Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/30/2020 in Posts

  1. 9 points
    W ramach typowej dla mnie przekładanki tematów, po pojeździe przyszedł czas na samolot. Naczytałem się mnóstwa entuzjastycznych recenzji nt. nowych modeli Tamki w 1:32. I muszę przyznać, że ogólna jakość, detal i spasowanie to absolutne mistrzostwo świata. Dość powiedzieć, że na fali entuzjazmu od razu kupiłem Mustanga z tej samej serii. Dlatego wszelkie uchybienia na gotowym modelu to moje zaniedbania. Największym problemem są kalkomanie, które ułożyły się fatalnie, mimo moich kładzenia na błyszczącym lakierze, wygładzania, stosowania płynów, itd. Model przedstawia maszynę bazowania lądowego, dlatego jest trochę zmęczona warunkami na Salomonach. Malowanie można uznać za kontrowersyjne. Wzorowałem się na koloryzowanych zdjęciach z epoki, ale to oczywiście moja subiektywna interpretacja i doskonale zrozumiem wszystkich, którym te stopień i sposób zaprezentowania zużycia nie będzie pasował. Do budowy użyłem dedykowanych blach Eduarda z Big Eda: 32365, 32366, 32784, 32828, 32829, przy czym ta ostania jest bez sensu, bo dubluje części z 32828. Więc mogę odsprzedać 32829 po okazyjnej cenie ;) Użyłem też masek Montexu i żywicznych kół Edka. Malowanie Hataką i AK RC, brudzenia Ammo i AK. Pasy antypoślizgowe to specyfik VMS. Jak wspomniałem wcześniej, model jest fenomenalny i o całą klasę lepszy od zupełnie przecież przyzwoitego Avengera 1:32 Trumpetera, którego sklejałem ok. roku temu.
  2. 8 points
    Efekty dla oka słabo widoczne, a roboty dużo. Italerka dała w zasadzie gładkie skrzydło. Zostało oilniowane, onitowane, doszły różne własnej roboty osłony popychaczy, zawiasy, chwytanka, łączenia itp. Tego wcale nie widać, a doskreczowałem blisko 70 elementów, a i tak wszystkich nie ma bo by się pourywały... Teraz to samo z kadłubem...
  3. 7 points
    Witam Pora na kolejnego śledzia. Tym razem w wydaniu japońskim czyli słynne "Eiko" lub jak kto woli "ołówek Mitshubishi" Samolot uzbroiłem w cztery sidewindery czyli konfigurację "na przechwycenie". Z pewnych źródeł wiem, że japońskie 104ki mogły przenosić do sześciu sidewinderów ale nie udało mi się znaleźć fotki w takiej konfiguracji. Jedynie znalazłem fotkę która mogłaby sugerować, że tak faktycznie było i sidewindery podwieszano pod węzłem podskrzydłowym Jako ciekawostkę, podam fakt, że japońskie 104ki, w celu sprostania wymaganiom japońskiej Konstytucji (Siły Samoobrony) nie miały fabrycznie montowanego kalkulatora bombowego i z tego też powodu nie przenosiły uzbrojenia bombowego. Na zakończenie tego przydługiego wstępu chcę serdecznie podziękować koledze rudy0007, który to szybkim rzutem na taśmę ściągnął mi najnowszego dwupaka hasegawy z kraju Kwitnącego Wiśnia za bardzo przyzwoite pieniądze. WIELKIE DZIĘKI A teraz pora na: F-104J, 207 Dywizjon, 83 Skrzydło Lotnicze Japońskich Powietrznych Sił Samoobrony, lotnisko Naha, prefektura Okinawa, Japonia, 1986 rok I na zakończenie preorder na 16.08: Tradycyjnie można
  4. 7 points
