Jump to content

P-38 Lightning starej Hasegawy 1:72


Recommended Posts

Witam.

W najbliższym czasie mam zamiar zmierzyć się z modelem P-38 Lightning Hasegawy kupionej ze 25 lat temu. Kartonów replik z tamtego okresu mam na strychu całe mnóstwo. Doprowadzenie ich do standardów modeli współczesnych - jeżeli to w ogóle możliwe - wymaga ogromnego nakładu pracy. Jednakże szkoda mi (także ze względów sentymentalnych) z nich zrezygnować.

 

 

rg4CWZx.jpg

 

 

Mam problem. Wszystkie, dotychczas złożone przeze mnie modele malowane były w różnorakie kamuflaże. Tym razem marzy mi się "Błyskawica" w naturalnej barwie metalu, "Itsy Bitsy II" majora Georgea Lavena Jr.

 

e5a0d423c12abd5cm.jpg

 

Model ten ma wypukłe linie podziału blach, a z tego, co się orientuję malowanie metalizerami firmy Gunze (takich mam zamiar użyć) wymaga wielokrotnego szpachlowania, szlifowania i polerowaia. Czy wobec tego przy wypukłych liniach jest możliwe dokładne naniesienie lakieru, czy wymaga to, niestety, zeszlifowania ich i wytrasowania na nowo.

Chyba, że... Zastanawiam się także nad wykonaniem modelu, na którym zaginął de Saint Exupery (wersja F-5B o numerze fabrycznym 42-68223, z numerem 80 na belkach). Może ktoś z Forumowiczów ma jakieś dane na temet tego Lightninga: zdjęcia, schemat malowania, etc.

Wracając do modelu Hasegawy - nabyłem i mam zamiar wykorzystać blaszki Eduarda i kabinki Sqadrona.

 

3f3bda147e524282m.jpg 6719f40fc7b7456em.jpg

 

To tyle na początek.

Pozdrawiam.

Danio

Edited by Guest
Link to post
Share on other sites
  • Replies 84
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Zastanawiam się także nad wykonaniem modelu, na którym zaginął de Saint Exupery (wersja F-5B o numerze fabrycznym 42-68223, z numerem 80 na belkach). Może ktoś z Forumowiczów ma jakieś dane na temet tego Lightninga: zdjęcia, schemat malowania, etc.

 

Co do ostatniej maszyny St. Ex'a: tak jak napisałeś to rozpoznawczy F-5B-1-LO o nr 42-68223 przerobiony z P-38J-10-LO. Malowanie NMF z czarnymi pasami przeciwodblaskowymi na kadłubie przed kabiną i na belkach silnikowych. Numer na kadłubie 223 i na statecznikach pionowych 268223 w kolorze czarnym. Nie mam w tej chwili możliwości zeskanowania profilu z książki

 

Ex latał także na drugim lightningu "Jeane" właśnie z numerem 80 (na kadłubie nie na belkach), to był F-5A-10-LO (P-38G) o numerze 42-13080 w kamuflażu brytyjskim: góra DG/DB dół "duck egg"

Link to post
Share on other sites

Coraz bardziej skłaniam się ku wykonaniu F-5B autora "Małego Księcia", zwłaszcza po przeczytaniu strony o odnalezieniu jego szczątków. Niestety, teraz z kolei nigdzie nie mogę znaleźć materiałów do konwersji z P-38 na F-5. Znowu proszę o pomoc i radę.

Danio

Link to post
Share on other sites

A jakie materiały potrzebujesz? Mogę coś podrzucić na mejla. Czeka cię rzeźba części nosowej kadłuba, ewentualnie możesz się szarpnąć na konwersję żywiczną contact resine ale jest ciężko dostępna i droga (jak większość francuskich żywic )za to w zestawie dostajesz kalki na maszynę 223.

No i nie wiem czy w swoim modelu masz koła z deklami czy bez.

