Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 04/20/2019 in Posts

  1. 19 points
    Witam wszystkich Model rozpocząłem na początku 2016 roku .Z powodu zawirowań życiowych porzuciłem projekt na długie miesiące. Wiem że to dział warsztatowy a to co zrobię będzie praktycznie monologiem ,ale nie wiedziałem gdzie go wam pokazać. Nad modelem spędziłem puki co mnóstwo czasu ,a i tak chyba jestem dopiero w połowie drogi . Może kogoś zainteresuje to co do tej pory zrobiłem , taka ciekawostka bo wujek google nie znalazł żadnej dobrej relacji z budowy tego modelu. Oczywiście jeśli powrócę do dłubania to będę co jakiś czas zamieszczał zdjęcia . Starałem się wybrać najciekawsze puki co , a i tak dużo ich wyszło. Są dwa zestawy na rynku „Anigrand” - żywica i kopia żywicy „wacu” Combat Models dokładnie z tymi samymi błędami. Według mnie użyli „Anigranda” jako kopyta. Najważniejsze przeróbki to : · zbyt bulwiasty i złych kształtów przódStarałem się wybrać najciekawsze a i tak dużo ich wyszło. · okna w złych miejscach i o złych kształtach · złe osadzenie skrzydeł, całość za bardzo do przodu · złe AOA skrzydeł, studnie złe kształty i wymiary · korekta przekroju kadłuba · korekta skrzydeł · zły kształt pylonów i silników · złe rozmieszczenie goleni podwozia · statecznik pionowy zły kształt · brak kokpitu · brak ładowni · model posiada pełne oświetlenie ( z rozdzieleniem na barwę światła ) Oprócz tego wszystko wymaga z wymiarowania i osadzenia we właściwym miejscu, ale już wyglądem przypomina C-17 . Musiałem obrać jakieś złożenia odnośnie planów ,których i tak praktycznie nie ma, a jak są to złe. Nawet sam Boeing wypuścił kilka rysunków na których są błędy . Plany po przeskalowaniu które posłużyły do wymiarowania znalazłem na ironie w Modelarzu z 1999 roku, reszta to zdjęcia. C-17- tka o nr 0006 z 315 AW której model buduje na co dzień stacjonuje w bazie Charleston (Południowa Karolina). Samolot brał udział w latach 1995- 1996 w operacji Joint Endeavor związanej z wkroczeniem międzynarodowych Si ł wojskowych do byłej Jugosławii . W czasie tej operacji 12 samolotów przerzucono do bazy Rhein-Main w Niemczech , skąd wykonywały loty z zaopatrzeniem wojskowym i humanitarnym. C -17 w ciągu 60 dni operacji powietrznych wykonały 1025 lotów przy nie zawodności 97,8%. Latem 1998 roku samolot o nr 0006 otrzymał nazwę „Spirit of Berlin” (duch Berlina) z okazji uczczenia 50 rocznicy operacji zwanej „Berlin Airlift” (most powietrzny) nadaną przez ówczesnego prezydenta Billa Clintona . Z ciekawostek ,w 1998 roku transportował słynną orkę KEIKO , bohaterkę filmu „Uwolnić orkę „. Operacja polegała na przewiezieniu zwierzęcia ze Stanów Zjednoczonych do Islandii i tam wypuszczenie orki do Oceanu Atlantyckiego. Oprócz KEIKO ładunek składał się z wielkiego zbiornika wypełnionego wodą . C-17 został wybrany dzięki możliwości wylądowania z ładunkiem 32 ton na pasie startowym o długości niespełna 1300 metrów. Pozdrawiam
  2. 10 points
    Witam, oto skromna galeria modelu, którego budowę rozpocząłem 5 lat temu a zakończyłem blisko rok temu Przy pomocy zestawu Hobby Bossa w skali 1:48 próbowałem odwzorować F-14A Tomcat użytkowany przez Siły Powietrzne Islamskiej Republiki Iranu, czyli tzw. Alicata. Materialnie przy budowie wsparli mnie Rizzi (żywiczne fotele, deski zegarów), Moralezz (koła), Eduard (zestaw blach i rakiety R-27) oraz Aires (dysze żywiczne) i HiDecal (kalkomanie). Oprócz aftermarketów od siebie dodałem szpachlowanie nitów na skrzydłach i rowów na statecznikach poziomych, cynową instalację hydrauliczną w komorach podwozia i na goleniach, pierdoły pod wiatrochronem i w kabinie (m.in. uchwyty na zagłówkach), oraz kilka detali w komorze sondy tankowania w powietrzu. Nieocenioną pomoc merytoryczną w temacie Alicatów udzielił mi Babak Taghvaee a ogólnie Tomcata chłopaki z Grupy Tomcatsky a zwłaszcza Air (tona zdjęć i porad). Wszystkim bardzo dziękuję!!! Model przedstawia samolot F-14A Tomcat o numerze bocznym 3-6041 (BuNo 160339) z okresu gdy Iran próbował zintegrować (bezskutecznie) radar AN/AWG-9 z rakietami AA konstrukcji radzieckiej - R-27.
