Jump to content

Kenworth T900 Australia


Recommended Posts

Nadejszła wiekopomna chwila. Obiecałem sobie, że poczekam do jesieni, ale nie mogę po prostu wytrzymać. Wczoraj poszedłem sobie na strych "pooglądać części i przymierzyć się do pracy". Taka była idea. Zakupiłem już wszystko, czego nie miałem. Przejrzałem, strona po stronie kilkadziesiąt waszych relacji z budowy ciężarówek ale również osobówek i motocykli - wierzcie mi, nie jest to łatwe ;) Wyrazy uznania dla.... wielu z was, imponujecie swoją precyzją i magią tworzenia rzeczy małych i pięknych. Aczkolwiek nie podobają mi się totalnie stosowane przez większość z was lakiery perłowe/metaliki. Ziarno razi po oczach strasznie, jest 24 do 25 razy za duże Moim zdaniem psujecie tym modele, przynajmniej tak to wygląda na zdjęciach.

 

Budowa będzie trwała długo, zwłaszcza jej obecny etap, bo jak przyjdzie ciepełko, okres urlopowy to po prostu będę w pracowni bywał rzadko. Chcę być w tym modelu precyzyjny do bólu, więc i czasu potrzebuję dużo. Nie spodziewajcie się szybkich postępów.

 

Podjąłem następujące decyzje:

1. Model nie będzie posiadał przeróbek - nie przy pierwszej ciężarówce. Wiem, że to nie T900, trudno.

2. Będę się starał go zwaloryzować najlepiej, jak potrafię przy czym wątpię, żeby moja instalacja szła dokładnie tak, jak w T900, powód: brak zdjęć.

3. Pierwszy raz w życiu zastosuję wash, rdzę, wathering i inne tego typu techniki, ergo: model będzie brudny i zardzewiały, ale w granicach rozsądku... jeśli się uda.

4. Kolorystyka będzie zbliżona bardzo do pudełka, to znaczy nadwozie dostanie kolor piaskowy, wnętrze bardzo bliskie instrukcji.

5. Drzwi nie będą otwieranie - patrz: pkt 1.

6. Nie wiem jeszcze czy zrobię polerkę, jakąś na pewno, ale nie będzie to lusterko, jakoś do ciągnika mi to nie pasuje.

 

Na dzień dobry popatrzcie sobie, co zastałem wczoraj w pudełku.

raman.jpg

Ogromne wygięcie podłużnic, na pierwszy rzut oka wyglądało to tragicznie. Szybko przeleciały mi przez myśli różne sposoby prostowania, świeczka, opalarka, wymiana na nową część u Revella (praktykował to ktoś???), skończyłem na suszarce do włosów żony. Efekt jest zadowalający, nie mam zdjęć, ale rama jest prosta. Odgięcie jest minimalne, nie przekracza 1-2 mm na całej długości, prostuje się po przyłożeniu znikomej siły, więc chyba tak to zostawię. Dodatkowo po prawej widać urwaną kołyskę pod silnik, ale to już przyklejone. Już wiem chyba czemu tak tanio było na allegro.

 

Jakość wyprasek jest TRAGICZNA! Wszędzie są nadlewy, ślady łączenia prasy, niedoróbki, beznadzieja, a przyjrzałem się tylko elementom ramy. Większość czasu spędzę na czyszczeniu tego niż na klejeniu/malowaniu.

Link to post
Share on other sites
  • Replies 194
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Fajnie że zacząłeś

A jeśli kolorystyka taka jak na pudełku, to kalki też zestawowe? Mógł byś zrobić jakieś swoje paseczki, było by o wiele ciekawiej A rama jakiego koloru?

