Jump to content

Leaderboard


Popular Content

Showing content with the highest reputation since 05/28/2020 in Posts

  1. 10 points
    Witam Kolejny śledzik do porannej kawy. Tym razem wersja "G" w hiszpańskim mundurku. F-104G, "C8-1/104-1" ze 104 Eskadry , Ala 6/16, Hiszpańskie Siły Powietrzne, lotnisko Torrejón de Ardoz, Hiszpania 1970 Na początku galerii chciałbym serdecznie podziękować Koledze Matysowi za odstąpienie kalek I tą oto galerią opuszczam gościnną Europę i udaję się na poszukiwanie innych ciekawych malowań Można pisać lub
  2. 9 points
    Informacje które tu podaję nie są nowe. Ale porozrzucane po różnych forach i tematach. Spróbuję zebrać to w jednym miejscu. Najpierw kilka ogólnie dostępnych związków chemicznych które wchodzą w skład odczynników "modelarskich". Typowo, te modelarskie produkty są zwykłą ich mieszaniną. Aceton. Tani. Dobrze rozpuszcza polistyren i żywice akrylowe. Miesza się z wodą i alkoholem. Szybko paruje - temp. wrzenia to jedynie 56 st. C Octan butylu. Właściwości podobne do acetonu. Nieco przyjemniej pachnie (dla niektórych). Od acetonu droższy. Wolno paruje (126 st. C) Octan etylu. Podobny we właściwościach do tego powyżej, ale tańszy i szybciej paruje. (77 st. C) Limonen. Rozpuszcza polistyren. Znajduje się w skórkach owoców cytrusowych i ma charakterystyczny cytrynowy zapach. Dość drogi. Bardzo wolno paruje (175 st. C) Butanon (Methyl ethyl ketone - MEK). Bardzo powszechny rozpuszczalnik. Agresywnie rozpuszcza polistyren i żywice akrylowe. Ma dość intensywny zapach. Dość tani. Paruje w miarę szybko (80 st. C) Izopropyloaceton (Keton izobutylowo-metylowy. MIBK). Rozpuszcza żywice akrylowe, łagodny dla polistyrenu. Tani. W przeciwieństwie do większości pozostałych słabo rozpuszczalny w wodzie. Dość wolno paruje (116 st. C) Alkohol izopropylowy (izopropanol, IPA). Rozpuszcza żywice akrylowe ale nie polistyren. Uniwersalny, łagodny, tani rozpuszczalnik i rozcieńczalnik. Wrze w temp 82 st. C Alkohol etylowy. Podobny we właściwościach do IPA ale smaczniejszy . Za to relatywnie drogi. Izobutanol. Kolejny, cięższy alkohol. Dość tani. Rozpuszcza akryle, wolno parujący. 108 st. C Metoksypropanol. Pochodna glikolu propylenowego. Dobrze rozpuszcza akryle, nie "rusza" polistyrenu. Wolno paruje 120 st. C. Żadne z powyższych związków nie są toksyczne. Nie są również przesadnie szkodliwe, aczkolwiek w dużych dawkach nieobojętne dla zdrowia. Teraz przykłady "zaawansowanej" chemii modelarskiej wraz ze składem. Brakujące procenty to zapewne woda, bo w MSDS nie trzeba wymieniać obojętnych składników. Gunze Mr Color Thinner: Izopropanol (IPA) - 20-30% Izobutanol - 20-30% Izopropyloaceton - 20-30% Alkohol diacetonowy - 5-10% (retarder) Revell Aqua Cleaner (odpowiednik zmywacza Wamodu). Prawdopodobnie rozcieńczalnik Hataki ma zbliżony skład. Metoksypropanol- 90-100% Revell Aqua Color Mix (rozcieńczalnik do "wodnych" akryli) Alkohol etylowy - 40% Glikol propylenowy 5-10% Tamiya Thinner X-20A: Alkohol butylowy (sec-Butanol - podobny do izobutanolu) - 20% n-Propanol (podobny do IPA) - 15% 3-metoksy 3-metylobutanol (dość egzotyczny, łagodny rozcieńczalnik) - 10% Tamiya Tool Cleaner i Tamiya Extra Thin Cement. Skład sugeruje chęć otrzymania