Jump to content

Solo

Members
  • Posts

    12,746
  • Joined

  • Days Won

    19

Everything posted by Solo

  1. Ha! To genialny pomysł, zapomniałem że te Sidewindery są sprzedawane prawdopodobnie z osłonkami. Wielkie dzięki, to chyba rozwiązuje mój dylemat. Choć w dalszym ciągu planuję zrobić 4xSparrow na brzuchu, żeby Phoenixy było widać bez podnoszenia modelu. Za zdjęcia dziękuję, choć już je znalazłem sam.
  2. Wiem, wiem, może go poprawię jak mnie najdzie. Tymczasem: pilnie poszukuję zdjęcia pokazującego co w kokpicie jest za tylnym fotelem RIO. U mnie jest tam gładka półeczka, a chciałbym coś tam odtworzyć, tylko nie wiem co tam może być. Chodzi o to co tam jest gdy owiewka jest zamknięta. Pomóżcie!
  3. Jak rozumiem, ruskie tak składują swoje operacyjne maszyny?
  4. Zawsze warto przed malowaniem warto położyć surfacera.
  5. Zwaloryzowałem przednią goleń podwozia oraz jej komorę. Mnóstwo zdjęć do tego można znaleźć w sieci, ale i tak trochę nieproporcjonalnie mi to wyszło. Szczególnie na zdjęciach zbyt duże wydają się zaciski na przewodach, no ale trudno, nie poprawię już tego, chyba że podczas malowania. Komora wraz z golenią zmontowane "na ślinę": Poza przewodami dorobiłem taki duży zbiornik, jakieś skrzyneczki i jeszcze jeden mały zbiorniczek, sam nie wiem do czego to służy. Postarałem się także odtworzyć wszystkie najważniejsze przewody i rury. Dorobiłem też siłownik podnoszący podwozie, bo w modelu tego w ogóle nie odtworzono.
  6. Najs. A gdzie to można obejrzeć? Na jakim konkretnie forum?
  7. Bardzo dobrze pomalowane jak na mój gust.
  8. Nie mam takich danych. Dobrze, nie spieram się, nie robię TARPSA. Jeśli nikt nie ma nic przeciwko, to zrobię zestaw 4xAIM-7M i 2xAIM-54C.
  9. Nie to, żebym był złośliwy, ale chyba to zdjęcie, na pierwszej stronie tematu udowadnia, że nie tylko ten dywizjon, ale nawet "moja" maszyna przenosiła TARPSA, co widać na zdjęciu. Zresztą chyba wszystkie Tomcaty na lotniskowcach przenosiły TARPSa, bo to w tamtych czasach było ponoć jedyne urządzenie służące do śledzenia odległych celów. EDIT: a jednak to może być zbiornik paliwa. Z tego linka wynika, że VF-1 nie mieli na stanie TARPSa... Smutno, bo chciałem zrobić... Ale w sumie, to co że nie mieli...
  10. Dzióbka nie przeszlifuję, bo to żywica, zniszczyłbym inne detale. Do tego do wersji B są inne kalkomanie niż do L. Te Sidewindery raczej odpadają. Nie rozumiem dlaczego Phoenix nie mógłby sam wisieć na pylonie pod skrzydłem? Przecież w teorii to możliwe, nie muszę robić modelu z uzbrojeniem, które fizycznie miało miejsce, to by była przesada. A TARPSa bym zrobił, jest fajny, dorobiłbym szybki i w ogóle... Byłoby fajne urozmaicenie...
  11. Moje kombinacje z uzbrojeniem wynikają z tego, że zamówione Sidewindery są w wersji B, a więc nie przenoszone nigdy przez Tomcaty. Dlatego, jeśli chcę zrobić model z wiarygodnym i realistycznym zestawem uzbrojenia, to muszą to być tylko Phoenixy i Sparrowy. W tej chwili zastanawiam się nad zestawem 4xSparrow i 2xPhoenix (z tego co wiem, to Phoenixy był przenoszone na bocznych pylonach, bez towarzystwa Sidewinderów), albo zestawem 2xSparrow, 2xPhoenix i 1xTARPS. Co Wy na to?
  12. A ja bym Ci doradził kupno blaszek Eduarda do kabiny: Zawsze stałem na stanowisku, że żadne malowanie nie odda perfekcji blaszek, przynajmniej jeśli chodzi o kabinę. Będziesz mieć przepiękny kokpit jeśli je użyjesz.
  13. Spytam już teraz, żeby potem nie było na mnie, że coś skopsałem. Aby zachować realizm konfiguracji uzbrojenia, mam dwa pomysły, wykorzystujące zestawy 4xAIM-7M i 4xAIM-54C jakie posiadam. 1. 2 Phoenixy na bocznych pylonach pod skrzydłami, oraz dwa Phoenixy i 2 Sparrowy na belkach bezpośrednio na brzuchu maszyny. 2. 2 Phoenixy na bocznych pylonach pod skrzydłami, oraz 4 Sparrowy na belkach bezpośrednio na brzuchu samolotu. Które najlepiej wybrać? A może jakaś inna, fajna i efektowna konfiguracja? Może dokupić jakiś zasobnik, żeby jeszcze urozmaicić wygląd modelu?
  14. Fajny, nawet bardzo fajny. Świetnie wygląda góra, jeśli chodzi o zabrudzenia, ale dół aż prosi o jakiegoś washa. W każdym razie model bardzo udany, a malowanie po prostu jest w pytę.
  15. Dzięki Panowie za miłe słowa, naprawdę niezasłużone. Model ma parę wad, wynikających z błędnych założeń, bądź braku pewnych umiejętności modelarskich. Z daleka może faktycznie dobrze wygląda, ale z bliska jest już trochę gorzej. Ale cieszę się, że się podoba.
