Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 01/18/2020 in all areas

  1. 7 points
    A więc . Post będzie długi i miał duuużo fotek . Żadna rewelacja , ale bożo lubi sobie ułatwiać życie . Czas skracam łederingując głownie w 90 procentach akrylowymi farbkami . Wysychają w minutę . Zwilżam zmywaczem do akryli vallejo barokowaną powierzchnię i gąbką nanoszę rdzawe kolory : i tym samym zmywaczem usuwam nadmiar : nanoszę ciemniejsze zabrudzenia farbą olejną , wcześniej zwilżam powierzchnię łajtspirytem : następnie turlam patykiem od ucha celem rozmazania zabrudzeń : Teraz czas na jaśniejsze przebarwienia farbką akrykową : zmiękczone zmywaczem : a teraz jaśniejsze plamy : i tłumię łajtspirytem To samo podziałałem przy podwoziu : te same bajery z rozmazywaniem farbek akrylowych : Tymczasem podłoga szoferki . Taki spychacz to nie jest wersal w środku i na błotnikach po których drajwer włazi do szoferki :-) . Samą podłogę obdarłem na lakier do włosów malując na niego tamijunią rozcieńczoną ... wodą . To nie jest fajne .... Na błotnikach odarcia i rdzę namalowałem farbkami akrylowymi. Zwilżyłem powierzchnię łajtspirytem i posypałem z pędzla pigmentami . I zafiksowałem fixerem : po czym wszystko wyschło , potem przyjdzie fotel drajwera i pierdoły : Silnik pokolorowałem farbkami gunze i akrylowymi lajfkolor , smary i oleje to olejny siuwaks i czarny pigment : Krótka przymiareczka , bożo lubi przymiarki :-) : Wracam do ciurania podwozia , obrzucam błotem ( wszystkimi kolorami pigmentów zmieszanych z gipsem i łajtspiryrem ) strzelając z pędzla : pomału wysycha -> na kaloryferze szybciej -> zima sprzyja Obszary przekładni gdzie w radzieckim spychaczu jest jeden wielki syfilis na skutek wycieków oleju -> wydmuchałem starym aerografem czarny pigment : i jak wysechłbył to go załatwiłem wetefectem też wydmuchanym ze starego aerka : Tam gdzie nachlapałem błotem poprawiam małym japońskim :-) patykiem do ucha wcierając proszek uszjego : I to byłoby na tyle :-) na tenże wieczór
  2. 4 points
    Jeden z dwóch modeli skończonych w tm miesiącu Pierwszy to sprzęt z Ukladu Warszawskiego z lat 70-tych 2k6 Luna (FROG-5)---- Trumpeter------------1:35- Drugi to samolot będzie w galeri lotniczej
  3. 4 points
    Lituję się Jak widać u mnie wszystko w porządku. More info w stosownych warsztatach
  4. 3 points
    I ostatni samuraj z Akagi skończony. Samolot w malowaniu z ataku na Pearl Harbor, pilot Yoshiharu Tanaka, obserwator Keizo Obuchi. Model wzbogacony blaszką Eduarda do kabiny, karabinem FineMolds i celownikami Shelf Oddity. Przednia i środkowa sekcja owiewki z Pavla Models. Przenitowany, dorobione światła pozycyjne na skrzydłach. Bomby zapożyczone z zestawu B5N2 Airfixa. Malowany Vallejo. Wszystkie oznaczenia poza tabliczką znamionową malowane od szablonów. Starałem się bardzo nie tyrać. Zapraszam do galerii wnętrzówka z warsztatu i trzech samurajów z Akagi
  5. 3 points
    Witam odwiedzajacych, Po nieudanej próbie sklejenia MiG-a 21 wziąłem na warsztat efa szesnaście. Nie mogłem się zdecydować czy robić P-47 czy F-16, zapytałem żony, który jej się bardziej podoba, no i padło, że F-16. Wiem, że dla niektórych z Was F16, Me109, FW190 wywołują wstrząsy, a przynajmniej alergie, no ale... do sedna. Do zestawu mam blachy edka, Pierwszy raz korzystam z blaszek. Na chwile obecną tak to wygląda: Samolot nie będzie malowany w nudny szaro-szary kamo, będę chciał pomalować go w kamo izraelskie. PZDR
  6. 3 points
    No dobra, najjaśniejsza warstwa, czyli biały, położone. Na wannie jest jeszcze warstwa pośrednia między tym co pokazywałem ostatnio, zaś na wieży już nie. I już wiem, że przy B&W nie ma co się bawić w taką ilość warstw. Wszystko można ładnie wyregulować ostatnią, białą. Kwestia ile się tego nałoży. Teraz mam w planach rozjaśnienia punktowe pędzelkiem i lecę z warstwami bazowymi, kolorowymi. No, chyba że jeszcze wezmę się za obicia i rysy. Muszę to przemyśleć, czy chce mi się to robić teraz. W sumie jednak jak zrobię teraz, to będę miał bazę jasną, na którą dopiero nałożę rdzawy odcień.