    Cześć, Być może ktoś z Was już widział w innych miejscach, ale podrzucam i tutaj: zrobiłem miniporadnik z budowy i malowania swoich ostatnich trzech modeli. Wszystkie tematycznie dotyczą wojny w Bośni. Poradnik nie jest bardzo rozbudowany, bo budując i malując modele nie sądziłem, że zrobię coś takiego. Dlatego nie wszystko jestem w stanie pokazać w nim tak jak by należało. Ale z biegiem czasu szkoda mi było tych wszystkich ciekawych rzeczy, które pojawiły się wokół nich na różnych grupach modelarskich, forach - szczególnie tutaj. Dlatego zebrałem wszystko razem, żeby nie zginęło i teraz oddaję Wam, za friko: 🔴69-stronnicowy poradnik w PDF 🔴Opisana historia każdego wozu 🔴Poszczególne etapy budowy 🔴Malowanie krok po kroku 🔴Dodatkowe ciekawostki i porady 🔴Luźne okołomodelarskie przemyślenia 😉 ⚠️LINK DO PORADNIKA ⚠️ : https://drive.google.com/file/d/1I3ZDqVzcjec-BXh5YByFyYkcIm8WDKjb/view ⚠️ Jeśli uznacie to za wartościową rzecz, to śmiało udostępniajcie dalej - chociaż tak jak zaznaczyłem na początku nie jest to tutorial/poradnik krok po kroku, raczej drobne źródło inspiracji do przejrzenia w wolnej chwili. Mam świadomość wielu braków - zdjęciowych (lub ich słabszej jakości) i różnych "edytorskich" błędów, ale wszystko zrobiłem z doskoku i na tyle tylko mnie stać. 😉 Ale tak jak napisałem - a nuż się komuś przyda. Pozdrowienia!
  5. 7 points
  6. 5 points
    Konstrukcyjnie to już w zasadzie wszystko, pozostały pasy z czujnikami lasera? podczerwieni?, trochę kabelków do radia i słuchawki. Chcąc uzyskać efekt przetłoczenia drzwi, za sugestią Kuby przemalowałem krawędzie gęstą farbą, następnie przeszlifowane - efekt zadowalający. Wstępnie zmalowane, nie mogłem się powstrzymać od przymierzenia całości na patafix
  7. 4 points
    Cześć, Powoli do przodu. Obmalowuję już detale, dodałem też napis VRS na przodzie - też go mocno zmęczyłem, choć jeszcze coś tu pokombinuję. Przez pewien czas, patrząc na zdjęcia, zastanawiałem sie, czy do 1995 roku ten napis w ogóle przetrwał, bo na stopklatkach z nagrań z Potocari nie widać nawet najmniejszego śladu po nim, ostatecznie jednak zdecydowałem się go wymalować. Doszły też genialne kalki Triglav Model, uwielbiam je układać, bo są cienkie, delikatne i nie zostawiają prawie żadnych śladów. Pozdrowienia!
  8. 4 points
    Żeby wszystkim, którzy zamierzają śledzić dalszą relację z budowy galeonu 17 wieku łatwiej było zrozumieć to o czym piszę, rozpoczynam cykl „wykładów” na temat galeonów . Rozpocznę od konstrukcji kadłuba o zakończę na takielunku. „Wykłady” będą ukazywały wraz z postępem prac nad modelem, a więc potrwa to na pewno długo. Ci, którzy dobrną do końca relacji będą mogli się nazwać galeonomistrzami i z pewnością będą potrafili nazwać każdą linę i żagiel na rysunku olinowania i ożaglowania galeonu. Cała ta gmatwanina lin zostanie odzwierciedlona na modelu zgodnie z wszelkimi zasadami konstrukcji galeonu, jakie obowiązywały na przełomie 16/17 wieku. Materiałami źródłowymi będą: 1. Plany Modelarskie nr 31 - Wodnik 2. Plany Modelarskie nr 46 - Vasa 3. Plany Modelarskie nr 78 - Mayflower 4. Peter Kirsch - The Galeon The Great Ships Of The Armada Ara 5. Wojna na morzu - Hiszpańskie Galeony 1530 - 1690 6.R.C.Anderson - The Rigging Of Ships In The Days Of The Spritsail Tompast 1600 -1720 7.R.C. Anderson - Seventeenth Century Rigging 8. Wolfram zu Monfeld - Historic Ship Model 9.Rolf Hoeckel - Modellbau vo Schiffen des 16. und 17 Jahrhunders 10. M. Boczar - Galeona Zygmunta Augusta, próba rekonstrukcji 11. A. Konstam - Galeony hiszpańskie 1530 - 1690 12. K.H. Marquardt - V.O.C. Tender DUYFKE, 1603-1606 13. B. Landstrom - The Royal Warship Vasa 14.Plany galeonów hiszpańskich, angielskich, holenderskich, szwedzkich 15. internet