mieszaniny o przeciętnej szybkości parowania, ok 90 st.C Aceton - 50% Octan butylu - 50% Tamiya Extra Thin Cement Quick. Skupiono się na nieco większej szybkości parowania. Stąd octan etylu zamiast butylu. Aceton - 40% Octan etylu - 40% Butanon - 20% Mr Hobby Mr Cement S. Skład podobny do Tamiya Quick ale bez acetonu. Co z brakującym procentem - woda!? Octan etylu - 20-30% Butanon - 30-40% Revell Contacta cement Octan butylu - 80% (reszta to zapewne rozpuszczony przeźroczysty polistyren) Tamiya Limonene Cement. Limonen - 100%
  3. 8 points
    Model Hasegawy prawie prosto z pudła.Prawie bo dałem tablicę Yahu i pasy pilota w kabinie.Kalkomanie to zbieranina.Na zdjęciach widać lekkie prześwity po osłoną kabiny ale chyba jestem ślepy bo na modelu ich nie widzę.Czas na okulary.Zapraszam
  4. 8 points
    Strona owszem funkcjonuje, tak jak i dział reklamacji. Dostałem uszkodzoną przesyłkę z winy inpostu, po zgłoszeniu reklamacji problem został rozwiązany w ciągu 2 dni. Żenujące jest to, że chyba po każdym wypuszczeniu nowego modelu przez AH, na polskich forach uaktywnia się masa trolli wypisujących masę bzdur. Ból D niektórych sięga zenitu i to nie tylko na tym forum. Jest to tak słabe, że kilku dorosłych facetów spina się o plastikowy samolocik Jak nie przyczepią się do wyprasek, to do działania strony. Ciekawe, co wymyślą przy kolejnym modelu. Znowu wątek o niczym ma 902834 postów, a relacji tyle, co kot napłakał.
  5. 8 points
    F-18C od Academy skala 1:32 Na początek kilka słów o samym modelu - zapewne jest to najlepszy model F-18 dostępny na rynku w skali 1:32, dobry detal dość dobrze spasowany choć model wymagający. W zasadzie jedyny większy problem to wloty powietrza które wymagają sporo szlifowania i szpachli. Reszta elementów pasuje dobrze a sam zestaw umożliwia wykonanie F-18 w wersjach wczesnych jak i tych późniejszych. Reasumując jeżeli możecie kupić ten model to z pewnością warto będzie sporo pracy ale F-18 prezentuje się efektownie szczególnie w tej wersji. Model wykonany prosto z pudła. Poniżej kilka fotek:
  6. 7 points
    WItam Nareszcie po dłuższej przerwie udało się pomalować części i zaczął się proces składania modelu. Dziś przyklejone tylne koła, zbiorniki paliwa - reszta tylko przymiarki - bo pod pakę przyjdzie jeszcze hol a na górę ławki i całe pokrycie paki. Następnym etapem będzie pomalowanie i złożenie kabiny ale to w następnej odsłonie Pozdrawiam i życzę miłego oglądania
  7. 7 points
    Deser do "śledzia" - CASA C-212-100/ T.12B-65, 721 Eskadra, Główna Szkoła Lotnicza Hiszpańskich Sił Powietrznych, baza lotnicza Murcia - Alcantarilla, 2009 r. Danie główne z deserem:
  8. 7 points
    Coś tam się dzieje... znaczy maluje się Strona prawa w trakcie zabiegów... strona lewa po zabiegach...
  9. 7 points
    Panowie wystarczy... kolejne wpis nie związane z tematem L-4 od forum, jasno wytłumaczone?
  10. 6 points
    W końcu po długich bojach udało mi się pomalować i skończyć model. Model bez większej waloryzacji, dostał jedynie metalowe błotniki, osłony wydechów i metalowe klamry od Abera oraz liny z Eureki. Nie udało mi się dotrzeć do wielu informacji na temat tego pojazdu, więc potraktujmy to jako moją bardzo luźną interpretację.
