Jump to content

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation since 09/20/2021 in all areas

  1. Koledzy przedstawiam Wam moją ostatnią pracę czyli T-80UK na bazie T-80U od RPG. Warsztat żeby nie trzeba było szukać po forum znajdziecie tu: https://modelwork.pl/topic/39148-135-t-80-i-jego-modyfikacje-bv-uk/page/6/?tab=comments#comment-824636 T-80UK czyli wersja dowódcza T-80U. To co go odróżniało od T-80 to dodatkowy system komunikacji, system Shtora, dodatkowe wzmocnienia korpusu zresztą co ja będę się rozpisywał. Jest to po prostu lepsza wersja jednego z najlepszych czołgów swoich czasów. Kamuflaż starałem się by był zgodny ze stosowanym w latach 90tych w 4 Gwardyjskiej Kantemirowskiej Dywizji Pancernej. Wiem, że UK były z numerem bocznym 100. Sam zestaw RPG jest w porządku, jednak starałem się zrobić w miarę wierny oryginałowi model. Dodatkowo zakupiłem zestaw Voyager, zestaw konwersji T-80U-> UK od Miniarm oraz gąsienice Friula ATL-129 i w sumie reszta to blacha miedziana i drut różnej grubości ze względu na to, że często ich używałem to muszę wymienić je z nazwy w tym miejscuJ To co mogę powiedzieć to, że bardzo dużo części, które daje Voyager jest zbędna i można a czasem nawet wypada je samemu dorobić bo są najzwyczajniej poza skalą. To co jest dobre to skrzynki amunicyjne i wszelkiego rodzaju ramki optyki. A teraz jak zwykle ściana płaczu, czyli co dorobiłem: - zdetalowany dodatkowo system do przepraw wodnych, Voyager trochę mało dał detali do tej części - poprawione APU od Miniarm, dodane detale, śruby - dorobione opaski osłony termicznej - optyka dowódcy i działonowego na lustrach i z soczewkami - peryskopy z DVD - kosz z drutu - dorobione zawiasy ekranów bocznych - kompletne okablowanie elektryczne z drutu - odtworzona kompletna wieżyczka dowódcy - osłony świateł z drutu - poprawione i dodane właściwe dla T-80UK wlewy smaru - poprawiona górna przednia płyta korpusu poprawiony właz kierowcy/mechanika - przewody paliwowe z drutu, wymienione łączniki przewodów - dorobiony właściwa dla U/UK osłona filtru powietrza - poprawione zawiasy przednich błotników (RPG zrobił je za małe) - dorobione z blachy miedzianej 2 sekcje pancerza reaktywnego, te z miniarma były bardzo słabe - poprawione detale czujników opromieniowania (śruby, zapinki etc.) - poprawiony wydech - poprawione spawy, linie podziału - zdetalowane gniazdo NSVT - w wielu miejscach wymienione śruby - poprawiona powierzchnia wieży - dodane uchwyty pancerza na ekranach bocznych - anteny z igieł to chyba wszystko z tych grubszych rzeczy, ogólnie starałem się by nie iść na łatwiznę i by detale mocno były wyeksponowane dlatego sporo dodatków dorabiałem z blachy. Chemia: - MRHobby H318, H73 + H12 5:1, H12 - farby olejne - pigmenty AK, Vallejo i Ammo - wash AK, AmmoMIG, Tamiya Miłego oglądania. Kuba
    26 points
  2. Cześć, chciałbym wam pokazać mój najnowszy ulep. O samym zestawie Army nie trzeba pisać, o jego jakości świadczą liczne galerie i relacje. Gdy tylko zobaczyłem malowanie z operacji "Rutter" wiedziałem, że muszę go mieć na półce. Tak oto po kilku miesiącach budowy trzeci, póki co ostatni, Hurricane z Army zagościł na półce. Co do samego modelu i weatheringu to nie chciałem go bardzo styrać. W związku z tym ograniczyłem się jedynie do lekkich okopceń przy karabinach i wydechach. Pierwszy raz zdecydowałem się na malowanie okopceń aerografem i jest to według mnie metoda dające dobre rokowania :). Przy okazji zrobiłem podstawkę z kawałkiem betonowego lotniska, na której zmieszczą się wszystkie trzy Hurasie obok siebie. I całość kolekcji na swoim miejscu:
    18 points
  3. Tygrys sam w sobie skończony. Jeszcze dokładniesze brudzenie gąsienic wykonam na etapie scalania z podstawką zimową już niebawem. Na koniec fotki prawdziwej maszyny dla porównania:
    17 points
  4. Zaczynam galeriowanie od nadrabiania zaległości Na pierwszy ogień idzie Mi-2US czyli taki nasz gunszip. Oo, i tyle na razie.