  7. 2 points
    "Przypadkiem" trafiłem na ten model. Więc mogę rozpocząć kolekcję samolotów z Aeroklubu Kujawskiego. Co prawda nie czuję się na siłach podjąć tematu Wilgi z A-modelu, czy Jak-12 ale Zlinka powinienem ogarnąć. Mam zdjęcia tego samolotu po remoncie, chyba chwilę przez sprzedażą do grupy "żelazny".
  8. 2 points
    Zabawa w gołymbia zakończona. Dam mu jeszcze rozjaśnień od taśmy by dodać mu tej, znienawidzonej jak pizza hawajska, groteskowości.
  9. 2 points
    Wkradł się mały przestój, ale już dalej ruszam z tematem. Udało mi się dokończyć przednie okna i wykonać zmodyfikowane drzwi. W standardzie obie połówki były tych samych rozmiarów, a tutaj jak zwykle wszystko na odwrót. Nawet drabinka, która oryginalnie jest po prawej stronie drzwi musi być przeniesiona na lewą stronę. Z większych modyfikacji pozostał do wykonania tylny zderzak i osłona wieżyczki.
  10. 2 points
    Całkiem foremny huey. Podoba się Kolega jest pewien z której strony był wlew paliwa dla modelu C? I za pozwoleniem ostatnia dygresja odnośnie zastosowania koloru czerwonego, który nie jest wcale taki oczywisty (może się komuś przyda) Czerwonego brak na płozach, wlewie paliwa, osłonie silnika ... ale jest na stateczniku ( Surfer ) Czyli zdjęcia i jeszcze raz zdjęcia (dla tych merytorycznych i historycznych)
  11. 2 points
    Oj, nie rzucałbym takiego tekstu tak bez zastanowienia. Myślę, że płeć piękna miała by w tej kwestii coś istotnego do powiedzenia NIE TYM RAZEM. Mam zlepione 100 lat temu "B" i "C" z Italerki i ewentualnie skusiłbym się na akcję reaktywację. Pożenić oba i trochę rycia by było ale z pewnością dało by się coś wystrugać. Szczęka na nosie i granatniku "z ręki" Ale jest jeden warunek - przymykamy oko na wartość merytoryczno-historyczną . Jest i tyle
  12. 2 points
    Lubię mocny wash punktowy taki jaki zrobiłem np na leopardzie. Łoszowanie będzie zależało od tego czy nie będzie problemów z chemią jak przy dwóch poprzednikach. Kupiłem ostatnio nowe łosze, będę testował. Ale to za żółty? Przy następnych mgiełkach powinien zmienić nieco odcień... albo całkiem No to nakładanie bazy zakończone. Przypomina trochę obwalony przez gołYMbie parapet Chciałem jeszcze zacząć jasne ciapki ale wysiadł mi kręgosłup.
  13. 2 points
  14. 2 points
  15. 2 points
    W kadłubie przykleiłem okienka i skleiłem skrzydła. Część silników też sklejona.