Ta rama to też ciekawy defekt, ale może to nie dlatego był tak tanio ja kupiłem swojego za 80zł i był w porządku ale mój brat dorwał go za 70zł i tam też było coś podobnego

DSCF1324.jpg

Mimo tego co pisałeś ma nadzieję że go zrobisz szybko i ładnie

Link to post
Share on other sites

Diobeu, jezeli ten Kenworth bedzie jakosciowo tak dobrze wykonany jak Queen Mary 2 to o efekt koncowy jestem spokojny. Co do wyprasek, to troche jestem zaskoczony - mialem co prawda tylko dwa modele od Revela (Scania R i Scania T 142) i w obydwoch wszystkie czesci byly idealne. Z reszta tak patrzac na kabine tego Kenwortha to wlasciwie mozna ja zrobic cala od scratcha bo jest dosc prosta, takze jak jakas czesc bedzie zbyt wadliwa zeby ja uzyc to po prostu zrob ja sam. Powodzenia w pracy nad Keniem.

Link to post
Share on other sites

@ Karol_Marx (sory, ciągle tak to czytam), rama czarna, choć ciągle zachodzę w głowę, jak na czarnym zrobić brudzenie, przecież czarny wash zostaje we wgłębieniach, jak zrobię jasny wash to je rozjaśnię, bez sensu, pozostaje tylko drybrush i/lub oleje, tak? No i rdza, rdza polepszy sprawę. Mam też wizję pryskania jasnym szarym tak jak siada brud, albo z bardzo daleka, taka mgła jakby, takie efekty mam na zdjęciach z rzeczywistości, podwozie, opony są jakby pryśnięte szarym pyłem.

 

@ tomeka6, QM2 była robiona jak najczyściej, sterylnie, Ken będzie brudny, więc będzie brzydki, hyhy. Jakość wyprasek porównuję do niej właśnie, jedno i drugie to Revell, ale części są jak dwie różne klasy.

Link to post
Share on other sites

Za to czytanie się nie obrażę sam też innych różnie czytam

Co do ramy jeśli czarna to zrób to metodą suchego pędzla siwym na wystających elementach i wyjdzie prawie na to samo

Link to post
Share on other sites

Suchy siwy pędzel jest ok, ale ja myślę jeszcze o czymś innym. Popatrz na tą Scanię:

img5801u.jpg

Całe jej podwozie jest uwalone jednolitym pyłem i błotem. To jest pełen realizm ale IMO w modelu nie wyjdzie realnie, będzie się wydawać, że jest źle pomalowane. I tego się boję, dziś próbowałem sobie rożnych technika na papierze, zastosowałem szary pigment i wyszło cienkie błotko, chciałbym jeszcze przyprószyć ramę siwym, najlepiej żeby farba była za gęsta i żeby aero smarkał na ramę, ale pewnie mi nie wyjdzie. Wydaje mi się, że będę to wszystko łączył, to znaczy przyprószę ramę szarym z daleka w miarę jednolicie, przybrudzę pigmentem i zrobię jasny drybrush na wystających elementach.

A co do modelu: dziś poszpachlowałem ramę i jej wsporniki, jakość jest makabryczna, nie wiem z czego to wynika, chyba ze starych form, bo rama T900 pewnie w Revellu ma już kilkanaście lat. Jamy skurczowe, dziury w elementach na pół przekroju, nie chce mi się robić zdjęć bo szkoda aparatu. Następne, wartościowe zdjęcia nie wiem kiedy wrzucę bo na razie to jest Mr. Szpachla, nie chcecie tego oglądać.

Link to post
Share on other sites

A co do modelu: dziś poszpachlowałem ramę i jej wsporniki, jakość jest makabryczna, nie wiem z czego to wynika, chyba ze starych form, bo rama T900 pewnie w Revellu ma już kilkanaście lat. Jamy skurczowe, dziury w elementach na pół przekroju, nie chce mi się robić zdjęć bo szkoda aparatu. Następne, wartościowe zdjęcia nie wiem kiedy wrzucę bo na razie to jest Mr. Szpachla, nie chcecie tego oglądać.

 

Jest na to lekarstwo, możesz zrobić ramę samemu, nie jest to zbyt skomplikowane a efekt fajny i co najważniejsze nie będziesz się denerwował na słabą jakość elementów:)

Powodzenia w budowie!

