Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/23/2020 in Posts

  1. 10 points
    Po tym jak znalazłem zdjęcie, na którym Super Hornet ma jedną dyszę rozwartą, a drugą przymkniętą (taka mocno tomcatowa cecha), postanowiłem zrobić tak w modelu. Miałem zestaw przymkniętych dysz jakie oferuje Aires w dużym zestawie, a dzięki przyjacielskiej przysłudze (wielkie dzięki Piotrek), dostałem też te, które Aires sprzedaje osobno, jako otwarte. Okazało się, że słabo odpowiadają temu co powinno być bo wnętrze dyszy jest dokładnie takie samo jak w zamkniętej wersji, a to właśnie tam średnica zmienia się najbardziej, ukazując komorę dopalacza i turbinę. Postanowiłem więc obydwie dysze zrobić od podstaw. Pomysł na takie rozwiązanie kołatał mi się w głowie od dawna, ale w tym modelu postanowiłem zrobić to w nieco uproszczony sposób, wewnętrzne pióra wykonując z tworzywa (jako mniej "upierdliwego" w obróbce i łączeniu), a nie z metalu, tak jak to zrobiłem z tymi zewnętrznymi. Najpierw powstała rozwarta, którą uznałem za trudniejszą, Ma też sporo więcej części, a później przymknięta. Kilka zdjęć warsztatowych z etapu powstawania dysz.
  2. 8 points
    Kolejny "śledzik" do niedzielnego obiadu. Tym razem wersja C w hamburgerowym mundurku F-104C, "Smoke II", baza lotnicza Udorn, Tajlandia, 27.07.1966r. - testowanie podwieszeń () I takie tam "stadko" Zdjęcia takie sobie, ale jakoś tak mi wyszło. W razie "W" przy następnej "śledziowej" galerii cyknie się lepsze (może) Tradycyjnie już zapraszam do pisania szczerej prawdy
  3. 8 points
    M.A.V - w moim zestawie nie ma kapsuły, dorobiłem sobie sam Model kapsuły stworzyłem w komputerze na podstawie skanu 3D z instytutu Smithsonian. Skany 3D nie nadają się do druku i wykorzystania w programach CAD i należy je poddać tzw. inżynierii odwrotnej. Zacząłem od pobrania modelu i przeskalowania do 1:72. Następnie model ten posłużył mi jako "dokumentacja 3D" w której mogłem sobie zmierzyć dowolny wymiar i kąt, a następnie narysować swoją kapsułę. Ponieważ kapsuła jest spora dorysowałem jej moje własne podpory zamiast generowanych automatycznie i całość poleciała na drukarkę. Wydrukowałem też ponton (ten już na automatycznych, pręcikowych podporach) i kilka detali które będę wklejał na górę kapsuły tj. system odcinania spadochronów i ich wyrzutnie oraz silniczki RCS. Kapsuła ma 53mm średnicy, dla skali postawiłem słoiczek Tamiya 10ml. Kapsuła jest pusta w środku, ma ścianki grubości +- 2.5mm a na jej dnie znajduje się otwór fi10mm.
  4. 6 points
    Witam Szanownych Forumowiczów! Škoda, Pz.Kpfw 35(t) / LT vz.35. Model od CMK, 1:35. Malowany akrylami Revella, Agamą i artystycznymi olejami. Mariusz
  5. 6 points
    Coś tam się dzieje... znaczy maluje się Strona prawa w trakcie zabiegów... strona lewa po zabiegach...
