Jump to content

Marudek

Members
  • Content Count

    2,567
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Posts posted by Marudek


  1. Hej, 

     

    Wielkie dzięki za Wasze komentarze. Myszaty nie pal szafy - ja przy każdym swoim modelu mówię że kolejny będzie lepszy :piwo:

    M.A.V do malowania drewna używam jako podkładu mieszanki farb Mr Hobby White 1 i Sail Color 45, a na to oleje. Mam zestaw Huile d'art i do maziania drewna używam Naples yellow i Burnt umber :)

    • Thanks 1

  2. Witajcie!

    Dzięki za doping :) Mam nadzieję że reszta spodoba się jeszcze bardziej :cool:

     

    Wnętrze:
    Tutaj mam największe pole do popisu ponieważ ani w modelu Rodena, ani w zestawie Part nie znalazłem wszystkich części, które ma model w skali 1:32. Dlatego wykonałem je własnoręcznie z plastiku, blaszkowego złomu i drutów. Podczas budowy wewnętrznej kratownicy pomyślałem o tym, by zintegrować ją z dźwigarami dolnego płata. Dzięki temu w trakcie budowy mogę przymierzać części „na sucho”. Dosyć mocno zmodyfikowałem zestawowe fotele pilotów. W blaszce Part znajduje się świetna tablica przyrządów pierwszego pilota. Jednak tablicę zegarów mechanika i zegar przy stanowisku strzelca dziobowego musiałem wykonać własnoręcznie. W międzyczasie odlałem z żywicy kilka dodatkowych magazynków z amunicją. Po pomalowaniu umieszczę je w odpowiednich punktach wnętrza. Do wykonania pozostały jeszcze sterownica, pasy, mocowania KMów, kable elektryczne biegnące wzdłuż prawej burty oraz linki sterownicze. Te drobne detale wykonam na koniec budowy wnętrza.

    Następnie przystąpiłem do wykonania imitacji żeber i podłużnic w bardziej lub mniej widocznych miejscach. Część dziobowej „podsufitki” wymagała specjalnej troski. Dla wzmocnienia dziobu, w przedniej części składała się ona z ciasno zbitych listew, a w tylnej ze szkieletu krytego płótnem. Dlatego część odchudziłem jedynie do połowy długości. W przedniej części wytrasowałem listwy, a w tylnej wkleiłem szkielet. Część grzbietu ciągnąca się od siedzeń pilotów do przedziału strzelców i mechanika została odchudzona w całej długości. Ponadto wyciąłem w niej prostokątny otwór, który wypatrzyłem w modelu w skali 1:32.

     

    9.jpg

    10.jpg

    11.jpg

    12.jpg

    13.jpg

    14.jpg

    15.jpg

    16.jpg

    17.jpg

    18.jpg

    19.jpg

    20.jpg

    21.jpg

    22.jpg

    23.jpg

    24.jpg

    25.jpg

     

    W następnym odcinku:
    Skończenie malowania wnętrza kadłuba, wykonanie brakujących detali wnętrza i zamknięcie kadłuba.

    • Like 4

  3. Hej

    Wielkie dzięki za zainteresowanie i doping :cool:

     

    Laweta:
    W zestawie Rodena laweta ma nieco uproszczoną konstrukcję. Dlatego wyciąłem w niej otwory, które następnie zasklepiłem plastikowymi „listewkami”. Całość po pomalowaniu mocno przybrudziłem. Zależy mi na tym, żeby pomost i laweta na których stanie mój model, były mocno zużyte. Zresztą sam samolot mimo, że wykonał tylko jeden lot bojowy mógł być narażony na działanie warunków atmosferycznych podczas postoju w bazie oraz lotów próbnych, dlatego będzie miał na sobie przynajmniej umiarkowane ślady zużycia.

     

     

    6.jpg

    7.jpg

    8.jpg

    • Like 2

  4. Witam wszystkich zainteresowanych tematem

    Rozpocząłem budowę modelu Felixstowe F.2A firmy RodenChociaż mój model powstaje w skali 1:72 – będę się wzorował na innym pięknym modelu wydanym w skali 1:32. Dzięki koledze z forum mam zestaw kalkomanii AIMS, które znacznie ułatwiają wykonanie modelu w najbardziej fantazyjnym malowaniu jakie dotąd widziałem. Ponadto mam do niego zestaw blaszek Part. 

