Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 07/04/2020 in all areas

  1. 24 points
    Grumman F6F-5 Hellcat 1:72 z zestawu Matchbox 40018 wybór pał na zwłoki Hellcat'a: po filmie "Midway" i znalezieniu arcyciekawego zdjęcia oraz niezwykłej jego historii , SPA w krecie: z założenia do "nieboszczyków" nie dokładam blach, żywić itp jednak tu.... żywiczny silnik Quick Boost (72405) był konieczny po otwarciu wnętrzności - metryczka jedyny sposób na figurkę... Magic Sculp "ozdrowieniec" synteza:
  2. 23 points
    Zdaje się, że po ponad roku prowadzonej z przerwami budowy, właśnie zdążyłem na 100-lecie polskiego lotnictwa morskiego. Lublin R.XIIIG nr 714 z początkowego okresu służby (1935-1939) - bo z dużym białym numerem burtowym, Z wielkim podziękowaniem dla Dziadka Jacka i całej ekipy Lukgraphu!
  3. 17 points
    Witam , przedstawiam dokończony przód , sufit z wyposażeniem , brakujące panele na bokach , prawe drzwi ładowni , oświetlenie i uzupełniłem drobiazgami tylne panele przy rampie. Prace które wykonałem pozwalają mi zamknąć na dobre ładownie . Pozdrawiam
  4. 15 points
    Witam Skończony, wakacyjny modelik Hansy w rodzimych barwach, czyli "Z" jak... no znak krakowski. Sam model toporny, na szczęście zestawowa mała blaszka nieco ożywiła ten samolocik. Model malowany Valleyo i olejami.
  5. 14 points
    Cześć, skończyłem rozpoczęty pod koniec 2018 projekt : Avro Shckaleton nie było łatwo, po 3 miesiącach, mając na uwadze przenitowanie całego modelu zwątpiłem i odłożyłem go na półkę.... prawie dokładnie miesiąc temu oczekując na nową lampę @Franz75 postanowiłem odgrzać tego kotleta no więc skończyłem Cały przenitowany, malowany w 99% tamiya (środek też pewnie - nie pamiętam, i tak go nie widać:D) biały to lp-2 a baza to dsg xf-54. Miało być troszkę inaczej, wyszło inaczej, trudno, skończyłem , mi się podoba i wydaję mi się, iż to jest jeden z moich lepszych modeli to będzie galeria z nr #1, planuję zakupić graty i zrobić podstawkę, jakaś trafka, płyty etc, więc może kiedyś powstanie galeria z nr #2 Miłego oglądania ps. Shacckleton wymusił na mnie powiększenie boxa do zdjęć 😞
  6. 10 points
    Witam, Poniżej jeden z Salmsonów kupionych od Francuzów tuż po polonizacji jednostek pzdr K
  7. 9 points
    W ramach typowej dla mnie przekładanki tematów, po pojeździe przyszedł czas na samolot. Naczytałem się mnóstwa entuzjastycznych recenzji nt. nowych modeli Tamki w 1:32. I muszę przyznać, że ogólna jakość, detal i spasowanie to absolutne mistrzostwo świata. Dość powiedzieć, że na fali entuzjazmu od razu kupiłem Mustanga z tej samej serii. Dlatego wszelkie uchybienia na gotowym modelu to moje zaniedbania. Największym problemem są kalkomanie, które ułożyły się fatalnie, mimo moich kładzenia na błyszczącym lakierze, wygładzania, stosowania płynów, itd. Model przedstawia maszynę bazowania lądowego, dlatego jest trochę zmęczona warunkami na Salomonach. Malowanie można uznać za kontrowersyjne. Wzorowałem się na koloryzowanych zdjęciach z epoki, ale to oczywiście moja subiektywna interpretacja i doskonale zrozumiem wszystkich, którym te stopień i sposób zaprezentowania zużycia nie będzie pasował. Do budowy użyłem dedykowanych blach Eduarda z Big Eda: 32365, 32366, 32784, 32828, 32829, przy czym ta ostania jest bez sensu, bo dubluje części z 32828. Więc mogę odsprzedać 32829 po okazyjnej cenie ;) Użyłem też masek Montexu i żywicznych kół Edka. Malowanie Hataką i AK RC, brudzenia Ammo i AK. Pasy antypoślizgowe to specyfik VMS. Jak wspomniałem wcześniej, model jest fenomenalny i o całą klasę lepszy od zupełnie przecież przyzwoitego Avengera 1:32 Trumpetera, którego sklejałem ok. roku temu.