  16. Doszły do mnie dziś rakiety Phoenix oraz Sparrow, i dysze do silników. Niestety, te ostatnie (dedykowane modelowi Hasegawy), są minimalnie mniejsze. Nie da się połączyć ich płynnie z częścią dyszy na kadłubie. Zobaczę, może uda mi się wykorzystać wnętrze tego zestawu (turbiny i wiatraczki), ale niestety tylko tyle. Za to rakiety... Eduard robi naprawdę kapitalne repliki. Oto AIM-54C:
  17. Nie, wzorowałem się na tym fotelu - jest dokładnie tak jak tutaj: EDIT: na tym zdjęciu kolory są oddane chyba lepiej, nie są takie jaskrawe.
  18. No to do roboty. Na początek naturalnie kabinka. Maleńkie to, ledwo coś tam widzę. Jednak skala 1:48 rozpuszcza bardzo. Zrezygnowałem z zestawowych foteli i kupiłem żywiczne GRU-7A Airesa. Całkiem fajne te foteliki, natomiast blaszki jakie do nich dodali - miazga. Ledwo widzę niektóre elementy, a trzeba je jeszcze jakoś przykleić. Dorobiłem do drążka sterowego dwa przewody jakie widać u podstawy w oryginale. Dodałem też dwa takie żółte dźwignie, znajdujące się po prawej stronie obu pulpitów. Ktoś wie do czego to jest? Tak to wygląda gotowe do malowania: Fajne są te kalkomanie z tablicami przyrządów, w postaci poszczególnych sekcji. Academy mądrze zrobiła, dając gładkie panele, nie trzeba usuwać żadnych nierówności. Kalki pasują idealnie, nawet te symulujące ekrany, które trzeba było nałożyć w różne wgłębienia. Gdyby te kalki był nieco dokładniejsze, naprawdę nie byłoby różnicy pomiędzy nimi i blaszkami Eduarda. Po pomalowaniu i lekkim pobrudzeniu, wygląda to tak: A zmontowana kabinka, wygląda tak:
  19. No dobra, zacząłem robotę. Na razie wycinam, piłuję i szlifuję. Na pierwszy ogień poszła naturalnie kabina. Zanim jednak pojawią się zdjęcia warsztatowe, chciałbym pochwalić się moim naprawdę pierwszym Tomcatem jakiego w życiu zrobiłem. To było gdzieś tak w pierwszej połowie lat '90 (myślę że chyba tak 1991-1992, nie pamiętam niestety). Model zdaje się Italeri, malowany pędzelkiem farbami Humbrola, zero jakichkolwiek technik, nawet taśmy maskującej nie miałem. Nic. No i wyszło jak wyszło. To był mój pierwszy model jaki zrobiłem (nie licząc lepienia samolocików, bez malowania, we wczesnym dzieciństwie).
  20. Trcohę byłoby to trudne z pewnych względów, zostawię jak jest...
  21. Nie wykluczam merytorycznych błędów w tym modelu.
  22. Rurka Pitota to mój błąd; po prostu źle ją osadziłem w oprawce i trochę się zwichrowała.
  23. Przedstawiam mój ósmy zrobiony model, a trzeci w skali 1:48 - F-100D Super Sabre firmy Trumpeter. Model wymęczył mnie okrutnie, bo porwałem się na dość ambitne zadanie, czyli waloryzację wieloma żywicami i blaszkami. Z tymi pierwszymi, a konkretnie z wnękami podwozia, miałem spore problemy, o czym można było przeczytać w moim warsztacie. Były takie momenty, że miałem już dość tego modelu, no ale jak coś się zaczyna, to wypada skończyć. Błędy jakie popełniłem sporo mnie nauczyły. Wiele rzeczy zrobiłbym teraz prawdopodobnie inaczej, kilka rzeczy bym zmienił albo po prostu odrzucił. Mniejsza z tym. Mimo wszystkich problemów i niepowodzeń, z modelu jestem bardzo zadowolony, bo to ładna maszyna, którą chyba nie najgorzej udało mi się pomalować. Bardzo zadowolony też jestem z podwozia i hamulców aerodynamicznych. Ok, kilka słów podsumowania, co użyłem i co zrobiłem: - model F-100D Super Sabre Thunderbirds 1:48 firmy Trumpeter - wnęki podwozia Aires - hamulec aerodynamiczny Aires - dysza silnika Aires - koła Aires - blaszki Eduard interior - blaszki Eduard exterior - blaszki Eduard undercarriage - sonda paliwowa QuickBoost - rurka Pitota Master - owiewka Crystal Clear Squadron - bomba atomowa Mk28RE z zestawu firmy Belcher Bits - kalkomanie Caracal Models - kalkomanie do AIM-9 - Two Bobs - model malowany farbami Gunze i Tamiya, metalizery Gunze oraz Alclad - brudzenie farbami olejnymi, specyfikami MIG oraz Ammo of MIG Jimmenez. Oprócz tego dorobiłem nieco wyposażenia w kabinie, okablowanie goleni podwozia, niektóre światła pozycyjne, głowice rakiet AIM-9. Uff, to chyba wszystko. Zapraszam do galerii.
  24. No dobrze, to jeszcze jedno foto, z lepszym światłem. Oponki się uginają, tutaj troszkę widać.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.