Jump to content

WujekAlice

Members
  • Content Count

    1,166
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Posts posted by WujekAlice

  1. Eee, myślałem, że tak coś skopane bardziej przy samym modelu. Ale sam materiał... spoko, idzie ogarnąć - Koczergina Di 6 Sz z Amodelu robiłem - to był short run co się zowie - pilnik , szpachla, szpachla pilnik i do tego jakieś nitki wtopione w plastik :D Zainspirowaliście mnie - jak ogarnę ten wieloletni gruz szafy, to biorę się za Tu2

    • Haha 1
  2. W dniu 10.09.2019 o 18:57, ksc napisał:

    W końcu wyszły dwa zapowiadane modele zvezdy w 1/72

    Pe-2:

    sovetskiy_pikiruyushchiy_bombardirovshch

    Jest nawet polskie malowanie :)
     

     

    Przeglądnąłem sobie in-box  - to jest zupełnie nowy model, a początkowo myślałem,  że "remaster" starej Zwiezdy z polowy lat 90-tych.  Tamten model był pierwszą porządną Peszką w 1/72. wcześniej był Airfix, ale... Ta stara jest niezła, daje radę, ale sądząc po wypraskach to ta nowa prezentuje się bardzo efektownie.  Ukraiński UM też tego trochę tłucze, wygląda to nieźle, ale jeszcze nie robiłem i nie wiem. Poza tym z dostępnością jest jak się orientuję niespecjalnie.

  3. Qrde, właśnie nie, ze statkiem - oznaczenie na kadłubie D8, ale malowanie z pasami inwazyjnymi, tak mi coś nie pasowało. Tylko jak sobie tam poczytałem, to nie jest oryginalne malowanie, tylko muzealne, bo akurat ten egzemplarz w wojnę latał w RAFie.

  4. Co ciekawe 307 kilka maszyn na Defiantach zestrzelił. W przeciwieństwie do Bju Mark II na których się głównie rozbijał. Niemcy początkowo się nacięli na Defianty - bo były podobne do Hurricane'ów i atakowali je od tyłu. Z efektem łatwym do przewidzenia.

    A akurat ten samolot poszedł do ziemi nad Dover w Lipcu 1940 roku - specjalnie długo w linii nie był - to może nie był taki wyszmelcowany?

    Bardziej obdrapany jest z oznaczeniem JT@S, ale z niego to chyba czarna farba odłazi.

  5. 3 godziny temu, mbrnnr napisał:

    Piękna maszyna, kijowy samolot, bardzo ładny model. Gratki. ?

    No, kijowa, sam zapalał się w locie - paliwo wyciekało i gromadziło się w gondolach silnikowych - wystarczyło tylko dobrze podgrzać. Potem te osłony usuwali, albo latali z uchylonymi. Coś podobny problem jak sowieckich Jerach 2

  6. 12 godzin temu, rymulus napisał:

     

    No, to nieco wyjaśnia jakość tego modelu:haha:

    A Ty myślisz, że dużo masz nowszych wyprasek?  Nowości nowościami, ale sporo jest przepaków i remasterów. Większość dużych firm "jedzie" na tych samych wypraskach  długo, długo, tylko pudełka zmieniają. Zresztą biorąc pod uwagę Revella to stosunek ceny do jakości jest bardziej niż zadowalający. Jakiś czas temu zrobiłem kilka ich modeli  i nie pamiętam, żeby miał jakiekolwiek stresy przy montażu - wszystko pasowało idealnie,  szkło też mi się wydawało zupełnie w porządku, pilniki  szpachla - w śladowych ilościach - robiłem min. Spitfire'a V, Me 109 G, i z serii Luftwaffe 1946 szturmową hybrydę Blohm Voss i jakiegoś odrzutowego Messera, z którego potem Jankesi X15 zerżnęli - wyglądało to wszystko co najmniej dobrze. Ja wiem, ze nie przypominało to modeli wystawowych, ale modele wystawowe nigdy nie są tylko z pudełka. A co do szkła - chcesz mieć naprawdę dobre - no to kopyto i butelka plastikowa  w dłoń i lecisz z koksem, ponoć są fachowcy którzy robią w ten sposób kabiny o fakturze baniek mydlanych.