    16 points
  5. No to na szybciutko bez stresowania się o niedokładności tego modelu, które pewnie większości są znane. Głównie chodzi o brak większego zbiornika paliwa w płacie skrzydła. Przyjemnie mi sie go kleiło (za dużo to tego klejenia nie było ;D), troszkę mi sprawiło kłopotów jednoczesne spasowanie płata z podpórkami, a jedyne co przerobiłem to starałem się odtworzyć naciągi pomiędzy podpórkami, bo zestawowe były z grubego plastiku i nie mogłem tego tak zostawić. Malowane gunze. Podsumowując, no fajny mały samolocik. Kilka zdjęć:
    16 points
  6. Witam Dotarłem do końca tego projektu, w sumie to bardzo przyjemny model, chociaż brakuje mu sporo detali. Próbowałem zrobić co się da ruchome i na początku to działało w porządku, a potem to już plastik nie wytrzymał ciężaru wyrzutni wiec musiałem dużo elementów skleić w całości i tylko wyrzutnia sie podnosi w tym momencie. Koła są żywiczne. Jeżeli chodzi o malowanie to Tamka i wash olejny, którego trochę za dużo dałem i model wyszedł brudniejszy niż chciałem. Koniec narzekania, foty
    15 points
  7. Cześć M1 IP Abrams, model firmy Panda, skala 1/35 Model wykonany z zestawu, malowany akrylami Hataki. Plecaki i reszta wyposażenie załogi pochodzi z zestawu Tamyi. Model oceniam pozytywnie. Jeśli chodzi o składalność to nie miałem żadnych problemów, gorzej z instrukcją, która miała kilka błędów. Najgorsze były zestawowe blaszki fototrawione – pokryte jakimś klejem czy inna podobną substancją, moczenie w acetonie i szlifowanie papierem dopiero usunęło z nich to “coś” Malowanie i oznakowanie z turnieju Canadian Army Trophy 1987 Konkurs Canadian Army Trophy (CAT) był międzynarodowym turniejem załóg czołgowym sił pancernych państw NATO w Europie Zachodniej. Zawody w 1987 roku odbyły się w dniach 15-19 czerwca 1987r w Grafenwöhr. W rywalizacji stanęły 24 plutony czołgów z sześciu uczestniczących krajów (Belgia, Kanada, Niemcy, Holandia, Wielka Brytania I Stany Zjednoczone). Turniej z roku 1987 był pierwszym, w którym Stany Zjednoczone zajęły pierwsze miejsce od początku udziału w zawodach w 1977 roku. Pozdrawiam i zapraszam do galerii
    15 points
  8. Witam, po kilku miesiącach warsztatowej batalii przyszedł czas na galerię:) Sporo się nauczyłem przy tej budowie, co prawda było parę upadków i wzlotów, ale czas przy nim spędzony będę wspominał dobrze. Po krótce przybliżę jeszczę historię wykonywanego pojazdu Pojazd nr 711 z 204. pułku czołgów należący do 22 Dywizji pancernej.Jednostka sformowana we Francji w 1941, swój debiut na terenie radzieckim miała w marcu 1942r, w sile dwóch batalionów licząca razem 77 czołgów Pz.Kpfw. 38t. Celem było zdobycie kaukaskich pól naftowych.Debiut bojowy dywizji przypadł na 20 marca 1942 r. pod Novo-Michajłowką na Półwyspie Kerczeńskim na Krymie, jednak okazał się być klęską. Stracono 33 czołgi w tym 17 Pz. Kpfw. 38t, zniszczone przez sowiecką broń przeciwpancerną jak i kontrataki czołgów. Dywizję wycofano w celu przeorganizowania, wzmocniono siłę dodając czołgi typu Pz.Kpfw 3. W maju 1942 ruszyła niemiecka ofensywa,tym razem nie było mowy o lekceważeniu wroga, wyciagnięto wnioski z pierwszych niudanych potyczek. Dywizja wbiła się w środek piechoty sowieckiej zmuszając czołgi radzieckie do kontrataku, zniszczono m.in 11 cięzkich czołgów typu Kv. 22.Pancerna Dywizja odegrała także kluczową rolę w okrążeniu sowieckiej 47. Armii spychając ją w kierunku Morza Azowskiego. W listopadzie 1942 r. dywizja brała udział w operacji pod kryptonimem Uranus próbując zapobiec okrążeniu 6 Armii w Stalingradzie.
