Jump to content

Marcin Witkowski

Members
  • Content Count

    578
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Posts posted by Marcin Witkowski

  1. Już Ci to pisałem pewnie kilka razy, ale chętnie się powtórzę. Masz Panie opanowane techniki malowania do perfekcji. To niesamowite. I choć uważam, że na tym modelu nieco przedobrzyłeś i dzieje się tu nieco za dużo, albo zbyt intensywnie, to jest on obłędny. Szacun!

    • Like 1
  2. 17 minut temu, Juffre napisał:

    Czuję że robiąc taką dodatkową modulację to jakbym sobie psuł to co już zrobiłem. 
     

    Możesz mieć takie wrażenie, bo te białe plamy położyłeś zbyt gęsto i są zbyt regularne. Przez to znika Ci niemal całkowicie czarny podkład i nieco gubi się sens zabawy w black basing.  

  3. Pytasz o rzecz tak nieumowną i niedookreśloną, że trudno powiedzieć, czy robisz to źle czy dobrze. Chodzi przecież o modulację koloru właściwego przez to co spod niego prześwituje. Tak w zakresie kontrastu, jak i tonacji. Moje niewielkie doświadczenie podpowiada, że powinno Ci to dobrze wyjść jeśli malując będziesz krył cienkimi warstwami. Jedno czego bym tu jeszcze spróbował, to wykorzystać szablon z większymi otworami.  

  4. 2 godziny temu, Mario napisał:

     

    O którym dokładnie elemencie piszesz?  

    O tym. Nie broni się niestety. Zdaję sobie sprawę, że trudno to wyprowadzić na gładko i jak mocno komplikuje temat odtworzenia linii. Mimo wszystko szkoda, bo mocno obniża walory fajnego modelu. 

    Screenshot_20210419-001135~2.png

  5. Ten model ma na prawdę niezłe momenty. Ale mam wrażenie, że elementom, które mają być jego atutami, mało kto się przyjrzy, bo wzrok zatrzyma na niewyszpachlowanych połączeniach kadłuba. Szkoda trochę, że nie poświęciłeś tym miejscom więcej roboty. 

  6. W dniu 15.04.2021 o 07:51, Juffre napisał:



    @Marcin WitkowskiMożesz mi polecić jakieś szablony? 


     

    Ja mam te od FX-Textures, które o ile udało mi się zorientować, były jednymi z pierwszych na rynku, jeszcze zanim modelarze zorientowali się, że to można twórczo wykorzystać. Były dość drogie. Ja bym polecał złapać Jarka Rydzyńskiego. Opracował swoje wzory i wielu kolegom już zdążył swój produkt sprzedać.  

  7. 13 godzin temu, Roland_Sebastian napisał:

    Wariant 1 wygląda najlepiej. Tak teraz jeszcze pomyślałem o tym, że zamiast naklejać paski imitujące przyciski (pierwszy etap pracy nad wariantem pierwszym zaprezentowany w poprzednim poście) może spróbować wydrapać "przerwy" pomiędzy przyciskami w grubszej płytce polistyrenu np czeską żyletką?

    Tak sobie myślę, że to co zaproponowałeś może być na prawdę dobrym rozwiązaniem. Zwłaszcza jeśli zamiast piłki wykorzystać precyzyjne dłutka. Przy wprawie w głębokości rycia, to może na prawdę dać świetny efekt. 

     

    4 godziny temu, Dorotka napisał:

    A tak z ciekawości, nie można tego elementu wytrawić? 

    Pytasz, a wiesz 😉 Myślę, że to mogłoby być najlepsze. Choć druk 3D... 

    • Like 1
  8. Unikaj symetryczności, czy schematyczności, bo to jakby zupełne zaprzeczenie tego do czego zmierzasz. "Odkręciłbym" na pewno symetryczność na tych wziernikach/panelach, które tak równo pomalowałeś. Na kilku wróciłbym do czarnego, inne zróżnicował. A szarego możesz dołożyć z ręki, przy czym plamy w różnym rozmiarze i kształcie. Pomogłyby Ci szablony, szczególnie że ostrzejsze przejścia też dałyby ciekawy efekt po przykryciu tego wszystkiego kolorami. 

