Jump to content

Żywica 1/ 72, Polskie samoloty 39,


Recommended Posts

Wrzucę wieczorem, mam w domu foto rozbitego SP-BNO, zrobione od tyłu (chyba jest w PKL4 - jak kto może, to niech mnie uprzedzi, bo dziś mam trochę latania i będę wolny po zmierzchu). Wyraźnie widać tam zarys liter AO..., trzeciej nie za bardzo, bo to była tylko kreseczka I.

SP-AOI został wykreślony z rejestru pod koniec 1936.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 81
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Obiecane:

 

026eed9b5dfe1eb9m.jpg

 

 

Dopisane o 22:26.

Sam się śmieję z siebie...

Porozstawiałem lampki, zrobiłem podkład, położyłem model na wydrukach, wyjąłem suwmiarkę, aby pokazać i pomierzyć pewne szczegóły, słowem - in-box zapowiadał się tzw. wzorcowy. I nagle uświadomiłem sobie, że Marta zabrała mi na wyjazd aparat...

 

W poniedziałek przyniosę z pracy Canona.

 

Przepraszam tych, którzy dziś czekali - zupełnie nie pomyślałem.

Jak ktoś jest superniecierpliwy, to mogę wyjąć rozlatującego się Olympusa, ale nie ręczę za jakość.

Link to post
Share on other sites

No to wio...

 

Pudełko (solidnej raczej konstrukcji) ozdobione dość niedbale przyklejonym arkusikiem z grafiką - nawet ładną, w każdym razie przyciągającą oko. Zauważyłem błędy stylistyczne i kompozycyjne w liternictwie "okładki" oraz źle przyciętą krawędź (jakby zaprojektowana na większy wymiar) - dałem za to "plusa ujemnego", co wraz z plusem za grafikę i sztywność pudła - wyzerowało licznik.

 

2470903ffb9498c5m.jpg

 

Dobra, zobaczymy kotku, co masz w środku...

 

661428ea080de3e7m.jpg

 

Dwa woreczki - w jednym kadłuby i połówki płatów, w drugim - drobnica, poza tym blaszka oraz dwie kartki "instrukcji". Łapię za papiery, a tam - HARDKOR TOTALNY... No, niby wiem, że żywiczne modele to nie dla "miętkich" są, ale bez przesady - przecież jak ktoś zagraniczny to zobaczy, to pomyśli, że u nas komputery to na węgiel brunatny chodzą. Trzeba to było od łapy rysować? Mój sierżant w wojsku lepsze szkice robił, bo z jego gryzmołów to przynajmniej od razu coś rozumiałem. Z tym, że błędów ortograficznych robił więcej. Ale też i więcej wyrazów pisał. Żeby nie było, że uprzedzony do pisma obrazkowego jestem:

 

8c26ba3057bc02ebm.jpg eca26e6ca29b9a9em.jpg 51f1c1266ad75dd6m.jpg

 

Za instrukcję - minus. I to pogrubiony.

 

Blaszka wygląda na wytrawioną poprawnie, bez skaz, ale za to znalazłem babola - stopień wejściowy nie był na konstrukcji odciągu wzmacniającego podłużnicę dolną po prawej stronie, tylko przy drzwiach wejściowych na lewej burcie. Trzeba go usunąć i dorobić samodzielnie. Pokutuje błąd zrobiony w planach z PKL/1, a wystarczyło chociaż cofnąć się do str. 232, żeby to zobaczyć, nie mówiąc o innych fotografiach. Ale nie jest to błąd rażący, więc ogólnie za metal damy plusika oraz fotografie - od frontu i od zadka:

 

269a9a7ae9576f89m.jpg b980ebce7ea5e4fam.jpg

 

Wygląda na to, że model był opracowany na podstawie planów z Polskich Konstrukcji Lotniczych (tom 1, 2004) - w każdym razie dość wiernie leży obrysem na tych planach.

 

c81112b595aefc28m.jpg fe3c57b998c6c477m.jpg 61e8bfb26e669a60m.jpg 8d426524dda33337m.jpg 6c1e54e40718b8a0m.jpg

 

Za geometrię - plus. Wyjdzie w praniu, czy mam rację.