  11. 6 points
    Muszę się skromnie nie zgodzić z Dorotką.... To co zrobiłeś Bartas posiada wytknięte Ci błędy ale moim zdaniem nie dyskwalifikuje całego modelu... Piszesz, że robisz sobie na półkę, uwierz mi, na ostatnim Paprykarzu widziałem modele o wiele gorzej wykonane, a były wystawione na konkurs. Ważne abyś był świadom popełnianych błędów i żebyś miał opanowane podstawy oraz był świadom tego co robisz. Jak czegoś tam nie zrobisz czy nie poprawisz bo nie chciałeś, warto od razu się do tego przyznać, a nie dorabiać całej historii i niepotrzebnie rozpętywać gorącą dyskusję. Jeśli pomalujesz ten bak plakatówką i pędzelkiem bo taką masz wizję - uszanujemy to bez zbędnych słów, ale powiedz, że tak ma być. Tak jak wielokrotnie podkreślam, to ma być hobby które przede wszystkim Cię odstresowuje i daje FUN, a nie dołuje i wpędza w stres. Niewiele modeli jest wykonanych idealnie bo ideału prawie nigdy się nie osiągnie. Ja osobiście lubię to hobby i raczej dużo buduję różnych modeli i prawie zawsze nie dbam o 100% zgodność z oryginałem - dla mnie model ma przypominać oryginał, a nie coś zupełnie innego. Szczegółowość ? Wystarcza mi taka jaką daje producent. Skupiam się na jak najstaranniejszym wykonaniu, w taki sposób aby nie zaszkodzić modelowi swoim działaniem (nie poplamić klejem, nie pozacierać detali pilnikiem, nie uciapać palcami lakieru, ułożyć równo kalki). Chcę osiągnąć końcową jakość taką jaką przewidział producent. Dla mnie po prostu tyle wystarczy aby model tak wykonany cieszył moje oko, a uwierz mi, że też często muszę przełykać krytykę innych i wyrzuty, że nie stosuję się do rad i podpowiedzi... No ale ja już taki jestem i taka drogę sobie obrałem.... Tobie i wszystkim życzę tego aby mogli realizować swoje pasje tak jak chcą i aby czerpali z tego jak najwięcej radości. Jeśli czasami ktoś to zauważy i pochwali oraz doceni włożoną pracę to jest to wartość dodana w tej pasji...
  12. 6 points
    Dostałem - dzięki. Jest sporo detali i klejenia co nie miara. Nie pamiętam żeby na którejś wieży tyle tego było. Generalnie mam kryzys twórczy - dochodzę do etapu malowania, ewentualnie kalkomani, washa i tracę chęć na dany model. Tunguska/Tor już leżą w pudle. Ten sam los powoli czeka Merkave/Magacha tym bardziej, że nie mam luf i jeszcze pewnie ze 2 tygodnie zanim dotrą. I co tu zrobić? Na obu modelach są spore kosze wieżowe, nie mam za biele bambetli IDFu więc postanowiłem wrzucić co mam i skopiować koło(a) i jakieś skrzynki amunicyjne: Jak na drugi raz nie wyszło źle. Szału ni ma ale tragedii też nie: Skończyłem wieże Markavy, jest ogromna, wygląda jak statek kosmiczny: . . W zestawie są kulki i łańcuchy, miałem pewne obawy co do nich ale jak dla mnie jest ok: A tu sklejone i pomalowane podkładem AK - w końcu udało mi się znaleźć rozcieńczalnik do tego wynalazku: . Miała być mała podstawka, ale czuję że chyba jednak trafią na większą:
  13. 5 points
    AH wydała w ciągu ostatnich lat kilka świetnych, jak na tę skalę, modeli. Nie są bez błędów, nie są bez baboli. I jak sądzę nie są to tylko błędy wynikające ze złego projektu, ale również z ograniczeń technologicznych, jak brak użycia form suwakowych, czy pewnie z braku doświadczenia firmy produkującej formy. Ile firm robi takie formy w Polsce? Ile ma doświadczenie podobne do Japończyków, Czechów czy Chińczyków? Takich upierdliwców jak ja, który znajdzie wszędzie feler jest kilku na tysiąc klientów. Takich, którzy przeżywają to jak Jostein jest jeszcze mniej (Jostein, wierz mi, że też nie widzisz wielu błędów, których ja mam świadomość, strach pomyśleć, co byś wtedy pisał:))). Gdybym był