  6. 6 points
    Dostałem - dzięki. Jest sporo detali i klejenia co nie miara. Nie pamiętam żeby na którejś wieży tyle tego było. Generalnie mam kryzys twórczy - dochodzę do etapu malowania, ewentualnie kalkomani, washa i tracę chęć na dany model. Tunguska/Tor już leżą w pudle. Ten sam los powoli czeka Merkave/Magacha tym bardziej, że nie mam luf i jeszcze pewnie ze 2 tygodnie zanim dotrą. I co tu zrobić? Na obu modelach są spore kosze wieżowe, nie mam za biele bambetli IDFu więc postanowiłem wrzucić co mam i skopiować koło(a) i jakieś skrzynki amunicyjne: Jak na drugi raz nie wyszło źle. Szału ni ma ale tragedii też nie: Skończyłem wieże Markavy, jest ogromna, wygląda jak statek kosmiczny: . . W zestawie są kulki i łańcuchy, miałem pewne obawy co do nich ale jak dla mnie jest ok: A tu sklejone i pomalowane podkładem AK - w końcu udało mi się znaleźć rozcieńczalnik do tego wynalazku: . Miała być mała podstawka, ale czuję że chyba jednak trafią na większą:
  7. 6 points
    Panowie wystarczy... kolejne wpis nie związane z tematem L-4 od forum, jasno wytłumaczone?
  8. 6 points
    Witam, budowa, lista zmian: https://www.facebook.com/Mikes-Scale-Miniatures-114288116963803 Więcej informacji o pilocie: http://armahobbynews.pl/blog/2019/05/16/kresowa-jedenastka-z-indykiem/ Serdeczne podziękowania dla Artura Domańskiego i Grzegorza Mazurowskiego za pomoc w walce ze szczegółami i malowaniem.
  9. 5 points
    F-18C od Academy skala 1:32 Na początek kilka słów o samym modelu - zapewne jest to najlepszy model F-18 dostępny na rynku w skali 1:32, dobry detal dość dobrze spasowany choć model wymagający. W zasadzie jedyny większy problem to wloty powietrza które wymagają sporo szlifowania i szpachli. Reszta elementów pasuje dobrze a sam zestaw umożliwia wykonanie F-18 w wersjach wczesnych jak i tych późniejszych. Reasumując jeżeli możecie kupić ten model to z pewnością warto będzie sporo pracy ale F-18 prezentuje się efektownie szczególnie w tej wersji. Model wykonany prosto z pudła. Poniżej kilka fotek:
  10. 5 points
    Hejka, przedstawiam mój pierwszy w „karierze” model okrętu: Bismarck z okresu operacji „Rheinübung” (początek tej akcji). Model dał mi - ze względu na skalę - nieźle w kość. Może dlatego, że to mój „dziewiczy rejs” w tym temacie Tak czy inaczej - wyszło jak wyszło. PS. nie ma waloryzacji - aberowskie relingi wygrały ze mną w ostatniej rundzie na punkty Stare Kino
  11. 5 points
    Bardzo nierówny zastaw hasegawy , a biorąc pod uwagę że to jeden z ich najnowszych zestawów w tej skali to szału nie ma. Może kiedyś ZM pomniejszy z 1/32 na 1/48 lub 1/72 , ale to chyba tylko marzenie . 2 miesiące zabawy ,a wypociny wyglądają tak.
  12. 5 points
    Znów zaczynacie z tym Wildcatem? Załóżcie własną firmę i tłuczcie do woli P.7; P.11; P.24, żubry, bobry, konie, ryjówki i inne zwierzęta które żyją w Polsce
  13. 5 points
    Obiecana galeria mojego pierwszego motocykla, z którym jak wiadomo stoczyłem ostry bój, ale chyba wyszedłem z niego zwycięsko. Do waszej oceny I na półce w gablotce
  14. 5 points
    Cześć, kolejna garść aktualizacji. Doszedł dźwig. Kilka dodatków: ta piękna pajęczynka przy marsach i dodatkowe nitki przy wantach Teraz pora zabrać się za hamulce do mojej łupinki ⚓, ale to już w następnym odcinku... Pozdro
  15. 5 points
