Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/11/2020 in all areas

  1. Grumman F6F-5 Hellcat 1:72 z zestawu Matchbox 40018 wybór pał na zwłoki Hellcat'a: po filmie "Midway" i znalezieniu arcyciekawego zdjęcia oraz niezwykłej jego historii , SPA w krecie: z założenia do "nieboszczyków" nie dokładam blach, żywić itp jednak tu.... żywiczny silnik Quick Boost (72405) był konieczny po otwarciu wnętrzności - metryczka jedyny sposób na figurkę... Magic Sculp "ozdrowieniec" synteza:
    14 points
  2. Cześć, skończyłem rozpoczęty pod koniec 2018 projekt : Avro Shckaleton nie było łatwo, po 3 miesiącach, mając na uwadze przenitowanie całego modelu zwątpiłem i odłożyłem go na półkę.... prawie dokładnie miesiąc temu oczekując na nową lampę @Franz75 postanowiłem odgrzać tego kotleta no więc skończyłem Cały przenitowany, malowany w 99% tamiya (środek też pewnie - nie pamiętam, i tak go nie widać:D) biały to lp-2 a baza to dsg xf-54. Miało być troszkę inaczej, wyszło inaczej, trudno, skończyłem , mi się podoba i wydaję mi się, iż to jest jeden z moich lepszych m
    4 points
  3. Następne "dzieło". Tym razem nie napiszę że prosto z pudła bo zmieniłem kalkomanie .Jaki jest model Academy każdy wie więc nie będę się rozpisywał.Nie zmieniałem nic w bryle modelu.
    4 points
  4. I to o samolocie które niema szachownic
    4 points
  5. 3 points
  6. Zdaje się, że po ponad roku prowadzonej z przerwami budowy, właśnie zdążyłem na 100-lecie polskiego lotnictwa morskiego. Lublin R.XIIIG nr 714 z początkowego okresu służby (1935-1939) - bo z dużym białym numerem burtowym, Z wielkim podziękowaniem dla Dziadka Jacka i całej ekipy Lukgraphu!
    2 points
  7. Witam Szanownych Po dość długiej zabawie z Byczkiem udało się go ukończyć. Przyznam że to dość wymagający model z racji na niezbyt dobre dopasowanie części. Sporo uwagi i czasu poświęciłem na łączenie skrzydeł z kadłubem i osłonę silnika. Zestaw wzbogaciłem małą blaszką do kabiny, a tę z koleji pociąłem i pocieniłem. Cieszę się że model stoi już na półce Maszyna w malowaniu lotnictwa KNIL pilotowana przez por. Guus'a Diebela Zapraszam do galerii i można szczelać No cóż, to byłoby na tyle. Dziękuję wszystkim za
    2 points
  8. Ok, to ja wrzuce swoje wypociny.
    2 points
  9. Zdjęcie wyjaśni wszystko. Coś tam lekutko dodałem, dodatkowo nitowadłem przejechałem jeszcze raz po kalkach aby nity było lepiej widać. Na tym koniec, galeria niebawem. Oglądającym i komentującym dziękuje.
