Jump to content

Search the Community

Showing results for tags '1/35'.



More search options

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Tematyka modelarska
    • Samoloty, śmigłowce
    • Pojazdy wojskowe
    • Pojazdy cywilne
    • Okręty, statki
    • Różne
    • Jak to zrobić i jak pokazać
    • Portfolio
    • Projekty Grupowe
    • Konkursy modelarskie archiwum
    • Spis treści forum
  • Tematyka okołomodelarska
  • Tematyka różna
  • Bielska Strefa Modelarska's Spotkania BSM

Blogs

There are no results to display.

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


Location


Interests


Occupation


Youtube


ICQ


Website


WLM


Yahoo


Facebook


Google+


Skype


Twitter

Found 21 results

  1. Uff, jako że udało mi się trochę oczyścić warsztat po skończeniu SLT i Pumy, a także Su-25 i Gaza, czas podłubać w czymś nowym. Generalnie to mam chwilo przesyt gorszych modeli po wypustach Pandy ale i radzieckich behemotów i amerykańskiej myśli technicznej. Wybór był pomiędzy zestawem Merkava/Magach 6B a Leclerciem z Amx-30B i może haubicami Type 75 z Type 99. Ponieważ niedawno zakupiłem 4 kolory Real Colors (zdradzając trochę tamkę) a w tym Sinai Grey, wybór padł na Mengi: . Nie wiem czy występowały gdzieś razem, bo 4M to w miarę nowa wersja a Magach 6B wycofany był chyba przed 2010 ale od czego jest wyobraźnia i modelarstwo 😉 Podstawka jeszcze nie określona, albo skromne ruinki, ewentualnie kawałek ulicy z warzywniakiem, bo nazbierało mi się trochę dodatków w postaci kartofli i kapusty. Z dodatków to na razie nie mam za wiele, tylko friule do Merkavy, zresztą do Magacha to za wiele nie ma na rynku, niby to M60A1, ale izraelici postarali się żeby zmian było od groma w stosunku do oryginału. Na pewno są liny Eureka, zobaczymy w trakcie budowy. Tak czy siak, standartowo zaczynamy od kół, oddzielne bandaże, więc jest tego trochę. Na pewno zawieszenie jest ruchome i nie wiem czy gąski też nie są pracujące. Ciąg dalszy nastąpi.
  2. Rozpoczynam kolejny warsztat. Mój poprzedni model (T-34/85) czeka na dokończenie - muszę zaopatrzyć się w jakąś zgniatarkę do elementów fototrawionych. Tymczasem rozpocząłem już budowę kolejnego pojazdu. Aktualnie jestem na etapie kładzenia bazy. Chciałbym też spróbować z kamuflażem typu "disc": Nigdy takowego nie robiłem, stąd chętnie posłucham porad i sugestii jak takowy wykonać domowym sposobem. Pozdrawiam
  3. Model skończony prawie rok temu, w końcu doczekał się jako takiej galerii. Jeden z niewielu ostatnio moich ulepków stojący samotnie na podstawce ale zdjęcia tego czołgu z Bovington nie pozwalały na inne umiejscowienie go. Model Takoma, całkiem przyjemny. Do tego Friule, lina Eureka, światełka Voyager i gwintowana końcówka lufy z RB Model. Podstawka prosta, model nie brudzony za bardzo. Zapraszam do oglądania: . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
  4. Model firmy AFV CLUB 1/35 do tego blaszki Voyagermodel. lufa RB. Zdjęcie dioramki zrobione z okna z powodu obecnej sytuacji.
  5. Witam ponownie w czasach Zarazy Model przedstawia niszczyciel czołgów z 560 batalionu niszczycieli czołgów [s.H.Pz.Jg.Abt. 560] z pierwszego plutonu, 3 kompanii o numerze taktycznym 312. Jest to dość daleko idące przypuszczenie co do odtwarzanego wyglądu – tu popuściłem wodzę fantazji jeśli chodzi o kamuflaż armaty czy pozostałe, nie widoczne na zdjęciu referencyjnym powierzchnie. Zdjęć wozów trzeciej kompanii tego batalionu również niezwykle trudno wyszperać. Kamuflaż jest hipotetyczny co do barwy, co do kształtu natomiast – na wozie ze zdjęcia widoczny jedynie na lewej jego burcie. Ot taka interpretacja. Jest to wczesny wariant tego wozu bojowego, wg instrukcji z zestawu Dragon tzw. Initial (koła napędowe z okrągłymi otworami wczesne z Panzer III, układ tłumika, błotniki tylne, uchwyt marszowy armaty oraz zaczepy liny holowniczej – na zdjęciu źródłowym widać też charakterystyczny typ tłumika z tyłu pojazdu stąd najprawdopodobniej jest to właśnie ta wersja. Na wozie dokonano modyfikacji polowych w postaci dospawania uchwytów na zapasowe koła jezdne z przodu nadbudówki, dodatkowy stopień nad tłumikiem. Rama na drugi zestaw ogniw zapasowych gąsienic oraz stelaże na plandekę to już moje domniemanie. Zestawowy Dragon #6459 wzbogacony o dwa kanistry paliwa i beczkę z zestawu Tamiya #186, żywiczną zrolowaną plandekę Eureki_XXL oraz splot liny holowniczej z innego zestawu Dragona (uszy były w zestawie) a także wykonane z drutu stelaże na plandekę oraz stopień z polistyrenu 0,5mm. Malowany Ammo_MJ (Dunkelgelb) oraz AK Real Color RAL 8017. Zachęcam do dyskusji a wszystkich Nashorno'logów i Panzerwaffe-Docentów szczególnie...
  6. To chyba najdłuższy projekt w mojej modelarskiej karierze. Ale w ostatecznie dobiegł końca. Ciekawy temat, ale jakość modelu, no cóż powiedzmy że odbiegający od dzisiejszych standartów. Popełniłem na pewno kilka blędów, i kilka szczegółów umknęło mojej uwadze. Ale jak zwykle nie przejmuję się tym, bo już czeka następny model. A teraz czas na fotki.
  7. x_bandit

