Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/17/2020 in all areas

  1. Kicha RAW prosto po odklejeniu ostatniej taśmy. Do kompletu brakuje tylko głównego masztu i młotka by to załatwić na koniec No cóż pozostaje nadzieja, że następny będzie lepszy
    5 points
  2. 3 points
  3. Zmiana bazy! Dzięki uprzejmości Brenta Sauera z HMMWV in Scale https://www.facebook.com/groups/946647112078930/ dotarły do mnie części do niemal kompletnego zawieszenia i wanny/maski z Tamiyi, więc Italeri idzie do szafy, a robota do przodu. Standardowe poprawki do podwozia, i początek prac przy pace/wnętrzu:
    3 points
  4. Się robi się Oczywiście wszystko na sucho przyłożone. Tak BTW - pierwsze piętro na pokładzie jest deczko spaczone , jak przykładam to środkowa część jest leciutko w górze... I skurczybyk sprężynuje... Mam nadzieję, że super glut to „utrzyma”... Teraz, zanim to skleję do kupy, to trza bydzie relingi dospawać
    3 points
  5. Lipa chopie bój ty się Boga! Co żeś ty odwalił? KAFLE??? Proszę cię, kafelkowanie nie jest modne i jest SF!!! Widać, że spora część ludzi, którzy coś robią, jakoś idą w tą dziwną komiksową malowankę. Co się dzieje??? Lipa zapraszam do podziemia, medal się znajdzie, może nawet jakiś puchar się odkurzy A tak w skrócie to bardo ładnie
    2 points
  6. Rama, silnik, wahacz zebrane do kupy... (na pręty i śrubki)
    2 points
  7. Powodzenia życze?
    2 points
  8. Edytka w siatce Linka od relingów która mam jest za cienka (0.2mm) więc dokupię grubszą i zrobię mocowanie siatki, w ilanach jeszcze brudzeniem lekkie pigmentami i lina z tyłu i to chyba wsio...
    2 points
  9. Dzięki. Preshading malowany część z ręki, część z szablonów, póżniej znowu poprawki z ręki i tak aż efekt będzie ok. Kamuflaż malowany rzadką farbą AK RC, przy użyciu blutacka - nie maskuję całego samolotu, bo maluję z bliska. Małe powierzchnie, panel po panelu po kilka razy. Po zdjęciu maskowania i tak zazwyczaj jest coś do poprawy, to wtedy już z ręki, bez maskowania. Teraz jeszcze wnęki: Mamy szpiona ? Tak, na Scalemates wrzucałem wczoraj, miałem wrzucić tu wieczorem, ale już mi sie nie chciało. Po pomalowaniu, dodawałem miejscami rozjaśnienia, albo cały panel albo liniowe przejścia pomiędzy panelami, głównie klapy i lotki na ciemnym niebieskim. Generalnie, chciałem zróżnicować jeszcze bardziej malowanie szczególnie na różnych powierzchniach Nie ukrywam, że lubię te kolory, jak malowałem MiGa-23 to używałem Tamiyi i sam mieszałem, tam wyszło ok. Tu skorzystałem z farb Real Colors - odpowiedników FS dla malowania Blue Flanker i jestem bardziej niż zadowolony z farb i usatysfakcjonowany efektem.
    2 points
  10. Cześć, skończyłem rozpoczęty pod koniec 2018 projekt : Avro Shckaleton nie było łatwo, po 3 miesiącach, mając na uwadze przenitowanie całego modelu zwątpiłem i odłożyłem go na półkę.... prawie dokładnie miesiąc temu oczekując na nową lampę @Franz75 postanowiłem odgrzać tego kotleta no więc skończyłem Cały przenitowany, malowany w 99% tamiya (środek też pewnie - nie pamiętam, i tak go nie widać:D) biały to lp-2 a baza to dsg xf-54. Miało być troszkę inaczej, wyszło inaczej, trudno, skończyłem , mi się podoba i wydaję mi się, iż to jest jeden z moich lepszych modeli to będzie galeria z nr #1, planuję zakupić graty i zrobić podstawkę, jakaś trafka, płyty etc, więc może kiedyś powstanie galeria z nr #2 Miłego oglądania ps. Shacckleton wymusił na mnie powiększenie boxa do zdjęć ?
