Jump to content

Qz9

Members
  • Content Count

    441
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Posts posted by Qz9


  1. To zalezy czy grupa otwarta czy zamknięta.

    Jak otwarta to klikasz i jestes.

    Jak zamknieta to odpowiedasz na jakies 2-3 pytania i cie dołaczają

    potem możesz swe oczy delektować wybitnymi modelami.

    Z zasady są tam setki ludzi, którzy na forach bywaja ale nie pokazują, bo tam nie chwalą i mówią ze beznadziejne modele budują.

    I tak wyglada 99% produkcji na fejsie.

    Można tylko chwalić, jeśli zwrócisz na cokolwiek uwagę to ostrzeżenie i wypad z grupy a nawet karczemna awantura jak ostatnio w brupie Barracudy Roya Sutherlanda. Myślałem, że tylko u nas jest ostro ale to co tam wypisywał jeden niedopieszczony to powiem wam tyle , nie wiecie co to hejt!🤣

    A przeciętny model wygląda mniej więcej tak ( nie nie jestem złośliwy), wszystko jedno czy na polskiej czy na zagranicznej grupie. Dobrałem pod temat tego wątku.

     

    82314056_599972950789159_9102405803381358592_o.jpg

    • Like 1

  2. Godzinę temu, arhtus napisał:

     

    Yellow Box miał w ofercie świetnego P.8 w 1/48, wydaje mi się, że jakby był nadal dostępny, to by się sprzedawał nadal bez względu na narzekających. 

    Świetny to on był ale w pudełku... 🙄

    Przez 4 lata regularnie wisiał na allegro. Sprzedaz w granicach 5 sztuk rocznie po 210PLN sztuka.

    producent to legenda undergroundu żywicznego nadbałtyckiego. Ilość bąbli w żywicy naprawe niepowtarzalna. To samo zreszta było w 72. Ale i tak głównym problemem jest to, że zywice trzeba umieć zrobić, żeby sie nadawała do odlewania a potem trzeba to umiec odlać. A na tym np poległa IMHO ArmaHobby, odlewanie żywicy to cięzki kawałek chleba i trudno o powtarzalność a reklamacje lecą i marża pada.


  3. 15 minut temu, WujekAlice napisał:

     Druga sprawa   - jeżeli ktoś w takiej branży robi, to jednak powinien na takie fora zaglądać - bo między innymi za to mu płacą, bo dobrze jest wiedzieć,  co w trawie piszczy - to się inaczej nazywa badanie rynku, albo jakaś jego część.

    A dlaczego uważasz że nie zaglądaja? Casus AH jasno to pokazuje. Masz GrzeMa na forach, który jest kimś w rodzaju rzecznika prasowego i hajpuje modele AH. Gdybym był przedsyawicielem np IBG, to po koncercie spitona w życiu bym sie nie przyznał do tego. Z kim mam rozmawiać? Z kilkoma pieniaczami? Lepiej kolejny model projektować 😎 

    Macie podane wszystko na tacy od A do Z jak dział ten biznes. 

    Ale możecie dalej dyskutowac oczywiście że czarne jest czarne a białe jest białe. 

    A co do deklaracji, preorderów...

    ostatnio kolega miał taka sytuacje, że ściągnął z CZ w bardzo dobrej cenie kilkanaście overtreesów Edkowych  w 72 i po tygodniu od złożenia zamówienia "koledzy" zostawili go na lodzie, bo się rozmyslili, bo wiesz ida święta i krucho z kasą, bo sie pomyliłem i mam juz taki...

    Udanego rozpisywania subskrypcji! 


  4. 13 godzin temu, 2jacks napisał:

    nic specjalnego, jesli masz jakieś pojęcie o sterowaniu oświetleniem. Poziom zestaw do samodzielnego montażu 😉

    Na poważnie, troszkę zaszalał ale to nic skomplikowanego, ma dużą dioramę i się bawi.

    a odpowiedź na to co robi gość jest tutaj: I also installed a smoke machine which rests above the valance….