Link to post
Share on other sites

Łatwo ci powiedzieć, zrobić ramę ;) Ja dopiero zaczynam ciężarówki, ale to też nie o to chodzi, przyznasz, że zrobienie elementu a obrobienie oryginału z nadlewów i uzupełnienie ubytków to są dwie różne rzeczy. Jeszcze nie osiągnąłem etapu produkcji części. i tu też nie chodzi o to, że ja bardzo lamentuję na jakość ramy, jak na razie prawie wszystkie elementy są kiepsko odlane, również te nieco bardziej skomplikowane, niż podłużnice składające się z prostych kawałków.

 

Nie zamierzam oczywiście ciągle krytykować, bawię się świetnie, to trochę inny etap mojego rozwoju, QM2 sklejało się niejako automatycznie - należało uważać jedynie na malowanie, teraz więcej w tym rzeźby i... mechaniki pojazdowej Jestem bardzo zadowolony i nie mogę się doczekać pierwszych efektów.

 

Wasze warsztaty wywarły na mnie takie wrażenie, że nie mogę dopuścić do fuszerki! Ukatrupilibyście mnie komentarzami jak nic ;)

Link to post
Share on other sites

Co do koloru brudzenia przychodzi mi na myśl takie coś, może lepiej odpuścić europejskie przykłady. Australia to na tyle egzotyczny kraj, że i brud tam jest inny. Ziemia jest czerwona od tlenku żelaza, pewnie nie cały kraj jest w tym kolorze, ale temat do przemyślenia. Kolor świetnie widoczny na czarnym. zdjęcie pochodzi ze strony http://www.rogerwendell.com/australiatwo.html

australia_road_train_blue.jpg

Link to post
Share on other sites

Diobeu, podoba mi sie Twoje podejscie do budowy modeli. A co do brudzenia to mam na takie jednolite ukurzenie jeden sposob - mam u siebie maszyne do piaskowania elementow, produktem ubocznym procesu piaskowania jest pyl, ktory jest idealny do takich rzeczy. Ma on konsystencje maki i jest w tym samym kolorze co kurz drogowy. Zrobilem niedawno maly test - prysnalem na testowy model (na rame konkretnie) jedna warstwe clear mat i po prostu dmuchnalem tym pylem delikatnie kilka razy na niewyschnieta rame i gotowe. Nie jest to moze idealny sposob, ale dziala.

Link to post
Share on other sites

No i kurcze nie obędzie się bez dorabiania części. Od jednej z podłużnic oderwana była część z przodu, dokleiłem ją bez zastanawiania się ale przez przypadek przyjrzałem się temu i oto co zobaczyłem:

img6617j.jpg

Ta dolna, urwana część ma być identyczna z górną. Zamówienie na płyty, profile itd już złożyłem ale jeszcze dla upewnienia się podgrzałem to delikatnie suszarką, trudne to było, po przekroczeniu pewnej temperatury polistyren robi się plasteliną, teraz ta część ma już wichrowatość w każdym kierunku, więc nie ma odwrotu.

Ten model moim zdaniem leżał bez opakowania w pełnym słońcu i go wypaczyło. Ale walczę, nie poddam się.

Link to post
Share on other sites

Sam się zaniepokoiłem bo mam tego Kenia że wyciągnąłem pudło z modelem i sprawdziłem ramę, u mnie jest o.k. Przy okazji --- dopiero teraz zobaczyłem że są obie wersje pulpitu -- lewy/prawy. Powodzenia przy rekonstrukcji ramy

Link to post
Share on other sites

Cześć Diobeu!