  3. 9 points
    Powiedzmy że to "diorama". Takie maleństwo na szybko zrobione.
  4. 9 points
    Witam. Przedstawiam mój ostatnio skończony model. Jest to F-16A Fighter w skali 1:32 firmy Kangnam. Model to straszny gniot i trzymajcie się od niego z daleka, taka jest moja rada, szczególnie młodzi adepci modelarstwa. Model budowałem ponad rok. Na początku miał mieć malowanie 184th FS lub 188th FW, jeżeli cokolwiek to komuś coś mówi. Ale dzięki koledze z forum "Solo", model został pomalowany w malowanie chyba prototypowe. Przy modelu były wzloty i upadki, ale chyba więcej upadków. Efekt końcowy jest taki, że model cieszy moje oko Chciałem podziękować wszystkim, którzy pomogli mi przy budowie podpowiedziami, uwagami, a także tym którzy tylko obserwowali. Jeżeli ktoś chciałby zobaczyć warsztat to poniżej wstawiam odnośnik. Koniec smęcenia miłego oglądania.
  5. 8 points
    Drugi model tego roku. MiG-29 n/b 89 z ćwiczeń Orli Szpon 1997 1:48 GWH Warsztat w najnowszym Super Modelu
  6. 7 points
    Witam ,model skończyłem spory czas temu ale dopiero teraz zebrałem się go wstawić do galerii 🙁 . Model Kinetica uważam za średni , powyginane płaty połamane drobne części co świadczy o nie dbałym pakowaniu , podobnie rzecz ma się do linii podziałowych które w tylnej części kadłuba zanikają . Do waloryzacji wykorzystałem zestawy Airesa ; cocpit , wnęki , dysza oraz koła , odgromniki i rurka Pitota Mastera , hamulce Eduarda w moim przekonaniu są do innego modelu 😀 , ale jakoś udało mi się je zamontować . Pomalowałem farbkami z zestawu Mig-a z których jestem bardzo zadowolony , jak mi to wyszło osadźcie sami . Zapraszam do wszelkich uwag i komentarzy . Pozdrawiam Mirek .
  7. 6 points
    Drugi ukończony w tym tygodniu samolot, czyli Su 27. Okazało sie, ze zestaw jest świetny wiec postanowiłem zrobić coś fajnego czyli ukrainski digital camo. Zamówiłem maski kalki i do dzieła. Błędów narobiłem sporo, przy malowaniu szczególnie, ale jakoś się udało skończyć, na pewno jeszcze cos tam małego zrobię ale nie zmieni to ogólnego odbioru. Jeśli chodzi o kolory to fakt są trochę przymulone, no cóż , odrobinę tez zdjęcia lecą w fiolet ale to moja wina tak czy inaczje malowane hatka orange PS aha widzę to rakietę która wisi ale to kwesta dotknięcia magnesu, no własnie zastosowałem 1mm magnesy dla uzbrojenia i można dowolnie zakładać i zdejmować sobie uzbrojenie, szczerze mówiąc fajny bajer szczególnie jeśli ktoś sprzedaje modele. tu kolory faktyczne na modelu (tylko z tym zdjeciem chcialo mi sie bawic) te ponizej troche nietrafione ale zmiana calosci to masakra
  8. 5 points
  9. 5 points
    Przejrzałem sobie na szybko temat w poszukiwaniu tych konkretów i nie zauważyłem żadnych - ciągle powtarzasz te same, nic nie wnoszące teksty o schyłkowych maszynach, liczbie państw, które kupiły F-35 i chwalącym je Izraelu, kupić musimy, najlepszy sprzęt i tak dalej, a jak tylko ktoś zwraca ci uwagę, że twoje argumenty są kulawe i nijak się mają do rzeczywistości to obrażony ironicznie pytasz, czy naszym zdaniem "mamy niczego nie kupować i rozwiązać armię". To są te twoje konkrety, o których tu teraz mówisz? Cena jednostkowa samolotów, na którą ciągle się powołujesz jest ceną dla USAF i krajów uczestniczących w programie JSF, Polska do nich nie należy, cena ta nie uwzględnia także wydatków związanych ze szkoleniem, przebudową infrastruktury lotniskowej, pakietu logistycznego i samej eksploatacji tych samolotów. Poza tym traktowanie stronniczych tygodników typu wsieci jako rzetelnego źródła informacji na takie tematy moim zdaniem dyskredytuje ciebie całkowicie w tej rozmowie (ale przynajmniej wyjaśnia skąd bierze się twoje wąskie spojrzenie na ten temat i odporność na wszelkie racjonalne argumenty).