  8. 9 points
    Republikańska Corrida WARSZTAT
  9. 9 points
    Modele wrocławskiej firmy MisterCraft nie cieszą się wśród modelarzy zbyt dobrą opinią wynikającą chociażby ze zbyt niskiej jakości produkowanych modeli z form min firmy Intech 2. Mi to nie przeszkodziło do zbudowania miniaturki Falcona właśnie z takiego zestawu. Zapraszam do galerii gotowego modelu:).
  10. 9 points
    Model skończony więc należy zrobić galerię. Wypadałoby napisać kilka słów na temat samego modelu. Zacznę może tak, jest to model idealny dla osób, które myślą o zmianie skali z 1/72 na 1/48. Po zbudowaniu, a może w trakcie budowy odechce się wam przesiadki na większą skalę. Ogólnie pisząc model jest dość trudny w budowie i wymaga wiele cierpliwości. Trudności te związane są głównie ze złym spasowaniem oszklenia, skrzydeł i gondoli silników. Niektóre elementy należy przyklejać na oko gdyż nie ma żadnych elementów pozycjonujących, a np część, która ułatwiła by ustawienie innego elementu jest określona w instrukcji jako element do dopasowania poprzez szlifowanie. Taka sytuacja dotyczy komór podwozia. Dodać trzeba, że do sklejania modelu najlepiej nadaje się klej cyjanoakrylowy. Model ma oczywiście też plusy. Do największego z nich należy zaliczyć świetnie zdetalowane wnętrze. Jego elementy są odwzorowane na bardzo wysokim poziomie choć i tu są pewne problemy z przyklejaniem ich na inny klej niż CA, dotyczy to przede wszystkim foteli w części ładunkowej. To tyle pastwienia się, jak ktoś życzy sobie zobaczyć jak wyglądała budowa modelu to zapraszam do wątku warsztatowego. Zapraszam do komentowania.
  11. 9 points
    Makaron ukończony, troszke problemów było, zaczynając od krzywego statecznika pionowego, musiałem naprościć suszarką, do spasowania skrzydeł z kadłubem, tak żeby trzymały symetrię. Macchi w malowaniu niemieckim RLM 3 Sqn., 1 Gruppo Caccia 1-3 (Ten. Sergio Mazzarelli) | Campoformido (Udine) August 1944. Malowany farbami olejnymi Model Master i Tamiya, na koniec mat z Hataka Orange plus mały brudzing, dodatkowo pasy od edka,
  12. 8 points
    Dziś mija 45 rocznica zakończenia misji Soyuz-Apollo. Była to ostatnia misja statku Apollo. Model Dragona to kompilacja modułu Apollo znanego z innych zestawów i modelu Sojuza wykonanego z bardzo dziwnego tworzywa przypominającego bardzo twardą gumę. Materiał fatalny do jakiejkolwiek obróbki. Dodałam, poprawiłam: Przede wszystkim zaprojektowałam od podstaw kalki do paneli słonecznych na Sojuzie, bo te z zestawie to jakieś nieporozumienie. Posłużyłam się oryginalnymi zdjęciami z orbity, przeskalowałam w Corelu i wydrukowałam. Dodałam jeszcze napis CCCP. Na Apollo zaprojektowałam i umieściłam radar dopplerowski, którego w ogóle nie uwzględniono. Miałam jego oryginalne wymiary i posługując się zdjęciami z hali montażowej odpowiednio dopasowałam (to taki charakterystyczny brązowy kwadrat) Na końcach paneli słonecznych w Sojuzie umieściłam anteny. Między kadłubem a panelami słonecznymi dodałam osłony termiczne. Podstawki zaproponowane przez Dragona są bardzo niestabilne i trudno je umocować w modelach. Podobnie jak w modelu Apollo 13 umieściłam model na dwóch pomalowanych rurkach na podstawce z naszywką misji. Model został umieszczony odwrotnie w stosunku do Ziemi. W rzeczywistości, radar dopplerowski był skierowany w kierunku Ziemi.