     

    do zdjęcia uruchamia zadymiacza, czeka żeby mu sie ładnie dym i równo rozłożył, ustawia oświetlene i robi fotę. Ale tego sie nie da cały czas utrzymać w powietrzu. 

    To co masz w pliku pdf to marketingowe bredzenie przetłumaczone na polski  producenta zwykłych opraw biurowych.  W skrócie chwali się tym, że jego oprawy nie generują odbłysków i nie oslepiają pracujących w biurze ludzi. to jest to ich oswietlenie wolumetryczne - dopasują ci oprawy do konkretnej lokalizacji, żeby było tyle swiatła ile trzeba ani mniej ani więcej. Ale konstrukcyjnie jest to zwykły "motyl" na światło odbite. Praktycznie juz się tego nie stosuje, że względu na koszty - taka pojedyńcza oprwa waży 7,2 kg. Panel led o tej samej jakości światła, bęzie ważył jakieś 1,2 kg 😎 


  5. 55 minut temu, 2jacks napisał:

     

    Są firmy które sprzedają ledy wolumetryczne do biur, więc coś da się zrobić.

    W naturze i w powietrzu o ile nie ma smogu 😬 to ten efekt "robi " para wodna, to jest rozpraszanie światła na cząsteczkach wody w powietrzu czyli aerozolu.

    Akurat zawodowo jestem oswietleniowcem, nie słyszałem w życiu o oświetleniu biurowym z efektem wolumetrycznym 😎. Musiałes pokręcic jakieś pojęcia, chyba że jakis prezes sobie robił na zamówienie dżungle w gabinecie...

     Takie oswietlenie robi sie na scenach  przy wykorzystaniu generatora mgły ale to scenografowie najwięcej by mogli powiedzieć.

    Musisz mieć jednocześnie dwie rzeczy do zrobienia tego efektu: "wąskie " zródło światła i aerozol na którym rozproszysz światło. Jesli dodasz do tego kontrastowe tło to zobaczysz te "słupy" światła.  Żeby słup wygladał ładnie fajnie miec tez równomiernie rozproszone drobinki w powietrzu bo kazda zmiana gradientu koncentracji aerozolu powoduje miejscowe rozjaśnienie lub ściemnienie słupa.

    W praktyce to na czas prezentacji możesz pokombinowac np z suchym lodem + wentylator mały pod dioramką ( jakas kieszonka , pojemniczek) jak bedzie parował da ci smuge mgły, która można oświetlić i zrobic ten efekt.

     


  6. Jak ktoś chce przyszpanowac to pisze co pisze. 😋

    Wyrażnie instrukcja jest podana na tacy - idziesz do producenta plastikowych zabawek, mówisz co chcesz i  pytasz ile masz zamówić, żeby ci to wyprodukowali. IBG nie przyjmie takiego zamówienia?  Przy odpowiedniej wielkości każdy producent ci to zrobi. Nawet coca cola ci zrobi specjalny smak w specjalnej butelce. Wszystko sie rozbija o to ile tego trzeba zamówić, żeby ci to wyprodukowano. I to jest właśnie MOQ. I nikt nie używa innego okreslenia w swiecie produkcji OEM ( kolejny szpanerski skrót oczywiście). Idę o zakład że nawet jeśli na dzisiaj tego nie robią to jest to spokojnie do dogadania. I mozna mieć każdy wymarzony model.

    Problem jest tylko jeden. Na wszystkich polskich forach dyskutuje o tym  5-10 tych samych osób. Dobra niech ich będzie nawet 50. Jak trzeba by zebrać  i zapłacić  w subskrypcji zamówienia na jakieś 2000 sztuk, żeby był kapitał na  zakontraktowanie to jak przyjdzie co do czego nie ma szansy, żeby nawet do połowy tego dobić, przy wykorzystaniu forów , które mają kilka tysięcy zarejestrowanych użytkowników jako platformy sprzedażowej.   Czechom to wychodzi bo u nich kupujących i sklejających jest więcej niż w Polsce. Ot i cała tajemnica.