    Jako że trwa moda na modele Jaków to zrobiłem sobie i ja.Modele firmy Brengun praktycznie prosto z pudła.W modelu Jak 1 zmieniłem kalkomanie na oznakowanie z zestawu AML.W obydwóch dodałem pasy Eduarda.Na zdjęciach widać małe niedociągnięcia ale jako pseudomodelarz jakoś to zniosę.Zapraszam. Aha jaka Army też mam tylko będzie robiony razem z Jakiem 3. Jak-1 Jak-1b
  16. 4 points
    Mój szósty model w skali 1/144. Ma sporo niedociągnięć ale i tak jestem z niego bardziej zadowolony niż z poprzednich (rozszerzyłem nieco wachlarz technik, chociaż nie wszystko wyszło) Z washa na skrzydłach nawet jestem zadowolony, niestety na kadłubie już nie udało mi się tego powtórzyć gdyż po malowaniu i pierwszym lakierowaniu linie podziału stały się tutaj zbyt słabe by mógł się osadzić. Postanowiłem w tym miejscu zamiast tego dać więcej cieniowania i to wyszło słabo, zwłaszcza w górnej części kadłuba na fragmentach w kolorze piaskowym (efekt może bardziej pasowałby do wraka niż samolotu w służbie czynnej)., ale ta technikę w przeciwieństwie do washa zastosowałem pierwszy raz w życiu. Jest więc wash na skrzydłach i ogonie oraz cieniowanie na kadłubie. Poza tym jest to pierwszy model na którym zastosowałem obicia (gąbeczka), fajnie się to robi ale chyba trochę przegiąłem z ilością na skrzydłach, silnikach i przy włazie Wskazówki mile widziane za krytykę się nie obrażam
  17. 4 points
    Doszło kilka drobiazgów. Jakoś zawsze, gdy zostaje sama drobnica, zapał i chęci spadają ehhhh... jeszcze trochę...
  18. 4 points
    Witajcie! Właśnie skończyłem prace nad moim pierwszym amerykańskim i jednocześnie pierwszym "powojennym" modelem - Mustangiem w wersji z wojny w Korei . Malowany jak wszystkie moje modele - czyli pędzlem. W tym miejscu chciałbym powiedzieć że nie polecam koloru Aluminium firmy Pactra. Kupiłem go czas temu i to pierwszy (i ostatni) raz jag go używam. Zbrylony strasznie i trudno mi było go rozmieszać nawet przy użyciu dedykowanego rozcieńczalnika. A pokrycie jest makabrycznie słabe. O ile malowanie dużych powierzchni ujdzie to próba robienia poprawek to masakra - nawet na najmniejszy odprysk trzeba nałożyć parę warstw a o uszkodzenie nie trudno. No ale ostatecznie dałem jakoś radę. Nie przedłużając, oto efekt końcowy: Jako że całkiem nieźle się trzyma, postanowiłem nie przyklejać osłony kabiny, co pozwala zajrzeć do kokpitu:
  19. 4 points
    Jedenastka praktycznie gotowa: Niestety galerii w najbliższym czasie raczej nie będzie ponieważ w trakcie sesji aparat wyzionął ducha 😟
  20. 4 points
    Czołgiem Po pracy udało się przysiąść i poprawić to co nie dawało mi spokoju, a mianowicie niezbyt zadowalające mnie malowanie. Za namową kolegów ( serdeczne dzięki #Bengal i #abtb ), pobawiłem się jeszcze aerografem. Według mnie jest zdecydowanie lepiej i jestem zadowolony z tego co udało mi się wymazać . Coś podkusiło mnie ażeby sprawdzić jak wyglądają ramy oszklenia malowane zarówno wewnątrz i z zewnątrz i miałem chyba rację ażeby tak postąpić. Grube tworzywo powoduje, że malowane ramy zewnętrzne nie schodzą się idealnie z wewnętrznymi i musiałem korygować grubość tychże. Lekcja na przyszłość by nie bawić się w maskowanie wewnętrznych szyb gdy jest tak gruba kabinka. Maski już są nałożone ponownie ale porobiłem parę zdjęć. Także proszę bardzo Niestety cały czas walczę z ustawieniem światła do zdjęć, także musicie wybaczyć Do następnego i odmeldowuję się
  21. 4 points
    Dzięki Panowie. Piotr - uderzyłeś celnie w mój wyrzut sumienia... Tymczasem blacharka skończona: I to samo ujęcie jako czarno-białe: Powoli widać koniec...