 

Widzę, że zacząłeś, więc nie mogło mnie zabraknąć... Ja bym powiedział - może rzeczywiście napisz do Revella, żeby Ci przysłali te podłużnice - ja mam z nimi dobre doświadczenia, już chyba dwa albo trzy razy do nich pisałem i zawsze mi przysyłali części. Jest tylko taka sprawa, że zawsze po Świętach mają tam urwanie głowy i długo im zajmuje, żeby spod tego wyleźć, ale teraz już powinni być z tym gotowi. Bo znowu jak zaczniesz dorabiać części, zbudujesz pułapkę typu: jeśli już dorabiać części, to dlaczego nie zrobić tego dobrze? A jak to wygląda w rzeczywistości? I zaczyna się szukanie zdjęć, rysunków, same zmartwienia [:D]

 

A jeśli chodzi o ramę, to tu masz takie małe ćwiczenie z patrzenia - jak się dobrze przyjrzysz, to zauważysz, że krótko po wyjsciu z fabryki wszystkie części samochodowe narażone na kontakt ze środowiskiem zmieniają kolor z czarnego na ciemnoszary. Więc jeśli pomalujesz ramę na ciemnoszary (np. H32 albo nawet H77), to potem możesz ją potraktować czarnym washem i pociągnąć suchym pędzlem na szaro. Jeśli pójdziesz w czerwony pył, to wtedy lepiej jest zrobić nietypowy preshading - zagłębienia pojechać brązowoczerwonym (polecam H113), a środki powierzchni kolorem docelowym. Ja bym też namawiał na pomalowanie podwozia jednak na jakiś żywszy kolor - moim zdaniem wygląda to lepiej. Oczywiście musi to pasować do nadwozia, ale często się widzi w ciężarówkach podwozia czerwone, niebieskie a jeden gość nawet wysłał mi foty swojego Superlinera z podwoziem w kolorze pomarańczowym (też ładne - a wiesz jakie fajne brudzenie na nim było?)

 

Także namawiam Cię, żebyś jak najmniej części tworzył sam, jeśli i tak brakuje dokumentacji, i skupił się na budowie "prosto z pudełka". A jakbyś już chciał bardzo coś budować samemu, to wtedy lepiej zmienić koncepcję i zbudować z tych części "Amerykanina" - wtedy można zdobyć dobrą dokumentację. Ach ten Revell - potrafi człowieka zniechęcić! Tak czy inaczej, życzę powodzenia i trzymam kciuki

 

Paweł

Link to post
Share on other sites

Ojtam, nie będzie żadnego zamawiania części:

 

20120528219.jpg

 

20120528222.jpg

Zdjęcia z komórki, sorry.

 

Jeszcze tylko łby śrub, ranty, dwa cycki i element gotowy, wczoraj padłem przed północą po powrocie z urlopu. Nie przekonałeś mnie też do kolorowej ramy, rama jest czarna jak Ford T i basta. Spod niej będzie wyłazić rdza (sól i Sidolux), a sama rama będzie pociągnięta szarym brudem i mam nadzieję rdza będzie jeszcze wzmocniona.

No i niestety podłużnice są krzywe, nie dużo ale jednak, choć pewnie tego nie zobaczycie bo będę odpowiednio robił zdjęcia Absolutnie ich nie będę dorabiał, trudno, tak postanowiłem.

Link to post
Share on other sites

No ładnie Diobeu - masz talent! Dobrze Ci idzie to dorabianie. Jeśli będziesz miał szczęście i wygięcia tych podłużnic się skompensują, to może nawet rama po sklejeniu będzie prosta. Ja bym polecał do klejenia wziąć rozpuszczalnik nitro, skleić ramę z poprzeczkami a potem położyć ją na płaskiej powierzchni, obciążyć jakimiś ciężarami i zostawić tak na jakieś trzy dni. Powinna się wyprostować.

 

Podoba mi się też to, że jesteś twardym zawodnikiem - ja swoje, ty swoje W ten sposób nie muszę się martwić, że zranię Twoje delikatne uczucia To jeszcze raz życzę powodzeni i pozdrawiam

 

Paweł

Link to post
Share on other sites

Szczęście w podłużnicach nie pomoże, wygięcia się nie skompensują bo elementy są trochę zwichrowane w obu płaszczyznach. Tak to już teraz wygląda i niestety lepiej nie będzie. Pocieszające jest to, że rama zachowuje równe odległości w ujęciu całkowitym, to znaczy pomiędzy okolicą silnika i przedniego zawieszenia, a okolicą tylnych osi jest w miarę dobrze i równo. Najgorzej jest pośrodku, pod kabiną i sleeperem. Moim zdaniem nie będzie to widoczne.

