że potraktowałem moje kalki ogromną ilością płynu zmiękczającego folia nie odchodziła tak jakby producent tego chciał i doszło do uszkodzenia kalek które próbowałem ratować "szpachlując" dziury wycinkami rondli z innego malowania. Wyglądało to źle i nie dawało mi spokoju, ale na szczęście udało mi się uszkodzone kalki usunąć całkowicie. Zeszły bez najmniejszego problemu z pomocą drewnianej wykałaczki Także model raczej można uznać za uratowany, nałożę kalki z drugiego modelu który miał iść na UB i mogę działać dalej.
  46. 1 point
    Taką Venturę znalazłem, pudełko nie moje, model mój. Ale nie tylko siedemdwójki się kleiło, były i cztery-osiem.
  47. 1 point
    Jeszcze taka ciekawostka w temacie FROG. To nie jest reklama ! Nie sprawdzałem co tam jest, ale to aktualne ogłoszenie.
  48. 1 point
    Taką info o "nieśmiertelnych modelach" FROG znalazłem w sieci, niestety nie zapisałem strony z której pochodzi info.
  49. 1 point
    Aleś znalazł ! takiego czegoś w życiu nie widziałem. Ale Niemcy ( oczywiście ci dobrzy) musieli go kochać. Jak im wielki brat nie pozwolił go produkować to choć model zrobili (i jeszcze zabawkę). A model ciekawy bo wygląda na to, że od razu pomalowany.
  50. 1 point
    A czemu od razu dyskwalifikują? To nie konkurs a pierwszy model... Robota wykonana schludnie, błędy wynikają z niewiedzy a nie lenistwa - wiedza będzie przychodzić z kolejnymi modelami i na pewno będzie progres! Przy kolejnym modelu warto założyć warsztat na forum, a koledzy podpowiedzą co i jak 😉
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.