właścicielem firmy, to bym się wcale nie zastanawiał, czy robić modele dla większości, która ma wyłojone na drobne błędy, czy poświęcić pięć/dziesięć razy więcej czasu na dopieszczenie zestawu i zaspokojenie nawet najsroższych "wariatów" i tym samym działanie na niekorzyść firmy, której celem jest utrzymywanie się przy życiu, a najlepiej zarabianie pieniędzy i inwestowaniu w nowe produkcje. Czynnik czasu, opłacenia pracy projektanta, zderzenia z ograniczeniami technologii ma takie same znaczenie jak chęć zrobienia dobrego zestawu. Tak, chciałbym zestawu 1/72 Wildcata, czy Hurricane, który mógłby zakasować zdetalowaniem Tamiyę w 1/32. I wiem, że moje chciejstwo jest po prostu absurdalne. Jest cała masa modelarzy, których przeraża więcej niż 50 części i wybiorą wtedy inny zestaw. Takich jak ja, którzy mają w domu kilkadziesiąt tomów literatury na temat jednego samolotu, do tego zbiór wszelkich zdjęć dostępnych w necie i mogą wytykać bez końca błędy i wypaczenia jest tak mało, że nie istnieją dla żadnej firmy jako klienci docelowi. I wiem, że gdybym był na miejscu producenta, to bym też szedł w pewnych momentach na skróty. Tak jak pójściem na skróty było niewątpliwie takie opracowanie okolicy ujścia dolnych rur wydechowych w FM-2, żeby nie komplikować budowy, nie dzielić kadłuba, ani nie budować dzielonej formy, która niewątpliwie jest dużo droższa. Ze zwykłej formy to nie było możliwe, żeby było jak chce Jostein i na blogu firmowym jest to wytłumaczone. Jostein, mam pytanie: Jest dziś lepszy zestaw Wildcata, czy Hurricane w tej skali niż AH? Hurricane nie ma żadnej konkurencji, a Wildcat Airfixa jest jednak toporny, mimo paru fajnych detali ma spory kłopot z bryłą, który mnie odrzuca. I jak chcesz, to mam dwa Airfixy na sprzedaż:) Czekam już na F4F z AH.
  14. 5 points
    "Zgodnie z prawami fizyki, trzmiele nie powinny latać. Ale trzmiele nigdy nie studiowały fizyki." Ten opis świetnie pasuje do Brewstera 239 Buffalo. Krótki, pękaty kadłub (w porównaniu do innych samolotów z silnikami gwiazdowymi), wielki garb kabiny i nie proporcjonalnie małe śmigło. A ponieważ zrobił się tu mały "#brewsterchallange" to pomyślałem, że pokażę moją wizję tej maszyny. Model powstał tak jak kol. GreGG24 z zestawu Hobby 2000. Do tego kalki AMD i kilka własnych drobiazgów. Ma przedstawiać egzemplarz BW-393 mjr. Eino Luukkanena z 1/LeLv 24. Mjr. Luukkanen odniósł w sumie 56 zwycięstw z czego 15 na Brewsterach co dało mu trzecie miejsce w ogólnym rankingu zestrzeleń. Malowany Gunze C 33 i 303 (góra), 325 (dół) oraz Humbrolami 24 i 157 na to specyfiki od Ammo-MiG. Pewnie odbiór zepsuje Wam nieco malowanie, czego jestem świadomy, ale coś od jakiegoś czasu nie mogę dojść co robię nie tak, że na początku z aero leci mi gęsta a na koniec rzadka farba wręcz "woda". No nic mam nadzieję, że w końcu to opanuje. Specjalne podziękowania dla kol. Xmen za naprowadzenie na kalki i info w sprawie podkadłubowego okna. A na razie zapraszam do oglądnięcia i wszelka krytyka wynikająca z powyższego zostanie przyjęta na gołą klatę 😉 . A kto chce może sobie przeczytać:
  15. 5 points
    Nr boczny 5, nr wojskowy 6.85, nr wywoławczy 291-K, 123 Eskadra Myśliwska, lotnisko Okęcie, wrzesień 1939 r. Pilot: zastępca dowódcy eskadry, ppor. Erwin Kawnik. Samolot w składzie Brygady Pościgowej walczył w obronie Warszawy. 1 września rano brał udział w ataku trzech samolotów na bombowce He 111 (jeden zestrzelono, drugi uszkodzony rozbił się przy lądowaniu). Po południu stoczył samotną walkę z Bf 110 i został uszkodzony. Podczas naprawy na Okęciu 8 września został zdobyty przez Niemców. Zestaw: Arma-Hobby (1/72).
