Jump to content

Solo

Members
  • Content Count

    12,746
  • Joined

  • Days Won

    19

Everything posted by Solo

  1. No dobra, zacząłem robotę. Na razie wycinam, piłuję i szlifuję. Na pierwszy ogień poszła naturalnie kabina. Zanim jednak pojawią się zdjęcia warsztatowe, chciałbym pochwalić się moim naprawdę pierwszym Tomcatem jakiego w życiu zrobiłem. To było gdzieś tak w pierwszej połowie lat '90 (myślę że chyba tak 1991-1992, nie pamiętam niestety). Model zdaje się Italeri, malowany pędzelkiem farbami Humbrola, zero jakichkolwiek technik, nawet taśmy maskującej nie miałem. Nic. No i wyszło jak wyszło. To był mój pierwszy model jaki zrobiłem (nie licząc lepienia samolocików, bez malowania, we wcze
  2. Trcohę byłoby to trudne z pewnych względów, zostawię jak jest...
  3. Nie wykluczam merytorycznych błędów w tym modelu.
  4. Rurka Pitota to mój błąd; po prostu źle ją osadziłem w oprawce i trochę się zwichrowała.
  5. Przedstawiam mój ósmy zrobiony model, a trzeci w skali 1:48 - F-100D Super Sabre firmy Trumpeter. Model wymęczył mnie okrutnie, bo porwałem się na dość ambitne zadanie, czyli waloryzację wieloma żywicami i blaszkami. Z tymi pierwszymi, a konkretnie z wnękami podwozia, miałem spore problemy, o czym można było przeczytać w moim warsztacie. Były takie momenty, że miałem już dość tego modelu, no ale jak coś się zaczyna, to wypada skończyć. Błędy jakie popełniłem sporo mnie nauczyły. Wiele rzeczy zrobiłbym teraz prawdopodobnie inaczej, kilka rzeczy bym zmienił albo po prostu odrzucił. Mniejsza
  6. No dobrze, to jeszcze jedno foto, z lepszym światłem. Oponki się uginają, tutaj troszkę widać.
  7. Serio, nie wiem czemu tak wyszło. Może błędy konstrukcyjne, przecież rurka Pitota zostałą zamontowana w dwóch otworach które producent umieścił w samolocie. Nie wiem, może to błąd fotografii, może coś skopsałem w modelu. Cokolwiek to jest, za późno na korekty. Za to z boku maszyna wygląda tak:
  8. Ciekawe, co? Sam nie wiem, to chyba tak na zdjęciu wyszedł, no bo raczej nie byłbym w stanie przesunąć ogona względem osi symetrii kadłuba, skoro to jeden odlew.
  9. The End. Dał mi ten model w kość, oj dał. Prawie trzy miesiące pracy po kilka godzin dziennie. Ale wyszedł fajny. Jutro postaram się zrobić ładną galerię w światle dziennym.
  10. To może ja napiszę jak planuję malować, ewentualnie mnie skorygujecie albo zaproponujecie jakieś rozwiązania. Tak jak pisałem, model będzie przedstawiać w miarę nowy samolot, ale nie znaczy to że kompletnie bez efektów zużycia. Takie to zawsze są moim zdaniem. Na początek na pewno zrobię stosunkowo delikatny preshading po liniach podziału, bo uważam że bez tego model nie jest tym co lubię. Intensywność będzie kluczowym elementem, ale zobaczymy jak wyjdzie. Jako, że kadłub w całości jest jasnoszary, planuję także zrobić przed malowanie delikatny marmurek w postaci także preshadingu. Na to
  11. Malowanie to będzie jak malowanie. Model będzie raczej świeży, z niewielkimi zabrudzeniami i efektami zużycia, tak jak na zdjęciach które znalazłem. Na nich Tomcat jest niemalże jak z fabryki. Nie planuję żadnych szaleństw w tym temacie. Model ma być relaksacyjny, a co z tego założenia wyjdzie, to czas pokaże.
  12. Piękne, po prostu. Jak maskowałeś dysze silników? To mnie zastanawia jak to zrobić, bo te kształty są takie nieregularne.
  13. Strona być może fajna, ale jeszcze gdyby tak tam linki w menu działały... EDIT: A jednak niektóre działają... A już się napaliłem na Warsztaty...
  14. Jaki certyfikat? Może latać Kocurkiem? No i gdzie dokładnie ta strona?
  15. Robi wrażenie. Szkoda, że na Waszych stronach (bo znalazłem je chyba ze 2 albo i 3 różne zdaje się) nie macie tych modeli pokazanych, chętnie bym popatrzył.
  16. Tak z ciekawości spytam: Wy panowie z Grupy, to po ile tych Tomcatów w życiu zrobiliście?
  17. Dzięki Spiton, trochę mi poprawiłeś humor, bo coraz bardziej byłem podłamany tym jak mi ten model wychodzi. O, a tak wygląda pełna bryła maszyny, ze statecznikami.
  18. Szparę zlikwidowałem. Chyba to definitywny koniec brudzenia samolotu. Dodałem troszkę smug i zacieków, tradycyjnie już wyszedł mi model brudniejszy niż chciałem. Po raz pierwszy użyłem też suchych pasteli (zacieki), nanosząc je pędzelkiem, a potem rozcierając alkoholem. No nie wyszło to najlepiej, nie panuję nad tym medium jeszcze, w pewnym momencie zacieki po prostu przestały się ścierać i wycieranie alkoholem nic nie pomagało, więc zostawiłem tak jak jest. Tak więc najfajniejsze teraz przede mną: finałowy montaż.
  19. Z całą pewnością niskie ciśnienie i podawanie małej ilości farby znacząco ułatwia malowanie cienkich linii. Ja takie maluję (ale farbami Gunze) przy ciśnieniu nawet w okolicach 0,5 bara. Bardzo rozcieńczoną farbą.
  20. Bolesna prawda, ale prawda. Na szczęście słabo ją widać w rzeczywistości (tylko pod kątem), no i teraz to już wiele z nią nie mogę zrobić.
  21. Bez obaw, kolory kamuflażu SEA są w porządku. Kolor H310 (albo C310) jest bardzo jasnym brązem. Ja robię już drugi z kolei model (F-100D) w tym kamuflażu i generalnie wygląda on jak na Twoim zdjęciu. Podobnie miałem w przypadku malowania F-102 - kolor bardzo ładnie się kładzie i jest dość jasny. W tym moim F-100D nawet go trochę ożywiałem kolorem C039 (taka musztarda), ale teraz wydaje mi się, że to nie było potrzebne. Uważam, że trochę gorzej jest z kolorem C309 (ta ciemna zieleń), która jest bardzo ciemna i ponura. No ale to taki jest kamuflaż.
  22. Aaaa, myślałem że pytasz jak udało mi się to zrobić, że wyszło jak wyszło. Cóż - wyszło moim zdaniem nie najlepiej, ale to głównie z lenistwa: po prostu nie chciało mi się nad ta owiewką pracować dłużej. Wyszło tak (w realu wygląda niestety gorzej):
  23. Ciężkom, morderczom pracom i heroicznom postawom obywatelskom. A co myślałeś?
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.