    14 points
  9. Jechał jechał........i dojechał. Wszędzie w koło Krzyżacy.....
    14 points
  10. Ciałko, poniżej pojazd zaprojektowany w połowie lat 30. w zakładach Krauss-Maffei jako ciągnik artyleryjski. Najbardziej znany jest jako pojazd holujący słynne 88-milimetrowe działa FlaK. Szczyt rozwoju osiągnął w połowie 1939 roku, kiedy wprowadzono do produkcji właśnie wersję KM 11m. Do 1944 roku wyprodukowano prawie 12000 tych maszyn. Stare Kino
    13 points
  11. Wracam do radaru. Nareszcie jakiś sukces, po godzinach wpatrywania się w zdjęcia, po godzinach analiz, które odrywały mnie od budowy modelu, udało mi się w końcu rozgryźć mechanizm otwierania osłony radaru. Jest kilka zdjęć pokazujących ten element ale robione są one pod różnymi kątami i za każdym razem wydaje się, że ich budowa jest inna. Ostatecznie zrozumiałem jak to działało i mogłem skupić się na ścianie w przedziale radaru, trochę ją przyozdobić i przygotować pod montaż dalszych elementów. Przerobiłem nieco górę ściany przygotowując ją do zamontowania gniazd zawiasów. nieco poniżej jest gniazdo na siłownik wspomagający odchylanie osłony i jeszcze jakieś taśmy (zrobione z rozwałkowanego drutu ołowianego), które później będą połączone z korpusem anteny. W wywiercone otworki będą wklejone przewody. Zaślepiłem także kawałkiem płytki duży otwór u dołu ozdabiając to jeszcze imitacją śrub z kulek BGA, oraz pomniejszyłem szerokość otworów na zawiasy w górnej części kadłuba.
    13 points
  12. Kolejny model opuścił hale KWM-RH Dosłownie podany na tacy jak torcik Model rosyjskiej lodzi latającej Be-12 PS 1:72 Modelsvit Jak zwykle krotka historia zWikipedii Samolot skonstruowany pierwotnie dla wojska i mający zastąpić w służbie przestarzałe samoloty Be-6. Pierwszy lot Be-12 miał miejsce 18 października 1960 roku. Pierwsza publiczna prezentacja miała miejsce w Moskwie w 1961 roku. Samolot służył przede wszystkim do patrolowania wód i wybrzeża oraz do niszczenia okrętów podwodnych, wykorzystywany był również w ratownictwie morskim i badaniach geologicznych. Do 1972 roku wyprodukowano 132 samoloty.
    13 points
  13. Ach, te najprostsze woskowe rozwiązania Dobra, lecimy, bo się ściemnia Przygotowania do naciągania: szczegóły: A tera robota: Najsampierw przy pomocy papierścierucha zeszlifowuję farbę z góry antenek następnie przyklejam sobie odcinek nitki zamoczony w CA do antenki Końcówki odcinam sobie japońskim nożem Olfy. Następnie naciągam nitkę i przyklejam ją do drugiej antenki/uchwytu Końcówkę obcinam w ten sam sposób czyli nożykiem. W związku z tym, ze nitka jest czarna, maluje ją sobie na kolor stalowy A teraz ogłoszenie: FINITO Warsztat zamknięty bo zakończyłem budowę. Jutro majster pyknie fotki do galerii ale galeria raczej w terminie późniejszym czyli za jakieś dwa-trzy tygodnie. Dziękuję wszystkim za udział w warsztacie, uwagi oraz śmichy-chichy
    12 points
  14. Jeszcze raz dzięki z zdjęcie lepszej rozdzielczości, tak dużego nie miałem A szkoda bo widać na nim detale jak łopata, która jest w trakcie, a raczej w głowie. Pobrudziłem go, trochę za bardzo, farbka nie chciała schodzić tak jak oczekiwałem, metoda na lakier do włosów. Podstawka w sumie gotowa. Przydałby się ten najemnik, jest znany z imienia i nazwiska, ale póki co nic podobnego nie znalazłem, chyba że nowoczesny rosyjski czołgista. Najbardziej boli to niebieskie g....o zamiast wizjera na wieży, ale za późno znalazłem warsztaty x_bandita. Chyba że wykonam operację na otwartym organizmie.
