Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/21/2019 in Posts

  1. 4 points
    jedna strone gotowa, dorobiony "ręczny", wklejone szybki, podesty z drugiej i poręcze zostały do doklejenia, niestety urwał się lewarek z jednej strony, cóż straty muszą być jak nie w ludziach to w sprzęcie jak mawiał mój chorąży, no ale znowu coś tam do przodu... cdn.
  2. 4 points
    Dzięki! Jeszcze parę etapów i będzie galeria Jake'ów. Śmigła.. Obiecywałem sobie, że odpuszczę i zrobię tak jak na skalę przystało. Jako jedną blaszke za kołpakiem. Jak tutaj: Ale jakoś głupio by to wyglądało.. Więc nadałem im profil szpachlą i szlifem plus łopaty jednak osobno. No i doszły pływaki. Jeszcze anteny, km-y na chociaż dwóch, lakier, zgasze osłonę silnika i kołpaki olejami no i na koniec rozcienczone glazing medium gloss w oszklenie. EDIT. Próby z glazing medium początkowo były obiecujące. Ale ostatecznie "szkło" dawało efekt jakby krystalizacji i zmniejszonej przez to przejrzystości oraz nierównomiernie odbijalo światło. Wikol się sprawdza, ale ma tendencję do zagłębiania płaszczyzny i przeziernosc też jest umowna. Najlepszy efekt uzyskałem bcg rozcienczonym acrylic thinnerem od AK. I takie szkło jest ostatecznie.
  3. 4 points
    Nieuchronnie zbliżam się do końca... Pobawię się jeszcze trochę kredkami od AK , zrobię jeszcze jakieś plamy, poprawki, piach, kurz i finito.. Fotek warsztatowych już chyba wystarczy 😉
  4. 3 points
  5. 3 points
    no fotka dorobiona na przejeździe ale nie mam nic do grafiki aby to obrobić 😉 i z Persilem 😉
  6. 3 points
    Na pewno nie zrobię go w jednym kolorze. Bardziej chyba realistyczny scenariusz to wojna Polsko - Polska. PiS kontra rebelianci 😀
  7. 3 points
    Kolejny pojazd z seri sprzętu używanego w LWP czyli Rosyjski ciągnik Woroszyłowiec 1:35 Trumpeter
  8. 3 points
    Wybaczcie fiufki, nie widać ich gołym okiem. Zajmę się nimi później. Górny zapalnik jest oberwany bo cały lewy granat chyba oberwał. Póki co nic nie jest przyklejone wiec spokojnie, bez paniki 😉
  9. 3 points
    Pax Panowie Pax , wszyscy tu chyba jestesmy aby sobie miło pogadac, pochwlaic tym co sie zlepi i pomaluje, wysluchac konstruktywnej krytyki ale niech pozostanie w granicach doradzania jestesmy tu aby sobie pomagac (jesli sobie tego zyczy) a nie na sile kogos nawracac co do poprawnosci etc. Bzdura, z ciekawosci chcialem zerknac na Twoje ulepki, wrzucisz jakis warsztat?
  10. 2 points
    Popoprawiałem co nieco 🤔 podniosę błotniki z boku, bo coś zgiąłem muszę podpiłować jarzmo z prawej strony na dole i chyba koniec. Jeśli coś trzeba jeszcze poprawić to piszcie szybciutko Wrzucam jeszcze fotki kolorów, wszystkie to RAL 8000 i 7008. Od lewej AK Real Color, Ammo mig, Mr hobby i Vallejo Air w świetle sztucznym, słońcu i cz-b dla porównania kontrastów
  11. 2 points
    Wstępnie podmalowałem sobie detale - głownie majdan na wieży, poza tym klosze lamp, peryskopy i takie tam pierdółki. W wypadku bambetli pierwszy raz zdecydowałem się na malowanie akrylami, bez użycia farb olejnych. Dopiero się tego uczę, ale muszę przyznać, że jest potencjał, tylko muszę to wszystko lepiej wyczuć...