    1 point
  11. Witam, Prezentuję model strażackiego Mercedesa-Benza 1222 GBA 2,5/16 w zabudowie Zieglera. Pojazd z numerami operacyjnymi 499[R]51 należy do Ochotniczej Straży Pożarnej w Żołyni. Model to zestaw Revella 1/24. Ostatnio został wypuszczony na nowo, ale ten jest pierwotnym z lat 80'. Został sklejony 5 lat temu, dość niedbale i z kalkami z drukarki domowej. Ostatnio postanowiłem go poprawić i całą kabinę zrobiłem od nowa. Zabudowa została taka jak była, więc ma trochę niedoskonałości. Kalkomanie są wydrukowane przez MF-Zone. I jako ciekawostka stare zdjęcie sprzed poprawek:
    1 point
  12. Zdaje się, że po ponad roku prowadzonej z przerwami budowy, właśnie zdążyłem na 100-lecie polskiego lotnictwa morskiego. Lublin R.XIIIG nr 714 z początkowego okresu służby (1935-1939) - bo z dużym białym numerem burtowym, Z wielkim podziękowaniem dla Dziadka Jacka i całej ekipy Lukgraphu!
    1 point
  13. Type 69 w malowaniu wojsk irackich ( 1991 rok ), dodane gąsienice friule, lufa Aber ( polecam ) oraz trochę scratchu. Miłego oglądania DSC_0356 by Paweł Koseda, on Flickr DSC_0362 by Paweł Koseda, on Flickr DSC_0360 by Paweł Koseda, on Flickr DSC_0359 by Paweł Koseda, on Flickr DSC_0358 by Paweł Koseda, on Flickr
    1 point
  14. Siemka, do zaprezentowania kolejny model, tym razem SU-76M z Tamiyi,wzbogacony o linę z Eureka oraz lufę z RB model, oznaczenia pochodzą z książeczki Kagero "Eastern Front" , a według nich to " SU-76M nr 403: "Niech żyje Wojsko Polskie" z 1.Baterii 4.Dywizjonu Artylerii Samobieżnej ,Jastków koło Lublina .10 wrzesień 1944r. Pozdrawiam
    1 point
  15. Wznawiam powoli prace przy Scudzie. Najpierw zaległości:
    1 point
  16. No dobra.... już się dokształciłem w mądrych księgach mogę przycwaniakować Prinz Eugen miał podczas służby bojowej pod flagą Kriegsmarine dwukrotnie zdemontowywane reflektory: 1) styczeń 1942 - BREST - przed operacją Cerberus zdemontowano przedni reflektor (ten umiejscowiony najwyżej, nad dalmierzem na mostku) i zamontowano działka plot (3,7 cm S.K. C/30). 2) lipiec 1942 - KOLONIA - podczas remontu (trwał 16.05 - 27.10) zdemontowano reflektory po obu stronach komina zastępując je tak jak w poprzednim przypadku działkami plot. Podsumowując : jedyne reflektory które ostały się od wodowania do końca służby to te dwa umiejscowione przy tylnym maszcie
    1 point
  17. A cóż to za zestaw na F-4E? Sam dość długo polowałem na "tą dobrą" Hasegawę i mi się w końcu udało, ale ja planuje swojego zrobić z drugiej strony sąsiedzkiego konfliktu ?
    1 point
  18. Bajka Panie Krystianie!
    1 point
  19. Witam, niewiele, ale udało się coś zdziałać. Może najpierw walka z Dragonem ( ISU-122 ). W kilku warsztatach widziałem, że koledzy podnosili wannę. Faktycznie, prosto z pudła, po spasowaniu góry z dołem, gąsienice trą o błotniki: Dokleiłem do wanny hips 1,5mm, prawie zrobione: Musiałem wyłamać wklejone wahacze, bo zauważyłem, że w ISU pierwsze wahacze były raczej o przekroju bardziej kwadratowym niż okrągłym: Wracając do Italeri/Zvezdy ( ISU 152 ), to dokończyłem wannę ( wklejone brakujące śrubki ) : Śrubki i spawy zrobiłem też na bokach wanny. Ciężko było obspawać wahacze i odboje ale pomimo wklejonych kół udało się: Upiększyłem też koła napędowe o śrubki i koła nośne o otoczki wokół powiększonych otworów ulgowych. Później dorobie im może jeszcze śrubki na środku kapsli. Przygotowałem też do późniejszego wklejenia lampki obrysowe ( 4szt. ) : Składają się z kilku elementów, takie same zrobiłem wcześniej w IS-2, dużo lepiej się prezentują niż glutki od Dragona i Zvezdy. Mam pewien pomysł jeszcze bardziej je rozbudować, w ISU-122 ( Dragon ) spróbuję ?. Póki co to tyle, prace powoli trwają ?.