  10. 5 points
    Niedawno ukończony Bf110 G4 z Eduard w 1:72 W skrócie: Malowanie pędzlem, farby akrylowe vallejo, prosto z pudła (wersja weekend edition więc bez blach/masek itd) oraz bez aftermarketów. Wash to farby olejne + white spirit oraz suche pastele. Z waloryzacji, własnoręcznie: Zwisający przewód w kokpicie, pasy, kilka dźwigni, światła pozycyjne, rurka pitota, ruchome śmigła, KMy na nosie. 1: Prawe śmigło na zdjęciach: w zestawie Eduard nie przewidział kręcących śmigieł a sama budowa elementów nie pozwalała na swobodne wykonanie "mechanizmu do kręcenia", który zazwyczaj stosuję i musiałem kombinować. Podczas schnięcia coś bardzo delikatnie musiało się przesunąć (mechanizm opiera się na igle lekarskiej w igle i całość jest dosyć cienka). W jednej pozycji przy dosłownie może 30 stopniach obrotu pojawia się szpara między gondolą a kołpakiem. W innych pozycjach jest równo. 2: Lakier AK Semi-Gloss - pierwszy raz używałem lakieru - robiłem wcześniej dużo testów z różnych odległości, przy otwartym/zamkniętym oknie dla temperatury, różne końcówki, różne kąty i ilości i kiedy myślałem, że uzyskam zadowalający rezultat, niestety pojawiła się skórka pomarańczy. Przejechałem papierem 2000, wyglądało ok, ale po washu zostały jednak ślady w mini szparkach. Na szczęście dla oglądającego na żywo nie jest to widoczne Dla zainteresowanych warsztatem: https://minihangar.online/me-bf-110-g4-kokpit-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-kadlub-i-malowanie-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-kalkomania-i-wash-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-podwozie-smigla-kokpit-eduard-172/ https://minihangar.online/me-bf-110-g4-owiewka-i-final-eduard-172/
  11. 5 points
    Model Su-22M4 wykonany z zestawu HB + kalki Modelmaker. Model o którym słyszałem sporo złego jednak w okazał się znacznie prostszy w złożeniu od modelu KH ma nie co słabszy detal i co istotnie nie ma możliwości zmiany pozycji skrzydeł. Możemy zamontować skrzydła w dwóch skrajnych wersjach dodatkowo jeżeli wybierzemy skrzydła w wersji "otwartej" możemy mieć otwarte sloty. Osobiście jednak wybieram model HB nie wiem jak tam z antenami, światełkami pozycyjnymi i innymi kwestiami merytorycznymi szczególnie przy próbie budowy Su w naszej rodzimej specyfikacji. Jednak sama łatwość złożenia i brak walki z takimi duperelami jak nie pasujące klapy przy wlocie powietrza czy żle spasowane hamulce aero i inne duperelki pocięte na dziesiątki kawałków, powodują że osobiście wolę zestaw HB. Moim zdaniem różnice w jakości detali są na tyle małe że jak ktoś nie przepada za walką z materią szkoda czasu na model KH.
  12. 5 points
    Kolejny projekt został zakończony. Zajęło mi to 6 miesięcy i 10 dni, ale cieszę się że w końcu nastąpił koniec Zdjęcia jak zwykle robione telefonem, ale starałem się by jakoś w miarę wyglądały. Ogólnie jestem zadowolony z końcowego efektu, a Wy sami oceńcie. Pozdrawiam
  13. 5 points
    Niemiec w zimowym kamuflażu. starałem się cos tam ogarnąć żeby nie było nudno, a to silnik wrzuciłem a to starałem się weathering ogarnąć (w sumie można dalej siedzieć i cos robić), wrzucam bo nie wiem co dalej wiec uznaje model za skończony.
