Jump to content
METYS

Zadajemy pytania ..., dostajemy odpowiedzi ;-)

Recommended Posts

20 minut temu, FilipB napisał:

Mam problem z anteną w mojej "Zerówce". Nie daje rady jej tak przykleić żeby była dobrze naciągnięta. Z czego jest najlepiej robić anteny i na co je kleić? Ja swoją robiłem z żyłki wędkarskiej 0.14mm i kleiłem na CA rzadki od Wamodu.

 

Wyciągnij nad świeczką ramkę od wypraski modelu - to najlepsza metoda. Trzeba tylko poćwiczyć 🙂

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zainwestuj w linkę USHI Van Der Rosten. Np. Ammo Mig ma to w przepaku. Za kilkanascie cm (ok 1m czy 2) ok. 30pln 😉

Linka się naciąga. Jest the best. Jak juz przykleisz ciężko ją potem uszkodzić przedstawiając model. 

Przyklejasz lekko naciągając. Klej CA. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Cytat
8 minut temu, Thalgonis napisał:

Wyciągnij nad świeczką ramkę od wypraski modelu - to najlepsza metoda. Trzeba tylko poćwiczyć 🙂

 

Kiedyś próbowałem ale wychodziła mi dość gruba jak na skalę 1/72 no ale poćwiczę jeszcze może uda mi się coś cieńszego zrobić.

 

Cytat
6 minut temu, Kola napisał:

Zainwestuj w linkę USHI Van Der Rosten. Np. Ammo Mig ma to w przepaku. Za kilkanascie cm (ok 1m czy 2) ok. 30pln 😉

Linka się naciąga. Jest the best. Jak juz przykleisz ciężko ją potem uszkodzić przedstawiając model. 

Przyklejasz lekko naciągając. Klej CA. 

 

O rany, kupiłem to jakiś czas temu i w ogóle zapomniałem że to mam. Dzięki za przypomnienie 😉


Spróbuję  obu metod, zobaczę jaką prędzej opanuje.

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, FilipB napisał:

Mam problem z anteną w mojej "Zerówce". Nie daje rady jej tak przykleić żeby była dobrze naciągnięta. Z czego jest najlepiej robić anteny i na co je kleić? Ja swoją robiłem z żyłki wędkarskiej 0.14mm i kleiłem na CA rzadki od Wamodu.

Robię przeważnie z żyłki. Używam cieńszej 0,09mm, przyklejam do statecznika, po wyschnięciu lekko naciągam i przyklejam do masztu (cały czas napięta, ale z wyczuciem, żeby nie zerwać ze statecznika). Po wyschnięciu odcinam nadmiar z drugiej strony masztu. Nie zdarzyło się żeby wisiała.

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, Baas ArK napisał:

Robię przeważnie z żyłki. Używam cieńszej 0,09mm, przyklejam do statecznika, po wyschnięciu lekko naciągam i przyklejam do masztu (cały czas napięta, ale z wyczuciem, żeby nie zerwać ze statecznika). Po wyschnięciu odcinam nadmiar z drugiej strony masztu. Nie zdarzyło się żeby wisiała.

A na co kleisz? Jak szybko Ci wiąże klej? Ja robię podobnie, tylko mam problem z utrzymaniem jej tak długo na maszcie, w jednym miejscu, aż klej zaschnie. Jak już mi się uda ją utrzymać do momentu aż klej złapie (około 1 minuty) to ją puszczam. Jednak mam wrażenie że wtedy klej jeszcze do końca nie jest zaschnięty przez co ta linka się trochę luzuje. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 minut temu, FilipB napisał:

A na co kleisz? Jak szybko Ci wiąże klej? Ja robię podobnie, tylko mam problem z utrzymaniem jej tak długo na maszcie, w jednym miejscu, aż klej zaschnie. Jak już mi się uda ją utrzymać do momentu aż klej złapie (około 1 minuty) to ją puszczam. Jednak mam wrażenie że wtedy klej jeszcze do końca nie jest zaschnięty przez co ta linka się trochę luzuje. 

Żyłka wędkarska też jest termokurczliwa. Wystarczy zbliżyć do sflaczałej antenki rozgrzany nad świeczką drucik i napięcie (przy pierwszych próbach również nerwowe) gotowe. Metoda sprawdzona w naciągach do szmatopłatów. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
9 godzin temu, Baas ArK napisał:

Robię przeważnie z żyłki. Używam cieńszej 0,09mm, przyklejam do statecznika, po wyschnięciu lekko naciągam i przyklejam do masztu (cały czas napięta, ale z wyczuciem, żeby nie zerwać ze statecznika). Po wyschnięciu odcinam nadmiar z drugiej strony masztu. Nie zdarzyło się żeby wisiała.