    1 point
  20. Fajnie to wszystko zaczyna wyglądać
    1 point
  21. To rzutem na taśmę przed urlopem trochę zagęścił się układ hamulcowy. Niewiele zostało tu już do dorobienia. Kolejny etap, to już malowanie kół i wnętrza ramy, bo potem się do nich nie dostanę z aerografem i patynowaniem. 472 on Flickr Koła nadal tylko na sucho i nieobrobione. Jak widać pokusiłem się o połączenie cięgieł hamulca śrubami rzymskimi. Oczywiście z drukarki. A co! Nie będzie tego widać, ale pomyślałem sobie, o tych modelarzach od "pancerki" co kleją wnętrza czołgów i uznałem, że jak oni mogą, to ja tym bardziej. ? Odpuściłem już za to robienie klocków hamulcowych po swojemu. Zastosowane zwykłe wagonowe z LZ Models, bo w końcu tender to tylko wagon i pasują jak ulał. Do parowozu już tak się nie da patrząc po rysunkach i zdjęciach. 473 on Flickr Teraz już pora obrobić koła i malować, ale w międzyczasie powstały resory. Był z tym kłopot. Drukarka słabo sobie radzi z oddaniem takiej poprzecinanej wgłębieniami powierzchni. Odpuściłem więc starszy typ resora z 12-piórami i zrobiłem nieco późniejszy z 9-cioma. I tu od razu przykład @Przemek Przybulewski jak wygląda różnica między pełną podstawą, a stopkami przy wydruku. Ta druga opcja jest jednak upierdliwa, bo odcinanie z blatu roboczego jest ryzykowne, coś się może nakruszyć do kuwety, albo złamać jak za dobrze się przyklei. Tyle, że w przypadku małych części takich jak tutaj idzie czasem i 4X mniej żywicy. Z drugiej strony jak się robi naprawdę małe rzeczy (jak pokazane wcześniej śruby rzymskie), to "full raft" jest nieodzowny. Wtedy żywicy wychodzi i 20X więcej niż na wydruk, ale inaczej się nie da. 474 on Flickr
    1 point
  22. no problem Tak na szybko jeszcze - wg opracowania 3D z Kagero autorstwa Góralskiego & Nowaka też były tam pelotki - do podejrzenia na miniaturach tutaj : https://www.mojehobby.pl/products/11-The-Heavy-Cruiser-Prinz-Eugen.html Oto moja teoria wydedukowana przed chwilą podczas przerwy na kawę w robocie..... .....na początku okręt miał przy kominie klasyczne szperacze w tych kulistych opuszczanych osłonach i na pewno je miał podczas rajdu ze Smarkiem..... skoro na modelu co na pudle pisze 1942 są pelotki to wg mnie zostały one zamontowane podczas wielomiesięcznego remontu gdy torpeda z o.p. HMS Trident urwała mu zadek (a było to wczesną wiosną o ile się nie mylę). Zgaduje że wtedy też zamontowano te wszystkie dodatkowe działka plot - m.in. na stropach wież artylerii głównej.... na pewno miał już ten cały arsenał podczas służby na Bałtyku w 1944... No ale to na razie takie moje baju-baju "że mi się wydaje" - za konkretnymi kwitami zagrzebie wieczorem
