Jump to content

Wanad

Members
  • Content Count

    10
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

Personal Information

  • Location
    Warszawa

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. "Uparte" porównywanie Revella z Mistercraftem bierze się stąd, iż pierwsza firma uchodzi za "lepszą" niż ta druga, a moim zdaniem forma rozwiązania problemu jest inna. Jeżeli piszą Szanowni Koledzy, iż do Revella należy pisać bezpośrednio, to chyba spróbuję i wtedy opiszę, jak załatwiono sprawę. Byłem jednak przekonany, że skoro w instrukcji zostało napisane, że bezpośredni kontakt z firmą tylko dla osób z określonych krajów, a pozostali mają się kontaktować z lokalnymi dystrybutorami, to podbijając do Revella bezpośrednio nic nie wskóram. A jeżeli "model za naście złotych" to nic, t
  2. Tak 50 zł za kilka kawałków plastiku, to moim zdaniem drogo. Mistercraft kosztuje 10-40 (zależnie od modelu). Już pisałem o tym - koszt produkcji jednego modelu, przy skali (liczby odlanych sztuk) to grosze. Wiem, że są modele hiperdrogie - jak Antonov Mrija za bodajże dwa i pół kafla, ale żeby tyle płacić za kilka kawałków plastiku, to już trzeba mieć coś z głową - taką kwotę można w o wiele bardziej pożyteczny sposób (choćby w sensie społecznym) wykorzystać. Oczywiście, temat wydaje się błahy - - ale chodzi mi o ogólne podejście do klienta. Podejrzewam, że na tzw. "Zachodzie",
  3. Panie Kolego, zapewniam, iż kwestia 40 gr za wydrukowanie jednej strony, to dla mnie nie problem. Nie czuję się też osobiście urażony, ale przede wszystkim negatywnie zaskoczony - Revell to moja ulubiona firma (głównie przez wznowienia Matchboxów i dobre figurki w skali 1/72) i dotychczas był to synonim jakości - przynajmniej dla mnie. Dlatego po prostu dziwi mnie, że firma z kraju o tak wysokiej kulturze technicznej jak RFN, może zaliczyć taką wpadkę. Nawet jeżeli modele te są w większości konfekcjonowane w Polsce, to firmy zagraniczne powinny przekazywać swoją kulturę organizacyjną takż
  4. A GWH to co oznacza, bo jeszcze się z tym skrótem nie spotkałem. Nie wiem, po co ta ironia - w instrukcji "stoi jak byk" to co napisałem - wystarczy umieć czytać i rozumieć tekst w języku obcym (w tym przypadku akurat język niemiecki lub angielski). Nie rozumiem, co jest złego lub dziwnego w tym, co wcześniej napisałem - jestem wrogiem bylejakości, a jeżeli płacę za jakiś produkt, to po prostu wymagam - gdyby ten model kosztował 15 zł, to nie byłoby tematu (zresztą jakoś Mistercraft tyle kosztuje i daje radę...), zaś ogromna, europejska firma modelarska nie jest w stanie zadbać o kontr
  5. W instrukcji Revell'a wyraźnie było napisane, że reklamacje bezpośrednio do Revell AG mogą przesyłać mieszkańcy kilku krajów Europy Zachodniej (są wymienione nazwy tych krajów), zaś w przypadku pozostałych krajów należy się kontaktować z lokalnym dystrybutorem. Może i przesłanie samego skanu instrukcji jest wygodniejsze dla dystrybutora/producenta, ale ja podchodzę do tego tak - zapłaciłem za model, więc liczę, że wszystko będzie w najlepszym porządku (jeżeli dana firma ma problem z kontrolą jakości, to ich problem), a skoro nie zakupiłem modelu na promocji, to zawartość opakowania powinn
  6. Chciałbym poruszyć w niniejszym wątku temat obsługi klienta przez różne formy modelarskie w ramach reklamacji. Osobiście podjąłem niedawno próbę reklamacji modelu czołgu Pz IV w wersji H Revell'a w skali 1/72 - w moim egzemplarzu instrukcja została źle wydrukowana (zamiast ostatniej strony ze schematami kamuflażu była pusta, biała kartka). Jako że Polacy nie mogą składać reklamacji bezpośrednio do Revell'a, a jedynie poprzez dystrybutora na Polskę - firmę Cobi, to zwróciłem się do tej ostatniej firmy. Jedyne, co mi odpisano, to iż mogę się skontaktować ze sprzedawcą u którego model kupiłe
  7. Dziękuję bardzo za odpowiedź.
  8. Mam pytanie do autora - jakiej średnicy drutu użył Pan do zrobienia "wąsów" - znaczników szerokości? A jeżeli to nie drut, to i tak interesowałaby mnie średnica tych elementów.
  9. Jeżeli chodzi o tę aukcję na ebay, to jest to raczej bardzo dobry marketing - jest tam napisane, że wystawiająca (rzekomo, ale czy rzeczywiście to jakaś Katie, a nie np. John, to nie byłbym taki pewny) prześle swoje zdjęcie wygrywającemu po zakupie i dokonaniu płatności. Jakiś napaleniec może się skusi. Bardzo możliwe, że wszystkie zdjęcia na tej aukcji są z netu - nie chce mi się sprawdzać za pomocą Google, czy tak rzeczywiście jest. Kiedyś furorę na allegro zrobiła aukcja z czajnikiem, w którym odbijała się postać, która mogła z kolei zainteresować kobiety. Wszystko to sprawa pewne
  10. Szanowni Koledzy (i Koleżanki jeśli takowe na tym forum są). Mam pytanie odnośnie średnicy drutu, z którego można by zrobić elementy sygnalizujące szerokość pojazdu (znacznik taki) w pojazdach serii Sd. Kfz. 7, 9 oraz 251 w skali 1/72 oraz 1/76. Nie mam skąd wziąć takiego elementu w modelu, aby porównać, a nie mam jak znaleźć wymiarów oryginału. Pewnie wiele osób na tym forum dorabiało te elementy, więc może ktoś poratuje.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.