Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 11/15/2019 in Posts

  1. 5 points
    Chciałbym zaprezentować Wam budowę przepięknego samolotu jakim jest Polikarpov I-153. Zestaw w skali 1/32 firmy ICM. To mój pierwszy model tego producenta i, powiem szczerze, jestem bardzo pozytywnie zaskoczony jego jakością. Jako że zestaw nie jest zbyt skomplikowany w budowie oraz ilość części nie przytłacza, początkowo planowałem zbudować model prosto z pudła. Analiza zdjęć znalezionych w sieci i literatury (nr 222 wyd. Militaria) skłoniła mnie jednak do zakupu zestawów waloryzacyjnych oraz dodaniu kilku detali wykonanych własnoręcznie. Moim celem będzie zbudowanie możliwie najwierniejszej repliki tego samolotu. Zacząłem od szoferki. W moim odczuciu najbardziej rażą przesunięcia form na elementach ramy oraz dźwigniach do przeładowywania karabinów maszynowych. Te drugie zresztą są bardzo uproszczone. Postanowiłem zatem ramę wnętrza oraz kilka innych elementów poprawić/zastąpić fototrawionymi lub wykonanymi własnoręcznie detalami. Poprawiłem wygląd wewnętrznych burt kadłuba. Zasobnik na naboje pistoletu sygnałowego to miks elementu z blaszki Eduarda + moja inwencja (rurka od Albiona 0,8mm). Sam pistolet też trochę podrasowałem. Podpicowałem także butle z tlenem i sprężonym powietrzem. Instrukcja modelu każe obie przykleić do ścian szoferki i, o ile ta ze sprężonym powietrzem (prawa strona) faktycznie umocowana była do ściany kadłuba, to ta mniejsza z tlenem w prawdziwym samolocie "wisiała" umocowana do ramy kokpitu. I z tym będzie trochę gimnastyki. Silnik. Zabawa z nim to w zasadzie sztuka dla sztuki - niemal całkowicie zniknie pod osłoną. Jednak bardzo przeszkadzały mi dosyć wyraźne przesunięcia form na osłonach popychaczy oraz widoczny ślad po sklejeniu połówek silnika, na "żeberkach" cylindrów. Porozcinałem, wyszlifowałem i złożyłem wszystko od nowa. Kilka plastikowych profili, kabelków, drucików i jest git. Osłona silnika. Wyciąłem otwór we wlocie powietrza - oryginalnie był zaznaczony tylko jako wgłębienie oraz "wymieniłem" lufy karabinów na własne, wykonane z mosiężnych rurek. Obecnie kończę uzbrajać ramę szoferki w detale, finiszuję z kolektorami wydechowymi i okapotowaniem silnika, a następnie biorę się za malunki.
  2. 5 points
    Witam po prawie rocznej przerwie. Można powiedzieć, że od października mam minimalnie więcej czasu więc wracam do dłubania. Pantera wylądowała na warsztacie w pierwszej kolejności. Malowanie gąsienic, znanym i wypróbowanym sposobem wash plus pigmenty. Poskładałem wstępnie i położyłem kontrolną warstwę podkładu przed dalszymi pracami z załogą. Sam czołg dostał łosza i gąsienice, kolejny etap to obicia i syfirnie. Na dziś to tyle. Pozdrawiam Marcin
  3. 4 points
    Nie ma to jak wiara w modelarza... No dobra mały apdejt... co w modelu siedzi to każdy wie bo model już dorosły, ale pokazać można. Dojdą do tego blaszki jak mówiłem... exterior i interior od Edka. i trochę własnej manufaktury... ... może uda mi się niektórych nie zawieść i utrzymam poziom Na chwile obecną po sobotniej (nieprzespanej) nocy, wygląda to tak. Trochę było roboty z tymi zbiornikami, ale później nie dał bym rady ich wkleić... więc poszły na pierwszy ogień. i zacząłem prace blacharskie. Tyle udało się zrobić na razie w weekend... dziś też jest noc Sorry za jakość zdjęć ale to ograniczenie do 4,8MB rozwala system...