  9. 4 points
    Zaczynam mechacić ZIŁka :
  10. 4 points
    Kusicie diabły z tą diorama kusicie... Wy będziecie się tłumaczyć pz1c czemu w pudle posiedzi kolejne kilka miechów 😛 Pytanie do znawców materii, tacy oto załogańci będą ok dla kampanii francuskiej? https://www.mojehobby.pl/products/German-Field-Howitzer-Gun-Crew-on-carrying.html https://www.mojehobby.pl/products/GERMAN-ARTILLERY-CREW-8216207.html Dodatkowo kilka foć po 'ususzaniu' listowia i dorobieniu osłony na wylot lufy
  11. 4 points
    Druga faza malowania, mniej więcej w takim kierunku będę szedł z efektami zużycia. W innym kolorze będą pojemniki na amunicję do NSVT. Może jeszcze trochę kurzu i pyłu rzucę...
  12. 3 points
    Ciałko, o ile „Bismarck” był najsłynniejszym pancernikiem Kriegsmarine, o tyle „Prinz Eugen” był z całą pewnością najbardziej znanym krążownikiem z czasów IIWW. Fakt, iż przetrwał całą wojnę świadczy o dużej dozie szczęścia, jakim cieszył się okręt i jego załoga. Swój koniec znalazł dopiero po wojnie daleko od Europy, na atolu Kwajalein poddany testom z bronią jądrową. Wrak okrętu spoczywa tam po dziś dzień... Nota bene: bomba atomowa, która eksplodowała na wysokości ok. 150 metrów w odległości około 1 km od okrętu, nie wyrządziła mu poważniejszych szkód! Kolejna próba z bombą zdetonowaną na głębokości 27 metrów pod wodą także nie zdołała zakończyć żywot okrętu - jednakże napromieniowanie było już tak wielkie, że Amerykanie podjęli decyzję o jego zatopieniu... Zbudowany w 1937 roku, do służby wszedł w 1940. Towarzyszył Bismarckowi podczas jego feralnego rejsu podczas operacji „Rheinübung”. Trafiony przez „Prince of Wales” musiał się wycofać do suchego doku w Breście. Bismarck już nie miał takiego szczęścia... Prezentowany model pochodzi z okresu operacji „Cerberus”, w której wraz z pancernikami „Scharnhorst” i „Gneisenau” starał się wrócić do macierzystego portu w Niemczech przez kanał La Manche. Udało mu się to ale wkrótce potem znowu dostał w cztery litery - i to dosłownie: prawie urwało mu rufę za sprawą brytyjskiej torpedy... Ostatnia fotka to porównanie Bismarcka i Prinza na prośbę kolegi z forum :) No i jak zwykle u mnie - stare kino
  13. 3 points
    W fotografii używa się terminu przysłona a nie przesłona. Sorry za off-top ale może następne zdjęcia będą lepsze.
  14. 3 points
    Dobry, no to pierwszy updejcik tak jak pisałem klocki lego jak do tej pory użyłem kleju dwa razy : * tamiya do przyklejenia przedniej wnęki podwozia do dolnej części centropłata (chyba tak to się nazywa :)) * CA do przyklejenia luf modelmastera
  15. 3 points
  16. 3 points
  17. 3 points
    No dobra, PRAWIE (co jak wiadomo stanowi szaloną różnicę) skończone. Elementy, które po przyklejeniu przeszkadzałyby w montażu (odwlekam ich montaż ile mogę ) relingów, są jeszcze przyłożone „na sucho”
  18. 3 points
    Już dawno chodziłem do podstawówki, dlatego chciałbym zapytać - czy matematykę wycofano z programu?