Naprawdę bardzo długo rozważałem zamówienie nowych podłużnic, ale deklarowany czas oczekiwania 12 tygodni oraz konieczność przedstawienia paragonu (mam model z Allegro) jest nie do zaakceptowania, poza tym nie mam pewności co do reszty elementów i wyjdzie na to, że dostanę dwie piękne podłużnice a coś innego będzie skopane. Dochodzimy do absurdu więc robię to co mam i robię to dostępnymi środkami, trudno, nie ma modeli idealnych. To znaczy sorry, są, następny będzie idealny ;)

Link to post
Share on other sites

Powiem Ci, ze z tym paragonem to ściema - ja nigdy im paragonu nie wysłałem i też było dobrze. Za to można im wysłać oryginalną instrukcję z zakreślonym numerem części - odsyłają ją z powrotem. Ale rozumiem - po co czekać, latać na pocztę . Moim zdaniem powinieneś całą operację odpowiednio przygotować, zaraz po sklejeniu rozpuszczalnikiem nitro (żeby nadtopić plastik) ramę usztywnić na prosto i zostawić tak na trzy dni - to powinno załatwić sprawę. W końcu coś ją wygięło - więc też coś ją może wyprostować. Pozdrowienia

 

Paweł

Link to post
Share on other sites

Trochę będę bronił Revella, bo mam ten model i parę innych od nich. Ta pogięta rama to na 100% nie wada produkcyjna, tylko zaniedbanie poprzedniego właściciela. Nie dziwię się też potrzebie okazania paragonu, jest to normalne. No ale to nie ważne. Sidolux i sól, co to ma być? Takiego połączenia nie widziałem. Lakier do włosów i sól to tak, sidolux co najwyżej jako tani akrylowy błyszczący clear przed olejami. Nie mieszaj soli z sidoluxem, bo nie wiem jak to później zmyjesz.

Link to post
Share on other sites

Nie no jasne że rama to poprzednik, pisałem przecież, że moim zdaniem model leżał bez przykrycia na ostrym słońcu - nie oskarżam Revella.

A co do Sido+sól to myślałem, że lakier do włosów czy Sido to nieważne, chodzi o przyklejenie kryształków soli przy użyciu bezbarwnego medium, nie może być Sido?

Link to post
Share on other sites

Lakier do włosów zmywa się wodą, tak jak i sól. Sidolux zmywa się cleanluxem- zmywaczem do sido, który rusza także farbki akrylowe. Sido to w sumie farba akrylowa, rozcieńczalnik to woda, ale zmywacz to cleanlux. Nie myl rozcieńczania ze zmywaniem.

Sól możesz nawet wodą przykleić. I tak to potem musisz zmyć. Poczytaj jeszcze raz na ten temat, bo czuję że Ci się wszystko pomieszało. Albo napisz co chcesz osiągnąć i w jaki sposób, spróbuję pomóc.

Link to post
Share on other sites

Chcę osiągnąć efekt porównywalny z tym:

http://www.migproductionsforums.com/phpBB3/viewtopic.php?f=5&t=3293&sid=6183868932f116840580336af716bc87&start=105

 

Nakładam podkład, po upewnieniu się, że wszystko jest ok nakładam farbę w kolorze rdzy Model Master, być może dodaję na nią inne rdzawe odcienie olejami, ale jeśli tak to oddzielam kolor rdzawy od olejów Sido bo mi się rozpuści rdza. Dochodzi niepotrzebnie jedna warstwa więc chyba sobie odpuszczę i zostawię jednolity podkład rdzawy. Pryskam Sido i sypię sól na mokry Sido. Maluję czarnym kolorem, zrywam sól - myślałem, że ja się zrywa, a ty piszesz o zmywaniu. Zabiłeś mi ćwieka. Można ją zerwać, zdrapać? No i czy mam zastosować konieczne lakier do włosów? Dlaczego lakier a nie Sido? Po usunięciu soli dodaję być może inne odcienie rdzy, brud, kurz, pył, być może pokrywam matowym bezbarwnym jeśli uznam za stosowne. Czy to może się udać?

