Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation on 05/17/2020 in all areas

  1. 3 points
    Jest mały postęp. Na całość poszedł połysk i łosz, teraz pora zacząć zabawę z rdzą i glonami
  2. 3 points
    Pomalowałem podkładem surfacer 1200 i poszlifowałem. Dorobiłem imitację otworów do nitowania.
  3. 3 points
    I ostatnia rzecz na dzisiaj - kolor felg. Chyba dobrze komponują się z kolorem nadwozia. I na dzisiaj koniec. Weekend wykorzystany w 100%. 14 godzin modelowania:) Lakier sobie schnie, więc do zobaczenia w następny weekend.
  4. 3 points
    Nasz traktor się zabudował i pomalował w kolorze bazowym z cieniowaniem wstępnym. Teraz pora położyć na to kilka warstw jaśniejszych odcieni aby to ładnie wycieniować.
  5. 3 points
    To po co poradnik skoro temat trzeba "zgłębiać po swojemu".
  6. 2 points
    Modele do gier, dla kolegi, plastikowe z Battlefontu, skala 1/100 (albo 15mm jak ją lubią gracze nazywać). Dla skali zdjęcie z Fw-190 w skali 1/48 (przepraszam, ale nie mam nic innego - pancernego do porównania w mainstreamowej skali modelarskiej).
  7. 2 points
    W roku 2015 na tym forum został założony temat Może czas na odlewy dodatkowo mamy opis, opis nie poradnik, autorstwa KFS dotyczący postępowania przy wykonywaniu form i odlewaniu KFS opis Jaki innowacje i informacje przydatne osobie wykonującej odlew wnosi "poradnik" będący przedmiotem tej dyskusji a których nie ma w powyższych opracowaniach? Pomijam odkrywcze: "producent/dystrybutor się nie zna, składniki lej na oko". Na YouYube można znaleźć tutoriale w języku polskim np.: forma odlew forma i odlew też pokazujące jak to zrobić a na dodatek z czego(!). Bardzo proste ale skuteczne. W języku angielskim takich poradników jest dużo więcej i są one wg. mnie lepsze, np. wykonanie formy i odlewu Materiały, silikon i żywica, co prawda inne jak dostępne na naszym rynku ale opis jak, dlaczego, z czego i dlaczego tak, uniwersalny.
  8. 2 points
    Nie wiem czego Ci brakowało w tym artykule do tego by zacząć robić formy. Najwyraźniej nie jest to tekst dla Ciebie.
  9. 2 points
    Model złożony i pierwsze warstwy farb położone. Model był pomalowany ale spieprzyłem sprawę i musiałem wszystko zmywać. Dobre 2 tygodnie poświęciłem na szpachlowanie i poprawianie linii podziału. Generalnie model jest spasowany bardzo ładnie, ale zastosowali jakiś dziwny, twardy plastik i znacznie skomplikowało to sprawę. Tworzywo na pierwszy rzut oka świetnie kleiło się Extra Thinem, plastik się topił i elementy ładnie się łączyły, ale wystarczyło mocniej skrzydło palcem ścisnąć i pękało w miejscu klejenia. Statecznik poziomy odpadł i miejsce klejenia wyglądało jakby klej nadtopił oba elementy, plastik w spoinie się zdeformował ale elementy się nie połączyły. Szpachla Tamiya też niezbyt się trzyma i niektóre elementy musiałem poprawiać po kilka razy bo w drobnych ubytkach odpryskiwało lub zostawały malutkie dziurki. MIejsca klejone Contactą z Revella natomiast sklejone perfekcyjnie i nie do ruszenia. Nitowanie sobie odpuściłem. Robiłem próby i nie wychodziło mi to zbyt dobrze. Spróbuję innym razem. Jedyne modyfikacje jakich się dopuściłem to dorobienie rurki pitota pod skrzydłem (niewidoczna na zdjęciu) i nawiercenie klap oraz otworów pod KMy na silniku. (lufy zrobię z igły lekarskiej) Zewnętrznych blaszek praktycznie nie używałem bo nie było sensu - zestaw jest naprawdę bardzo ładny. Wkleiłem tylko nowe pylony pod skrzydłami i chwyt powietrza do chłodnicy oleju.(choć był tak spasowany że następnym razem zostawię plastik...) Użyję jeszcze na pewno kołpaków do kół i osłon podwozia. Zestawową bombę i koła zastąpię wydrukiem 3D bo nie chce mi się rzeźbić zestawowej materii. W oponie są dwie dziury po wypychaczach a bomba to najgorszy element zestawu. Model pomalowałem Surfacerem 1500, położyłem aluminium z AK Extreme metal i na to żółty z Tamki. Jak wszystko porządnie wyschnie to może już jutro zacznę kłaść kolory. W międzyczasie popełniłem jeszcze podstawkę ale zapomniałem ofocić
  10. 2 points
    Ja bym ten pseudo-poradnik wywalił w kosmos, bo nie jest on zamieszczony na Forum tylko odsyła do jakiejś twojej prywatnej strony. I to jest właśnie kryptoreklama.
