Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/26/2021 in all areas

  1. Fejsbukizacja internetu - jak ja tego kurła nienawidzę...
    3 points
  2. Mam sporo rozgrzebanych warsztatów ale tak wygląda moje dłubanie. Dzięki temu nie ma nudy. A jak koledzy pewnie zauważyli raz na jakiś czas pojawia się galeria Poza przeróbkami, sklejaniem prosto z pudła zawsze mam jeszcze kilka projektów robionych od podstaw. Do takich aktualnie należą Fiat Terni Tripoli w wersji z drugiej wojny światowej (wcześniejszy jest w galerii) oraz ciężarówka 15ter i ambulans na jej podstawie. Wszystkie te pojazdy są blisko ze sobą ,,spokrewnione". Włoscy mistrzowie improwizacji postawili archaiczne i wręcz karykaturalne nadwozie Fiata Terni Tripoli na ramę nowoczesnej ciężarówki SPA 38. Nadwozie, a przynajmniej jego zasadniczą część już prawie udało mi się wykonać. Ramę i zawieszenie wykonam w oparciu o znalezione w necie fotografie a koła podbiorę z Fiata 621 produkcji FtF. Poszukuję jeszcze fotografii tylnej części pojazdu bo nie jestem pewny kształtu dodanej w czasie modernizacji nadbudówki. Model ciężarówki Fiat 15ter został zbudowan i wstępnie pomalowany rok temu ale nie miałem na niego pomysłu. Ciężarówkę zrobiłem w czasie pierwszego lockdownu tylko dlatego że wydawała mi się prosta i miała takie same podwozie jak intrygujący Terni Tripoli. Niedawno przypadkiem wertując zakurzone nieco leksykony natknąłem się na informację że dzięki gen. Hallerowi do Polski trafiły w dość dużej ilości te ciężarówki oraz ambulansy. W ten sposób posiadany model wymaga nieco przeróbek ale malowanie ma już wybrane a ambulans niebawem będzie powstawać. Budowę ramy i szoferki mam już opanowaną. Podstawą do budowy są materiały dostępne na stronie landships.info. Taki szybki, prosty projekt
    2 points
  3. Bez jaj z tym przykładaniem. Z takich rzeczy to ja już dawno wyrosłem. Z tego co mi wiadomo jest to w tej chwili najbardziej poprawny model w tej skali.
    2 points
  4. Po dwóch latach, trzech miesiącach i siedmiu dniach. "...But who made us the way we are, huh? Men with guns. Men like Calvera, and men like you... and now me..." Ostatni z pistoleros. Jedyny, któremu udało się znaleźć spokojną przystań. I kobietę. Uciekał od bycia chłopem małorolnym, a jednak zdecydował się nim zostać. Najwięcej kłopotów przysporzyło mi samo przygotowanie figurki. Forma, z której została wykonana była na wykończeniu, właściwie to ostatni odlew. Mnóstwo nadlewek, fanarów i resztek silikonu w zakamarkach. Poprawiłem kapelusz, prostując nieco rondo. Pomalowany akrylami. Dziękuję Kolegom za wspólną pracę, komentarze, cenne rady. Pozdrawiam, Marcin. ...to be continued...