    Nie mam pojęcia ile sie np Armie PZLek sprzedało ale jeśli robiąc Hurriego II zrobili go praktycznie na nowo, to  zaryzykuję wniosek, że temat się bardzo dobrze sprzedał  i warto było wejść do tej samej rzeki po raz drugi.  Gdyby PZLki miały taki potencjał to pewnie bysmy widzieli kolejne modele poloników z AH, IBG  czy innych firm.  Te które sa to raczej hobby właścicieli, żeby coś takiego dorzucic przy okazji robienia niz cos na czym można zarabiać. Tak przy okazji to zwróćcie uwagę , że główny czeski producent w 48 zrobił ze swoich modeli tylko avie 534 w 72 jest ciut lepiej ale i tak nie ma szału a ilość i jakość  wypustów azeta w stylu cmelaka powoduje ból zębów i zawroty głowy.


  7. 1 godzinę temu, Grzes napisał:

    Kto jest głupi? Czesi, że robią swoje, czy nasi fachowcy, że swoje im się nie opłaca? 

    A co te dociekania wnoszą? Ci którzy prowadzą firmy modelarskie świetnie znają srodowisko i jego potencjał. Wyliczanka kolejnych niezbędnych do życia odelarzom typów nic nie wnosi, jest znana  wszystkim zainteresowanym.  Zamiast dociekań kto jest głupi, pogadajcie z IBG np ( wydaja duzo i często, nają zdolności produkcyjne) , zróbcie subskrypcję i zamówcie MOQ płacąć z góry. 😁

    KAŻDY model wtedy dostaniecie jaki sobie zamówicie, bez dyskusji na temat opłacalności  🤣


  8. żebyc miał taki efekt jak na zdjęciu to niestety w powietrzu musi być COŚ: mgłą, pył, cokolwiek na czym rozproszy się padające światło. Każda inna metoda w czystym powietrzu da ci niewidzialny snop światła, który będziesz widział dopiero gdy trafi na cokolwiek od czego sie odbije. 

    W dioramie mozna coś takiego zrobić kupując diody PowerLED o niskiej mocy i wąskim kacie rozsyłu ( najmniejszy jest z tego co pamiętam 15 stopni) i jakąś blendkę w prążki przed tym żródłem - kawałek czarnego grubego kartonu w z dziurami jak prążki da radę. Da ci to wąskie strumienie światła i trzeba by to puścić na jakieś drzewko, żeby w ogóle taki efekt smug był. Ale to będzie widoczne tylko na liściach, w powietrzu potrzebny jest jakis element na którym to rozpraszane światło będzie widoczne. Zresztą na tym filmiku widac o co chodzi, światło się odbija od łódki a przed zarówką jest jakaś obracająca sie blendka, która "robi" za ruch światła poprzez fale. Ale pomysł jest z założenia niespecjalnie szczęśliwy, bo żadne światło nie kręci sie w kółko, powinna być taśma na dwóch bębnach, wtedy by było jak przy ruchu fal i płynięciu - obiekt przemieszcza się w konkretną stronę a nie kręci w kółko.

    • Like 2

  9. W dniu 31.12.2019 o 11:11, jawkers napisał:

    Każdy mój aerograf, ma gwint uszczelniony taśmą teflonową, jak również szybkozłącze na wężyku oraz gwint wyjścia powietrza z kompresora.

    nigdy w zyciu nie uzywałem w całej instalacji tasmy teflonowej. Wszystkie złaczki kupiłem w aerografii jak kupowałem kompresor. Od 8 lat wszystko działa bez problemu.


  10. 19 minut temu, push-up78 napisał:

    Bo wniosek prosty oni bronią swojej marki jak niepodległości.I nikt z Niemca nie napisze,że coś u nich nie halo z np. chromem na aero.

