Jump to content

Solo

Members
  • Content Count

    12,746
  • Joined

  • Days Won

    19

Posts posted by Solo

  1. Nie wiem co masz na myśli pisząc o "uniwersalnych" gradacjach.
    Ja kupując moje pilniki kierowałem się zasadą, że chcę mieć (najchętniej) w danym profilu jeden pilnik do zgrubnego szlifowania, drugi do nieco drobniejszego. O polerowaniu nie myślałem, bo iglaki nie są do tego.
    Dlatego jeśli chcesz mieć iglaka do mocnego szlifowania to faktycznie #1 jest ok, może nawet #2, natomiast żeby coś nieco wygładzić to #3 będzie w porządku.

    • Thanks 1
  2. Widziałem jednego iglaka płaskiego #6, więc zdarzają się i takie, choć raczej jest ich niewiele.
    Póki co tych pilników tam nie brakuje, wybór wciąż jest bardzo duży, a o tym zwijaniu się firmy to słychać już chyba ze 2 lata jak nie dłużej, więc pewnie jeszcze jakiś czas można je kupić.

  3. 12 godzin temu, 1/72 napisał:

    Jakby miał wypuścić GWH, to bym poczekał.

    GWH tego nie ma w planach jak na razie i pewnie szybko nie będzie mieć. Na razie wzięli się za serię Su-27, potem jeszcze mają do wydania dawno zapowiedzianego F-14. więc Su-34 raczej nigdy niż szybciej.

    12 godzin temu, 1/72 napisał:

    Ta wyższa cena Su-34 z KH to wersja "w/metal Version 2.0"

    Chyba że tak. KH wypuszcza czasami wersje 2.0 swoich modeli, z reguły dodaje tam jakieś żywiczne dodatki, jak np. w Su-35 dołożyli dysze, dwie figurki pilota i obsługi oraz żądło.
    Mimo tego zdecydowanie polecam GWH.

    • Thanks 1
  4. Ad. 1. Ponoć oba są w miarę, ale chyba lepiej wziąć HB bo lepiej spasowany, tylko nos trzeba wymienić na żywiczny.

    Ad. 2. Z różnic cen. Nie dopatrywałbym się w tym niczego nadzwyczajnego. Kup tam gdzie najtaniej.

    Ad. 3. Bardzo warto, chińskie kalki chińskich producentów to najczęściej jest merytoryczny dramat.

    Ad. 4. Su-27 i Su-35 GWH, Su-33 Kinetic, Su-30 chyba Kitty Hawk, Su-37 brak i nikt na razie nie zapowiada.

    • Thanks 1
  5. Ten nożowy na zdjęciu to #4 czyli najdrobniejszy, ale dostałem go przez przypadek, bo sklep się pomylił przy wysyłce. Resztę pilników kupiłem w różnych gradacjach, z reguły #2 i #3, ale też i inne.
    Na zdjęciu masz gradacje (od lewej) od #0 do #4. Te nacięcia znaczą:
    #0 - 25 nacięć na 1 cm bieżący
    #1 - 31 nacięć
    #2 - 38 nacięć
    #3 - 46 nacięć
    #4 - 56 nacięć.

    IMG-2239.jpg

    • Thanks 2
  6. 3 minuty temu, Tap-chan napisał:

    Ja to miałem, jak za mocno dokręciłem uszczelkę za zbiornikiem. Ale odpowiednie ustawienie śruby, która ją dociska pomogło.

    Przecież napisał że wyjął oringa i iglica przez niego przechodzi z oporami, więc problem jest raczej w oringu.

  7. No to tak na logikę, o ile Ci iglica nie spuchła, to oring zrobił się ciaśniejszy. Dziwne, bo one są chyba teflonowe, już nie pamiętam, ale na pewno nie gumowe.
    Dziwne.

  8. Zaciekawiony tym co tutaj napisaliście kupiłem kilka pilników Vallorbe. Do tej pory miałem jakieś tanie iglaki Stanleya sprzed lat oraz niewiele  (jak na mój gust) lepsze od nich iglaki Hasegawy.
    Vallorbe faktycznie robią różnicę, nawet na pierwszy rzut oka, choć na zdjęciu poniżej pilniki są w różnych gradacjach. Ale jakość wykonania i precyzja powierzchni ściernych miażdży w porównaniu z tym co można kupić w sklepach modelarskich. Pytanie czy warto, przy takich cenach. Od lewej Vallorbe, Hasegawa i Stanley.

    IMG-2237.jpg

  9. Jostein, prowadzisz od dłuższego czasu niezrozumiałą dla mnie krucjatę antyarmowską ale już starczy. Nie pasują Ci ceny, to nie kupuj. Nie odpowiada Ci jakość zestawu, to nie kupuj. Masz zastrzeżenia do merytoryki - to też nie kupuj. To takie proste. Męczenie buły jak to Arma skrzywdziła modelarzy tym horrendalnie drogim modelem za 90 zyla jest męczące, od samego początku.

    • Like 8
    • Haha 1
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.