    2 points
  5. Dzięki Panowie . Lutowanie uważam za łatwiejsze niż klejenie - przyzwoity topnik w żelu i idzie jak złoto . Nic potem nie odpada i solidnie trzyma . Tymczasem działam z szoferką :
    2 points
  6. Teraz naszym celem samym w sobie, na forum ma być zbieranie takich gówienek, które są nam niezbędne do dalszego funkcjonowania w tym środowisku (tylko jeszcze o tym nie wiemy): Jakoś mam nieodparte wrażenie, że jest to coś na kształt zbierania przez gówniarstwo takich gówienek (niezbędnych im do życia, o czym oni już wiedzą), o których pisaliśmy w sąsiednim temacie:
    2 points
  7. 1 point
  8. "Krokodyl" (podobnie jak jego odpowiednik w naturze) atakuje nie spodziewanie i znienacka Trochę taka podła galeria ale nie chciało mi się przeciągać i czekać na lepszy moment do robienia fotek. (nazwijmy to pół galerią albo galerią wstępną ) Mil Mi 24A , 280 Samodzielny Pułk Śmigłowców pod dowództwem pułkownika W. Bucharina. Kandahar, Afganistan 1980r O, i wszystko. Można sobie pisać co się chce
    1 point
  9. Galeria końcowa ukończonego właśnie modelu Bristol Blenheim Mk.IV firmy Zvezda. Model wykonany jest w skali 1/200, co jest nietypową skalą jeśli chodzi o modele lotnicze. Wynika to z faktu, że model pochodzi z kolekcji do gry wojennej ,,Art of Tactic", do której modele ma w swojej ofercie zvezda. Parę słów o malowaniu. Maszyna wykonana przeze mnie była maszyną służbową generała Władysława Andersa, podczas pobytu jego armii na Bliskim Wschodzie. Wysuwam teorię, że maszyna była oryginalnie przeznaczona dla Lotnictwa Wolnej Francji, ponieważ układ plam na kadłubie odpowiada właśnie takim maszynom, a RAF na swoich samolotach stosował inny układ plam. Od siebie dodałem szachownice pod kabiną. Wydrukowałem je na zwykłej drukarce, a mają zawrotne rozmiary 1x1mm. Zapraszam do galerii : Model jest naprawdę malutki. Tu porównanie z 1 gr. Prawdziwa maszyna, na której się wzorowałem budując tą uproszczoną replikę. Link do warsztatu:
    1 point
  10. I tak oto szanowni oglądacze dotarliśmy do kresu Kresu kolekcji prezentującej różne wersje i malowania samolotu Lockheed F-104 "Starfghter". Kolekcja nie mała bo składająca się aż z 16 sztuk modeli - jest to jak na razie największy zbiór modeli jednego samolotu jaki posiadam. Początki miały być raczej skromne - raptem trzy sztuki. Bo tyle posiadałem na "składzie" w szafie. Ale przy pomocy różnych forumowych "naciskaczy" i "nalegaczy" kolekcja zaczęła się rozrastać aż osiągnęła obecny stan. W tworzeniu kolekcji wykorzystałem modele trzech firm - Esci/Italeri, Hasegawa i Revell. Każda z firm podeszła do tworzenia modelu inaczej i na swój sposób. Każdy model ma też swoje zalety i wady. Esci ma bardzo ładne i delikatne linie podziału oraz najlepsze belki do sidewinderów, prawidłowo odwzorowane hamulce aerodynamiczne. Za to całkowicie puste komory podwozia i beznadziejny fotel, Hasegawa ma ładne nitowanie, wnętrze i ogólnie jest przyjazna dla modelarza ale belki do sidewinderów ma już z toporną prowadnicą. Revell jak to Revell - pokrojony i podzielony. Nos o trochę dziwnym kształcie który trzeba "podlizać" papierem ściernym, ładne nitowanie steru ale za to bez nitowania osłony silnika. Największą porażką Revella są zewnętrzne zbiorniki paliwa (na końcach skrzydeł) które z marszu najlepiej zastąpić baniakami z Hasy. W sumie Hasegawa i Revell wywodzą się z modelu Monogramu. Mają identyczny podział i takie same elementy. Tylko Japończycy swój "wyrób" dopieścili i poprawili za co należy im się butla sake. Tyle o modelach. Pora na podziękowania A wielkie podziękowania należą się koledze "rudy0007" który to wniósł bardzo