  19. 3 points
  20. 3 points
  21. 2 points
    Coś jednak dzisiaj podziałałem. Tak prezentują się listwy w oknie A tak wyglądają lampy pod chłodnicą. Idąc za radą Kryspacza, atrapa chłodnicy została osadzona o jakieś 1,5 mm głębiej
  22. 2 points
    BędOM i dŻewa i bałwanUF czterech, tyle ze zamiast marchewek mają Mosiny Flora: Fauna: Ten co jest na korku z tankistem, to już z mordy samej widac że to sierżant....
  23. 2 points
    Popiersie limitowane. W hołdzie tym, którzy walczą na różnych frontach w walce z pandemią, jakkolwiek by się zapatrywać na tę sytuację. Dochód ze sprzedaży zasilił konto szpitala we Włoszech. Solidne pudełko z boxartem i kolejnym numerem. Powinienem był dostać nr 35, ale co tam.
  24. 2 points
  25. 2 points
    Zbyt przyziemne marzenia masz drogi przyjacielu. Stać mnie zdecydowanie na więcej
  26. 2 points
    1. Przekrój podłużny Rysunek przedstawia przekrój podłużny galeonu z początku 17 wieku. Rysunek ten pozwoli zapoznać się z najważniejszymi częściami żaglowca. Na pewno wszyscy słyszeli takie określenie „położono stępkę” pod nowobudowany statek. Czymże jest owa magiczna stępka ( inna nazwa kil)? Stępka to podłużna belka znajdująca się na spodzie kadłuba pomiędzy stewą dziobową a rufową. Według N.Witsena szerokość stępki powinna być 1/25 największej szerokości okrętu. Zadaniem stępki jest podtrzymywanie wręg, które stanowią poprzeczny element szkieletu statku. Najlepszym materiałem na stępkę ze względu na swoje właściwości było drewno dębowe. Ponieważ ciężko było znaleźć jeden długi kawałek drewna, stępka składała się z kilku części łączonych na tzw. zamek. Pod stępką na całej jej długości montowano element wzmacniający o grubości kliku centymetrów zwany falszkilem. Zadaniem falszkilu była ochrona właściwej stępki podczas uderzenia o dno. Zniszczeniu ulegał falszkil, a stępka zostawała nie uszkodzona. Oczywiście po takiej przygodzie trzeba było zamontować nowy falszkil, co nie było zadaniem łatwym. Ale falszkil nas za bardzo nie interesuje gdyż pojawił się na początku 18 wieku Anglii, a nas interesuje wiek 17. Nad stępką na całej jej długości była montowana nadstępka składająca się kilki części połączonych zamkami. Szerokość nadstępki była równa szerokości stępki. Nadstępka miała dwa główne zadania: zamykała od góry mocowanie wręg do stępki oraz służyła jako podstawa do mocowania masztów. Z przodu okrętu znajduje się stewa dziobowa (dziobnica), która jest przedłużeniem stępki. Przed dziobnicą znajduje się galion z ozdobną figurą galionową. Z galionu obsługiwano żagle podbukszprytowe. W tylnej części znajduje się stewa rufowa (tylnica), którą stanowi pionowa belka połączona ze stępką. Do stewy rufowej mocuje się ster. Część zamykająca tył statku nazywana jest pawężą lub lustrem rufowym. Była to najbardziej ozdobna część statku. Umieszczano tu liczne elementy dekoracyjne.
  27. 2 points
    Witam Skończony, wakacyjny modelik Hansy w rodzimych barwach, czyli "Z" jak... no znak krakowski. Sam model toporny, na szczęście zestawowa mała blaszka nieco ożywiła ten samolocik. Model malowany Valleyo i olejami.