  11. 2 points
    A za rok na forum "rzepiarzy" trafi się Podciech który pokaże Ci taką rzepę, że też zamkniesz tam konto i zajmiesz się śpiewem i jodłowaniem 😉 I pewnie tez do czasu 😉
  12. 2 points
    To widzę że ostro w wszedłeś w tematykę Kriegsmarine 1:700 Nikt nic nie pisze to pozwolę sobie na dłuższy wpis... Drobna sugestia na przyszłość - jak będziesz planował dalsze U-booty to w tej skali warto odciąć te wszystkie barierki na kiosku i wokoło niego bo bardzo szpecą (w ogóle nie trzymają skali). Można się bawić i robić je samodzielnie z drucików jak się ma zapał albo można je łatwo i fajnie zastąpić odpowiednimi uciętymi "systemowymi" relingami z blaszki. Są zestawy uniwersalne np taki : https://www.mojehobby.pl/products/1-700-Kriegsmarine.html Kupujesz i masz spokój na dłużej bo to od razu na kilka okrętów starczy. Może nie będzie to dla U-bootów w 100% zgodne z historycznym oryginałem ale przy tej skali i gdy się klei dla własnej satysfakcji to polecam ! Zobaczysz, będzie jak z tymi linkami do Bismarcka : od razu +10 do wyglądu Co jeszcze można łatwo ulepszyć niewielkim kosztem - wały napędowe i peryskopy można zastąpić elementami gotowymi, np takimi : https://www.mojehobby.pl/products/PRET-OKRAGLY-Gr.-0.9mm-250mm-1szt-1-piece.html https://www.mojehobby.pl/products/Aber-Bt-10X02-Rurki-Mosiezne.html asortyment jest spory, trzeba tylko odpowiedni rozmiar dobrać i odciąć potrzebną długość (reszta jest do wykorzystania w następnych modelach). Po co ta zabawa? Niestety jak sam pewnie widzisz krągłe elementy z wyprasek w tej skali są mocno kanciate i często mają nadlewki czy szwy po formach - ładne obrobienie i wyszlifowanie tego w 1:700 wymaga umiejętności i sprzętu dentystycznego albo jubilerskiego
  13. 2 points
    Zabrałem się za malowanie pokładu. Przepis na deck blue 20b wg instrukcji Tamki to XF-9 i XF-50 w proporcji 1:2. Jakoś nie bardzo mi to pasowało i zrobiłem swoją mieszankę, dodałem trochę XF-17, XF-2 i XF-8 starając się, aby kolor bazowy był jaśniejszy, niż wynikało to z różnych zdjęć. Ową mieszanką pomalowałem pokład (gdzieniegdzie przebija się preshading, ale za bardzo go zamalowałem): Następnie przy pomocy masek Uschi pomalowałem wzorki (jakiś jasnoszary kolor): Na to znowu baza, starałem malować tak, żeby coś tam delikatnie prześwitywało: Teraz do bazy dodałem trochę czarnej i zrobiłem coś w stylu postshadingu: Następnie zamaskowałem pokład i namalowałem chodniki antypoślizgowe (tym razem też nie posłuchałem się instrukcji i pomieszałem kolory po swojemu, podawana w instrukcji mieszanka XF-1 i XF-50 wyszłaby za ciemna i za kontrastowa w stosunku do koloru pokładu): Pomalowałem jeszcze 2 włazy i ostatecznie model wygląda teraz tak: Zbliżenia: Później będę jeszcze delikatnie różnicował powierzchnię pokładu olejami.
  14. 1 point
    Moim starym wielkim faworytem jest łódź torpedowa G-5 zaprojektowana przez biuro Tupolewa. Na szczęście Merit wypuścił go, nie musiałem go budować we własnej wersji. Niestety, tak piękne, jak na zewnątrz, puste wnętrze rozczarowuje! Duże luki, dużo okien i nic w środku! Na szczęście podczas przeglądania Google udało mi się zebrać tyle informacji, ile odważyłem się wyciąć dla niego kompilację. Części zostały narysowane za pomocą oprogramowania Archicad i wycięte przez studio laserowe. Żebra włókien Evergreen zostały umieszczone na widocznej dolnej płycie i na bocznej ścianie. Stanowisko sternika w budowie. To samo z Gunze 1500 Black Primer. Ponieważ zdjęcia były najprawdopodobniej oparte na zdjęciach AMT-7, użyłem takiej farby od Mr.Paint. „Deska rozdzielcza” sternika. W mojej obecnej pracy włożyłem do kieszeni DsHK kilka kieszeni TaNK Model DsHK.
