Jump to content

stefan1965

Members
  • Content Count

    214
  • Joined

  • Last visited

Posts posted by stefan1965


  1. Nie spodziewam się turbo warsztatu, ale mam nadzieję że nie będzie tak się ciągnął jak mój. Przyznam się że też ten temat mi chodził po głowie ale nie byłem pewien czy z jedną nerką bym długo pociągnął. A jak już projekt życia to nie myślałeś o zestawie Pontosa? Chyba że też się obawiasz czy jedna nerka pociągnie. Odnośnie zmiany stylu życia z samolubno-pasożytniczego kawalerzysty na błogosławioną podstawową komórkę społeczną to żeń się chłopie po co masz mieć lepiej ode mnie. I przyjmij życzenia jak najszybszego dołączenia do elitarnego grona beneficjentów programu 500+,

    Stefan


  2. Bardzo opornie idzie to supełkowanie, ale się nie poddaję. Jak to już było cytowane na forum jeden obraz zastępuje tysiąc słów, to ja zapodam pięć tysięcy słów.

     

    100_4180.JPG

    100_4181.JPG

    100_4184.JPG

    100_4185.JPG

    100_4186.JPG

     

    Pierwszy z czterech masztów zamocowany. Ciąg dalszy niestety ale nastąpi. Mimo braku czasu postawiłem że na pewno doprowadzę to do końca. Następna aktualizacja wkrótce.

    Stefan


  3. Firma White Ensign Models z siedzibą w UK zbankrutowała pod koniec 2014. Po jakimś czasie firma powstała z popiołów w USA. I podejrzewam że na przesyłkę trzeba będzie poczekać trochę dłużej. Osobiście jeszcze nie kupowałem od WEM z USA. Jak mieścili się w Leominster to byłem u nich osobiście, a kilka tygodni temu przejeżdżałem tamtędy to budynki są do wynajęcia.


  4. Posiadam zestaw dla Cutty Sarka 1/96 i mogę stwierdzić że wolałbym te deseczki co ty używasz. Nie pamiętam dokładnie ale wyszło mi to około 120 dolarów. Do kosztu pokładu i przesyłki trzeba doliczyć export tax. Kupiłem to ze dwa lata temu bo napaliłem się jak szczerbaty na suchary. A Cutty Sark cały czas w pudełku.


  5. Zobacz na tym zdjęciu https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/c/cb/Collision_of_Costa_Concordia_DSC4191.jpg

    Na linii wodnej jest czysto a zobacz co jest poniżej. Tylko akurat tego rodzaju statki mają goloną brodę prawie na okrągło. A twoje eksperymenty są już sławne i bardzo lubię popatrzeć oraz zastanawiam się co nowego strzeli ci do głowy. Teraz stawiam na brudzenie "podwozia" trawką z żubrówki.


  6. Czujny jesteś. Tylko to nie jest błąd Hellera Tylko lenistwo a bardziej oszczędność. Heller zanim wypuścił Passata zrobił Pamira.I w Passacie został wykorzystany kadłub Pamira. Sprawdzałem to przed rozpoczęciem prac że właśnie Pamir posiadał obie kluzy w poziomie. Pierwotnie chciałem zrobić Kruzernszterna ale on też ma kluzy umieszczone diagonalnie i doszło by także przerabianie kiosków. Myślałem o przerobieniu ale po zastanowieniu stwierdziłem że mam trochę za mało skilla. I tak zostało. Zresztą na tym kadłubie Heller może zrobić jeszcze kilka P-linerów.


  7. Nie chciałem zaśmiecać tematu Yamato, więc odpiszę tobie tutaj. Niestety nie mam żadnych zdjęć a kilka lat spędziłem na statkach i zdarzało się być na stoczni. Podejrzewam że mało osób widziało część podwodną zaraz po wejściu na dok. Powód jest prozaiczny, każda godzina dokowania idzie w dziesiątki tysięcy (złotych, dolarów, euro itp.) i kadłub jeszcze nie wyschnie a już wpada ekipa i piaskuje całą cześć podwodną. W tym czasie ze względów bezpieczeństwa nikt nie przebywa na doku. Dopiero po wyczyszczeniu przechodzi się do właściwych napraw. W latach osiemdziesiątych pracowałem przy goleniu brody pod wodą jako frogman ale kłopoty z zatokami uniemożliwiły mi tą pracę. Ale widziałem jak to wygląda pod wodą. Wyobraź sobie długie często na ponad metr zielone wąsy przyczepione do kadłuba. Jeżeli jest widoczny zielony ślad na linii wodnej to pod spodem jest bardzo długa broda, a kadłub jest bardziej zielony niż czerwony. Czasami antifoulding sam w sobie jest zielony. Dlatego tak rażące jest zrobienie zielonej linii i czystego kadłuba. Merytorycznie lepiej jest zrobienie czystego kadłuba. Ale to tylko moje zdanie. Czasami lepiej jest żyć w nieświadomości i życie wydaje się prostsze.