  28. 2 points
    Jeden z pięciu rozpoczętych modeli ,który szczęśliwie został skończony .Model w barwach LWP lata 50- te ISU122M w skali 1:35 Dragon . Taka maszyna podobno stoi na cokole w Malborku
  29. 2 points
    Czekałem na ten model jak na Boże Narodzenie albo przynajmniej Wielkanoc. Kiedy już zostałem szczęśliwym posiadaczem otwarłem pudełko i wydałem z siebie parę westchnień - jedne były związane z zachwytem i uznaniem, inne z rozczarowaniem, jak to zawsze bywa. Odsunąłem na bok wszystko, co na warsztacie i zacząłem dłubać. Na początek jak zawsze u mnie silnik. IBG przykłada się do silników, co zawsze mi się podobało, ale zawsze coś tam można dołożyć. Chyba pojedzie...
  30. 2 points
    Witam po sporej przerwie. Na modelu osiadła sporawa warstwa kurzu więc zabrałem się do pracy. Od ostatniej aktualizacji dodrukowałem pozostałe nadkola, przykleiłem śruby do ramy i tarcze. Sporo czasu zajęło mi narysowanie mocowań nadkoli do ramy. Problemem okazał się poprawny kąt wygięcia drążków. Niestety popełniłem błąd i elementy narysowane od razu drukuje i przyklejam. Nie biorę pod uwagę przyszłych elementów które niekoniecznie mogą pasować z tymi już przyklejonymi. Właśnie taki problem miałem z pierwotnie wydrukowanymi mocowaniami. Nie pasowały w otwory na mocowaniach zawieszenia. Zwyczajnie skierowanie były w inne miejsce. Po wielu próbach udało się to skorygować. Kolejna nieścisłość to brak wcięć w nadkolach na drążki skrętne. Akurat ten problem jest mniej problematyczny. Wniosek na przyszłość taki że muszę najpierw wszystko narysować by mieć pewność że będzie pasować. Aktualnie walczę z instalacją pneumatyczną itd. Wykonałem rysunek uproszczonego schematu instalacji hamulcowej. Brak mi schematu do tego ciągnika i chyba takowego nie znajdę. Wzorowałem się na tym: Na modelu wygląda już lepiej. Oczywiście jeszcze sporo zostało ale to zostawię sobie na przyszły(chyba) weekend. Pozdrawiam
  31. 2 points
    Rzekłbym że to zdjęcie zawiera wszystko co można powiedzieć o samochodach elektrycznych.
  32. 2 points
    Tyle detali, a pilota niet. Wstyt.
  33. 2 points
    no ale masz coś wartościowego do powiedzenia w temacie, czy tylko chciałeś pokazać jaki jesteś fajny?
  34. 2 points
    Każdy modelarz musi mieć swojego Tygrysa 😉 Mój pierwszy jest w północnoafrykańskim dwubarwnym kamuflarzu. Model z pudła, ale detal jest naprawdę fajny (niemal wszystkie sprzączki na narzędzia mają ruchome zawiasy). Dodatek jest tylko jeden - kabelki do reflektorów.
  35. 2 points
    Witam, Prezentuję model strażackiego Mercedesa-Benza 1222 GBA 2,5/16 w zabudowie Zieglera. Pojazd z numerami operacyjnymi 499[R]51 należy do Ochotniczej Straży Pożarnej w Żołyni. Model to zestaw Revella 1/24. Ostatnio został wypuszczony na nowo, ale ten jest pierwotnym z lat 80'. Został sklejony 5 lat temu, dość niedbale i z kalkami z drukarki domowej. Ostatnio postanowiłem go poprawić i całą kabinę zrobiłem od nowa. Zabudowa została taka jak była, więc ma trochę niedoskonałości. Kalkomanie są wydrukowane przez MF-Zone. I jako ciekawostka stare zdjęcie sprzed poprawek:
  36. 2 points
    Masz i w tym rację. Czasami jednak łatwizna nie oznacza czegoś nudnego. Na twoim miejscu wybrał bym "Majrorie Ann" 😉
  37. 2 points
  38. 2 points
    Przejrzał na oba. Już tak zostawiam. Lubię go, więc nie poprawiam. No to jeszcze kapelutek... A Britt już zamówiony, leją go.