  15. 1 point
    Witam, Po raz pierwszy zdecydowałem się na pokazanie mojego modelu na forum. Prezentowany model to śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego Eurocopter EC135 P2+, przedstawiony na dioramie jako Ratownik 10 z bazy w Sanoku. Model złożony z zestawu śmigłowca ADAC Revella, przerobiony na naszą rodzimą wersję. Od siebie dodałem noże do kabli, nartę do ratownictwa górskiego dla GOPR, nadajnik pod ogonem oraz przerobiłem wnętrze. Zrobiłem szafkę, półki w bagażniku wraz ze sprzętem, deskę ortopedyczną, plecak, ssak, respirator, kołnierze ortopedyczne oraz defibrylator Lifepak 15. Wszystkie elementy z kartonu, modeliny, drucików i materiału, brakuje otworów z szybkami w przednich drzwiach. Żeby bardziej uwidocznić wnętrze wyciąłem prawe tylne drzwi. Beton na dioramie to klej do płytek, ratownik trzymający pilot od platformy pochodzi z zestawu Shermana Tamiya 35250. Nie wiem kogo są kalkomanie, kupiłem je wraz z modelem. Kalki na ratowniku i napisy HEMS są od MF-zone. Wiem, że model nie jest idealny. Część rzeczy na pewno mogła zostać zrobiona schludniej, namalowane linie podziału są za mocne, gdzieniegdzie spasowanie mogłoby być lepsze. Dopasowanie kolorów też nie jest idealne, ale niestety nie posiadałem jeszcze aerografu i musiałem malować sprayami Tamiyi. Mimo to jestem zadowolony, mam nadal niewielkie doświadczenie, a zestaw jest trudny.
  16. 1 point
    Główny bohater tegoż warsztatu :-)
  17. 1 point
    Witam wszystkich w moim pierwszym poście. Przedstawiam tutaj relacje z budowy modelu samolotu Fw190A3. Model już praktycznie złożony. Jak to Eduard, poszło bez większych problemów. Teraz malowanie.
  18. 1 point
    Witam wszystkich Model rozpocząłem na początku 2016 roku .Z powodu zawirowań życiowych porzuciłem projekt na długie miesiące. Wiem że to dział warsztatowy a to co zrobię będzie praktycznie monologiem ,ale nie wiedziałem gdzie go wam pokazać. Nad modelem spędziłem puki co mnóstwo czasu ,a i tak chyba jestem dopiero w połowie drogi . Może kogoś zainteresuje to co do tej pory zrobiłem , taka ciekawostka bo wujek google nie znalazł żadnej dobrej relacji z budowy tego modelu. Oczywiście jeśli powrócę do dłubania to będę co jakiś czas zamieszczał zdjęcia . Starałem się wybrać najciekawsze puki co , a i tak dużo ich wyszło. Są dwa zestawy na rynku „Anigrand” - żywica i kopia żywicy „wacu” Combat Models dokładnie z tymi samymi błędami. Według mnie użyli „Anigranda” jako kopyta. Najważniejsze przeróbki to : · zbyt bulwiasty i złych kształtów przód · okna w złych miejscach i o złych kształtach · złe osadzenie skrzydeł, całość za bardzo do przodu · złe AOA skrzydeł, studnie złe kształty i wymiary · korekta przekroju kadłuba · korekta skrzydeł · zły kształt pylonów i silników · złe rozmieszczenie goleni podwozia · statecznik pionowy zły kształt · brak kokpitu · brak ładowni · model posiada pełne oświetlenie ( z rozdzieleniem na barwę światła ) Oprócz tego wszystko wymaga z wymiarowania i osadzenia we właściwym miejscu, ale już wyglądem przypomina C-17 . Musiałem obrać jakieś złożenia odnośnie planów ,których i tak praktycznie nie ma, a jak są to złe. Nawet sam Boeing wypuścił kilka rysunków na których są błędy . Plany po przeskalowaniu które posłużyły do wymiarowania znalazłem na ironie w Modelarzu z 1999 roku, reszta to zdjęcia. C-17- tka o nr 0006 z 315 AW której model buduje na co dzień stacjonuje w bazie Charleston (Południowa Karolina). Samolot brał udział w latach 1995- 1996 w operacji Joint Endeavor związanej z wkroczeniem międzynarodowych Si ł wojskowych do byłej Jugosławii . W czasie tej operacji 12 samolotów przerzucono do bazy Rhein-Main w Niemczech , skąd wykonywały loty z zaopatrzeniem wojskowym i humanitarnym. C -17 w ciągu 60 dni operacji powietrznych wykonały 1025 lotów przy nie zawodności 97,8%. Latem 1998 roku samolot o nr 0006 otrzymał nazwę „Spirit of Berlin” (duch Berlina) z okazji uczczenia 50 rocznicy operacji zwanej „Berlin Airlift” (most powietrzny) nadaną przez ówczesnego prezydenta Billa Clintona . Z ciekawostek ,w 1998 roku transportował słynną orkę KEIKO , bohaterkę filmu „Uwolnić orkę „. Operacja polegała na przewiezieniu zwierzęcia ze Stanów Zjednoczonych do Islandii i tam wypuszczenie orki do Oceanu Atlantyckiego. Oprócz KEIKO ładunek składał się z wielkiego zbiornika wypełnionego wodą . C-17 został wybrany dzięki możliwości wylądowania z ładunkiem 32 ton na pasie startowym o długości niespełna 1300 metrów. Pozdrawiam
  19. 1 point
    Jako że jest tylko jedno zdjęcie Fargo Express którego buduję, ze szczegółami będę wzorował się na maszynie Lonesome Polecat który miał więcej szczęścia do zdjęć, paru ciekawych smaczków można się tam dopatrzeć: Tutaj jeszcze jedna maszyna w kolorze: Ciekawą sprawą są felgi w czerwonym kolorze, mój też tak będzie miał. Zamówiłem jeszcze 30 galonowy dodatkowy zbiornik paliwa widoczny na obu maszynach. Model praktycznie gotowy na podkład, czekam tylko na zbiornik, przygotowana też drobnica:
  20. 1 point
    No powiedz, od czego? Szkoda, że nic nie potrafisz. W przeciwny wypadku byłbyś coś wart, ale po komentarzach mogę stwierdzić, że raczej nikłe szanse byś wymyślił co od siebie.