Link to post
Share on other sites

Pisząc "materiały" miałem na myśli przede wszystkim żywice, kalki, itp. Szukałem w necie i znalazłem, lecz tylko model, w którym jedną z wersji jest F-5. No i skala 1:48, a nie 1:72. Jeżeli znasz producenta żywicznego przodu, ew. źródełko, gdzie można go nabyć, to jestem BARDZO zainteresowany. Planów mam kilka, lecz wszystkie P-38. Z F-5 pokazane są tylko gondole centralne. No i przede wszystkim brak mi kompletnego schematu malowania. Jak więc widzisz, jeżeli chodzi o F-5, jestem do tyłu (początkowo myślałem o P-38). Jestem żądny jakichkolwiek materiałow.

Koła są z pięknymi felgami, ale w blaszce Eduarda mam kołpaki do przodu, a - myślę - z podwoziem głównym sobie poradzę.

Link to post
Share on other sites

Trochę bez sensu jest wrzucanie w model tylu dodatków i zostawienie wypukłych lini. Może je jednak przetrasujesz?

Link to post
Share on other sites
W najbliższym czasie mam zamiar zmierzyć się z modelem P-38 Lightning Hasegawy kupionej ze 25 lat temu. Kartonów replik z tamtego okresu mam na strychu całe mnóstwo. Doprowadzenie ich do standardów modeli współczesnych - jeżeli to w ogóle możliwe - wymaga ogromnego nakładu pracy. Jednakże szkoda mi (także ze względów sentymentalnych) z nich zrezygnować.

 

Mam ten sam problem, ale osobiscie starocie wykonuje zazwyczaj w wersji z pudelka, "just for fun", bo uwazam bez sensu jest wkladanie w nie dosc kosztownych dodatkow i sporego nakladu pracy, skoro na rynku jest dostepnych wiele nowszych (choc nie zawsze lepszych to fakt haha) opracowan konkretnego samolotu... Zreszta leciwe Hasegawy to zazwyczaj nadal wartosciowe modele.

 

Aczkolwiek nie kojarze, czy ktos robi F-5B. Jesli pamietam to F-5 robi chyba Dragon, z blaszkami, ale to chyba w wersji E... No, ale kadluby silnikowe (albo ich fragmenty) zawsze mozna by uzyc ze starej Hasy.

Link to post
Share on other sites

Danio, poszło na mejla trochę materiałów.

 

A tu recenzja wspomnianej żywicy:

 

http://acc.kitreview.com/contactresinf572reviewbg_1.htm

 

Jak widać szału nie ma. Linie podziału jak w starym matchbox'ie, do zaszpachlowania i wytrasowania na nowo. Zestaw dedykowany do modelu academy więc może nie pasować do starej hasy (kolejna przeróbka), kalki dołączone do żywicy błędne (223) i niekompletne (233).

Suma sumarum można by się pokusić o samodzielne przerobienie części dziobowej z zestawu. Nie wygląda to zbyt skomplikowanie a i trochę grosza się przyoszczędzi.

Link to post
Share on other sites
Mam ten sam problem, ale osobiscie starocie wykonuje zazwyczaj w wersji z pudelka, "just for fun", bo uwazam bez sensu jest wkladanie w nie dosc kosztownych dodatkow i sporego nakladu pracy, skoro na rynku jest dostepnych wiele nowszych (choc nie zawsze lepszych to fakt haha) opracowan konkretnego samolotu...

Modele z pudełka, zwłaszcza te starsze, mnie nie satysfakcjonują. Wydaje mi się, że brak im tego "czegoś". Dopiero wykonanie otwartej i wyposażonej kabiny, do której można zajrzeć, czy pewnych drobnych szczegółów, daje modelowi duszę. Wcześniej wykonane przeze mnie, właśnie w ten sposób samoloty, jakoś nie wzbudzają emocji.

Sebastianowi C dziękuję za materiały. Czeka mnie dużo pracy z przetrasowaniem linii, więc szpachlowanie nowego dziobu może być ponad moje siły. Spróbuję zdobyć żywicę, tym bardziej, że są kalki...

Polecam się pamięci względem jakiegoś zdjęcia samolotu 223.

 

Danio

Link to post
Share on other sites

Koniec świata!!!

We francuskim czasopiśmie znalazłem cóś takiego:

 

706c0383bdf4fadem.jpg

 

I co o tym sądzicie?

