Jump to content

Solo

Members
  • Content Count

    12,384
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    18

Everything posted by Solo

  1. Sugeruję grzeczniej, to nie boli. Co do markerów Tamki, miałem na myśli Tamiya Paint Marker, których nie ma prawie w ogóle w polskich, jak i zagranicznych sklepach (HLJ, HobbyEasy). Potrzebuję kolory: niebieski, biały, szary, srebrny, czarny i czerwony. W praktyce te kolory są tylko do kupienia w postaci markerów olejnych (olejowych) w sklepach dla plastyków.
  2. Ja kupiłem wiele takich wierteł. Fakt, łamią się dość często (mam na myśli głównie te 0,3 mm), ale gdy płacę kilka zł. za 10 sztuk... Absolutnie warto je kupować.
  3. Jeden z kolegów podpowiedział mi o możliwości malowania takich elementów markerami Tamiya bądź olejnymi. Markery Tamiya są praktycznie niedostępne w sklepach od jakiegoś czasu, więc szukam teraz cienkich markerów olejnych (olejowych) w różnych kolorach. Grube są łatwo dostępne, cienkie chyba tylko w kolorach białym, złotym i srebrnym, a ja potrzebuje jeszcze w innych...
  4. Jak to było lepiej? Co zepsułem według Ciebie? Z waszowaniem to poczekam do położenia kalkomanii, ale tak, teraz to następny krok.
  5. Po pokazaniu zdjęć pomalowanego modelu kilka osób zwróciło mi uwagę, że jednak linie podziału są za mocne. I chyba faktycznie tak było. Wziąłem się za poprawki i przy okazji stonowałem te linie na jasnozielonym i brązowym kolorze. Teraz chyba faktycznie lepiej wyglądają. Dodatkowo ciemnozielony kolor nieco stonowałem (albo jak kto woli: zróżnicowałem) mieszanką koloru bazowego z żółtym i bardzo delikatnie rozjaśniłem panele, ewentualnie zrobiłem nieregularne esy-floresy, bo szczególnie w okolicach kabiny kolorystyka była zbyt monotonna. Przy okazji pomalowałem na czarno okolice wiatrochronu, oraz "odnowiłem" silnik, który w trakcie malowania stał się zielony. Zostało jeszcze parę drobiazgów, raczej dla pędzelka niż aerografu, tak więc dzisiaj chyba można będzie położyć kalkomanie.
  6. Dzięki za chęć pomocy, ale... gdybym miał robić tak paskudnie kokpit jak autor filmu, to już wołałbym go w ogóle nie malować. Zapewniam, że pomalować coś pędzelkiem tak fatalnie to potrafię bez pomocy. Wiem, że można to wszystko pomalować pędzelkiem (akurat kokpit mnie nie interesuje, bo robię go zwykle z blaszek, co wygląda jakieś 700 razy lepiej niż malowany z ręki), jednak interesują mnie jakieś ewentualne tricki, jak np. ładnie pomalować ciągnące się po ściance przewody, tak aby nie pobrudzić samej ścianki tuż obok kabli.
  7. Ale ja Ci tego nie bronię, tylko uważam że męczysz się z tym (to jest dobre słowo), zupełnie niepotrzebnie, bo zaraz znajdziesz zdjęcie gdzie ta soczewka będzie miała odcień szarawy i co wtedy? Zrobisz po swojemu, ale jeśli pytałbyś mnie o radę, to dałbym Ci jedną: czasami warto odpuścić, bo efekt i tak nigdy Cię nie zadowoli. a tak jak teraz jest bardzo dobrze.
  8. Bomi, a nie pomyślałeś że w tej soczewce odbija się światło otoczenia? I ono może być w różnym kolorze? Daj spokój z tymi detalami, bo zaczynasz każdy kabelek 3 razy pod światło oglądać, a w efekcie i tak tego nikt nie zobaczy w skończonym modelu. Zrobiłeś to ładnie i ja bym na twoim miejscu szedł dalej.
  9. Dorób taką dioramę do niego. Koniecznie w skali.
  10. Coś dla tygrysków wreszcie. Z tego co widzę to kabina pięknie zdetalowana przez producenta. Czyżby pozostałe elementy podobnie? Sprawdzałeś jak spasowanie tego cudeńka?
  11. Tego się obawiałem. Znaczy się: malowanie dodatków żywicznych nie będzie mi dobrze wychodziło. Trudo.
  12. Dzięki za dobre chęci, ale chyba nie zrozumiałeś. Nie chodziło mi o informację, że wszystko mogę sobie pomalować pędzelkiem. Mam nadzieję, że są jeszcze jakieś inne metody dla mniej uzdolnionych manualnie.
  13. W google? Różne zapytania z reguły na pierwszym miejscu generują link do tego wątku...
  14. Dzięki panowie, nie lubię podejmować trudnych decyzji w efekcie których czeka mnie dużo roboty, więc zastosuję się do Waszej porady. Spiton, jakie detale masz na myśli?