  16. 2 points
    Bry wieczór, Wydaje mi się, że świat się nie skończy jeżeli rury zostaną - zawsze będzie to dodatkowy element żeby coś więcej wyciągnąć z modelu (chociaż również myślę, że mogło ich nie być w rzeczywistości w tych dwóch prototypach) Udało mi się w końcu zabrać za wieżę - nie bolało to aż tak bardzo jak mi się wydało, a wręcz zabawa z nią sprawiła mi całkiem sporą przyjemność. Do uzyskania pożądanego przeze mnie kształtu użyłem dwuskładnikowej szpachlówki Tamiya Epoxy Putty Quick Dry. Pierwszy raz się bawiłem tym produktem i z całą pewnością mogę polecić go modelarzom amatorom takim jak ja (i nie tylko :D) Przez mniej więcej godzinę mogłem się tym bawić jak plasteliną i non stop formować z niej dowolne kształty i wydaje mi się, że udało mi się wyrzeźbić to co sobie pierwotnie wyobraziłem i założyłem. Dałem noc na wyschnięcie i następnego dnia podszlifowałem to sobie i starałem się nadać taką samą fakturę odlewu jak na reszcie wieży i kadłubie. Efekt pracy poniżej: I na koniec różnica pomiędzy tym co oferował producent na starcie oraz to co mi się udało wyrzeźbić (gigantyczna szpara będzie zasłonięta kaloszowatą osłoną): Aktualnie jestem w trakcie zabawy z okablowaniem przednich lamp. Albo coś z tego wyjedzie albo totalnie odpuszczę temat - w każdym razie na jutro wieczór myślę, że będę już chyba kładł podkład i zaczniemy zabawę z malunkami.
  17. 1 point
    Fajnie, że ktoś tu jeszcze zagląda i nawet coś pisze, bo już przez chwilę myślałem o zaniechaniu kontynuacji tego działu. Na Babarybę 2020 zapraszam, na pewno coś będzie do obejrzenia.
  18. 1 point
    Święte słowa.. Obecnie mam trzecią żonę 😉
  19. 1 point
    Jeżeli to koledze pomoże to na Britmodeller jest ciekawa dyskusja o kolorach Buffalo. https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/234968562-buffalo-cockpit-and-airframe-colours-question/
  20. 1 point
  21. 1 point
    bo wash to sie sciera https://www.youtube.com/results?search_query=applying+wash+to+model+aircraft
  22. 1 point
  23. 1 point
    Kategorie zostaną takie jakie są , natomiast "W zależności od liczby modeli organizatorzy dopuszczają możliwość łączenia lub rozdzielania klas startowych i kategorii wiekowych."zrobiliśmy już to parokrotnie w poprzednich edycjach . Tak więc zapraszamy wszystkich modelarz także Tych sklejających samoloty cywilne.
  24. 1 point
    Raczej pięć, jeszcze jeden chwyt od dołu obok takiej prostokątnej "anteny" - tuż obok płetwy ogonowej, na wysokości zielonego koloru, masz taki fajny prostokąt, który też powinien być w kolorze zielonym, a obok niego masz........podstawę pod ten wlot a wlotu nie ma. część D11
  25. 1 point
    Stanowczo protestuję! Amodel to jest typowa kwintesencja Modelarstwa - porzeźbić, poszpachlować, poryć, poszlifować i wystrugać kawał ładnego samolotu (lub śmigłowca)
  26. 1 point
    Nic nie szkodzi, ja też. Ale zawsze w czwórkę można coś "skręcić" na poprawę humoru
  27. 1 point
    Whoa ! Ale projekt ! Chyle czoła abtb i trzymam kciuki za dojechanie do końca 🙂 W 2020 forum MiGami stoi ! 😄
  28. 1 point
    Grafik płakał jak rysował Jak widać, dobrze widać Drogi rymulusie, ależ to oczywista oczywistość, która nie wymaga wzmianki jak np czerwone płozy A jak tam twój Mi-4, będziesz kończył, czy już raczej temat zapomniany? Na uH-aczu połysk położony, dziś kalki
  29. 1 point
    Zabawa z okablowaniem zakończyła się w następujący sposób (wydaje mi się, że jest całkiem w porządku): Dodatkowo tak jak planowałem model dostał już podkład Ammo MIG OneShot. Póki co założony koloszek do przymiarki. Po przeróbkach wieży wciąż w miarę pasuje (plus gumy, że jest rozciągliwa :D) Czy ktoś może wpadł w międzyczasie na pomysł czym by można było to zastąpić gdyby malarsko nie wyszedł najlepiej? Opcja z husteczką i wikolem? Czy spróbować coś wymodelować ze szpachli/green stuff'u? Jakieś inne pomysły? Jako, że zaczęły się malunki to i zdjęcia wymagają już wyjścia z warsztatowego bałaganu Na dziś T54E1 prezentuję się jak niżej:
  30. 1 point
    Nie, proszę Pana takich zaszczytów godny nie jesteś - toć napisałem prezesa, a nie Prezesa.