  21. 1 point
    No to lecimy, jak w większości chyba zaczynam wycinankę kokpitu, sporo części i blaszek zestawowych oraz blaszek dokupionych. Powycinalem, co mogłem skleiłem i położyłem podkład. Niektóre części wymagały waloryzacji, odciąłem plastikowe części i zastąpiłem blaszkami.
  22. 1 point
    @_OldMan_ czekam na Twoje poradniki, czekam aż przeznaczysz czas by kogoś czegoś nauczyć, zebrać materiały i poskładać wszystko w całość. Wtedy ja zrobię to co Ty, znajdę jakiś głupkowaty filmik i go wkleję, albo powiem, ze to syf co zrobiłeś. Tak, wtedy będę tak niesamowity jak Ty, wtedy pośmiejemy się razem
  23. 1 point
    Pomalowałem szoferkę. Podzespoły złożone na sucho, wiec proszę nei zwracać uwagi na zwichrowanie ich względem siebie. Pewnie nie będzie to nic odkrywczego, ale pochwale się metodą tworzenie beczek. Oczywiście można kupić je w odpowiedniej skali, jednak dużym problemem (przynajmniej dla mnie) zawsze było odpowiednie obrobienie linii łączenia polówek beczki. Ale do rzeczy. Zaczynamy od stworzenia szablonu. Jego wysokość to wysokość naszej beczki plus 1mm który pochłoną przetłoczenia.Szerokość to obwód beczki plus jakieś 1- 2mm zakładki Jak widać, przygotowałem 2 szablony, dla beczki 75l oraz dla beczki 200l. Następnie, potrzebujemy szkieletu beczki.Wydrukowałem w tym celu wręgi, które naklejam na 0,5mm polistyren. Tworząc z tego taki szkielet Górę beczki podklejamy wyciętym z taśmy aluminiowej kołem. Następnie, sklejamy ze sobą 2 warstwy taśmy aluminiowej, i wycinamy powierzcie walcową tworząca beczkę. Przyciskamy blaszkę do szablonu, i tym sposobem otrzymujemy przetłoczenia. Kształtujemy walec z blaczki na jakimś okrągłym prawidle (mniejsze przetłoczenia wytrasowane igłą) I przyklejamy ukształtowaną blaszkę do szkieletu. Dodajemy korki itp. Zaletą tej metody, jest to że można zasymulować bardzo realistycznie wszelkie uszkodzenia beczki. Jeśli zrezygnujemy ze szkieletu, nei stanowi problemu wykonanie beczkize zdjętym deklem.
  24. 1 point
  25. 1 point
    To jest w sumie pierwszy model samolotu, który pomalowałem korzystając z tych wszystkich nowoczesnych magicznych środków olejnych i akrylowych ;). Dawno temu malowałem lakierami do paznkoci, bo czemu nie, Ił z Plastyka z perłowym wykończeniem wygląda bardziej niż ok, a potem oczywiście Humbrolkami/Revellami. To znaczy, nie jest to pierwszy model w ogóle pomalowany "nowoczesnym" sprzętem, maluję mnóstwo rzeczy do gier w skalach nikczemnych (1/100 głównie i głównie piechota i sprzęt pancerny). I teraz mam pytanie i prośbę o opinie jak to wygląda. Raz jak patrzę na model to mi się wydaje, że przedobrzyłem z cieniowaniem itp, raz mam wrażenie, że czegoś brakuje. W czołgach wiem kiedy powiedziec sobie dość, tutaj nie mam pojęcia. Model jest sklejony trochę na odwal - raz, bo to pierwszy i chciałem szybko skończyć, dwa, że teraz wiem jak niedoskonałości w klejeniu, szpachlowaniu wychodzą na końcu i wreszcie dlatego, że mnie zezłościł, bo na sam koniec instrukcji sie dowiedziałem, że maskę trzeba otworzyć, czego nie lubię i cały silnik, uzbrojenie w kadłubie (robiłem, bo chodziasz nie miałem zamiaru otwierać, to lubię jak coś tam w środku jest i jest nawet pomalowane) musiałem na żywca wyciąć cążkami, żeby zamknąć tą cholerną klapę. Średnio to do siebie pasuje szczerze mówiąc. Po tej przygodzie dałem sobie spokój z perfekcyjnym przygotowywaniem powierzchni, bardziej skupiając się na malowaniu. Z tego co wiem, to stary Edusrdowy Fw-190, wersja weekendowa, absolutnie prosto z pudełka.