  15. Ale ta Twoja taka powycierana, jakby ze sto lat miała. Co innego zabrudzenia i poobcierania na krawędziach lotek, a co innego takie straszne styranie. Tak to widzę.
  16. Fajnie styrana ta bomba, ale czy akurat ona nie powinna być jak nowa? W końcu to bomba, ona nie jest to przetaczania z konta w kont, tylko z fabryki na lotnisko i potem w górę i na koniec na dół.
  17. Miło słyszeć, ale czy rozjaśniałbyś na moim miejscu tę ciemną zieleń?
  18. No i pomalowane. Czwarty kolor, ciemna zieleń, jest strasznie ponurym, mocnym kolorem, który mocno kryje nawet srebrny podkład. Udało mi się go tak wycieniować, żeby jaśniejsze tony przebijały spod spodu, ale teraz biję się z myślami, czy go troszkę jednak nie rozjaśnić mieszanką z żółtym kolorem. Myślę. Ciekawe co Wy na to. Trochę jest jeszcze poprawek do zrobienia, jak widać farba punktami potrafi odsłaniać srebro (nawet fajnie to wygląda, jak prawdziwe obicia, tyle że tych obić tam nie powinno być), ale generalnie to jest to. Podoba mi się to malowanie.
  19. O właśnie, może ktoś gdzieś na YT jakiś film ktoś widział... Wszelkie porady na ten temat ogromnie mile widziane. Są na forum ludzie, którzy mistrzowsko potrafili pomalować takie detale.
  20. Do następnego modelu który niedługo zacznę robić nakupiłem sobie różnych żywicznych dodatków: podwozie, silnik, hamulec. Po wstępnych zachwycie nad odwzorowaniem detali, zacząłem się zastanawiać: jak u licha elegancko pomalować te wszystkie kabelki, rurki i pudełeczka?! Stąd moje pytanie: jakie macie metody malowania tych elementów bez brudzenia wszystkiego wokoło? W moim przypadku wiadomo: pomaluję najpierw np. wnękę podwozia kolorem bazowym (w tym wypadku interior green), a potem... No właśnie, co potem? Czy te wszystkie kabelki i inne drobiazgi najlepiej malować pędzelkiem? W moim wypadku to kłopot, bo równe pomalowanie (w sensie: bez pobrudzenia wszystkiego wokół) wiązki kabli o średnicy 0,1 mm każdy to spore wyzwanie. I raczej ładnie nie uda mi się tego zrobić. Pomyślałem więc sobie, że skoro maluję farbami akrylowymi, to może kupię kilka farb emaliowych (np. Tamiya), którymi pomaluję te przewody, a co będzie pobrudzone wokół nich, to zmyję zmywaczem bez niszczenia farby akrylowej. Może to jest metoda? A może farby Vallejo, które są dużo lepsze do pędzelków? Poradzicie?
  21. Model przepiękny, w każdym calu. Nic dodać nic ująć. Zdradź mi jeśli możesz, jak zrobiłeś tak ładnie utlenioną od środa dyszę silnika. Jeśli możesz, to pokaż ją dokładniej jak ona tam wygląda.
  22. Kolor numer 3 położony. Kurczę, malowanie kamuflażu na srebrnym podkładzie to jest bajka. Spójrzcie tylko jak fajnie wychodzą cieniowania i rozjaśnienia koloru. Ja w ogóle tutaj nie robiłem postshadingu i na razie na zieleni nie planuję robić. Ewentualnie jeśli okaże się, że sam odcień nie jest dobry, wówczas może go ożywię jakimś kolorem nieco bardziej kontrastowym. Sam preshading (zrobiłem go jednak za mocny i nierówny i to trochę widać) załatwia sprawę, praktycznie mogłem pocieniować nim całą powierzchnię kadłuba i efekt byłby chyba jeszcze lepszy. Ale na razie bardzo podoba mi się to malowanie i z efektu jestem zadowolony. Trzeba tylko niesamowicie uważać, bo zrywanie maskowania (taśma) ze srebrnego podkładu to wielkie ryzyko. Na razie obyło się bez większych uszkodzeń. Tak to wygląda - wszelkie uwagi, zwłaszcza krytyczne, bardzo potrzebne i mile widziane.
  23. Że też tam nie zajrzałem najpierw... Dzięki.
  24. No nie ukrywam, to był błąd. Pozostaje mi nadzieja, że będzie dobrze. Poniżej zajawka tego co będzie dalej. Jasnozielony położył się bardzo dobrzy jak na mój gust, pięknie się to wszystko wycieniowało, na srebrnym podkładzie wygląda jak z postshadingiem, prawda? A tenże położyłem jednak na brązie: bardzo delikatnie i ostrożnie, inną mieszanką (ciemniejszą), ładnie udało się zróżnicować powierzchnie i rozświetlić niektóre obszary.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.