Jump to content

net_sailor

Members
  • Content Count

    996
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Posts posted by net_sailor


  1. 6 godzin temu, Solo napisał:

    No to już można chyba oficjalnie? :)
    Jak rozumiem tylko ten model na razie się nadaje na nasze?

    https://www.mojehobby.pl/products/Agusta-Westland-Merlin-HC.html

    Tylko bardzo zgubnie się nadaje jako baza do grubych przeróbek. To jest wersja lądowa z rampą. U nas będą morskie z radarem i bez rampy, za to mnóstwem sprzętu ZOP (wyrzutniki boi, sonar zanurzalny itp) oraz jeszcze nieznanym sprzętem SAR.

     

    4 godziny temu, kret69 napisał:

    A w 1/72 ten od Italeri się nada? 

    W skali 1:72 trzeba wyjść z tych modeli, ale wciąż nie wiadomo jakie silniki będą miały nasze śmigła:

    https://www.mojehobby.pl/products/Merlin-HMA-1.html

    https://www.mojehobby.pl/products/EH-101-Merlin-HMA.1.html

     


  2. Brały udział w lotach bojowych nad Irakiem w ramach operacji INHERENT RESOLVE. Same nic nie odpalały, no może prócz flar. Misje miały charakter rozpoznawczy (zakładano pod kadłub zasobniki DB110), ale nasze eFy narażały się na realne niebezpieczeństwo zestrzelenia i... tutaj przerwę tę pasjonującą historię, bo chciałbym jeszcze nacieszyć się wolnością. W każdym razie były zasadnicze powody by odpalać te flary.

    • Like 1

  3. Ja pozwolę sobie ujawnić w tym miejscu całkiem miłą naszemu uchu informację. Twórcy serii First to Fight bardzo poważnie rozważają uruchomienie produkcji modeli lotniczych w skali 1/144, które byłyby uzupełnieniem ich systemu gry "Wrzesień 1939". Wybrali właśnie tę skalę ze względu na niewielkie rozmiary samolotów, które muszą być przede wszystkim poręcznymi pionkami do gry, a skala 1/72 raczej tego nie zapewnia. Znając jakość ich roboty z serii  First to Fight raczej nie spodziewałbym się przesadnie dużych uproszczeń. Zatem jest nadzieja, że kiedyś pojawią się nowe wtryskowe Łosie, Czaple, Jedenastki i Karasie  :) 

    • Like 1

  4. 27 minut temu, Andrzej Ziober napisał:

     W wątku pt. „Popularność skali 1/144” napisałem, że: w tej przestrzeni pole do popisu dla „indywidualnej twórczości” jest ogromne. Szczerze mówiąc, napisałem tak, gdyż liczyłem na jakieś konkretne głosy w dyskusji, ale... chętnych nie było 😕.

    Bo z czym tu dyskutować? Czy jest pole do popisu? Owszem jest i każdy zdecyduje jak je sobie wykorzysta. Może ktoś grzebać się w detalach nie ustępujących większym skalom i będzie to pewnie największe nagromadzenie umiejętności przypadające na milimetr kwadratowy. Ale z drugiej strony skala jest wygodna do tworzenia dużych kolekcji i tym popisem może być także różnorodność modeli oraz wariantów malowań, co też może być imponujące (po warunkiem zachowania podstawowych zasad staranności). Miejsce w skali 1/144 jest dla wszystkich i nie czuję się upoważniony by narzucać komuś swoich upodobań. Jedni robią filigranowe myśliwce, inni wymuskane pasażery a jeszcze inni umorusane transportowce. Fajnie, że tak jest!

    37 minut temu, Andrzej Ziober napisał:

    Np. na sam początek może warto, żeby warsztaty i galerie modeli w 1/144 wróciły do głównych działów forum (Samoloty, Pojazdy, Okręty  statki etc.), bo do działu Projekty grupowe/Popularyzacja 1:144 zaglądają ci co już robią takie modele, więc przecież wśród tych modelarzy popularyzować skali 1/144 już chyba nie trzeba?

    To trochę bardziej złożone. Dział ten powstał po to, żeby skonsolidować na razie stosunkowo nieliczne środowisko 1/144 i skoordynować nasze działania. Wiem, że inni też tu zaglądają bo dział 1/144 jest lepiej widoczny z poziomu strony głównej. Poprzednio przez wiele lat istniał zasadniczo tylko jeden długaśny wątek zakopany w którymś z podforów o nowościach modelarskich. Z racji długości był on mało przejrzysty, bo komu się chce przekopywać kilkadziesiąt stron w poszukiwaniu czy dany temat był już poruszany. Teraz jest znacznie bardziej przejrzyście - przede wszystkim dla nas. Obecnie po reformie silnika forum łatwiej jest z resztą przeglądać nowe wpisy klikając na " zobacz nieprzeczytaną zawartość" i wtedy wyskakują na liście też wątki naszego działu, jeśli akurat coś się w nim dzieje. W każdym razie tym sposobem pozyskaliśmy kilku naprawdę świetnych modelarzy specjalizujących się dotychczas w innych skalach.