  22. 4 points
    No i krUl gorowy. Galeria będzie jak doczeka sie podstawka takiego jak maja pozostałe dwa. z Wujkiem Samo ZŁO: i z braciakami:
  23. 3 points
    Nr boczny 5, nr wojskowy 6.85, nr wywoławczy 291-K, 123 Eskadra Myśliwska, lotnisko Okęcie, wrzesień 1939 r. Pilot: zastępca dowódcy eskadry, ppor. Erwin Kawnik. Samolot w składzie Brygady Pościgowej walczył w obronie Warszawy. 1 września rano brał udział w ataku trzech samolotów na bombowce He 111 (jeden zestrzelono, drugi uszkodzony rozbił się przy lądowaniu). Po południu stoczył samotną walkę z Bf 110 i został uszkodzony. Podczas naprawy na Okęciu 8 września został zdobyty przez Niemców. Zestaw: Arma-Hobby (1/72).
  24. 3 points
    Temat zamykam. Emocje na bok. pozdrawiam admin
  25. 3 points
  26. 3 points
    Jak już miałby być czarny, to widziałbym go z czerwonymi wstawkami A prawda jest tylko jedna - "de gustibus non est disputandum". Autor zrobi w kolorze jakim mu się podoba Nawet sraczkowatym brązie może być
  27. 3 points
    Lekki opancerzony transporter rozpoznawczy BRDM-2 w malowaniu kompanii rozpoznania 7. batalionu dowodzenia 7. BOW w latach 1990-1993 r.
  28. 3 points
    A tu efekt końcowy jeśli chodzi o samą budowę. Na malowanie pewnie jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać. Robiąc dysze od podstaw wykorzystałem okazję by pokazać także różnice w kształcie zewnętrznych piór (wycięcie jednego z rogów), czy tych wewnętrznych, które występują na tej samej dyszy z inną opcją mocowań. Zrobiłem więc po kilka odmiennych. Dysza rozwarta ma więcej elementów, bo w jej przypadku będzie widać krótsze blachy wewnątrz całego zespołu, które odpowiadają za regulację profilu kanału dopalacza i dyszy. Dorobiłem też nieco mechanizmów widocznych między zewnętrznymi piórami. A tu porównanie z dyszami żywicznymi Airesa, które jak wspominałem, szczególnie w opcji otwartej, raczej słabo wypadają.
  29. 3 points
    Tymczasem niewielki postęp. Wieża zyskała kolorki i połysk, przed jakimś filtrem i łoszami. Przy okazji, przy montażu tych oznaczeń taktycznych, dopiero wyszło, że jest nieznacznie za krótka (efekt deficytu zdjęć, szczególnie rzutów bocznych), na tym etapie będę już musiał z tym żyć...
  30. 3 points
    No dobra, ale przytocz też te krytyczne Czekamy na artykuł o wykorzystaniu powierzchni do imitacji sfalowanego pokrycia.
  31. 3 points
    dodaję: "Smoked herring" from Udorn - F-104C
  32. 3 points
    W końcu i u mnie coś ruszyło, ale bardzo powoli mi to idzie. Te blaszki z powodu rozmiarów dają w dupę za to wyglądają zacnie.
  33. 3 points
    Witam Ural praktycznie skończony. Brakuje ładunku.
  34. 3 points
    Ta szczera prawda, a poźniej będzie ze hejtujemy.... Starfighter w kamuflarzu SEAC jest absolutnie sexy.