Mimo wszystko skłaniam się ku wersji z naturalnym aluminium, zwłaszcza po przeczytaniu strony podanej przez LordDisneyland`a.

Mam problem ze znalezieniem sklepu oferującego żywice Xtraparts czy Contact Resine. Ktoś coś wie w tej sprawie?

 

Danio

Link to post
Share on other sites

Kolejna teoria głosi że 223 był koloru haze blue z żółtymi oznaczeniami.....ale dawno już ją obalono. Kiedy eskadra GR II/33 stacjonowała we włoskim Alghero otrzymała w tym samym czasie 3 maszyny: 68219, 68223 i 68273 przy czym tylko ta ostatnia była malowana haze blue.

 

Żywice xtraparts możesz dostać m.in. w brytyjskim hannants:

 

http://www.hannants.co.uk/

 

i holenderskim aviationmegastore:

 

http://aviationmegastore.com/

Link to post
Share on other sites
  • 2 months later...

Witam ponownie!!!

Miałem krótką, wiosenną przerwę, wykorzystaną m.in. na nieudane próby zdobycia żywic do F-5. Od kilku dni potężnie leje, więc zatęskniłem za modelarstwem. Zabrałem się za usunięcie starych, wypukłych lini i wytrasowanie ich na nowo. Poniższe zdjęcie ukazuje efekt wyszlifowania i polerowania połówki dolnej części centropłata. Prawa część jeszcze nietknięta.

 

1ef997680716c569m.jpg

 

Do trasowania linii użyłem zwykłego nożyka modelarskiego, korzystając z szablonu wykonanego z cienkiej blaszki (pozyskanej z dyskietki).

 

6194c21860e35719m.jpg

 

Efekt mojej pracy ukazuje zdjęcie poniżej. W kilku miejscach zadrżała mi ręka, więc musiałem użyć Mr. Dissolvet Putty Gunze. Nieudolnie rozmieściłem również dolne światła, w związku z tym środkowe musiałem zaszpachlować, by w przyszłości ulokować je w centrum. Fotka ukazuje efekt już po szlifowaniu szpachlówki.

 

89ce812634537e25m.jpg

 

Fajerwerk to to nie jest, ale zacząłem na wszelki wypadek od najmniej widocznej, dolnej strony modelu.

Link to post
Share on other sites

Dalszy ciąg trasowania linii, tym razem na górnej części. Zdjęcie przedstawia część po usunięciu starych...

 

3a3bc7364adf6fd6m.jpg

 

a to, już po wyznaczeniu nowych.

 

570fddc3802034cfm.jpg

 

Ponieważ już mnie nuży zabawa w linie, zabieram się za wyposażenie kabiny. Poprzednie zdjęcie przedstawia wszystkie fabryczne części Hasegawy, które składają się na kabinę. Niezbędne więc są blaszki.

Link to post
Share on other sites

Tydzień upłynął mi na zrobienu fotela pilota z blaszek Eduarda+stelaż z cienkiego druciku...

 

2320ceb407499b41m.jpg

 

... oraz sklejenie blaszek w tablice przyrządów. W otwory zegarów, zgodnie ze sztuką, zaaplikowałem po kilka kropel błyszczącego, bezbarwnego lakieru.

 

85c25c222ae1f907m.jpg

 

Ponadto usunąłem starą , plastikową osłonę zegarów oraz półkę na aparaturę radiową za fotelem pilota. One również były w zestawie Eduarda. Na poniższym zdjęciu widać także, że Hasegawa nie odtworzyła bocznych burt kabiny i otwór zieje pustką. Trzeba będzie je czymś zastąpić.

 

497a0cf55d5d658fm.jpg

Link to post
Share on other sites

Dzięki Sławko za uznanie i krytykę - postaram się poprawić.

Dwa pytania - a właściwie potwierdzenie moich dociekań:

1. Czy samolot Saint Exuperyego mógł nie mieć płyty pancernej z zagłówkiem za fotelem?

2. Czy obydwa pylony odrzucanych zbiorników były identyczne (bez fotokarabinu w prawym)?

Link to post
Share on other sites
  • 2 years later...

Witam ponownie.