  31. 1 point
    Namówiłeś mnie na wydanie zaskórniaków
  32. 1 point
  33. 1 point
    Miasto Tarnobrzeg, Zespół Szkół nr 1 im. Ks. Kard. Stefana Wyszyńskiego i Modelarze Tarnobrzescy zapraszają w dniu 05.12.2020 na Modelarskie Podsumowanie Sezonu 2020. W ramach III edycji Podsumowania odbędą się: · Konkurs modeli redukcyjnych, plastikowych i kartonowych, · Szereg wystaw modelarzy indywidualnych i klubów modelarskich, · Giełda Modelarska, · Cykl prelekcji o tematyce modelarskiej, · Warsztaty dla dzieci i młodzieży, Wszystkie Imprezy modelarskie odbędą się w Hali Sportowej Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Tarnobrzegu przy ul. Kopernika 49. Dalsze, podawane na bieżąco informacje będzie można znaleźć na tym forum, przygotowywanej stronie internetowej i Facebooku. Regulamin z wykazem klas startowych opublikujemy po jego zatwierdzeniu, jednak nie należy spodziewać się rewolucyjnych zmian w stosunku do do tej pory obowiązującego. ZAPRASZAMY DO TARNOBRZEGA
  34. 1 point
    Zestaw składa się super, jest wystarczająco zdetalowany, Hobby boss dołącza do zestawu dwa rodzaje kół wczesne i późne, z pudełka wykonamy jedynie wersję wczesną, wersja późna miała inne zbiorniki z tyłu (takie jak w T-55) na zdjęciu wczesna z tymi oznaczeniami, zdjęcia nie jest mojego autorstwa służy jedynie do celów dyskusyjnych.
  35. 1 point
    Jestem czujny, w strefie upadku MiG-acze znajdowały się tylko przez moment, na czas zrobienia zdjęcia. A tak to trzymam w bunkrze przeciwatomowym
  36. 1 point
    Czołem! Przez ten szary i czarny podkład uciekła ci baza. Teraz co byś nie położył na model, wszystko będzie uciekać ci w zieleń. Nie pomogą żadne filtry. Ze śmietnikiem możesz jeszcze poczekać. Przemaluj całość, albo w ostateczności zrób mu głęboką kąpiel w cleanluksie i zacznij malowanie od nowa. Mariusz
  37. 1 point
    Witam Jeżeli to może uda się jeszcze wzbogacić taśmę dosyłającą granaty o taka mała ramkę? zdjęcie z netu w celach poglądowych
  38. 1 point
    Bo mi się nity kolejowe nie podobają. Ale przenituję, przetrę i będzie jako tako Tymczasem w walce o wafelki: Aha, antenę odchudziłem. Mazianie na biało pod oznaczenia i pasy Tymczasem w walce o czekoladę z orzeszkami Lecę dalej
  39. 1 point
    Widzę Gała że wierność sosence aż do grobowej deski Tym czasem u mnie za wiele do pakazania nie ma, no może poza blaszkami co je zamoczyłem w kwasie by nieco z czerniały i zmatowily się.
  40. 1 point
    To nie hipokryzja (względem poprzednich postów). Z półki wyjechało pudło Su-35, przyjechał MiG-31 - jak ktoś nie oglądał filmu Population 436 to polecam Taki minus, że nie ma w pudełku instrukcji, teraz jest weekend i na odpowiedź sklepu poczekam sobie do poniedziałku. A miałem cisnąć Hornetem w kąt i zacząć grubasa już dzisiaj.
  41. 1 point
    Częściowo się zgodzę ale poza tym będzie taki sam... dokładnie
  42. 1 point
    Ja mam to nieszczęście, że zanim zbiorę koszyk w danym sklepie to zawsze ten wyczekiwany zestaw znika (bo na promocji). Raz mogłem to Su kupić za €41 ale zanim zebrałem koszyk to w te pół godziny cztery sztuki znikły. Ale specjalnie nie żałuję, jest co kleić i to się liczy. Dla mnie optimum to max 5 modeli - mam więcej, ale wszystko co więcej to czołgi zakupione przed powrotem do hobby (a zarazem lotnictwa) więc się nie liczą. Jakbym miał za dużo to wpadłbym w syndrom, na który cierpi np. Solo, że zanim sklei to co drogo kupił to wychodzi nowsza/lepsza/fajniejsza wersja i musi sprzedać ze stratą Lepiej dużego składu nie zbierać.