    1/35 T-80BV

    Cześć, zaczynam kolejny model. Przez to, że nie udało mi się skompletować wszystkiego do budowy konwersji ze zvezdowskiej MSki do T-90M -> brakuje mi odpowiednich kół. To siadłem przy kolejnym T-80 tym razem w wersji BV. To co mogę już teraz powiedzieć, to że model jest bardzo fajny w przeciwieństwie do wszystkich innych nowych 80tek trumpetera bazujących na wersjach U/UD. Odwzorowanie poszczególnych detali jest dużo lepsze a same detale bardziej wyraziste. Mam wrażenie, że kiedyś Trumpeter bardziej się starał. Teraz wygląda, że idą na ilość, szczególnie widać to było przy T-80UM-1 Bars. Tak jak w poprzednich będę starał się na ile to możliwe zrobić model out of the box dorabiając samemu części. To czego nie mogę zrobić to śruby (masterclub różne wielkości) no i to chyba tyle. Reszta to druciki, blaszki mosiężne różnej grubości i różne pierdoły jakie tylko wpadną mi w ręce w domu 😉
  8. Hej, dobra to już ostatni z serii jaką ostatnio robiłem. Model T-80UM1 od Trumpetera jest kompilacją 3 innych modeli Trumpetera T-80B, UD i U. Podejście takie spowodowało, że model ma wiele błędów w stosunku do pierwowzoru. Dlatego postanowiłem na ile to tylko możliwe wykonać w pełni zgodny z dostępną mi dokumentacją fotograficzną model. Na pewnym etapie dostałem od kolegi z Rosji linka z pełnym walkaroundem. Błędy, które znalazłem w modelu Trumpetera: - APU starego typu - urządzenie oczyszczania powietrza tzw. ВЗУ, brak mechanizmu podnoszenia ВЗУ, mocno uproszczony - zero okablowania wieży, Bars jest praktycznie cały pokryty okablowanemJ dlatego tak mi się podoba - brak śrub/ spawów - niepoprawne odwzorowanie uchwytów mocujących liny holownicze - brak osłon okablowania systemu aktywnej ochrony Arena - zbyt krótkie przednie gumowe błotniki - dodatkowo geometria wieży jest moim zdaniem niepoprawna, wygląda jak by była "spuchnięta" :). - niepoprawna geometria Kontakt-5 na korpusie wymaga drobnej zmiany w górnej części, - brak kilku specyficznych dla T-80UM1 detali na korpusie i wieży (czujniki etc.) - wydech silnika wersji B/BV Z listy powyżej nie zmieniałem geometrii samej wieży. Zauważyłem to zbyt późno. Podczas pracy wykorzystałem tylko śruby od Masterclub. Poza tym to typowy out of the box. Co zostało zrobione: - zbudowany od nowa APU - poprawiony ВЗУ - dodane spawy, wymienione i dodane śruby na wieży - rozdzielone DZ na bocznych ekranach, dodane śruby - nowa osłona jarzma armaty zrobiona z lateksowej rękawiczki - poprawiony wydech - dodane kompletne okablowanie wszystkich systemów czołgu - dodane/wymienione orurowanie systemu paliwowego - dodane detale/ śruby/ kable na czujnikach systemu Shtora - opromieniowania wiązką laserową - dodane prawidłowe okablowanie systemu Arena - zbudowane z blachy mosiężnej mocowania beczek na paliwo- te trumpetera były masakryczne - zbudowana imitacja urządzenia celowniczego dowódcy - całkowicie przerobiony NSVT (karabin