  12. 2 points
    Bo tu nie ma fotki, tylko "szczerbaty" emotikon
  13. 2 points
    Ogłaszamy dla wszystkich zainteresowanych projekt grupowy. Temat jak w tytule - w projekcie mogą brać udział modele niszczycieli typu Mutsuki w skali 1/700. Budowa rusza 1 stycznia 2020 , zakończenie projektu następuje 30 czerwca 2020. Nie ma ograniczeń w kwestii wszelkich gotowych konwersji i dodatków. Oczywiście mile widziany wkład własny. Nie ma ograniczeń co do okresu i kamuflażu. Nie ma ograniczeń w kwestii prezentacji (winiet/dioram) przy zastrzeżeniu, że niszczyciel jest najwiekszym okrętem na nich występującym. Wszystkie warsztaty prowadzimy w obecnym wątku żeby nie zaśmiecić działu okrętowego pokaźną ilością japońskich niszczycieli. Komentarze i uwagi do poszczególnych postów zamieszczamy z opcją cytowania lub po prostu z hashtagiem # przed nazwą użytkownika. (przykład: #Użytkownik X - pięknie, #Użytkownik Y- nieładnie). Powyższy regulamin jest ostateczny i nie podlega negocjacjom. W ramach ułatwienia startu w PROJEKCIE, garść podstawowych informacji: 1. Model. Tu drogi są trzy: Hasegawa, pierwszy wypust z serii z 1973 i jego kolejne przepaki, wszystkie waterline. Pełna lista tu: https://www.scalemates.com/kits/hasegawa-d077-mutsuki-japan-navy-destroyer--207513 Pit Road, pierwszy wypust z serii z 2004 i jego kolejne przepaki, dostępne waterline i full hull. Pełna lista tu: https://www.scalemates.com/kits/pit-road-w69-mutsuki--1067898 Yamashita Hobby, pierwszy wypust z serii 2018, o tej pory jeden przepak z blaszkami, waterline. Pełna lista: https://www.scalemates.com/kits/yamashita-hobby-02043-japanese-destroyer-mutsuki-1941--1159843 2. Dodatki. Tu też trzy drogi, ale zależne od pkt 1. Rainbow 7109, dedykowany do Hasegawy. Przedwojenna konfiguracja 1926-32 ( http://www.rainbowmodel.com/proshow.asp?proid=176 ) Rainbow 7110, dedykowany do Pit Roada. Wojenna konfiguracja 1941-44 ( http://www.rainbowmodel.com/proshow.asp?proid=177 ) Tetra Model Works SE-70009, dedykowany do Pit Roada. Wojenna konfiguracja 1941-44 ( http://tetramodel.com/?act=shop.goods_view&GS=100&GC=GD03&page=3 ) Zapraszamy do udziału!!
  14. 2 points
    Georg. Parę uwag. - Nie przywiązuj się do nazewnictwa farb. Akryle, oleje, emalie, lakiery... . Wiele tych określeń jest wieloznaczna, a ludzie używając ich, dokładają jeszcze swoje interpretacje. W uproszczeniu istotne jest czy farba jest rozpuszczalnikowa, czy wodna. Te drugie są mniej przyjazne w użyciu, co przekłada się na efekty. Rozpuszczalnikowe farby nie są z definicji takie same. Np humbrol to bardzo przyzwoita farba do aerografu o ile powstała, powiedzmy, w latach 80-ych ubiegłego wieku. Zmiany właścicieli, zmiany formuły i z dobrej farby pozostały wspomnienia. W temacie dobrych farb do aerografu modelarze są wyjątkowo zgodni, tu nie jest trudno. - Testuj na podłożu podobnym do docelowego. Próby na papierze to strata czasu. Chyba, że masz ogólnie ogarnięty temat i chcesz tylko sprawdzić, czy sprzęt bangla jak należy, nic się nie przestawiło, zepsuło itp. Plastik, metal, szkło (najłatwiejsze do mycia). - Nie fiksuj się na osiągnięciu abstrakcyjnych celów, jak np idealna kreska grubości włosa. Testuj efekty, które chcesz uzyskać na modelu. Naucz się obojętnie traktować pojawiające się w wypowiedziach informacje o osiągnięciu takich rzeczy. Ludzie czasem wyolbrzymiają, czasem inaczej interpretują. Jeżeli chcesz skorzystać z takiej informacji, bo np. potrzebujesz coś porównać ze swoimi wynikami, poproś o fotę efektu. Na odpowiednim podłożu i kontrastowymi kolorami (białe na czarnym na przykład).