 

Na zbliżeniach sterów widać, że odwzorowanie pokrycia na użebrowaniu jest nietrafione, łagodnie mówiąc. Tu inne ujęcie:

 

8be1e29af81ae869m.jpg

 

Pokrycie nie przypomina płótna napiętego na żebrach - raczej jest to krajobraz wyżynny - raz górka, raz dolinka, a w środku bruzdy. Pierwsza myśl to "zeszlifować i nakleić własne żebra", ale szlifowanie żywicy... = NIE LÓBIEM.

Można też stery zrobić od nowa, ale nie po to wydajemy kasę na model, aby robić samemu.

To samo jest na powierzchniach bocznych kadłuba. Minus.

 

777ba292fd260f00m.jpg eaf3a996c66fe028m.jpg ae1da4df605f9e26m.jpg a8f144a06c900631m.jpg 9b26705ef2ee3090m.jpg 042e8b75acbff703m.jpg

 

Linie podziału są różnej grubości, głębokości i krzywizny, niestety. O ile na płatach to nie jest problem, to te na kadłubie trzeba sobie zrobić od nowa. Na płatach nie - bo skrzydła były kryte sklejką i żadnych linii podziału tam nie było - połączenia arkuszy były oklejane taśmą płócienną i całość lakierowana. Wystarczy zaszpachlować te bruzdy...

Mam wrażenie, że linie były wykonane przy znikomym użyciu linijki, przymiaru czy jakiegokolwiek podobnego w działaniu przyrządu. Minus.

 

Tzw. drobnica prezentuje się nie najgorzej (paprochy na fotografiach to efekt pośpiechu przy fotografowaniu, a nie trwała ozdoba powierzchni detali).

 

2ac6f624183fbf9am.jpg 430c02b4ef16697dm.jpg 0eaa46b45e2e91b6m.jpg 73d83626480e7b4bm.jpg d7dd5cdcdc8a8b26m.jpg 449e4ee43066863em.jpg

 

Nosze - fajne, ale żeby je pokazać trzeba wyciąć drzwi - a to przy grubości kadłuba może być szlabanem dla purystów. Ci, którym nie przeszkadza, że będą miały grubość niczym wrota od schronu atomowego - pewnie otworzą wnętrze. Ponieważ kabina pilota znana jest tylko z fragmentów widocznych na paru fotografiach - uznaję, że jest poprawna, nie jestem w stanie przyczepić się do czegoś. O ile dobrze odczytałem "instrukcję"...

Tutaj - krzyżyk.

 

Ogólnie mówiąc, jak to w przysłowiu - na bezbabiu i słoń baba.

Do tej pory był tylko model Broplanu, ale ten nowy nie jest znaczącym postępem jakościowym. Krawędzie kadłuba wyglądają jakby w oryginale użyto rur kanalizacyjnych, są zbyt zaokrąglone, a powinny być to ostre "kanty". Nierówne otwory okien i drzwi proszą o dogłębne zapoznanie się z pilnikiem. Sporo szlifowania czeka nas też przy obróbce kadłuba i płatów, o ile uda nam się ich połówki dopasować - na oglądanym przeze mnie egzemplarzu były nieźle powyginane. Krawędzie spływu płata są cienkie, co mile zaskakuje, patrząc na inne utrudnienia. Motór - nie jest zły, ale konkurencja z Zielonki robi lepsze.

Dodatkowym smaczkiem jest brak jakichkolwiek kalkomanii w zestawie, ale za to w dołączonej ulotce sugerowane jest kupno ich w firmie WAJKERT. Schemat malowania - dobrze, że wiem jak powinien wyglądać, bo nie domyśliłbym się z tejże ulotki. Oczywiście żadnych kołków do pasowania nie ma (a w każdym razie nie zobaczyłem ich), więc na pierwszy model nie polecam. Na drugi też.

Aha, wynik meczu: wygrały minusy.

 

Za możliwość pomacania modelu dziękuję panu Jarkowi.

 

I jako tzw. puentę w recenzji zadam pytanko - nie ma ktoś niepotrzebnego, zalegającego w szafie modelu Lublina R-XVIb z Broplanu? Nie musi mieć kalkomanii.

