Jump to content
Elano

Anakin's Jedi Starfighter Revell

Recommended Posts

Witam!

 

Jest to mój pierwszy warsztat na forum, wiec na poczatęk się przedstawie. Mam na imie Michał, skończone 21 lat i studiuje Medycyne w moim rodzinnym mieście Poznaniu. Sklejam modele od paru lat, jednak z kilkoma sporymi przerwami. Na mój modelarski dorobek składa się makieta z Kampani Wrześniowej (trzy czołgi, bunkier, kilka figurek, dwie tankietki, armata), helikopter Apache, Mini Morris i pare innych nieistotnych modeli o różnej tematyce i skali. W tym roku postanowiłem zaopatrzyć się w aerograf i moja pasja odżyła ponownie:D

 

Przedstawiam wam model Revell'a - Anakin's Jedi Starfighter z serii easy kit, pocket. Model ten wybrałem z powodu ceny (30zł ) jako model ćwiczebny (w kolejce czeka x-wing 1/72 fine molds)

 

Model chce przemalować, skleić i wycisnąć z niego ile się da.

 

Co zrobiłem?

* Na pierwszy ogień poszedł kokpit. Elementy skleiłem, i zaszpachlowałem. Całość pomalowałem podkładem, którego kolor mi się spodobał więc go zostawiłem,

 

siedzisko pokryte jest drab green i domalowałem pare detali. Całość jest przed pokryciem sidoluxem, łoszem i drajbuszem;)

* Drugi w kolejce był Anakin z R2D2. Jedi wymagał troche pracy, szczególnie nad dłońmi które wyglądały fatalnie. Zaszpachlowałem łączenia, dodałem troche suchego pędzla i z ogólnego efektu jest całkiem zadowolony. Z Artoo miałem większy dylemat. Mogłem pozostać przy oryginalnym malowaniu jednak wtedy miałbym widoczne łączenie przez środek "głowy". Postanowiłem więc użyć szpachli i pomalować go od początku.

* Obudówka kabiny wymagała najwięcej pracy. Miałem potworny problem z szpachlowaniem tyłu myśliwca. Wyszpachlowałem też połączenia skrzydeł, następnie wyszlifowałem papierem 600, 1000, 1500, 2000 aż do 2500. Zobaczymy jak to się będzie prezentować po malowaniu, bo narazie nie jestem zbytnio zadowolony z uzyskanego efektu.

* Szybke kabiny pokryłem maskolem.

 

Podczas pracy natknąłęm się na takie oto problemy:

1. To już chyba u mnie tradycja - nie umiem szpachlować! Używam szpachlii revell'a więc teoretycznie nie powinno być tragedii. Oto jak nakładam szpachle: wyciskam na skalpel, skalpelem nakładam na model z szczególnym uwzględnieniem miejsca łączenia, możliwie jak najszbyciej zdejmuje (zazwyczaj szpachla szybko wysycha wiec przypomina to bardziej zeskrobywanie) nadmiar szpachlii z modelu, wacikiem nasączonym Gunze Thinner zmywam pozostałe fusy. Efekt jak na zdjęciach - przeciętny.

2. Nie mam pojęcia jak przymocować i pomalować szybke od kabiny do modelu. Nie pasuje ona idealnie wiec zastanaiwam się czy użyć szpachli. Nie wiem także co zrobić z maskolem który w pewnych miejscach pokrywa raszki szybki - czyli tam gdzie chce mieć farbe.

3. Pierwszy raz w życiu kupiłem farbke "CLEAR" i powiem szczerze, że jest dla mnie wielką zagadką jak sie jej używa. Chce uzyskać żółtą barwe taką jak widać na skrzydłach myśliwca. Po malowaniu podkładem powinienem pomalować te elementy, które mają być żółte na biało i następnie "clear yellow"? Czy raczej wymieszać clear yallow z flat wihte?

 

Będę wdzięczny za odpowiedzenie na moje pytania!

 

 

To narazie tyle. Poniżej zamieszczam pare fotek.

 

Kokpit:

img0288qf.jpg

img0023zf.jpg

img0032wz.jpg

Anakin przed i po

img0285qg.jpg

img0025nw.jpg

R2D2

img0027pg.jpg

Owiewka:

img0040hz.jpg

img0043em.jpg

Moja szpachla:

img0028bpk.jpg

img0039bu.jpg

img0033qf.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ciekawie

Farby clear używa się do malowania świateł, wtedy dajesz srebrny podkład, ale zależy co chcesz uzyskać, a ten maskol próbuj zdrapać nożykiem.