  15. 2 points
    Całe uzbrojenie zostało w czołgu na swoich miejscach. Doskonałe i logiczne pytanie. Ja zadałem je sobie jakiś czas temu. Nie miałem na nie konkretnej odpowiedzi dlatego tematu nie poruszałem. Co jakiś czas przy okazji kolejnego przeszukiwania materiałów coś nowego się pojawiało.Niestety nie było to wprost wytłumaczone i zastanawiam się do dnia dzisiejszego dlaczego. Jedno co mi utkwiło w pamięci to zdanie, lub część zdania - "Uciekli w popłochu/panice i pozostawili sprawnego Tygrysa." Opinia anglików o załodze tego Tygrysa.Zanim dalej rozwinę temat to może najpierw jeszcze mała aktualizacja do poprawienia w modelu. Już objaśniam o co mi chodzi - też to przeoczyłem przedtem. Tygrys ten był wyposażony w komin powietrzny do pokonywania przeszkód wodnych po dnie. Było to związane z wykonaniem wszystkich elementów w reżimie wodoszczelności. No właśnie wodoszczelności wszystkich połączeń i otworów. Chodzi mi o otwory do przewodów odpalających S-miny. Wiemy że na pewno miał wykonaną samą instalację i podstawy pod wyrzutniki. Samych wyrzutników z jakiś przyczyn nie miał zamontowanych. Przewody(trzy żyłowe) przechodząc przez pancerz były w specjalnych końcówkach uszczelniających. Przednie ; Środkowy ; Z tyłu Tygrysy nie miały żadnych dodatkowych - specjalnych otworów na przewody odpalające S-miny w górnym pancerzu. Wracam do kwestii górnej płyty wanny nad kierowcą i radiotelegrafistą. Z różnych materiałów które czytałem przewija się pogląd że załoga opuściła całkiem sprawny pojazd. Jak piszą spanikowała cała załoga. Co jest też dziwne w raportach brak omówienia uszkodzeń zdobytego Tygrysa i omówienia jakich dokonano napraw w 1943 roku. Być może raporty takowe są tylko zostały utajnione - tego nie wiem. Dlaczego tak to podkreślam - zaraz napiszę. Co do samego uszkodzenia to teraz wiem na pewno że płyta pancerna nad głowami kierowcy i strzelca na pewno pękła i odgięła się w dół. Co spowodowało poranienie obu członków załogi i uszkodzeniem radia.W tym momencie dodam że ładowniczy też prawdopodobnie ucierpiał gdy pociski trafiły w jego właz. W niektórych materiałach jest wzmianka o czterech rannych czołgistach z tego Tygrysa. Dlaczego tak uczepiłem się tych uszkodzeń i braku ich w raportach? Wiemy że Tygrys ten podczas ataku na wzgórze 174 najpierw podjechał z jednej strony, następnie wycofał się pod ostrzałem żołnierzy Brytyjskich, by za kilka chwil pojawić się w innym miejscu. W tej nowej lokalizacji strzelali do nich z przejętej (zresztą od Niemców) sprawnej i z zapasem amunicji francuskiej armaty p-panc (75mm) do tego broń p-panc piechoty (Piaty) i kilka czołgów ze swoimi działami, z odległości około 500 jardów czyli niecałe 500 metrów. (1jard = 0,9144 metra). Dziś wiemy na pewno że pocisk który utknął w pierścieniu wieży pochodził właśnie od jednego z Churchilla. Przedtem sądzono że to armata Francuska wyeliminowała tego Tygrysa - czyli brytyjska piechota. Tylko dlaczego Tygrys się ponownie nie wycofał? Jedyną z dwóch przyczyn moim zdaniem była awaria/uszkodzenie silnika. Anglicy nie wspominają, aby w czołgu po przejęciu był martwy kierowca.Co by mogło być drugą ewentualnością. Domniemanie o awarii/uszkodzeniu silnika potwierdza fakt iż w