  13. 8 points
    Efekty dla oka słabo widoczne, a roboty dużo. Italerka dała w zasadzie gładkie skrzydło. Zostało oilniowane, onitowane, doszły różne własnej roboty osłony popychaczy, zawiasy, chwytanka, łączenia itp. Tego wcale nie widać, a doskreczowałem blisko 70 elementów, a i tak wszystkich nie ma bo by się pourywały... Teraz to samo z kadłubem...
  14. 8 points
    Hejka, upichciłem ostatnio doświadczalnego meśka Me262 A-2a/U2. Był eksperymentalną wersją bombową - zbudowaną „pod” obsesję adolfika, że wszystko co lata ma być bombowcem ;-). Miał wydłużony oszklony przód kadłuba, w którym, w pozycji leżącej znajdował się drugi członek załogi – bombardier. Posiadał „szalone” wręcz możliwości bombowe: 1 bomba SC500 (masa 500 kg) lub 2 bomby SC250 (masa 250 kg) lub 2 bomby SD250 (przeciwpancerne). Poniższy egzemplarz to drugi z prototypów, pochodzi z początku 1945 r. Po wykonaniu 23 lotów próbnych samolot rozbił się 30 marca pod Margburg/Lahn. I jak zwykle u mnie, Stare kino
  15. 7 points
    Cześć, Być może ktoś z Was już widział w innych miejscach, ale podrzucam i tutaj: zrobiłem miniporadnik z budowy i malowania swoich ostatnich trzech modeli. Wszystkie tematycznie dotyczą wojny w Bośni. Poradnik nie jest bardzo rozbudowany, bo budując i malując modele nie sądziłem, że zrobię coś takiego. Dlatego nie wszystko jestem w stanie pokazać w nim tak jak by należało. Ale z biegiem czasu szkoda mi było tych wszystkich ciekawych rzeczy, które pojawiły się wokół nich na różnych grupach modelarskich, forach - szczególnie tutaj. Dlatego zebrałem wszystko razem, żeby nie zginęło i teraz oddaję Wam, za friko: 🔴69-stronnicowy poradnik w PDF 🔴Opisana historia każdego wozu 🔴Poszczególne etapy budowy 🔴Malowanie krok po kroku 🔴Dodatkowe ciekawostki i porady 🔴Luźne okołomodelarskie przemyślenia 😉 ⚠️LINK DO PORADNIKA ⚠️ : https://drive.google.com/file/d/1I3ZDqVzcjec-BXh5YByFyYkcIm8WDKjb/view ⚠️ Jeśli uznacie to za wartościową rzecz, to śmiało udostępniajcie dalej - chociaż tak jak zaznaczyłem na początku nie jest to tutorial/poradnik krok po kroku, raczej drobne źródło inspiracji do przejrzenia w wolnej chwili. Mam świadomość wielu braków - zdjęciowych (lub ich słabszej jakości) i różnych "edytorskich" błędów, ale wszystko zrobiłem z doskoku i na tyle tylko mnie stać. 😉 Ale tak jak napisałem - a nuż się komuś przyda. Pozdrowienia!
  16. 7 points
  17. 7 points
    Drugi ził 130 w moje kolekcji robi się :-) Bazowy kolor szoferki : Zacząłem też drewniane burty : i częściowa przymiarka :
  18. 7 points
    Następne "dzieło". Tym razem nie napiszę że prosto z pudła bo zmieniłem kalkomanie .Jaki jest model Academy każdy wie więc nie będę się rozpisywał.Nie zmieniałem nic w bryle modelu.