    1 point
  23. śmiechowo to wygląda ale zacnie Ci idzie
    1 point
  24. Wygląda na to, że to będzie szybki projekt.
    1 point
  25. Model świetny ? Ale... czy coś jest ze śmigłami??
    1 point
  26. ale pinokio wyszedł Oczywiście bardzo mi się podoba a najbardziej załoga
    1 point
  27. No, a upamiętnienie jednego z załogantów - który zginął 24.5.40 roku. Na czołowej osłonie tuż pod lufą jest widoczne. W modelu powinien być ten detal - kalkomania No.1 Koniecznie zrób mocowania tej siatki. Pozdrawiam Krzysztof
    1 point
  28. normalka - przecież to niemiaszek... oni zawsze wyprężeni na maxa A tak na poważnie - jak to jest w środku długości nadbudówki to mam radę która kiedyś mi się sprawdziła: żeby zwiększyć powierzchnię klejenia w części z dużymi zwichrowaniem polecam do środka nadbudówki wkleić "poprzeczki" przy styku z pokładem (ja z dociętych ramek robiłem). Kleiłem zwykłym klejem, nie CA - potem leżało całą noc obwiązane gumkami recepturkami i nic się nie rozlazło
    1 point
  29. Świetnie Ci idzie. Z przyjemnością zaglądam do Twoich warsztatów
    1 point
  30. Gratuluję ukończenia modelu. Podoba mi się
    1 point
  31. to widzę że przy szkoleniu technika poszła do przodu od razu mi stanął przed oczami ten świetny czeski film (czasówka od 0:48 ) :
    1 point
  32. Miała być aktualizacja to jest aktualizacja. Na początek słowo pisane. Wszystkie złącza wyszlifowałem, wytrasowałem linie i połączyłem połówki kadłuba. Następnym krokiem było przyklejenie wlotów powietrza. Hasa proponuje najpierw przykleić je do przedniej części kadłuba a następnie połączyć z tylną. Z doświadczenia podpowiem, ze należy najpierw połączyć przód z tyłem a następnie dokleić wloty - wyjdzie o wiele dokładniej a szpachlowania będzie mniej. Potem trochę szpachli, ca i szlifowania. Wygląda to strasznie ale trzeba wziąć poprawkę na zbliżenie . Ogólnie szybki temat do obrobienia i przetrasowania. Jak się ogarnie wloty to potem jest już z górki. Przykleiłem podwozie przednie - tylne trzeba zamontować przed sklejeniem przodu z tyłem, Następnie przykleiłem "cosie" z przodu i z tyłu oraz węzeł centralny: Całość na dzień dzisiejszy prezentuje się tak: Czyli właściwe już pozamiatane. Jutro powinienem przylepić pozostałe w pudełku części.
    1 point
  33. Witajcie, Niektóre blachy przybrudziłem pastelami suchymi, położyłem kalki, które sa wyjątkowo upierdliwe, ponieważ są twarde, grube i płyny Wamodu mają problem z nimi, ale się położyło. Psiknąłem dzisiaj błyszczącym lakierem (Vallejo w sprayu) i czekam aż wyschnie, żeby wash puścić i myślę, że w przyszłym tygodniu będzie finito. Póki co tak to wygląda: PZDR
    1 point
  34. Bardzo mi się podoba , bardzo fajnie pomalowany i fajny ciekawy temat . Pozdrawiam
    1 point
  35. 1 point
  36. to teraz żeby się wielgus nie czuł samotny pora na Lancastera
    1 point
  37. Mały czołK się obił był, podstawek się robi się, a w tzw miedzyczasie lepi się potFUr.
    1 point
  38. realistyczny malunek. Mógłby nieźle naśladowac prawdziwy samolot
    1 point
  39. Nie wiem o jak małe kompresory Wam chodzi, ale tu babechy upchniete do obudowy po komputerze i jeszcze jest mijsce na podręczny magazyn. Konstrukcja Adamka U mnie jest pod biurkiem i nic nie słychać, wiatrak w wyciągu pracuje kilka razy głośniej.
    1 point
  40. Ok, to ja wrzuce swoje wypociny.
    1 point
  41. Obserwując obiad, Chałchin Goł lipiec 1939. Model jest BARDZO sympatyczny i szczerze polecam, lepi sie sam. Wielkie Joł
    1 point
  42. Takie wojsko to rozumiem.
    1 point
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.