przeciwlotniczy), dodane linki, sprężyny mechanizmu, śruby mocowania przyrządu celowniczego - antena z igieł od strzykawek - wykonałem imitację wżerów odlewowych w osłonach ładunków systemu Arena. - kosz wieży wykonany z drutu - nowe przednie gumowe ekrany wykonane z polistyrenu - poprawione łączenie wierzchniej płyty korpusu z przednią płytą korpusu czołgu - włazy dowódcy i celowniczego ruchome (może kiedyś wstawię tam figurki:)) - poprawione detale obudowy celownika dowódcy - część uchwytów i rączek wykonana z drutu - wymiana pokryw do śruby koła pasowego gąsienicy - poprawione detale błotników – zawiasy, zamki, klamry - rama reflektorów wykonana z drutu - i jak zwykle wiele linii podziału zostało pogłębionych dla lepszego efektu odcięcia powierzchni - poprawiony śrubunek gąsienic- Trumpeter robi je słabo, wydaje mi się, że są trochę za wysokie-> może wymienię je kiedyś na Masterclub, - inaczej też zacząłem robić urządzenia obserwacyjne- odszedłem od DVD. Wydaje mi się, że w rosyjskiej pancerce po II WŚ nie wyglądają zbyt przekonująco. I chyba to tyle być może coś jeszcze było, ale już nie pamiętam ... Malowanie: Ze względu na to, że nie przepadam za kamo z wystawy w Omsku (zdjęcie poniżej) postanowiłem pomalować go inaczej. Założyłem, że podczas wczesnych testów poligonowych mógł być pomalowany na standardowy zielony jakim malowane były czołgi w tamtym czasie. Poniżej T-80U (Obiekt 219 AM-2) z systemem Arena, ale bez pancerza reaktywnego. - Tamiya XF61 - farby olejne - pigmenty AK, Vallejo i Ammo - wash AK, AmmoMIG, Tamiya Tak jak z każdego modelu przy poświęceniu czasu można uzyskać zadawalający efekt, tak i z Trumpetera z rodziny T-80U też coś wyjdzie. Jednak jeśli miałbym komuś polecić to byłby to model od RPG. Mam wrażenie, że Trump tłucze wypraski na potęgę nie zważając na jakość. Stary T-80B/BV jest ok. nowych nie polecam – tyle z mojej strony. Aha jak cos to tak samo zapraszam na-> https://www.scalemates.com/profiles/mate.php?id=65155&p=projects&project=69072 Tam znajdziecie więcej zdjęć z sesji po jak i w trakcie budowy. Miłego oglądania. Pozdrawiam Kuba
  9. Pierwszy Post, Pierwszy model prezentowany publicznie. Model prosto z pudła, Dragon #6320, w malowaniu (z instrukcji) Dywizji Grenadierów Pancernych Grossdeutschland, lato 1943 r. Jedyna przeróbka to uchwyty lin holowniczych na obu błotnikach.
  10. Konieeec , sporo nerwow i frajdy przy tym szkrabie stracilem ale warto bylo przede wszystkim dla nauki to tyle, focie ponizej:
  11. Cześć, sprzedam zestawy toczonej amunicji w skali 1/35 firmy Armorscale. Posiadam amunicję według poniższej listy, większość po kilka paczek. Sprzedam po 20zł za paczkę +kw. Chętnie większą ilość jednej osobie. Posiadam również inne dodatki do waloryzacji tej firmy, lufy, blaszki, żywice. Zdjęcia poszczególnych paczek wrzucam na dysk google: https://photos.app.goo.gl/kFooMwyYsQXKDyqd6 Pozdrawiam