    12 points
  15. Witam, Taki mały szkrab wpadł mi w ręce, i powoli coś tam przy nim dłubię. Nie mogę już się doczekać malowania, ponieważ będzie to nie lada wyzwanie. Model jak to "Tamka" nie jest skomplikowany i składa się jak klocki lego, co jest fajną odskocznią. Do tej pory udało mi się skleić kadłub i wieżę do kupy i poprawić fakturę odlewu, co było czystą przyjemnością. Model wzbogacę zestawem blaszek od eduarda plus pewnie pokuszę się o jakieś własne dodatki.
    11 points
  16. Mam wrażenie, ze założyłeś kilka wątków (tzw. dyskusyjnych), które tak na prawdę sprowadzają się do tego samego, a na które nie ma zapotrzebowania w takiej postaci, w jakiej byś je widział(przynajmniej na tym forum). Wątki nazwijmy to wspomnieniowo-sentymentalno-poznawcze bronią się, a te nie.
    11 points
  17. Mała aktualizacja tak na szybko. Naniosłem łosza i położyłem warstwę lakieru matowego. Dodałem trochę zabrudzeń na podłodze, a w "międzyczasie" jak schło dorobiłem pasy do foteli i do pozostałych skrzyneczek dokleiłem kable. Całość elektroniki jest już zamontowana, jeszcze dodam kilka kropel lakieru błyszczącego na zegary i jutro biorę się za zamykanie kadłuba.
    11 points
  18. A-6A Intruder VA-165 Trumpeter 1:32 Model w zasadzie prosto z pudła z dodatkiem kalkomanii.
    11 points
  19. No to Meser262 będzie miał wyzwanie. Będzie musiał pooglądać parę odcinków i ustalić która wersja, fabryka i czy produkcja wczesna czy późna
    11 points
  20. Model ukończyłem już kilka tygodni temu, bez uzbrojenia, potem jeszcze dopieszczałem rakiety. Dopiero w ten weekend udało mi się zrobić mu sesję zdjęciową. Generalnie to stara Hasegawa, wzbogacona o elementy z zestawu ZOOM Eduarda, żywiczny fotel Quickboost oraz przepiękne żywiczne dysze z ResKita, bo te zestawowe są tragiczne. Malowany akrylami Mr Hobby, tytanowa powierzchnia to Vallejo Metal Color w odcieniu srebrnym. Efekty to głównie siuwaksy z AMMO. Kalkomanie wytworzył na zamówienie Mr Decal, stencile są zestawowe. Jakby co, można rzucać gromy.
    11 points
  21. Modeli samolotu P11c mam już kilka i wszystko co do tej pory zrobiłem jest w skali 1/72. Dla modelu IBG w skali 1/32 zrobiłem wyjątek, mam zamiar nadal przy Nim pracować dodając podstawkę i figurki i robiąc pierwszą w moim modelarskim życiu dioramę. ,,Jedenastka'' IBG to dobrze zaprojektowany model. Przyjemnie się składa , dodałem tablicę Yachu, dodatki Abera i blaszki Parta, niestety blaszki nie do końca pasują do modelu i nie wszystkie użyłem. Malowałem Hataką . W modelu zdejmuję się śmigło z osłoną silnika żeby można było obejrzeć silnik. Dodałem kilka fotek moich wcześniejszych pezetelek. Jako dodatek ciekawa relacja pil. Benedykta Dąbrowskiego z pierwszego dnia walk powietrznych Brygady Pościgowej z niemieckimi lotnikami.