    2 points
  10. No Panowie.... 2 miesiąc marudzenia Tak trzymać - jest co czytać na tym forum dla rozrywki
    2 points
  11. Rama tendra pierwszy raz stanęła dziś na kołach. Na razie do przymiarki do układu hamulcowego, ale ku mojej uldze wszystko jak na razie pasuje. Na kołach jeszcze widać zadziory po podporach z drukarki. Nie obrabiałem ich jeszcze. 468 on Flickr Tu widać też fragmenty blachy falistej (jakiej falistej??? ryflowanej!!!!!) Abera. Tego drukarka nie pociągnie. ? Chwaliłem poprzednio śruby w wykonaniu Plus Model, ale szybko mnie wkurzyły. Trzpień tych śrub (podobnie zresztą jak nitów Master Club) jest tylko odrobinę cieńszy niż sama śruba i czasem ciężko jest w delikatnych elementach w
    2 points
  12. Nie ma to jak rozgrzebać 50 projektów na raz, ale co zrobić jak tyle rzeczy kusi? Tym bardziej, że do parowozu BR 57 przymierzam się od co ponad 6 lat, kiedy nabyłem model Panzerloka BR 57 z zamiarem przeróbki na wersję cywilną.Widziałem na jakimś forum opinię, że Panzerlok BR 57 Trumpetera to "samo zło", ale uznałem, że to na pewno przesada. Uparłem się jednak na niego, bo w tej chwili nikt nie produkuje parowozu w skali 1:35 z okresu przed 1942 rokiem, a na takim właśnie mi zależy. Poza tym - ładny jest w swoim starodawnym wyglądzie. No dobra. Najpierw rys historyczny. BR 57 powstał jes
    1 point
  13. Model skończony więc należy zrobić galerię. Wypadałoby napisać kilka słów na temat samego modelu. Zacznę może tak, jest to model idealny dla osób, które myślą o zmianie skali z 1/72 na 1/48. Po zbudowaniu, a może w trakcie budowy odechce się wam przesiadki na większą skalę. Ogólnie pisząc model jest dość trudny w budowie i wymaga wiele cierpliwości. Trudności te związane są głównie ze złym spasowaniem oszklenia, skrzydeł i gondoli silników. Niektóre elementy należy przyklejać na oko gdyż nie ma żadnych elementów pozycjonujących, a np część, która ułatwiła by ustawienie innego e
    1 point
  14. Makaron ukończony, troszke problemów było, zaczynając od krzywego statecznika pionowego, musiałem naprościć suszarką, do spasowania skrzydeł z kadłubem, tak żeby trzymały symetrię. Macchi w malowaniu niemieckim RLM 3 Sqn., 1 Gruppo Caccia 1-3 (Ten. Sergio Mazzarelli) | Campoformido (Udine) August 1944. Malowany farbami olejnymi Model Master i Tamiya, na koniec mat z Hataka Orange plus mały brudzing, dodatkowo pasy od edka,
    1 point
  15. Witam, Poniżej jeden z Salmsonów kupionych od Francuzów tuż po polonizacji jednostek pzdr K
    1 point
  16. Dobry, skończyliśmy z @Franz75 kolejny projekt 2 x coś tym razem był to byczek, tutaj warsztat dwie różne wizje. Marek robił amerykańca a ja angola nie ma co przedłużać dodam tylko, że mój pierwszy model w 48 to też był w/w byczek i wyglądał tak ale było to dawno dawno temu więc nie przedłużając mój 2 byczek, malowany tamiyą ofc, jakieś blaszki do środka + lustereczko samoróbka wszystkie kalki były malowane od masek, tylko smok to maski coś tam od dołu i tak na koniec z nowym lustereczki
    1 point
  17. Witam, Przedstawiam model Ju 87B-2 Stuka, Airfix 1/72. Model robiony prosto z pudla, po (kolejnej) dlugiej przerwie i przy permanentnym braku wolnego czasu ostatnio... Zaczęty w listopadzie zeszłego roku ? Malowany Mr. Color, brudzony farbami olejnymi Abteilung. Model w malowaniu pustynnym, zależało mi aby go delikatnie przykurzyć. Zapraszam do krytyki.
    1 point
  18. No to robi się już niezłe bycze stado. Ale Franz75 swojego niemiłosiernie złachał. ?
    1 point
  19. Taj jak mowilem, model jest bardzo fajny. Malowanie i detale bardzo mi sie podobaja. Tak trzymac.
    1 point
  20. Mnie osobiscie sie podoba.
    1 point
  21. No, no, niezła sztuka koledze się wymalowała. Ładnie wygląda ten dzbanek. Zagadkowe jest dla mnie namalowanie drugiej gwiazdy z dołu.