  12. Witajcie, Bałkany wciągają mocno, więc pozostajemy w Bośni, tylko z jej zachodniej części wracamy nad piękną Drinę. Tym razem czas na pojazd rzadko spotykany na modelarskich forach, czyli M18 Hellcat. A w tym konkretnym malowaniu być może pierwszy raz w ogóle. Jugosławia na początku lat 50-tych kupiła 240 tych wozów. Był to okres zbliżenia z Zachodem i bardzo napiętych stosunków z ZSRR. Choć już wtedy uznawano M18 za wozy przestarzałe i nie posiadające dużej wartości bojowej, to pewna ich część pozostała w jednostkach aż do początku lat 90tych. Reszta była zakonserwowana i czekała w rezerwie. Gdy Jugosławia zaczęła się rozpadać, a tamtejsze narody skakać sobie do gardeł, Hellcaty wyciągnięto z magazynów. Początkowo używała ich JNA, ale szybko trafiły do formujących się Wojsk Republiki Serbskiej, Chorwatów i Bośniaków. Początek wojny w Bośni jest bardzo słabo znanym tematem. W 1992 roku w zasadzie nie było na miejscu zagranicznych dziennikarzy, a już na pewno nie w miejscach pokroju doliny Driny. Rozpoczęły się pierwsze czystki etniczne(działało to oczywiście w dwie strony, ale w innych proporcjach), wojska JNA/VRS wkraczały do kolejnych wsi, miast i miasteczek. Ale i organizowała się bośniacka samoobrona. M.in. wokół enklawy Gorażde, której obrzeża będą nas tym razem interesowały. Konkretnie – wsie Zebina Suma i Obadi. Front w tym miejscu ustalił się na rzece Osanicy i w zasadzie bez zmian przetrwał przez niemal całą wojnę. Ani Serbowie nie zdołali go nigdy w tym miejscu przełamać i przesunąć, ani Bośniacy trwale odrzucić Serbów dalej na południowy zachód. W ciągu 1992 roku tylko na tym małym odcinku frontu zginęło ponad 100 bośniackich żołnierzy, co jak na warunki jugosłowiańskie jest naprawdę sporą liczbą. Jednak w grudniu 1992 roku bośniackie milicje odniosły tu spory, ale nietrwały sukces. Przegonili Serbów z ziemianek i okopanych stanowisk. Popłoch musiał być spory, bo ci pozostawili na stanowisku nawet interesującego nas M18. Ostatecznie po 4 dniach Bośniacy wycofali się na swoje pozycje. Co stało się z tym M18 – nie wiadomo. Istnieje jakiś tam drobny cień szansy, że M18 został na powrót przejęty przez Serbów - zastanawiający jest ten wóz, który wypatrzyłem na nagraniu z 1994 roku - wygląda jakby pod plandeką miał podobnie opancerzone stanowisko Browninga. Ale czy to ten sam wóz nie da się rozstrzygnąć - brak zdjęć/ujęć od przodu. Z filmu (od 21:40), który przy tej okazji nakręcono dowiadujemy się gdzie rozgrywa się akcja i że tego wyczynu dokonali żołnierze z batalionu z Rogaticy. Zaś Serbowie wieś Obadi najpierw spalili, a potem wykopali sobie ziemianki i stanowisko dla Hellcata na muzułmańskim cmentarzu. Dość makabrycznie… Na dwugodzinnym nagraniu możemy obejrzeć serbskie pozycje, interesujący nas M18 jest nagrany niemal z każdej strony, choć jakość pozostawia wiele do życzenia. Są też niezbyt miłe obrazki Bośniaka z głową obciętą rzekomo przez Serbów. Ten etap