Jump to content

GreGG24

Members
  • Content Count

    202
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Posts posted by GreGG24


  1. Widziałem zdjęcia na FB, jeden z kolegów modelarzy wrzucił je na grupę międzynarodową. Powiem tak - według mnie przyciągnie uwagę na każdej wystawie, na której go zaprezentujesz i pewnie zgarniesz nie jedną nagrodę. Jestem pod ogromnym wrażeniem, w jak przemyślany sposób zrobiłeś efekty postarzania modelu - gdzie przyciemnić, gdzie rozjaśnić. Zakładam, że pracowałeś z dużą ilością zdjęć oryginałów, bo właśnie w Ostrawie zrobiłem kilkanaście zdjęć włoskiego Tornado, który dokładnie w ten sam sposób był ubrudzony (szczególnie na stateczniku pionowym).

    Gratuluję pięknie wykonanego modelu. Na pewno możesz być z niego zadowolony.


  2. W dniu 10.11.2019 o 11:42, emaks napisał:

    Dobrze, że tylko podobno, a nie napewno. emoji23.png Podobno egzemplarz, ten który buduję, był pieczołowicie odrestaurowany i przemalowany z najwyższą starannością. Zadbano nawet o oznaczenia eksploatacyjne. emoji23.png
    A tak serio to właśnie chcę zrobić tego Spita właśnie w takim stanie - ładny, ale lekko przybrudzony. emoji6.png

    Mimo wszystko na Twoim miejscu pokusiłbym się o lekkiego washa. Proponuję z AK Afrika Korps Wash - robię nim za poradą pewnego doświadczonego modelarza większość  samolotów, a w przypadku afrykańskiego Spita to wręcz wydaje mi się idealny do tego celu. Jest szarobrązowo-zielonkawy i dobrze się ściera z modelu na sucho (ręcznikiem papierowym lub wacikiem), a w miejscach, gdzie chcesz zostawić zabrudzenia, możesz go trochę mniej zetrzeć.


  3. Jak już pisałem w warsztacie, według mnie brudzingu jest w sam raz. Ogólnie krok dalej niż w przypadku Mesia, następny będzie jeszcze lepszy.

    P.S. Popracuj teraz nad zdjęciami. Załatw sobie lepsze oświetlenie (dwie lampy biurowe z dobrymi żarówkami) i rób zdjęcia na kartce wygiętego brystolu, np. A3, ułożonej tak, żeby nie było widać przejścia między podłożem i tłem (z boku w kształcie litery L).


  4. Piękna robota, ogólne bardzo dobre wrażenie psują nie przemyślane niestety plamki-odpryski. Jeśli już chciałeś zrobić je, to trzeba było pójść drogą czippingu na lakier do włosów albo płyn MiG-a, bo wyglądało by to bardziej naturalnie.

    Czasem mniej to więcej.


  5. Śledzę z uwagą. Ten postshading trochę zbyt toporny na mój gust. Dość wyraźnie widać, jak ciągnąłeś aerografem. Ja bym raczej przyciemniał oryginalny odcień brązem a nie czernią. Ewentualnie mógłbyś pokusić się o postshading olejami.


  6. Wow.

    Jakich instrukcji po polsku???

    Obok jest warsztat kolegi, który buduje ten sam model. Wzoruj się na nim. Nie staraj się od razu być miszczem. Po prostu rób według instrukcji obrazkowej.


  7. Do momentu wykonania postarzeń naprawdę nieźle Ci szło. Rażą nie do końca przemyślane srebrne plamki, mające, jak rozumiem, imitować odpryski farby, razi ta czarna farba, mająca dać złudzenie okopceń. Przesadziłeś z odpryskami na śmigle i kołpaku. Za dużo, zbyt nachalnie. Też popełniłem ten błąd, robiąc swój pierwszy model po długiej przerwie, zapaskudziłem go i do dziś nie mogę sobie tego wybaczyć. Przy następnych na pewno pójdzie Ci lepiej. Zrób kilka "na czysto", nie staraj się od razu robić "jak miszcze". Odtworzenie realistycznych śladów użytkowania to naprawdę wielka sztuka, przyjdzie z czasem i kolejnymi modelami.