    Akurat Jarek jest pociotkiem Janusza Meisnera, więc jeśli NIemcem to z odzysku  - historia zotoczyła koło i wrócił tam skąd jego pra albo i prapradziadek przyjechał 😉 

    A kto dziś  pameta co to  stary pwm i modele z 2004 roku 🤣🤣🤣


  11. Tu się klania technika klejenia a nie wygoda używania igły. Miękki plastik nie jest problemem (Airfix) czasami jest problem z chińczykiem jak w plastiku jest malo PS a dużo plastyfikatorów. 
    chodzi o to, że jezeli dobrze pomanipulujesz extra thinem i poczekasz chwilę a potem lekko sciśniesz scianki minimalnie przesuwajac je względem siebie to roztopiony klejem plastik ładnie ci sie wycisnie na polączeniu. Jak bedziesz mial wprawę to wzdluż łączenia bez problemu dostaniesz wyplywke mniej więcej grubisci cieńkiej zylki. Jak wyschnie po 24h, szlifujesz ją sobie i masz idealne połączenie bez szpachli i nie zapadajace się. 
    duże elementy oczywiście trzeba kleić odcinkami.

    jesli masz taki problem jak arthus opisal, wystaczy lekko docisnac z przesunieciem element i rozpuszczone tworzywo ladnie wypelni ewentualne dziurki.

    ot i cala technika,  tak jak w instrukcji tamiykowej to się robi jak chce się na połączeniu zostawić linię podziału 😉
    ps: jak jest beznadziejny plastik to zdecydowanie lepiej to kólko superglue kleić. Do kompletu debonder i masz wszystko czyściutkie.


  12. 12 minut temu, Hello napisał:

     A Revell z igłą patrzy i się śmieje :D .

    Bo głupi. Akurat Contacta to jeden z najgorszych pomysłów jakie można mieć w klejeniu. Nigdy do końca nie wysycha i eroduje plastik bardzo głęboko, stąd  sławne zapadanie sie połaczeń i konieczność szpachlowania.

    Prawidłowo użyty zielony Tamkowy jest genialnym rozwiązaniem, pozwalającym nie używac szpachlówki przy prawidłowym nakładaniu. A co do nadmiaru kleju, to zawsze można sobie pędzelek obetrzeć na krawędzi butelki a jak nadal jest za duzo wystaczy smyrnąć czubkiem po macie do cięcia, bez problemu ucieka nadmiar :)


  13. słabo się sprzedawał i nie zamówili a teraz zniknał :)

    A na poważnie to ten klej jest tylko do klejenia cieńkich i delikatnych elementów z PS. Spoina jest o wiele słabsza niż po normalnym zielonym. Dużo słabiej penetruje plastik - odparowuje duzo szybciej, co jest zaletą przy klejeniu deikatnych elementów ale przy klejeniu kadłubów czy czegoś większego już niekoniecznie 😉 

    • Like 1

  14. W dniu 28.11.2019 o 18:29, arhtus napisał:

    Co do tego karmelkowego koloru to spotkałem się z w jakimś warsztacie, że ludzie dodają do "japońskiego" jasno szarego kilka kropel jakiegoś ciepłego brązu i chyba nie ma co się jakoś bardziej doszukiwać tego idealnego koloru, gdy tak naprawdę to chyba nie ma jakiś mocnych dowodów jak ten kolor wyglądał w epoce w rzeczywistości.     

    jest na to receptura podana przez japończyków 😉 


  15. 39 minut temu, enten napisał:

    Moim skromnym zdaniem są to identyczne farby. Może różnią się składem chemicznym/pigmentowym/..... ale zaryzykuje stwierdzenie, że wleje Ci do aero farbkę i nie odróżnisz jednej od drugiej.

    Odróżnisz. AK sa bardziej matowe. Tamki maja troszke inny zapach. Najlepiej się je kładzie albo z dedykowanym rozcieńczalnikiem albo tamkowym laquer thinnerem z retarderem ( pomarańczowa zakrętka) wtedy sa mniej matowe. Chociaz i tak lepsze sa od pancernych bo tamte to tzw trupi mat w porywach 😉 

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.