    A co do Heinkla - swojego kupiłem , kiedy tylko się to na rynku pojawiło, to pewnie może formy  były nówka sztuka, zresztą wszystkie swoje tzw. nowe Revelle kupowałem zaraz po premierze i może dlatego ja nigdy z nimi nie miałem problemów, a tu coraz to słyszę wyrzekania, jakie to niedopasowane. Aż pójdę do piwnicy i sprawdzę tam swojego Gryfa, czy faktycznie ma takie fatalne szkło.

  7. Z nieco starszych - bardzo fajne modele brytyjskich maszyn z lat 50-tych i 60-tych robi Airfix, też cena specjalnie nie zabija. Np. BAC Lightning, Hawk, Swift,  - chociaż to z 5 do 7 dych trzeba wyasygnować. Chociaż to już zupełnie nie moje czasy, ale nad Swiftem się zastanawiam. A jeśli Airfix wypuści "zremasterowanego" Vulcana to na pewno się skuszę.

  8. RLM 74/75/76 - tylko problem polega na tym, ze co firma, to inne odcienie... trzeba się na coś zdecydować. A jak to naprawdę wyglądało... no cóż wizyta na lotnisku Luftwaffe circa about 1941/42 na pewno coś by wyjaśniła... nie ma chyba jednego świętego ostatecznie zweryfikowanego wzornika kolorów Luftwaffe, oprócz może tych najwcześniejszych - reszta to dżungla. Każdy maluje co mu się widzi.

    • Like 1
  9. W dniu 15.09.2019 o 11:07, dark2 napisał:

    Hej,

    Skończyłem pierwszy model, pierwszy po 10 latach przerwy. Jak stoi na biurku, wygląda całkiem dobrze, jednak fotki skutecznie obnażają niedostatki.

    Model jest czysty - ale niestety na dziś nie potrafię zmusić się do brudzenia. Niewielkie otarcia i owszem, ale boję się paskudzić. Więc story jest takie że wyszedł właśnie z myjni, bo na inspekcje przyjechał generał i nie tylko trawa była przemalowana na zielono :)

     

     

     

     

     

    Mam wrażenie że tak trochę przesadza się tymi śladami eksploatacyjnymi. Szczególnie, ze czasami zdjęcia pokazują co innego - mój "ulubiony" model to francuski bombowiec z kampanii 1940 roku - przebarwienia, okopcenia, zabrudzenia - wyglądał jak po trzech wojnach, pięciu kampaniach i weselu góralskim. A przecież te maszyny były 2 góra 3 tygodnie w linii - nie zdążyły się tak wyszmacić. A wcześniej były w jednostkach - w okresie pokoju dbano o nie, serwisowano, malowano - jakieś okopcenia wokół rur wydechowych pewnie były, ale wiele oprócz tego? Wydaje mi się, ze bawiąc się w postarzanie modelu warto byłoby się podpierać odpowiednią dokumentacją. Żywot samolotu bojowego w czasie II wojny nie był specjalnie długi - zrobimy mu nie wiadomo jakie ślady eksploatacji, a faktycznie maszyna poszła do ziemi w trzecim locie bojowym i nawet specjalnie nie zdążyła się wybłocić.

  10. 8 godzin temu, Hello napisał:

    Tak mówi tylko opanowany dyplomata albo optymista . Teraz już wiem dlaczego Tobie tak wszystko wychodzi . I to jeszcze ładnie . Nic Cię nie zniechęca .

    Pozdrawiam Hello

    To model sprzed 40 lat - cudów nie ma. zresztą jak wiadomo zrobili "zremasterowany" zestaw z bardziej rozbudowanym wnętrzem.

     

    Fixer - mam pytanie - jakimi kolorami malowałeś swojego Do 24?

    Mikołaj75  - też mam pytanie - a nie korci Cię zrobić wnętrze razem z przedziałem ratunkowym?

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.