    46 minut temu, Andrzej Ziober napisał:

    Ponadto może warto byłoby uruchomić jakiś tutorial pokazujący jak ładnie fotografować te małe modele, żeby na zdjęciach stanowiących duże powiększenia nie wyglądały niczym antyreklama tej skali?

    Problem jakości zdjęć jest w zasadzie ogólnomodelarski. Jeśli chce się swoje prace prezentować w Internecie, to trzeba po prostu robić zdjęcia co najmniej przyzwoite i to bez względu na skalę. Nie widzę tu specjalnej wyjątkowości skali 1/144. Przecież taki myśliwiec F-14  w 1/144 ma wielkość Messerschmitta czy Spitfire w 1/72, o rozmiarach pasażerów czy transportowców nie wspominając. Jeśli więc ktoś sobie nie radzi ze sfotografowaniem  obiektu 10x10 cm albo 30x30 cm, to raczej powinien zacząć od podstaw fotografii jako takiej i dowiedzieć się po co jest światło, statyw, samowyzwalacz itp. Mam tutaj w zasadzie tą samą odpowiedź, gdy ktoś się mnie pyta jak robię detale w 1/144 - po prostu robię je starannie! Więc zdjęcia chyba też można zrobić starannie, pamiętając jednocześnie o złotej zasadzie: makro wrogiem modelarza. Jeśli model będzie taki sobie to zdjęcia tylko to pogorszą. Ukułem sobie nawet taką maksymę, że w skali 1/144 wszelkie niedoróbki widać 144 razy bardziej. 😉 

    • Like 2

  5. Ale to nieistotne w jakiej części ktoś startuje. Ważne, że jest i coś wystawił.

    Istotą Zlotu jest zmasowany nalot modeli w naszej ukochanej skali, aby pokazać, że istniejemy, budujemy całkiem fajne rzeczy i jest tego dużo. Warto przekonywać organizatorów przyszłych konkursów, że skala 1/144 nie musi być marginalizowana na konkursach pod postacią zapisu "1/72 i mniejsze", ale warto ustanowić dla niej osobną klasę albo i dwie, bo zwyczajnie na to zasługuje. Dlatego do Zlotu zalicza się sam konkurs jak i wystawę pozakonkursową. Konkurs jest docenieniem wysiłku organizatorów, że utworzył klasę dla 1/144,  a funkcjonująca obok wystawa jest po prostu wzmocnieniem liczebnym naszych starań o poważne traktowanie. W taki sposób widzę popularyzację naszej skali w postaci Zlotów.

    • Like 2

  6. Chyba każdy kto chciał się wypowiedzieć to już się wypowiedział zatem nadszedł czas decyzji. Postanowiłem, że formuła zlotu będzie przechodnia, tzn. zlot nie będzie miał stałego miejsca zameldowania. Z Waszych deklaracji wynika że WMS i Babaryba są jednakowo możliwe, więc:

    najbliższy zlot będzie we WROCŁAWIU w dniach 13-14 kwietnia 2019 r.

    Chłopaki z WMS przejmą pałeczkę organizacyjną, ponieważ ja osobiście nie będę mógł uczestniczyć w zlocie. Szykują się naprawdę ciekawe atrakcje dla miłośników skali 1:144. Będą goście zagraniczni i stoiska handlowe z tą skalą.

    Co do opcji Babaryby myślę, że drugi zlot w tym roku jest jak najbardziej możliwy o ile będą nadal chętni by w nim uczestniczyć. Zależy mi na jak największej frekwencji na naszych zlotach. W każdym razie po WMS założę nowy wątek dotyczący III. zlotu i wtedy zadecydujemy czy chcemy spotkać się raz jeszcze w czerwcu w Warszawie.

    • Like 1

  7. W dniu 4.03.2019 o 15:30, Olecki75 napisał:

    Ten system rejestracji też średnio działa. Wyróżnieni mieli być powiadamiani SMS-em. Moi podopieczni nic nie dostali ale mimo to postanowiliśmy zostać na rozdaniu i okazało się, że jednak otrzymali wyróżnienie. Skoro nie było SMS to mogliśmy się zebrać do domu i było by po nagrodach. Skoro jest taki system i nie wywiesza się tabel z wynikami (bo rodo srodo itd) to niech on chociaż działa.

    Akurat ja nie podałem nr telefonu przy rejestracji, ale sobie wieczorem sprawdziłem w tym odsądzanym od czci i wiary systemie czy mam postawionego "ptaszka" przy nagrodzonych modelach. Inni modelarze postąpili podobnie. Więc jednak można było poznać wcześniej wyniki bez SMS i zaplanować sobie następny dzień, co dla mnie miało o tyle istotne znaczenie, że przyjechałem aż z Wybrzeża.


  8. Mk 82 są OK, jeśli chodzi o współczesne lotnictwo. Co prawda w boju teraz tylko kierowanych się używa ale w szkoleniu wciąż są powszechnie stosowane. A jeszcze jakby je pomalować na szkolny niebieski kolorek to byłoby całkiem dobrze. Tylko te bomby mają jakieś nieproporcjonalnie długie brzechwy stateczników - trzeba by było je trochę poprawić według zdjęć i rysunków.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.