  16. 5 points
    Zaiste. Można się przyczepić: raz, drugi, trzeci, nawet dziesiąty. Ale przy pięćdziesiątym robi się to męczące? Może by tak zluzować, bo powiedziano już o tym modelu chyba wszystko co tam złego w nim jest, prawdziwego i wyimaginowanego. Po prostu takie nieustanne piłowanie buły jaka ta Arma strasznie zła jest, jaki zły model sprzedaje i za jakie strrrasznie duże pieniądze to robi, jest nudne. I męczy.
  17. 5 points
    Hejka, przedstawiam mój pierwszy w „karierze” model okrętu: Bismarck z okresu operacji „Rheinübung” (początek tej akcji). Model dał mi - ze względu na skalę - nieźle w kość. Może dlatego, że to mój „dziewiczy rejs” w tym temacie Tak czy inaczej - wyszło jak wyszło. PS. nie ma waloryzacji - aberowskie relingi wygrały ze mną w ostatniej rundzie na punkty Stare Kino
  18. 5 points
    Czytam sobie to, co się ostatnimi czasy wypisuje na tym forum i tak sobie myślę, że wielu modelarzy powinno znaleźć sobie jakieś drugie hobby, takie dla uspokojenia. Idźcie sobie na spacer, pozbierajcie trochę grzybów, czy coś...
  19. 4 points
    Żeby uciąć spekulacje oświadczam, że nie mam najmniejszego problemu z tym, że model nie będzie w 100% wiernie pomalowany. (btw co to znaczy? nawet jakbym wziął oryginalną farbę sprzed 70 lat i nią pomalował model, wyszłoby karykaturalnie) Jest to coś w stylu mojej wizji artystycznej Nie dość, że moje kolory są złe, to te podane w instrukcji są jeszcze gorsze. (np ciemne plamy miały być XF-17, który jest tak ciemny, jak du** szatana sam w sobie) Więc rozkminy na ten temat mam już za sobą i jadę dalej z tematem. Może dam jakiś delikatny filtr, może nie. Popróbuję sobie na boku i się zobaczy. Robię pierwszy w życiu model okrętu w tej skali (a drugi w ogóle) więc jeszcze nie wiem, jak to finalnie wyjdzie (malowanie) Żona podpowiada, że jest git
  20. 4 points
    Mark IV Male czyli mastodont na spacerze z przeszkodami Robiony praktycznie w całości "z pudła". Oryginalny pojazd istniejący do dziś jako muzealny, ale nie przywiązywałem się szczególnie do ścisłego odwzorowania historycznego. Farby w większości Ammo MIG + gdzieniegdzie Model Master, pigmenty Ammo i Vallejo Stopień zadowolenia z końcowego rezultatu - średnio na +.
  21. 4 points
    Wywindowana cena, co za bzdety. Nie kupuj jak za drogi, proste. Albo inaczej, otworz firme, wydaj model i rozdawaj darmo, najlepiej w jakosci Tamki. Jestem pewny, ze ludzie z army nawet tych bzdur nie czytaja, i slusznie robia. To wycie przynosi odwrotny skutek, zastanowcie sie nad tym.
  22. 4 points
    Witam! Na forum dużo emocji, ale mało meteorytyki... no to dorzucę Kfz. 17 z ACE: Model kupiłem na jakiejś giełdzie, udało mi się nawet dokupić blachy... nie sądziłem, że to zasadzka :). Jak to modelami z ACE bywa, składa się ciężko, a efekt jest jaki jest... najgorzej było ze spasowaniem podwozia z kołami do budy... blachy trochę ratują ten model, ale... Po pomalowaniu wyglądał tak: Tym razem podłoże nie moje - kupne, żywiczne. Figurki z zestawu Zvezdy: W zdjęciu z "epoki" prezentuje się tak: Powoli kończą mi się modele, które już były na jakiś konkursach :). Mam nadzieję, że wkrótce uda się zaprezentować nowe - ale na żywo! Już nie mogę się doczekać :).