  43. 1 point
  44. 1 point
    Standardowo zgodnie z "MODĄ" oczywiście też "TRYNDAMI" - MiG-21MF "9012" Trumpeter 1:32
  45. 1 point
    Ja to wiem i mam trochę materiałów, ale jakbyś miał jakieś fajne kwity i chciał udostępnić, to będę wdzięczny :-) Tymczasem powolutku - o np. daszek nad kokpitem trzeba dorobić i dopasować: Trochę dźwigienek i kółeczek: I spokojnie się wypełnia wnętrze (trapy, krzesełka, blaty, wypustki pod różne urządzenia): CDN...
  46. 1 point
    Robię pokoik na dziobie. Tu będzie on w całości zmontowany jako pełna skorupka. Na początek podłoga i łódkowe boki: Później ścianki z wręgami i podłużnicami, ścianki-półki przy podłodze, wręga z przodu. Montaż przebiegał w ten sposób, że ścianki kleiłem w kilku punktach, zamykałem w kadłubie, pozycjonowałem i po wyschnięciu delikatnie wyjmowałem i dopiero wówczas dodawałem kolejne porcje cienkiego kleju: Wszystko ładnie pasuje, obszerność kadłuba powoduje, że zgubienie 1-2 mm nie odbija się niekorzystnie na odbiorze: Przy czym nie szaleję na tym dziobie, w szczególności rezygnuję z sufitu - po wklejeniu góry dzioba ze skorygowanym położeniem otworu wieży widać będzie niewiele, a samego sufitu wcale. Dlatego nie mówcie nikomu, że go nie zrobiłem 😉
  47. 1 point
    Bo tu nie ma fotki, tylko "szczerbaty" emotikon
  48. 1 point
    Dzięki, gdy już miałem od Ciebie tą informację to znalazłem zdjęcie tego schowka, a wcześniej jakoś nie mogłem 😃. Uzbierałem trochę dodatkowej dokumentacji. Poskutkowało to koniecznością przeprojektowania kratownicy. Konieczne więc było jej pocięcie w kilku miejscach i dorobienie nowej konstrukcji w miejsce wyciętej. Doszło do niej także kilka nowych profili i zabrałem się za wykonanie elementów podwozia, powstała również ściana oddzielająca silnik od reszty kadłuba. Na razie ściana to goła płytka ale niebawem coś tam do niej dodam. Żeby zachować symetrię to kratownicę składałem sobie na papierze milimetrowym. Jakieś tam drobiazgi i kratownica w obecnym stanie.
  49. 1 point
    Baas ArK - no na pewno coś tam trzeba będzie dorobić.. 😉 Mała aktualizacja - ponieważ w moich warsztatach wypowiedzi często akcentują sprawy detali, chcę pokazać, że także inny aspekt jest ważny - planowania i przygotowania bazy pod owe detale. Cóż nam bowiem po najładniej wykonanym podzespoliku, jeśli umieścimy go w jakiejś niezagospodarowanej brzydkiej przestrzeni. Italkowy Dornier akurat tych otchłani ma w sobie trochę. Poprzednio pokazałem wręgi - te przednie połączyłem "mostkami" - klejenie nastąpiło w kadłubie i dopiero po wyschnięciu zespół wyjąłem - dzięki temu jest dokładnie w takich odległościach i pozycjach jak trzeba: Następnie dorobiłem podłogę w układzie V - ma to zaimitować dno łodzi - choć faktycznie będzie finalnie mało widoczne po zamontowaniu kolejnych detali. Pod kokpitem widać cztery trapezowe płytki - to gołe na razie ścianki boczne: Każda została indywidualnie docięta poprzez bardzo precyzyjne wymiarowanie i "ciachanie" po kilka dziesiątych milimetra. Dzięki temu pasują praktycznie idealnie tworząc spójną przestrzeń kokpitu - mogę je teraz spokojnie detalować bez obaw o wspomniane wyżej "czarne dziury": CDN
  50. 0 points
    MiG został rozdeptany po wcześniejszym upadku z regału. Jak moje 115 kg nadepnęło na niego, to nie było co zbierać :(. Trochę się załamałem, ale to tylko model i zrobię kolejny.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.