Jump to content

chudyhunter

Members
  • Content Count

    1,460
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    10

Posts posted by chudyhunter


  1. Minęło pół roku i w zasadzie nic się nie ruszyło. Trochę mnie pochłonęły inne projekty, ale może za jakiś czas uda się ruszyć z kocurem. Na razie mogę jedynie pokazać nowe elementy, które jeszcze bardziej upodobnią model do filmowej wersji. DSC_2398_copy_1280x720.thumb.jpg.faa7b2eda90bc6c3ac717c82124ebe6d.jpg


  2. To i ja się wtrącę. Również maluję iwata hp BH 0,2 bez ochrony iglicy, głównie VMC. Rozcieńczam wódką i idzie. Z tym że proporcie rozcieńczania to 10:1. Fakt, przytyka się, ale na bieżąco w trakcie malowania przecieram iglice nasączonym patyczkiem do ucha. Zrobiłem już tak kilka modeli, w tym polowe sporej dioramy i przez rok ani razu nie rozkręcałem aerka do czyszczenia. 


  3. Lipa chopie bój ty się Boga! Co żeś ty odwalił? KAFLE??? Proszę cię, kafelkowanie nie jest modne i jest SF!!! Widać, że spora część ludzi, którzy coś robią, jakoś idą w tą dziwną komiksową malowankę. Co się dzieje??? :haha:Lipa zapraszam do podziemia, medal się znajdzie, może nawet jakiś puchar się odkurzy :haha:

    A tak w skrócie to bardo ładnie :super:

     

    • Haha 3
    • Confused 1

  4. Oczywiście że nie jest idealny, ale trzeba rozgraniczyć uzyskanie efektu ukazującego defekty, zniszczenie, zużycie, niedoskonałości, od złego wykonania i niedopracowania. Tak jak mówisz, poziom wykonania od podstaw jest zupełnie inny, niż wykonanie gotowego produktu. Dlatego wcześniej napisałem, że doceniam ogrom pracy i czasu jaki w to włożyłeś i że robisz go sam od podstaw. Zdecydowanie za to należy Ci się szacun! 


  5. Ja w ogóle nie mówię tutaj od odwzorowaniu rzeczywistości pod kątem malarskim ( marmurki, cieniowania itp.) tylko i higienie pracy. Cały model jest pokryty paprochami, elementy są zapaćkane, brak gładkiej powierzchni, dziury, pozostałości kleju/szpachli_20200709_191307.thumb.JPG.ed56c72b4fb3249b1f58850dd39bd4dd.JPG_20200709_191335.thumb.JPG.c334151c3af3e4d15244495cc85a213d.JPG_20200709_191432.thumb.JPG.849892aa93eefd57f69e813aa0424bf4.JPG

    Jak widać na tych fotkach, jest tego całe mnóstwo. Nie wiem jakie masz podejście do odwzorowania rzeczywistości, ale na powyższych zdjęcia h wygląda to słabo. To że budujesz od podstaw nie oznacza, że można wszystko zawalić gęstą farbą, grudkami i Malowań nieprzygotowane, nie wyszlifowane elementy. Nawet budując plastikowy model z pudła trzeba często dać sporo szpachli i ładnie ja obrobić (oszlifować, pomalować, na nieść poprawki, oszlifować i znowu malować) Tutaj zdecydowanie tego nie zrobiłeś. 

    Co do krzywizn, to no same siatki. Wszystkie są krzywo, a elementy trzymające siatki krótsze, dłuższe, każdy inny 

    _20200709_191359.thumb.JPG.3333c8232d52f816eb4dc58a304ca58f.JPG


  6. Nie obraz się, ale napisze szczerze. Nie widzę tutaj dobrej modelarskiej roboty. No chyba że miałbym problem ze wzrokiem, a wydaje mi się, że tak nie jest. Nie wiem czy którykolwiek z elementów jest prosty. Wszędzie widać łączenia elementów, nadmiar kleju, paprochy, kurz, brak przeszlifowania, ziarnistą fakturę farby, zacieki, a zwłaszcza pod kotwicą wyszły jakby wylała Ci się kawa i zostały fusy. Łódź wygląda tragicznie i zdecydowanie jest to najgorszy element całego okrętu. Przy okręcie który ma 138 cm długości, powinieneś mieć powierzchnię lustra. Elementy takie jak np siatki na rufie są zdecydowanie za toporne. Ogólnie takie wykonanie nie przeszłoby nawet w 700ce. Żeby nie było że tylko się czepiam, to zdecydowanym plusem i jak dla mnie jedynym jest fakt, że włożyłeś w ten okręt ogrom pracy i zrobiłeś wszystko sam. 


  7. Teraz, Adamo722 napisał:

    Ale generalnie masz racje bo jesli 0,04 przy pancerniku ujdzie to przy niszczycielu i krazowniku w tej skali wyglada slabo i chyba wymienie na 0,01:rozga:

    Zgadza się. Moim zdaniem nie można się sztywno trzymać skali jeśli chodzi o olinowanie. Jeśli jedna nic wygląda dobrze przy pancerniku tak jak piszesz, to przy czymś mniejszym, np holowniku w tej samej skali nie przejdzie. 


  8. 9 minut temu, laskonogi napisał:

    ok sorki kupiłem 0,01 hehe mieszają sie te 0 zobaczymy jak to wyjdzie w takim razie - ale chyba tylko na białej kartce :) trza robic 

    Zgadza się, dobre światło i biała kartka. Nici są bardzo cieniutkie i słabo je widać, więc ja tak robię. Ale mogę mieć problem ze wzrokiem :)

    AA oczywiście jak już je położysz, to przejedź je szara farbą 

    Z resztą zobacz tutaj. Jest delikatne, praktycznie go nie widać i taki efekt uzyskasz przy pomalowanej nici 0,01

    3506_01.jpg


  9. 9 minut temu, Adamo722 napisał:

    Ja sprawdzilem przy swoich okretach 1:700 w tym Bismarcku uzywalem nici VNG 012 GRALL o grubosci 0,04mm. Mysle ze ta 0,1 do dzonki jeszcze bedzie za gruba.

    Dlatego powinien użyć 0,01 mm


  10. Tak więc sam widzisz, że przy tak małym okręciku, który ma 14 cm, czyli jest to mały okręt nawet w skali 350, powinieneś użyć 0,01. 

    No ale jak mamy tutaj specjalistów, którzy polecają do 700ki 0,04-0,06, to ja w sumie nie potrzebnie się udziałem :) I nie mówię tutaj o koledze Adamo722 :)


  11. Zgada się, to jest 350ka. To jakiej średnicy w końcu użyłeś?  Na zdjęciu ciach to wygląda cholernie grubo, a co za tym idzie, to jest za grube. Okręt jest w 350ce, ale jest mały. By miało to ręce i nogi wypadałoby użyć cieńszej nici. Gdybyś użył jej przy jakimś pancerniku, to byłoby pewnie spoko, ale ten okręcik jest dość mały, tak więc by to wyglądało, powinieneś użyć cieńszej 


  12. Trzecie miejsce ale jest. Jestem w szoku, że ktoś docenił tą Twoja nędzną, pokraczną, nieumiejętnie pomalowaną wypocine, która jedynie stara się udawać okręt. A tak w ogóle to jesteś gUpi i nie umiesz robić statkóF :haha:

    • Haha 1
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.