  23. 4 points
    Dzisiaj zabawa w przedszkolaka. Kredki w dłoń i malujemy deski.Żeby nadać trochę plastyczności pokładom, trzeba subtelnie wycieniować deski gdyż pokład nie może mieć wszystkich desek tej samej barwy. To przecież drewno i rożnie reaguje na czynniki zewnętrzne. Użyłem kredek AKWARELOWYCH. Kredki akwarelowe bardzo dobrze rozprowadzają się wodą. Tak więc najpierw malowanie kredką deski, potem potem mokrym pędzelkiem rozcieramy kredkę. Fajna zabawa, tylko trzeba uważać , żeby nie zrobić wzoru spod "pieczątki". Dla porównania pokład, który nie był jeszcze malowany kredkami.
  24. 4 points
    Hmm, nie wiem czy to kwestia wychowania czy nie, czy moze naszej nieumiejetnosci dyskusji, czy tez obaw przed krytyka. Tak zwolennicy i przeciwnicy. Przeciez jak w modelu jest cos nie tak, to nie znaczy ze on jest juz BEEE. Swiat nie jest czarny i bialy (wiem niektorzy tego nie rozumieja; ), swiat ma odcienie szarosci. Wiec przyjmujac, ze model plastikowy na 100 cech, ma kilka ujemnych to jeszcze swiat sie nie zawalil. W szkole tez na zaliczenie wystarczyla 3, nie wszscy musza dostawac oceny bardzo dobre lub celujace. Reasumujac. Jedna uwaga, ze cos jest nie tak, nie jest jeszcze powodem to mowienia ze caly model jest do Du..., z drugiej strony glosy zachwytu nie sa powodem do twierdzenia, ze model jest bez wad. Wydaje mi sie ze z takim podejsciem, dyskusja przebiega spokojniej. ps. sory za brak polskich znakow. Pzdr. Jaro
  25. 4 points
    Mój szósty model w skali 1/144. Ma sporo niedociągnięć ale i tak jestem z niego bardziej zadowolony niż z poprzednich (rozszerzyłem nieco wachlarz technik, chociaż nie wszystko wyszło) Z washa na skrzydłach nawet jestem zadowolony, niestety na kadłubie już nie udało mi się tego powtórzyć gdyż po malowaniu i pierwszym lakierowaniu linie podziału stały się tutaj zbyt słabe by mógł się osadzić. Postanowiłem w tym miejscu zamiast tego dać więcej cieniowania i to wyszło słabo, zwłaszcza w górnej części kadłuba na fragmentach w kolorze piaskowym (efekt może bardziej pasowałby do wraka niż samolotu w służbie czynnej)., ale ta technikę w przeciwieństwie do washa zastosowałem pierwszy raz w życiu. Jest więc wash na skrzydłach i ogonie oraz cieniowanie na kadłubie. Poza tym jest to pierwszy model na którym zastosowałem obicia (gąbeczka), fajnie się to robi ale chyba trochę przegiąłem z ilością na skrzydłach, silnikach i przy włazie Wskazówki mile widziane za krytykę się nie obrażam
  26. 4 points
    Kadłub pomalowany Farby oczywiście inne niż w instrukcji, przygotowałem sobie swoje mieszanki. Technika malowania podobna jak przy pokładzie, więc fotek pośrednich nie robiłem. Jedynie na burtach powyżej czarnego pasa dodałem odręcznie trochę wężyków dla urozmaicenia. Tak wyszło: Kilka zbliżeń:
  27. 4 points
  28. 4 points
    Witam Szanownych Forumowiczów! Škoda, Pz.Kpfw 35(t) / LT vz.35. Model od CMK, 1:35. Malowany akrylami Revella, Agamą i artystycznymi olejami. Mariusz
  29. 4 points
    Doszło kilka drobiazgów. Jakoś zawsze, gdy zostaje sama drobnica, zapał i chęci spadają ehhhh... jeszcze trochę...