  14. 5 points
    Dalsze przygotowywanie bazy pod kolor - metoda, którą określiłbym roboczo jako "odwróconą sól". Zmarmurkowany model został wytapowany gąbką kolorem białym, a następnie postrzelany z pędzla kolorem piaskowym i engine grim. Później szczątkowy preszajding, ale nie jak leci, tylko w miejscach które zidentyfikowałem jako najbardziej możliwe do powstania zaciemnień:
  15. 4 points
    Przydałby się taki temat. Jeśli ktoś zna dobre poradniki w sieci, warto się podzielić. Poniżej linki do mojego ostatniego odkrycia. Gościu robi perfekcyjne modele i pokazuje to niezwykle dokładnie, bez wodolejstwa, bardzo intensywnie i niezwykle przystępnie. Co prawda gada po hiszpańsku, ale to kompletnie nie przeszkadza, bo nawet bez dźwięku wiadomo o co chodzi. Serdecznie polecam, mam tylko nadzieję że będzie dalej robi współczesne maszyny. Na zachętę 3 pierwsze części z bardzo styranym Migiem-21:
  16. 4 points
    Witam, dziś kolejny latawiec na korbkę Gloster Gladiator Mk II, 605 Eskadra (Hrabstwo Warwick), lotnisko Królewskich Sił Powietrznych Tangmere, Sussex, Anglia, sierpień 1939 W parze: Można "szczelać"
  17. 4 points
    Tak jak pisałem wyżej. Prawie żadne z decyzji, które MON podejmuje już od wielu lat nie są motywowane dobrem wojska, ale działaniem propagandowym, lobbingiem czy przepychankami urzędasów na stołkach. Kupimy mało i drogo bo tak ma być, ludziom należy serwować tę narrację, że Polska jest mocarstwem, żeby nie mieli wątpliwości na kogo głosować. Przeciętny wyborca nie ma bladego pojęcia o potrzebach sił powietrznych, wystarczy mu tylko opakować to w ładną reklamówkę, rzucić kilka frazesów w stylu "najnowocześniejszy, sprawdzony samolot używany przez ileśtam państw", ponarzekać na poprzednią ekipę rządzącą i łyknie wszystko, tylko tyle go interesuje. Wspomniane przez kolegę Jacko śmigłowce to również dobry przykład - nieważna jest wielkość zamówienia, wartość offsetu, koszta eksploatacji śmigłowców i ich wyposażenie, ważne, że w blasku fleszy podpisano umowę i jest wrażenie, że ciągnący się latami problem został rozwiązany, istotne jest żeby 15 sierpnia ten sprzęt był sprawny żeby można go było puścić w przelocie nad Warszawą, reszta to już nie ich zmartwienie. MONoza to niestety ciężka choroba, im więcej człowiek wie na temat tego jak to wszystko jest zarządzane i jaki jest kontrast między przekazem medialnym a wojskową rzeczywistością tym bardziej mina rzednie.
  18. 4 points
    Różowy ptaszek dla córki gotowy. Zabawa była przednia, jeśli chcecie odpocząć od poważnych tematów czy skali dla dojrzałych (#shitstormiscoming) modele w 1/72 są fajne.
  19. 4 points
    Zrobiło się groźnie .. znowu z jednej strony Waffen EU do nas łupie a z drugiej Ruscy nacierają... Na szczęście tym razem nasza eskadra harpii F35 strzela we wszystkich kierunkach bo ma komputer i Wi-Fi
  20. 4 points
    Witam. Przedstawiam już ostatni swój model na konkursu z sąsiedniego forum. Model prosto z pudła, przenitowany, malowany waledżo. Starałem się bardzo nie tyrać. Ulep w malowaniu samolotu z 55 Sentai zdobytego przez Amerykanów na Okinawie w '45. Zapraszam. I cała konkursowa ferajna
  21. 4 points
    To widać, że nic nie rozumiesz. Po prostu nie zauważyłem tego posta i dla tego go nie usunąłem. Jak masz z tym jakiś problem to zapraszam na PW tam sobie to wytłumaczymy. Wystarczyło zgłosić, że post nie został usunięty i było by ok, ale po co. Polityką się nie interesuje, więc na pewno post nie był zostawiony ze względu na poglądy polityczne. Tu się panie nieomylny pomyliłeś. Widzę że nie rozumiecie o co się was prosi, więc zamykam temat.
  22. 4 points
    Obiecane zdjęcia. Zostało do wykonania jeszcze parę rzeczy. Następne zdjęcia to już dopiero galeria.