  4. 3 points
    Dzisiejszy post będzie traktował o błocie. Trzeba model składać do kupy, a bez wykonania też nijak myśleć o sklejeniu układu jezdnego. Warstwa pierwsza - AMMO Acrylic Mud przemalowane XF-57 Buff plus odrobina pigmentów. Wszystko nakładane pędzelkami. Nie myli się jednak ten, co nic nie robi. Za ostro pojechałem z kontrastami i robiąc pierwszą wersję drugiej warstwy przeszarżowałem... połączenie Wet Effect od Ammo z olejnym Abteilungiem Engine Grease, dało efekt dość komiczny... jakbym wylał gorącą czekoladę... trzeba było jakoś ratować. Pomysł na błoto jest inny, ale postanowiłem po prostu zamalować wszystko Tamkami kładzionymi z aerografu. Tak powstała właściwa warstwa druga: XF-57 Buff + XF52 Flat Earth + XF-1 Black (różne proporcje) nakładane aerografem, głównie w zakamarki, cienkimi warstwami. Na koniec nieco Wet Effect od AMMO Mig i ew. suchych pigmentów w miejscach mających symulować te suche. Podobnie potraktowałem koła. Pozdrowienia!
  5. 3 points
    Witam! Na wstępie kłaniam się nisko, bo to mój pierwszy post. Wracam do modelarstwa po ponad dwudziestu latach przerwy. Wracam i wciąż się uczę. Mnóstwo nowości wokół mnie, szał kolorów, różnorakiej chemii. Dłubałem, dłubałem i wydłubałem dwa zestawy, które chciałbym poddać Waszej ocenie. Oto pierwszy z nich izraelski czołg Merkava, który był pierwszym modelem jaki zakupiłem w sierpniu tego roku. Z miesiąc temu skończyłem i zabrałem się za kolejny zestaw. Jak już mi drugi w miarę wyszedł, postanowiłem się poddać krytyce. Proszę o Wasze opinie i wytykanie niedoróbek lub możliwych ulepszeń. Oczywiście jeśli kogoś interesują szczegóły w jaki sposób mi udało się osiągnąć wskazany efekt, również proszę pytać. Podzielę się tym co wiem. Podstawowe informacje: - zestaw pudełkowy (żadnych ekstra elementów) - może poza linami, które okalają wieżę, po prostu pękł mi oryginalny element i poratowałem się skręconymi przewodami z kabla USB - malowanie: Tamiya TS-46 - nauczyłem się spuszczać farbę z puszki - bazuję na kolorach Vallejo Model Air i gdzieniegdzie Tamiya GALERIA: (wystarczy kliknąć w miniaturki, aby zobaczyć większe pliki)
  6. 3 points
    Nie spotkałem się z nią. Na razie zamówiłem jeden z produktów Tamki, zobaczymy jednak czy nie skuszę się na coś jeszcze. Olejowanie z grubsza zakończone. Doszły zacieki, trochę plamek, takie tam różne zabawy - właściwie nic nowego czego nie byłoby przy poprzednich modelach. Muszę teraz zająć się podwoziem i sprawić, żeby to co poniżej burty też wyglądało jakoś ciekawiej. 😉
  7. 3 points
    wracając do pasji, miłości i wierności Hello
  8. 2 points
    Ukończyłem kabinę szofera. Poprawiłem/dodałem kilka detali, cięgien i kabelków. Podpicowałem pistolet sygnałowy i pedały orczyka, do którego po wklejeniu podepnę cięgna. Osłona silnika z okapotowaniem. Żywiczne końcówki wydechów oraz ich "ramki" od Quickboosta. Zestawową taśmę okapotowania zeszlifowałem i zrobiłem nową, po swojemu: taśma maskująca, kilka rurek, profili...
  9. 2 points
    Prawdopodobnie najgorszy myśliwiec 2 Wojny Światowej.Model firmy Roden.Spacerek to to nie był.Jestem w pełni świadomy popełnionych błędów ale mimo wszystko postanowiłem go pokazać..W modelu dodałem pasy pilota , tablicę przyrządów Yahu, celownik i dorobiłem rurkę pitota bo to co daje Roden to nieporozumienie.Malowany farbami MRP i Hataka Orange.Kalkomanie AML.Można szczelać
  10. 2 points
    Są opcje: a) odpuścić sobie i udawać że tego nie ma, b) zrobić tak jak Sławekb lub ktoś inny, czyli powiesić imitację ścierki w tym miejscu, c) drzwi wykorzystać jako kopyto do termicznego formowania folii jako zamiennika szyby. Swoją drogą, to ja też zaczynałem karierę razem z wprowadzeniem SW-4 do służby w wojsku.