  30. 3 points
    Początek fikUF mikUF, łoszyk, niedoceniane ogniwo
  31. 3 points
    Generalnie model ( jak i oryginał) leży gdzieś poza oceanem moich zainteresowań. Ale autora tego postu to chyba poniosło. Zacytuję "🤣. Czlowieku nie idz ta droga."
  32. 3 points
    Jakiś czas temu dobrnąłem do końca modelu, ale nie było czasu i okazji zrobić - nawet byle jakiego - zdjęcia i wrzucić. Na temat modelu jest w warsztacie: Generalnie, model kleił się bezproblemowo, Tamiya w dobrej formie. Seirana uzupełniłem o dwie figurki z zestawów Fine Molds. Zapraszam do oglądania i komentowania. pilot i mechanik:
  33. 3 points
    Takie małe uzupełnienie tematu. Swego czasu na forum ARC było głośno o pewnych błędach jakie Kinetic popełnił w tym zestawie. Konkretnie chodziło o stery kierunku odlane w całości ze statecznikami oraz brak 1 anteny RHAW (bo są takie dwie na F-18 plus 2 dodatkowe ale o nieco innym kształcie) na nosie maszyny (takie bulwiaste coś tuż za osłoną radaru). W najnowszej wersji F/A-18 (tej z kalkami do agresorów, K48088) są poprawione te elementy (poprawiono je już we wcześniejszych wersjach tego modelu, choć nie sprawdzałem czy we wszystkich). Dołożono brakującą antenkę na wyprasce z drobnicą oraz zmieniono wypraskę ze statecznikami i stery są już odlane oddzielnie. Ponadto podobno zestaw zawiera już nową wersję wiatrochronu, który nie ma problemów ze spasowaniem. Nie wiem czy te braki uzupełniono w nowych wydaniach zestawu F/A-18C tego producenta, ale w tym najnowszym agresorze już są. Także zestaw kalkomanii zawiera kalkomanie do kabiny (ekrany i panele), których nie było w większości starszych zestawów. Tak więc jeśli ktoś chce zrobić Horneta w wersji A, B, C, czy D, to zdecydowanie polecam ten zestaw, ma nie tylko poprawione błędy wcześniejszych wydań, ale do tego jest sporo tańszy. Brakuje mu jedynie uzbrojenia, które i tak Kinetic wkłada ze starych zestawów F-16 i które jest - mówiąc wprost - takie sobie.
  34. 3 points
    A oto odpowiedź mechanika, który pracował przy Tomcatach:
  35. 3 points
    Żeby zrobić przyjemność córce i pomalować coś nie w te brązowo-buro-zgniło zielone kolory, zrobiłem mały research i wyszło mi coś takiego. Internet to fajne narzędzie do wynajdowania smaczków, dotarłem do mało znanej pracy profesorów Tichy i Tarantoga z uniwersytetu w Wielkim Guslarze. Autorom tym udało się znaleźć w przepastnych moskiewskich archiwach brakujące strony z dzienników Himmlera. Wychodzi, że pod koniec 44 zmuszony dramatyczną sytuacją i brakami ludzkimi Reichsführer zaczął na poważnie rozważać stworzenie żeńskich oddziałów. Na pierwszy ogień planowano stworzyć dywizję w ramach SS imienia Ewy Braun. Dowódcą miał zostać Standartenführer Von Kloss-Brunner. Na potrzeby dywizji opracowano też specjalny kamuflaż "Erdbeeren mit Sahne". Poniżej kamuflaż zrekonstruowany na podstawie opisu: Model plastikowy, firma Battlefornt, skala 1/100.
  36. 3 points
    Z bardzo ciekawego wątku zrobił się taki sobie...