kronice ukazującej przemieszczenie tego Tygrysa jest on odholowywany przez ciągnik. Dodatkowo widać że Tygrys ma zdjęty zasobnik wieżowy. Nie mogli obrócić wieży dlatego zdemontowali zasobnik, aby dostać się do silnika. Naprawa się nie powiodła. Teraz trzeba zadać pytanie - czy załoga opuściła by osłonę z pancerza i uciekała na piechotę gdyby Tygrys był sprawny? Smaczku dodaje jeszcze informacja że Tygrys ten znajdował się pięć jardów od linii Brytyjskich - tak wynika z najnowszych badań z 2018 roku. Podsumowując ten wątek moim zdaniem Tygrys nie mógł się poruszać dlatego załoga szybko opuściła pojazd, ale dlaczego nie wysadziła go.Tego też nie wiadomo. Może gdyby był raport o uszkodzeniach dowiedzielibyśmy się że nie mogli tego uczynić bo ... ? Podobna sytuacja jest z silnikiem.Sam pocisk blokujący obrót wieży nie spowodował opuszczenia pojazdu przez załogę. Co stało się z załogą też nie znalazłem odpowiedzi. Anglicy o tym też nie są jednoznaczni, nie wiedzą. Co do uszkodzeń to dwa wyraźne ślady przy włazie ładowniczego i kołnierz o którym już pisał kolega "Seb"; Jeszcze do poprawienia dość charakterystyczny i niespotykany odlew przy samym celowniku. Popatrz na fotkę. Szczególnie od połowy w dół.Na górze też ten odlew jest prawie nie widoczny. Na trzeciej fotce dobrze widać uszkodzenie "czopa" do podnoszenia wieży. ("MODEL" to element z modelu Dragona.) Zamieszczone fotki tylko w celach dyskusji. Pozdrawiam Krzysztof
  16. 2 points
    O! I to jest pomysł na dioramę!
  17. 2 points
    Dołujecie mnie obydwaj swoimi Hien-ami...
  18. 2 points
    Serio coś takiego można napisać bez wstydu?
  19. 2 points
    Odgrzewam trochę temat. Skończyłem zestaw figurek pod dioramę. Na nowego Pana zbliżenie, reszta w całości na grupowym ujęciu.
  20. 2 points
    Hello every one, krótki up date. Prace minimalnie posuneły sie do przodu. A to ze wzgledu na wakacje i prace nad Arado 196. Kadłub został sklejony, musiałem troche zeszlifowac silnik aby spasowac górna maske. Do maski wkleiłem metalowe lufy bo te z modelu hmm były takie sobie, lufy działek na skrzydłach także zostały zmienione na metalowe lufy z Mastera.
  21. 2 points
    Pierwszymi wyrzutniami rakiet taktycznych, które trafiły do 41.drt (7.ŁDD), były zestawy 2K6 ŁUNA. W skład zestawu wchodziła szynowa wyrzutnia 2P16 na podwoziu czołgu pływającego PT-76 oraz pociski balistyczne typu 3R9 z głowicami konwencjonalnymi i 3R10 z głowica jądrową. Pierwsze próby tego typu rakiet przeprowadzono w 1958 r. na poligonie Kapustin Jar, natomiast 41.drt wykonał pierwszy start rakietą bojową na poligonie w Ustce w dniu 30 lipca 1969 r. Punktem uderzenia dla rakiety był grupowy cel morski oddalony o 19 860 metrów od wyrzutni. Rakieta odchyliła się w kierunku o 400 metrów oraz w donośności o 175 metrów. Był to wynik na ocenę dobrą. Model kupiłem od PanzerShop, na długo przed ukazaniem się modelu Trumpetera, jako ostatnią sztukę w stanie półproduktu, tzn. sklejoną i pomalowaną podkładem. Wymagała lekkiego liftingu i tuningu...😉 Celowo niebrudzona.
  22. 2 points
    Na dziś stan wygląda tak- coś, co miało zafunkcjonować w innej pracy, ale wreszcie znalazło swoje docelowe miejsce. Załoganci Toyoty w pierwszym podejściu.
