Jump to content

Solo

Members
  • Content Count

    12,434
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Solo

  1. Możesz konkretniej? Jaka folia? Ja pisałem o tym jak wygląda silnik w środku, te okopcenia i przebarwienia do bieli.
  2. Dokładnie - mnie już dość regularnie wrzuca na jakąś stronę, z której jest w ogóle blokada wyjścia. Coś panowie wirusa złapaliśmy, albo jest na stronie.
  3. Zwaszować? Ale konkretnie co i jak? Wziąłem się za silnik. Wiele nie zwojowałem, bo sporo docinania i odcinania, a czasu dziś mało, więc pokażę jaka różnica jest między żywicą Airesa a zestawowym. Żywica naturalnie po lewej. Sam jestem ciekaw jak odtworzę taki efekt jak poniżej, ale powinno wyjść ładnie:
  4. Ja też miałem na myśli spis działów, czyli główną stronę forum.
  5. Nie zmniejszę, bo jak wchodzę do jakiegoś podforum, to wszystko jest ok. Nagle coś się stało wyłącznie z główną stroną forum. Niczego nie przestawiałem, na innych forach wszystko jest ok, tylko tutaj nie.
  6. Czy tylko u mnie strona główna forum wygląda jak powiększona do 200%?
  7. To bardzo szybko zrobiony kokpit. Przecież ja ten model robię dopiero od kilku dni, a już kokpit zrobiony. Sam model to ze 3 miesiące jak w pysk strzelił.
  8. Zrobiłem kokpit i jestem z niego zadowolony, choć może jakieś kosmetyczne poprawki jeszcze wprowadzę. Trumpeter co prawda nie podał koloru samego kokpitu, więc na czuja wziąłem C073, jak w poprzednim modelu. Reszta malowania to naturalnie czarny mat C033, czerwień, khaki i green khaki Gunze. Otarcia w okolicach HUDa wykonałem suchym pędzlem i SM07. Całość zawashowałem delikatnie Dark Washem MIGa. Idzie do mnie przesyłka, w której jest nowy specyfik Ammfo for Mig Jimmeneze - Crystal Glass, którą ponoć można zrobić fajne szkiełka w zegarach na tablicy. Jak dojdzie, to spróbuję poprawić samą tablicę z zegarami. Acha, dodałem jeszcze przewód tlenowy i parę kabli z tyłu fotela, choć mało tam miejsca. I chyba kabina gotowa. Teraz wygląda to tak:
  9. No fakt, nie było ich od miesięcy...
  10. HISZPAŃSKI! Czego Was tam uczą w tych gimnazjach?
  11. Najs. Lubię taką czyściutką robotę. Tylko mi wyjaśnij, czemu pod zielony dałeś dwa odcienie jakiegoś metalizera i co to był za odcienie?
  12. Grrrr... Czytać uważnie. Napisałem wyraźnie, że dużo więcej blaszek czeka na montaż PO pomalowaniu całego kokpitu. Przecież nie walnę paneli sterowania albo pasów przed malowaniem, rajt? To wszystko co na zdjęciu jest tylko wsadzone, jak klocki, sklejone są tylko widoczne blaszki, które zostaną pomalowane z kokpitem.
  13. Solo