  26. 1 point
    Tu też jest "super poradnik" :
  27. 1 point
    Witam Kolejny niewielki update tego, co udało mi się porobić przy miniaturze.Na podkład położyłem preszajding oraz zająłem się wstępnie drobnicą. Czytając wpisy w wątku, przeglądając literaturę doszedłem do wniosku że na spód jednak położę srebro. Nie jestem do końca przekonany, ale tak podają w monografiach które mam. Pomału zbliżam się do etapu który lubię najbardziej. Pozdrawiam serdecznie
  28. 1 point
    Ja robię formy od kilku lat, zrobiłem ich setki, mam wagi, pompę próżniową, różnego rodzaju akcesoria i nadal nie czuję się specjalistą ani tym bardziej ekspertem w tej dziedzinie bo i mnie się zdarza że coś pomylę i wyjdzie nie tak jak chciałem. Dlatego nie robię poradnika, bo po prostu nie czuję się na siłach i nie wiem czy bym dobrze przekazał wiedzę. Dlatego z jednej strony fajnie, że zaryzykowałeś zrobiłeś poradnik itd. ale... No właśnie z drugiej jednak strony koledzy mają rację - powinno to być trochę bardziej rzetelne, kompleksowe i wizualnie atrakcyjne. Jeśli już robisz coś takiego, to poświęć trochę więcej czasu na wstęp, zaznajomienie z tematem, opisanie co i jak, możliwości, potencjalne problemy, jak je rozwiązywać itp itd. Temat jest niestety obszerny i uważam, że nie się go zamknąć w 20 minut tak jak u Ciebie. Tym bardziej, że opublikowałeś to tutaj, na FB (tam też są różne komentarze) czy na zachodnich forach.
  29. 1 point
    mig - e nieeee... co do tego od początku byłem pewien - prędzej Hasegawa wyda jakiś nowy wpust niż bożo sklei czOuK ja obstawiałem albo Włodzimierza Ilicza albo jakąś pojazdową incepcję : tylko w wersji socjalistyczno-robotniczej ---> na naczepie wielki spych w w lemieszu mała kopareczka
  30. 1 point
    Jestem pod wrażeniem tej nowatorskiej myśli...
  31. 1 point
    Cześć, miło mi wszystkich powitać, od niedawna z powodu tej całej epidemii zacząłem interesować się modelarstwem, dopiero raczkuję w temacie dla tego zapisałem się tu by bardziej pogłębić wiedzę. pozdrawiam.
  32. 1 point
    Jak to mówią: na oko to chłop w szpitalu umarł... Niestety, nie zgodzę się, że to jest dobra metoda. W temacie odlewania uważam się za laika, choć kilkadziesiąt form już mam za sobą. Zanim jednak to zrobiłem, wypytywałem bardziej doświadczonych, którzy radzili mi dokładnie jaki silikon, jakie katalizatory i jakie proporcje. Dzięki temu poszło szybko i bezproblemowo. Z tego co ja wiem, tempo schnięcia zależy od rodzaju katalizatora, a nie od tego ile "na oko" się go wleje. Ja wybierałem między dwoma: Czerwony, którego użyłeś jest o ile pamiętam szybszy. Niebieski, którego ja używam (bo dłużej wiąże i daje większą możliwość na samodzielne odpowietrzenie) można zdejmować po min. 12 godzinach Nie pisz bzdur, że każdy powinien sobie "na oko" wymierzać, bo raz nie zastosowałem zalecanych proporcji i forma praktycznie nie stężała. Kolejny błąd - lejesz silikon z dużej wysokości czym łapiesz dodatkowe powietrze w silikon. Przy szybkim zastyganiu nie całe bąbelki zdążą odlecieć. "Moja szkoła" uczyła mnie, że należy go wlewać delikatnie, jak się da to nawet po ściance.
  33. 1 point
    Acha, jeszcze jedno - ja osobiście NIE polecam silikonów 1+1 typu Duplisil itp. Mają swoje zalety, że silikonu i katalizatora daje się 1:1 czyli przysłowiowe "pół na pół" ale jak dla mnie gotowa forma jest mało elastyczna, żeby nie powiedzieć krucha. Przy wygięciu jej o 90 lub więcej stopni, lub rozciągnięciu o 50% potrafi pęknąć. Silikony takie jak MM922 są najlepsze. Przy innych warto brać kolorowy katalizator, bardzo ułatwia sprawdzenie kiedy silikon dobrze wymieszaliśmy bo ma jednorodny kolor.
  34. 1 point
    Reasumując: byłoby szybciej i łatwiej, gdyby takie informacje były od razu w "poradniku", bez dociekania, dopytywania, szukania po Allegro i "zgłębiania tematu na własną rękę". No ale to raczej za bardzo poradnikiem nie jest, przynajmniej dla mnie. W ogóle argument że ktoś nie chce robić kryptoreklamy jest dla mnie kuriozalny na forum które służy w dużej mierze do udzielania porad i szukania konkretnych informacji. Równie dobrze można robić warsztaty bez podawania jaki model się robi i jakiego producenta, żeby mu kryptoreklamy aby przypadkiem nie robić.
  35. 1 point
    Tak. Składnica Harcerska SKAUT. ul. Targowa 12. Tu witryna. Ja wiem jeszcze o Słowackieo 27/33 (wejście od Hanki Czaki) i witrynka Aleja Komisji Edukacji Narodowej 56. Witryna ta sama co dla Targowa 12. Marii Konpnickiej 6 i witrynka. Byłem raz w okolicach 2003 i nie mieli tam produktów związanych z modelarstwem.