  23. 3 points
    Zaczynam pierwszy swój warsztat w ogóle i sam jestem ciekawy co z tego powstanie, myśle ze po roku zabawy najwyższy czas pchnąć dalej umiejętności, podać je krytyce i oczekiwacz troche pomocy. Samolot na tapecie to F4D Phantom, spora maszyna, symbol wojny w Wietnamie. Sam zestaw bardzo fajny firma lubiana, podziwiana bo robi małe dzieła sztuki. Poniżej kilka zdjęc ramek szczegółów i dodatkow ktore dokupiłem. Bede chciał wykonac model Air Force 497th Tactical Fighter Squadron - Night Owls czyli nocnych bombowców. Same ramki i model jak zobaczycie niżej to naprawdę ładnie wykonanna praca z dwoma "ale"... nie ma pasów i nie ma bomb, tylko air-air, pierwsza sprawa jeszcze ujdzie ale druga jest bezsensu, bo spodziewałbym się jednak za ta cenę (ok 310zł po obniżce) choc dwie bomby dostane ( nie bede wsadzał rakiet do samolotu wsparcia/ bombowego). Po pierwsze nie mam pojęcia jakie konfiguracje wówczas występowały i czy były podwieszane na takich samych systemach nośnych (tu pierwsza prośba o pomoc). no to tyle nie będę się spieszył jakoś nadzwyczajnie choc pewnie i tak szybko pójdzie. a na koniec mel co żeby klimatu nadać.
  24. 3 points
    Dzieki wszystkim za opinie. Przygotowanie kasty to glownie usuniecie nadlewek i poglebienie linii podzialu. Pozniej klade bialy podklad pod bazowy kolor (czasem pod ciemne kolory daje szary). Jako podkladu uzywam sprajow Tamiyi lub samochodowych, zazwyczaj podkladu nie szlifuje. Do malowania kasty uzywam wszelakiego rodzaju farb, co mam pod reka i zeby barwa pasowala (spraje samochodowe, Tamiya, Revell, Humbrol i co tylko sie da). Pozniej nakladam kalkomanie i klade jedna warstwe klara (przed kalkami i klarem nie szlifuje kasty). Po wyschnieciu bezbarwnego , jezeli jest potrzeba, to przecieram calosc pasta polerska Finish z Tamiyii i woskuje. Papieru sciernego uzywam tylko do usuwania paprochow spod bezbarwnego. Uzywam klara Duxone mieszanego w proporcjach 2:1. Narzedzi uzywam najprostszych i najtanszych. Aerografy to sa jakies tanie chinskie podrobki, jezeli podaja farbe, to sa dobre. Jedynie do bezbarwnego mam drozszy pistolet, jednak lepiej malowalo mi sie najprostszym plastikowym Baggerem czy Revellem niz tym wypasem za kupe kasy, wyrzucony pieniadz.... To tak po krotce, buduje modele bez zbednych komplikacji w przygotowaniu i w najprostszy mozliwy sposob. Pozdrawiam!!
  25. 3 points
    Taki zestaw popełniłem. Baza to Academy, ekwipunek Blackdog a figureczka ze Scale75 (polecam gorąco). Warsztat tutaj. Skala 1/72. I takie wyróżnienie na zawodach w Moson Mam nadzieję, że się podoba
  26. 3 points
    Szanowni Panowie sobie chyba nie do końca zdajecie sprawę z tego co to oznacza. Poprzedni swój post pisałem wciąż przekonany, że rozważany jest zakup 32 samolotów w jednej fazie, a tymczasem okazuje się, że sytuacja wygląda, znacznie, znacznie gorzej. W 1. SLT mamy obecnie 3 bazy (Świdwin, Malbork, Mińsk), w każdej z nich po jednej eskadrze samolotów. Zakup ilości mniejszej niż wspomniane przez mnie w poprzednim poście 48 samolotów oznacza zamknięcie którejś z nich i bezpowrotną utratę zdolności, których nie zdołamy już odbudować. W przypadku zakupu 2 eskadr sytuacja jest zła, ale jeszcze nie tragiczna, bo po wycofaniu Su-22 do likwidacji idzie tylko jedna baza- Świdwin, nad którym mam wrażenie i tak już postawiono krzyżyk. Suchoje nie są włączone w system zintegrowanej obrony powietrznej NATO, nie pełnią obecnie w SP żadnej szalenie istotnej funkcji, a ich realne zdolności bojowe są niewielkie (wskaźnik jakościowy EPOCC dla MiG-ów 29 wynosi około 19, dla F-16 ponad 21, dla Su-22 zaledwie 8 ). Gorzej, gdy "na teraz" zdecydujemy się zakupić tylko 16 samolotów. Wówczas stajemy przed ryzykiem utraty 2 baz. Niestety Mińsk i Malbork mają kluczowe znaczenie dla obrony powietrznej, Mińsk jest najdalej na wschód wysuniętą bazą lotnictwa taktycznego, Malbork na północ. W przypadku likwidacji którejś z nich tracimy tak naprawdę zdolność skutecznej obrony polskiej przestrzeni powietrznej na jednym z tych kierunków, ponieważ w przypadku naruszenia przestrzeni powietrznej na którymś z nich czas dolotu pary dyżurnej z Łasku, Poznania i bazy, w której ewentualnie zdyslokowane byłyby F-35 byłby zbyt długi. Decyzja o zakupie tylko 16 samolotów