Powodzenia

Share this post


Link to post
Share on other sites
a ten maskol próbuj zdrapać nożykiem

 

Lepiej wykałaczką albo jakimś patyczkiem. Maskol zdejmie, a nie podrapie oszklenia. W ogóle do maskowania owiewek lepsza jest jednak taśma, choć trzeba się przy niej trochę więcej namęczyć. Maskol nie daje równych krawędzi i może miejscami ściągnąć farbę, jeśli pokpiłeś sprawę podkładu. Jeśli czujesz, że nie poradzisz sobie z wycięciem dopasowanych masek na całe okienka, to możesz ich brzegi zamaskować taśmą (pociętą w wąskie paski), a wnętrze zalać maskolem.

 

Spróbuj też najpierw wszystko obrobić i poszpachlować, a dopiero potem malować, bo jak na razie to całość nie wygląda najlepiej.

 

Co do samego szpachlowania:

- spróbuj maskować taśmą miejsca, w których ma nie być szpachli, będzie Ci łatwiej usunąć nadmiar.

- Daj szpachlówce porządnie wyschnąć, a potem zeszlifuj nadmiar, samo skrobanie to trochę mało.

- Do szpachlowania oszklenia możesz użyć np. Surfacera 500, nadmiar zmyć pędzęlkiem zamoczonym w Gunze Mr Color Thinner. Większe szpary możesz zakleić wyciągniętą nad ogniem ramką.

- Dobrą szpachlówką jest klej CA. Wypełnia szpary, schnie szybko i daje twardą, dobrze szlifowalną spoinę. Trzeba jednak uważać, przy oszkleniu, bo pary CA paskudzą owiewki. Należy je zabezpieczyć lakierem.

 

Ogólnie to co Ci napisałem można też znaleźć w FAQ, warto tam pogrzebać!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć. Ja modelarstwem zaraziłem się na tej samej uczelni (tylko wtedy to nie był Uniwersytet).

Starfighter nigdy mi się nie podobał i go nie kupowałem (i chyba nie kupię). Ale X-wing 1/72 od Fine Molds to rewelacja. Na dobrą sprawę sam się składa. Nie musiałem korzystać ze szpachlówki. Trochę za bardzo go wybrudziłem, ale trudno. Ciekawe, czy jego edycja w skali 1/48 tez tak się dobrze będzie sklejało?

Czekam na postępy prac.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzisiaj stała się rzecz tragiczna! Próbując zrobić wash'a schrzaniłem cały kokpit... :| pomalowałem model sidoluxem (2 warstwy nakładane w odstępie 10 min) 31 grudnia. Dzisiaj mamy 3 stycznia więc teoretycznie czasu na wyschnięcie miał dostatecznie dużo... Rozcieńczyłem flat black Mr. color serii H tym oto preparatem - Mr. Color Leveling Thinner. Wiem, wiem, nie jest to specyfik dedykowany do serii H ale rozcieńcza się dobrze. Nakładam sobie spokojnie wash'a, nadmiar delikatne ścieram wacikiem i nagle TRAGEDIA! Farba zaczyna się łuszczyć i miejscami odchodzić. Pierwszy raz pracuje z tymi specyfikami (jak zaznaczyłem ten model to mój poligon) ale nie wiedziałem, że zrobię taką fuszerkę! Czy to normalne, że farba pokryta sidoluxem tak się zachowuje w obecności Mr. Color Leveling Thinner?

 

Będe to musiał teraz sprytnie zamaskować albo pomalować kokpit od zera... Wrzucę jakieś zdjęcia jak już opanuje sytuację.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie znasz podstawowej zasady washa. Albo na lakier akrylowy kładziemy wash olejny, albo na lakier olejny wash akrylowy. Ty położyłeś lakier akrylowy (Sidolux), a potem robiłeś washa farbami akrylowymi (Leveling Thinner), więc nic dziwnego, że się skaszaniło.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Udało mi się skończyć malowanie! Z efektu jestem zadowolony biorąc pod uwage fakt, że nie mam dużego doświadczenia w malowaniu aerografem:) Teraz czeka mnie sidolux, wash i drybrushing. Postaram się w tym tygodniu wrzucić pare fotek.