  11. 2 points
    Leszek postaw oba Sokoły obok siebie 72/48 i twojego wlasnego 48 dla porownania
  12. 1 point
    A nie lepiej, zamiast tych pseudo angielskich dziwactw, napisać po prostu tak jak się to poprawnie tłumaczy, czyli Polikarpow I-153 Czajka?
  13. 1 point
    To spokojnie możesz psikać sprajem. Raz dwa i galeria
  14. 1 point
    Jasne! Sporą kolekcję szybowców z żywicy w 1:48 wypuścił Ardpol
  15. 1 point
    Już byłem blisko z szarym Sokołem , niestety tablica przyrządów jest wyraźnie inna . Po wymianie not dyplomatycznych z fachowcami od śmiglaków , stwierdziliśmy że lepiej poczekać . Może się coś wydarzy . A więc wracam do malowania z pudła Answera . Tylko znowu trzeba wybrać który , Maniek pisał coś o niewłaściwych szachownicach . Trzeba się przekopać jeszcze raz przez jego wątek . Już za chwileczkę , już za momencik , zacznie się kręcić .... Pozdrawiam Hello
  16. 1 point
    My tu pitu, pitu... herbatki widzę ... kobiety z hiszpani... a roboty waszmościów nie widać No to żeby nie było, że i ja się ociągam... to przyznam, że kolega Rudy0007 ma trochę racji z tym podkładem Więc co by nie być gorszy melduje... Kadłub zamknięty i pofrezowany. Prace blacharskie na ukończeniu Więc jak dziś zamknę kabinę... ( trwają prace modyfikacyjne) to pewnie dziś jeszcze w nocy machnę na czarno podkładem Muszę przyznać że jest to kawał cielaka jak na 1/72
  17. 1 point
    Taki tyci, taki mały TOLOLOKO cieszy oko. Gdzieś w Poznaniu zgubił fartuszek przedni. Antenki ze szczotki uniwersalnej. Śprenżynki z cyny 03mm. Kit za 120.
  18. 1 point
  19. 1 point
  20. 1 point
    Po pierwsze masz potencjal a po drugie fajnie Kubuś wyszedl. Powodzenia przy następnych modelach😀
  21. 1 point
  22. 1 point
    Generalnie jak na pierwszy raz to rzuca sie w oczy i robi efekt. Szczegolnie budyneczek sie podoba ;) figurki - idziesz w dobrym kierunku malowanie fajne ;) kolor twarzyczek jest dobry z czasem beda coraz lepsze ! Modele zacne, jest troche modulacji jest wash jest brudzenie wszystko jak nalezy. Calosc fajna ! Jedynie te slady gasek - jak dla mnie wystarczylo by jakby sie odznaczyly w piachu i tyle. Wazne ze ty zadowolony ! Co do koncepcji jest fajna nic bym nie zmienial absolutnie ;) przyzwyczaisz sie z czasem ze w wiekszosci to jest forum historykow spekulantow a nie modelarzy ale ciii ;D
  23. 1 point
    Trzeba uważać , niektórym po 20-tce rosną wąsy , takie drapiące 👧 . Na faktach . Hello
  24. 1 point
    Co tam wnętrze, tu najciekawszym elementem będzie bezdyskusyjnie okopcone malowanko.
  25. 1 point
    kawał dziada. Ojej środek, i tak nic nie widać ,-))
  26. 1 point
    Maksym Kolomiets i Ilja Moszczanski podają w książce Lend Lease, że dostawy shermanów w latach 1941 -1945 wyglądały następująco: M4A2 - wysłano 2007 szt. dostarczono 1990 szt. straty w transporcie 17 szt. M4A2 (76)W ; M4A2(76)W HVSS - wysłano 2095 szt. dostarczono 2073 szt. straty w transporcie 18 szt. M4A4 - wysłano 5 szt. dostarczono 5 szt.
  27. 1 point
    Dzięki - tyłek Hellcata będzie jeszcze dodatkowo męczony po lakierze matowym, m.in. na siatkach pojawi się sporo spalin, a wokół inny syf i myślę, że wtedy te zacieki się dobrze zgrają z całością.