Link to post
Share on other sites

Dzięki za In-Boxa. Cieszę się, że mojego Broplana juz mam gotowego na półce i nie kusi ten oto model. Ten tu ma wnętrze, ale broplan jest "cieńkościenny", mozna łatwiej waloryzować jak ktos chce, a i sam model w planach leży nieźle.

Link to post
Share on other sites

Dzięki za in-boxa Kay Franz.

 

ale parch.. i to za ponad stówe..

Po co te złośliwości? To niskonakładowa produkcja przeznaczona dla wąskiej grupy pasjonatów, wykonana metodami chałupniczymi. Cena jest umowna. Mamy wolny rynek, obowiązku kupowania nie ma.

 

Moim zdaniem dobrze że komuś się chciało zrobić coś więcej niż wygłaszanie malkontenckich uwag.

Link to post
Share on other sites

Niestety, model słabiutki i jedynym plusem w nim są części foto. Moja reakcja po otwarciu woreczków była hm ..., w ogóle jej nie było, zero emocji. Na pewno przy sporym nakładzie pracy można będzie zrobić z tego zestawu model, a kusi, przynajmniej mnie swoimi sklejkowymi skrzydłami.

Dzięki KayFranz za ina boxa.

Link to post
Share on other sites

Bardzo rzetelny In-box

Szkoda tylko, że nastąpiła deprecjacja modelarstwa.

Osoby uznane przez wielu jako " Mistrz " nie powinny zadawać stresu innym.

Tą uwagę szczególnie kieruję do Mirka Zbrzeżnego i zespołu pseudo producentów.

Czy w Hobby ma też zastosowanie określenie z ekonomi, że zły pieniądz wypiera dobry ( dotyczyło to piniędzy bitych w kruszcu )

Szkoda,że Manufaktura modelarska nie istnieje, Widmo?

Brak adresu, NIP-u, REGONU,

Takie pseudo produkty powodują odruch wymiotny, ze szkodą dla pozostałych rzetelnych legalnych producentow.

Niby silikon, żywica, Broplan na wzór-do przeróbki i życie stanie się łatwe - a tu figa .

Mirek i koledzy wstyd !!!!!!!!!!!

Problemy z pogrubieniem ścianki, dojście do właściwej grubości technologicznej, to was boli,

warsztatowo jako przygotowanie wzoru, tu bardziej pasuje konwertowanie, Miiiiinus pała.

Ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć .

 

Tomasz Bilkiewicz

Link to post
Share on other sites
Szkoda,że Manufaktura modelarska nie istnieje, Widmo?

Brak adresu, NIP-u, REGONU,

 

ba, do cechu nie należą!..

 

oczywiście nie chcę wchodzić w polemikę na temat pozimu zestawu, bo zdjecia nie wymagająkomentaża, ale czy naprawdę uważasz, ze status prawny czy fiskalny przekłada się na jakosc produktu? równie dobrze można by udowadniać, że posiadacz papierów sędziowskich lok jest dobrym modelarzem..:>

 

 

Kamil,

Ja należę do cechu bo takie są bandyckie zasady, i " Margrabiebumu " pańszczyznę trza oddać,

tylko po co chłopaki kombinują w złym kierunku,

Mają pomysła i OK

Wydaje im się że wiedzą jak i OK !

Mój pies - suka 12 letni Labrador ma papiery - na reproduktora .

 

dsc00655v.jpg

 

 

A oni?

 

Tomasz Bilkiewicz

Edited by Guest
Link to post
Share on other sites
nie to zebym miał coś przeciwko cechom. wręcz przeciwnie, szanuję korporacje rzmieślnicze.. tym bardziej, ze w zaniku w naszych podłych czasach.

zmierzam jednak do tego, ze kwity i jurysdykcja nie mają najmniejzego przełozenia na jakośc..

zeby obrazowo przedstawić problem:

zakładam ryzykowną tezę, ze produktu jakości omawianej miniatury wolał być nie sprzedawać od własnym nazwskiem. przyjmijmy to jako pewnik, dla omówienia przykładu. teraz odpwiedz na pytanie, czy anonimowośc będzie determinowana chęcią uniknięcia zobowiązań formalno-fiskalnych czy raczej nadzieją, że nikt nie skojarzy tak urągającemu przyzwoitości produktowi z twoim nazwiskiem?

