Jump to content

Solo

Members
  • Content Count

    12,434
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Posts posted by Solo


  1. 1 minutę temu, HKK napisał:

    Jakie trzymaki do malowania (samoloty 1/72) byście polecili?

    Kawałek zwykłej gąbki jest idealny: nic się nie rysuje, można obracać do woli, małe szanse że model się zsunie, do tego cena to kilka złotych w markecie budowlanym.
    Miałem już różne stojaki do modeli i żaden się do takiej gąbki nie umywa.


  2. 17 godzin temu, majk napisał:

    Bardzo dziękuję za uwagi :) odnośnie Trumpetera mam właśnie podobne wrażenia. Można w Polsce kupić gdzieś takie nitowagło z RB ?

    Jeszcze stosunkowo niedawno był w Exito, ale zauważyłem że w tej chwili prawie w ogóle ich tam nie ma. Oby to było chwilowe, bo ich nitowadła są naprawdę znakomite.


  3. 32 minuty temu, HKK napisał:

    Wynika z tego, że wszyscy mieliśmy rację. Te farby początkowo były wszystkie (?) mocno matowe

    Widzę że teraz producent winny.
    Nie, po prostu nie uogólnia się swojego bardzo wątłego doświadczenia (3 farbki) na całą markę.
    Równie dobrze mógłbym napisać że moim zdaniem w ogóle nie ma problemu z nadmiernym matem w przypadku farb RC bo u mnie coś takiego nigdy nie wystąpiło, a mam tych farb zapewne więcej niż ty. Dlatego warto posłuchać słusznej krytyki, zamiast się oburzać i rzucać obelgami.
    Pisanie czerwonym tekstem też tutaj nie zmienia sytuacji.:)

    23 minuty temu, Thalgonis napisał:

    Też się dziwię - jedne z najlepszych farb na rynku. Mojego ostatniego Gustawa nimi malowałem i jestem zachwycony.

    Żeby być dobrze zrozumiałym: też uważam farby MRP za bardzo dobrą, wręcz jedną z topowych marek na rynku modelarstwa redukcyjnego, ale po pierwszych tygodniach jej użytkowania zacząłem też dostrzegać jej wady. To co dla mnie najważniejsze, to problemy z odwzorowaniem kolorów. Przykładem niech będą blade kolory dla kamuflażu Su-35. Znajomy kiedyś mi tłumaczył, że się mylę, bo one nie są takie blade gdy się je położy na modelu (oceniałem tylko to co widziałem w butelce wtedy), szczególnie na black basingu. Może to i prawda, bo Su-35 jeszcze nie malowałem, ale z podobnymi do mojej opiniami spotkałem się i gdzie indziej. Szczerze mówiąc trochę straciłem zaufanie do tych ich kolorów, no ale na szczęście dotyczy to chyba tylko niewielkiego wycinka ich palety.
    Druga sprawa to kwestia gęstości. Miałem już takie przypadki gdy malując na bardzo niskim ciśnieniu (ja lubię malować ciśnieniem w okolicach 0-5-0,7 bara) pojawiało się kropelkowanie, co świadczyło (przy takim ciśnieniu) że farba "nie wyrabia" i trzeba ją rozcieńczyć. To naturalne rzadkie przypadki, występujące tylko przy niskim ciśnieniu i bardzo cienkim strumieniu, ale jednak to mnie trochę do tych farb zraziło, bo nie są tak uniwersalne jakbym sobie życzył, a rozcieńczać ich mi się nie chce, zmieniać przyzwyczajenia co do metody malowania też nie zamierzam bez dobrego powodu. Dlatego tęsknym okiem patrzę na RC, które są naprawdę fajne i coraz bardziej mi się podobają. Ale żeby je uczciwe polecać to jednak muszę nimi dłużej pomalować i nieco szerszej palety użyć. Ale na razie jestem bardzo na "tak".


  4. Będzie hejt. :)

    Nie podoba mi się brudzenie zbiornika. Wygląda jakby leżał pod czymś na czym przysłano smołą albo farbą, a nie że zabrudził się od wyciekającego paliwa itp.

    Co do kabinki to dodałbym kolorowe, szare albo białe przełączniki na bocznych panelach, bo teraz to jakoś tak ciemno wygląda.


  5. W farbach RC podoba mi się głównie to, że potrafią wiele wybaczać. W zasadzie mniej więcej podobnie jak akryle Tamiya. Nie wiem czy to kwestia drobnego pigmentu czy czegoś innego. Malując tymi farbami mam wrażenie że wszystko idzie gładko i prosto, aerograf się nie zapycha, wszystko jest przyjazne. Zbliżone odczucia miałem malując MRP ale z czasem zacząłem słowackie farby uważać za zbyt gęste z butelki, a nie po to je kupuję żeby je rozcieńczać. Tak więc na uznanie RC za moje ulubione farby jest zdecydowanie za wcześnie, ale są na dobrej drodze w tym kierunku. Jeśli one wszystkie faktycznie tak się elegancko kładą, to wygrają z Tamiją gamą kolorów, szczególnie w lotnictwie.  Ja sam problemów z nadmiernym matem nie zauważyłem, ale na razie zbyt mało tymi farbami malowałem żeby to ocenić.


  6. 1 minutę temu, HKK napisał:

    Nie twierdzę że WSZYSTKIE AK RC są mocno matowe, bo nie mam ku temu podstaw. Użyłem 3 różnych, przypadkowo wybranych kolorów i uzyskałem mocno matową powierzhnię.