  8. Kapitalny model. I do tego wykonany w ekspresowym tempie. Gratulacje. I tu z jednym zgadzam się z moim guru piszącym powyżej. Szczególnie dwie rzeczy bardzo rzucają się w oczy. Przestrzeń pod łańcuchami kotwicznymi. Łańcuchy nie szorują po pokładzie tylko naprężone wiszą w powietrzu obciążone kotwicą więc nie mogły tak porysować pokładu. Druga to zielona broda i kompletny jej brak w części podwodnej. Na linii wodnej jest jej za dużo a raczej jest zbyt intensywna. Widziałem dziesiątki jednostek na doku i sam kilka razy goliłem brodę i wiem jak to wygląda. Dlatego ja staram się robić głównie waterline bo nie jestem w stanie odtworzyć tego realistycznie. To już taki dylemat piękne nie będzie wierne a wierne nie będzie piękne. Twój jest piękny.


  9. Część odpowiedzi na pierwsze pytanie masz na twojej rycinie powyżej, tylko malował to ktoś kto widział żaglowiec a nie znał zasad żeglugi. Mniej więcej tak wyglądało przygotowanie do zwrotu. Łajby typu łacińskiego nie były przystosowane do szybkiego zwrotu przez rufę, za to bardzo łatwo i bezpiecznie robiły zwrot przez sztag (dziób). Te łajby płynąc tak zwanym pełnym wiatrem główny żagiel rozkładały w poprzek (gafel przed masztem od strony dziobu. Tak samo robiły z bezanem. Żagle dziobowe (foki i latacze) były sklarowane (zwinęte) gdyż służyły one tylko do pływania pod wiatr. Czasami używało się ich przy pełnych wiatrach ale wymagało to pełnej obsady do pilnowania żagli co było uciążliwe dla załogi oraz niezbyt bezpieczne.Natomiast przy pływaniu pod wiatr żagle rejowe nie były używane wcale. Dopełniając odpowiedzi na pierwsze pytanie gafel nie był mocowany do masztu. Do masztu był przymocowany blok przez który wciągany był gafel z żaglem. A co do wchodzenia po gaflu zauważ że co kawałek był przywiązywany żagiel linami które służyły za oparcie dla stóp. Poza tym żeglarze biegali na boso.

    Ad2 Podejrzewam że na tej jednostce bezanmaszt był kładziony ale w stronę dziobu. Wskazuje na to talia na achtersztagu i mocowanie want do burt w stronę dziobu. Bezan wbrew pozorom był bardziej potrzebny do pływania pod wiatr niż z wiatrem więc bezan na pewno jest bardzo ważnym żaglem.

    Ad3 Głównie knagi na burtach oraz na masztach w dolnej części masztu.

    Ad4 Tego nie wiem ale coś mi się kojarzy że raczej biały albo naturalny drewna. Ale nie traktuj tego za wiążącą odpowiedź.


  10. Brytyjczyki są trochę pomijane przez modelarzy, ale mają swój klimat. Ładny trochę za czysty i nie myślę o typowym brudzeniu ale o delikatnym washu szczególnie na pokładzie aby uzyskać lekki kontrast. Ale to moje zdanie a model jest twój. Zresztą ja tego nie potrafię zrobić poprawnie a czepiam się ciebie. Mi się podoba ten twój Jureczek. Sam mam w planie księcia walii. Podstawa też ok.