  28. 1 point
    Wraca se człowiek po dwóch tygodniach z dziczy a tu takie: "Zmiany, zmiany, zmiany" że se tak pozwolę zacytować jednego z bohaterów filmów Bareji To wypadało by coś odpalić w nowym dziale: Epizod II - "Norweskie opowieści" Historia Do przeczytania np w Wikipedi Artbox Inbox Plan działania A teraz małe postępy: Reszta w miarę zlepiania Ps. Jak wiadomo z Epizodu I sponsor wafelków się wycofał tak więc dorzucam do zestawu "prosto z pudła" jednego "wafelkowego słodycza" zakupionego we własnym zakresie
  29. 1 point
    To tyś go nazwał szpiegiem publicznie ...a co do tego jak wyjdzie... hmmm Pewnie brzydko
  30. 1 point
    Ciężki orzech do zgryzienia z tym malowaniem. Te RAFu też jest bardzo ładne, tym bardziej, że szarości bardzo ładnie Ci wychodzą. A z białym jak to z białym, może być ciężko.
  31. 1 point
  32. 1 point
    Proponuję Administracji rozdzielenie działu lotniczego na samoloty tłokowe i odrzutowe ze szczególnym wytłuszczeniem "poddziału" poświęconego linii F-14-35. Wtedy wszyscy będziemy spokojni o zdrowie Kolegi Solo Ps. Solo - nie jesteś osamotniony w swym cierpieniu! Ja też tak mam, że jak widzę kolejny wątek poświęcony F-16 to sięgam po wiaderko i "nalot na Rygę"
  33. 1 point
    Chyba wybiorę opcję d, czyli zakup jeszcze jednego Puszczyka. 😀 Nie wiem, czy lubicie taki klimat zdjęć, ale nie mogłem się powstrzymać. 😍
  34. 1 point
    Klocki się skończyły, czas na farbki... Model miejscami wredny, szczególnie w zakresie mocowania przedniego pancerza na wieży i tylnych na niej zasobników. Część z wpustów form woła o pomstę do nieba. Ale jako całość fajna zabawa, początkującemu bym jednak nie polecił... Część elementów na taśmę i "na ślinę".
  35. 1 point
    Brud a wypłowienia powłoki lakierniczej to dwie różne sprawy. Samolot podczas prac na nim zawsze się pobrudzi bądź gdzieś obdrapie...
  36. 1 point
    Czołem! Walnąłeś Kolego samokrytykę jak na zebraniu ZSMP w czasach słusznie minionych. Jest takie przysłowie, a przysłowia to mądrość narodu: " psy szczekają, karawana jedzie dalej". Poza tym, czuć trochę w tobie "zmęczenie materiału". Oznacza to nic innego, jak tylko to, że najwyższy czas jest zacząć kolejny model. Pierdzielnij tego PL01 w kąt, niech postoi tam ze dwa lata. Po dwóch latach popatrzysz na niego innym okiem i będzie git! Osobiście nie widzę nic złego w tym że klei się kilka modeli na raz. Znam wielu co tak robi. Sam mam rozbabranych około dwudziestu modeli. W pudłach mam około 40-50. Znam takich co mają rozbabrane kilkadziesiąt modeli, a w pudłach kilkaset niezlepionych! A ten Kolega co radzi ci abyś sobie odpuścił, dał na wstrzymanie, lepił tylko jeden model na raz, swego czasu przebadał mnie psychiatrycznie on-line. Myslę że powinien zmienić dilera. Sprzedaje mu za mocny towar.... Mariusz
  37. 1 point
    1. CH-138 Twin Otter (DHC-6 Twin Otter) skala: 1/72 baza: Revell 04901 2. CH-113 Labrador (Boeing CH-46 Sea Knight) skala: 1/72 baza: Hobbycraft HC2301 3. CH-118 Iroquois (UH-1H Huey) skala: 1/72 baza: Italeri 1247 4. Mil Mi-2 skala: 1/72 baza: Hobby Boss 87243 5. Agusta A109 K2 skala: 1/72 baza: Revell 04941
  38. 1 point
    Kolejny etap sklejania i dorabianie elementów, o których zapomniał producent modelu jak i producent blach. Ta blaszka w pobliżu wydechu to aż się prosiło, żeby Eduard się popisał. Ale się nie popisał . W każdym razie tył kadłuba zakończony.