Owszem można. Tylko z czasem może pojawić się problem - żyłka zaczyna się delikatnie kurczyć i jeżeli maszt antenowy jest słaby to go wygnie :cry:. Bardzo długo stosowałem żyłkę i zawsze po jakiś czasie problem się pojawiał. Oczywiście nie ma tego "zjawiska" jeżeli punkty mocowania są wystarczająco wytrzymałe. W chwili obecnej stosuje nitkę 0,04mm. Za 15m płacisz 8pln. Dodatkową zaletą jest jej delikatna elastyczność. Nawet jak ci się zdarzy trącić rozciągniętą antenę to i tak po pewnym czasie  wróci do swojego napięcia. I co ważne, jest na tyle elastyczna, że przy naciąganiu nie odkształca masztu. Kleisz na zwykłe CA

Tak to wygląda na latawcu (1/72):

T0hJF6C.jpg

N42R4tq.jpg

a tu jest do kupienia w trzech grubościach:

http://sklep.jsc.pl/index.php/kategoria/narzedzia-modelarskie

I jak widać nie jest idiotycznie droga jak AmmoMigowa za 2-3 metry :szczerbol:

Edited by abtb

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nić chirurgiczna - jak się ma dojscie do starych, przeterminowanych to fajnie - maja różne grubości, nie kurczą się, są bardzo wytrzymałe.

Share this post


Link to post
Share on other sites
13 godzin temu, FilipB napisał:

Nie daje rady jej tak przykleić żeby była dobrze naciągnięta. Z czego jest najlepiej robić anteny i na co je kleić?

Spróbuj z rozciągniętej ramki po modelu, popróbuj kilka razy, aż uzyskasz cieniutką nitkę i ją przyklej. Przyklej ją za pomocą kleju CA. A żyłkę wędlarską przed przyklejwniem w miejscu klejenia traktuję papieren ściernym. Jepiej chwyta.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Montaż linki z nitki z pończochy (wiązka mikronitek odpowiednia do skali). Nie ma opcji, by nie była napięta.

DSC_3998.JPG

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakim lakierem bezbarwnym malować model MiGa-29, matowym, półmatowym, czy błysk, czym malujecie, bo kolejny zakup muszę zrobić

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mała prośba: skoro masz warsztat do tego modelu to tam zadawaj takie pytania, a nie tutaj, bo zaśmiecasz wątek, który trochę do czego innego służy. Ewentualnie takie pytania w dziale Jak zrobić jak pokazać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

edit

Edited by WujekAlice

Share this post


Link to post
Share on other sites

Hej,

Szanowne grono modelarskie. Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pytanie o malowanie kamuflażu. Mianowicie kiedy maskujemy pod camo a kiedy nie. Od jakiegoś czasu kusi mnie robienie camo z wolnej ręki, bez masek. Pytanie, kiedy jest to zasadne a kiedy nie. Co sądzicie. Mam do skończenia IL-2m/48 revell - stoi w szarej bazie + srebro na skrzydle pod chipping. Camo ma być czarno-zielone. Nie wiem czy polecieć z patafix czy okleić czy po prostu z wolnej jechać (chcę się podszkolić w tej technice, by nie było odkurzu itd.).

Widziałem piękne wykony w Waszym wydaniu jedne bez masek inne z... uff

Może są jakieś znośne tutoriale gdzie akurat poświęcono 2 zdania na wytłumaczenie moich pytań. Oczywiście nie pytam o typowe malowanie JU-88 czy HE-111 w RLM 70 i 71, tu sprawa jest jasna. Widzę, że częściej z wolnej to idą jasne SU, migi i inne nowoczesne maszyny(pewno i tak nie ma reguły) 😉

HELP!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z ręki robisz, jak chcesz mieć miękkie krawędzie. Robi się rzadziej, bo wymaga więcej precyzji przy malowaniu, ale za to oszczędza czasu i taśmy na maskowaniu. Malując z ręki nie pojedziesz z farbą na grubo, trzeba bardziej delikatnie, żeby overspray był jak najmniejszy - i tu na przykład akrylami wodnymi (MIGi czy Vallejo) bym się jednak nie męczył z camo z ręki, bo czasem zajmuje to godziny malowania, a farba co 15 sekund zasycha na igle. A jak maskujesz to jedziesz szerszym strumieniem, nie bojąc się, że wyjdziesz za linię, dysza mniej się zapycha.

Z tego co kojarzę, to na Ju-87 czarno-zielone malowania były robione "od linijki" więc tu bym się nawet nie zastanawiał.

 

Generalnie z ręki to idzie malowanie nieregularnych plam, gdzie masz nieco luzu w zmianie kształtu plam. Wszelkie regularne wzory lepiej sobie wcześniej odmaskować.

 

Edited by Tap-chan
  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 godziny temu, Kola napisał:

Szanowne grono modelarskie. Od jakiegoś czasu nurtuje mnie pytanie o malowanie kamuflażu. Mianowicie kiedy maskujemy pod camo a kiedy nie. Od jakiegoś czasu kusi mnie robienie camo z wolnej ręki, bez masek. Pytanie, kiedy jest to zasadne a kiedy nie.

Generalnie, przynajmniej na współczesnych jetach można wyróżnić 3 rodzaje kamuflaży.