  23. 1 point
    Bo nie zjadł jeszcze nic słodkiego
  24. 1 point
    Kurła nie wiem, jak porównałem to podobnie nisko siedzi (6mm między oponą a błotnikiem - przód), najwyżej zawieszony TM (8mm). Dodatkowo za cztery i pół stówy opony MENG'a po prostu obrażają klienta. I jeszcze trojaczki w komplecie...
  25. 1 point
    W uproszczeniu, to akryle zwane są akrylami, bo pigment w nich pływa w osnowie z syntetycznej żywicy (akrylowej). Wysychanie farby polega na zastygnięciu (zasieciowaniu) żywicy w kontakcie z powietrzem. Aby nadać farbie właściwą konsystencję i zabezpieczyć żywicę przed zbyt wczesnym zastyganiem, dodaje się rozcieńczalnika. I w ten sposób mamy: Farby akrylowe wodne (zwane emulsyjnymi, lateksowymi) gdzie rozcieńczalnikiem jest głównie woda tworząca z drobinkami żywicy emulsję. Woda odparowuje, farba "wysycha". To jest właśnie tzw. "błoto" Vallejo, Pactra, AK itp. Farby akrylowe spirytusowe gdzie rozcieńczalnikiem są alkohole i glikole. Np "akrylowe" Tamiye czy AK RC. W porównaniu z poprzednimi szybciej schną i mają bardziej płynną (bo nie emulsyjną) strukturę. Farby akrylowe rozpuszczlnikowe (celulozowe) gdzie rozcieńczalnikiem są agresywne rozpuszczalniki organiczne. Np Mr Color C, MR Paint, Hataka itp. Odparowują i sieciują jeszcze szybciej i lepiej "płyną". Typ 2 często ma żywice kompatybilne z rozcieńczalnikami celulozowymi, dlatego np. zarówno 2 i 3 można traktować MLT. Ponadto, żywice w typie 2 są również kompatybilne z wodą (moga tworzyć emulsje) i dlatego da się je rozcieńczać "wszystkim". Typ 1 może być kompatybilny z rozcieńczalnikami alkoholowymi, ale zwykle nie z celulozowymi. A farby tzw "olejne" zamiast żywicy akrylowej jako osnowa mają syntetyczne oleje a dawniej naturalne, mineralne. Taki olej w kontakcie z powietrzem również zastyga, ale powoli. Farby akrylowe niemal wyparły olejne z większości zastosowań, bo akryle wodne są wygodniejsze i szybko schną. Spirytusowe lub celulozowe jeszcze szybciej. Na pewno w przypadku plastiku akryle typu 2 i 3 nie będą się gorzej trzymały niż olejne, a lepiej nakładały. Natomiast większość jest zdania, że akryli wodnych w modelarstwie plastkowym należy unikać.
  26. 1 point
  27. 1 point
    Dobra, z grubsza poskładane do kupy, naklejone 2 mikro kalki na tablice + pasy - zdjęcie przed i po washu. Uwagi mile widziane, bo kolejne będzie klejenie połówek kadłuba, a potem wklejanie tego w środek. Wtedy poprawianie jest mocno utrudnione
  28. 1 point
    Hmmm malarsko spoko ale kalkomania ... no nie wiem ale patrząc na zdjęcia chyba deczko za duża i za szeroka... chyba się projektant nie przyłożył.