    • Like 1

  8. 16 godzin temu, panDespota napisał:

    Poprawiłem trochę przejście między RLM 76 a 74/75. Wymalowałem też od szablonów oznaczenia jakich nie mam w kalkach. Teraz błysk i kalki

    16 godzin temu, panDespota napisał:

     

     

     

    No i o to mi chodziło 😉 Jak robisz szablony?


  9. W dniu 17.09.2019 o 22:58, panDespota napisał:

    Skosiłem skosiłem. F-ka też chodzi mi po głowie. JG54 z zielonym serduchem.

    Wygląda na to, że udało mi się przegramolić przez najbardziej żmudną część budowy modelu. Model przenitowałem, dorobiłem jeszcze światła pozycyjne na skrzydłach. Teraz malowanko :)

    Wygląda superancko. Tamiya może się schować przy takim wykonaniu. Pod wrażeniem.

    Te światła pewnie będziesz maskować 😉


  10. Paradoksalnie wybrałeś jedno z trudniejszych malowań, bo samoloty Luftwaffe na froncie wschodnim były bielone farbą białą na bazie wodnej, która siłą rzeczy była mało trwała, i spod której często-gęsto prześwitywał oryginalny kamuflaż "letni". To po pierwsze. Dobrze jest przed robieniem modelu zrobić mały "research" i zaopatrzyć się w zdjęcia oryginału, na którym opiera się malowanie. Autorzy "pudełkowych" malowań nie tworzą science-fiction (najczęściej), więc prędzej lub później jedno lub więcej zdjęć się znajdzie w Internecie - polecam Pinteresta.

    Model według mnie sklejony czysto i poprawnie, dobra baza wyjściowa na przyszłość. Co do linki anteny, zaopatrz się w linki naciągowe Uschi van der Rosten lub MiG, o grubości 0,01 lub 0,02 mm. Ewentualnie zabierz się za nitki elastanowe ze starych rajtek żony lub kochanki 😉

    • Like 1

  11. W dniu 26.07.2019 o 09:27, mbrnnr napisał:

    @Xmen - Wręcz przeciwnie. Modelarstwo lotnicze w końcu zaczyna odzwierciedlać rzeczywistość. 

    Co nie znaczy, że trzeba tak robić. 

    @Staryfajter1954 - daj spokój Marcin. Lep te swoje wintidże i udawaj, że to to jedyne prawdziwe modelarstwo wesoło dalej. I zostaw tych, którzy naprawdę coś potrafią w spokoju. 😉

    Po co te osobiste wycieczki, kolego? Miałeś zły dzień w pracy? Marcin jasno napisał, że rodzajów modelarstwa jest tyle, ilu nas modelarzy. Jednym podobają się modele vintage, innym usyfione ponad miarę. Jeszcze innym wykonane prosto z pudła.

    Akurat ten Tomcat jest moim zdaniem w sam raz. Widać lekkie brudzenie, jeśli kolega nie chciał go usyfić do niepoznaki, jego wybór.


  12. Modelarsko ciekawie, choć niestety tym razem trzeba było chyba zostawić z minimalnymi śladami eksploatacji. Malowania okoliczniościowe mają to do siebie, że samoloty latają w nich stosunkowo krótko i nie mają czasu nabrać "patyny". Dlatego zawsze staram się przede wszystkim zebrać materiał zdjęciowy, co w przypadku maszyn współczesnych nie jest takie trudne. Wystarczy chwila guglowania i proszę:

    http://www.carrierbuilders.net/articles/20050419_VFA-102_Anniversary/20050419_VFA-102_Anniversary.htm

    • Like 1

  13. Szybkie przewinięcie w przód. Kadłub i skrzydła zmontowane. Będzie konieczne lekkie szpachlowanie tu i tam, poza tym, jak w przypadku FW-190, który był pierwszym sklejanym przeze mnie modelem Eduarda, jestem zachwycony dopasowaniem części w modelach tej firmy. Spróbuję dociągnąć wszystkie prace związane z klejeniem modelu do weekendu, podczas którego chciałbym rozpocząć malowanie.

    bf110_kadlub.jpg

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.