    1 point
  22. Jeśli będzie tak wyglądać jak Hellcat to popieram gorąco takie reanimacje. Tymczasem korzystając z wolnej chwili Avia gotowa do zamknięcia: Bez szpachli się nie obeszło:
    1 point
  23. https://exito.sklep.pl/pl/p/MENG-MODEL-MTS003-Zestaw-narzedzi-modelarskich/36565
    1 point
  24. Podstawę okręta chyba mogę uznać za gotową (oczywiście jeszcze bez łosiowania)
    1 point
  25. Mitsubishi G4M "Betty". Gdybym miał wskazać mój ulubiony samolot to maszyna ta miałaby szanse na podium, a w kategorii "bombowce" zapewne na pierwsze miejsce. Dlaczego? Tak zwyczajnie samolot mi się podoba, zwłaszcza w wersji G4M2, do tego stanowił trzon lotnictwa bombowego Cesarskiej Japońskiej Marynarki Wojennej podczas wojny na Pacyfiku. Samolot ten odniósł spektakularne sukcesy (zatopienie brytyjskich okrętów "Prince of Wales" i "Repulse" - przy pomocy starszych G3M Nell, czy ciężkiego krążownika "Chicago"), ale ponosił też dotkliwe porażki. Od 1943 roku straty tych maszyn przybrały alarmu
    1 point
  26. Mimo pracy zdalnej, czasu mało, ale coś do przodu poszło. Dziękuję za słowa porady względem przyklejenia oszklenia do kadłuba, przetestowałem swoje rozwiązanie, a przyklejając przeszklony nos do kadłuba radę rymulusa. Obie metody zdały egzamin, ale na kokpicie, zapewne wskutek naprężeń, pojawiły się mikropęknięcia, widoczne pod słońcem. Na szczęście, nie przerodziły się w makropęknięcia... Na tym etapie skleiłem podwieszaną pod Betty latający, samobójczy pocisk Ohka. Trochę jakby z innego zestawu, ilość szpachli i szlifowania, aby to spasowało jest spora. Muszę jeszcze przerysować kilka l
    1 point
  27. Udało mi się złożyć większość. Zostały drobiazgi- antena, poprzeczki na osłonach reflektorów, kilka śrub na lufie.... i chyba tyle... więc zmierzam na zasłużony urlop. Po urlopie zacznę malować.... efekty poniżej, ale jak dla mnie to całość wygląda trochę jak tak gość z pierwszego zdjęcia
    1 point
  28. Witam , przedstawiam dokończony przód , sufit z wyposażeniem , brakujące panele na bokach , prawe drzwi ładowni , oświetlenie i uzupełniłem drobiazgami tylne panele przy rampie. Prace które wykonałem pozwalają mi zamknąć na dobre ładownie . Pozdrawiam
    1 point
  29. Powoli walczę choć pogoda rozprasza
    1 point
  30. Hejka, upichciłem ostatnio doświadczalnego meśka Me262 A-2a/U2. Był eksperymentalną wersją bombową - zbudowaną „pod” obsesję adolfika, że wszystko co lata ma być bombowcem ;-). Miał wydłużony oszklony przód kadłuba, w którym, w pozycji leżącej znajdował się drugi członek załogi – bombardier. Posiadał „szalone” wręcz możliwości bombowe: 1 bomba SC500 (masa 500 kg) lub 2 bomby SC250 (masa 250 kg) lub 2 bomby SD250 (przeciwpancerne). Poniższy egzemplarz to drugi z prototypów, pochodzi z początku 1945 r. Po wykonaniu 23 lotów próbnych samolot rozbił się 30 marca pod Margburg/Lahn.
    1 point
  31. A ja takie sobie polepiłem ostatnimi czasy.... Podstawke zrobił Flachenty, Figurkę zmalował bondarek... kalki (diabełek którego sam narysowałem) wydrukował dla mnie Paweł... dzięki koledzy. Cała reszta już moja. Model będzie można oglądać na stałej ekspozycji w muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku.
    1 point
  32. Witam, Przedstawiam galerię mojego najnowszego ulepku. Model budowany ponad 2 lata ( z roczną przerwą ). Z dodatków wykorzystałem żywiczny kokpit Airesa, Uzbrojenie i zasobnik Sniper to żywica Eduarda, z kolei kalki pochodzą od Super Scale. Ogólnie model dość przyjemny w budowie pomimo kilku niedociągnięć. Malowany farbami Gunze H. Zapraszam do oglądania ?
    1 point
  33. A może to zasługa szachownicy ?
    1 point
  34. Dziękuję Panowie ... właściwie to nie - wykonałem je w calości z drutu mosiężnego 0,1mm - bez konieczności naciągania czy specjalnego układania. Bardzo fajnie tworzy się efekt "ciężaru" olinowania. Po prostu przykładam prosty drucik na przykład do dziobowego flagsztoka i doklejam super glutem. Kąt przyklejenia łatwo ustawić - ja zakładałem ok 15-20 stopni w górę. Po wyschnięciu węzła podnoszę drucik na saling i doklejam - efekt tworzy się niejako sam Drucik jest dłuższy - odcinam końcówki ostrymi obciążeczkami - nabytymi w japońskim sklepie modelarskim. Niesłychanie dobrze tną. U
    1 point
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.