Jump to content

Mierzu

Members
  • Content Count

    2,351
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by Mierzu

  1. No właśnie nudny model, żadnych błędów, zacznij grać na gitarze
  2. Wiesz, że ja mam takie same przemyślenia. Sklejałem tego Mardera "139" i zrobiłem go w malowaniu dunkelgelb i olivegrun.Miał być to egzemplarz Mardera III sdkfz 139 zdobyty w rejonie Orła w lipcu 1943 roku przez armię sowiecką. Dopiero po sklejeniu modelu stwierdziłem, analizując zdjęcia, że albo Italerka dała d... albo wydawnictwo książki, która opublikowała zdjęcia mardera zdobycznego. Dopiero jak prównywałem inney wypusty Marderów 139 ( Tamiyi, UM) stwierdziłem, że makaroniarze w rzeczywistości dali sdkfz 138 a nie żadne tam 9. I jak tu im ufać
  3. Niezła amatorszczyzna! Widzę, że nie wykorzystałeś z zestawu italeri tych głupawych figurek.
  4. Mierzu

    MkIV "MALE"

    Ciekawy i co najważniejsze oryginalny model. Ja tylko bym się doczepił do rury wydechowej. Owszem jest pokryta rdzą, ale.. właśnie tylko pomalowana, przydałoby się wykonać jakieś wżery (na nią lakier bezbarwny matowy, cynamonem posypać, jak wyschnie to go lekko zetrzeć i maznąć znowu rdzą), wtedy będzie lepiej wyglądać, no chyba, że może taką farbą były pokrywane wtedy, sam nie wiem. To jest tylko moja sugestia.
  5. A czy samochody eksploatujemy w takich warunkach w jakich eksploatowali Niemcy swoje Tygrysy podczas wojny ? nie to żebym sie czepiał, ale na mój gust model jest miodzio Nie zapominajmy, że każda z kompanii, dywzja ( w każdej cywilizowanej armii) była luzowana, a nie walczyła przez okrągłe 3 lata na wojnie, zatem była wycofywana na tyły, tam naprawiano pojazdy i dla zabicia czasu, jak to bywa w wojsku, czyszczono pojazdy, z różnego syfu. Porównywanie karoserii samochodowej do płyt pancernych, to tak jakby porównywać krzesło z krzesłem elektrycznym.
  6. Nie jestem entuzjastą tworzenia modeli wyglądających jak 60 letnie eksponaty muzealne, stojące na dworzu czy to deszcz czy śnieg ( chodzi mi o przesadzanie z rdzą itp), ale to co zawsze przyznaję, modele wykonane tak jak ten Mwallo lepiej się ogląda, jednakże moim zdaniem ( ale może to kwestia zdjęć), model ten jest zbytnio rdzawy. Poza tym kawał dobrej roboty!
  7. Mierzu

    4TP - 1/35

    Wąsy tego gościa, he, he. Diorama powala na kolana. Między innymi dlatego, że rzadko kiedy można zobaczyć polskie cacka.
  8. Częściowo się z Tobą zgodzę Hiena, bo średnia żywotność czołgów niemieckich na przykład to były około 2 miesiące. Niektórzy faktycznie przesadzają z rdzą, odpryskami, ale fakt faktem, że model lepiej tak wygląda. Jeżeli ktoś woli czołgi prosto z fabryki to jego sprawa, ale moim zdaniem wygląda taki czołg jak plastikowa zabawka, trochę weatheringu zawsze nadaje mu innych kształtów, że nie wspomnę o washu i pigmentach
  9. Ja dotychczas miałęm doczynienia raz z trackami Dragona. Robiłem to w następujący sposób. Sklejałem paski tych super ogniwek, zwykłym klejem modelarskim Po wyschnięciu kleju malowałem je. Następnie nakładałem na pojazd i łączyłem wszystkie paski, gdzie trzeba kapałem kropelką super kleju ( jak coś się nie łączyło) i poprawiałęm malowanie. Traki Dragona mają to do siebie, że są elastyczne i łatwo się układają. Nigdy nie malowałem gąsienic na pojeździe bo chyba szlag by mnie trafił, ale jak ktoś potrafi to szacunek.
  10. Mierzu