 

Kamil ,

Zapoanaj się z instrukcją i autorem opracowania modelu, czarno na... Mirosław Zbraeź... ,

A reszta to F-117 nie-wykrywalny.

Tomasz Bilkiewicz

Link to post
Share on other sites
Szkoda,że Manufaktura modelarska nie istnieje, Widmo?

Brak adresu, NIP-u, REGONU,

 

ba, do cechu nie należą!..

 

oczywiście nie chcę wchodzić w polemikę na temat pozimu zestawu, bo zdjecia nie wymagająkomentaża, ale czy naprawdę uważasz, ze status prawny czy fiskalny przekłada się na jakosc produktu? równie dobrze można by udowadniać, że posiadacz papierów sędziowskich lok jest dobrym modelarzem..:>

 

I tu się z Tobą zgadzam Kamilu, na pewno nie musi być dobrym sędzią i czasami nie jest, znam to z autopsji.

Co do wyrobów Łysego i Spółka, nic dobrego powiedzieć nie można, chociaż modelarz o nieprzeciętnych

umiejętnościach coś by z tego zrobił nakładem ogromnego czasu i samozaparcia.

 

Marek

Link to post
Share on other sites

trudno się nie zgodzić z oceną , to może kilka zdań korzystając z uprzejmości kolegi który kleił modele i jego wpisów

model lublinka powstał 8 lat temu i była to pierwsza próba stworzenia czegoś co można by puścić w dystrybucje , okazało się to nie takie proste , żywica to nie taki prosty materiał a dostosowanie do odlewu technologicznie to jeszcze inna sprawa , zapewne kolega SAAB może to potwierdzić , jest jednym z najlepszych fachowców w polsce w tym temacie i ustrzec innych by dobrze przemyśleli zanim za coś takiego się wezmą , tym bardziej że trzeba uczyć się na własnych błędach, prawdziwi spece niechętnie dzielą się swą wiedzą i nie ma się co dziwić , jeżeli chodzi o stronę finansową to też kiedyś mnie zastanawiało dlaczego modele żywiczne muszą być tak drogie . Koszty są naprawdę sporę , jeżeli jeszcze samemu nie dysponuje sie wiedzą informatyczna czy graficzna to wszystko to kosztuje , mimo wszystko postanowiliśmy puścić lublinka po tym jak kolega niedawno go zrobił , jest z nim sporo pracy ale można zapewniam że cena jego nie pokrywa nakładów , był on odlewany w firmie wyspecjalizowanej w odlewach i sporo to kosztowało, podobnie blaszka , rysunek, dlatego też naklejki do naszych modeli są robione i sprzedawane przez firme wejkert, ma to tą zaletę że niektóre z naszych modeli można okleić z zapasów jakie każdy modelarz interesujący sie polskim lotnictwem posiada a nie podraża to jeszcze modelu, dlatego też instrukcje są tak siermiężne ale dla doświadczonego modelarza nie będą problemem , a modele są w króciutkich seriach temat też jest taki że nikt tu nie myślał o sprzedaży na rynki zagraniczne.

Spotkałem sie z wieloma modelami robionym w krótkich seriach , " chałupniczo " i często wygląda to dużo skromniej.

Ale próbujemy dalej i nikol jest juz dojrzalszym produktem, co do technologi to nie stosujemy odlewów malutkich elementów a zalecamy wykonanie ich samemu choć by z dołączonego materiału.Z doświadczenia wiem że drobne zastrzał czy inne pręciki ,choć dołączone do model to i tak trudno ich użyc i łatwiej wykonać je samemu z odpowiedniejszego materiału, podobnie ktoś zwrócił uwagę że skrzydła są nie potrzebnie robione z dwóch części,