  19. 6 points
    Witam Pora na kolejnego śledzia. Tym razem w wydaniu japońskim czyli słynne "Eiko" lub jak kto woli "ołówek Mitshubishi" Samolot uzbroiłem w cztery sidewindery czyli konfigurację "na przechwycenie". Z pewnych źródeł wiem, że japońskie 104ki mogły przenosić do sześciu sidewinderów ale nie udało mi się znaleźć fotki w takiej konfiguracji. Jedynie znalazłem fotkę która mogłaby sugerować, że tak faktycznie było i sidewindery podwieszano pod węzłem podskrzydłowym Jako ciekawostkę, podam fakt, że japońskie 104ki, w celu sprostania wymaganiom japońskiej Konstytucji (Siły Samoobrony) nie miały fabrycznie montowanego kalkulatora bombowego i z tego też powodu nie przenosiły uzbrojenia bombowego. Na zakończenie tego przydługiego wstępu chcę serdecznie podziękować koledze rudy0007, który to szybkim rzutem na taśmę ściągnął mi najnowszego dwupaka hasegawy z kraju Kwitnącego Wiśnia za bardzo przyzwoite pieniądze. WIELKIE DZIĘKI A teraz pora na: F-104J, 207 Dywizjon, 83 Skrzydło Lotnicze Japońskich Powietrznych Sił Samoobrony, lotnisko Naha, prefektura Okinawa, Japonia, 1986 rok I na zakończenie preorder na 16.08: Tradycyjnie można
  20. 6 points
    Moje pierwsze śmigło ukończone..... Śmigłowiec Eurocopter/Kawasaki BK-117 jako główny bohater popularnego seriali "Medicopter 117 – Jedes Leben zählt". Co ciekawe serial ten jest emitowany obecnie w TV6 ok. godz. 17:00. Zestaw firmy Revell - 04402 w skali 1:32 nie jest zbyt świeży i od początku nie spodziewałem się, że będzie łatwo i przyjemnie. Tym razem jednak Revell zaskoczył bardzo miło na "+" należy zaliczyć: - duża ilość elementów - możliwość wykonania w wersji sanitarnej oraz osobowej - bardzo wysokiej jakości kalkomanie ze szczegółowym odwzorowaniem zegarów kokpitu (może dlatego, że to made in Italy) na"-" jest: - słabe spasowanie części - najgorzej jest przy łączeniu osłon silnika z kadłubem - płytkie linie podziału - ja je pogłębiałem - słabe odwzorowanie szczegółów kadłuba - bardzo proste, a zarazem niepewne mocowanie płóz do kadłuba - skomplikowany schemat malowania - brak masek Mimo przeważającej ilości wad model składał się bardzo przyjemnie. Szkoda, że w efekcie końcowym słabo widać wyposażenie wnętrza śmigłowca, bo jest tam na co popatrzeć. W moim wykonaniu wyszło to tak... Na koniec fotka z pierwsze akcji ratunkowej :)... a tu już uchwycony przy podejściu do lądowania po akcji
  21. 6 points
    Witam, postanowilem założyć wątek ,ponieważ można będzie podyskutować i przypomnieć sylwetkę pochodzącego z Podhala, pilota Tadeusza Schiele z 308 dywizjonu myśliwskiego, który również latał po wojnie w Aeroklubie w Nowym Targu jako pilot holujacy i szybowcowy a także autor 4 książek jego wspomnień z czasów wojny jak i życia po '45 w Polsce. http://www.aeroklub.nowytarg.pl/79/tadeusz-schiele Tak więc na warsztat wjeżdża Spitfire Vb z Tamiya, będzie wykonany jak na najbardziej znanym zdjęciu z malowaniem osobistym Wielkiej Niedzwiedzicy ( opowieść typu Love Story) na swojej H jak Haberbusch :), napewno prostokątne lusterko, owiewka kabiny z okinkiem, brak wzmocnien na skrzydłach, wydechy trzeba zdziałac jak na zdjęciu oraz może się uda zrobic ten jakby "koszyk" przed wlotem powietrza . Drugi Spitfire będzie z ICM w wersji IX na której również latał w takim malowaniem oczywiście z literami kodowymi H, plus podwieszane beczuszki z piwem i pasami inwazyjnymi,ponieważ będzie to lato 1944, tu będę musiał iść lekko wyobraźnią no i muszę szukać albo może mi się uda poszperać i znaleźć z Jakim numerem fabrycznym latała jego IX. Na zdjęciu widoczny Schiele( będzie polwewał na kontynencie po operacji D Day)oraz mniej wiecej dowódca 308, widoczny z tyłu spitfire z literami ZF-A . Jak narazie materiały historyczne to książki Tadeusza Schiele , jego wspomnienia, a także mam kontakt z jego wnukiem , moze uda sie nam cos ciekawego zdzialac. Prace wykonane na Vb:
  22. 6 points
    Skończony, w sam czas - właśnie dojechał Re.2000 ze Special Hobby, będzie następny Włoch do kolekcji. Re.2005 ze Special Hobby zaczeka jeszcze na swoją kolej. Co się zaś tyczy Re.2005 od Sworda, model śmiało mogę polecić każdemu fanowi włoskiego lotnictwa. Przyjemnie zdetalowany (np. żywiczne lufy robią świetne wrażenie), aczkolwiek bez odstraszającej przesady, dobrze spasowany i mimo, że niektóre szczegóły pozostawiają pewien niedosyt (wyloty luf na masce silnika chyba największy), całościowo oceniam model na mocne 4 w starej pięciostopniowej skali. Od siebie dodałem niewiele, jakąś rurkę w kokpicie, lufy z mosiężnych rurek, instalację antenową (linka Uschi 0,02 mm, izolatory z wyciągniętego nad ogniem patyczka kosmetycznego). Całość płatowca przenitowałem na podstawie szablonu z dostępnych planów. Malowany farbami MRP i Lifecolor. Washe MW, pigmenty AK. Zapraszam do galerii.
  23. 6 points
    No to kadłub prawie gotowy Glona mogę jeszcze zmyć reszta już przybetonowana do modelu. Wygląda jakby ryby wiózł a nie desant na łejk ajlent
  24. 6 points
    Warsztat ---> Galeria --> DSC_0662 by Tomasz, on Flickr DSC_0645 by Tomasz, on Flickr DSC_0644 by Tomasz, on Flickr IMAG3428 by Tomasz, on Flickr IMAG3391 by Tomasz, on Flickr DSC_0666-crop by Tomasz, on Flickr DSC_0690 by Tomasz, on Flickr IMAG3390 by Tomasz, on Flickr IMAG3406 by Tomasz, on Flickr IMAG3412 by Tomasz, on Flickr IMAG3418 by Tomasz, on Flickr IMAG3432 by Tomasz, on Flickr
  25. 6 points
    Kolejny etap prac przy skrzydle. Dorobiłem nowe owiewki wyrzutników łusek na dolnej części skrzydła. Te zestawowe są generalnie ok ale jak dla mnie mają niezbyt ostre krawędzie przy otworach. Surówka i produkt finalny. Półprodukt. IBG rzuciło mi rękawicę swoim modelem P-11c w 1/32 więc aby nie być gorszym muszę wykonać jakieś nity. Pierwsze, te większe na centropłacie już są, dodatkowo zrobiłem po swojemu podstawy do przyrządów celowniczych (przymocowane tylko do celów poglądowych). C.D.N.
  26. 6 points
    Kicha RAW prosto po odklejeniu ostatniej taśmy. Do kompletu brakuje tylko głównego masztu i młotka by to załatwić na koniec No cóż pozostaje nadzieja, że następny będzie lepszy
  27. 6 points
    Pora trochę odkopać temat Stan aktualny: W sumie bliżej końca niż początku. Powoli można odpalać Epizod III - "Wiatr z nad Bajkału" czyli będzie "leczenie duszy" po tych hamburgerowych pokrakach.
  28. 6 points
    Ok, to ja wrzuce swoje wypociny.
  29. 6 points
    Aero stoi już na kołach i mimo moich obaw co do geometrii różnica wysokości końcówek skrzydeł wynosi tylko około 1 mm. Patrząc z przodu zauważyłem, że kadłub jest delikatnie przechylony na jedną stronę w stosunku do swojej osi pionowej. Ku mej radości zbliża się już koniec budowy. Pozostało przykleić kilka wrażliwych na odłamanie części, zdjąć maskowanie oszklenia i rozciągnąć kabel anteny.