  39. 1 point
    Ja u siebie mam ten sam problem. Liczę że uda się to osiągnąć czarnym podkładem. Surfacer 1500 wydaje się być idealny, jest głęboko czarny i idealnie gładziutki... ładnie wpływa w linie i licze że jak położe delikatnie kolor to da on efekt naturalnego cienia. Taki troche "black basing" Po za tym łosz może być subtelny-pin wash- i nie musi trafić we wszystkie linie podziału... trzeba by zaplanować na podstawie zdjęć które miejsca chcesz zacienić, a których lepiej nie ruszać Pozdro
  40. 1 point
    Witam Wszystkich, Dziele sie z Wami w tym watku modelem monitora rzecznego typu Gdanskiego ORP “Warszawa” ktory opracowałem i wykonalem z planow w skali 1:120 i wydrukowalem na drukarce 3D. Przepraszam ze jestem out of topic, ale moja drukarka nie mogla zrobic skali 1:72, jelsi kupie cos wiekszego z drukarek albo pokorje ten model bedzie mozna go zrobic w skali 1:72 Jest to wariant tej jednostki z lat 1920. Model został wykonany na drukarce 3D, z 3 zesatawów czesci: Czesc podwodna z czerwonego filamentu, czesc nawodna z szarego filamentu, oraz zestaw czesci detalicznych, maszty, wiezyczki, działa , sruby i stery itp. jedynei poklad został pomalowany testowo farba Testor Brown matt. Wiec wlasciwie model jest gotowy do ekspozycji - juz jest kolorowy. Nie robilem, olinowania, model jest taki jaki wychodzi z drukarki, oczywiscie po lekkiej obrobce elementów Model ma wielkosc 28 cm x 4cm szerokosci. Niestety nie moglem wydrukowac wiekszej skali jak pisalem powyzej gdzie napewno mozna by dopracowac wiele detali, (nie chcialem go ciac w polowie) w z zwiazku z polem roboczym drukarki 25 x 25cm drukowalem maxymalnie po diagonalu. Jest to wydruk prototypowy, w zwiazku z tym niektore proporcje, jak i detale sa dosc jeszcze umowne i troszke toporne, znawcy napewna zauwaza ze szalupy byly inne i nie maja wioseł Model jest powtarzalny i czesc podwodna z nawodna zostaly sklejone klejem jak i inne czesci detaliczne pokladu i masztów. W najblizszej przyszlosci plalnuje zrobienie gotowych modeli do druku innych jednostek z Wielkiej flotylli Pinskiej: Mionitora “Kraków”, “Wilno”, juz mam gotowy projekt do druku kutra uzbrojonego ORP “Nieuchwytny” i kanonierek rzecznych typu Z “Zuchwała” ect.,pozniej Kutra KU30, motorówki Lintze i moze reszty floty Pinskiej? W zwiazku z powtarzalnoscia projektu czyli mozliwoscia wielokrotnego druku zestawów do sklejania zastanawiam sie czy i wogole bylo by zaisnteresowanie takimi modelami? jak myslicie? czy raczej poza garstaka entuzjastów nie ma sensu robic opakowania, instrukcji sklejania i startowac z tematem produkcji limitowanych zestawów do sklajania? Licze na Wasze opinie i uwagi pozdrawiam i Dziekuje za wyrozumialosc jelsi chodzi o skale Wiecej fotek pod linkiem z dropboxa:https://www.dropbox.com/sh/nbozwgna81jc71d/AAAX2RPT2fTp6sX_98VUKjyWa?dl=0 Pozdrawiam Sebastian
  41. 1 point
    Jeśli chodzi o powłokę lakierniczą to nasze Bieliki są raczej nowe więc ciężko było by różnicować powierzchnię...
  42. 1 point
    F- 16 C block 52+ 1: 48 Kinetic
  43. 1 point
    Tra la lala.Akurat.To taki żart na "prima aprilis"
  44. 1 point
    stakor1 - zacząłem oglądać i przymierzać szybki i jednak... będę polerował Trochę w celu pokazania postępów a trochę w celu sprawdzenia nowego forum (brawo za pięknie przeprowadzoną migrację; nowy silnik nie bardzo mi odpowiada miejscami, ale trzeba się przyzwyczaić...) aktualizuję stan prac. Fotele wyrzeźbione na podstawie jednej słabej fotki wnętrza. Wolanty dorobione, pasy dorobione (uproszczone), panel pomiędzy pilotami "pomaziany" trochę S-F, ale lepiej tak niż "czarna płyta". Dorobiłem też rury podwozia przedniego (bo po wycięciu okienek będą widoczne). Sensacji nie ma, ale w tym modelu postanowiłem poćwiczyć inne elementy niż detalizację. Jestem zafascynowany tym, że udało mi się skleić skorupę i: a) wszystko mieści się w środku; b) dach i kadłub w miarę do siebie pasują.