    10 points
  22. Dzień dobry, witam wszystkich w mojej następnej galerii. Model ma na celu przedstawiać maszynę z 41 elt o numerze bocznym 9494. Podstawą był model Zvezdy, który do najmłodszych nie należy i myślę, że wielu z modelarzy go zna. Jeśli chodzi zaś o sam model, to spasowanie nie było najgorsze, trzeba było uważać na ewentualne ślady po wypychaczach i jamki skurczowe. Z dodatków była rurka pitota i stencilsy. Przy kładzeniu kalkomanii okazało się, że linie podziału blach, klapki inspekcyjne i inne włazy na modelu ni jak się mają do tego co przedstawia schemat kalkomanii od Model Makera. Same kalki też mają swoje za uszami, bo w kilku przypadkach była pomylona numeracja, a przy rozmiarze napisów które prezentowały można je było właściwie identyfikować tylko za pomocą ich kolorów i długości. Farby których używałem to właściwie wyłącznie Gunze. Podstawą był szary surfacer, na to Super stainless 2, a potem żeby jeszcze się tak nie błyszczał cienka warstwa mocno rozcieńczonego białego. Starałem się uzyskać efekt srebrzanki, którą były malowane w rzeczywistości. Wydech był malowany Super Titanium. Podsumowując jeśli ktoś chce zrobić z niego model 1:1 z rzeczywistym to trochę pracy przed nim, trzeba by było wyryć właściwie na nowo wszystkie linie podziału, ja na to nie miałem szczerze ochoty bo leniwy jestem to raz, a dwa nie mam umiejętności i wyglądałby gorzej niż w oryginale... A i tak dosyć miałem problemu ze szczątkowym odtwarzaniem nitowania. No ale nie od razu Kraków zbudowano. Myślę, że można z niego zrobić naprawdę ładny model, ale mi brak umiejętności jeszcze, a wrodzone lenistwo nie pomaga. Sam podsumowałbym go tak: Z daleka może być ;D. A teraz zdjęcia:
    10 points
  23. To będzie chyba ostani wpis przed galerią. Zostały do dorobienia antenki, kilka miejsc do podmalowania, trochę kurzu tu i tam do dołożenia. Zastanawiałem się czy go bardziej zmęczyć i poobijać. Nie za bardzo w sumie mam na to ochotę i jakiś pomysł.
    10 points
  24. Nie miałem ostatnio weny do strugania czegoś z niczego więc zająłem się dyszami silników. Jest to jeden z nielicznych elementów, który postanowiłem zastąpić gotowymi elementami żywicznymi. Tak oto stałem się posiadaczem dedykowanych do tego modelu dysz z ResKit. Bazując na zdjęciach z publikacji DACO wymalowałem coś takiego. Dorobiłem jeszcze brakujące listwy do mocowania paneli zamykających luki. I listwę przy luku podwozia.
    10 points
  25. Nareszcie mogę zameldować skończony dół. Na błotnikach najwięcej czasu zeszło oczywiście na zapinkach. Samo ich robienie nie jest jakoś trudne ale skrobanie plastikowego detalu daje trochę po tyłku. Po zamontowaniu błotników można było doprowadzić zasilanie do świateł konwojowych. Same światła też trochę zmodyfikowałem żeby móc wsadzić w nie drucik. Doszła tez osłona priorytetu drogowego i lina. Lina poprowadzona w takiej pozycji ponieważ jak się okazało miedzy jej mocowaniem a zbiornikiem jest za mało przestrzeni żeby ucho liny mogło wejść na swoje miejsce. Ociosałem też belkę. Na zdjęciach i w jednolitym kolorze podkłady trochę tego nie widać ale w rzeczywistości wygląda całkiem fajnie. Po pomalowaniu i zapuszczeniu washa powinno być ok. Przód był wiele razy omawiany i poprawiany a nawet leczony wiec tutaj z nowych rzeczy pojawiła się tylko lina i wsporniki (?) błotników. Trumpeter daje dwa rodzaje tych części w blaszkach ale żadne nie odpowiadają temu co jest na naszych czołgach. Zdecydowałem się na części plastikowe bo były najbardziej zbliżone wyglądem i tylko trochę je podciąłem. Z blaszanych odkroiłem sobie tylko mocowania do błotników i dołożyłem do plastików.