żywica jaką używają odlewnie do metody ciśnieniowej ma tendencję do "obwisu " nawet na niewielkiej powierzchni

z czasem model wygląda jak by oklapł, sklejenie skrzydła z dwóch połówek temu zapobiega

tu chciał bym słowo w obronie kolegi Mirka , uważam że wybitnego modelarza , moze niepotrzebnie umiściliśmy jego nazwisko jako jedynego stwórcy tego modelu ( lublin ) wykonał on akurat najlepsze jego elementy jak właśnie skrzydła , silnik , wyposażenie kabiny ( nosze , fotele ) , dostało mu się od kolegi SAAB niesłusznie ale bardziej z naszej winy, część elementów robił jakis anonimowy modelarz w odlewni poprawiając je technologicznie

Generalnie wyszło jak wyszło i na przyszłość zadbamy o to by model najpierw przedstawić na forum tak by każdy mógł sobie wyrobić zdanie czy go chce czy nie , uczymy się a i modele chyba są coraz lepsze.

poniżej fotki P 11a

w najbliższym czasie konwersja Karasia i duży model w skali 48 , ten będzie drogi właśnie przez instrukcje robione przez grafika , blaszki , naklejki

Chciałem dodać że nie napisałem tego by uczestniczyć w dyskusji a bardziej by przedstawić sposób dzialania no i trochę się wytłumaczyć

pozdrawiam wszystkich modelarzy

WP

ps. mimo ze wyrób " chałupniczy " to wszystko legalnie , do każdego modelu jest dołączony paragon tak więc regon i nip są

Link to post
Share on other sites

P - 11 a

kif4813.jpg

kif4815.jpg

kif4825.jpg

kif4816.jpg

kif4818.jpg

kif4819.jpg

kif4821.jpg

 

Model prosty łatwo w nim zastosować blaszki parta do p - 11 c , cienkie ścianki , trzeba uważać przy odcinaniu nadlewek

instrukcja odręczna , naklejki będzie robić firma wejkert, 1 malowanie polskie 1 węgry

pozdrawiam

P

Link to post
Share on other sites

Bardzo ładnie, ze sie przedstawiciel firmy odezwał. Wyjaśnienia można przyjąć - ja owszem. Sam nie potrafie obecnym sprzętem zrobic dobrych zdjęć, ale Wy może kogos znajdziecie by lepiej zareklamować model. Te fotki niewiele pokazują i na te chwilę, nadal pozostanę przy JMK Waku P.11a

Mam nadzieję, że typowo bedzie ewoluować jakość Waszych modeli i dojdziecie do poziomu, który pozwoli kupować kolejne wypusty w ciemno.

 

Pewnie kupie R.XIII, zobaczymy - może jakieś fotki części, odlewy już pewnie jakieś są, czy tylko prototyp sklejony przez "mmw"?

Link to post
Share on other sites

Skoro producent Lublina pojawił się ma forum to chciałbym zapytać go co się dzieje z modelem za który zapłaciłem 16 kwietnia?

Już trzeci tydzień czekam na model i ...nic. Rozpocząłem procedurę reklamacyjną na Allegro.

Będzie to mój OSTATNI model tej firmy.

Link to post
Share on other sites

Czołem,

 

Jak najbardziej się zgadzam z Kamilem, poważna Firma, profesjonalni wykonawcy

a nie potrafi się człowiek przedstawić z imienia i nazwiska, strach ich obleciał ?

Jeżeli te wy-szpachlowane Broplany plasteliną lub czymś podobnym służą jako matka

to współczuję nabywcom tych modeli.

 

Marek

Link to post
Share on other sites

Witam

Widzę,że dużą "kupę" kupiłem

Uparłem się jednak i zaczynam ją składać jak tylko dotrze na moje lotnisko(podobno lada dzień).

 

Tak na marginesie nie bardzo rozumiem "ciśnienia " wokół tego gniota.

Kilka/kilkanaście:) lat temu za takie żywice..................płaciło się całkiem sporo(modele: HR,(no może troche lepiej odlane) Gremlin Model....).

 

Tym którzy maja Lublina, życzę samozaparcia i ......może pojawi się kilka relacji z budowy. Ku pokrzepieniu serc i przestrodze.

Pozdrawiam

Adam Wasilewski

Link to post
Share on other sites
Skoro producent Lublina pojawił się ma forum to chciałbym zapytać go co się dzieje z modelem za który zapłaciłem 16 kwietnia?

Już trzeci tydzień czekam na model i ...nic. Rozpocząłem procedurę reklamacyjną na Allegro.