Link to post
Share on other sites

First application of the hair spray and salt. Jak widzisz lakier do włosów i sól. Bardzo fajny tutorial, ale pomieszałeś coś. Wytłumaczę Ci go, na tyle na ile sam już zebrałem doświadczenia.

1 zdjęcie umyć plastik

2 czarny podkład, daje cienie, biały się nie sprawdzi

3 ja tego na zdjęciu nie widzę ale matowy brąz lekko psiuknięte musiało być, tak żeby lekki zabarw był.

4 Rdzawy filtr mig, filtry są bardzo rzadkie i w sumie nie malują tylko lekko ściemniają, rozjaśniają tonują, zmniejszają kontrast. rdza dała znowu lekki zafarb.

5 pigmenty na matowy podkład bo takiego trzymają się lepiej, różne kolory żeby zróżnicować efekt.

6 utrwalasz to teraz tylko tak żeby nie zdmuchnąć pigmentu, teraz może być sido, od gładkiego lepiej będzie sól odpryskiwać w następnym kroku

7 sól przyklejona na lakier do włosów. Można stosować oddzielnie bo daje ten sam efekt, ale są pewno ograniczenia. Sól pokazuje Ci dokładnie gdzie będą odpryski, kontrolujesz ich ilość wielkość, natomiast lakier zmywasz ile tylko chcesz, trochę mniejsza kontrola i wszystko zależy od grubości warstwy lakieru do włosów, musi być taka sama na całym modelu. Różnie schodzi w zależności od grubości. jeszcze nie zmywamy. ten krok utworzy Ci odpryski do rdzy.

8 kolor właściwy na to znowu lakier i sól

9-11 coraz jaśniejsze tony koloru właściwego, teraz masz odpryski czy raczej przebarwienia koloru podstawowego, Nie maluj po całości raczej delikatnie tonuj

12 zmywasz sól i psikasz matem żeby zabezpieczyć lakier do włosów. teoretycznie mokra sól się sama przyklei, lakier do włosów nie jest tu potrzebny, ale lepiej daj.

Further application of a rusty filter. filtr rdzawy daje zacieki wokół odprysków.

 

edit

 

Naprawdę nie wiem co się stanie jak połączysz sól i sido, nikt tak nie robił do tej pory. Tak sól zrywasz, lakier normalnie się zmywa, ale nie w tym tutorialu. Tu służy tylko do przyklejenia soli. Sido stosuje się na ogół żeby zabezpieczyć farbę olejną bazową przed olejnymi washami, filtrami czy zaciekami. Daje też gładką powierzchnię potrzebną do stosowania olei.

Link to post
Share on other sites

Wszedłem w ten wątek, bo niedługo zacznę kleić swojego T900.

Widzę, ze kolega ma problem z krzywą ramą. Niedawno wypróbowałem taki sposób. Robiłem Renault F1 Hellera w skali 1:18. Ponieważ model nie grzeszył dokładnością to naciągałem części, żeby pasowały. W efekcie cały nadwozie wyszło skręcone. Jedno koło byłoby w powietrzu tak z 5 mm. Więc wziąłem kawałek grubej sklejki i przyciskając kastę 5 kg młotkami przykleiłem ją klejem CA do tej sklejki. Na drugi dzień całość włożyłem do garnka i zalałem na kilka minut prawie wrzącą wodą. Potem debonderem rozpuściłem klej i odkleiłem nadwozie - jest proste.

Link to post
Share on other sites

Dziękuję panowie za pomoc i sugestie, to że nie odpowiadam to nie znaczy, że nie czytam waszych porad.

Mam pytanie, bo jakoś nie widzę tego na zdjęciach. Czy możliwe jest, żeby amortyzator był zamontowany szerszą średnicą do dołu? Tak jest w instrukcji a według mnie to jest bez sensu, wszelka woda przecież zostanie w środku. Moim zdaniem to pomyłka.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.