przy jednoczesnym wycofaniu MiGów i Su to decyzja najgorsza z możliwych, natomiast innym scenariuszem, mniej pesymistycznym jest podjęcie decyzji o modernizacji jednej eskadry MiGów, taka opcja była zresztą jeszcze niedawno na świeczniku zanim nie zaczęło się pasmo wypadków i incydentów związanych z eksploatacją tych samolotów. W tej sytuacji prawdopodobnie wycofano by MiGi z Malborka, ponieważ ostatniej modernizacji przeprowadzonej w latach 2011-2014 poddano tylko myśliwce z Mińska, a co za tym idzie zakres prac jaki należałoby przeprowadzić na samolotach z 22. BLT byłby większy i kosztowniejszy. Sytuacja taka byłaby owszem korzystniejsza, jednak wtedy musimy pogodzić się de facto z fiaskiem programu Harpia, który docelowo miał zastąpić MiGi i Suchoje, a nie je uzupełnić oraz kolejnymi wydatkami na utrzymywanie MiGów i wszystkimi problemami, z jakimi wiąże się utrzymywanie tych samolotów w linii. Taki zakup nie rozwiązuje naszych problemów a jedynie odkłada je na później, bo w przypadku takiego scenariusza za kilka lat dylemat tego, czy wycofać MiGi wróci, więc ryzyko utraty bazy w Mińsku należy ciągle brać pod uwagę, zwłaszcza, że zakup dodatkowej eskadry w ramach kolejnego PMT jest wysoce wątpliwy (a nawet gdybyśmy to zrobili to ich dostawy można spodziewać się nie wcześniej niż w 2030 roku, utrzymywanie MiGów na chodzie do tego momentu nawet po modernizacji wydaje się być nierealne) - są wydatki znacznie pilniejsze, np. program Narew, co więcej za 4-5 lat staniemy również przed koniecznością modernizacji już posiadanych eFów. Jak znaleźć wyjście z tej sytuacji? Po pierwsze obecny budżet MON nie jest w stanie do 2022 roku udźwignąć żadnego tak kosztownego programu (dlaczego to mogę wyjaśnić w oddzielnym poście), dlatego sensowną wydaje się być propozycja Prezydenta, aby zakup ten zrealizować poza PMT, w pewnym stopniu rozwiązuje to problem pieniędzy, których póki co brakuje na wszystko. Po drugie, powtórzę to, co już pisałem wcześniej - to nie muszą być koniecznie F-35, na chwilę obecną optymalnym rozwiązaniem jest zakup nowych wersji F-16 i ewentualnie w kolejnym PMT zakup jednej lub dwóch eskadr F-35 jeśli kasa na to pozwoli. Niestety przekleństwem programu Harpia jest to, że w momencie gdy MiGi zaczęły spadać sprawa stała się medialna, w związku z czym rząd nie przepuści takiej okazji do podbicia sobie słupków, jaką jest zakup eskadry meganowoczesnych samolotów na kilka miesięcy przed wyborami i odtrąbienie wielkiego sukcesu ku uciesze gawiedzi. Dlatego właśnie ta decyzja będzie najprawdopodobniej nieprzemyślana i podjęta w pośpiechu, wszystkie obecne działania MONu na to wskazują, na czele z podawaniem do publicznej wiadomości zwycięzcy przetargu jeszcze zanim ten się w ogóle rozpoczął. Potrzeby wojska schodzą na dalszy plan, najistotniejsze jest, że coś kupujemy, coś nowoczesnego i taki przekaz ma iść w eter. Także owszem "coś kupujemy" ale nie ma się tutaj z czego cieszyć. Pozdrawiam
  27. 3 points
    Witam, ciąg dalszy zmagań. Pora piąć się w góra. Na niektórych zdjęciach pokazywałem zamocowane wanty na masztach. Wanty wykonałem z liny kupionej. Nie za bardzo byłem zadowolony z efektu. Jakoś nie dawało mi spokoju i w końcu wszystko rozebrałem i skręciłem liny własnoręcznie. Każda wanta jest dodatkowo opleciona w miejscu mocowania z masztem. Docelowo miało to zwiększać trwałość liny przed otarciami. Oplot wykonałem z najcieńszej nitki jaką miałem. Tak oplecione liny zamocowałem na maszcie i przymocowałem do jufersów według wzoru. Powolutku montuje kolejne wanty ... Pozdrawiam
  28. 3 points
    Witam po dłuższej przerwie. Tym razem postanowiłem ulepić coś takiego żeby sobie życie utrudnić. Pancernik "Tirpitz" w skali 1:200 oczywiście jest to przebudowany pancernik Bismarck firmy Trumpeter. Wszystkie detale jakie różnią te dwa okręty a jest ich sporo wykonałem od zera wiec proszę o wyrozumiałość Specyfikacja okrętu ( kamuflaż) pochodzą z lipca 1942 roku. Wymiary takie jak w pancerniku Bismarck 1:200. Okręt jest lekko cieniowany bez rdzy i reszty.Jest tak dla tego że jak już kiedyś pisałem nie buduje modeli dla siebie. Mam nadzieje że wyszło nie najgorzej. Jest tu kilka rzeczy których nie udało się poprawić ,mimo to ta zabawa dała mi zdrowo popalić. Pozdrawiam.