dużo do stworzonej kolekcji - od podzielenia się wiedzą, poprzez zakupy w kraju kwitnącej wiśni aż po podzielenie się różnymi aftermarketami. Kamil - WIELKIE DZIĘKI za pomoc i dyskusje Dziękuję też koledze "Matys-owi" który podzielił się kalkami i dzięki któremu powstały ciekawe malowania. WIELKIE DZIĘKI I pora na podsumowanie fotograficzne Na początek kilka uwag technicznych - zdjęcia powstały w okresie od 10.luty 2019 do 20 czerwca 2021, tak więc różnią się jakością i doskonałością - taki mamy klimat, a poza tym marny ze mnie fotograf Po drugie nie ma co pisać że mam ładny dywan, ładne meble i ładne panele bo wiem że mam ładny dywan, ładne meble i ładne panele. Po prostu cyknięcie fotki dla 16- tu sztuk jest odrobinkę problematyczne A teraz lecimy: "Haring" uit Leeuwarden - F 104G "Aringhe mediterranee" di Gioia del Colle - F-104S "Baltischer hering" von Eggebek - F-104G "Ranjat fi alsahara' min al Mafraq" - F-104A "Smoked herring" from Udorn - F-104C "Arenque de toro de Torrejón de Ardoz" - F-104G "Naha no samurai nishin"- F-104J "Hyakuri no mori no nishin" - F-104DJ "Herring from the land of maple leaves" - CF-104 "Aringa italiana" di Verona - Villafranca - F-104S "Canadian herring" from Baden - Soellingen, CF-104 "Herring" from Arizona - TF 104G Naha no `nishin'- F-104J "سرگوٹا کے ساتھ ہیرنگ" - czyli F-104A "Herring with a red tail from Cold Lake" - CF-104 "Haring" uit Leeuwarden - F-104G Tak to wygląda "pojedynczo" a tak "w grupie" i takie coś można "napisać" tymi modelami: I tyle szanowni koledzy.
    1 point
  11. Jakiś czas temu rozpocząłem warsztat, ale z braku czasu niestety nie aktualizowałem go. W międzyczasie oba modele są już skończone, zatem mogę je tu zaprezentować. Stary Ouragan z Hellera w malowaniu z początku lat 60-tych, natomiast VALOM w malowaniu z operacji sueskiej czyli "Kadesz", 1956 rok, z pełnym ładunkiem bojowym.
    1 point
  12. Cześć, Właśnie skończyłem swojego kolejnego "cywila". Zestaw AVD w skali 1/72. Do tego blachy z SG Modelling, żywiczne koła z Snake Model i własny scratch. Warsztat znajdzie tutaj.
    1 point
  13. Najładniejszy Mi w historii. Uwielbiam ten śmigłowiec (w szczególności to wielkie kwadratowe akwarium na nosie). Mało tego w galeriach, a temat arcyciekawy! Podoba się i to bardzo!
    1 point
  14. Dziękuję, za tak pochlebne opinie. Ale rzeczywiście warto kupić, a pudełko gdzieś się upchnie:D. Cały czas staram się poprawiać to co nie wychodzi i mam nadzieję, że nie jest to tylko kwestia przypadku W zupełności się zgadzam. Z natury już taki jestem i zawsze podążam tą samą ścieżką, jednak muszę przemóc się i wyjść poza schemat. Przy okazji wrzucam jeszcze zdjęcia z zamontowaną anteną. I rodzinna fotka z młodszym bratem:
    1 point
  15. Chiny górą: Trumpeter 09545 2P16 Launcher with Missile of 2K6 Luna (FROG-5)- planuję budowę pojazdu LWP. Trumpeter 01576 BTR-60P BTR-60PU - jak wyżej. Trumpeter 05557 PLA Type 86A IFV- przebudowa na BWR-1.
    1 point
  16. 1 point
  17. Teraz tak w końcu na spokojnie przy szabasie mogę dokładniej się poprzyglądać tej Twojej śledziowej manufakturze.... i tak sobie oglądam i oglądam.... i chyba najbardziej urzekły mnie ten jordański i japoński (2-osobowy) ex aequo bo nie mogę się zdecydować który mi się bardziej podoba
    1 point
  18. Lotnictwo AI nr 6/1991 opisywało model jako nowość Mastercrafta Ja swój kupiłem niedługo później (jeszcze w Peweksie) i co ciekawe instrukcja była całkiem w stylu Plastyka
    1 point
  19. Oj biegało się w podobnym( tylko w OP1 i świńskim ryju a nie w słoniu ) na Wzgórze Elewa na czołgowisku w Kłodzku tam i z powrotem oj biegało. Pozdr. A.