    • Thanks 1
  9. Masz bez wątpienia umiejętności ogarniania takich małych detali podobne jak Mikołaj, czy Irek.

     

    W przypadku tych przycisków i tej skali, ja jednak rozważyłbym ich namalowanie. One w 1:1 wystają tak minimalnie (a właściwie wcale), że nawet tak misterna imitacja jaką pokazujesz może być zbyt "agresywna". Ale z drugiej strony może to właśnie ta metoda, która pozwoli złapać oglądającego za oko. 

     

    Niezmiennie i z podziwem kibicuję 😎👌

  10. W zasadzie, to nie ma tu nic odkrywczego. Pokusiłem się o odwzorowanie charakterystycznych szarych trójkątów, które są dobrze widoczne w silnikach o niewielkim przebiegu, a później zanikają przy coraz większej ilości okopceń. By to namalować zaprojektowałem sobie dość prostą maskę.

    51112368478_41283faf1d_k.jpg

     

    Reszta to już kwestia takiego operowania aerografem, by nie zalać delikatnej faktury komór dopalaczy. Malowałem z dwóch stron, wkładając niekiedy dyszę aerografu do środka.  Z wykorzystaniem maskowania powstały też szare pierścienie. Używałem różnych szarości i brązów, by dać nieco "życia". Na koniec także nieco zabawy pędzlem, tak by ślady miały również charakter zacieków, a nie tylko napylenia.  

  11. Narobiłeś się przy tym pewnie ostro, więc nie zdziwiłbym się odciskom na palcach od aerografu 😉 Mnie jednak zastanawia, czy tak regularny wzór plamek nie przełoży się na nieco schematyczną modulację kolorów kamuflażu. Wydaje mi się, że dobrze zrobiłoby dołożenie nieco większych plam z ciepłego szarego, o różnym stopniu krycia. Tak, by później cienko kryte kolorami właściwymi kamuflażu dawały mniej regularne, bardziej zróżnicowane, a jednocześnie subtelne modulacje.  

     

    • Like 1
  12. Udało mi się wyprowadzić na prostą temat kołnierzy kryjących przejście z kadłuba na dysze. Mosiężne elementy przed przyklejeniem wstępnie pomalowałem, tak by łatwiej było wykończyć je w miejscu zakończenia kadłuba między dyszami. Swoją drogą ten element, który w zestawie był "zlany" z kołnierzami, zrobiłem jak super hornetowa natura nakazała. Też z mosiądzu. Kołnierze kleiłem etapami, przyklejając taśmą klejącą by licowały z poszyciem kadłuba, a następnie aplikując CA od wewnątrz. Na sam koniec elementy usztywniłem klejem dwuskładnikowym na bazie żywicy. Z zewnątrz wyszło niemal bez śladów klejenia i tym samym uszkodzenia już pomalowanej powierzchni. 

    51111936079_40cc24541c_k.jpg

     

    Kołnierze, jak już pisałem wcześniej, wykonałem z folii mosiężnej 0,075mm, więc mimo solidnego klejenia i tak były narażone na przypadkowe uszkodzenie. Najłatwiej było je zabezpieczyć wklejając do kadłuba komory dopalaczy z turbinami. Wykorzystałem doskonałe (przynajmniej w tym zakresie) żywice Aires. 

    51112184281_20617d3637_k.jpg

     

    Z malowaniem elementów turbin jest prosta sprawa, z komorami dopalaczy - przy ich średnicy 14,5mm, siłą rzeczy nieco trudniej. Głównie ze względu na maskowanie. 