  35. 3 points
    Dzięki za miłe słowo. Tymczasem w cockpicie podziało się na tyle, że można to i owo pokazać zanim zasłonię wnętrze do kolejnych etapów, czyli w zasadzie już malowania. Do cockpitu wrócę po malowaniu i dopiero wtedy będę robił fotele i kilka brakujących detali wewnątrz. Na tę chwilę pomalowana jest wanna cockpitu z bocznymi panelami. Gotowe są obydwie tablice, przy czym obudowa tylnej wykonanej od zera będzie dopieszczana po malowaniu, kiedy też ją finalnie wkleję. Samej tablicy przyda się jeszcze nieco make'upu bo na zbliżeniach widzę kurz (jak wszędzie na tym etapie), ale i brakujące przyciski. Dojdzie tez kilka detali między nią, a ramą kabiny. Niepomalowane są również przestrzeń bezpośrednio za cockpitem, która kryje się pod owiewką, jak również rama kabiny. To na razie czarny podkład. Pokusiłem się o wykonanie wystających rantów na ramie wiatrochronu. W jego podstawie zrobiłem też oprofilowania i otwory, w które wchodzą rygle owiewki. Wokół ramy wiatrochronu będę jeszcze dość mocno działał masą szpachlującą. Znikną też szczeliny widoczne u podstawy tego elementu. Szybę wiatrochronu lekko u jej podstawy z przodu przykurzyłem. Na wielu zdjęciach Super Hornetów widać charakterystyczne ślady przy dyszach nadmuchu systemu klimatyzacji. Spróbowałem je delikatnie zaznaczyć na obudowie tablicy przyrządów i własnie na szybie. HUD. Wyszedł, jak widać. Różnie
  36. 2 points
  37. 2 points
    Czytam sobie to, co się ostatnimi czasy wypisuje na tym forum i tak sobie myślę, że wielu modelarzy powinno znaleźć sobie jakieś drugie hobby, takie dla uspokojenia. Idźcie sobie na spacer, pozbierajcie trochę grzybów, czy coś...
  38. 2 points
    Coś niesamowitego... Nieprawdopodobne...
  39. 2 points
    Jakiś czas temu dobrnąłem do końca modelu, ale nie było czasu i okazji zrobić - nawet byle jakiego - zdjęcia i wrzucić. Na temat modelu jest w warsztacie: Generalnie, model kleił się bezproblemowo, Tamiya w dobrej formie. Seirana uzupełniłem o dwie figurki z zestawów Fine Molds. Zapraszam do oglądania i komentowania. pilot i mechanik:
  40. 2 points
    mikro iglaki Vallorbe: https://alco.com.pl/pilnik-iglak-la2408-kwadratowy-1-7mm-100mm-2,id2545.html zaczyna sie od 0,5. kończy na 1,7 mm: Do delikatnych działań raczej nr 3 polecałbym poszukać, nr 2 juz jest troszkę gruby ( w porównaniu ze zwykłym iglakiem to i tak wygładzający) 😉 (edytowałem bo pomyliłem numerację, w vallorbe jest od 0 do 4. 0 to najgrubszy nacios, 4 najdrobniejszy)
  41. 2 points
    A mnie się bardzo podoba, bo właśnie styrany, fajnie i pomysłowo zróżnicowany, szczególnie na spodzie płata. Nie mam pojęcia czy to realistyczne czy nie, ale na pewno fajne i model przyciąga wzrok. Efekciarstwo ma przyszłość i takie modele zawsze doceniam.
  42. 2 points
    Ja również. Wracam do żywych. Mam takie przemyślenie po dwóch tygodniach, że dwutygodniowa kwarantanna powinna być raz na pół roku 😁 Do rzeczy, kładę pierwszy kolor na górę płatowca. Pierwsza warstwa już jest położona i powoli zabieram się za kolejne.