  30. 6 points
    hey, położyłem resztę kalek : pomalowałem wnęki klap oraz resztę drobiazgów teraz mogę zająć się podwoziem jeśli nie ma żadnego "ale" to jutro lakieruję spokojnego weekendu
  31. 5 points
    Konstrukcyjnie to już w zasadzie wszystko, pozostały pasy z czujnikami lasera? podczerwieni?, trochę kabelków do radia i słuchawki. Chcąc uzyskać efekt przetłoczenia drzwi, za sugestią Kuby przemalowałem krawędzie gęstą farbą, następnie przeszlifowane - efekt zadowalający. Wstępnie zmalowane, nie mogłem się powstrzymać od przymierzenia całości na patafix
  32. 5 points
    Type 69 w malowaniu wojsk irackich ( 1991 rok ), dodane gąsienice friule, lufa Aber ( polecam ) oraz trochę scratchu. Miłego oglądania DSC_0356 by Paweł Koseda, on Flickr DSC_0362 by Paweł Koseda, on Flickr DSC_0360 by Paweł Koseda, on Flickr DSC_0359 by Paweł Koseda, on Flickr DSC_0358 by Paweł Koseda, on Flickr
  33. 5 points
    Witam Szanownych Po dość długiej zabawie z Byczkiem udało się go ukończyć. Przyznam że to dość wymagający model z racji na niezbyt dobre dopasowanie części. Sporo uwagi i czasu poświęciłem na łączenie skrzydeł z kadłubem i osłonę silnika. Zestaw wzbogaciłem małą blaszką do kabiny, a tę z koleji pociąłem i pocieniłem. Cieszę się że model stoi już na półce Maszyna w malowaniu lotnictwa KNIL pilotowana przez por. Guus'a Diebela Zapraszam do galerii i można szczelać No cóż, to byłoby na tyle. Dziękuję wszystkim za zainteresowanie i wsparcie w trakcie budowy tej beczułki. Odmeldowuję się i zmykam bawić się przy Shidenie
  34. 5 points
    Witajcie, kolejny mój ulepek. Model zrobiony prosto z pudła, beż żadnych dodatków. Części spasowane perfect. Malowany: AK Xtreme Metal - aluminium; Gunze - Olive Drab (H52), Interior Green(H58) ; Tamiya FX-7 i cienie Tamiya. Poprawki: hataka i pactra. PZDR
  35. 5 points
    Minęło już 51 lat… W zeszłym roku popełniam kilka modeli Apollo na wystawę rocznicową w Bibliotece Śląskiej, ale teraz dopiero postanowiłam się pochwalić. Niestety w ferworze klejenia nie umieszczałam relacji, ale obiecuję to nadrobić przy kolejnych modelach. Model z zestawu Dragon D11002 w skali 1:72 Poszycie powłok termicznych wykonałam z różnokolorowej folii oraz kalki, zwracając uwagę na odpowiednie rozłożenie motywów, które jest charakterystyczne na każdej z misji Apollo. Dodałam: Czujniki wykrycia gruntu przy talerzach „nóg” Wycięłam jedną ze ścianek i wykonałam moduł MESA, otwarty zaraz po lądowaniu, w którym znajdowała się m.in. kamera która filmowała historyczne zejście na księżycowy grunt. Dodałam urządzenie do zbierania wiatru słonecznego, odbłyśnik laserowy oraz sejsmometr ze starego zestawu Airfixa. Osłonę radaru zniżania. Wkrótce kolejne modele… Wybaczcie za jakość zdjęć. Kupiłam już specjalne lampy studyjne, ale coś nie mam ręki.
  36. 5 points
    Malujesz rdzę na rdzawy kolor. Sprytne.
  37. 5 points
    W ramach ćwiczeń z tą wersją, bo chodzi mi po głowie afgański guntruck oparty na tym pojeździe zmajstrowałem sobie wersję cargo. Koła DEF Model, baza M1151, plandeka z Italeri. (podczas zdjęć urwałem końcówkę rury wydechowej). Pojazd w barwach Afganistanu.