    51111618307_85c56b07cd_k.jpg

     

    Zewnętrzną średnicę rur dopalacza musiałem powiększyć, tak by wystając spod kołnierza idealnie pasowała do niego, a także do czekających na swoją kolej dysz silników. Nawinąłem więc mosiężną blachę 0,2mm. Samo wklejenie było o tyle utrudnione, że cienkie kołnierze nie stawiały oporu dla rur, wiec dokleiłem po trzy druty,  dzięki którym mogłem kontrolować głębokość i pozycję. Kleiłem znów w z wykorzystaniem gęstego kleju żywicznego. 

    51112093278_93c73c069b_k.jpg

     

    A na koniec symulacja tego jak będą wyglądały zainstalowane dysze. Będę je przyklejał dopiero na samym końcu, mniej więcej na etapie instalowania owiewki, drabinki, czy uzbrojenia. 

    51112093483_071780d68a_k.jpg

    • Like 9
  13. Z podstawą wiatrochronu w Hornetach i Super Hornetach to jest tak, że tam powinna być szczelina (i jej niejako obudowa) kryjąca natrysk cieczy odladzającej. Ale tego nie ma żaden zestaw. 

     

    Powtórzę się, że sprawnie Ci idzie ta budowa. 

     

    • Thanks 1
  14. 18 minut temu, Mario napisał:

    Wyszło rewelacyjnie, gdzie takie blaszki można kupić i czym ryłeś w nich linie i nity? Te same narzędzia co do plastiku

    Dzięki

     

    Folie znajdziesz łatwo na Allegro. Linie możesz ryć igłą lekarską, albo rysikiem z węglika spiekanego. W każdym razie czymś, co jest twardsze niż materiał, w którym pracujesz. 

    • Thanks 1
  15. Powoli wracam do warsztatu i odbudowy tego co ucierpiało. Największe straty są na ogonie, gdzie jak już wcześniej pisałem, dość poważnie uszkodzone były elementy stanowiące kołnierz kryjący przejście kadłub/dysza. Rozważałem opcję z dosztukowaniem brakujących fragmentów z wykorzystaniem masy plastycznej, a później odtworzenie faktury, ale doszedłem do wniosku, że lepszym będzie zrobienie tego w opcji nieco bardziej przypominającej to co jest w samolocie. 

     

    Przeliczyłem i zaprojektowałem, po czym sprawdziłem jak pasuje element wstępnie wycięty z papieru (ostrość mi tu nieco uciekła).

    50997189910_b588a4e8cb_k.jpg

     

    Następnie wydruk przeniosłem na mosiężną folię 0,075mm.

    50997189530_0605f87c34_k.jpg

     

    W międzyczasie usunąłem właściwą sekcję. Dość ryzykowna sprawa, zwłaszcza, że model w sporej mierze pomalowany. Ale z drugiej strony konieczne będzie szpachlowanie pęknięć na bokach, więc ewentualnymi uszkodzeniami się nie przejmowałem. 

    50997189735_d8873b6d8b_k.jpg

     

    Na koniec zdjęcie z pasowania kołnierza i dyszy. Daje nadzieję, że efekt finalny będzie OK. Pomiędzy te elementy będzie jeszcze wbudowany pierścień o grubości około 0,25mm. 

    50997189190_b24c7764ab_k.jpg

    • Like 9
  16. Thomas zrobił model w konwencji płatowca używanego do ćwiczeń strażaków i innych służb pokładowych. Więc jest dość mocno przetrzebiony z wyposażenia. Może dlatego wrażenie, że nie jest to zgodne z dokumentacją. Chyba, że analizowałeś to dużo głębiej. Inna sprawa, że ten luk (o ile dobrze po Twoich zdjęciach poznaję, to ten na butle tlenowe po prawej stronie) miewał różnie skonfigurowane wyposażenie. 

    Szacunek za to co pokazujesz. Niesamowita robota!  

  17. Dobrze, że zaznaczyłeś, że nie ma to być wiernie odwzorowany pierwowzór. W zasadzie od tego, jak mi się wydaje, powinna się zaczynać każda galeria, bo ułatwia napisanie kilku słów oceny. 

     

    Merytorycznie jest sporo błędów, ale jak to Tomcat, i tak cieczy oko.

     

    Też bardzo lubię to malowanie.  

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.