  29. 3 points
    Marder dojechał do finału. Prace z jego wykorzystaniem będę kontynuował juz w dziale dioramy.
  30. 3 points
    No, w końcu komp trafił z serwisu z powrotem do domu, to i można było wykonać zdjęcia tradycyjnym aparatem, a nie tym w telefonie. Od poprzedniego kroku to w sumie tylko doszły kalki i wash. A w zasadzie washo-flitr. Teraz przede mną rysy, obicia i zadrapania i na sam koniec coś, co mnie cały czas przeraża - syfienie, kurzenie itp.
  31. 3 points
    Samolocik w mundurze, na razie bez dystynkcji. Mgiełka piasku oraz pozostałe kolory kamo wytłumiły pre-bałagan, przybliżając wygląd do tego ze zdjęć oryginału. Chociaż aparat mi tego jakoś nie chwyta, to nadal te zabiegi pozostają widoczne. Sam kamuflaż dał w kość..:
  32. 3 points
    mbrnnr - nie aspiruję do miana twórcy metody, a jedynie pokazuję, że ją stosuję. Zresztą ma ona pewną odmianę - nie znam oczywiście wszystkich prac Karola Bery, ale te które widziałem w SM dotyczyły malowań jednokolorowych i były wykonywane już po bazie, u mnie to rodzaj rozbudowanych różnych elementów przed kolorem. Jak wyjdzie to się okaże. Jedno na co chciałbym zwrócić uwagę - nie zależy mi tu finalnie na samolocie nadmiernie styranym (fotki, którymi dysponuję pokazują samolot raczej dość nowy jakby krótko po dostawie), liczę z jednej strony na wytłumienie, a z drugiej na dostrzegalność tych zabiegów. W każdym razie mam już dwa kolory:
  33. 3 points
    Była Alpejska Sielanka to teraz jest Alpejska Zima, nawet zrobiona jest z pozostałości po poprzedniej dioramie, ścinki sklejki, reszta wiaduktu, pozostałe figurki i drzewka. Ale drzewka będą do wymiany bo zafarbowały trochę klej i śnieg na zielono.
  34. 3 points
  35. 3 points
    Siatkę usunąłem bo w sumie tez takiej nie widziałem 🤪 Domalowałem czwarte cyferki chociaż na zdjęciach słabo widać cokolwiek bo telefon zlewa to w jeden odcień. Obicia zrobiłem fest chociaż wiem, że 424 trzymał się nieźle ale zainspirowałem się poniższą fotką gdzie wieża dostała ostro. Poza tym nic nie pozwala na zrobienie takiego hardcore jak ruski sprzęt Następnie będę robił wszystkie zacieki i osprzęt, później zacznę powoli kurzenie, błotko i podstawkę
  36. 3 points
    Historycznie „Rusek” Subiektywne minusy Strasznie twardy spust. Gumowa uszczelka zbiornika. Brak odcięcia powietrza. Subiektywne plusy W 1990 roku chyba jedyny na rynku Aztek 4709 Subiektywne minusy Niezbyt precyzyjne dysze Tragiczna obsługa posprzedażowa Testorsa Subiektywne plusy Nie bałem się go myć wodą. Płyne przejście od jednofunkcyjności do dwufunkcyjności. Różne formy i pojemności zbiorników. Dość tanie dysze u nieoficjalnego hurtownika przy osobistym kontakcie. Aztek 3206 (dla córki, która zrezygnowała) Subiektywne minusy Zaczął tracić precyzję z powodu zabrudzenia mechanizmu spustowego farbą. Subiektywne plusy Dość tani Pasowały części od powyższego Dzięki wymiennym dyszom „do wielu zastosowań” Aktualnie Paasche VJR z dyszą #1 Subiektywne minusy Dysza farby potrafi się skleić z dyszą powietrzną. Brak ogranicznika ruchu igły. Subiektywne plusy Łatwo domywalna komora farby. Samocentrująca się dysza. Rozkręcalny do podstawowych części. Prosty jak budowa amerkańskiej kosiarki do trawy. Paasche TG Talon z dyszą #2 i #3 "Fan-Cap" Subiektywne minusy Nierozkręcalny/słabo