    10 points
  26. Jeszcze w tym dziale nie mam żadnego modelu rozgrzebanego, czas więc to nadrobić. Na warsztat biorę model fajnego śmigłowca do którego mam pewien sentyment. Dawno, dawno temu popełniłem już takiego Ka-25 tylko chyba z Academi i nawet jak na ówczesne moje zdolności manualne to wyszedł mi całkiem nieźle. Model traktuję jako relaksacyjny, jako odskocznię od innych nieco bardziej rozbudowanych projektów. Drzwi w modelu zaplanowałem zrobić otwarte więc dorobię ze dwa czy trzy elementy i dodam kilka kabelków żeby nieco wzbogacić wnętrze. Pierwsze prace poczynione.
    9 points
  27. Jakby niedziela A zatem można odpalać Na wstępie trzy poważne informacje: 1) jestem leniwy (więc więcej fotek nie będzie) 2) taki jest w tej chwili "trynd"( więc nie będzie na białym tle) 3) mroczne czasy nam nastały () Tyle tytułem wstępu a teraz pora na fotki: I tyle. Można pisać co się chce
    9 points
  28. Hej. Oto mój kolejny ulepek, tym razem to zestaw Gemini Spacecraft - Dragon 11013 1:72.
    9 points
  29. Czołem Koledzy Modelarze! Po mojej ostatniej foczce zdecydowałem się na mały odpoczynek i faktycznie trochę odpocząłem. Tamiya, a więc było przyjemnie. Doszły standardowe blachy Eduarda oraz komory uzbrojenia. Lufy toczone. Dokupiłem również silnik i tutaj rozczarowanie, bo żywica od Quickbosta okazała się o wiele gorsza od tego, co oferował zestaw, przynajmniej w mojej ocenie. Za cholerę nie wyglądało to tak, jak na zdjęciu od producenta . Zależało mi na tym modelu nie tylko z tego powodu, by trochę złapać oddech, ale też chciałem zmierzyć się z malowaniem w wersji alu (kuszony tu i ówdzie galeriami migów a chcąc dalej pozostać w tematyce IIWŚ). Chciałem też trochę poeksperymentować z delikatnym różnicowaniem odcieni paneli. Zestaw Tamki nie przewidywał tego malowania. Stosowny komplet kalek pochodzi z Techmodu, aczkolwiek - i tu minus - instrukcje malowania zakładają tu wyłącznie samolot "w locie", ze schowanym podwoziem, stąd pomalowane na czerwono elementy klap (powinny być też w kolorze alu, trudno, stosowne wieści w temacie dotarły do mnie po fakcie ). Wielkie dzięki za cenne informacje w trakcie budowy dla @greatgonzo, który także wypunktował nie takie jak trza śmigło - ale właściwego dla Silver Lady nie było niestety w zestawie a ja stwierdziłem, że z tym co jest - mogę żyć Zapraszam do zwiedzania galerii
    9 points
  30. Stan na "zdzisia" I pierwsze łosiopróby:
    9 points
  31. Twinkle & Greatgonzo, thank you for your inputs, they are much appreciated. I remember when I was a small boy n the 1960's every town here in the UK had a "White Eagle " Club, that was referred to in Derby where I originally lived as the "Polish Airmen's Club" . My Father's best friend was an ex Polish Paratrooper called Ted, he and his wife would often invite our family to the White Eagle for parties and other functions. I have never forgotten the warmth and generosity shown to us outsiders by the Polish members of the Club as those parties. I have a book written by Belcarz and Peczkowski called White Eagles, is this also used as a reference for your Airmen in Poland? In recent years I have just about every book I can get my hands on about the Polish Armed Forces in WWII. The Polish Soldiers at Monte Casino, Paratroops at Arnhem and of course 303 Sqn and the the other Polish Air Force Sqns that flew alongside the RAF. I know how badly Winston Churchill treated our Polish Allies at the end of the war and how he did not allow the Polish Armed Forces to take part in the 1946 Victory Parade in London, to appease Stalin so I can image how some Polish folks could feel antagonism towards the British for the way we have treated the Poles in the past. I know my now deceased Father felt ashamed of it. That said, times have changed and we have all moved on. I am just fascinated by your Culture, Country, Food (especially your food) and History. So please bear with me if I ask questions on these forums in the future. Here are some of the models I have built so far, for your perusal. Best regards Ian Shaw