  39. 2 points
    https://www.scribd.com/document/220397771/Lockheed-P-38-Lightning-Cz-3-Monografie-Lotnicze-70 https://www.scribd.com/document/210971018/Monografie-Lotnicze-No-68-Lockheed-P-38-Lightning-XP-49-XP-58-Cz-1 Po angielsku: https://www.scribd.com/doc/220398576/Lockheed-P-38-Lightning https://www.scribd.com/document/220398791/P-38-Lightning-at-War Zrób tego czerwonego z okładki 😛 - https://www.scribd.com/doc/220399402/The-Lockheed-P-38-Lightning-The-Definitive-Story , https://www.scribd.com/document/443868049/Warbird-Tech-02-Lockheed-P-38-Lightning-pdf Ruski: https://www.scribd.com/document/445486503/Медведь-А-Истребитель-молния-P-38-Лайтнинг-Война-и-мы-Авиаколлекция-2014 Tu jest duużo wiedzy, nitowanie, zdjęcia między innymi luk podwozia, kokpitu, opisana tablica przyrządów itp. Jest trochę zdjęć i się może dość przydać. https://www.scribd.com/document/220398327/Lockheed-P-38-J-L-Lightning-No-6109 kolejne: https://www.scribd.com/document/220398394/Lockheed-P-38-Lightning-No-5 https://www.scribd.com/document/220543449/038-Waffen-Arsenal-P38-Lightning hmm ciekawa technika, do wypróbowania bo może się sprawdzić: https://www.scribd.com/document/123456844/P-38-with-metal-foil Myśl, że wystarczy 🙂 Jak nie to jeszcze powinno coś się znaleźć. @Bengal.
  40. 2 points
    Ahoy ! sojowe prace trwają..... ładne fotki będą wkrótce jak skończę walkę z kadłubem bo trochę go przeorałem Dotarły też do mnie w końcu blaszki, a po weekendzie ma być drewniany pokład.... bo już w czerwcu zdecydowałem się że będzie na bogato gdyż okręcik bardzo mi się spodobał. Niestety te blaszki co dostałem z modelem okazały się nie dość że niekompletne to jeszcze nie z tej wyprawy z której jest wariant modelu, tak więc nie mogłem dopuścić by takie bogate wyposażenie lotnicze (helikopterki i samolot) było w grubociosanym "biedawariancie" (tak samo jak pokładowy asortyment radarowo-antenowy) - blaszki różnią się między sobą w zależności od czasu użytkowania lodołamacza. Stwierdziłem też że skoro jest dostępny dedykowany drewniany pokład z Artwoxa to też będzie. Z prostej przyczyny - do tej pory nie miałem przyjemności bawić się takim dodatkiem i raczej w przyszłości też nie będzie okazji, więc skoro jest możliwość nabrać nowego doświadczenia to szkoda by było nie skorzystać. rysunek poglądowy pokładu ze strony Artwox No i w końcu kupiłem sobie nowe imadełko - takie z przegubem kulkowym. Co tu dużo mówić - różnica kolosalna, ogromna wygoda, polecam każdemu
  41. 1 point
    Poglądowy rzut oka na elementy kokpitu - czekają na dostawę farby: Wszystko do siebie pasuje i nie trzeba się martwić o pozycjonowanie elementów - dobrze to zaprojektowali.