1. z ostrymi liniami podziału - tutaj trzeba maskować taśmą/papierem samoprzylepnym, nie ma innego wyjścia;

86-0269-usaf-united-states-air-force-general-dynamics-f-16c-fighting-falcon_PlanespottersNet_332893_d80e5b015d.thumb.jpg.085e49c276e7f52e2d2544550f884f5a.jpg

2. z lekko rozmytymi łatami gdzie aż prosi się o maskowanie łat kamuflażu wałeczkami patafixa, żeby rozmycie granic było stosunkowo niewielkie;

samolo07.thumb.jpg.65d597db22025f9149ec92c67519da5f.jpg

3. z mocno rozmytymi łatami, gdzie można a nawet trzeba malować to wszystko z ręki.

Znalezione obrazy dla zapytania: F-22

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, Solo napisał:

2. z lekko rozmytymi łatami gdzie aż prosi się o maskowanie łat kamuflażu wałeczkami patafixa, żeby rozmycie granic było stosunkowo niewielkie;

samolo07.thumb.jpg.65d597db22025f9149ec92c67519da5f.jpg

Przepraszam, że odbiję od tematu ale co to za malowanie? Wygląda przepięknie (przynajmniej według moich kryteriów).

Share this post


Link to post
Share on other sites

To taki agresor marines, będę takiego niedługo robić tylko w wersji dwumiejscowej D.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mam pytanie czy są jakieś metalizery w pakiecie do malowani dysz w odrzutowcach ???

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pakietów do dysz nie ma (a przynajmniej nic o czym warto by było wiedzieć). Trzeba dobrać samemu. Ale to nawet lepiej, kupujesz to co Ci trzeba, a nie to co chce producent - a metalizery są z natury drogie. Jak masz problem to zapytaj tutaj, jakieś kolegi chętnie pomogą.

Edited by Tap-chan

Share this post


Link to post
Share on other sites
16 minut temu, Przemek R napisał:

Mam pytanie czy są jakieś metalizery w pakiecie do malowani dysz w odrzutowcach ???

Z reguły do malowania dyszy jetów akurat nie trzeba wielu metalizerów. Często robi się bazę z jakiegoś błyszczącego, jasnego metalizera i odpowiednio się go tyra olejami, farbami typu clear, pigmentami itp. Pamiętaj że metalizery zazwyczaj dość trudno się operuje na niskich ciśnieniach i jakieś bardziej wyrafinowane cieniowania raczej odpadają.
Obejrzyj sobie kilka warsztatów przyzwoitych modelarzy na YT to zobaczysz, że oni chyba rzadko kiedy używają do dyszy więcej niż jednego metalizera. Cała reszta to szeroko pojęty weathering robiony innymi materiałami.

Share this post


Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Solo napisał:

Generalnie, przynajmniej na współczesnych jetach można wyróżnić 3 rodzaje kamuflaży.

1. z ostrymi liniami podziału - tutaj trzeba maskować taśmą/papierem samoprzylepnym, nie ma innego wyjścia;

86-0269-usaf-united-states-air-force-general-dynamics-f-16c-fighting-falcon_PlanespottersNet_332893_d80e5b015d.thumb.jpg.085e49c276e7f52e2d2544550f884f5a.jpg

2. z lekko rozmytymi łatami gdzie aż prosi się o maskowanie łat kamuflażu wałeczkami patafixa, żeby rozmycie granic było stosunkowo niewielkie;

samolo07.thumb.jpg.65d597db22025f9149ec92c67519da5f.jpg

3. z mocno rozmytymi łatami, gdzie można a nawet trzeba malować to wszystko z ręki.

Znalezione obrazy dla zapytania: F-22

 

Warto wspomnieć, że grubością wałeczka patafixu regulujesz szerokość rozmycia.

3 minuty temu, Solo napisał:

Z reguły do malowania dyszy jetów akurat nie trzeba wielu metalizerów. Często robi się bazę z jakiegoś błyszczącego, jasnego metalizera i odpowiednio się go tyra olejami, farbami typu clear, pigmentami itp. Pamiętaj że metalizery zazwyczaj dość trudno się operuje na niskich ciśnieniach i jakieś bardziej wyrafinowane cieniowania raczej odpadają.
Obejrzyj sobie kilka warsztatów przyzwoitych modelarzy na YT to zobaczysz, że oni chyba rzadko kiedy używają do dyszy więcej niż jednego metalizera. Cała reszta to szeroko pojęty weathering robiony innymi materiałami.

Wyjątkiem jest AL-31F/AL-41F :D Są silniki mniej i bardziej kolorowe, większość amerykańskich jest bardziej monotonna, rosyjskie są już bardziej zróżnicowane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kończę, MIG-29 114, Horbaczewski 😉 Wrzucę do galerii, zobaczycie jak wyjdzie. Robiłem na wałeczkach. Ale teraz tak patrzę, że rozmycia.... mało 😉

 

 

2020-02-22 02.08.03.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites
31 minut temu, Tap-chan napisał:

Wyjątkiem jest AL-31F/AL-41F

Nie zgodzę się tak do końca, rosyjskie dysze nowszych maszyn są mniej więcej wszystki podobnie przepalone na ciemno, natomiast gondole silników, to owszem, kolorowe są aż miło.
Tak czy inaczej nie pomalujesz ich raczej samymi metalizerami.

Edited by Solo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.