  36. 1 point
  37. 1 point
    ZP-3002 niestety nie widzę nigdzie w Polsce. X22 daje fajne efekty, ale nie mam połowy życia na jego wyschnięcie, GX100 może i kładzie się fajnie, ino w milionach warstw plus ostatnie problemy z wysychaniem. Może opitole to matowym bezbarwnym, a potem będę polerował sto lat😂😂
  38. 1 point
    Dzięki. Na wieży jeden pakunek do black dog a dwa to Tamiya z przeróbką. Reszta to rzeźba w masie epoksydowej Tamiya quick type. Antena to drut mosiężny 0.2mm.
  39. 1 point
    No to mam odlewy. Resztę dorobię - chwyty powietrza, te pręty widoczne przed silnikami. Muszę też zmasakrować jedno śmigło, bo silniki miały przeciwne kierunki obrotów.
  40. 1 point
    Zapowiadana podstawka w formacie pocztówkowym. Płytka poliestrowa z plasteliną, ziemią i trawa przyklejoną na żywicę akrylową bo wikolu czy innego kleju nie miałem pod ręką.
  41. 1 point
    Zgadzam się z SOLO - najlepszy jest F-16 N AGGRESSOR z TAMIYA... Najmniej zmian tam trzeba wprowadzić no i wygląda jak F-16. Kiedyś gdzieś na zawodach modelarskich słyszałem, że KINETIC to skopiowana TAMIYA. Po tych wszystkich moich eksperymentach z tymi modelami to ewidentnie są inne modele. Zupełnie inny profil kadłuba, podstawa statecznika, dziwne detale odróżnia te modele od siebie. Faktem jest, że wiele rozwiązań jest podobnych np. połączenie górnych połówek kadłuba. Niemniej jednak KINETIC jest słaby. Widzę to zwłaszcza teraz jak robię szparkę i porównuję ze zdjęciami i chociażby wspomnianym wcześniej modelem z HASEGAWA w naszym block 52.... Wrzucam kilka zdjęć z obecnego etapu walki. Surfacer wysechł i mogłem poskładać "grubiznę". Garb ma praktycznie wszystkie wloty i anteny tylko czeka mnie zrobienie reszty linii podziału oraz nitowania. Od razu sobię zostawiam możliwość przerobienia do innych wersji np. SUFA. Statecznik jest przerobiony z oryginału i nie ma z nim problemu. Najwięcej czasu zajmuje mi dopasowanie nowej górnej przedniej części do wersji dwumiejscowej. Zrobiłem nowe linie podziału i nity ale czeka mnie jeszcze mnóstwo poprawiania. Tak jak wspomniałem wcześniej cały czas walczę z kabinkami z żywicy i liczę, że opanuję do końca tę technikę. Mam już zrobione anteny pod wlotem do silnika i boczne wsporniki pod światła pozycyjne. Te światła zrobię z częściami przezroczystymi oraz dodatkowo jedną czerwoną i drugą zieloną - barwionymi. Zobaczymy jak to wyjdzie.... No i jeszcze czeka mnie tylny kokpit - to będzie "czelendż".... AWC_MODELS_F_16_B_D_1 by Wlodzimierz Cybulka, on Flickr AWC_MODELS_F_16_B_D_2 by Wlodzimierz Cybulka, on Flickr AWC_MODELS_F_16_B_D_3 by Wlodzimierz Cybulka, on Flickr AWC_MODELS_F_16_B_D_4 by Wlodzimierz Cybulka, on Flickr AWC_MODELS_F_16_B_D_5 by Wlodzimierz Cybulka, on Flickr AWC_MODELS_F_16_B_D_6 by Wlodzimierz Cybulka, on Flickr AWC_MODELS_F_16_B_D_7 by Wlodzimierz Cybulka, on Flickr i wstęp do wersji B AWC_MODELS_F_16_B_D_8 by Wlodzimierz Cybulka, on Flickr kabinki testowe z dziurami i przebarwieniami.... na czymś trzeba trenować. Kabinki odlewam od razu obie ale później mieszam je tak aby nie miały tego samego koloru - jak w oryginale. Na zdjęciach widać inny odcień obu połówek. Garb odstaje od kadłuba i są na zdjęciach szpary ale jest to konsekwencja składania w kółko tych elementów bez kleju tylko na wcisk albo taśmę. Po dociśnięciu górnej przedniej części do reszty kadłuba jest idealnie. Tył podstawy statecznika stanowiący integralną część z garbem jest przygotowany na różne wersje dla różnych block-ów....