  42. 1 point
  43. 1 point
    Ile modelarzy, tyle opinii. Pewnie masz rację i Xmen ma rację, ja trochę może też. Dlaczego warsztaty mikołaja, irka-m1, rymulusa i jeszcze niektórych przyciągają tylu komentujących? Mogę o sobie powiedzieć, że właśnie po to, by podpatrywać ich pomysły i próbować je wdrożyć. Niektórzy zaglądają, żeby zobaczyć "co znowu wymyślił" ale niekoniecznie będą próbować - jak mówisz, chodzi o ilość. Tu właśnie chodzi o pomysł i jego wdrożenie. Tak, pewnych rzeczy się nie przeskoczy, takich jak wprawa przy posługiwaniu się nożem, pilnikiem itp, wielu się zastanawia jaka jest logika stworzenia 1500 nowych części, które się zamknie w kadłubie i nie będzie ich widać. Myślę, że tu chodzi o frajdę, radość z budowania, pokonywania też trochę siebie, rzucanie sobie nowych wyzwań. Żeby móc, najpierw trzeba chcieć - to prawda. Ale jak już się chce - to potrzeba kilku (kilkunastu) modeli, zanim się okaże, że można i "móc". I po to myślę, też się tu zagląda, po to, by zobaczyć jak inni mogą i potrafią, tym bardziej, że mikołaj75 i nie tylko chętnie dzieli się swoją wiedzą, za co wielu jest za to wdzięcznych. Ot takie poranne wynaturzenia na rozgrzebanym P-38
  44. 1 point
    to ja się też podłącze w kwestii blach.... laskonogi - zagrzebałem w moim archiwum i pchnąłem ci na maila fotkę wysokiej rozdzielczości [30MB] gdzie dużo widać w temacie blacharki jednej burty, mimo że fotka z 1933 lub 34 to raczej kadłub nie zmienił się EDIT ------------- no i niestety oczywiście z wiadomej przyczyny tylko część nawodna
  45. 1 point
    Dziś mija 45 rocznica zakończenia misji Soyuz-Apollo. Była to ostatnia misja statku Apollo. Model Dragona to kompilacja modułu Apollo znanego z innych zestawów i modelu Sojuza wykonanego z bardzo dziwnego tworzywa przypominającego bardzo twardą gumę. Materiał fatalny do jakiejkolwiek obróbki. Dodałam, poprawiłam: Przede wszystkim zaprojektowałam od podstaw kalki do paneli słonecznych na Sojuzie, bo te z zestawie to jakieś nieporozumienie. Posłużyłam się oryginalnymi zdjęciami z orbity, przeskalowałam w Corelu i wydrukowałam. Dodałam jeszcze napis CCCP. Na Apollo zaprojektowałam i umieściłam radar dopplerowski, którego w ogóle nie uwzględniono. Miałam jego oryginalne wymiary i posługując się zdjęciami z hali montażowej odpowiednio dopasowałam (to taki charakterystyczny brązowy kwadrat) Na końcach paneli słonecznych w Sojuzie umieściłam anteny. Między kadłubem a panelami słonecznymi dodałam osłony termiczne. Podstawki zaproponowane przez Dragona są bardzo niestabilne i trudno je umocować w modelach. Podobnie jak w modelu Apollo 13 umieściłam model na dwóch pomalowanych rurkach na podstawce z naszywką misji. Model został umieszczony odwrotnie w stosunku do Ziemi. W rzeczywistości, radar dopplerowski był skierowany w kierunku Ziemi.
  46. 1 point
    Tak ci to świetnie wychodzi że teraz już nie ma odwrotu ----> majstruj załogantów i jakiś kawał pola z rejonów Szampanii
  47. 1 point
    Trochę zgaś kolor tych liści i będzie dobrze.
  48. 1 point
    I powoli zbliżamy się do końca choć droga jeszcze wyboista. Dziś malarnia oddała pomalowany model - więc czas na wstępny montaż - zamontowałem silnik ze skrzynia biegów oraz rurę wydechową. Parę drobiazgów pomalowanych . Przybył uchwyt na boczne gaśnice. A tak prezentuje się rama Pomalowana kabina - na dachu doszły pałąki i gniazda do świateł oraz podstawy anten tak prezentuje się kabina na ramie i paka - czeka mnie też najgorsze - położenie imitacji brezentu - testuje różne rozwiązania i na razie nie jestem zadowolony i paka wylądowała na ramie i boczek do drzwi Teraz myślę że już z górki choć wyboiście - czyli drobiazgi które zajmują najwięcej czasu
  49. 1 point
    Hmmm Robert, fotek nowych nie muszę robić bo trzasnąłem kilka bez flesza i mogę je wstawić... Ale mam dość starą cyfrówkę o kiepskich możliwościach i albo mam wierniejsze kolory przy fleszu (przy okazji przekontrastowany wash) albo zdjęcia są zbyt ciemne, ze słabą głębią ostrości... W każdym razie proszę bardzo: Wkrótce zafunduję sobie nową cyfrówkę z porządnym obiektywem, to zdjęcia będą na pewno lepsze!
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.