Jump to content

RAV

Members
  • Content Count

    2,297
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

35 Excellent

Personal Information

  • Location
    Wrocław
  • Interests
    Lotnictwo, paralotniarstwo, fotografia, astronomia
  • Youtube
    Co "Youtube"?
  • Website

Recent Profile Visitors

609 profile views
  1. Ja mam komplet. Co więcej, mając ok. 15 lat przeczytałem od deski do deski 3. tom, bez słownika czesko-polskiego. Pamiętam, jakim odkryciem dla mnie było "wyłapanie z kontekstu", co znaczy dość często pojawiające się słowo "trup".
  2. Moje zdjęcia z pokazów w Polsce i Czechach, 2007-2019
  3. Nie tylko "Tiger Meet".. Jestem "kociarzem" i mam zbiór modeli pod hasłem "Samoloty w koty". Poziom oczywiście niekonkursowy, ale wrzucam pomysł. Poza tym wiele sprzętu ma "zwierzęce" nazwy - też się łapią do tematu konkursu? Pantery, Jaki, Rosomaki, Mustangi, nawet Zimorodek może się trafić... PS. Ten Dornier ma kaczkę na skrzydle. 😉
  4. Miałem (i chyba nadal mam) zeszyty obu serii "naklejkowych". Ściślej mówiąc, w zeszytach z etykietami z czekolad nie było naklejek, a obrazki wklejało się po posmarowaniu klejem. Zeszyty występowały w komplecie w jednej wspólnej, czerwonej okładce (wyglądała prawie jak nominacja na ministra). W środku były zeszyty: "Samochody", "Samoloty", "Koleje" i "Statki". Pomysł był taki, żeby obrazki wycinać z czekolad, ale one były rzadkością i pamiętam tylko kilka różnych obrazków, więc takie zbieranie byłoby frustrujące. Dlatego razem z zeszytami od razu były arkusze z kompletem obrazków do wycięcia, więc można było w życiu nie widzieć czekolady, a mieć komplet w zeszytach. Z serii "IS" miałem tylko "Samoloty, na których walczyli Polacy" i chyba coś o ptakach. Tu naklejki były samoprzylepne, tak jak napisał Baas ArK. Mieszanie tematów na jednym arkuszu miało stymulować kupowanie kolejnych zeszytów, ale u mnie zamiast tego naklejki lądowały na innych powierzchniach, które moim zdaniem wymagały udekorowania. 😉 Obie serie były dla mnie jednym z pierwszych źródeł wiedzy o pojazdach i miały duży wpływ na moje zainteresowania, które ciągną się do dziś.
  5. Ja też. Byłem wtedy przedszkolakiem. Następnego dnia w przedszkolu narysowałem Gilalę, goniącą Willisa z przyczepką - w filmie była taka scena.
  6. Kolejne wyścigi przełożone
  7. Powyżej zacytowałem tytuł artykułu tak, jak brzmiał w tamtej chwili. Potem zmieniał się kilka razy, zrobił się już mniej kategoryczny i oficjalny, ale w końcu jednak odwołali. A co do dalszej przyszłości to oczywiście można tylko gdybać. Czas pokaże.
  8. GP Australii oficjalnie odwołane! Początek sezonu dopiero w Bahrajnie
  9. Nic nie planuję. Mam tyle modeli do robienia, że nie muszę zaczynać akurat tych. A wystawianie na sprzedaż też nie ma sensu, bo nie spodziewam się uzyskać kwoty, dla której chciałoby mi się iść na pocztę. Może kiedyś zbiorę te wszystkie szroty w wielkie pudło i oddam do jakiejś publicznej modelarni? Na razie jednak sobie leżą w czeluściach szafy...
  10. Sprawdziłem swoje zasoby. Mam jeszcze niesklejone modele Novo: B-17E Flying Fortress Buccaneer DH-60G Gipsy Moth DH-88 Comet F4F-4 Wildcat Fairey Firefly Mk.I Gloster Pioneer Mirage IIIE P-47D Thunderbolt Bubbletop P-47D Thunderbolt Razorback P-51A Mustang Ryan NYP SB-2 Katiuszka (x2) Supermarine S.6B TBF-1 Avenger Vampire