  38. 5 points
    Taki tam szybki projekt na boku bez większego spinania. Gdyby zliczyć czas, jaki poświęciłem na ten zestaw, to zamknęłoby się to w dwóch dniach. Wypraski są już wiekowe, ale widać, że to Tamiya, bo wszystko pasuje do co milimetra. Kompletnie w żadnym miejscu nie użyłem szpachli. Malowany AK RC, Tamiya i Gunze, drobne detale Vallejo i Model Master, krawędzie natarcia aluminium z serii AK Xtreme Metal. Brudzony farbami olejnymi dla artystów. Co mnie cieszy, to fakt, że zestaowe kalkomanie siadły rewelacyjnie przy pomocy płynów Gunze, wszystkie linie złapane. Bo w zestawach Tamki zawsze miałem problemy. Całość prosto z pudła, dokupiłem jedynie maski New Ware. Rewelacja, przekonałem się do nich i jak będzie potrzeba, to będzie to mój pierwszy wybór jeśli chodzi o maski. Minus jest taki, że owiewka mi od środka zaparowała. Sądzę, że nie jest do od kleju, tylko zrobił się odkurz, bo na górze jest otwór i zamiast zabezpieczyć to malowałem z otwartym. Teraz zastanawiam się, czy nie oderwać i nie zrobić otwartej kabiny, ale boję się, że szkodzę oszklenie.
  39. 5 points
    Dzięki. Preshading malowany część z ręki, część z szablonów, póżniej znowu poprawki z ręki i tak aż efekt będzie ok. Kamuflaż malowany rzadką farbą AK RC, przy użyciu blutacka - nie maskuję całego samolotu, bo maluję z bliska. Małe powierzchnie, panel po panelu po kilka razy. Po zdjęciu maskowania i tak zazwyczaj jest coś do poprawy, to wtedy już z ręki, bez maskowania. Teraz jeszcze wnęki: Mamy szpiona 😉 Tak, na Scalemates wrzucałem wczoraj, miałem wrzucić tu wieczorem, ale już mi sie nie chciało. Po pomalowaniu, dodawałem miejscami rozjaśnienia, albo cały panel albo liniowe przejścia pomiędzy panelami, głównie klapy i lotki na ciemnym niebieskim. Generalnie, chciałem zróżnicować jeszcze bardziej malowanie szczególnie na różnych powierzchniach Nie ukrywam, że lubię te kolory, jak malowałem MiGa-23 to używałem Tamiyi i sam mieszałem, tam wyszło ok. Tu skorzystałem z farb Real Colors - odpowiedników FS dla malowania Blue Flanker i jestem bardziej niż zadowolony z farb i usatysfakcjonowany efektem.
  40. 5 points
    Model jakotako wykończony. Zostało jeszcze parę poprawek ale z największymi nie będę się zmagał. Na początku chciałem zrobić fajny model P-47D ale model Academy w tym nie pomógł. Model generalnie w miarę trzyma kształt ale ma mnóstwo błędów. Za mała rozpiętość skrzydeł, dziwny kształt wylotu ze sprężarki, dziwny kształt podwozia i jeszcze parę błędów merytorycznych by się znalazło. Jeśli chodzi o sklejalność to jest całkiem dobra. Spasowanie części jest bardzo dobre, tworzywo przyjemne w obróbce, detal całkiem przyjemny. Z waloryzacji o jaką się pokusiłem to: wyposażenie kabiny w blaszki Parta, przeróbka wydechu na bardziej przypominający oryginalny kształt, owiewka vacu od Rob-Taurusa. Celem było zasymulowanie pokrycia imitującego naturalny metal, w skrócie NMF. Po położeniu kilku warstw lakieru, przybrudzeniu, efekt w miarę mnie satysfakcjonuje. Myślałem że będzie dużo gorzej, tym bardziej, że to mój pierwszy NMF. Zapraszam do poznęcania się
  41. 5 points
    Cześć Fotka z kronikarskiego obowiązku. W-3 TOPRu zrobiony na prezent więc nie zamieszczałem fotek z warsztatu. Okrojone ramy czasowe wpłynęły na liczne uproszczenia, ale już robię kolejne- bardziej zaawansowane więc na bierząco będę pokazywał efekty. Pozdrawiam 😉
  42. 5 points
    Witam, Przedstawiam model Ju 87B-2 Stuka, Airfix 1/72. Model robiony prosto z pudla, po (kolejnej) dlugiej przerwie i przy permanentnym braku wolnego czasu ostatnio... Zaczęty w listopadzie zeszłego roku 😉 Malowany Mr. Color, brudzony farbami olejnymi Abteilung. Model w malowaniu pustynnym, zależało mi aby go delikatnie przykurzyć. Zapraszam do krytyki.