  11. Zaspokoję trochę twoją ciekawość. W ożaglowaniu łacińskim występuję tak zwany gafel. Taka diagonalna reja. A po pochyłym kiju można wdrapać się na maszt. Ten typ ożaglowania był stosowany dużo wcześniej zanim zostały zastosowane reje. W tym konkretnym przypadku także nie było potrzeby zastosowania ratlin. A co do olinowania to na każdej jednostce dzielimy je na stałe i ruchome. Stałe to oczywiście w dużym uproszczeniu mocowanie masztów, bukszprytu i czasami występuje jeszcze wystrzał (rufowy bukszpryt). Praktycznie olinowanie stałe masz pokazane na artboxie. Może słabiej widać bezanmaszt, ale instrukcja pokazuje że są po jednej wancie na burtę i achtersztag napinany talią. I ja tak bym to zrobił. Raczej na szczegółowy schemat nie masz co liczyć i pozostaje inwencja własna. A co do olinowania ruchomego to każdy żagiel musi posiadać linę do stawiania (fał) i sterowania (szot/y). Poza tym na takim kaloszu nie oczekuj plątaniny lin. Patrząc na rycinę to będziesz miał do wykonania 5 fałów i 8 szotów.


  12. Tak porównując do samochodów to bliżej mu do fiata niż toyoty. Trzeba go trochę zaadoptować i wzmocnić,, bo w wykonaniu fabrycznym to za długo nie pokręci. Ogólnie to się sprawdza. Wiadomo że jak ktoś zajmuje się modelarstwem to na pewno ma ponadprzeciętne zdolności manualne i z usprawnieniem produktu Amati też sobie poradzi. A twoje warsztaty widziałem i wybitnie są ponadprzeciętne.


  13. Dzięki za słowa otuchy. Poooowoooolutku ale bardzo powolutku posuwam się do przodu. Nowe wyzwanie - ratliny i do tego aż dziesięć. Ale żeby nie było za prosto to okazało się że w magazynie zabrakło materiału. Konkretnie czarnej nici 0.2 mm na poziome "szczebelki". Trzeba uruchomić zakład produkcji lin.

    passat025.JPG

    Urządzenie zwane ropewalk z trudem ale podołało wyzwaniu. Z powodu ilości kręcenia przerobiłem je na napęd z wkrętarki. Piszczało trzeszczało ale dało radę. Po kręceniu nawijanie.

    passat026.JPG

    A następnie klejenie. Pierwotnie chciałem każde skrzyżowanie linek przewiązać ale po wstępnych próbach dałem sobie spokój. Trwało by to trochę za długo i możliwe że na koniec wylądowałbym na oddziale zamkniętym w pokoju bez klamki. Diagnoza - pacjent spokojny. zrównoważony, ożywia się na widok krzyżujących się pionowych i poziomych linii. W ostateczności CA daje radę. A tak to wygląda.

    passat027.JPG

    passat028.JPG

    Trochę ciężko idzie bo mam zdiagnozowane zaburzenie systemu motywacyjnego. Ale cały czas się leczę.

    Pozdrawiam.


  14. Też zanabyłem tego sztrucla i gdzieś głęboko schowany czeka. W planach był jako dodatek do Passata. Uwielbiam wszystkie wiatronapędowe. A co do pokładu to kolor przynajmniej na zdjęciach wygląda nie najgorzej. Ja bym dał jakiś lakier żeby zabezpieczyć i jakiś wash, postarzenie i co tam przyjdzie do głowy. Dyskretnie będę podglądał.


  15. Jak w każdym warsztacie pana Janusza jest na co popatrzeć. A Mogami to Mogami. Patrzę, patrzę i szukam do czego się przyczepić i niestety na tym wątku warsztatowym się nie dowartościuję. Poziom - Rhayader. I wszystko na temat. Patrzę dalej.


  16. Mnie bardziej zastanawia jak ty uzywasz tych patyczkow, przeciez one nie sa opisane ktora strona do lewego ucha a ktora do prawego? A wielkosc modelu idealnie dopasowana do wielkosci wyspiarskich domow. Tez mnie ciekawi jakiego lakieru uzywasz do robienia "blach"? A co do progresu rozumiem bo tez cierpie na dysfunkcje systemu motywacyjnego.


  17. Forest pomysł przedni. Ale to naprawdę droga impreza. Do samych derricków musiałem prosić o pomoc Kapitana Morgana. A co będzie dalej? Najwyżej poproszę o pomoc trzech przyjaciół Jima, Jacka i Johnego.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.