  11. U mnie Kasia się wycofała, ale Gucio i ja - wchodzimy.
  12. Cześć! JUŻ W NAJBLIŻSZY WEEKEND... ...rusza nowy sezon Formuły 1! Dla przypomnienia - zasady proste, żeby nie tracić głowy przed każdym wyścigiem 1. Typujemy TEAMY dla miejsca 1., 2. i 3. w każdym wyścigu. 2. Koniec typowania na pół godziny przed wyścigiem. 3. Za każde prawidłowe przyporządkowanie TEAM-u do miejsca w danym wyścigu - 1 pkt. 4. Dodatkowo, można podać nazwiska kierowców, którzy staną na podium w ramach wytypowanych TEAM-ów. Prawidłowe wskazanie nazwiska to kolejne 0,5 pkt za każdego trafnie zaproponowanego kierowcę Nie trzeba typować nazwisk dla każdego TEAM-u; można to zrobić tylko dla ekipy, w której akurat mamy pewność danego kierowcy. PODAM PRZYKŁAD (choć pewnie powyższe jest całkowicie zrozumiałe ) - Obstawiam 1. Mercedes, 2. Red Bull, 3. Mercedes. I dodatkowo dla miejsca 2. - Verstappen. W takiej sytuacji otrzymuję 3,5 pkt - 1. Mercedes, 2. Mercedes, 3. Ferrari. I dodatkowo dla miejsca 1. - Hamilton. Również otrzymuję 3,5 pkt. Oczywiście może się pojawić stwierdzenie, że skoro prawidłowo wytypowany Hamilton na miejscu 1. to na 2. oczywiście będzie Bottas i za niego też się należy gratyfikacja punktowa. Przyjmujemy, że NIEPODANIE nazwiska dla któregoś z miejsc nie jest punktowane, choćby wynik był oczywisty. Okazuje się, że oczywisty do końca może nie być, bo może się zdarzyć, że któryś z kierowców TEAM-u może być w trybie nagłym zastąpiony kimś innym. Myślę, że to rozsądne. ALE UWAGA !!! Jedno, dwa lub trzy błędnie wytypowane nazwiska na poszczególnych stopniach pudła skutkować będą odjęciem 0,5 punktu od sumy punktów zebranych w danym typowaniu. Przykład Obstawiam: 1. Mercedes - Hamilton (jednak faktycznie to Bottas wygrywa) 2. Red Bull - Verstappen 3. Ferrari - Vettel W powyższej sytuacji suma punktów wygląda tak: 3 pkt za prawidłowe TEAM-y na poszczególnych miejscach wyścigu, 1 pkt za prawidłowo obstawione dwa nazwiska. Od tego odejmujemy 0,5 pkt za pomyłkę przy nazwisku Hamiltona. Wynik: 3,5 pkt Jeśli pomylimy się przy dwóch lub trzech, wówczas i tak odejmujemy tylko 0,5 pkt - za sam fakt zaistniałej pomyłki, a nie za liczbę błędów - uffff... Proste? Mam nadzieję, że po pierwszej kolejce wszystko będzie oczywiste i klarowne. Niewielkie różnice pomiędzy poszczególnymi gratyfikacjami punktowymi i karą są przemyślane i mają skutkować zminimalizowaniem rozwarstwienia punktowego Typerów a tym samym podniesienia emocji i oglądalności naszego konkursu o kilka poziomów wyżej. Zapraszam do zabawy - emocje czekają! Kto chętny?
  13. Model piękny, ale widzę, ze zestaw nie uwzględnia charakterystycznej cechy płata Irydy - łamanej krawędzi natarcia. Nie widać tego na rzutach z góry i w dołu, przeważnie tez na pozostałych, ale dobrze widać na zdjęciach, np.:
  14. A ja akurat na odwrót, chociaż namiot mam. Po prostu, tak jak prawdziwe samoloty lubię fotografować w słońcu (najlepiej nieco rozproszonym przez chmury), to tak samo traktuję modele.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.