  29. 1 point
    Bartku, nie ma potwierdzenia co do kolorów Kubusia z czasów Powstania. To po pierwsze. Po drugie - elektrownia na Powiślu to nie to samo co zakład energetyczny czy pogotowie energetyczne - nie ma żadnego potwierdzenia na to że w elektrowni mieli na składzie farby czy minię (skoro brakowało im nawet elektrod do spawania, to podręczny warsztacik mieli raczej ubogi...) Dodatkowo w literaturze (patrz bodajże u A.Jońcy) pojawia się rycina/akwarelka Kubusia autorstwa jednego z budowniczych wozu - i tam Kubuś jest szaro-niebieski. A farby - prawdopodobnie - mogły być, podobnie jak część blach, z wytwórni szaf pancernych i sejfów. W Muzeum Wojska Polskiego Kubuś nigdy nie stał w magazynach - praktycznie zawsze był na wystawie plenerowej. Zaraz po wojnie, był w stanie takim jak go odnaleziono na Powiślu - spalony czy raczej opalony, okopcony. Potem, gdy miał iść do huty razem z Chwatem, został wciśnięty w krzaki (po zdemontowaniu silnika i wycięciu części ramy - pewnie aby "sztuki do huty się zgadzały") i ukryty na kilka lat... Po odwilży politycznej został wyciągnięty i wyremontowany przez żyjących jeszcze twórców (przy współudziale ówczesnego wojska) i postawiony na wystawie plenerowej, gdzie przez dziesiątki lat sobie ... niszczał (pamiętam go z lat siedemdziesiątych, bez podłogi, i dołem można było do niego się dostać - za dzieciaka nie był to problem). Ostatnio (już w tym stuleciu) powtórnie odbudowany i uruchomiony (oczywiście silnik nie oryginalny tylko "z epoki") - stoi może już nie "pod chmurką" a w podcieniach bramy wejściowej budynku MWP. Pozdrawiam Tomek
  30. 1 point
    No to ciąg dalszy czyli płyta lądowiska, troche się wygieła musze ją naprostowac więc nie komentowac że szpara jest 😛
  31. 1 point
    W tym kraju kwity są najważniejsze. Dlatego na początku tego wątku zamieściłem link do warsztatu na LSP, który każdy może prześledzić. Gdybyś najpierw się z nim zapoznał nie pisałbyś tych wszystkich bzdur.
  32. 1 point
    W czołgach się czuje nie za dobrze ale ten wygląda ciekawie . Zwłaszcza te "dachówki " użyte jako dodatkowy pancerz . No i chyba oglądam pierwszą Twoją galerie Dorotku ? Rób następne warsztaty , są intrygujące . Pozdrawiam Hello
  33. 1 point
    No i wyszedł elegancko... Przydałby się jakiś szwej w otwartym włazie na wieży, ale to jak kto lubi... Mam w magazynie Abramsa z Tuskiem II od Academy + dodoatki z Defa - ciekwe jak wyszło by porównanie zestawów.
  34. 1 point
    Piękna robota. U mnie niestety przez chroniczny brak czasu warsztat się kurzy.
  35. 1 point
    Ładne malowanie, takie z uśmiechem.
  36. 1 point
    Nabiera kształtów, podoba się..!
  37. 1 point
    Figurka z kapokiem wymiata.
  38. 1 point
    Tank Artow nie widzialem ale przyrownywanie sie do Rinaldiego to troche na wyrost jest. On chyba nie ma kilkunastu osob w dziale kontroli jakosci ktore mu wylapuja 'kfiatki' na modelach jak tobie. W kazdym jednym warsztacie popelniasz szkolne bledy. Widzowie zwracaja na nie uwage a mimo to ich nie poprawiasz. Przykladem chocby widoczne na tym zdjeciu szpary miedzy plytami z tylu (na styku poziomej i ukosnej bocznej plyty). Do tego widac jak nie radzisz sobie ze szlifowaniem bo calkowicie zaobliles poprzeczna krawedz z tylu Skoro nie chcesz byc oceniany w warsztacie to moze lepiej poprosic o wstrzymanie sie od komentarzy albo wrzucac same galerie? Nie, nie do ciebie.
  39. 1 point
    Faktycznie - teraz to już dupsko zbite. Nic z tym nie zrobię. Te szpary cholerne też ciężko będzie zasklepić, bo masa detali wokół podoklejana. Można by lekko dissolved putty to uzupełnić, ale szlifowanie i malowanie pewnie będzie ryzykowne dla kalki obok. Jaki by ten model nie był, to będę go dziergał do skutku.
  40. 1 point
    Przestańcie chłopu wiercić dziurę w brzuchu.