    1 point
  20. No ja nie mogę, normalnie człowiek to ma galopującą sklerozę. Przecież te planiki MC-200 Saetty też miałem oprócz dwóch ostatnich. Gdzieś leżą pewnie w piwnicy albo na strychu, trzeba będzie odszukać. barszczo masz jeszcze kolejne roczniki SP? Jak tak to wrzucaj, ludziska będą ci wdzięczni
    1 point
  21. Z tym się zgodzę Z tym już nie. Co innego kg, kW, kB itd, gdzie odniesienie jest oczywiste, a co innego wrzucenie "k" przy ilości postów na jakimś forum.
    1 point
  22. A ja wrzucam końcówkę SP z roku 1987. Tym razem nowości modelarskie: Harriera miałem i robiłem, Mustanga pamiętam, Lublin vacu raczej się nie ukazał tak jak i RWD-10, potem fajne plany Macchi Mc.200 z podsumowaniem przeróbek starego Smera i relacje z imprez modelarskich. Ponownie pojawia się Albatros pana Andrzeja i pierwsze modele w NMF ze zróżnicowaną powierzchnią. Wygląda na to że modelarze z byłego NRD byli prekursorami tej metody malowania, poprawcie mnie jeśli się mylę. Numery kolejno: 35, 37, 39, 41, 43, 44, 46, 49 i podwójny 51/52.
    1 point
  23. Kawał byka . Przybrudź trochę olejami i będzie dobrze, połysk też zniknie .
    1 point
  24. Nikt już tego nie pamięta na jakich warunkach formy trafiły do Polski. Podejrzewam, że trochę mogli mieszać Polacy zatrudnieni w Airfixie (byli tam nasi), a Ruch był wtedy półprywatną firmą Cyrankiewicza. Oba te czynniki mogły mieć znaczenie. Z racji tego, że handel zagraniczny był pod kontrolą państwa, nie było ryzyka, że Airfix straci rynek przez konkurencję z Kobyłki. Czym Ruch spłacił tę transakcję? Na jakich warunkach? Tego się pewnie nie dowiemy, bo ludzie mający tę wiedzę mieliby ponad 100 lat.
    1 point
  25. Dzięki! OK, no to ciąg dalszy. Płyniemy dalej! Zapraszam! ;)
    1 point
  26. Absolutnie nic nie szkodzi, to właśnie klimat "warsztatów" i tematów związanych z danym sprzętem Tymczasem naniosłem kalki, wash i wstępnie delikatne zacieki. Pozdrawiam
    1 point
  27. Mała aktualizacja, profesjonalne zdjęcia z deski do krojenia... Jak widać, lub nie próbowałem zrobić modulacje kolorów. Mi się podoba, chociaż na płycie silnika przesunął mi się trochę kartonik i wyszło lekko za wysoko. Tak naprawdę nie tym chciałem się pochwalić a raczej zapytać o radę. Gdzieś czytałem/słyszałem, aby opony, bandaże kół nie malować czarną farbą a szarością.... No i tak: Spróbowałem z trzema kołami i nie przemawia to do mnie. Domyślam się, że później przykryje to warstwa błota i kurzu i ostatecznie nie będzie to tak dziwnie wyglądało. Zostawić czy jednak na czarno? PS. Tak wiem, na osłonie transmisji widać łączenie ale niestety tak już zostanie.
    1 point
  28. Na dziś stan wygląda tak- coś, co miało zafunkcjonować w innej pracy, ale wreszcie znalazło swoje docelowe miejsce. Załoganci Toyoty w pierwszym podejściu.
    1 point
  29. abtb powiedz jak jest ze sklejalnością tego zestawu? Najbardziej interesuje mnie dopasowanie elementów oszklenia do reszty kadłuba bo gdzieś czytałem że tak sobie pasują
    0 points
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.