wojny, bez międzynarodowych obserwatorów należał do wybitnie brutalnych. Dość powiedzieć, że… to żołnierze bośniaccy do tej pory bujają się po sądach za zbrodnie dokonane w tym rejonie w 1992 roku! Pod koniec ubiegłego roku czterech z nich zostało skazanych na kary od 5 do 14 lat więzienia, m.in. za ucinanie głów, genitaliów i ataki na kolumny cywilne. Niech ten krótki opis da Wam wyobrażenie jak brutalny był ten konflikt pomiędzy de facto dawnymi sąsiadami i jak wielu wciąż jeszcze nie doczekało się kar, mimo, że od końca wojny mija 25 lat. Tymczasem wracamy do modelu. M18 zawsze mi się podobał, a ten egzemplarz daje możliwość, żeby trochę się pobawić malowaniem i przeróbkami. Opancerzone stanowisko browninga będzie na pewno wyglądało bardzo ciekawie, a do kompletu chciałbym pojazd umieścić na podstawce inspirowanej nagraniem – prawdopodobnie w formie przekroju tego okopu, tak żeby jedna strona gąsienic była w pełni widoczna. No ale to wszystko się dopiero zobaczy. 😉 Pozdrowienia!
  13. Witam wszystkich, szczerze mówiąc model dosyć słabo spasowany nie raz trzeba było przerabiać części hmm na razie zraziłem się do italerii. Model robiony prosto z pudła Model malowany mieszanką farb tamiyi xf-1, xf-26, xf-52 w stosunku 1:4:4. Nie pokusiłem się o modulację. Zdecydowałem, że pojazd będzie mocno ubłocony i wydaje mi się, iż wyszło całkiem całkiem. Pozdrawiam.
  14. Witam Na warsztat trafił model M48A1 Dragona (nr kat. 3559) w skali 1:35. Mam zamiar wykonać go w barwach hiszpańskich, z okresu służby w El Aaiun, tuż przed wycofaniem się Hiszpanów z Sahary Zachodniej. Model ma być z 6 kompanii II batalionu RIAC "Alcazar de Toledo", numer boczny 613 o wdzięcznej nazwie "POLACO". Zawsze starałem się robić polskie pojazdy, a jak się nie do - to powiedźmy "polskawe" Model mam zamiar wzbogacić dodatkami Czyli: 1. zestawem blach firmy Voyager PE35726 - moim zdaniem niezbędnym, bo model dragona ma słaby detal, 2. żywiczną osłoną jarzma armaty DEF Model DM35072 - bo dragon w swoich modelach M48 i M60 proponuje paskudne, przewymiarowane "wory" wykonane z DS'u 3. kalkomanie FC Modeltips FCM35210. Miłym dodatkiem są kartony racji żywnościowych na fakturze... Pierwsze fotki z budowy i pierwsze pytania niebawem. Dziś mogę powtórzyć informację zamieszczoną w innym topiku o możliwości odstąpienia zbędnych mi kalek do innych hiszpańskich M48, M48A1, M48A3 i M48A5 z powyzszego zestawu.
  15. Witam wszystkich oglądających oto mój pierwszy model czołgu. Chciałem uzyskać efekt dosyć styranego czołgu w tym celu postanowiłem wypróbować metody na lakier do włosów trochę przesadziłem wiem ale jako, że jest to mój pierwszy model nie chciałem malować go od nowa z sentymentu. Dziękuje wszystkim komentującym mój warsztat za rady jak i za wytykanie błędów jeśli ktoś chciałby zerknąć tutaj zostawiam link: Przejdźmy do zdjęć modelu Pozdrawiam wszystkich i zachęcam do otwartej krytyki.
  16. MaciejW