  43. 2 points
    Ale dlaczego trzeba to robić? Dlaczego trzeba przyjmować wzorce , które ktoś uważa za świetne? Dlaczego czyjś wzorzec ma być ten właściwy? OK, niech będzie, ale to raczej trzeba uzasadnić. Bądźcie pewni, że gdybym sugerował swoją wizję modelarstwa w swoich postach zostałbym znienawidzony najpóźniej po trzech. A abstra:bip:ąc od ogólnych spraw to moim zdaniem jest zupełnie normalne, że ktoś nie ma pojęcia o Spitfire. I woli pogadać o tym z kolegami na forum niż szukać w samotności po sieci. Bo to jest po prostu fajnie. No nie jest, ale mogłoby być. I ma to spory sens od strony praktycznej, bo jak osoba spoza tematu ma weryfikować znalezione w sieci informacje? Nie mówiąc o tym, że taki artykuł jak podlinkowany wyżej może być kłopotliwy do przeniesienia na praktykę bez jakiegoś usystematyzowania. Kzugaj znalazł artykuł w 30 sek. Co to znaczy? Ma to jakieś znaczenie w jakim czasie znalazło się informację? Jak to wpływa na jej wartość? Czy byłaby wielka różnica, gdyby ktoś znalazł ten artykuł w 30sek. i zalinkował go z pytaniem 'jakie zmiany były zrobione temu samolotu i co jest wart ten artykuł?' I tak ten podlinkowany artykuł wymaga takiego pytania i dopiero tu zaczyna się istotna pomoc. Czy artykuł jest wiarygodny, czy ma błędy i niedomówienia, czy wyczerpuje temat? No i czy i jak się da go przełożyć na konkretny samolot, którego model ma powstać? Wcześniej to tylko zagajenie rozmowy. Jeśli ktoś uważa, że nieudolne, czy głupie, to nikt mu tego prawa nie zabierze w sanktuarium fotela, klawiatury i ekranu. Po co się zniżać do nieswojego poziomu? I szczerze mówiąc nie widzę jakoś sytuacji, gdy po opublikowaniu postu, w którym autor zamieszcza kilkanaście linków do znalezionych pracowicie artykułów z prośbą o oddzielenie ziaren od plew, brać forumowa rzuca się czytać te wszystkie teksty i pisać podsumowania. A własnej pracy i tak się nie uniknie. Szansa na to, że się dostanie konkretną odpowiedź na nadmiernie obszerne pytanie i tak jest bliska zeru. Nawet bez połajanek. Ja się z odpowiedzią RAVa zgadzam. Też (?) nie zrozumiałem pytania, ale to jest jednak inna sprawa.
  44. 2 points
    Trochę postępu w łodzi. W sterówce znajdowała się taca, zgodnie z rysunkiem była w niej skrzynka z narzędziami, zrobiono to. Materiałem jest płyta drukarska, zagruntowana i pomalowana. Teraz jestem tutaj. Zdjęcie pokazuje, że wykonane są również żebra przedziału silnikowego, ponieważ planuję również wykonanie silników.
  45. 2 points
    Nie kupno, sprzedaż, pośrednictwo tylko po prostu modele nie robię na pokaz a dla siebie dla przyjemności. Ale jak kolega koniecznie chce to po zrobieniu modelu wyślę koledze na priv kilka zdjęć. A obietnic dotrzymuję więc proszę cierpliwie czekać.
  46. 2 points
    RWD-2 - samolot sportowy i turystyczny. Był rozwinięciem konstrukcji RWD-1. Prace nad samolotem rozpoczęto jesienią 1928 roku, ukończone zimą. Wiosną 1929 roku w warsztatach Sekcji Lotniczej KMSPW na terenie Politechniki Warszawskiej zbudowano prototyp. Oblotu dokonał jeden z konstruktorów J. Drzewiecki w lipcu 1929 roku na lotnisku mokotowskim. Jeszcze w tym miesiącu Żwirko i Wigura wykonali na samolocie lot dookoła Polski, trasę 1200 km pokonano w 10 godzin lot. 9 sierpnia na RWD-2 wystartowano do lotu dookoła Europy, po miesiącu (6 września) maszyna powróciła do Warszawy pokonano 5000 km a czas lotu wyniósł 42 godziny. W tym czasie był to najlepszy Polski samolot sportowy. Jesienią 1929 roku RWD-2 wystawiono do zawodów "I Lot Południowo Zachodniej Polski", zakończony zwycięstwem. Jedyny zbudowany egzemplarz był intensywnie użytkowany i już 16 