    9 points
  32. I ja też, i ja też! Fotki równo sprzed 10 lat.
    9 points
  33. Jak się chce, to nawet z takiego starego badziewia można spróbować zrobić "prawdziwy" model
    8 points
  34. Powrót do modelarstwa po wielu latach. Dużo rzeczy musiałem sobie przypomnieć. Model robiony na szybko, w ramach treningu. Przyjemny, jakością przypomina mi bardzo dragona. Figurki Tamki. Niestety jak obserwuje rynek modeli, bardzo się popsuł, wiele niedostępnych i drogich. To trochę psuje moje plany co do tego co ma powstać. P.S. Przez jaki portal można dodać zdjęcia tak żeby nie trzeba było przejmować się tym forumowym limitem?
    8 points
  35. c.d... No cóż dorobiłem nagrzewnice, i opadły maski efekt jest uważam zadowalający...
    8 points
  36. No i mój też już gatow Czyli koniec w temacie, TYM temacie
    8 points
  37. Hej. Lato nadeszło. Oczywiście nagle i niespodziewanie. Wskutek czego Śmiały przegrał sromotnie ze szklarnią, remontem dachu i kilkoma innymi przeszkadzajkami. Ale w końcu udało się dolepić szczególiki, naładować wóngla do zsypni i na koniec wszystko gruntownie usyfić. Wyszło lepiej niż w przypadku BRDM-a, ale sporo mi jeszcze brakuje do konkurencji Inna sprawa, że dopiero na fotkach zauważyłem, że tu i ówdzie poodpadały nity, że odkleiły się stopnie w lokomotywie... Czyli przed zaparkowaniem w gablocie trzeba będzie jeszcze poświęcić Śmiałemu trochę czasu. Co nie zmienia faktu, że po prawie dwuletniej podróży dojechaliśmy wreszcie do stacji końcowej. 3majcie się ciepło. Do następnego modelu.
    8 points
  38. Narazie jest mocno wyrazisty, pastelowy i bajkowy ale oleje zrobią swoje. Z prawej strony na kadłubie zapomniałem jednego pasemka ciemnej zieleni, ale tego już nie będę poprawiał bo nowa warstwa nie nadpisze mi się odpowiednim kolorem i więcej z tego byłoby szkody niż pożytku.
    8 points
  39. Model skończony.Według instrukcji przedstawia samolot z 2 Chutai 64 Sentai.
    8 points
  40. Junkers D.I został wprowadzony do służby w 1918 roku. Wyprodukowano około 50 egzemplarzy. Sprawdzał się w lotach w trudnych warunkach, w deszczu itp. co wiązało się między innymi z wykorzystaniem jako materiału konstrukcyjnego duraluminium. Do dziś zachował się jeden egzemplarz, eksponowany w Muzeum Lotnictwa i Astronautyki w Le Bourget. Moim zamiarem nie było tu przedstawienie jakiejś konkretnej sceny z warsztatu lotniczego, tylko pokazanie detali ukrytych zwykle głęboko w modelu i często (prawie) niewidocznych, niekiedy co najwyżej celowo odsłanianych na niewielkich płaszczyznach. Co do samego modelu Rodena, to kadłub był trochę kłopotliwy w montażu. Umieszczenie w nim szkieletu z detalami wymagałoby na pewno sporo pracy i już wcześniejszego dużego doświadczenia. Kalki na żebrowaniach kadłuba i skrzydeł wyszły tragicznie mimo kładzenia ich na błyszczący lakier i użycie Tamiya Mark Fit co dobrze widać na zdjęciach. Przy budowie szkieletu nie obeszło się w niektórych miejscach bez kilku podejść. Elementy fototrawione są z dedykowanego zestawu Part, stelaż i podstawa pod silnik są dorobione przeze mnie. z pozdrowieniami dla wszystkich Sławek
    8 points
  41. Bulik długo się biłem z myślami czy i jak malować (w sumie to nadal bym chciał mieć go też niepomalowanego ). No i koniec końców wziałem farby w ręce i popaciałem go całego... Tak jak wcześniej pisałem, zrobiłem go w kamo z lat 90tych (tak mi się wydaje). Niestety ze względu na zbyt małą referencję zdjęciową kamo wydaje mi się, że zachowuje wymogi armii rosyjskiej jednak nie jest to idealnie ten sam wzór co na maszynie z numerem bocznym 100. Brałem przykład z kilku maszyn T-80U i UK 4 Gwardyjskiej Kantemirowskiej Dywizji Pancernej. Kilka fotek z etapu podkładu. Czarny i szary do pokreślenia cieni. No i później kamo. Maszyna jest właśnie w trakcie nakładania delikatnego "zużycia" i kurzenia. Błota proszę się nie spodziewać bo nie lubię Tak czy inaczej ciągle działam... jednak koniec wydaje się na szczęście blisko
    8 points
  42. Tak ISU wygląda dziś. Czekam na podstawkę - kostka brukowa z allegro. Zakup styroduru + koszty wysyłki i rzeźbienie - na jedno wyjdzie.