Po 2-letniej przerwie odświerzam swój wątek F-5B Saint Exupery`ego. Od ostatniego wpisu zaszło wiele zmian, ale budowa szła ospale... Nie zdążyłem na tegoroczną (2012) wystawę w Bytomiu, a niedawno - dzięki lekturze pism modelarskich - dotarło do mnie, że następny Bytom tuż, tuż... Tym razem w końcu chciałbym się wyrobić. Przepraszam więc za niedbalstwo i solennie obiecuję poprawę. Muszę sobie tylko przypomnieć, jak się ładuje zdjęcia

Link to post
Share on other sites

W ostatnim wpisie przed przerwą zastanawiałem się, czy montować w modelu płytę pancerną.

Po analizie dostępnych zdjęć i zebraniu informacji o pilocie, doszedłem do wniosku, że tak postawny (delikatnie mówiąc) gość, jakim był Saint Exupery, musiał z niej zrezygnować...

 

43b87910ea9b784dm.jpg

 

 

Co się tyczy pylonów, to już wiem, że były różne.

Link to post
Share on other sites

Ziejący pustką otwór kabiny uzupełniłem burtami wykonanymi z plastikowych płytek, wkleiłem tablicę przyrządów i korby opuszczania bocznych szyb (z płytki i blaszki).

 

8849efc1bd57a41bm.jpg

 

Następnie elementami z blaszki foto (tak jak ta skrzynka przepustnicy, trymerów, podwozia, etc.)

 

6b8cb2bf80d6ef99m.jpg

 

oraz drucikami i czym tam popadło, uzupełniłem wnętrze kabiny.

 

4bdc09e0defe3aefm.jpg

Link to post
Share on other sites

Dzięki Azazello i Seine za pokrzepiające słowa, ale jeszcze niezasłużone...

Kadłub wersji F-5 robisz sam czy korzystasz z gotowych konwersji?

Przez cały czas wypełniania kabiny pilota, rozmyślałem, jak rozwiązać problem charakterystycznego nosa fotograficznej wersji samolotu. Samodzielne wytworzenie z żywicy (na przykład) nie wchodziło w grę, bo nie mam takich zdolności. Korekta istniejącego "dzioba" z wersji myśliwskiej P-38 J, tym bardziej odpadała - jestem cierpliwy, ale NIE AŻ TAK! A tę cierpliwość, którą mam solidnie zredukowało trasowanie linii w modelu... Wizja mozolnego szpachlowania i "rzeźbienia" odbierała mi chęć pracy nad samolotem.

Myślałem więc, myślałem, aż wymyśliłem - moim zdaniem i w moim przypadku - jedyne rozsądne rozwiązanie! Podkreślam słowa "moje", bo koledzy pewnie przestaną mnie traktować poważnie... Otóż dokonałem zakupu poprzez Ebay`a piekielnie drogiego modelu Dragona wersji F-5E

 

8fe4320412d7f227m.jpg

 

W zamyśle zakupu utwierdziłem się przede wszystkim z dwóch powodów:

1. Dragon zamieszcza w pudełku identyczny w kształcie zewnętrznym (lecz z innymi okienkami na kamery - wersja F-5E) nos wykonany z przezroczystego plastiku

 

 

68f45449cfda6ffem.jpg

 

2. Dragon posiada w częściach wnętrza wolant, którego nie ma moja Hasegawa (próby wykonania samodzielnego mnie nie zadowoliły).

 

Korekta Dragonowskiego "nosa" polegała więc na zaszpachlowaniu od wewnątrz lewego wypukłego okienka i wykonaniu nowych (wszystkich), w oparciu o plany. Musiałem także zaszpachlować niektóre linie, a niektóre zrobić nowe.

 

 

92b8bc766b66d962m.jpg

 

 

Zastanawiałem się przy tym, czy okienka "oszklić" w jakiś tam sposób, czy zamarkować ich obecność np. malując je czarną farbą. Pozostałem przy pierwszym rozwiązaniu, nie wiem jeszcze, czy szybki zrobić z przezroczystej pleksi, czy Clear Fixem Humbrola.

Poniżej efekt przeróbki...

 

 

2b58503e0c1f585bm.jpg

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.