    SdKfz 232 6 rad

    Szczery podziw dla Ciebie i dla wszystkich , który tworzą w tej skali. Przecież ten " esdek", którego zrobiłeś pewnie ma długość zapałki. Mi by chyba oczy wypadły.
  11. Kalkomania świeci się jak ...., ale być może to wina flasha w aparacie.
  12. Król Artur! Świetny model! Ale czy nie za dużo na nim rdzy. Wygląda jak we wrześniu ale..1942 roku Ogólnie świetnie się prezentuje!
  13. W sklepach plastycznych żądają 1,50 za sztukę za czeskie Koh&Noor. Przynajmniej w Szczecinie
  14. No tak, ale kolegom chodzi chyba o to, ze snieg powinien sie zsunac z wlazow po ich otwarciu. I faktycznie troche to nienaturalnie wyglada. Ale zima była wtedy ostra, to przecież mógł stać na dworzu całą noc. napadało śneigu na włazy, przymroziło i się przylepiło draństwo.
  15. I włazy wież też od wewnątrz? Niemieckie były malowane na kolor bazowy. Dokładnie chodzi mi o T-34/76 m. 1943. Ty Dumo zdaje się robiłeś teciaka ostatnio? PS: Dokończyłeś go?
  16. Witam szanowne grono. Krótkie pytanie. Na jaki kolor były malowane włazy w wieżach sowieckich czołgów od strony wewnętrznej . Wiem, że właz kierowcy był malowany od wewnątrz na biało, jak i całe wnętrze. Wiem też, że w niemieckich czołgach wszystkie włazy były malowane na kolor bazowy
  17. Obawiam się, że spis, który podał StanLog jest nieaktualny, bo ten sklep na Komuny Paryskiej nie istnieje od dobrych kilku lat, tak samo jak historią jest sklep z pasażu Kościuszki. Jest jeszcze jeden sklep w Zdrojach (jadąc od Zdrojów-Krzyżówki w kierunku Podjuch), z bronią i gość ma tam trochę modeli w 1:72 UM, widziałem też Tigera Trumpetera. Prowadził sklep, ale stwierdził, że modelarskie artykuły szły mu FATALNIE i wyprzedaje co mu zostało. Można się z nim potargować o cenę.
  18. Ja to robię w taki sposób: 1) Znalazłem chwasta, który miał dużo małych, że się tak wyrażę gałązek. Wyrwałem chwasta 2) Obdarłem go z liści i suszyłem kilka dni zielonym do góry. Po wyschnięciu farbą w sprayu na bazie lakierów żywicznych zakupioną w Castoramie m-ki Dupli-Color ( koszt ok.8,5 PLN za puszkę), koloru brązowego, pokryłem całe "drzewko". Po jej wyschnięciu, "koronę" chwastu pokryłem tą samą farbą, ale koloru zielonego. Pozostawiłem następnie na ok. 30 minut do wyschnięcia ale nie całkowitego. Dzięki temu mogłem "koronę" drzewka uformować w interesujący mnie kształt. Później gdy drzewko wyschło to koronę pokryłem wikolem i obtaczałem ją w posypkach modelarskich w różnych odcieniach zieleni i wyszło mi takie coś, ale to jeszcze nie końcowy efekt, bo muszę pień potraktować jakimiś innymi farbami, pocieniować itd.
  19. tak jak wyżej napisano ze zwykłej gazy ( kupionej w aptece) i pomalowanej dajmy na to Pactrą A30
  20. Zapomniałeś dodać, że mają to być suche pastele, a nie olejne, a poza tym bardziej opłaca się kupować na sztuki, bo w zestawach przydatnych kolorów może być 3-4, a reszta do niczego się nie przyda ( chyba)
  21. bazową farbę mieszać z białą w proporcjach 1/3 białej, 2/3 bazowej i można to metodą suchego pędzla nakładać na większe powierzchnie, nity itp.
  22. Ja próbowałem na starym modelu washa farbą akrylową Pactra i washa zaproponowanego przez Artura i polecam jednak metodę Artura. Przy metodzie z Pactrą, pokryłem oczywiście pojazd warstwą sidoluxu , następnie miksturą kilku kropel pactry czarnej wymieszaną z kilkoma kroplami wody dodatkowo kropli płynu do mycia naczyń i opóźniacza do akryli. Naniosłem to na model i ....niestety ta metoda wymaga moim zdaniem naniesienia washa akrylowego z dużą precyzją tylko i wyłącznie w zagłębienia, gdyż mimo wszystko ( a może to ja źle coś robiłem) pozostają gdzieniegdzie zacieki. Odnośnie washa farbami artystycznymi, to łatwo się je wyciera, a nawet jak coś zostanie to nie wygląda jak zaciek.
  23. Rurę wydechową wpierw maluję metalizerem Model Master do Aero ( taki kiedyś kupiłem). Następnie szmatką zacieram pomalowaną powierzchnię po wyschnięciu farby, dzięki temu metalizer wygląda jak metal. Następnie maluję całość lakierem matowym bezbarwnym pactry, na to sypię mielony pieprz, a ostatnio cynamon ( przynajmniej się nie kicha po nim, a ładnie pachnie i ma drobniejszą strukturę). Po wyschnięciu jadę na to farbą pactry Rust, a następnie dokańczam suchą pastelą ( kilka odcieni)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.