  42. 1 point
    Zadając powyższe pytanie warto wiedzieć że jeśli chodzi o myśliwce F-16C/D, ich produkcja od pewnego momentu biegła jakby dwutorowo i dlatego w użyciu są poniekąd dwie wersje tych samych maszyn. Block x0 (Block 40, Block 50, Block 60 itp.) oraz Block x2 (jak nasz Block 52+, Block 42 itp.). Obie wersje różnią się zarówno innym silnikiem, a więc także inną jego dyszą, jak również innym wlotem powietrza. Pierwsze F-16 (zresztą nie tylko wersje C/D) używały silników Prat & Whitney, i w różnych wersjach te silniki są montowane w tych maszynach do dzisiaj. Nasz Jastrząb ma właśnie taki silnik, który łatwo rozpoznać po tym że jego dysza ma zbliżony do czarnego kolor (na zdjęciu dysza P&W ale nie z naszej maszyny), choć wcześniejsze wersje tego silnika miały nieco inne dysze (metaliczne lamelki). Do tych silników używano wlotów powietrza tzw. smallmouth zwany też NSI i takie też wloty mają nasze maszyny. Te wloty są nieco węższe za to wyższe niż te z wersji Block x0. Na zdjęciu pierwszy wlot to właśnie NSI, czyli taki jak u naszych, drugi - niżej - to ten z Block x0, czyli MCID. Ten drugi, szerszy wlot zaczął być montowany w F-16C/D od wersji Block 30 - wcześniejsze wersje wszystkie miały ten pierwszy, "mały" wlot, tak więc jest szansa że jeśli ktoś ma zestaw z F-16C/D Block 30, to będzie miał w nim zarówno dyszę P&W jak i "mały" wlot powietrza. Ale niekoniecznie. Nowy, szeroki wlot był związany z tym, że od Block 30 (a konkretnie od pewnego momentu w ramach serii maszyn Block 30) F-16 dostał nowy silnik, General Electric: Tak więc reasumując i dla potrzeb modelarstwa upraszczając temat, do naszych maszyn można w praktyce użyć tylko zestawów zawierających maszyny F-16C/D od Block 42 w górę, z Block 32 już jest gorzej bo mają inne podwozie niż nasze. Wszelkie Block 50, 60 itp. mają niestety zupełnie inną dyszę i wlot powietrza niż Jastrzębiee, dlatego np. z zestawu Tamki F-16C Block 50 w 1:72 naszego zrobić się nie da, bo brakuje prawidłowego, "małego" wlotu powietrza (bo dyszę można użyć żywiczną Airesa do izraelskiej Sufy Hasegawy - pasuje jak ulał do F-16 Revella, do Tamki pewnie też się nada). Tak więc jeśli ktoś szuka zestawu do polskiej maszyny, to najlepiej szukać czegoś od wersji z Block 42 w górę, wtedy zestaw powinien zawierać prawidłową dyszę, prawidłowy wlot powietrza oraz prawidłowe podwozie - takie jak w naszych Jastrzębiach. Całą reszta, czyli podstawa statecznika, antenki, klapy podwozia i światła pozycyjne, to już odrębna historia, bo to jest różnie w różnych maszynach dla różnych odbiorców. Mam nadzieję że teraz będzie nieco jaśniej w temacie.
  43. 1 point
    witam. model niedawno skończony - prosto 100% z pudła (oszklenie lekko zmatowiało - polakierowałem lakierem satin - mój błąd). malowany pędzlem.miłego oglądania i komentowania.
  44. 1 point
    Kamo malowane z ręki, wyszło całkiem znośnie - no ale jest za bardzo pokryte. Fotki to jeszcze uwydatniają. Roslinki mini natur - kiedyś robiłem sam, ale nie ma tego efektu. Kupowałem też od Mirka Serby ale są ja jednakowe. Te mini natur jest i sporo wysokości i sporo kolorów a przede wszystkim są bardzo naturalne, rózne kępki, bardzo losowe - jak dla mnie rewelacja. A dziekuję bardzo.
  45. 1 point
    Zaległych galerii ciąg dalszy. Model na który długo czekałem czyli Uragan. Ciekawa konstrukcja, nietypowe podwodzie, dwa silniki, no i ten kaliber: 220mm. Sam pojazd, nie za duży, ot taki sobie samochodzik, średni w sklejalności bo rama jest wymagająca. Sama wyrzutnia też problematyczna. Jak ktoś śledził warsztat to widział, że zmieniłem całą wyrzutnią na metalową. Do towarzystwa dorzuciłem Grada - nie wiem czy dobrze czy żle, bo trochę ciasno się zrobiło. W obu pojazdach wymieniłem koła na Miniarm (średnie), dorzuciłem podstawy anten RB Model i światełka Voyager do Uragana. Podstawka inspirowana zdjęciami z internetu. Generalnie, gdzieś po drodze, zmęczyły mnie - brakło mi koncepcji na wykończenie. Patrząc na zdjęcia to wszystko gdzieś widać - na szczęście na żywo wyglądają lepiej. Na pewno sporym minusem są matowe szyby. Czemu tak się stało? Nie wiem. Próbowałem reanimować ale bez skutku. Minus też kurzenie - wielokrotnie pisałem, że nie lubię bo nie umiem albo nie umiem dlatego nie lubię. Enyłej, zapraszam: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
  46. 1 point