    Pz II Tamiya

    Witam na wstępie chciałbym dodać iż jest to mój pierwszy model pancerki pierwszy raz też zastosowałem technikę na lakier do włosów, chciałem uzyskać mocno ''zużyty'' pojazd dlatego uszkodziłem jeszcze kalkomanie. Aktualnie czekam na metalowe gąsienice, przede mną jeszcze brudzenie. Jestem otwarty na krytykę liczę też na uzyskanie rad jak uzyskać jeszcze lepszy efekt.
  17. Model bazowy to M -10 firmy AFV CLUB
  18. Cześć, Przedstawiam model Sd.kfz 222 firmy Hobby Boss w skali 1/35 Model wzorowany na archiwalnym zdjęciu.
  19. Chcę postawić Shermana na jakiejś małej podstawce. Myślę nad polną drogą z jakimiś normandzkimi kszokami. Zainspirowało mnie to zdjęcie Wszystko jest jeszcze w proszku. Na chwilę obecną większej ilości bohaterów nie przewiduję i figsy ostatnio pojawił się jeszcze Dżon. Koń tymczasowy, właściwy się próbuje malować 😉 PS. Szukam kalek naszywek na rękawy- amerykańskiej flagi i godła 101 albo 82 dywizji powietrznodesantowej. Nie orientuję się ktoś gdzie można nabyć albo nie ma na zbyciu? Poszukuję też karabinu M1 Garand, ten zestawowy jest tragiczny...
  20. Cześć, Czekając na przesyłkę ze zbiornikami do T-55 machnąłem sobie "na szybko" takiego szkraba. Małe toto, niewiele dłuższe od zapalniczki, ale bardzo wdzięcznie się budował i malował. Wymieniłem tylko gąsienice na te od T-60 Miniartu i dorzuciłem troszkę gratów ze składzika. Model robiony totalnie na luzie - powiedzmy, że gdzieś tam bardzo luźno inspirowany kilkoma T-40, które do 1944 roku dotrwały na froncie fińskim. I takiego właśnie styranego życiem gruza ma przedstawiać. We włazie miała być jakaś pacynka, ale w trakcie okazało się, że nie mam nic odpowiedniego pod ręką. Pozdrowienia!
  21. Model ma długą historię 😀 Rozpoczęty w 2007. W 2008 w takim stanie trafił do szafy Z założenie miał to być model testowy i nadal nim jest. Boję się eksperymentować z pigmentami/kurzem/błotem na pz3 i m4 wiec po 11 latach wyciągnąłem dziada z szafy i zacząłem kurzyć Pigmenty utrwalałem fixerem, ale też się po nim ścierają. Przejechałem matem z aero i trzyma się dobrze.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.