października 1929 Franciszek Żwirki i Antoni Kocjan ustanowili międzynarodowy rekord pułapu wynikiem 4004 metry (w klasie II samolotów turystycznych) W maju 1930 roku samolot wystawiono na Mityngu Lotniczym w Brnie, w tym roku napłynęły zamówienia na kolejne maszyny. Trzy RWD-2 zamówiło Ministerstwo Komunikacji z myślą o wystawieniu samolotów do II Challenge w 1930 roku. Samoloty wystartowały w zawodach z numerami konkursowymi P3, P4 i P5. Podczas konkurencji technicznych wygrały jedną z konkurencji pod nazwą "Minimalne zużycie paliwa" przelatując 100 km ze średnim spalaniem 5,2 l/100 km lecz same zawody ukończyły jedynie dwa samoloty na miejscach 19 i 21. informacje zaczerpnięte z internetu Model powstał w oparciu o zestaw żywiczny firmy MK (Marcin Kuźniar) RWD 2 w skali 1/72 i jak na takie maleństwo i do tego pierwszy model firmy MK, to muszę przyznać, że został on zrobiony bardzo starannie. Przeróbki w modelu dotyczą wysokości i kształtu kadłuba w tylnej i przedniej części, kształtu otworów okien, kształtu i wielkości owiewek goleni podwozia, śmigła. Do silnika dodane zostały przewody do świec, popychacze zaworów, kolektory ssania, rury wydechu. Od podstaw zrobione zostało wnętrze kabin, które zacząłem od pocienienia burt, następnie dodane zostało olistwowanie, wręgi, podłoga, zbiornik wewnętrzny paliwa, fotele, pasy, drążki, orczyki, deski z zegarami, drzwi do kabin i korba do uruchomiania silnika w razie "zgaśnięcia" w locie. Od podstaw powstał również statecznik pionowy, poziomy, stery wysokości, płoza ogonowa, felgi z widocznymi szprychami, opony. Z blaszki zrobiona została owiewka silnika, łącznik skrzydła z kadłubem, zamki mocowania skrzydła, wyloty powietrza za silnikiem. Zapraszam do galerii RWD 2 SP-ADH na którym pil. E. Więckowski z mechanikiem A. Gajewskim zajęli 21 miejsce na II Challenge 1930 roku.
  47. 2 points
    @Spotter - dałem mu odrobinę ciemnej na dolne partie, rozjaśniać już nie chciałem bo wydawał mi się już i tak za jasny, ewentualnie jak dalej to wyjdzie to spróbuje wyprostować dot''filtrem (jaśniejsze na górze ciemniejsze na dole). Dostał tez 2 kolorem camo (na razie buda i działo, jeszcze fornt i tył ale tu juz lekko bedzie): i tu moja odwieczna zagadka ... co dalej w przypadku zakonczenia malowania? satyna -> kalki -> satyna na kalki -> dot filter -> satyna -> łosz?
  48. 2 points
    Dzięki za komentarze. Miałem wczoraj z aktualizacją dorzucić i mi wyleciało. Mechanizm składania skrzydła będzie widoczny od przodu/z boku, w zakresie 1/4 obwodu zawiasów. Ten zespół jest na razie pociągnięty białym podkładem, a kilka detali jak przeniesienie napędu klap przednich, czy drobne przewody i inne szpeje czeka na montaż razem z końcówką skrzydła. To też dopiero po malowaniu całego modelu. Widać na tym drobne niedociągnięcia, ale przy trybie w jakim robię ten model, mogę na to przymknąć oko. Z kolei przed przyklejeniem stateczników pionowych zrobiłem dysze zrzutu paliwa, przeprofilowałem anteny i na prawym stateczniku dorobiłem pozycyjną lampę stroboskopową. Odchudziłem i naostrzyłem też krawędzie na samym szczycie.
  49. 2 points
    Miałem trochę zabawy z kilkoma upierdliwymi miejscami w tym modelu gdzie pomimo szpachlowania uparcie wyłaziły zapadliska. W końcu położyłem podkład i pierwszy kolor. Z powodu ciągle małego doświadczenia z farbami MRP poszedłem o jedną mgiełkę za daleko i trochę za bardzo wygasiłem cieniowanie spodu. Ogólnie nie wygląda to źle, a MRPy lubię coraz bardziej:
  50. 2 points
    Powoli kończę męczyć pokład. Zrobiłem też przymiarkę do dioramy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.