rozkręcalny zawór powietrza. W całości wykręcalny więc należy go przed myciem wykręcić i odłożyć na boku. Gumowe „dystanse” Nie mają bezpośredniego styku z farbą, ale zapomniałem jeden zdjąć przed wrzuceniem do acetonu i musiałem kupować oryginalne części zamienne. Subiektywne plusy Dośc dobrze wyważony. Łatwo regulowalny ogranicznik ruchu igły Rozkręcalny niemalże do każdej cześci. Prosty jak budowa amerkańskiej kosiarki do trawy. Nie umiem ocenić Dysza "Fan-Cap". Zastanawiałem się nad Badger Renegade Velocity Subiektywne minusy Komora farby — chyba trudno domywalna Potwornie mała i delikatna dysza. Subiektywne plusy Kształ i wyważenie — super leżał w ręku
  37. 3 points
    Położyłem na model lakier X-22, kalki, X-22 i wash. Tak wyszło:
  38. 3 points
    Strata czasu, nie organizacja pracy. 😜
  39. 2 points
    Ja sobie wypraszam, tylko nie artysta 🤣 Artysta to ktoś, kto całe życie jest głodny, potem dostaje gruźlicy i młodo staje się nieżywym Trochę do przodu, pierwsze malunki itp.
  40. 2 points
  41. 2 points
    I jeszcze opony bez żadnego ugięcia, jak napompowane na 200%. Auto w tym stanie raczej nie mogłoby być na chodzie, więc kapcie pasowałyby o wiele bardziej.
  42. 2 points
    Dziś posiedziałem na owiewkami i podwoziem przednim Oszklenie jest dość cienkie w zestawie i nie ma nic do stworzenia sensownego wyglądu wewnątrz wiec postanowiłem dorobić paski i tylne wzmocnienie a samo podwozie to plątanina przewodów, zestawowa komora jest biedna wiec dorzuciłem troche okablowania
  43. 2 points
    He, he, to co uważasz za niestaranne, moim zdaniem powoduje, że model wygląda jak prawdziwy samolot. Bez takich tricków, nie da się stworzyć złudzenia, że to prawdziwy samolot, a nie model ,_)Moim zdaniem oczywiście . Przy czym nie mówie, o krzywo przyklejonych zbiornikach paliwa. Czyli płozach scootera ,_)
  44. 2 points
    Chciałbym zobaczyć minę księdza, jakby mu przyszło to poświęcić
  45. 2 points
    Tamiya HG III to odpowiednik Procon-a PS-267. Cena i budowa niemal identyczna z tym, że Tamka ma wykręcany zbiornik. Nie wiem, czy Tamiya oferuje inne rozmiary zbiorników. Jeśli nie, to plusów za bardzo w tym nie widzę. Natomiast PS-270 lub PS-289 to trochę wyższa liga. I wcale nie ze względu na zaworek MAC. One mają pośrednią komorę powietrzną z której powietrze idzie na dyszę trzema koncentrycznymi otworami zamiast jednym. To rozwiązanie takie samo jak w Custom Micron i PS-770. Wygląda na to, że nie jest to wcale "bajer". Mój PS-289 z dyszą 0.3 daje tak drobną plamkę, że praktycznie nie jestem w stanie zejść poniżej używając PS-770. No, może nieco.
  46. 2 points
    Model jak w tytule. Zrobiony z pudła, bez dodatków. Malowanie JG.54, pilot Oblt. Osterman. Front wschodni
  47. 2 points
    Mówiąc szczerze, moje pierwsze skojarzenie było takie, że szybowiec jest ustawiony na kawałku tortu z posypką kawową. Uznałem to za bardzo oryginalny pomysł i mi się to podobało
  48. 2 points
    to jest metoda pozyskana od Andrzeja Ziobera i wiem, że opisze on ją w Aeroplanie, tak więc nie moge tutaj odebrać Andrzejowi palmy pierwszeństwa.Mnie umowy zobowiązują.
  49. 2 points
  50. 2 points
    Dzięki @shadowmare. Kołpak przemalowany na czarno, coś muszę ze spodem zrobić.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.