  43. 5 points
    I to o samolocie które niema szachownic
  44. 5 points
    Bry i po washu: zdjęć nie wybielałem tym razem mogę powoli składać w całość i kończyć
  45. 5 points
  46. 5 points
    Siemka, kolejny King Tiger znowu Das werk,czyli znowu w sumie Takom, wykonanie zimowe, według instrukcji : " Tiger Ausf.B. 1./s.H.Pz.Abt.505 (no 101-Kompaniechef Oblt. Freiherr von Reibnitz ) in the area of Konigsberg ,Germany 10.01.1945 .Pozdrawiam
  47. 4 points
    Cześć, Powoli do przodu. Obmalowuję już detale, dodałem też napis VRS na przodzie - też go mocno zmęczyłem, choć jeszcze coś tu pokombinuję. Przez pewien czas, patrząc na zdjęcia, zastanawiałem sie, czy do 1995 roku ten napis w ogóle przetrwał, bo na stopklatkach z nagrań z Potocari nie widać nawet najmniejszego śladu po nim, ostatecznie jednak zdecydowałem się go wymalować. Doszły też genialne kalki Triglav Model, uwielbiam je układać, bo są cienkie, delikatne i nie zostawiają prawie żadnych śladów. Pozdrowienia!
  48. 4 points
    Ukończony model prototypowy. Tym razem bez postarzania i wodotrysków i tego typu, bo mam co do niego nieco inne plany niż własna gablota.
  49. 4 points
    Pora dość późna, a może ktoś to przeczyta za dnia - stąd kombinowana forma przywitania. "Witam" nie piszę, bo jest to zwrot zarezerwowany dla gospodarzy, a na tę chwilę jako świeżak jestem tu gościem. Co by się też nie chować za nickiem: na imię mam Krystian, jestem z okolic Błonia w woj. mazowieckim. Przygodę z modelarstwem miałem za dzieciaka dość krótką - skończyło się na rozgrzebanym MIGu od Plastyka i sklejonym bodajże B-767, ale bez jakiegokolwiek malowania, ze zniszczonymi kalkami. Teraz, mając niemalże 30 wiosen na karku, postanowiłem spróbować ponownie. Z podstawami teorii zapoznaję się od jakichś 2 tygodni, zarówno oglądając tutoriale na YT, jak również przeglądając różne wątki na forach ("o ho, to już na pewno wszystko wie i po co takiemu jakieś fora"), jednocześnie kompletując wyprawkę potrzebną do wystartowania i spróbowania swoich sił. Jako iż zaczynam ponownie od zera, a przez parę lat życia zdążyłem zorientować się co mnie kręci bardziej, a co mniej, postanowiłem wystartować w "pancerce" 1:35. Upatrzyłem już sobie nawet zestaw Sd.Kfz.251.1 z 5 figurkami od Tamki (trochę przez wrodzonego "janusza", bo w końcu kurła zestaw za pisiont złoty, a jest pojazd i pińć ludzków). Każdy uczeń potrzebuje swojego mistrza, który wskaże drogę, naprowadzi lub skrytykuje. Zaawansowanych adeptów sztuki modelarskiej na tym forum z pewnością nie brakuję, więc oto jestem - zupełny noob z ambicjami na początkującego modelarza. Mam nadzieję, iż społeczność Forum przyjmie mnie do swego grona, a z czasem może nawet i ja będę mógł napisać to i owo, by wesprzeć innego człeka w potrzebie wiedzy.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.