Będzie to mój OSTATNI model tej firmy.

 

Pewnie leży sobie spokojnie, obok tego za który ja zapłaciłem...

 

Pzdr

Link to post
Share on other sites

Czołem Koledzy Modelarze,

Może trzeba by było zacząć wątek na temat odlewania i dobrych rad

dla początkujących oraz chcących samodzielnie dorabiać części do modeli.

Taka waloryzacja daje dużo satysfakcji, trochę to kosztuje ale można samemu.

Żeby zrobić porządny model potrzeba dużo czasu, ale można.

Żeby wyglądał tak po skończeniu to wielka praca. NIEWYOBRAŻALNA.

 

27130484.jpg

13432591.jpg

35277118.jpg

97896837.jpg

18916988.jpg

67295255.jpg

91851157.jpg

81239989.jpg

 

Zrobienie "matki" to wielka praca.

12319691.jpg

92646201.jpg

65896562.jpg

22187283.jpg

94672707.jpg

 

Żeby tak wyglądał model, dużo pracy trzeba włożyć.

83551547.jpg

 

Można zrobić wszystko.

26193260.jpg

57212245.jpg

46049065.jpg

73041119.jpg

98387665.jpg

77418607.jpg

 

Skromny kawałek warsztatu i po krzyku.

45758944.jpg

 

Taką budowlę też można zrobić, ale.....

71928409.jpg

 

ALE TAK NIE MOŻNA ROBIĆ TO NICZEMU NIE SŁUŻY.

OCZYWIŚCIE WIEDZA KOSZTUJE I OD RAZU ODLEWY NIE BĘDĄ SUPER

ALE TRZEBA SIĘ POSTARAĆ ŻEBY NIE STRACIĆ TWARZY I CZEGOŚ TAM.....

14647019.jpg

57687613.jpg

95379889.jpg

 

To nie jest wstyd, zapytać jak zrobić.

Znawcy tematu na pewno pomogą.

Mam nadzieję że nie obrażą się na mnie Ci których wymienię, są fachowcami.

 

KAMIL FELIKS SZTARBAŁA

DAREK BECK

TOMASZ BILKIEWICZ

 

Pozdrawiam

Marek Wierzchowski

Link to post
Share on other sites

Marek

Co napiszę to kasuję,

widziałem Darka prototyp, potem odlewy i tak nie wierzę że to on, to tak z imieniem !!!

Jak moje pierwse prace tak by wychodziły to dzisiaj............

Takim jak Darek aż radocha podpowiedzieć,

Tomek

Link to post
Share on other sites
  • 3 months later...
Bardzo rzetelny In-box

 

Szkoda,że Manufaktura modelarska nie istnieje, Widmo?

Brak adresu, NIP-u, REGONU,

Takie pseudo produkty powodują odruch wymiotny, ze szkodą dla pozostałych rzetelnych legalnych producentow.

 

A jednak istnieje :

Firma MANUFAKTURA MODELARSKA

80-752 Gdańsk, ul. Na Stępce, Polska

Dane rejestrowe (Ewidencja Działalności Gospodarczej)

Forma prawna osoba fizyczna wykonująca działalność gospodarczą

Data założenia 2007-06-21

 

 

W kwestii ostatniego modelu tej "firmy", czyli PZL-46 Sum. Na forum jest bardzo ciekawe porównanie z vacuformą firmy MINIPLAST.

 

viewtopic.php?f=66&t=34368

Pozostaje mieć nadzieję ,że wszystko jest zrobione zgodnie z obowiązującym prawem....bo inaczej jest na to paragraf:

http://www.prawoautorskie.pl/art-115.

 

Może autor odlewów modelu niech sie wypowie na ten temat i raz na zawsze wyjaśni sprawę .

Link to post
Share on other sites

Na temat Lublina R-XVIb z Manufaktury, a raczej żywicznej kopii Broplanu zbyt wiele dobrego napisać nie można. Jedyne części, które nie budzą zastrzeżeń co do jakości, to blaszka i kawałek przeźroczystej folii. Reszta to lipa. Co do "dystrybucji" na allegro, to tak jak poprzednicy pisali. Trzeba uzbroić się w dużooo cierpliwości.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.