  37. 3 points
    Gunze Mr Color Thinner: Izopropanol (IPA) - 20-30% Izobutanol - 20-30% Izopropyloaceton - 20-30% dodaj 20% dowanolu. i masz leveling thinner Dowanol mozna dodawac to farb zapobiega to pluciu farby przy malowaniu super cienkich lini i postshadingu, generalnie zaminiasz niemal kazda farbe w MRP bo podobny ma "poslizg" dodam ze octan butylu zapobiega wysuszaniu i pekaniu plastiku ktory kleimy wiec jesli chcemy miec szpachlowke z ramek lub klej zmienic proporcje 20%aceton i 80%octan
  38. 3 points
    Całkiem dobry zestaw, bardzo sprawnie się mi go sklejało, choć kiosk mógłby być jako osobny, "cały" element. Ale i tak jest w miarę OK. Warsztat jest tutaj. 😉 No to teraz zdjęcia. 😉 Na ostatnim jest z Ko- Hyoteki w tej samej skali, rzecz jasna. 😉 😉
  39. 3 points
    Usunąłem obrzydliwe okopcenia i popracowałem nad obiciami, oraz dorobiłem poskładane stelaże plandeki. Ural prezentuje się teraz tak: Pomalowałem także zbiornik na pace:
  40. 3 points
  41. 3 points
    Coś niesamowitego... Nieprawdopodobne...
  42. 3 points
    Temat zamykam na prośbę autora wątku. Posty nie na temat poleciały w kosz. Emocje na bok. pozdrawiam admin
  43. 3 points
  44. 3 points
    Jak już miałby być czarny, to widziałbym go z czerwonymi wstawkami A prawda jest tylko jedna - "de gustibus non est disputandum". Autor zrobi w kolorze jakim mu się podoba Nawet sraczkowatym brązie może być
  45. 3 points
    A tu efekt końcowy jeśli chodzi o samą budowę. Na malowanie pewnie jeszcze chwilę trzeba będzie poczekać. Robiąc dysze od podstaw wykorzystałem okazję by pokazać także różnice w kształcie zewnętrznych piór (wycięcie jednego z rogów), czy tych wewnętrznych, które występują na tej samej dyszy z inną opcją mocowań. Zrobiłem więc po kilka odmiennych. Dysza rozwarta ma więcej elementów, bo w jej przypadku będzie widać krótsze blachy wewnątrz całego zespołu, które odpowiadają za regulację profilu kanału dopalacza i dyszy. Dorobiłem też nieco mechanizmów widocznych między zewnętrznymi piórami. A tu porównanie z dyszami żywicznymi Airesa, które jak wspominałem, szczególnie w opcji otwartej, raczej słabo wypadają.
  46. 2 points
    Poważnie? I Ty twierdzisz, że oglądałeś...
  47. 2 points
    Ale za to macie "spracowane" poszycie w gratisie.Tego nawet Tamiya nie daje.
  48. 2 points
    Nie, akurat kamuflaż jest ten szary, ale starałem się go urozmaicić. Stery w oryginale też były dość grube, te nie są w każdym razie zanadto rażące, więc skleiłem go w oryginale. 😉 No to finałowy odcinek: Zapraszam! 😉
  49. 2 points
    Rozrysowałem osłonę w skali by złapać jakieś konkretne wymiary i wyszło mi że śruby/nakrętki to element około 0.6mm. No a jako że poprzednie próby ukształtowania i wklejenia czegoś tak malutkiego nie wyszły dobrze więc wymyśliłem że zrobię to następująco (polecane nakrętki do kupienia z druku 3D nie są dostępne 😞😞 1. Zrobię przewierty 0.6mm przez blaszkę, oraz przez kadłub 2. Wpuszczę w otwory drut 0.6 i wkleję od spodu by nie mieć śladu kleju na wierzchu 3. Wkleję blaszkę a następnie zeszlifuję wystający drut mniej więcej do 0.5mm 4. zamontuję osłonkę od Tamiya zamiast blaszki, gdyż blaszka jest zdecydowanie za duża (taki błąd w blaszce Eduardo mnie zastanawia czy może wiedzą coś więcej i póżna Pantera miała osłony większe niż wcześniejsze pantery? Pewnie nie, ale niepewność jest 😉 ). Osłona jeszcze nie klejona, myślę by ją drobinę jeszcze zredukować tak aby otwór kończył się przed śrubami. Jakiś 0.5mm do zeszlifowania. No ale już to jakoś wygląda: Myślę że fajnie wyszło
  50. 2 points
    No dobra, ale przytocz też te krytyczne Czekamy na artykuł o wykorzystaniu powierzchni do imitacji sfalowanego pokrycia.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.