    Jeśli chodzi o Tamiyę, to masz 3 zestawy do wyboru, ze wszystkich możesz zrobić Block 52: 61106, 61102 i 89799. Polecam tego pierwszego, bo 2 pozostałe zrobione są z białego polistyrenu, który niewygodnie się klei bo nie widać na nim detali. Biały polistyren to zuo. Mimo że w instrukcji nie ma ersji Block 52, to jednak wypraski zawierają wszystkie niezbędne części żeby taki Block zrobić. Co do przerobienia Block 52 na nasz Block 52+ to już jest trudniej, bo nie jest łatwo kupić dodatki modyfikujące takiego F-16 na polskiego Jastrzębia. Najważniejszy z takich dodatków to zestaw Attack Squadron 48058, który zawiera następujące elementy do wymiany w zestawie Tamki: - końcówkę podstawy statecznika wraz ze spadochronem hamującym i antenami ECM - klapę przedniego podwozia - dwie anteny na krawędzi wlotu powietrza - dwa światełka pozycyjne montowane na bokach wlotu powietrza - reflektor montowany na przedniej goleni podwozia (aczkolwiek nie wiem po co to dali, skoro prawidłowy zdaje się jest w zestawie Tamki - możliwe jednak że się czymś różni od naszego) - blaszkę z małym wywietrznikiem i szablonami do przerycia prawidłowego układu kilku paneli na kadłubie. Problem z tym zestawem jest taki, że go trudno gdziekolwiek kupić. Pewną alternatywą jest zestaw tej samej firmy 48073, który zawiera samą podstawę statecznika. Alternatywą jest zestaw WolfpackDesign WP48023, który zawiera także podstawę statecznika, antenki i światła pozycyjne, ale te ostatnie, przynajmniej u mnie, są zupełnie inne niż nasze światła. Kolejny dodatek, na szczęście nie jest konieczny, to komforemne zbiorniki paliwa, które kiedyś także robił Attack Squadron: 48057. To także trudno jest dostać bo produkcja dawno się skończyła. Alternatywą jest kupno drogiego, ale dostępnego zestawu Model Maker D48120, który zawiera jako dodatki zarówno podstawę statecznika jak i zbiorniki. Następny problem z jakim się możesz zetknąć w tym zestawie to tylko 2 pylony podskrzydłowe (te które robi się z części C5 i C6), których nasze przenoszą 4, niestety 2 dodatkowe w zestawie są zupełnie inne niż te nasze i trzeba albo posiłkować się pylonami z innych zestawów, albo sobie skopiować w np. żywicy - ja nie zetknąłem się z takimi pylonami na rynku do kupienia. Z tego co można samemu dorobić, to wybrzuszenia na klapach głównego podwozia, choć to jest taki drobiazg, raczej mało widoczny na modelu. Reszta potrzebnych rzeczy, jak uzbrojenie, zasobniki czy kalkomanie jest dostępna i nie ma problemu z kupnem. Co do innych opcji, to możesz polować na zestawy Hasegawy (są też dostępne wersje D, ale równie trudnodostępne), ale zdaje się że trudno je dostać. Alternatywą są zestawy Kinetica (także jest sama wersja D), trochę toporne ale od biedy mogą być.
  47. 1 point
    Jedna z ostatnich zaległych galerii, obiecuję, że jeszcze tylko dwie (oprócz tej). W miarę nowe zestawy Trumpka. Miałem M270 Dragona, ale po przeczytaniu kilku recenzji i porównań, zdecydowałem z lenistwa na wymianę na nowego wtedy Trumpka. Do towarzystwa doszedł HIMARS jako następca MLRSa. Zestawy prawie bezproblemowe, miałem tylko problem z wciśnięciem kabiny M270 (nie wiem czy to błąd zestawu czy ja coś źle wkleiłem). Dodatki to tylko podstawy anten i anteny z drutu 0,3. Podstawka prosta jak drut. Zapraszam:
  48. 1 point
    Kokpit pomalowany, odpuściłem sobie robienie przewodów bo w tej skali nie ma to sensu bo nie będzie tego w ogóle widać. Kabinę pomalowałem Pactrą Interior Green i wymalowałem przejaśnienia oraz detale farbami Vallejo. Rozjaśnienia mogą się wydawać zbyt jasne ale na żywo jest to jedyny sposób aby w ciemnym kokpicie było cokolwiek widać i po złożeniu wygląda to dobrze. W tylnej części kabiny brakuje jeszcze siedzenia strzelca i całej ramki na której montowany jest karabin ale to będzie wklejane już po złożeniu modelu. Przy okazji zapytam, jaki podkład kładziecie na blaszki ? Ja używam Surfacera i w ogóle się to trzymać nie chce, farba się zdrapuje od samego patrzenia czego efekty zresztą widać zresztą na zdjęciach. (na szczęście w miejscach niewidocznych po złożeniu) Grosik dla skali : I jeszcze zdjęcie z zewnątrz :
  49. 0 points
    @Przemek Przybulewski Mógłbym się nad tematem rozpisywać ale to nie jest artykuł o fizyce kwantowej. Moim zdaniem tam nie ma filozofii i to co opisałem jest wg. mnie wystarczające. Nie będę zgłębiał tajników odlewnictwa od początku ludzkości, bo ludzi to nie interesuje. Oni chcą wiedzieć jak to zrobić szybko i wystarczająco dobrze. Ten poradnik nie zawiera pobocznych tematów, bo nie ma takiej potrzeby. I kolejny raz to powiem. Taki prosty odlew powinni zainteresowani wiedzieć jak zrobić w domu mając silikon i żywicę. To nie jest praca doktorską tylko prosty wpis.
  50. 0 points
    Nię będę Cię dłużej trzymał w napięciu :-) :-)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.