    Niestety arkusz kalkomanii dodany do mojego modelu ma koszmarnie rozjechane kolory. Zaraz po tym nieprzyjemnym odkryciu napisałem email do firmy Roden z prośbą o pomoc. Kilka tygodni później dostałem przesyłkę z kalkami o równiutkich brzegach i zdaje się - w bardziej poprawnych kolorach. 

    Jeśli jesteście ciekawi historii tego samolotu lub efektu końcowego który planuję osiągnąć, to zapraszam do obejrzenia galerii ze zdjęciami znakomitego modelu Przemka Litewki.

    W kilku zwięzłych słowach ujął też historię tej wspaniałej łodzi latającej.

    Model, który właśnie zacząłem budować jest prezentem od mojej żonki więc tym bardziej zależy mi na możliwie jak najlepszym wykonaniu go.

    Silniki:
    Budowę modelu rozpocząłem zgodnie z instrukcją – od silników. Do części z pudełka Rodena dodałem kilka blaszek z zestawu Part i jeszcze kilka z blaszkowego złomu. Ponadto wymieniłem wszelkie rurki na wykonane z drutów i pręcików polistyrenowych. Z drutu od cewki wykonałem kable. W odpowiednich miejscach wklejone są uszka do mocowania naciągów. Ponadto ze starych kalkomanii wyciąłem imitacje tabliczek znamionowych.

     

     

    1.jpg

    2.jpg

    3.jpg

    4.jpg

    5.jpg

    • Like 4

  5. Hej, 

    Dzięki za Wasze komentarze :) Już odpowiadam na pytania. 

    1.Model jest potraktowany washem z artystycznych olejów. Może za słabo a może to wina moich zdjęć. Model zabiorę na przyszłoroczną Babarybę (o ile się odbędzie) to będzie można ocenić na żywo 😉

    2.Podstawka to scratch. Dodałem trochę roślinek Polak

    3.Reflektory zrobiłem ze spiłowanych cyrkonii, może faktycznie osadziłem je trochę za głęboko. 

    4.Motocykle BMW R12 to żywiczne klony mojego własnoręcznie wyrzeźbionego modelu:

    Myślałem o tym, że zwiad niemiecki pognał daleko za linię frontu i w drodze powrotnej zatankowali trefne paliwo :) Aktualnie na warsztacie mam kolejny model IBG i przy nim również postawię motocykl BMW R12 (kurier z nowymi rozkazami) :cool:


  6. OK. Aktualnie kończę WSK Gil w 1:9 na podstawie Modelika (tu wstawię szprychy 0,3 mm). Ale zbieram już kwity do Sokoła i dzięki Tobie wiem że w nim będą musiały być szprychy maks 0,45 mm. 

    Dzięki za info i już nie offtopuję :wink:

     


  7. Chyba nie... Znalazłem wymiary szprych do Triumpha (chyba współczesnego ale dzisiejsze motory są cięższe niż 3WH więc te szprychy nie powinny być cieńsze niż w motorze z lat 30tych). Otóż szprychy te mają 6/8 cala średnicy co w skali 1:9 daje 0,21166 mm. Więc szprychy ze struny 0,3 są moim zdaniem bardziej zbliżone do oryginału niż drut 0,5 mm który pomnożony przez skalę daje szprychy w 1:1 o średnicy 4,5 milimetra. 

    Chyba że macie na to jakieś konkretne kwity, to wszystko odszczekam i wymienię szprychy w swoim Triumphie :cool:

     

     


  8. Hej,

    Zapowiada się ciekawy model :) Skoro relacja jest w cywilach to pewnie malowanie będzie równie interesujące. Czy masz już jakieś upatrzone? 

    Ja w tej skali robię szprychy ze struny gitarowej 0,3 mm - drut 0,5 wydaje mi się nieco zbyt gruby :wink:

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.