    A potem na forum napisałeś co zacytowałem, tylko tyle i aż tyle.
    Co do:

    1 minutę temu, HKK napisał:

    Znowu szukasz zaczepki Solo? A potem jęczysz, że CIę nie lubią i nie przepuszczą okazji żeby Ci dokopać.

    ... to pozwolę sobie tej żenady nie skomentować.


  7. A co to za maski mają być że "liczy się jakość"? Maski to maski, mają być wycięte według projektu, równo i bez zniekształceń.
    Jeśli nie są to obiekty zbyt małe, to każdy ploter tnący sobie poradzi.
    Swego czasu zamówiłem z ciekawości maski do kilku modeli w Monteksie (ale to już parę lat temu było, nie wiem czy dalej robią na zamówienie). Wycięli mi ładnie, bez problemu, ale oni tną tylko w foliach (zdaje się tej szarej i czarnej), które szybko niestety się kurczą. Co prawda w przypadku malowania kamuflaży, roundli czy jakiś napisów nie jest to może jakiś duży problem, ale jeśli maska ma być dopasowana do jakiegoś kształtu w modelu, np. owiewki, to jest już problem. Dlatego dziś te moje maski z Montexu nie są chyba już takie fajne jak w momencie odbioru.
    Ja osobiście wolę jednak sobie samemu wyciąć w papierze kabuki to co potrzebuję, bo choć ploter z takim papierem radzi sobie gorzej (łatwo go odrywa od papieru), to jednak taka maska może leżeć latami i się nie odkształci.
     


  8. 2 godziny temu, HKK napisał:

    Jak dotychczas 024 i 028. Ale próbowałem też jakiegoś RLM. I wszystkie są bardzo matowe.

     

    15 godzin temu, HKK napisał:

    Stosuję AK RC i lubię, ale gdzie mogę wybieram Tamiyę. AK RC dają mocno przesadzony mat.

    Użyłeś 3 farb i na tej podstawie twierdzisz że wszystkie RC są matowe? To niepoważne.

     


  9. Generalnie Gunze H to akryle, Gunze C to farby celulozowe. Obie farby na mój gust kładzie się identycznie, ja nie dostrzegam żadnej różnicy w tym jak się nimi pracuje, poza zapachem.
    Zaletą farb z serii H jest to że można je mieszać z akrylowymi farbami Tamiya, jeśli ktoś chce. Zarówno C jak i H dobrze się rozpuszczają Leveling Thinnerem i podobnymi rozpuszczalnikami Gunze czy Tamiya.
    A i tak ostatnio mam coraz silniejsze przekonanie, że najfajniejszymi farbami do aerografu są chyba jednak lakiery Real Colors, bo kładą się równie "płynnie" jak akrylowe Tamiya, a do tego zdaje się mają często najlepiej oddane kolory oryginałów. Do tego jest tam mnóstwo farb i zestawów dedykowanych do konkretnych celów, np. lotnictwo greckie, rosyjskie, niemieckie itp. Jest tego całe mnóstwo i nie trzeba szukać i sprawdzać. Mam też wrażenie że nie wysychają tak szybko w słoiczkach jak Gunze C, które po roku bywają zaschnięte na kamień i trzeba je rewitalizować specjalnym preparatem.


  10. Język polski jest językiem żywym, nie martwym. Co sprawia ze ciągle się zmienia i ewoluuje. Pamiętam dyskusje w prasie, w latach 80, gdzie namiętnie zastanawiano się czy można używać takich słów jak interfejs czy nawet komputer, bo przecież to obce słowa przeniesione bezpośrednio z angielskiego. Wtedy też darto szaty jak to młodzież stosuje bezmyślnie anglicyzmy zamiast opisywać rzeczywistość rdzennie polski słownictwem. Tak więc ja bym nie narzekał i nie próbował zawracać rzeki kijem, bo ta owiewka zostanie z nami już na zawsze.


  11. Ten Su-22 ponoć (bo w ręku nie miałem) za fajny nie jest jeśli chodzi o spasowanie, szczególnie kłopotliwe jest zmontowanie korpusu maszyny, bo Chińczycy pocięli tę rurę na kilka kawałków. Jeśli już to chyba lepiej wybrać zestaw Hobby Bossa, choć on też jakiś rewelacyjny nie jest.
    Co do F-15 to w 48 najlepsze są zestawy GWH, aczkolwiek jako że to jeden ze wcześniejszych ich modeli, to ponoć też są jakieś problemy ze spasowaniem. Ale to ładne zestawy, z pięknym detalem i bardzo starannie wykonane, jak to GWH.
    A jak chcesz bardzo dobry zestaw, pięknej maszyny, to może polski F-16? Wtedy naturalnie trzeba by zestaw Tamki, najlepiej Aggressora, tylko trzeba by dokupić kilka dodatków.


  12. Na AMK naturalnie możesz poczekać, jeśli planujesz żyć tak długo.
    Jeśli jednak chcesz zlepić model F-104 w najbliższych latach, to polecałbym zestaw Kinetica. Nie wiem jak z jego spasowaniem (Kinetic nie jest orłem w tych kwestiach), ale na pewno ten zestaw ma lepszy detal i zapewne wykonanie niż stara Hasegawa (opieram się na zasłyszanych opiniach i zdjęciach, bo zestawu Kinetica w ręku nie miałem). Ta ostatnia też zła nie jest, ale jednak warto do niej dokupić ile się da dodatków, żeby jakoś wyglądała.
    Ja gdybym miał kupić dziś F-104 wybrałbym Kinetica, ale jako że nie lubię tego samolotu, wiec zadowalam się jednym zestawem Hasegawy i więcej mi nie trzeba.

    • Like 1
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.