  45. 1 point
    Kontynuujemy dalej wątek. Zewnętrze jest w zasadzie gotowe do malowania. Walczę jeszcze z kopułką pod kabiną strzelca i będzie można nadawać kolorytu modelowi. Wszystko jest widoczne na zdjęciach, ograniczę się tylko do napisania po raz kolejny, że trzeba w wielu miejscach poprawiać model, poprawiać Parta oraz dodać sporo własnych elementów charakterystycznych dla danej wersji i egzemplarza. Tak to wygląda, jeśli ktoś ma jakieś uwagi, dobre rady, to chętnie ich wysłucham .
  46. 1 point
    Hej. Surfacera 1500 nie polerowałem bo był na prawdę gładziutki, poza tym nie chciałem efektu chromu na modelu. Po kalkach poszła na model mocno rozcieńczona mgiełka GX100, żeby delikatnie zabezpieczyć kalki. Kwestia wrażenia matowości to raczej wina rozproszonego oświetlenia, które nie robi refleksów. Model zdecydowanie matowy nie jest. Popatrz na tym zdjęciu na skrzydło - na rondlu odbijają się litery z kadłuba.
  47. 1 point
    Dziękuję za komentarze, aktywność w wątku bardzo motywuje mnie do pracy i dzielenia się efektami . Efekty te mogą wydawać się mizerne, ale jestem na takim etapie prac, że mnóstwo czasu nie przekłada się na znaczną zmianę modelu. Malowanie wnętrza, uzupełnianie braków w kokpicie, szlifowanie, uzupełnianie luk w modelu oraz wklejenie wszystkiego co konieczne przed sklejeniem kadłuba, ale po wcześniejszym pomalowaniu. Zrobiłem imitację AI-9, z grubsza, tak, żeby tylko coś przebijało przez osłonę: Przygotowuję się też do montażu karabinu, wspominałem wcześniej, że jednak go dokupiłem, ale wrzucam dodatkowo fotkę poglądową: Kolejny problem wynikł z samej wersji D śmigłowca. Konieczne okazało się usunięcie uchwytów po obu stronach kadłuba oraz osłon wylotów spalin, widocznych na poniższej fotce: Na koniec udało mi się spasować ze sobą połówki poszycia. Wcześniej musiałem wkleić pomalowane wnęki podwozia jak i samo podwozie, a także oczywiście wnętrze. Niestety spasowanie kadłuba w tym modelu to istna porażka, mnóstwo gimnastyki, dociskania oraz szpachli, na której wyschnięcie muszę czekać przed dalszymi pracami (widoczne usunięte obudowy wylotu spalin): Całość jest już całkiem spora, musiałem zrobić fotkę na podłodze: Pozdrawiam! Konrad
  48. 1 point
    Cześć! Przez ostatni czas walczyłem dalej z wnętrzem, aż do momentu kiedy w zasadzie mogę już skleić dolną i górną część oraz przejść do poszycia. Jeśli chodzi o wnętrze w wydaniu Trumpetera, to niestety jest ono tragiczne jak na tę skalę... Ściany boczne są całkowicie gołe, podłoga płaska, a ławeczka uboga w detale. Niestety blaszki Parta również nie okazują się lekiem na całe zło, nie zawierają wielu elementów, niektóre są zaś źle zwymiarowane, natomiast sama instrukcja w kilku miejscach jest błędna. Co dodałem od siebie? W ławeczkach dorobiłem pasy, sprężynki, drobne detale nóżek, rozpórki po bokach i pod spodem oraz przede wszystkim stworzyłem sobie drugą ławkę od podstaw. Na podłodze doszło klika uchwytów, ścianki przednie i tylna byłe przedstawione wcześniej, z kolei po bokach przerobiłem delikatnie wręgi, dodałem brakujące wsporniki, elektronikę i kilka drobnych detali. W elektronikę zaopatrzyłem też sufit, który również nie obył się bez przeróbek. W przestrzeni za kabiną pilota doszła butla z tlenem, trochę elektroniki za nią oraz gaśnica. Ogólnie model wymaga mnóstwa pracy aby przybliżyć go do oryginału... Zdjęcia niestety dopasowały się do poziomu Trumpetera, mam słabe oświetlenie i przy akompaniamencie ciemności na dworze nie udało mi się niczego lepszego osiągnąć. Pozdrawiam! Konrad
  49. 0 points
  50. 0 points
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.