    8 points
  43. I jeszcze dwa drobiazgi odebrane przed chwilą z paczkomatu. Zdobyte dzięki życzliwości Kolegi @wuwumaster za co niniejszym Mu dziękuję Zapakowane w takie ciekawe saszetki Jedną udało mi się otworzyć bez uszkodzenia, powiało historią i człowiek od razu młodszy!
    7 points
  44. Oto efekty jakie udało mi się osiągnąć w "warsztacie relaksacyjnym" czyli Mi 24E z Hobby Bosa ląduje na półce obok innych Krokodyli galeria: .....................................
    7 points
  45. Lecimy dalej Swego czasu wspomniałem, że jak będzie okazja to pokażę jak mażę. A zatem "pacjent", (PTB 450), narzędzia i łoś krok pierwszy - mażemy krok drugi - zaczynamy wycierać krok trzeci - wytarte - porównanie: I całe stadko: Z "krokodylem" sprawa ma się tak: Jakby ktoś miał "gwoździa" i zastanawiał się co jest podwieszone to uprzejmie przedstawiam: - od kadłuba zasobnik KMGU-2 zawierający 96 bomb 2,5 kilogramowych. Mogą być burzące, przeciwpancerne, zapalające lub też miny - na węźle zewnętrznym bomba napalmowa ZB-500 Jutro elektronika czyli sonda DUAS i ZACIĄGANIE LINEK ANTENOWYCH. Będzie z tego faktu bezpośrednia relacja, tak więc czekać, nie odchodzić od kompa
    7 points
  46. Niczym proletariacki walec sunę do przodu : Jutro kolorki na "pozycyjne" i zamykam temat.
    7 points
  47. Dzień dobry. Chciałbym przedstawić galerię skończonego niedawno modelu. Warsztat można zobaczyć tutaj: O modelu nie ma co się rozpisywać bo temat znany. To mój pierwszy model tego producenta i mam nadzieję, że nie ostatni. Ostrzę sobie zęby na Mig-15 ale nigdzie ni mo...:( Niestety na szybach pancernych wyszły mikropęknięcia co psuje niestety efekt ale cóż... Zapraszam do oglądania: Pozdrawiam serdecznie!
    7 points
  48. Pomalowane. Granica pomiędzy niebieskim i szarym poprawiona. Pokusiłem się o malowanie bez maskowania, no i się udało. Nie jest idealnie, ale jestem zadowolony. O ile z Mr. Color nie miałem problemów z doborem parametrów, o tyle z ziemistą emalią Humbrola już tak. Za mało rozcieńczałem. Wszystko kwestią treningu. Teraz trzeba wszystko na błysk i dalej... Aha, co do łat to miałem 2 wersje z tego samego okresu, różnice były niewielkie, wybrałem z opracowania Godło i barwa w lotnictwie.
    7 points
  49. Dobra, położyłem podkład na całość, jeszcze odrobinka szlifowania i powinno być dobrze. udało mi się w miarę wyprowadzić dziub, co zawsze mi stanowi problem jak się go klei z dwóch połówek. Swoją drogą testuje na tym modelu AK Primer and Microfiller i kładło się świetnie. W tej chwili prezentuje się maluszek tak:
    7 points
  50. Cześć, zmęczyłem marmurek mogę zacząć się przymierzać do malowania obok tester na wszelki wypadek
    7 points
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.