  41. 1 point
  42. 1 point
    Cuda się zdarzają, nie tylko w święta
  43. 1 point
    Zdecydowanie łatwiejsza i prostsza jest ta skala, ale też i na swój sposób trudniejsza, bo elementy mniejsze, jednak jeśli zaczynać to polecałbym od 72. Tutaj też jest sporo dobrej jakości jetów, do tego dużo tańszych niż w 48. Tamiya robi pięknego F-16 i dobrze spasowanego. Academy robi kilka fajnych zestawów F-18 Hornet i SH, robią tez prostego ale całkiem udanego F-14A, także F-15. Su-33 i Su-27 - Zvezda robi proste, świetnie spasowane i tanie zestawy.
  44. 1 point
    W sumie chciałem edytować ale teraz poprawie . Abrams może nie jest w czołówce " ciekawości " . Ale w Twoim wykonaniu wyszło ,że może jednak być . Ciężko się pisze w necie bo żeby wszystko przekazać to ze dwie strony by trzeba nastukać . Pozdrawiam Hello Mimo , że Leopard pewnie nie nasz (nie znam się) będę patrzył .
  45. 1 point
    Co racja to racja. W końcu będzie na co popatrzeć
  46. 1 point
    Bardzo dobrze to wygląda , niedzielny spacer z dzieckiem , monumentalny pomnik ku czci piątaka...
  47. 1 point
    kolejna kwestia często zadawanych pytań - podział na Hobby i Master - w Masterze nie jest wymagana dokumentacja ! Trzy Diamenty - konkurs mistrzowski - tylko lotnictwo - jest wymagana dokumentacja Oskar modelarski - nie jest wymagana dokumentacja - ale można ją wyłożyć przy modelu jeśli modelarz ją posiada wymagane jest udokumentowanie że model w ostatnich trzech latach zdobył 3 pierwsze miejsca - pierwsze miejsce można zastąpić Grand Prix - dyplomy należy przywieźć ze sobą i wyłożyć przy modelu zapraszam też do skorzystania ze strefy uczestnika powyższe kategorie mają swoje regulaminy Rejestracja Strona Poland Model Show
  48. 1 point
    Dziękuję za pozytywne oceny. Wnętrze dostało washe i pigmenty, całość zabezpieczyłem lakierem. Po fakcie myślę, że jednak mogłem nanieść zdecydowanie delikatniejsze ślady używalności, ale stało się i nie planuję zmywać farby.
  49. 1 point
    Głównie przez zbyt szerokie linie podziału, ale po szlifie kadłuba powinno to lepiej wyglądać :-) Jeszcze sporo zabawy przede mną, bo niektóre trzeba szpachlować i ryc na nowo... inne poprawić bo nie zalałem dokładnie i wyszło dopiero na fotce itp itd :-) Ogólnie to po pierwszym zniechęceniu, które odesłało model w niebyt na 1,5 roku dostrzegłem w nim jednak potencjał i postanowiłem dociągnąć projekt do końca, tym bardziej, ze jak trochę poszperałem na temat malowania zVF-2, które sobie wybrałem to naszło mnie na zrobienie Tomaszowi do towarzystwa Horneta z VMFA-323. Obie maszyny spotkały się na pokładzie USS Constellation podczas jego ostatniego rejsu i udziału w operacji Iraqi Freedom na wiosnę 2003r. Okazało się , ze zdobycie kalek w 1/72 do Horneta w malowaniu jednego z trzech dywizjonów operujących z pokładu Conny w tamtym czasie to nie jest sprawa prosta. Ostatecznie udało mi się dorwać takie: Nie ma w nich niestety kilku potrzebnych napisów (m.in. nazwy lotniskowca) ale, ze to melodia odleglej przyszłości, to pewnie coś tam się do tego czasu wykombinuje :-) Ale, żeby się bardziej napalić zrobiłem sobie na szybko podstawkę i skleiłem tez na szybko Horneta z Italeri, który zresztą posłuży mi do testów malarskich przed malowaniem Tomasza :-) Docelowo na dioramie stanie F/A-18C z Academy :-) Ale się rozpisałem - ktoś to w ogóle czyta ? 🙄
  50. 1 point
    Model sklejony już jakiś czas temu w końcu dzięki uprzejmości kolegi z lustrzanką doczekał się porządniejszej galerii A widzę, że fajny kącik 1/144 się zawiązał to nie chciałem pozostać bierny.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.