    Su 20 1:48

    Model po prostu genialny, jeden z najlepszych jakie widziałem do tej pory w życiu. Po prostu brak słów. Genialna rzecz.
  14. Kurczę, ale mi się ten srebrny podoba, to sponiewierane poszycie wygląda jak w prawdziwym!
  15. Przygotowałem do malowania kabinę. Okleiłem wszystko co trzeba blaszkami Eduarda (7 razy więcej części pomalowanych czeka na montaż, ale to po malunkach). Potem dodam trochę okablowania, ale to dosłownie symbolicznie. Spójrzcie tylko jak zdetalowana jest ta kabina.
  16. Kurde balans, ale mi się podoba ten model! Malowanie jest takie fajne, że aż chyba w moim F-100 coś zbliżonego (stylem) zrobię. A pocieniowanie kalek to strzał w 10. W pytę model, więcej nie powiem!
  17. Po krótkiej przygodzie z modelem w skali 1:72, czas wrócić do ulubionej skali. Jakiś czas temu "zaleciało" mnie na model F-100 Super Sabre, który jest tak brzydki, że aż piękny. Czuję jakiś dziwny pociąg do tych paskudnych maszyn z najgorętszego okresu Zimnej Wojny, więc postanowiłem zrobić tego paskuda w malowaniu z wojny wietnamskiej. Żeby był jeszcze bardziej złowrogi, imperialistyczny i antykomunistyczny, umyśliłem sobie (nie udało mi się to w poprzednim modelu, choć chciałem) że uzbroję go do misji samobójczej: w bombę termojądrową. I tym razem musi się udać. Model postanowiłem solidnie wzbogacić we wszelkie dodatki dostępne na rynku, trochę z lenistwa (nie chce mi się mozolnie samemu odtwarzać wyposażenia komór i wnęk), a trochę z ciekawości jak mi te żywice wyjdą. Ok, dość wstępu, teraz prezentacja co zostanie użyte przy budowie modelu. Model. Pierwszy raz bawię się produktem Trumpetera i choć wiem, że to w sumie jest Hobby Boss, to jestem szczerze zaskoczony kapitalną jakością wyprasek i detalami. Przykładowo: golenie podwozia mają odtworzone okablowanie w taki sposób, że chyba nie będzie sensu samemu kleić drucików. Kapitalnie wygląda też fotel i sama kabina, cała reszta zresztą też. Znakomite detale oraz znakomita jakość części (zero nadlewek), jestem pod wrażeniem. Oby spasowanie było jak u Hobby Bossa. Brzydkie pudło: Kadłub - samolot jest trochę dłuższy niż A-7E, powoli muszę zacząć myśleć gdzie stawiać te wszystkie modele... Marniutkie (pod względem wyboru) uzbrojenie i zbiorniki paliwa. Zobaczymy, czy da się do tej bomby dołożyć zbiorniki i rakiety przeciwlotnicze. Skrzydła. Super Sabre miał super skrzydła. Silnik, drobiazgi, hamulec aero i inne bilety. Pylony, pylony, pylony... Szkło. Owiewka jest tak ładna, że aż jej nie wyjmuję z folii, bo mi znowu pęknie. Dwie ogromne płachty kalkomanii (robią wrażenie) i jedna mała, do kabiny. Wszystko to na śmietnik, bo i tak ich nie użyję. Dziś dostałem pocztą kalkomanie w malowaniu w jakim chciałem zrobić samolot, od Caracal Decals. Sęk w tym, że jest to malowanie maszyn Gwardii Narodowej, z dywizjonów które nigdy w Wietnamie nie były. Ot, ambaras... Na szczęście ponoć niedługo Caracal ma wydać kalkomanie wietnamskie do F-100, więc ewentualnie kupię te nowe. Jak nie, to będą te i już. A same kalki są niezłe, dużo detali i napisów eksploatacyjnych, czyli tak jak lubię. Teraz samo gęste: żywica. Silnik, hamulec aerodynamiczny i to co mnie przeraża (bo trzeba będzie ciąć kadłub) czyli wnęki podwozia. Oj będzie pracy... Drobiazgi: koła, sonda paliwowa i rurka Pitota. Blaszki Eduarda: kabina, to co na zewnątrz i w sumie niepotrzebne mi - podwozie. Z tego ostatniego wykorzystam naprawdę niewiele. No i wreszcie to co odebrałem na poczcie 50 minut temu, crème de la crème mojego modelu: bomby termojądrowe. Kupiłem trochę przez nieuwagę współczesne i nieco starsze bomby, wykorzystam oczywiście jedną z tych starszych. A reszta zostanie na przyszłość, może się wykorzysta. Bombki wyglądają całkiem przyzwoicie, powinno dać się z nich zrobić ładne narzędzia zagłady. I na razie to tyle. Zapraszam do mojego warsztatu.
  18. Niestety, tak producent wyprofilował owiewkę. Gdybym chciał ją upchnąć w te wnęki, to tylko na siłę. Zresztą nawet sam producent tak to pokazuje:
  19. Dzięki panowie, za miłe słowa. Co do linii podziału, to zakupiłem już zestaw Ammo for Mig Jimenez z washami do współczesnego lotnictwa i więcej chyba takich kontrowersyjnych washy nie zrobię. BOMI21 - kup ten model, jest przyjemny w montażu, choć wolałbym zrobić taki w 1:48.
  20. Równa warstwa lakieru z aerografu nie pokryje Ci nierówności farby kładzionej pędzlem, tylko jeszcze bardziej te nierówności uwypukli.
  21. Dokładnie ten. Razem z Ultra używałem takiego zestawu przez rok. Kompresor do tej pory używam i sprawuje się znakomicie. To chińszczyzna, ale jak na razie niezła.
  22. Aerograf znakomity, a do niego kup kompresor AS-186, jest tani (za mniej niż 300 zł można go kupić). Zaoszczędzone pieniądze wydaj na model, albo chemię.
  23. Ok, poprawiłem panele na brzuszku i walnąłem matowy lakier. Teraz maszyna wygląda w pytę.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.