 

Mam jedno zasadnicze pytanie:

Czy sidoluxem malujemy cały model łącznie z owiewkami, czy pozostają one zamaskowane?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Model skończony!

 

Na przyszłość muszę sobie przypomnieć co oznacza słowo "warsztat" bo odnoszę wrażenie, że pominąłem relacje z kilku ważnych etapów tworzenia modelu :P

Z efektu jaki uzyskałem jestem zadowolony. I z dumą mogę powiedzieć, że jak na razie jest to mój najbardziej dopieszczony model. Oko fachowca z pewnością zauważy niejednego babola, ale moje (jak na razie;)!) na szczęście nie dostrzega zbyt wielu niedociągnieć.

Do czego się moge przyczepić? Na pewno kłaczki i papruchy, które zostały pod warstwą lakieru... No cóż, na przyszłość wiem, że pałeczki do uszu i waciki do demakijażu nie są najlepszym narzędziem do washowania i czyszczenia nadmiaru farby:) Muszę popracować też trochę na drybrushingeim bo efekt nie jest taki silny jakiego się spodziewałem.

Resztę pozostawiam do waszej oceny! Oto pare fotek:

 

img0103qpw.jpg

 

img0104en.jpg

 

img0106gd.jpg

 

img0108bd.jpg

 

img0109mb.jpg

 

img0110qm.jpg

 

img0111gh.jpg

 

img0113dc.jpg

 

img0114wzg.jpg

 

img0115ll.jpg

 

I dla porównania mojego malowania z Revellowskim jedno zdjęcie, które powinienem umieścić gdzieś pośrodku mojej relacji:

img0082st.jpg

 

 

Pozdrawiam!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Witam

 

Jedi Starfighter wyszedł nieźle choć, warsztat rzeczywiście był bardzo skromny. Całkiem nieźle wyszło malowanie i delikatne slady eksploatacji. Więcej pracy można było poświęcić na dopracowanie figurek Anakina i R2D2 oraz dokładniejsze przetrasowanie niektórych linii podziału, które się pozatykały i wyglądają nieco niechlujnie w porównaniu do reszty modelu. Na kilku zdjęciach widać również drobne zanieczyszczenia powierzchni przezroczystych.

 

Mam nadzieję, że uraczysz nas wkrótce kolejnym, nieco dłuższym i skrupulatniejszym warsztatem. Masz już coś w planach ?

 

Pozdrawiam

Kornik

Share this post


Link to post
Share on other sites

Owszem, następny w kolejce czeka X-wing od fine molds w skali 1:72, tak więc przede mną dużo więcej pracy przy kolejnym modelu:)!

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ogólnie fajnie wyszedł. Mam nadzieję, że z X relacja będzie bardziej szczegółowa.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rzeczywiście ładny

Również mam nadzieję że warsztat X winga będzie dłuższy, i życzę żeby wyszedł jeszcze lepiej

Share this post


Link to post
Share on other sites

Po pierwsze gratuluję skończenia modelu. Pomimo, że niewielki wyszedł zupełnie przyzwoicie. Cieszę się, że spróbowałeś nie tylko skleić ale również włożyć trochę pracy i poprawić model. Farba ładnie położona, delikatne zabrudzenia. Szkoda, że nie pomalowałeś lub nie zaszpachlowałeś znaków Open Circle Fleet na bokach kadłuba. Teraz widać tylko wycięty szary znak. Działka powinny być wg mnie czarne nie w kolorze szarym. No i szary chyba ciut za ciemny. O R2 koledzy wspominali.

Ale wg mnie jest nieźle i mam nadzieję, że pozostaniesz przy modelach SF bo niewiele się ich pojawia na forum.

 

Owszem, następny w kolejce czeka X-wing od fine molds w skali 1:72, tak więc przede mną dużo więcej pracy przy kolejnym modelu:)!

Myślę, że w tym przypadku to będzie raczej relaksacyjne. Model FM to naprawdę rewelacja. Wystarczy potrząsnąć pudelkiem i poskłada się sam . Wyzwaniem może być malowanie ale powinieneś sobie dać radę.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.